Sobota 14 Grudnia 2019r. - 348 dz. roku,  Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.05.14 - 12:05     Czytano: [1477]

UE po wyborach





Jeśli Unia szybko i radykalnie się nie zmieni, grozi jej rozpad. Coraz większe grupy ludzi w Europie, a nawet całe duże narody, jak to ma miejsce we Francji, Wielkiej Brytanii czy na Węgrzech, takiej jak obecna Unia mówi: basta


UE dostała w eurowyborach czerwoną kartkę i to właśnie Unia musi się zmienić, i to zasadniczo, a nie zwykli ludzie i całe narody – jeśli chce przetrwać. Prawdziwy kryzys w samej UE po sukcesach eurosceptyków i eurorealistów dopiero się zaczyna. Eurosceptyczny cios okazał się bardzo skuteczny i bardzo bolesny dla eurobiurokratów. Poziom frustracji wśród europejskich narodów wobec marnotrawstwa, łamania zasad demokracji, jedności, a przede wszystkim zajmowania się sprawami zwykłych obywateli gwałtownie narasta.

Unia w znacznej mierze straciła już zaufanie i sympatię zwykłych obywateli, a nawet całych narodów, wielu postanowiło ją skutecznie ukarać w tych wyborach za wiarołomstwo, bezrobocie, obietnice bez pokrycia, korupcję, a zwłaszcza sytuację i perspektywy ludzi młodych.

Kraje Unii jak i sama UE ma dziś 30 mln, głównie młodych, bezrobotnych, gigantyczne długi i rosnącą biurokrację. Złość i rozczarowanie milionów oszukanych tzw. zwykłych szarych obywateli rośnie w siłę. Dziś to coraz bardziej Unia dla bogatych, dla elit, bankierów i wielkich koncernów, a nie dla coraz szerszej grupy europejskiej biedoty.

Niemieckie pomysły drakońskich cięć i oszczędności do żywej kości przestają się podobać nawet w samych Niemczech. Europejskie narody chcą mniej Niemiec w Europie, a więcej Europy w Niemczech. Tym bardziej, że kryzys gospodarczy w Unii wcale się nie skończył. To właśnie ta obecna Unia, „świetlana i umiłowana” przez polskiego premiera D. Tuska i PO skutecznie przecież zabiła prawdziwą solidarność między narodami, uczciwą konkurencję, ograniczyła rolę uprzemysłowienia, zablokowała oddolną inicjatywę, przedsiębiorczość i zaradność, a nawet zwykły zdrowy rozsądek. Prawdziwe problemy w Unii zaczną się dopiero po obecnych wyborach do Europarlamentu.

Takie kwestie jak Pakt Fiskalny czy Pakiet Klimatyczny oraz Unia Bankowa mogą się okazać wręcz zabójcze dla wielu europejskich gospodarek, w tym zwłaszcza dla Polski, podobnie jak Traktat Handlowy z USA dla europejskiego przemysłu i jej konkurencyjności. Unia jest dziś coraz bardziej bezradna, bezwolna, uwikłana i uzależniona i bardziej niż Unię XXI wieku przypomina Mumię XXI wieku.

Coraz wyraźniej powraca idea państw narodowych w UE, powraca przywiązanie do własnej tradycji i specyfiki oraz chrześcijańskich korzeni. To w dużej mierze dziś skutek działań bezmyślnych euro-klakierów. Powracają separatyzmy, nacjonalizmy i gospodarcze egoizmy. Dziś najszybciej w Unii rosną długi, bezrobocie, nierówności majątkowe, cięcia i oszczędności. Gwałtownie rosną zaś koszty utrzymania i funkcjonowania obecnego modelu Unii.

To obecna Unia, euro-entuzjaści i spolegliwe elity władzy w poszczególnych krajach członkowskich tak skutecznie „sobie nagrabili”. Tylko premierowi D. Tuskowi wydawało się, że można nie dopuścić euro-krytyków i euro-sceptyków do głosów i urny wyborczej. Francja i Anglia najlepiej pokazały, na ile to poważne deklaracje. Tak czy siak, Unia w dotychczasowej formule może nie przetrwać, a referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie opuszczenia Unii będzie wcześniej niż to sądzono.

