Czwartek 23 Listopada 2017r. - 327 dz. roku,  Imieniny: Adeli, Felicyty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.07.17 - 13:03     Czytano: [225]

Dział: Oko Cyklopa

ZAMACH STANU? (7)



OKO CYKLOPA

Sławomir M. Kozak































Aniutkowi poświęcam…


ZAMACH STANU? (7)


Brzemienne w skutki kłamstwo


Powróćmy w naszych rozważaniach do samej daty 11-go września, do chwili pierwszej video konferencji prezydenta Busha, przeprowadzonej z bazy lotniczej Offutt. Zapewne w czasie tej właśnie konferencji podjęta została decyzja o zatajeniu przed społeczeństwem amerykańskim i światową opinią publiczną prawdy o tam, co tego dnia rzeczywiście miało miejsce. Jak sformułował to Winston Churchill, jeżeli prawda okazuje się być zbyt brutalna lub zbyt ważąca dla interesu państwowego, musi ona zostać otoczona “gwardią przyboczną kłamstw”. Lyndon LaRouche wyraził swoje do pewnego stopnia zrozumienie dla motywów, jakimi kierowali się Bush i jego doradcy przy sformułowaniu “kłamstwa podyktowanego racją stanu”, zaprezentowanego światu wieczorem 11-go września w przemowie telewizyjnej prezydenta.

Także i rosyjskie kierownictwo pod przewodnictwem prezydenta Putina oraz inne rządy, dobrze poinformowane o rzeczywistym przebiegu wydarzeń, zaakceptowały - przynajmniej jak dotąd - oficjalnie przedstawioną wersję wypadków. Tym niemniej LaRouche podkreśla, iż pozostawanie przy oficjalnie ogłoszonej wersji może zaskutkować nader tragicznymi wydarzeniami i przyczynić się do powstania znacznie bardziej kompleksowych problemów niż te, którym obecna wersja miałaby zapobiec. LaRouche konsekwentnie obstaje przy stwierdzeniu, iż nie istnieje żadna “lepsza” alternatywa dla prawdy.

Poniżej przytaczamy wybrane przykłady międzynarodowych reakcji, sygnalizujących, iż opinia światowa aż nazbyt dobrze poinformowana jest o prawdziwym charakterze wydarzeń z 11-go września. Rządy wielu państw europejskich nie są bynajmniej gotowe ślepo podążać do wytyczonego przez puczystów celu globalnej “wojny cywilizacji”, i dają temu wyraz w licznych zakulisowych “przeciekach prasowych. Im liczniejsza staje się “gwardia przyboczna kłamstw”, obfitująca w absurdalne, pojawiające się znikąd dokumenty, nazwiska “sprawców” czy też amatorskie filmy z nagranymi “samooskarżeniami”, tym wyraźniejsze stają się wewnętrzne sprzeczności oficjalnie propagowanej wersji.


Komentarze polityków i ekspertów od spraw bezpieczeństwa

Stephen Pelletiere, profesor wydziału do spraw bezpieczeństwa narodowego uczelni wojskowej Army War College, kilka dni po wydarzeniach 11 września ostrzegł na seminarium w Centrum Analiz Politycznych przed manipulacjami mass mediów, mającymi sterować opinią publiczną. Pelletiere wyraził wątpliwość, że bin Laden odpowiedzialny jest za atak: “Trudno jest mi uwierzyć, iż sprawcą miałby być bin Laden, gdyż nie posiada on środków koniecznych do zorganizowania takiej operacji". Pelletiere podkreślił też, że jak dotąd nie przedstawiono żadnych dowodów, które potwierdzałyby związek między terrorystami 11-go września a bin Ladenem. “Mass media wytykać go będą palcem. Wybrano go na kozła ofiarnego", powiedział Pelletiere. Wyraził też przekonanie, iż wysłanie oddziałów amerykańskich do Afganistanu jest najgorszym posunięciem, jakie rząd USA może w obecnej sytuacji dokonać.

