Poniedziałek 6 Kwietnia 2020r. - 97 dz. roku,  Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.01.14 - 10:56     Czytano: [3453]

Mędrcy Świata


Drodzy Przyjaciele, wszyscy razem i każdy z osobna.

6 stycznia to bardzo stare święto obchodzone w wielu krajach i bardzo uroczyście w Polsce.

W 1960r Władysław Gomułka i Sejm, tylko w nazwie polski, zniósł to święto i dzień wolny od pracy żeby uniemożliwić uczczenie tego święta.

Dopiero w 2011r przywrócono bez rozgłosu to święto.
Wiąże się ono z narodzeniem Jezusa Chrystusa, świętem Bożego Narodzenia, Betlejem, Palestyną, Gwiazdą Betlejemską, nowym kalendarzem, wieloma innymi sprawami związanymi z Bożym Narodzeniem i imieniem Jezusa Chrystusa.

Mędrcy ze Wschodu, Kacper, Melchior i Baltazar wiedzeni Gwiazdą Betlejemską nieśli Jezusowi Chrystusowi pokłon, w darze największe wartości - złoto, kadzidło i mirę.

Z okazji tego święta przypominam że dalej istnieje w Polsce słynna kolęda której parafrazę i parafrazę innej kolędy przypominam wraz z życzeniami wiele złota kadzidła i miry.


Mędrcy Świata, Monarchowie... z Zachodu

Mędrcy świata, monarchowie
Gdzie spiesznie dążycie?
Powiedzcież nam Trzej Królowie
Chcecie widzieć Dziecię?

Ono w żłobie nie ma tronu
I berła nie dzierży
A proroctwo jego zgonu
Już się w świecie szerzy.

Mędrcy świata - złość okrutna,
Dziecię prześladuje,
Wieść okropna, wieść to smutna,
Herod spiski tak jak knuł tak dalej knuje.

Nic monarchów nie odstrasza
Do Betlejem spieszą
Gwiazda sukces im ogłasza
Nadzieją się cieszą.

Przed Maryją stoją społem,
Herodowi niosą dary.
Przed Jezusem biją czołem,
Herodowi składają ofiary.


---------------------------

Inna parafraza Bóg się Rodzi Moc Truchleje.

Bóg się rodzi żyd truchleje.
Jednak Herod spiski tak jak knuł tak dalej nimi sieje.

Mówią że zegar nie boi się czasu.
Zegar jednak struchlał i stanął w strachu.

Stoi już ponad 2000 lat.
Nie zatrzymał się jednak świat.

Nowy zegar liczy czas od narodzenia Chrystusa.


Święto Trzech Króli 2014
Wojciech Właźliński

................................................

Ilustracje: Album Wydawnictwa "Biały Kruk" pt. Bóg się rodzi, fotografie autorstwa Adama Bujaka.

       



Wersja do druku

Agamemnon - 15.05.14 11:47
dysfunkcję pomiędzy Absolutem a wynaturzeniem bytu
przygodnego możemy określić jako ateizm.

Agamemnon - 03.05.14 22:58
Podmiotowość osoby ludzkiej rozciąga się na całą ontogenezę człowieka.

Agamemnon - 03.05.14 10:18
Ateiści nie przekraczają obszaru infantylnego odczytu rzeczywistości.

Agamemnon - 30.04.14 22:11
Miejsce poza Bogiem jest piekłem. Piekło to przyniosło hekatombę całemu rodzajowi ludzkiemu.

Agamemnon - 25.04.14 18:28
Ateiści twierdzą, że materia poprzedza umysł, chrześcijaństwo, że umysł poprzedza materię skutek jest taki, że ateiści funkcjonują w cywilizacji śmierci, chrześcijaństwo w cywilizacji życia.

Agamemnon - 23.04.14 16:21
Sobór Watykański II nie zmienił istoty apostolskiego przekazu, poszerzył natomiast zakres form nauczania i liturgii.

