Środa 16 Października 2019r. - 289 dz. roku,  Imieniny: Ambrożego, Florentyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

Książka Rudolfa Jaworka

dział: "Na zachodzie bez zmian?"

Wszystkich w dziale: 36, strona 7 z 36
<<<  -  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  -  >>>


Część 7
Wielkopolska: Jak już wspomniano, w r. 1134 Albrecht Niedźwiedź usadowił się na lewym brzegu Łaby a w r. 1157 zajął gród Brandenburg. Od tego czasu datuje się powstanie marchii nazwanej wg nazwy zdobytego grodu. W dalszych latach marchia ta rozszerza swe panowanie na dalsze tereny na wschodzie, opanowuje okolice Berlina i pojawia się w trzecim dziesięcioleciu u granic Polski.

Pierwsze próby opanowania przez nią Wielkopolski podjęte w 1259r. (gród Zbąszyń) nie powiodły się. Wtedy Brandenburczycy uderzyli na Pomorze Zachodnie, zwłaszcza jego tereny sąsiadujące z Wielkopolską, zyskując korzystną pozycję do dalszych ataków na polskie ziemie. Zygmunt Wojciechowski op.cit. pisze:

„Stosunki z Wielkopolską zrazu układały się jeszcze pokojowo, aż do chwili kiedy marchia zajęła (1266) gród Santok, położony w widłach Noteci i Warty, już w początkach XII wieku określany mianem „klucza królestwa polskiego”. Jeszcze raz próbowano pacyfikacji, ale teraz bez powodzenia. Marchia poczęła wdzierać się w żywe ciało Wielkopolski, posuwając się szlakiem Noteci na północo-wschód i zagrażać Pomorzu gdańskiemu. Wtedy po stronie gdańskiej i wielkopolskiej przyszło do opamiętania. Gdy Brandenburczycy w r. 1272 oblegali Gdańsk książę wielkopolski Bolesław Pobożny przyszedł z odsieczą i Gdańsk z oblężenia uwolnił. Później, młodziutki 16-letni książę wielkopolski Przemysław II, podjął w stosunku do marchii działania rewindykacyjne. W r. 1278 w rękach polskich znalazł się z powrotem Santok...

Klin nowomarchijski złowrogo zaciążył nad losami późniejszego stosunku Pomorza zachodniego do Polski. Przesądził o tym, że Polska do ujść Odry nie wróciła. ...w XIII wieku Pomorze zachodnie znalazło się bez reszty pod wpływami politycznymi marchii i podlegało jej jako lenno.

Akcja zaborcza marchii wywołała w Polsce, a zwłaszcza w Wielkopolsce, żywą reakcję. Arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka skarżył się w r. 1285 stolicy apostolskiej, że „i inne zła powiększone zostały przez najazd tego narodu (sc. niemieckiego), gdyż naród polski jest przezeń uciskany, pogardzany, podbijany, pozbawiany chwalebnych praw i obyczajów ojczystych, w nocnej ciszy napadany we własnych dobrach”.

Nie ograniczono się jednak tylko do wysyłania skarg do Rzymu. Wygrywano przeciw zaborom marchii podległość ziem polskich stolicy apostolskiej: pisano m.in. we wzmiankowanym memoriale, że „teraz, gdy wdziera się lud teutoński i już wiele miejscowości w Polsce zajmuje, Waszej Świątobliwości i naszym prawom przynosi to szkodę, ponieważ z chwilą kiedy ziemie polskie zajmują książęta niemieccy podlegający cesarstwu, dostają się one do imperium i tak Kościół rzymski zostaje ogołocony z własnego dominium”.

Równolegle z tym podjęto miejscowe kroki zapobiegawcze: nastąpiło definitywne zbliżenie między Wielkopolską, a Pomorzem gdańskim.

W szczególności ostatni książę Pomorza gdańskiego, Mszczuj II, i książę Wielkopolski Przemysław II zawarli w r. 1282 układ na przeżycie, przewidujący sukcesję Przemysława II na Pomorzu, na wypadek gdyby przeżył księcia gdańskiego. To też niebawem miało nastąpić.

W dziejach wewnętrznych Polski układ z r. 1282 jest zdarzeniem ważnym z tego względu, że rozpoczyna okres starań o odnowienie jedności państwowej Polski. Początki tych starań łączą się z niebezpieczeństwem niemieckim.


Pomorze: Pomorze Wschodnie (Gdańskie) już wcześniej zostało utworzone. Feliks Koneczny pisze (op. cit s. 102)

„Podległe niegdyś zwierzchności królów polskich , a następnie Wielkich Książąt Krakowskich, zerwało do reszty łączące je z Polską węzły państwowe. Stało się to przy sposobności sporów w łonie książąt wielkopolskich, w które wmieszał się też Henryk Brodaty. Wrzała tam walka pomiędzy Władysławem Laskonogim (wygnanym poprzednio z Krakowa) a jego bratankiem Władysławem Odoniczem. Henryk Brodaty pospieszył na pomoc Odoniczowi i pomógł mu zdobyć Kalisz. Wkrótce jednak Laskonogi znowu był górą i bratanka wygnał. Henryk Brodaty zmienił tymczasem swoją politykę i nie chciał już powtórnie Odoniczowi pomagać; natenczas ten zwrócił się o pomoc do księcia pomorskiego Świętopełka, ożeniwszy się z jego siostrą. Świętopełkowi bardzo to było na rękę, wyprawił się tedy do Wielkopolski i zdobył nawet sam Poznań. Natenczas trzej książęta polscy: Wielki książę Leszek Biały (jako zwierzchnik Pomorza), Konrad Mazowiecki i Henryk Brodaty przedsięwzięli wspólną wyprawę na pomoc Laskonogiemu i żeby się dokładniej umówić, zjechali się w Gąsawie w roku 1227. Tutaj napadł ich zdradziecko Świętopełk morderczym zamachem; Leszka zabili siepacze, a Henryk Brodaty ledwie się zdołał ocalić. Laskonogi wygnany z Wielkopolski umarł w gościnie na Śląsku, a Świętopełk nie troszczył się już odtąd o krakowskie zwierzchnictwo. Tak straciła Polska ujście Wisły i dostęp do morza Bałtyckiego.