Europejskie narody mówią coraz głośniej: swoboda podróżowania i wspólny rynek gospodarczy – tak; biurokratyczna, unijna wszechwładza – nie; solidarność europejska – tak; hegemonia Niemiec – nie.

Specyfika poszczególnych państw, narodowe i kulturowe tradycje muszą być brane na poważnie pod uwagę przez tzw. unijne elity. Jeśli Unia chce przetrwać, musi być oparta o wolność gospodarczą, wolną konkurencję i zdrowy rozsądek. Wielu jeszcze Polakom wydaje się, że to UE uratuje polską gospodarkę przed polskim rządem, zapaścią gospodarczą, biedą, korupcją i bezrobociem. To czyste mrzonki, umiesz liczyć, licz na siebie. Lepiej już było.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK

Artykuł ukazał się wPolityce

Wersja do druku

Robert - 03.06.14 0:23
/rep/
Gdyby oficjalny wynik wyborów do PE, w stosunku tych 2 ugrupowań PiS/PO wynosił 2/1 - to mielibyśmy zaledwie "świński remis" - co pokazywałby wynik obarczony wielkim szwindlem oszustwem wyborczym. Natomiast remis 19/19 i zwycięstwo PO, to "setup" jawnego oszustwa wyborczego PKW, wszelkiej maści władzy oszustów.
Niewątpliwie, powinno się przeprowadzić wnikliwe śledztwo, - nawet ujawnienie ponad 200 tysięcy głosów nieważnych, świadczy o dużym przekręcie wyborczym i łatwej manipulacji.
Trudno sobie uzmysłowić, że wyborcy fatygowali się do urn wyborczych PO to aby oddawać głosy nieważne - Polaków można posądzać o różne rzeczy, ale idiotami to nie jesteśmy.
Tym bardziej, że głosy wrzucone do urny, powinny być sprawdzone czy są ważne i to chyba jest zadanie każdej PKW w lokalnej URNIE. Jeżeli znalazła się tam masa głosów nieważnych - to oznacza że ważność PKW powinna być zakwestionowana i poddana pod rozwagę, przestępstwa kryminalnego na niekorzyść Państwa i jego obywateli.

Gdzie my żyjemy? wynik i oddane glosy, powinny być liczone w Polsce i przez Polaków – z potwierdzonym obywatelstwem, osób nie związanych z żadnymi „silami nadprzyrodzonymi” wsi, członkami pzpr, ub, sb, kgb, gru, ect...Pozdrawiam Robert, wygląda na to, że zadyma informatyczna z serwerami – była tylko dramaturgią, na ile pozwolą nam miłościwie panujący cieszyć się z tymi na których głosowaliśmy – jednak pozostaje to jako szwindel, z czerwoną różą , w „gębie”(?)..

Agamemnon - 02.06.14 20:14
Wybory do europarlamentu 25 maja 2014 roku nie można uznać za ważne z uwagi na setki tysięcy tzw. głosów nieważnych.

Wyborca po to idzie do wyborów aby wybierać a nie po to, by fałszowano jego wybór.

W jednym z punktów wyborczych naliczono aż 44% głosów nieważnych stwierdził poseł Macierewicz.

Nagrany został film ujawniający fałszowanie wyborów. Na filmie tym wywieszkę z zestawieniem liczb głosów wyborców wywieszono po odwiezieniu worków z kartami na których figurowały oddane głosy.

Wybrani posłowie do Europarlamentu będą pełnić funkcje nielegalnie.

Należy wszcząć szczegółowe dochodzenie w tej sprawie.

Społeczny postulat wprowadzenia wyborów jawnych znajduje tu swoje pełne uzasadnienie.