Stary-nowy - 18.04.14 1:09
Pan Agamemnon
Ktoś, kto nie realizuje testamentu Chrystusa nie jest Jego uczniem, to proste. Wybór należy do każdego z nas.
***
Kałuski
Od Soboru Watykańskiego II 100 000 księży i zakonników zrzuciło sutannę. (skąd ta RÓWNA cyfra?)
***
To i dobrze, że porzuciło! Kościół obejdzie się się bez ludzi małej Wiary i bez tych którzy rozmywają 10 Przykazań. Czyli przez tzw. NAPRAWIACZY. Ponadto właśnie II Sobór pod wpływem NAPRAWIACZY Kościoła i świata doprowadził, że wielu MALUCZKICH rzuciło sutannę w kąt.
Kościół będzie trwał z Tymi którzy wierzą fundamentalnie.

Dodam za Agamemnonem; Stwórca dał każdemu rozum „po równo”, a jak go używa to jego sprawa – pod warunkiem, że nie infekuje mojego rozumu!
***
Mądre wypowiedzi Agamemnona potwierdzają, że myślenie nawet TU na Kworum jeszcze nie utraciło sensu.
Pozdrawiam i życzę spokojnych i zdrowych ŚWIĄT!
S-n

Agamemnon - 17.04.14 14:35
Obłuda ateistów polega ( w sprawie kary śmierci) na tym, że nie chcą kary śmierci (dla zbrodniarzy,) ale są za zabijaniem (niewinnych) dzieci w wieku prenatalnym. Kościół katolicki walczył z tym zjawiskiem od początku swego istnienia. Ciężar gatunkowy przedstawianych przesłanek obnaża rzeczywistość ateizmu, a każda go całkowicie dyskredytuje.

Ateizm jest odarty ze struktur intelektualnych, jest odarty ze struktur etycznych i jest pariasem ewolucji. Dowód: brak na poziomie naukowym literatury ateistycznej oraz upadek moralny ateisty jako człowieka. Dla ateisty wzorem moralnym jest Pawlik Morozow a wzorem poprawnej, postępowej i naukowej literatury jako formy dialogu światopoglądowego był radziecki "Bezbożnik".

Jednym z przykładów takiego dialogu jest odkryty masowy grób pomordowanych chrześcijan przez ateistów w Winnicy. Zidentyfikowano 573 ofiary. Trzeba przyznać, że ateiści sprawcy tego „dialogu” mieli „znakomity” swoisty ateistyczny humor – po przewlekali ludzi żywcem ostrym drutem tworząc z nich różaniec.

Agamemnon - 11.04.14 16:07
Któż mnie uczynił sędzią?

Ktoś, kto nie realizuje testamentu Chrystusa nie jest Jego uczniem, to proste. Wybór należy do każdego z nas.
Każdy z nas ma prawo do wyrażenia swojej woli. Szanuję prawo wyboru, dzięki któremu człowiek jest istotą wolną.

Marian Kałuski - 11.04.14 11:32
Agamemnonie, po pierwsze: użyłem czasu teraźniejszego, a nie przeszłego; po drugie: gdybyś nawet wymienił tysiąc czy dziesięć tysięcy (!) nazwisk więcej, to wciąż byłyby to wyjątki wśród wielu miliardów ludzi, a wyjątki potwierdzają regułę; po trzecie: a reguła jest taka, że sam Pan Jezus powiedział, że nikt z nas nie jest bez winy. Grzeszny jest cały świat, poza chwalebnymi wyjątkami. Grzeszymy na każdym kroku ? bo grzeszenie jest takie łatwe, dlatego tak często chodzimy do spowiedzi albo tak mało ludzi przystępuje do stołu Pańskiego. Od Soboru Watykańskiego II 100 000 księży i zakonników zrzuciło sutannę. Jaka była u nich wiara? Jak realizowali testament Chrystusa?! A jeśli aż 100 000 duchownych podeptało testament Chrystusa, to co tu mówić o świeckich osobach? Przysłowia są mądrością narodów, a jedno z nich mówi, że "człowiek człowiekowi jest wilkiem". Ono nie wzięło się z powietrza (ciekawe: dziecka nie potrzeba uczyć zła, a tylko dobrego!). Dlatego mamy piekło na ziemi. Ile ludzi tylko wczorajszego dnia zostało na całym świecie zabitych, zgwałconych, pobitych, okradzionych! Także przez rzekomych chrześcijan (np. włoska mafia). I dopóki będziemy mówić: "chrześcijanie, nic się nie stało" i mówić jakimi jesteśmy aniołkami i ponoć dobrymi chrzecijaninami, to ludzkość na pewno się nie zmieni. Nie chodzi o samobiczowanie się, ale o więcej krytycznego spojrzenia na siebie poprzez właśnie pytanie: co robię dla realizowania testamentu Chrystusa?

