Środa 16 Października 2019r. - 289 dz. roku,  Imieniny: Ambrożego, Florentyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

Książka Rudolfa Jaworka

dział: "Na zachodzie bez zmian?"

Wszystkich w dziale: 36, strona 12 z 36
<<<  -  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  -  >>>


Część 12
Czas ten charakteryzuje się rozkładem państwa krzyżackiego. W r. 1440 powstaje w jego ramach przy udziale miast tzw. Związek Pruski, którego przedstawiciele, w r. 1454 zwracają się do Kazimierza Jagielończyka z prośbą o wzięcie Prus w poddaństwo.
Król wydaje przywilej inkorporujący państwo Zakonu krzyżackiego do Polski. Zakon jednak nie dał za wygraną. Zdołał zadać nawet klęskę wojskom króla pod Chojnicami lecz armia polska odzyskawszy siły zajęła w r. 1457 Malbork, a w r. 1462 w bitwie pod Żarnowcem zmusiła Krzyżaków do odwrotu.
Na mocy drugiego pokoju toruńskiego (19. X. 1466) podzielono państwo krzyżackie na dwie części. Zachodnia miała pozostać w ramach Królestwa Polskiego jako Prusy Królewskie. Połowa Wschodnia (Prusy Wschodnie) miała pozostać przy Zakonie, ale na prawach lenna Polski. Część leżąca na terenie Inflant miała zachować niepodległość.

Za kolejnych królów polskich Jana Olbrachta (1492-1508) i Aleksandra Jagielończyka (1501-1506) niewiele się zmieniło. Co prawda Olbracht po klęsce bukowińskiej przygotował się do wyprawy przeciw Zakonowi lecz przeszkodziła mu w tym jego śmierć!
Aleksander Jagielończyk podjął działania dyplomatyczne zmierzające do stabilizacji na płn. kraju, jednak rewolucyjne zmiany na tym obszarze nastąpiły dopiero za Zygmunta I Starego. Miał wtedy miejsce uwieczniony przez Matejkę w obrazie „hołd pruski”. N. Davies (op. cit. s.200) poświęca tym zdarzeniom niewiele miejsca:
„Konflikt z Moskwą leżał u podstaw ostatniej wojny krzyżackiej. Car przekonał Albrechta von Hohenzollerna, aby zażądał zmian w ustaleniach pokoju toruńskiego z 1466 r., i w r. 1519 nadgraniczne potyczki nagle przekształciły się w wojnę. Zaatakowano Królewiec i wielki mistrz uniknął haniebnej kapitulacji jedynie dzięki temu, że na czas przyszli mu w sukurs duńscy i niemieccy najemnicy.
Na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy oddziały katolickiego Zakonu Krzyżowego zostały zdziesiątkowane wskutek masowego przechodzenia rycerstwa na luteranizm. Armia wielkiego mistrza stopniała.
Aby zachować środki egzystencji, ubłagał on w 1525 r. Zygmunta, by obrócił Prusy w zeświecczone ziemie lenne Królestwa Polskiego i przyjął jego kandydaturę jako ich dziedzicznego księcia.
Pierwszy akt hołdu pruskiego odbył się 10 kwietnia 1525 r. na rynku krakowskim. Odtąd Albrecht von Hohenzollern miał pozostać lojalnym poddanym Polski oraz aktywnym uczestnikiem życia politycznego w kraju.”


Szerzej tło tego zdarzenia opisuje Z. Wojciechowski (op. cit. s. 102-104):
„Albrecht u schyłku 1522 r. zbliżył się do Lutra i za jego jak również Melanchtona zachętą, wystąpił z projektem zamiany państwa zakonnego na państwo świeckie, pozostające bezpośrednio pod rządami Albrechta i jego dynastii, lennie zaś poddane Polsce. Z początkiem 1525 r. projekt ich wszedł pod obrady polskiego senatu.
By zdać sobie sprawę z decyzji, która zapadła w senacie, trzeba mieć na oku cele, jakie Polska miała w stosunku do Prus krzyżackich i perspektywy, które otwierała propozycja Albrechta:
Polska przez cały przeciąg sporu (od 1497) stała na gruncie traktatu toruńskiego z r. 1466, i z chwilą kiedy wielki mistrz zasady te przyjął, nie sposób było jego propozycję odrzucić. Pozostawała jednak sprawa, czyby nie odrzucić planu sekularyzacji i pod tą osłoną nie zniszczyć ośrodka niemieckiego na Wschód od Wisły; decyzja zapadła jednak inaczej, a przesłanki jej wydają się następujące;
Pamiętać mianowicie należy, że na skutek objęcia tronu cesarskiego w r. 1519 przez wnuka Maksymialianowego, Karola V, dokonało się połączenie w jednym ręku korony hiszpańskiej i cesarsko - niemieckiej, a tym samym utworzył się w środkowej i południowo-zachodniej Europie potężny blok państwowy ciążący nad sąsiadami. Skutki tego połączenia koron pierwsza poczuła Francja, pobita 25 lutego 1525 pod włoską Pawią, gdzie do niewoli wpadł sam król francuski Franciszek I.

