Poniedziałek 10 Sierpnia 2020r. - 223 dz. roku,  Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.06.14 - 23:19     Czytano: [1225]

Honorowi inaczej


Szanowni Państwo!

Wyobraźmy sobie elegancką restaurację, a w niej wykwintną rozmowę elokwentnych, mądrych ludzi, przy stole zastawionym potrawami niekoniecznie wyszukanymi. Oto naiwne wyobrażenie elit, jakie mogą mieć tylko mohery i inni ciemnogrodzianie. Lewaki, prostaki i pozostałe lemingi widzą oczami wyobraźni stół zastawiony obficie wykwintnymi potrawami, a przy nim wulgarnych prostaków rozmawiających o przekrętach na większą lub mniejszą skalę, czyli „prawdziwe elity” III RP.

Taka wymowa elit może się kojarzyć raczej w wymową jelit, ale to już pozostawmy „artystom” godnym takiego tematu i odpowiednio dotowanym przez rząd-nierząd.

W całym tym medialnym spektaklu chodzi jak zwykle o to samo, czyli o odwrócenie uwagi od tego co naprawdę ważne; w tym wypadku, między innymi, o wymowne milczenia Pałacu Namiestnikowskiego. Ustami rzecznika napomknięto jedynie o dobrych manierach nie nagrywania przy jedzeniu. No cóż, sam Hrabia Namiestnik słynie z dobrych manier, więc to nikogo nie zdziwiło, a kiedy wreszcie sam się odezwał, to jak zwykle nie po to, żeby cokolwiek powiedzieć.

Ludzie prezydenta, to jak wiemy, nikt inny jak dawne WSI dysponujące niewątpliwie nadal odpowiednim sprzętem i zdeklarowaną lojalnością wobec Moskwy. Tak się też dziwnie składa, że jakoś nikt nie nagrał ludzi powiązanych z Pałacem Namiestnikowskim.

Kto bombę odpalił dowiemy się być może na końcu serialu. Może są to po prostu poniewierani przez ministra policjanci? Pamiętamy, jak lekceważąco się o nich wyrażał po nominacji na to stanowisko.

Kto zyskał? Na razie niewątpliwie tygodnik. Czy kryminalna przeszłość redaktora naczelnego ma przełożenie wprost na ujawnienie taśm – trudno powiedzieć. Jedyne, co można założyć, to że gdyby bał się świata przestępczego, nie mógłby pełnić tej funkcji.

Nikt nie pyta oczywiście osób nagranych o żadne szczegóły, bo po co miałby się narażać? Sprawa przycichnie, a dyspozycyjne sługusy nadal będą skołowanemu społeczeństwu wciskały kit. W państwach cywilizowanych premier podaje się do dymisji ze znacznie bardziej błahych powodów, ale tam nie wiedzą co to „prawdziwy honor”. U nas, po okrągłym stole, nie mamy wątpliwości kogo należy mianować „człowiekiem honoru” i jak taki „honor” ma wyglądać.

Jedyne co możemy w tej sytuacji robić to protestować przeciwko kłamliwej telewizyjnej propagandzie. Komuchy wracajcie do matki Rosji!

Pozdrawiam do następnej soboty
Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl












26/2014 (157)


Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

07 zgłoś się


Występują: Porucznik Borewicz i Prokurator

Borewicz – Zgłaszam się.

Prokurator – Podobno rozwiązaliście aferę taśmową.

Borewicz – Zgadza się. Referować?

Prokurator – Jasne.

Borewicz – Wszystko się potwierdziło. Prezes banku zgodził się dodrukować pieniądze na potrzeby rządu, a premier usunąć z rządu umiłowanego ministra, który wolał pożyczać od zagranicznych zaprzyjaźnionych z nim banków na lichwiarski procent, zamiast zwyczajnie dodrukowywać.

Prokurator – To już wszyscy wiemy. Do rzeczy.

Borewicz – Mam wyliczać wszystkie przekręty wszystkich ministrów, czy chce pan tylko te najcięższe zagrożone karą powyżej 10 lat?

Prokurator – Co wy mi tu Borewicz pieprzycie!? Nie jesteście od tuszowania przestępstw, tylko od ich wykrywania!

Borewicz – No, właśnie...

Prokurator – Jakie właśnie? Wiecie kto stoi za tymi zbrodniczymi nagraniami, czy nie?

Borewicz – Nie mamy oryginalnych nagrań...

Prokurator – Próbujecie mi wmawiać, że to ma jakiekolwiek znaczenie?

Borewicz – Prawdę mówiąc trochę się dziwiłem, że są takie ważne. W sprawie smoleńskiej wystarczały prokuraturze kopie.