Marian Kałuski

Agamemnon - 11.04.14 3:49
Kto realizuje?

Urszula Ledóchowska, o. Łubieński, Rozalia Celakówna, Jan Paweł II, Stanisława Leszczyńska, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł I, Benedykt XVI, Jacek Odrowąż, Jadwiga Andegaweńska, Jan Kanty, Paweł z Włodkowic, O. Bezym , Frelichowski, ks.Wójcik (niedawno zmarły), Jan z Dukli, Józef Bilczewski, Józef Pelczar, Jerzy Popiełuszko, Maksymilian Kolbe, Franciszek z Asyżu, August Hlond, Stefan Wyszyński, Albert Schwaizer, Franz Rotsteter (pisowni tego nazwiska nie pamiętam), Otton Schimek, a także moja mama, mój tata, moje siostry, moja żona, moje dzieci, księża w mojej parafii i miliony innych. Osobiście znam wielu w moim środowisku ludzi, którzy wypełniają testament Chrystusa. Ich nazwiska nigdzie nie figurują i nie będą figurować w żadnych zapiskach historycznych.

Marian Kałuski - 10.04.14 13:52
Agamemnon: A kto go realizuje?
Ilu was?
Raz.
Jestem już starszy wiekiem i w swoim otwartym na świat życiu spotkałem tylko jednego prawdziwego chrześcijanina - śp. o. Marcina Chrostowskiego OP. A wilków uważających się za chrześcijan spotkałem całe mrowie.
I nic mnie bardziej nie szokuje jak historia Kościoła jako takiego, a w szczególności Watykanu, a jako Polaka jego skrajnie wroga polityka wobec Polski aż do śmierci Piusa XII w 1958 roku.
I taka jest prawda o naszym chrześcijaństwie.
Kto ma oczy otwarte i zna historię-prawdę - tę, którą zna Bóg - i ciągle uważa się za katolika, ten jest naprawdę człowiekiem wielkiej wiary. - Dużo zostało powołanych, ale mało wybranych z własnej winy.

Marian Kałuski

Agamemnon - 10.04.14 2:54
Ewangeliczne pojęcie wiary (religii) odnosi się do realizacji testamentu Chrystusa.

Stary-nowy - 07.04.14 23:54
No właśnie ... porównajmy komentarze!

Wesołych Swiąt życzę!

"Klecha" (Pseudochrześcijanin)