Współczesnym mogło wydawać się, że stoją przed widmem nowej niemieckiej hegemonii w Europie; w tych warunkach zjawiskiem dla przeciwników Niemiec pomyślnym było pojawienie się i działalność Lutra w Niemczech, osłabiająca spoistość i prężność Niemiec. Taki niedwuznaczny pogląd przedstawił r. 1524 król francuski Franciszek I posłowi polskiemu Hieronimowi Łaskiemu, przybywającemu w celu zawarcia przymierza polsko-francuskiego.

W Polsce chwila rozpoczęcia obrad nad propozycjami Albrechta zbiegłą się z nadejściem wiadomości o klęsce i wzięciu do niewoli Franciszka. Pod tym zapewne wpływem postanowiono zgodzić się na sekularyzację Zakonu w Prusach., aby w ten sposób okazać się wobec skłaniających się do protestantyzmu książąt niemieckich sympatykiem nowej wiary, a w każdym razie, by ich ku sobie nie zrazić i móc na nich liczyć w wypadkach dalszego wzrostu ambicji cesarstwa.
W ten sposób od zarania protestantyzmu w Niemczech Francja i Polska weszły na linię stałego i systematycznego popierania księstw protestanckich jako przeciwwagi dla imperialistycznych roszczeń Habsburgów. O tym należy pilnie pamiętać, chcąc zrozumieć dzieje Polski, aż do końca XVII wieku. Tymi samymi przesłankami kierowali się później Zygmunt August i Stefan Batory pozwalając na otwarcie widoków na lenno pruskie brandenburskiej linii Hohenzollernów.

Kilkadziesiąt lat potem Zygmunt II zawarł wprawdzie przymierze z Habsburgami, ale tradycyjne stosunki polsko- francuskie wpłynęły na stosunek jego do postulatów brandenburskich w sprawie pruskiej. To go oczywiście nie usprawiedliwia, ale wiele wyjaśnia. Jeszcze później nieszczęsny traktat welawsko-bydgoski w r. 1657, znoszący zwierzchnictwo lenne Polski nad Prusami Wschodnimi, w dużym stopniu został zawarty w chęci uzyskania poparcia Francji dla zamiany tronu polskiego na tron dziedziczny.
U schyłku tego stulecia popsuły się stosunki francusko-brandenburskie i wtedy właśnie – za Sobieskiego – jawiła się możność rewindykacji Prus Wschodnich przez Polskę. Ale stosunki francusko-brandenburskie uległy następnie wygładzeniu i król Stanisław Leszczyński w królu pruskim widział przystań dla swych marzeń o koronie.
Bardzo zepsuły się relacje francusko-brandenburskie w czasie wojny siedmioletniej 1757-1763; niestety Polska wówczas była za słaba, by móc z tego wysunąć korzyści. U schyłku XVIII wieku oba państwa, Francja i Polska, wróciły na szlak tradycyjny. Napoleon walczy zawzięcie z Austrią, układa się natomiast z Prusami. Traktat francusko-pruski z r. 1795 stanowił podstawę dla ruchów Napoleona w Europie, kilka zaś lat przedtem stronnictwo patriotyczne całą swoją koncepcję polityczną, objawioną na sejmie czteroletnim, oparło na współdziałaniu z Prusami.
I Francji i Polsce te związki na dobre nie wyszły. Polskę przyprawiły o utratę niepodległości, Napoleona zmusiły do wojny z Prusami, zaprowadziły pod Jenę i Auerstädt. Prostą konsekwencją tych bitew stało się odnowienie Polski pod postacią Księstwa Warszawskiego.