Robert - 01.06.14 14:54
Polacy przebudzcie sie! - jest ciagle aktualną potrzebą dla tych żyjacych w Polsce, bo jednak to tam śpią i olewaja od lat przyszłość Swoją Państwa i Rodziny. Wystarczy spojrzec na statystyki i aktywność pollityczną, rodaków w kraju. Nie widzę żadnej, racjonalnej kwesti, pozwalajacej atakować agenturalnymi metodami, emigrantów stojących za Polską Racją Stanu - bądz co bądz ciagle naszej Ojczyzny. Gdy tymczasem żyjący w Polsce, nie maja pojęcia w jakim kraju żyją - i nie posiadają żadnego stosunku uczuciowo tożsamosciowego - przywiazania do Ojczyzny jako dobra nadrzednego. Z przykrością wyznaję, że komentarze atakujące emigrantów nawet przez emirantów równiez, są bolesne i nieodpowiedzialne. W przyszłości pozwolę sobie na ignorowanie tych osób, w sercach mamy zawsze jedno - Dobro Ojczyzny.

Wyniki wyborów do PE, niestety z naruszeniem praw, jest to przestępstwem kryminalnym. Propozycja wyjścia na ulice, totalnie nie rozsądna, to powinno być załatwione przez opozycję i skierowane do uprawnionych organów w Polsce i UE. W końcu WYBORY, są pierwszą podstawą istnienia demokracji. I jest to podstawowe zadanie i obowiązek do spełnienia dla OPOZYCJI, aby zapanowało w końcu Prawo i Sprawiedliwość. Możecie wyjść na ulicę, w tym czasie PiS będzie na pikniku w Krakowie, powiedzmy.
Obojętnie jakim finałem zakończy sie zadyma wyborcza do PE, to rola do odegrania posłów może byc znacząca, jeżeli dojdą do porozumień z innymi posłami z naszego rejonu, aby stworzyć poważną siłę nacisku na kształtowanie naprawiania POLITYCZNEGO i tęperownia zakusów potentatów w obecnym układzie - I nic więcej ta kadencja PE, nie bedzie w stanie przeprowadzić (tj. 5 lat). Napewno nic nie "ugra" w sprawach zasadniczych, nikogo w tym czasie nie można przyjąć na członka, jak i nie mozna uchwalać budżetu - co jest czynione co 7 lat. Dopiero nastepna kadęcja bedzie? bardziej w mocy. Natomiast co mozna to dązyć do zmian pakietu ustaw. Ponieważ jest to napewno eurokołchoz, z ustawioną planową gospodarką dające duze możliwosci dla jednych i nędzę dla drugich. Robert

Lubomir - 29.05.14 22:07
Analitycy z Moskwy i Berlina boją sie rekonstrukcji Wielkiej Polski, Polski Jagiellońskiej. Polski nie tylko z Ziemiami Zachodnimi i Pólnocnymi, ale Polski z odzyskanymi Ziemiami Wschodnimi. Robią zatem wszystko, by nie dopuścić do powstania Konfederacji Polski czy podobnej wspólnoty państwowej, przerastającej federalne koncepcje Rosji i Niemiec. Nasi samozwańczy protektorzy nie mogli się nawet pogodzić z funkcjonowaniem Inicjatywy Państw Środkowoeuropejskich, organizacji kulturalno-gospodarczej sięgającej od Gdańska po Wenecję. Wiele mądrych przedsięwzięć mogłoby urodzić się w tym obszarze. Jednak wywiady gospodarcze: rosyjski i przede wszystkim - wywiad niemiecki, 'nie zasypiają gruszek w popiele'. Niemcy nie tolerują żadnej konkurencji. To oni mają być ponad wszystkimi.

Marian Kałuski - 28.05.14 21:27
Z odległości na chłodno ocenia się daną sytuację, tym bardziej jak się nie jest związanym z żadną partią i ma się na sercu dobro Polski i Polaków.

To prawda, że PiS to Kaczyński. Ale to nieszczęście przede wszystkim dla Polski i Polaków i samego PiS, zemsta, że jej przywódca jest wodzem. Wodzostwo pachnie dyktaturą i jeszcze większą arogancją od tej jaką ma przeciętny polityk.