Marian Kałuski - 07.04.14 13:05
"Stary-nowy": To nie ja Pana zaczepiłem, to Pan pierwszy mnie zaczepił swoją złośliwą uwagą, co potwierdzają nasze tu komentarze.
Nie obruszyła mnie Pańska złośliwość sama w sobie, bo ona spłynęła ze mnie jak woda z kaczki. Obruszyło mnie to, że złośliwość okazuje ktoś, kto uważa się za dobrego chrzecijanina. Ja widzę takie zachowanie za największe zło w chrześcijaństwie, dlatego, że to potwierdza, że chrześcijanin bardzo często wcale nie jest lepszy od niechrześcijanina. A tak być nie powinno. Powinniśmy być przykładem dla niechrześcijan, jeśli Dobra Nowina ma trafić pod wszystkie strzechy na całym świecie.
Obowiązkiem chrześcijanina jest obrona naszej wiary, ale nie obuchem!
Naszym obowiązkiem jest także szukanie i poznawanie prawdy o Bogu. Możemy podczas tego szukania błądzić, tak jak np. błądziły przejściowo w swoim życiu święte dziś Matka Teresa z Kalkuty czy Australijka Mary McKillop, ale nie wolno naprowadzać nas na drogę prawdy przy użyciu obucha! Wystarczy kulturalna polemika i solidne argumenty.
Chrześcijaństwo ma być religią miłości, a nie złośliwości i walenia się obuchem.
To wszystko co mam do powiedzenia, gdyż ja również nie chcę polemizować dłużej z pseudochrześcijaninem. Przepraszam, ale taka jest prawda.
Wszystkim życzę Wesołego Alleluja.

Marian Kałuski

Stary-nowy - 07.04.14 11:06
Kałuski zabić wołu to dobrze...
Stary-nowy zabić wołu to źle...

Ale nic na to nie poradzę, że mam nieuleczalną alergie do osób nadymających się i włażących z buciorami w Moją prywatną i najdroższą własność jaką jest moja osobista WIARA!!!
Z tego co napisałem w obronie Pana Boga, Matki Boskiej z której p. Kałuski zdarł koronę Królwej Polski i Ojca Świętego nie zamierzam spowiadać się (zresztą co panu do tego) bo Pan Bóg to widział dlaczego to zrobiłem.

I jeszcze jeśli chodzi o spowiedź to proponuję jako "Klecha" aby przed spowiedzią zastanowił się pan co stoi w 10 Przykazaniach (Dekalog) i pomału przeczytał w książeczce do modlenia "Ojcze Nasz"...i Wierzę w Boga Ojca...

I ja mam Dyplom Papieski od Ojca Świętego Jana Pawła II (któremu pan odbiera godność "Ojciec Święty") i to nie przysłany a wręczony osobiście przez "Klechę", który go przywiózł z Watykanu, - ale to jest nie do chwalenia się!
To jest też cos bardzo osobistego - nagroda za życie jako Katolik i pracę!

A teraz już na okres Wielkiego Postu żegnam Pana

S-n

Marian Kałuski - 07.04.14 1:14
Ostatni komentarz "Starego-nowego" nic nie wyjaśnai i nic nowego do dyskusji nie wprowadza. To, jak to mawiano w PRL, "mowa-trawa" z braku rzeczowych argumentów. Nie usprawiedliwia także jego złośliwości pod moim adresem. Tym bardziej, że to on obnosi swoją rzekomo głęboką wiarę i chrześcijaństwo. A w prawdziwym chrześcijaństwie nie ma miejsca na złośliwości i na stosy. Czysy Inkwizycji minęły bezpowrotnie - nawet w mediach.

Chrześcijańskie uczynki miłosierne co do ciała: 1. Łaknących nakarmić

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych każdego dnia umiera z głodu 40 000 (!) samych dzieci.

Kogo to z chrześcijan martwi?

Gdyby chociaż 10%, tylko 10%!, chrześcijan na świecie tą tragedią się martwiło i sięgnęło do swego portfelu, to żadne z tych dzieci nie umierało by z głodu.

Czy miałem prawo napisać, że należę do wyjątków wśród ludzi, którzy się tą tragedią martwią? W świetle powyższego i poniższego na pewno tak. I za to doświadczam kainowskiego zachowania się ze strony zawistnych i złośliwych chrzecijan!

