Piątek 22 Listopada 2019r. - 326 dz. roku,  Imieniny: Cecylii, Marka

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.10.19 - 17:20     Czytano: [199]

Dział: Głos Polonii

Kochał Polskę


Minęło 10 lat od chwili, gdy odszedł od nas do domu Pana dr Jan Pyszko, wielki patriota, filozof, znakomity chirurg, autor wielu prac naukowych, prezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii i Organizacji Narodu Polskiego - Liga Polska zarejestrowanej w Warszawie, współzałożyciel międzynarodowego komitetu dla osądzenia zbrodni komunistycznych "NORYNBERGA II i współzałożyciel GI KWORUM.
Jan Pyszko zmarł 18 października 2009 roku w Szwajcarii.

W 2005 roku prezes Ligi Polskiej zdecydował, że wystartuje w wyborach na prezydenta RP, chciał reprezentować również Polaków mieszkających na obczyźnie. To były diametralnie inne czasy, pamiętamy jak rządzący wówczas w Polsce odnosili się do naszych rodaków mieszkających poza granicami naszego kraju, Jan Pyszko chciał to zmienić, chciał spowodować by wszyscy Polacy bez względu na miejsce zamieszkania byli traktowani jednakowo, aby brali udział w rozwoju Polski.

Pamiętam naszą rozmowę z p. Janem, kiedy to przed podjęciem decyzji o kandydowaniu pytał mnie o zdanie. Wiedziałem, że powinien startować, ale tak na chłodno zdawałem sobie sprawę z ogromu trudności jakie są przed nim, ilu będzie miał agresywnych przeciwników a ze zdrowiem nie było już wówczas najlepiej. Wypowiedziałem się wówczas zgodnie z moim sumieniem. Spodziewałem się ostrej reprymendy, ale nic takiego się nie stało, przyznał, że zdaje sobie z tego sprawę, że może przypłacić to zdrowiem, ale nie może inaczej. Wierzył, że będzie miał poparcie, szczególnie wśród Polonii. Niestety rzeczywistość okazała się przykra dla Jana Pyszki, ale również i dla nas, ludzi pomagających mu i chroniących przed politycznymi hienami.

Dr Jan Pyszko był wizjonerem, wiedział co należy zrobić, by ukochana Polska rozkwitała, była wielka i bogata, w jego programie były m.in. kwestie, które dopiero dziś wprowadza w życie Prawo i Sprawiedliwość. Jestem w posiadaniu nagrań z kampanii wyborczej z 2005 roku, kiedy w prawyborach we Wrześni mówił m.in. o matkach Polkach, którym bardzo współczuł i proponował, co wywołało aplauz wśród zgromadzonych, by mogły wcześniej nabywać prawo do emerytury a uzależnione by to było również od ilości urodzonych dzieci.

Jan Pyszko wiedział co trzeba zrobić, żeby Polska była wolna i bogata. Wówczas w wielu jego przemówieniach, w radiu chicagowskim czy tekstach, publikowanych w wolnych mediach, przewidywał najbliższą przyszłość naszej ukochanej Ojczyzny. On wiedział co nas czeka. Ale co z tego, mało kto go słuchał; politycy, tzw. znawcy okrągłostołowi, ludzie mediów wręcz drwili sobie z jego osobowości, charakteru i mądrości.

Pamiętam również słynną debatę prezydencką w TVN24, na którą zaproszeni byli oprócz Jana Pyszki, Adam Słomka i Stan Tymiński a prowadzącym był wówczas redaktor Morozowski, który za wszelką cenę chciał ośmieszyć i wykpić kandydatów. Pierwszy nie wytrzymał Adam Słomka, który po nieskrępowanym wypowiedzeniu się zerwał mikrofon i wyszedł ze studia a za chwilę uczynił to samo Tymiński mówiąc, że tak wrednych dziennikarzy to on nie widział nigdzie. Jan Pyszko pozostał w studiu, jak widać był bardziej odporny psychicznie, powiedział co myśli o red. Morozowskim i innych prominentnych działaczach. Perfidia dziennikarza, gospodarza debaty polegała na tym, że gdy program się zakończył, nawet nie wstał by pożegnać gościa. Jan Pyszko wstał i podszedł do rozwalonego w fotelu Morozowskiego i podał mu rękę, on z grymasem, tłumacząc się, że ma z tyłu dużo kabelków i nie może wstać, podniósł dłoń…. Obraz nędzy i rozpaczy. Taka była Polska, rządzona wówczas przez takich samych ludzi jak red. Morozowski.