Polacy mają do wyboru: albo odsuną Kaczyńskiego i jego klikę, albo perspektywę utrwalenia się na wieki obecnej władzy, gdyż wyraźnie widać, że PiS może liczyć jedynie na swój żelazny elektorat i w ostatnich dniach słyszymy, że nie chce żadnej koalicji z innymi partiami prawicy. Fidesz na Węgrzech rządzi gdyż wszedł w koalicję. A Kaczyński wierzy w bajki, że zwolennicy PO poprą go w wyborach.

Wiem aż za dobrze jak wielkim wrogiem Polski i Polaków była, jest i będzie Rosja. Ale co politycy polscy - PiS , PO itd. - robią aby to kacapskie niebezpieczeństwo minimalizować? Nic, dosłownie nic. Trzymają się jedynie anachronicznej i w dzisiejszych czasach głupiej koncepcji politycznej Jerzego Giedroycia przez którą budują dla siebie drugiego na wschodniej granicy śmiertelnego wroga Polski - banderowską Ukrainę.

Smutne to, że Polska nigdy nie miała (poza Piłsudskim, Dmowskim i Paderewskim) i nie ma mądrych polityków. Dlatego dzieje Polski to pasmo klęsk politycznych uderzających w Polskę i naród polski.

Polacy, przebudźcie się!

Ostatnie eurowybory wymuszą zmiany w Brukseli. Unia Jagiellońska to marzenie ściętej głowy. Popierajmy więc istnienie tej Unii, ale postarajmy się o to, aby zmiany w Brukseli służyły Polsce i narodowi polskiemu.

Marian Kałuski
Australia

Jan Orawicz - 28.05.14 17:22
Każdy ma prawo do wypwiadania się na te ważne tematy budowania
autentycznej Polski. W tym pojmowaniu spraw Szanowny Panie Kałuski zapomniał Pan o wschodnim kolosie i jego wciąż podstępnym oddziały-
waniu na Polskę. Oceny Ukrainy z powodu banderowców są przesadne.
Ukraina tak jak Polska chce się wydobyć spod wiadomych wpływów Moskwy.
Proszę mi pokazać Panie Kałuski jakich polityków ma polska prawica, po za
aktywnym Panem Kaczyńskim?. Co byłoby,bez tego polityka? No cóż, jak
sie jest dziesiątki lat za Ojczyzną, to niestety wiele istotnych spraw
w dawnym ojczystym kraju już się nie widzi i nie odczuwa. To wyrażnie
emanuje - nie tylko z Pana postaci. Zapomniał Pan także o trwąjących
skutkach zdrady Solidarności. To wciąż ciąży na politycznych realiach Polski.
Pozdrawiam.

Marian Kałuski - 28.05.14 14:44
Koncepcja Jagiellońska to czas przeszły dokonany, a kto o niej dzisiaj myśli, a tym bardziej mówi to buja w obłokach. A to dlatego, że ani Ukraina, ani Białoruś, ani Litwa nie są naszymi przyjaciółmi. Z przyjemnością chcieli by się widzieć wraz z Niemcami jako nowi grabarze Polski. Starczy czytać ich publikacje aby się o tym przekonać. Niestety, Polacy nie czytają książek! A tym bardziej w obcych językach.
Uczennica gimnazjum w Gorzowie Wielkopolskim słusznie zarzuciła Tuskowi, że nie jest patriotą polskim. Kaczyński też nim nie jest. Dlatego nawet tzw. żelazny elektorat jest pogubiony w tym co się dzieje i nie poszedł głosować na PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Przegrana probanderowców polskich w wyborach do Parlamentu Europejskiego powinna być dzwonem na przebudzenie się dla PiS.
Kaczyński po SIEDMIU przegranych w różnych wyborach powinien wycofać się z polityki. W Australii liderzy partyjni rezygnują z pozycji lidera zazwyczaj już po pierwszych przegranych wyborach. Bo uważają to za wotum nieufności ze strony społeczeństwa wobec nich.
Takiego badziewia jakim są dzisiejsi politycy polscy (i nie tylko polscy) to świat jeszcze nie widział.
Marian Kałuski
Australia

Agamemnon - 28.05.14 12:03
Banderowska Ukraina to nic innego jak skuteczna, zmaterializowana działalność GRU I NKWD. Rozbić koncepcję jagiellońską, która była skutecznym klinem oddzielającym Wschód od Zachodu była i jest celem Moskwy. Zjednoczone Państwa Europy centralnej muszą stanowić przeciwwagę dla Niemiec i Rosji ( zasada równowag sił). Ukraina zatem winna stanąć po stronie Europy centralnej. Jeśli Jarosław Kaczyński popiera taką politykę, postępuje wówczas zgodnie z interesami tej części Europy i Europy jako całości. W tej kwestii należy popierać Jarosława Kaczyńskiego.