Dwoje dzieci w Afryce - poprzez World Vision - karmiłem przez kilkanaście lat (na co mam dowody), a tak długo i ofiarnie z żoną wspieramy katolicką organizację charytatywną Catholic Family Welfare Bureau, że już w maju 1994 roku arcybiskup Melbourne F. Little wręczył nam za to dyplom papieski z błogosławieństwem (a w tym czasie wychowywaliśmy czworo swoich dzieci!).

"Stary-nowy": jakie ma Pan wiarygodne dowowy (do pokazania) na to, że Pan troszczył się i troszczy o los głodnych dzieci?! Wielu z nich to katolicy!
I jakie ma Pan prawo chrześcijańsko-moralne rzucać we mnie błotem?

Z Pana taki chrześcijanin, że mam wątpliwości czy Pan z tego grzechu będzie się spowiadał podczas spowiedzi wielkanocnej.

Chrześcijanin był i jest bardzo często wilkiem dla drugiego chrześcijanina. I to jest największa tragedia chrześcijaństwa, przyczyniająca się dzisiaj do jego upadku.

Ale kogo to martwi? Prawie nikogo.

Miał rację ks. John O'Ryan (marysta) z rzymskokatolickiej parafii św. Pawła Apostoła w West Sunshine (Melbourne), który na kazaniu powiedział, że Kościół jaki dziś znamy musi upaść, i wtedy zastąpi go prawdziwy Kościół Boży - ten jaki założył Pan Jezus, a który człowiek - upadli kapłani i wielu jego świeckich członków zdeformowali.

Marian Kałuski

Agamemnon - 06.04.14 22:23
Pan Kałuski ma problemy z dosłowną interpretacją tytułów grzecznościowych.
Czy dobrze zrozumiałem?
Jeśli tak to nie radzę Panu Kałuskemu czytać poezji.

Stary-nowy - 06.04.14 13:28
Klecha - pogardliwe określenie duchownego, a pierwotnie sługa kościelny, organista dzwonnik, grabarz. Nazwa jest zgrubieniem— clericus (kapłan), bowiem służba kościelna w średniowieczu składała się głównie z niedoszłych księży, którzy z różnych przyczyn nie zdobyli święceń, ale znali trochę łaciny, przydatnej w pracy w parafii.
Ze środowiska klechów wywodzili się XVII-wieczni autorzy literatury sowizdrzalskiej (…) i scenek o zabarwieniu plebejskim. [I my to znamy?, S-n]
***
ALEKSANDER BRUCKNER Słownik etymologiczny języka polskiego, Warszawa 1927/repr. 1993,
Słownik folkloru polskiego, red.Julian Krzyżanowski Wiedza Powszechna 1965
***
Cyt.) „Natomiast definitywnie Kościół powinien usunąć oficjalnie używanie określenia "Ojciec Swięty" na żyjącego papieża, gdyż Pan Jezus powiedział, że nikt (a więc i papieże) z nas nie jest bez winy”.

A w tej sprawie to p. Kałuski powinien napisać wprost do Watykanu bo kanonizacja Ojca Świętego Jana Pawła II już niedługo
***
I jeszcze jeden cytat z prac p. Historyka... (podkreślenie "a w tym na pewno należę do wyjątku wśród 7 miliardów ludzi na świecie")
„Jednak jako historyk, znawca historii tak Polski jak i Polaków na Kresach, jako osoba myśląca i patrząca na to co się wokół mnie i na świecie dzieje (a w tym na pewno należę do wyjątku wśród 7 miliardów ludzi na świecie; ludzi, w tym także chrześcijan, a wyjątki potwierdzają regułę, którzy poza sobą i swoją rodziną oraz swoimi sprawami nie interesują się drugim człowiekiem i jego troskami oraz upadkiem ludzkości i wiary) nie mogę zrozumieć, wytłumaczyć sobie niektórych faktów związanych z religią katolicką i historią Polski, której twórcą jest sam Bóg.”

