Poniedziałek 22 Lipca 2019r. - 203 dz. roku,  Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.05.19 - 16:31     Czytano: [378]

Zrobili wszystko by przegrać





To nie klęska, to nie nokaut - to skutek głupoty, pogardy dla zwykłych ludzi, zaprzaństwa i braku programu, zwłaszcza gospodarczego. I nawet kapitan Roman nie zmieni kursu, bo trzeba wiedzieć do jakiego portu się płynie.

UE i Europę czekają wielkie zmiany, Koalicji Europejskiej już nie ma, ten projekt zakończył niechlubnie swój krótki żywot, PO jest w szoku, PSL w zapaści ideowej, zyskało tylko SLD i jest w amoku. To osobista klęska przewodniczącego G.Schetyny i pogrom PO i Nowoczesnej, to nie początek drogi, ale raczej początek końca i ślepy zaułek „Totalnych Europejczyków” i wrogów polskiej racji stanu. To katastrofa PSL-u i osobiście prezesa Wł.Kosiniaka-Kamysza, mimo uzyskania 3 mandatów, bo to klęska wizerunkowa na wsi PSL-u (70 proc. głosów na PiS). KE powinna podziękować za współpracę redaktorowi - reżyserowi T. Sekielskiemu, uniwersyteckiemu wykładowcy Jażdżewskiemu i oczywiście wysłać pączki i drożdżówki „królowi Europy” D. Tuskowi, a prezydent Gdańska A. Dulkiewicz, która w przeddzień wyborów urządziła paradę gejów- tęczowy berecik. Te wybory to punkt zwrotny, nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Nic dziwnego, że dość kiepskiemu aktorowi M. Stuhrowi, wygłaszającemu coraz bardziej kabotyńskie opinie „trudno ogarnąć to rozumem” - oczywiście trzeba posiadać rozum i odrobinę przyzwoitości i wtedy znacznie to łatwiej ogarnąć. To koniec przewodniczącego G.Schetyny jako przywódcy totalnej opozycji, który nie może dalej zaklinać rzeczywistości wraz z GW i TVN-em. To się musiało tak skończyć dla politycznej tandety, totalnej pogardy dla zwykłych Polaków i wartości chrześcijańskich, dla celebrytów i pyszałków pokroju Kingi Rusin, T.Lisa czy M.Olejnik. PO zapewnia, że Koalicja „zrobiła wszystko co mogła”, ale ponieważ coraz mniej może to nic mądrego nie zrobiła poza rosnącą agresją i porażającą głupotą.

Eurodeputowany PO J. Lewandowski, który tak bardzo śmiał się z modernizacji polskiej wsi, ze świń i krów wyszedł na przysłowiowego osła (70 proc. poparcia PiS na wsi) i ogromna akceptacja programów społecznych wśród polskich rodzin (80mld zł rocznie). Teraz potrzeba tylko jeszcze więcej koalicji, więcej LGBT, więcej ataków na kościół, marszy równości, więcej prof. J. Staniszkis, J. Hartmana i M. Środy, K. Lubnauer, P. Rabieja, a znów będzie jesienią „wygrana o włos”, tylko jeszcze grubszy. Wynik PO jesienią poniżej 20 proc. jest coraz bardziej realny. Polska droga do znaczenia i wielkości w UE i Europie dopiero się rozpoczyna, idą zmiany cywilizacyjne i kulturowe, jest szansa, że Europa powróci do swych tradycyjnych, chrześcijańskich wartości. To wielka szansa dla Polski i Polaków.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce

Wersja do druku

(C)Hamil-ton - 03.06.19 12:20
Z cyklu "Dosadne cytaty". PZPR Tryumfuje?
Cytuję:
"...Poza tym posłowie do PE mogą wygłaszać dwuminutowe, gniewne przemówienia i uchwalać rezolucje, nawet przeciwko trzęsieniom ziemi lub lodowcom. Prawdziwe w tym wszystkim są tylko pieniądze, dzięki czemu poseł, nawet po jednej kadencji, jest ustawiony na resztę życia.
Dlatego też większość partii rozpartych w poszczególnych krajach UE w centrum politycznej sceny, traktuje PE jako rodzaj politycznej emerytury. W Polsce też - o czym świadczą kandydatury posłów zarówno z PiS,
jak i Frontu Jedności Narodu, skupiającego PZPR, ZSL i Sicherheitsdienst Polen (SD) z satelitami w rodzaju epigonów Nowoczesnej, będącej następczynią Ruchu Palikota i poprzedniczką "Wiosny" - partii najsłynniejszego sodomity w Polsce, czyli pana Ryszarda Biedronia.

