Sobota 24 Czerwca 2017r. - 175 dz. roku,  Imieniny: Danuty, Jana, Janiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.12.16 - 14:15     Czytano: [407]

Nadchodzi czas odrodzenia




Szanowni Państwo!

Któż nas nie słyszał, że „wszyscy kradną”? Na pewno każdy, a poza tym – coś musi być na rzeczy, bo właśnie złodzieje ukradli mi samochód. W tej sytuacji trudno oprzeć się nastrojowi przygnębienia i beznadziejności. Podobny nastrój musiał ogarniać jeszcze przed wojną Franciszka Fiszera, który twierdził, że nie będzie w Polsce dobrze, dopóki nie rozstrzela się 700 tysięcy łajdaków. Ktoś zwrócił mu uwagę: ale panie Franciszku, może nie być aż tylu łajdaków, na co Fiszer odpowiedział, że to nic nie szkodzi; w razie czego dobierzemy z uczciwych. Więc i dzisiaj trudno byłoby oprzeć się takiemu nastrojowi, gdyby nie światełko w tunelu w postaci pana Józefa Piniora, legendarnego, jak powiadają, działacza Solidarności. Niedawno został on zatrzymany przez siepaczy z Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod zarzutem brania łapówek w zamian za obietnice załatwienia różnych spraw urzędowych. Wiadomo bowiem, że w naszym nieszczęśliwym kraju nie da się w żadnej sprawie urzędów ominąć, przeciwnie – to one w większości spraw maja ostatnie słowo, więc nic dziwnego, że znękani ludzie próbują wszystkich sposobów, by swoje sprawy w urzędach pozytywnie pozałatwiać. Wśród tych sposobów jest również korumpowanie polityków – ot właśnie takich, jak Józef Pinior – żeby za ich pośrednictwem zyskać przychylność urzędników. Wiadomo, że ad captandam benevolentiam urzędników, to znaczy – gwoli zyskania takiej przychylności, trzeba to i owo zainwestować – a nad zwalczaniem takich inwestycji czuwa Centralne Biuro Antykorupcyjne, którego siepacze właśnie pana Józefa Piniora i kilka innych osób pod takimi zarzutami zatrzymali. Wydawałoby się tedy, że nie jest to żadne światełko w tunelu, przeciwnie – że to samo jądro ciemności – gdyby nie natychmiastowa reakcja innych legendarnych postaci Solidarności, której nie mógł oprzeć się nawet niezawisły sąd. Otóż inne legendarne postacie Solidarności natychmiast pospieszyły z zaświadczeniami o nieposzlakowanej uczciwości i niewinności pana Józefa Piniora. Pośpieszył między innymi Henryk Wujec, Janusz Pałubicki, no i wreszcie – sam pan profesor Karol Modzelewski, uwieczniony w literaturze, a konkretnie w wierszu Janusza Szpotańskiego „Pan Karol i Kostuś”: „Pan Karol – polityk o sławie światowej, mąż stanu, budziciel sumienia...”. Wobec takich deklaracji niezawisły sąd nie ośmielił się zastosować wobec pana Piniora tymczasowego aresztu, co zostało obcmokane jako triumf sprawiedliwości i niezawisłości sędziowskiej. Ale jakże inaczej mógł postąpić niezawisły sąd, skoro we wspomnianym wierszu o Panu Karolu i Kostusiu czytamy: „Ach w kogóż nieszczęsny ma wpatrzyć się naród, by szukać jasnego idola, w którego umyśle zbawienia tkwi zaród? To jasne, że w Pana Karola!”

Toteż w tej sytuacji tylko patrzeć, jak do Wrocławia, gdzie mieszka pan Józef Pinior, będą zjeżdżały tłumy pielgrzymów, żeby na własne oczy zobaczyć, jak wygląda człowiek niewinny o uczciwości nieposzlakowanej. To oczywiście bardzo dobrze, bo nic tak nie przekonuje, jak żywy przykład, ale z drugiej strony to trochę niedobrze, że wśród legendarnych postaci Solidarności certyfikat niewinności i nieposzlakowanej uczciwości uzyskał tylko pan Józef Pinior. A co z innymi legendarnymi postaciami? Czyżby one...? No nie, w ten sposób daleko nie zajedziemy. W tej sytuacji pojawia się paląca konieczność, by teraz pan Józef Pinior, który certyfikat niewinności i nieposzlakowanej uczciwości już uzyskał, w taki sam sposób zrewanżował się swoim poręczycielom – żeby zaświadczył, że niewinny i nieposzlakowanie uczciwy jest również Henryk Wujec, Janusz Pałubicki, pan prof. Karol Modzelewski i Legion legendarnych postaci drobniejszego płazu. Co więcej – żeby z kolei ci, którzy w ten sposób uzyskają certyfikat niewinności od pana Józefa Piniora, zaczęli wystawiać podobne certyfikaty niewinności i nieposzlakowanej uczciwości sobie nawzajem. Dzięki temu w naszym nieszczęśliwym kraju z dnia na dzień tak by się zaroiło od niewinnych i uczciwych, że wprost nie można byłoby splunąć, by nie trafić w jakiegoś niewinnego albo przynajmniej – w uczciwego. Taka perspektywa pokazuje, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wprawdzie siepacze z Centralnego Biura Antykorupcyjnego chcieli pana Józefa Piniora pogrążyć, ale nieświadomie pokazali drogę do powszechnego odrodzenia moralnego, do rozkrzewienia niewinności i nieposzlakowanej uczciwości. I oto są pierwsze rezultaty tego ozdrowieńczego powiewu. Okazało się, że w Warszawie nie będzie żadnego referendum w sprawie odwołania pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, podejrzewanej o tolerowanie korupcji przy tak zwanej reprywatyzacji, a nawet świadome w niej uczestniczenie. Wprawdzie pani Hanna nie uzyskała jeszcze takiego certyfikatu, jakim może poszczycić się pan Józef Pinior, ale nie ulega wątpliwości, że i ona wkrótce go uzyska, bo jakże by inaczej?




Stanisław Michalkiewicz
8 grudnia 2016 r.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Wersja do druku

Lubomir - 12.12.16 16:18
Wciąż nie brakuje pożytecznych idiotów. Oni jeszcze nie pojęli, że pomagali Polakom przekształcać się z dynamicznych producentów - w konsumentów. Wciąż jeszcze nie rozumieją, że pomagali Polakom stawać się osobnikami, którym życie schodzi na jedzeniu na kredyt. Dawniej Polacy jedli żeby żyć, dzisiaj wydają się żyć, żeby jeść. Wiodącą rolę głowy przejął żołądek. Trudno dyskutować kto jest lepszy, Marks czy Soros?. Obaj dyktatorzy wyprowadzali narody na drogę donikąd. Pchnięcie narodów na drogę odrodzenia, to na pewno wyzwanie dla ludzi pióra i artystów, nie zaś dla ulicznych grandziarzy czy salonowych malwersantów.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Czerwca 1981 roku
Miało miejsce pierwsze objawienie Matki Bożej w Medjugorje, na górze Krizevac.


24 Czerwca 1946 roku
Podczas próby przebicia się przez kordon obławy koło wsi Piotrówek na Lubelszcz. zginął major Marian Bernaciak ps. "Orlik", dowódca Inspekt. WiN Puławy


Zobacz więcej