Tłumaczę więc jak mogę a pan nie może tego zrozumieć?!
S-n

Marian Kałuski - 06.04.14 1:12
Nie wiedziałem, że wyraz "klecha" należy DZISIAJ do pogardliwych wyrazów-określeń człowieka (M. Arct "Podręczny słownik języka polskiego" Warszawa 1958). Jednak nie pomyliłem się myśląc, że to wyraz staropolski, który wtedy nie był określeniem pogardliwym (Zygmunt Gloger "Encyklopedia staropolska" t. 3, Warszawa 1974).
Może powinniśmy go przywrócić współczesnemu językowi polskiemu. Dzisiaj powinien on oznaczać upadłego kapłana, aby go oddzielić od dobrych kapłanów - księży.
Natomiast definitywnie Kościół powinien usunąć oficjalnie używanie określenia "Ojciec Swięty" na żyjącego papieża, gdyż Pan Jezus powiedział, że nikt (a więc i papieże) z nas nie jest bez winy. Grzeszny człowiek nie może być świętym. Poza tym uważam, że kto był naprawdę świętym to dowiemy się dopiero na sądzie ostatecznym. Przypomnę, że za papieża Pawła VI (ok. 50 lat temu) z kalendarza kościelnego usunięto aż 30 "świętych", którzy, jak się okazało, w ogóle nie istnieli! A ludzie zamiast do Boga - który jest jedyną świętością! - modlili się do tych nieistniejących świętych.

Marian Kałuski

Marian Kałuski - 05.04.14 21:11
Mea culpa.
Z "klechą" rzeczywiście przesadziłem. Bóg mi świadkiem, że nie wiedziałem, że to jest słowo pogardliwe. Myślałem, że to staropolski wyraz.

Jak widać "Stary-nowy" uważa się za chrześcijanina. Tymczasem PRAWDZIWY chrześcijanin nie ma prawa być złośliwcem. Tak w tym jak i w przedostatnim swoim komentarzu (ostatnie zdanie) zamieścił złośliwości pod moim adresem. Jakie ma na to dowody, że JA, powtarza: JA, mam przekonanie, że jestem największym pisarzem i historykiem?!

Oto człowiek - oto "chrześcijanin"!

"Stary-nowy" jest takim samym chrześcijaninem jak ta dewotka w wierszu biskupa Ignacego Krasickiego pod tym tytułem "Dewotka": modliła się i jednocześnie biła służącą.

Jak "Stary.nowy" i jemu podobni nie chcą widzieć Boga - to ich sprawa. Ja mam inne zdanie w tej sprawie i wolno mi je mieć. Bo trudno mi było i jest uwierzyć w słowa mego katechety (księdza), który mówił, że gdybyśmy zobaczyli oblicze Boga to byśmy oślepli. Gdyby tak było naprawdę, to Bóg dał by nam dowód na to, że także pycha - właśnie pacha - nie jest Mu także obca.

W prawosławnym Kościele mówią, że człowiek w obliczu Boga jest rabem, Kościół katolicki że prochem marnym, z akcentem na wyraz marnym. Tymczasem zgodnie ze słowami Pana Jezusa, jesteśmy dziećmi Boga. Rodzic nie uważa swych dzieci za rabów czy proch marny. Taka "filozofia" mogła się zrodzić w głowach tych, którzy żyjąc w celibacie nie mają dzieci.

Jestem dzieckiem Boga i tylko dlatego chcę mieć prawo widzenia swego Ojca. Zaden prawdziwy ojciec nie ukrywa się przed swoimi dziećmi i nie rzuca je na pastwę losu.

Czy to tak trudno zrozumieć?

Marian Kałuski

Stary-nowy - 05.04.14 2:20
Ja "Klecha", zgadzam się z p. Orawiczem!
To jest to samo kiedy i ja modlę się i myślę o Bogu. I wtedy Pan Bóg jest dla mnie widoczny i tuż obok mnie!