Marian Kałuski - 28.05.14 7:57
Rozbita prawica sprawiła, że POparcańcy wygrali kolejne wybory. Co prawda ciut, ciut ale zawsze (chociaż tak naprawdę ponieśli sromotną klęskę, tracąc 6 z 25 dotychczasowych europosłów).

Straciłem wiarę w to, że PiS kiedykolwiek zdobędzie władzę. Nawet prof. Zybertowicz, "dwójka" PiS w Bydgoszczy, powiedział publicznie, że Jarosław Kaczyński ma za dużu wad. Zraził do siebie ostatnio nawet wielu kresowian (ks. Isakowicz-Zaleski). Razi mnie patriotyzm wybiórczy Kaczyńskiego. Zaden prawdziwy patriota nie działa na szkodę swojej ojczyzny i przez to nie popiera głupiej i szkodliwej dla Polski koncepcji politycznej Jerzego Giedroycia. Głupia polityka polska zrodziła Prusy - naszego śmiertelnego wroga do 1945 roku. Dzisiaj głupia polityka polska chce zbudować banderowską Ukrainę, która będzie dla naszej ojczyzna wielkim zagrożeniem i to pod każdym względem. Zamiast jednego wroga na wschodzie - Rosji, będziemy mieli i drugiego w postaci banderowskiej Ukrainy, która WSZYSTKO co robiła i robi ma oblicze antypolskie (wyjątki potwierdzają regułę).

Dlatego ja osobiście się cieszę, że w tych wyborach do europarlamentu przegrali z kretesem trzej najwięksi "polscy" poplecznicy banderowców: Paweł Kowal, Paweł Zalewski i Michał Kamiński. Polacy (bez cudzysłowia) wywalili ich na śmietnik historii. Dla mnie to tacy sami "Polacy" jak zmarły właśnie i nareszcie gen. Jaruzelski. Ten wysługiwał się bandytom z NKWD (Kremlowi), a Kowal, Zalewski i Kamiński wielbicielom UPA, która masowo mordowała Polaków - Timoszence i Juszczence.

Marian Kałuski
Australia

MariaN - 27.05.14 23:41
Jutro ma być ogłoszony komunikat przez specjalną Komisję z PiS w sprawie wyborów. Przedstawią własne obliczenia. PKW to relikt PRL, banda zniedołężniałych intelektualnie starców, którzy przyzwyczajeni do manipulowania faktami. Nie wierzę państwowym organom. Wybory są fałszowane cały czas. Przede wszystkim zastanawiająca jest duża liczba nieważnych głosów. Dość tego, jak długo można tolerować taką sytuację. Jeśli PiS tego natychmiast nie załatwi, TRZEBA BĘDZIE WYJŚĆ NA ULICĘ.

Agamemnon - 27.05.14 23:15
Polacy oddali ponad 680 tys. nieważnych głosów - wynika z danych PKW. 

http://niezalezna.pl/17464-az-680-tysiecy-niewaznych-glosow


Nie można zatem uznać takich wyborów za ważne. Są nieważne.

Konieczne jest wszczęcie dochodzenia w tej sprawie oraz powtórzenie wyborów.


Zobaczymy, które partie uznają takie wybory. Jeśli wszystkie ,znaczyć to będzie, że nie mamy partii, która by reprezentowała interesy Narodu Polskiego.

Wszystkich komentarzy: (11)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Grudnia 1799 roku
Zmarł George Washington, pierwszy prezydent USA (ur. 1732)


14 Grudnia 1995 roku
Podpisano układ w Dayton kończący wojnę w byłej Jugosławii.


Zobacz więcej