Parlamentarzystą europejskim z Koalicji został m.in. Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller i Marek Belka, a w obozie przeciwnym - pan Jacek Saryusz-Wolski, który też z PZPR-owskiego komina wygartywał. Można by zatem powiedzieć, że beneficjentem tych wyborów została PZPR, gdyby nie to, że do Parlamentu Europejskiego Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński zesłał sporą część ekipy "dobrej zmiany".
Oznacza to, że jeśli wybrańcy nie zrezygnują z mandatów na rzecz uprzednio upatrzonych kandydatów, nastąpi kolejna rekonstrukcja rządu,
a na podstawie personaliów można będzie dedukować, w jakim kierunku będzie on popychał nasz nieszczęśliwy kraj...

...Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jeden wątek. Otóż zarówno rząd obozu zdrady i zaprzaństwa, jak i obecny rząd "dobrej zmiany" przyznały kilkadziesiąt tysięcy polskich paszportów Izraelitom. Pan prezydent Lech Kaczyński osobiście wręczył polskie paszporty potomstwu
stalinowskiego zbrodniarza Oskara Szyi Karlinera. Jest oczywiste, że jeśli ci świeżo upieczeni obywatele polscy wzięli udział w głosowaniu,
to raczej poparli PiS, ze zrozumieniem puszczając mimo uszu tromtadrackie deklaracje Naczelnika Państwa, że nie odda im ani guzika.
Na ten trop naprowadza nas deklaracja Forum Żydów Polskich, które zwróciło uwagę, że antysemityzm "nie popłaca", natomiast popłaca "łagodny filosemityzm".
Skoro tedy "łagodny filosemityzm" zapewnił PiS-owi najlepszy wynik, to jest prawie pewne, że już wkrótce ten filosemityzm rozgorzeje pełnym blaskiem serca gorejącego. Przybierze to postać szkalowania właśnie Konfederacji,
o ile oczywiście przetrwa ona w tych warunkach aż do jesieni. Dodatkową poszlaką, że na nią właśnie wskazuje nieubłagany palec, jest dowcip Naszego Najnowszego Przyjaciela, pana sierżanta sztabowego Jonatana Danielsa, który zażartował (Jak wam się żyje - zażartował towarzysz Chruszczow. Znakomicie - zażartowali kołchoźnicy), że Konfederacja uzyskała 4,47 procent.
Kropkę nad "i" postawił pobożny wicepremier Jarosław Gowin, któremu jacyś święci pańscy - no bo któż by inny? - podszepnęli, że politycy Konfederacji będą smażyć się w piekle politycznym z powodu swojego antysemityzmusa. Widać wyraźnie, że w obozie "dobrej zmiany" zapanowało przekonanie, że łagodny filosemityzm stanowi przepustkę do politycznego nieba, a stąd już blisko do "judeochrześcijaństwa", którego znamiona widziałem w katedrze w Essen, gdzie naprzeciw głównego ołtarza wystawiono okazałą menorę, której nie powstydziłaby się nawet świątynia zbudowana przez Heroda... KONIEC CYTATU
(-) Stanisław Michalkiewicz

Lubomir - 28.05.19 22:27
Jednak coś drgnęło po wyborach do kontynentalnego parlamentu. Czołowy włoski polityk Matteo Salvini, ciesząc się ze swojej wygranej do Parlamentu Europejskiego - ucałował na konferencji prasowej krucyfiks i zawierzył Europę Niepokalanemu Sercu Maryi. Z takimi politykami można zabiegać o ogłoszenie JPII najnowszym patronem Europy i można robić w Europie odnowę religijną, moralną, intelektualną i gospodarczą, o co tak zabiegał Papież pochodzący z Polski. Włosi, tacy jak Salvini - przechowują w swoich genach wielkie idee Renesansu i wciąż myślą, jak tu rozwinąć w Europie - nowy Renesans

Artur Sołonka - 28.05.19 5:23
Wspomnę tutaj o drużynie celebrytów
Którzy w mgle własnych zachwytów
Widzą przyszłość w Unii,
Bez komunii,
Taka jest ich moda,
Do przodu - bez Boga

Napomknę tylko o pysze
Którą wokół "widzę, słyszę"
Niejeden powiada; "jam jest"
Tym, a tym,
A tu, charyzma
Do kostek opada.

I jeszcze powiem,
Jak u dziada!

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Lipca 1807 roku
W Dreźnie Napoleon nadał Księstwu Warszawskiemu konstytucję i kodeks cywilny.


22 Lipca 2003 roku
Udaj i Kusaj, synowie Saddama Husajna, zginęli podczas ataku wojsk amerykańskich.


Zobacz więcej