Kiedy katowano jednego z Żołnierzy Wyklętych, ("Klechę") ten modlił się, a UBek drwił z niego ; (...) "jak jest Pan Bóg to niech się pokaże - niech przyjdzie tu i wyjmie ci nogę stołka z dupy" - podobnie jak p. Kałuski z tych którzy Wierzą i WIDZĄ!!!

Pycha - w przekonaniu, że jest się "największym" pisarzem i historykiem, spowodowała ślepotę i dzięki temu p. Kałuski widzi tylko swój czybek nosa!!!

PS: Uwięzionego Kardynała Wyszyńskiego też UBecja nazywała "Klechą"
S-n

Marian Kałuski - 04.04.14 20:00
Stary-Nowy musi być klechą albo z kół zbliżonych do nich, bo to co pisze to ich filozofia - ich obrona na trudne pytania o Bogu.
Tak, jestem godny widzieć Boga, bo On jest moim Ojcem!!!
Niestety, ludzie o tym fakcie zapominają, chociaż bardzo wielu z nich codziennie odmawia modlitwę Pańską, zaczynającą się od słów "OJCZE nasz".
Bóg jest Bogiem, a my tylko zwykłymi ludźmi. Ale Bóg jako nasz Ojciec ma wobec nas ojcowskie zobowiązania. Takie same jak nasz biologiczny ojciec.
Tymczasem my - Jego dzieci błądzimy po puszczy jak prawdziwe sieroty, bo Bóg ucieka od swoich obowiązków ojcowskich, rzucając nas na pastwę losu.
I taka jest prawda o naszym niebiańskim Ojcu. A Kościół nam wbija do głowy, że "Bóg jest miłością, miłuje mnie" (słowa pieśni kościelnej).
Kałuskiego zapewne miłuje. Ale Kałuski, w przeciwieńskie do setek milionów chrześcijan!, nie jest obojętny na cierpienie wielu, wielu setek milionów ludzi wokół niego, którzy mają pełne prawo mówić, że Bóg ich nie miłuje.
Marian Kałuski

Agamemnon - 04.04.14 18:50
ad Pan Kauski

Ontogeneza człowieka jako gatunku homo sapiens ma charakter dynamiczny , rozwojowy, jednocześnie wielostronnie zdeterminowany. W procesie rozwojowym, człowiek przechodzi z jednego szczebla rozwojowego na szczeble wyższe. Prof. Berne wyszczególnia cztery takie szczeble. Stąd niezastapiona rola pedagogiki w pierwszych okresach życia do adolescencji włącznie. Element "religare" (wiązać z osobowym principium rzeczywistości) dopełnia element istotny pedagogiki o element transcendencji tworząc całość teorii wychowania. Zło jako element procesu moralnego wzrostu, towarzyszy istocie ludzkiej przez całe jego życie. W procesie "religare"rolę pełni nie tylko objawienie zawarte w procesie historycznym lecz także filozofia rozumiana jako dyscyplina naukowa. Etyka jest przedmiotem filozofii rozumiana jako analiza czynu ludzkiego. Religia "religare" objawiona przez Boga poprzez osobę Jezusa Chrystusa dostarcza człowiekowi możliwość korzystania z Jego łaski
"sakramentalnej" jak to określa Urząd Nauczycielski Kościoła. Możliwość ta wykorzystana w procesie rozwoju osobowego jednostki ludzkiej może doprowadzić do uformowania sie osobowości wtórnie zintegrowanej (jak to określa Berne). Przykładem takim może być osobowość Maksymiliana Kolbego.
Kształt naszej osobowości nadaje nam jakość pedagogiki, religia oraz nasza własna inwencja w procesie własnego kształtowania się.