Prokurator – Chcecie mi powiedzieć, że uwierzyliście w tę ściemę? Zabezpieczenie taśm miało cel taktyczny. „Dowodów w sprawie” nikt nie miałby prawa publikować. Ale mleko się już rozlało. Rozczarowaliście mnie, Borewicz. Lepiej wracajcie do filmu, bo na arenie politycznej żadna z was korzyść.

KURTYNA



…………………….

Projekt pisma (ciekawa jestem opinii Państwa na ten temat)


Projekt pisma

Warszawa dn. 28.06.2014
Mgr inż. Małgorzata Todd
artystka
www.mtodd.pl

Pani prof. dr hab. Małgorzata Omilanowska
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
ul. Krakowskie Przedmieście 15/17
00-071 Warszawa

Szanowna Pani!

Z doniesień prasowych wiem o hojności Ministerstwa dla twórców. Podobno spektakl zatytułowany Golgota Picnic ma być wystawiony w 30-tu teatrach w całym kraju, a bilety będą za darmo! Rozumiem, że nasza gospodarka rozwija się znakomicie, a podatki z łatwością pokryją taki wydatek.

Dodatkową zachętą dla mnie jest Pani oświadczenie o braku cenzury odnośnie dotowanego dzieła.

W takiej sytuacji uprzejmie proszę o 100 tys. zł, żebym mogła wystawić własne sztuki. Nie przewiduję darmowych biletów, więc część z tej kwoty wróci do kasy państwa. Sztuk nie dołączam, bo Ministerstwo nie ma, jak rozumiem, w zwyczaju recenzować dotowanych przez siebie dzieł. Mogę też napisać sztuki na zamówienie Ministerstwa. Proponuję dwie Holokaust Picnic i Mahomet Picnic.

Z wyrazami należytego szacunku
Małgorzata Todd







MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA



Odcinek 57


12
Pisać każdy może,
z czytaniem jest gorzej.


As sprawdził jeszcze raz, czy wszystko zostało zrobione jak należy przed jutrzejszą akcją.
Zakładał oczywiście, że nikt nie zawiedzie. W większości miał do czynienia z ludźmi
wypróbowanymi, na których mógł polegać, ale przy takim przedsięwzięciu zawsze coś może
pójść nie tak.
Lubił sam wszystko zaplanować i sam dopilnować wykonania, niekiedy jednak odnosił
wrażenie, że zbyt wiele obowiązków bierze na własne barki. Albo przeciwnie. Teraz obawiał
się jakiegoś niedopatrzenia. Co prawda, nie było to pierwsze zadanie tego typu, ale wystarczy
jeden partacz, żeby robotę schrzanić. Wystarczy, żeby ktoś przestraszył się, albo był gorliwym
służbistą. Na szczęście tych ostatnich udało się wyeliminować. Byli sami swoi. Muszą
kryć się nawzajem, bo tylko postawa: „nikt nic nie widział, nie słyszał” zapewniała bezpieczeństwo.
Na tym etapie to powinno wystarczyć.
Inna pożyteczna maksyma obowiązującą w służbie więziennej, z którą współpracował od
lat, brzmiała mniej więcej tak: „Pozwól więźniowi popełnić samobójstwo, bo inaczej sam je
będziesz musiał popełnić”. Oby nie trzeba było z niej korzystać tym razem, westchnął.
CDN


Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa



Polecam:
www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=EfBe_iZ4uRc

Wersja do druku

Bogdan Dziuma - 30.06.14 6:38
Szanowna Pani Małgorzato wypadało by w tym wszystkim zauważyć , gdzie ,kto, kogo, i od kogo.
Sowa i przyjaciele to ustawka swojaka i wańki wstańki.
Metoda stara jak bolszewia. Dzieci chowane w burdelu to przyszłe prostytutki i alfonsy i nie wynika to z ich zmian światopoglądowych . To co innych oburza ,ich cieszy i rozbawia!
Skazani na życie w nierządzie kończą tragicznie, żyjący nierządem prosperują świetnie !
Pisanie "elita" o szuwaksach jest ich (szuwaksów) największym marzeniem !
Elita ma kończyć łączce i nic się nie zmieniło!
Nie ma elity szuwaksów, są przestępcy i ich cele.

Ta akcja (Sowa i przyjaciele) zakończy się odpowiednimi"zapisami" ,cel , "raz zdobytej władzy nie oddamy"

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Sierpnia 1898 roku
Urodził Tadeusz Dołęga-Mostowicz, polski prozaik, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej (zm. 1939)


10 Sierpnia 1944 roku
10 d. Powst. Warszaw.: BBC nadaje ostrzeżenie pod adresem pracujących w aparacie III Rzeszy. Udany brytyjski zrzut broni i amunicji


Zobacz więcej