Jan Pyszko z okazji inauguracji GI KWORUM w blogosferze pod koniec 2006 roku napisał w słowie wstępnym: „Opcja polityczna, trzymająca w swych rękach środki medialne i korzystająca z możliwości dezinformacji i manipulacji wyborców, ma największe szanse wyborczego zwycięstwa. Taka opcja polityczna powstała w Polsce podczas kameleonowej transformacji okrągło stołowej i Magdalenki, kiedy to władza socjalistyczno-bolszewicka, pod sztandarem demokracji i dobrobytu kapitalistycznego, przerodziła się w władzę socjalistyczno-libertyńską, zaś w celu uwiarygodnienia się, staro-nowa opcja polityczna przeprowadziła między sobą nowy podział kluczowych stanowisk państwowych poprzez zmiany personalne z byłej opcji politycznej, lub tylko zmianą ich nazwisk. Tą samą drogą transformacji podążały również środki medialne, które z małymi wyjątkami, jak np. tygodnik "Nasza Polska", pozostały w rękach staro - nowej nomenklatury, zamieniając tylko dotychczasowego patrona, Moskwę na Brukselę”.
Za kilka miesięcy w przyspieszonych wyborach parlamentarnych w 2007 roku wygrała Platforma Obywatelska, która z PSL rządziła Polską długie 8 lat, doprowadzając nasz kraj do ruiny a korupcja osiągnęła apogeum. W miedzy czasie wydarzyły się 3 katastrofy lotnicze, które wstrząsnęły krajem, szczególnie ta pod Smoleńskiem, gdzie zginęła elita państwa polskiego, do dziś oficjalnie nie wyjaśniona, chociaż śledztwo wykazało, że prawdopodobnie był to zamach.

Jan Pyszko był wielkim patriotą, wiele osiągnął w pracy zawodowej mógł przecież na emeryturze spokojnie odcinać kupony, ale on postanowił zrobić coś dla kraju, który bardzo kochał, nigdy nie zapomnę jego szklistych oczu gdy rozbrzmiewał hymn Polski, nie zapomnę długich rozmów o Polsce. To był wielki człowiek, niech odpoczywa w pokoju.

Zbigniew Skowroński





Wersja do druku

Perth - 27.10.19 11:18
Z przykrością klikam raz po raz z nadzieją i z ciekowości, kto TU jeszcze pamiętał o Tym Człowieku który kochał Polskę i Współtworzył KWORUM. Po bardzo ciepłym wspomnieniu Pana Redaktora oczekiwałem, że bedzie tu dużo komentatorskich wpisów jako dowody pamięci o dr Janie Pyszko. Niestety,... i to pozostawiam bez dalszego komentarza...

Perth - 20.10.19 11:51
Dziękując za wspomnienie o śp. dr Janie Pyszko, chcę podać pewien szczegół - pominięty i mniej znany Czytelnikom Kworum. To podłe zachowanie się człowieka o nazwisku Morozowski legitymuje to co robił jego ojciec
Jodek Mordka Mordechaj Mozes/Mieczysław Morozowski/ i matka towarzyszka z PPR.
Niestety, Morozowski nie wyjechał z Polski do Izraela po marcowej hucpie 1968 roku . Wraz Siekielskim tez o lewym życiorysie zasłynął taśmami z Renatą Berger w tle. O czym wspominałem we wcześniejszych wpisach jako dodatek to wierszy Mirka Krupińskiego.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Listopada 1989 roku
Polska Miss - Aneta Kręglicka zdobyła tytuł Miss World.


22 Listopada 1940 roku
Zmarł Wacław Berent, polski prozaik, poeta, eseista i tłumacz okresu modernizmu (ur. 1873)


Zobacz więcej