Ten etap naszej historii jest różnie komentowany przez naszych historyków. Podczas gdy F. Koneczny widział w Świętopełku wroga, Michał Bobrzyński („Dzieje Polski w zarysie” PiW W-wa 1987 s.150) przypisuje mu dalekowzroczność, a jego zmagania z Krzyżakami ocenia pozytywnie. Według tego autora (op. cit. s.150) „Był pierwszym, który poznał się na grożącym od Krzyżaków niebezpieczeństwie. W roku 1242 rozpoczął on rozpaczliwą z Zakonem walkę. Podniecone przez niego straszne powstanie Prusaków wstrząsnęło potęgą Zakonu, ale Świętopełk , mając przeciw sobie Stolicę Apostolską oraz posiłkujące Krzyżaków wojska niemieckie i polskie uległ ostatecznie w roku 1255 przemocy i zaledwie się przy swoim dziedzictwie utrzymał. Nie lepiej też powiodło się później wstępującemu w ślady ojca, równie dzielnemu Mszczugowi.”

Mazowsze i Zakon Krzyżacki: Z książki M. Bobrzyńskiego (op. cit. s.148-149) możemy zaczerpnąć wiadomości o stosunkach z nowo tworzącym się na płn. granicy kraju państwem Krzyżaków. I tak Mazowsze w r. 1185 przeszło na Kazimierza Sprawiedliwego a po jego zgonie przypadło jego synowi Konradowi. Ten, zgodnie z ówczesną misją władców chrześcijańskich starał się mieczem zmusić pogańskich sąsiadów z płn. do przyjęcia chrześcijaństwa i poddania się jego władzy. Niestety nie bardzo dawał sobie radę z broniącymi swej ziemi i swych tradycji sąsiadami. Jego metody i zdzierstwa połączyły Prusaków, którzy w akcie zemsty spustoszyli całe Mazowsze.

Kroniki odnotowują: Oburzenie powstało w Polsce i jej książęta zorganizowali wspólną wyprawę (1222 r.) przywracając Konradowi utracone ziemie i utrwalając na zdobytych w Prusach terenach biskupstwa.

Jednak ludy zamieszkałe w Prusach nie dawały za wygraną i odwzajemniali się księciu napadami na jego ziemie. M.Bobrzyński pisze (op. cit. s. 149, 150):

„Starał się Konrad dopomóc sobie założeniem zakonu braci rycerskiej przeciw Prusom, której zamek dobrzyński nadał. Kiedy nareszcie i ci zadaniu nie podołali, sprowadził w roku 1225 zakon krzyżacki niemiecki, nadał mu ziemię chełmińską i łobawską w lenno, a hojnym tym uposażeniem obronę przeciw Prusom sobie i Mazowszu zapewnił.

Nie przeczuwał, jak srogiego ściągnął na siebie i na całą Polskę wroga. W wieku XIII, zajęci ugruntowaniem swojej potęgi, Krzyżacy nie dali jej jeszcze uczuć Polakom, od których najskuteczniejszego doznawali poparcia. Ówczesny mistrz zakonu Herman Salza postarał się przede wszystkim o przywileje cesarza Fryderyka II i papieża Grzegorza IX, potwierdzające nadanie Konrada i udzielające Zakonowi ziemie, jakie by na poganach zdobył. Tak zabezpieczeni skierowali Krzyżacy na razie usiłowania swe wyłącznie ku podbiciu Prusaków. Prowadzono je z systematycznością niemiecką, posuwając się powoli, ale nieustannie naprzód i zakładając coraz to dalej wysunięte grody. W ten sposób powstawały kolejno na ziemi pruskiej Toruń, Chełmno, Marienwerder, Elbląg, Braunsberg, Heilsberg, a wszystkie te warowne miasta, zaludnione niemieckimi kolonistami, zapewniały w podbitym kraju panowanie Krzyżakom.

Srogie to były i bezwzględne rządy dla Prusaków, niebezpieczne sąsiadom, Pomorzanom i Litwie.

Tymczasem zakon krzyżacki ujarzmiwszy Prusy zwrócił się przeciw pogańskiej Żmudzi i Litwie. Połączeni z zakonem Kawalerów Mieczowych Krzyżacy zmusili już w roku 1252 księcia litewskiego Mendoga do przyjęcia chrześcijaństwa i poddania się ich wpływowi, w zamian za co wyjednali mu od papieża koronę królewską. Ale już w roku 1261 zerwał się Mendog, zrzucił z siebie koronę, chrześcijaństwo i krzyżacką zawisłość i zgromił stanowczo Krzyżaków.

Na nieszczęście zatargi dynastyczne pomiędzy litewskimi książęty utorowały znów orężowi Zakonu ubitą na Litwę drogę. Zakon przetrwał srogie walki z Pomorzem i Litwą, stłumił wszystkie powstania Prusaków, a w roku 1268 narzucił Litwie ze swego ramienia słabego Świntoroga na księcia...
...

Wszystkich w dziale: 36, strona 7 z 36
<<<  -  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  -  >>>

16 Października 1921 roku
Urodził się Andrzej Munk, reżyser filmowy.


16 Października 1946 roku
Skazany na śmierć zbrodniarz wojenny Herman Goering popełnił samobójstwo.


Zobacz więcej