Milt Bearden, były pracownik CIA, w latach 80-tych prowadzący szkolenia samego Osamy bin Ladena oraz bojówek afgańskich, wysyłanych do walki z wojskami Związku Sowieckiego, skrytykował w czasie wywiadu dla programu telewizyjnego CBS przyjętą natychmiast po ataku 11 września strategię oskarżania bin Ladena o zorganizowanie zamachów. Bearden zaapelował o przeprowadzenie szeroko zakrojonego śledztwa oraz potępił antyislamską propagandę, rozpowszechnianą w środkach masowego przekazu. Kiedy dziennikarz prowadzący wywiad obstawał przy twierdzeniu, iż “według wszelkiego prawdopodobieństwa" sprawcą ataku jest bin Laden, Bearden odpowiedział:

“Przez wiele lat zastanawiałem się, jak powstał mit wokół osoby bin Ladena. Byłem tam, w Afganistanie, w tym samym czasie, kiedy on tam przebywał. Bin Laden nie był bynajmniej bohaterem wojennym. (...) Moim zdaniem nie dotarliśmy jeszcze do odpowiedzi na pytanie, kto jest sprawcą zamachów. Nie zamierzam poprzestać na pierwszej lepszej podsuwanej mi wersji. Wielu ekspertów twierdzi, że Osama bin Laden jest jedyną osobą zdolną do takiego czynu. Według mnie, jest on co najwyżej jedyną osobą, znaną tym ekspertom. Myślę, iż powinniśmy utworzyć komisję badawczą, aby prześledzić rzeczywisty przebieg wypadków.“

W wywiadzie dla “Corriere della Sera" z 13 września, były premier Włoch, Giulio Andreotti, powiedział: “Zastanawiam się, kto pomagał terrorystom w samych Stanach Zjednoczonych. Z pewnością mieli znaczne poparcie w tym kraju. Byli to ludzie, którzy potrafili sterować samolotem, zsynchronizować ataki dokładnie według przekazów telewizyjnych. To nie byli improwizujący turyści. Terroryzm nie jest bynajmniej czymś charakterystycznym jedynie po naszej stronie Atlantyku. W Ameryce miał miejsce zamach w Oklahoma City, i nie powinniśmy o tym zapominać". Andreotti przypomniał, o powszechnym poparciu udzielanym Osamie bin Laden w okresie jego walk przeciwko wojskom sowieckim. “Byłem przekonany, iż bin Laden od dawna nie otrzymuje żadnego wsparcia, ale okazuje się, że się myliłem. Bin Laden nieprzerwanie dysponował kontaktami do wielu źródeł poparcia logistycznego i finansowego, a do niedawna utrzymywał nawet swoje biuro w Londynie" - zauważył Andreotti.

Profesor Pradetto, wykładowca niemieckiej uczelni kadrowej Bundeswehry, stwierdził w wywiadzie dla “Die Welt" z 19 września, iż członkami spisku, który doprowadził do ataku terrorystycznego w Nowym Jorku i Waszyngtonie, mogli być byli członkowie tajnych służb, których celem jest wciągnięcie krajów NATO do wojny przeciwko krajom Islamskim. Trwające przez rok przygotowania do ataku nie mogły być kierowane z obszaru Afganistanu, zauważył Pradetto: “Być może bin Laden był jednym z elementów planu, ale nie jego kluczową postacią".

Spytany, kogo podejrzewa o zorganizowanie ataku Pradetto odpowiedział: “Od momentu rozwiązania Związku Sowieckiego obserwujemy proces anarchizacji polityki światowej. W przeszłości wspólnym mianownikiem działań terrorystycznych o podłożu antyamerykańskim, antyzachodnim, antykapitalistycznym były mniej lub bardziej radykalne ideologie lewicowe, operujące z zaplecza służb specjalnych rozwiązania Związku Sowieckiego. Obecnie zarówno owa wspólna platforma, jak i udzielane jej poparcie nie istnieją. Uważam za prawdopodobne, iż byli agenci wywiadu z tych właśnie środowisk połączyli swe siły z innymi kręgami tajnych służb w celu zorganizowania zamachów." Jeśli chodzi o ostateczne cele ataku, Pradetto powiedział: “Motywem nie była tu ślepa chęć destrukcji, lecz zimna kalkulacja. Atak na najważniejsze symbole jedynego istniejącego dziś mocarstwa światowego jest przemyślaną prowokacją. Służby wywiadowcze z dalekim wyprzedzeniem potrafią skalkulować reakcję rosyjskiego kierownictwa. Dlatego też bardziej prawdopodobnym celem mogłoby być wciągnięcie NATO do wojny przeciwko blokowi państw islamskich. Niestety, dziś nadal nie jesteśmy nazbyt oddaleni od wkroczenia w tę pułapkę.“


CDN

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

23 Listopada 1227 roku
Zmarł Leszek Biały, książę sandomierski i krakowski (ur. 1186/1187)


23 Listopada 1980 roku
Włochy nawiedziło silne trzęsienie ziemi. Ofiarami tej tragedii stało się 4 tysiące osób


Zobacz więcej