Odbiegliśmy od zdarzeń z r. 1525, ale sprawiedliwa ich ocena nie jest możliwa bez rzucenia ich na szerokie tło polityczne. Stojąc na gruncie stanu rzeczy z czasów Zygmunta I pamiętać nadto należy, że cierniem sprawy pruskiej były do tego czasu roszczenia, jakie w stosunku do Prus wysuwali cesarz i papież. Papiestwo odmawiało zatwierdzenia pokoju toruńskiego i tym samym stwarzało Polsce duże trudności polityczne. Sekularyzacja Prus przecinała te problemy, gdyż protestancki książę pruski nie mógł odwołać się ani do cesarza, ani do papieża.

Zauważyć następnie należy, że do dziedziczenia w lenno pruskie dopuszczoną została w r. 1525 tylko tzw. frankońska, a nie elektoralna linia Hohenzollernów. Gdyby następcy Zygmunta I nie ustąpili od tej zasady, lenno pruskie byłoby spadło na Polskę po bezpotomnym zgonie syna księcia Albrechta.
Nie wynika z tego jakoby Brandenburgia od zarania Księstwa Pruskiego nie objawiała zamiarów dalszych od tych, które przez stronę polską przyjęto w r. 1525. Nadmienić jednak trzeba, że Zygmunt I w stosunku do tych zamiarów był oporny. Wprawdzie w r. 1535 wydał był córkę swoją i Barbary Zapolyówny za mąż za elektora brandenburskiego Joachima II, ale w cztery lata potem odmówił elektorowi przeniesienia lenna na jego linię w wypadku wymarcia linii frankońskiej.
W Prusach Wschodnich Brandenburgia osiągnęła więc za Zygmunta I sukces tylko częściowy. Większe powodzenie miała natomiast w tym czasie na Pomorzu Zachodnim, gdzie w r. 1529 wymówiła układ o spadkobranie w wypadku wygaśnięcia linii książąt zachodnio-pomorskich. Po 120 latach zostało ono włączone do Brandenburgii...”


Wracając do owej znaczącej daty hołdu pruskiego trzeba podkreślić, że zakończyła ona 300 letnie zmagania Polski broniącej katolicyzmu przed Krzyżakami, których do Polski sprowadzono dla jego szerzenia. (N. Davies op. cit. s.226)
W następnych latach jesteśmy świadkami rozszerzania wpływu dynastii Habsburgów, na płdn. Polski, drogą koligacji małżeńskich, i jak już wspomniano, również drogą dziedziczenia, na płn- zach. jej granic - Brandenburgii.
Nie równoważyły tych ubytków pewne poszerzenia wpływów Polski na terenie Inflantów. Znaczącym wydarzeniem regulującym sprawy ziem nadbałtyckich był Zjazd w Szczecinie (1570r.) i chociaż cesarz wpłynął na niekorzystną treść zawartego tam układu, w praktyce jednak jego postanowienia zostały jedynie na papierze (Z. Wojciechowski op. cit s. 111)

W drugiej połowie XVI w. brzeg Bałtyku znajdujący się pod rządami Polski i Litwy uległ rozszerzeniu. Król wypowiedział w tym czasie zdanie, że „morze. które oblewa jego państwo, podlega jego władzy i jurysdykcji”. Jednak ów król wówczas panujący – Zygmunt August, podjął fatalną dla przyszłości Polski decyzję (na sejmie w Piotrkowie 1563) Zezwolił na sukcesję Prus na linię elektoralną brandenburską.
Zygmunt August nie posiadał potomstwa. Jako swego następcę na tronie polskim wskazał Henryka Walezjusza – brata króla Francji. Było to wskazanie kontynuowania polityki Jagiellonów, których dynastia największe zagrożenie widziała we wzrastającej potędze domu Habsburgów. Ci, zgodnie ze swą tradycją poszerzania imperium przez koligacje rodzinne, ugruntowawszy swe władztwo w Czechach i na Węgrzech – wystąpili o tron polski.
Senat popierał ich kandydaturę a ówczesny prymas Polski obwołał nawet Habsburga (Maksymiliana II) królem Polski. Sprzeciwiło się tej kandydaturze zgrupowanie szlacheckie pod wodzą kanclerza koronnego Jana Zamoyskiego......

Wszystkich w dziale: 36, strona 12 z 36
<<<  -  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  -  >>>

16 Października 1805 roku
Urodził się Julian Ordon, oficer Wojska Polskiego (zm. 1887)


16 Października 1959 roku
Zmarł George Marshall, amerykański generał i polityk.


Zobacz więcej