Pozdrawiam

Jan Orawicz - 04.04.14 17:47
... Bóg jest wszechobecny we wszystkich przejawach ludzkiego życia,tylko
należy go widzieć. Dowodów na to jest wiele. Często się o nie potykamy,a jeszcze nie widzimy. Pozdrawiam

Stary-nowy - 04.04.14 11:59
Wiara w Boga musi być szczera i głęboka.
Uważam, że dla Boga chyba nie ma różnicy między ateistą, a człowiekiem który wierzy tylko dla życia wiecznego.
Jak świat i ludzie byliby dużo, dużo lepsi, może i nawet aniołami, gdyby Bóg nie ukrywał się za chmurkami, przestał być dla nas tajemniczy (w jakim celu jest tajemniczy?!!!). Wszak jest naszym Ojcem, a miejsce każdego ojca jest przy dzieciach. Przecież w Starym Testamencie Bóg był z ludźmi. Dlaczego nie jest z nami dzisiaj?
Dlaczego ukrywając się przed nami tworzy ateistów, a my tworzymy piekło na ziemi, gdyż bez Niego bardzo często człowiek człowiekowi jest wilkiem.

Marian Kałuski

###
A czy p. Kałuski jest godny tego aby Pan Bóg przedstawił się mu, mówiąc:
"Miło mi Pana poznać - Pan Bóg jestem"...
Jeśli jest jednak godzien to powinienien wysłać e-mail do Nieba i umówić się z NIM na spotkanie w Australii - najlepiej w Albion...

OK?

Marian Kałuski - 04.04.14 11:07
Do Agamennona: Dziękuję za informację.
...
Wierzę w Boga.
Urodziłem się w rodzinie katolickiej, jestem katolikiem i umrę katolikiem.
Jednak nie potrafię zrozumieć i wytłumaczyć sobie tak wielkie zło panujące w Kościele - stworzonym przez Pana Jezusa, a więc przez Boga! - od prawie 2000 lat. Sam papież Paweł VI powiedział, że swąd szatana wkradł się do Kościoła.
Prawda, Pan Jezus powiedział, że NIKT z nas nie jest bez winy. Bez winy nie są więc także książa i nawet papież. Ale jest różnica jak grzeszy świecka osoba, a jak grzeszy osoba duchowna. Tym bardziej biskup, który jest następcą apostołów i który ślubuje być lepszym, a lepszym wcale nie jest.
To co się dzieje w Kościele woła o pomstę do nieba. A niebo - Bóg w ogóle nie reaguje. Czy można się wtedy dziwić, że na świecie roi się od ateistów? Ze kościoły coraz bardziej są puste?

Marian Kałuski

Jan Orawicz - 04.04.14 5:24
Panie Agamemnon ja mam wnuka wcześniaka,co spowodowało prawie całkowity bezwład nóg i i upośledzenie umysłowe.w 8 roku życia dostał padaczkę. Nie
muszę mówić jaka to także straszna choroba. Córka udała się z tym swoim bedaczkiem do uzdrowiciela ojca Petra, Mary Rookey pod Chicago.Byłem i ja tam wraz żoną,drugim wnukiem i wnuczką. Po modlitwie uzdrowiciel podszedł
do wnuczka,chwilę potrzymał nad jego głowa dłonie i było po sensie.Oczywiście przybyszów do uzdrowiciela była spora grupa.Stąd było czekania 2 godziny. Po powrocie do domu wszyscy czekaliśmy na skutek tej naszej podróży.Już po kilku dniach zauważyliśmy,ze chłopiec jest jakiś żywszy w ruchach.Przeleciał miesiąc bez ataku padaczki. Polaciały dalsze miesiące i to samo. Córka zabrała syna na wizytę to jej stałego lekarza. Po badaniach ten lekarz z całym zdziwieniem orzekł,że dziecko nie ma oznak posiadania padaczki. Już mija 3
lata jak ta choroba nie występuje u mego wnuczka. Oprócz tego nieco poprawił sie stan ogólny zdrowia tego dziecka. Wnet ponownie ruszymy z naszym Patryczkiem do tego autentycznego uzdrowiciela,który w dzieciństwie stracił oczy przez wybuch petardy,ale cudem odzyskał wzrok . Ja w ubiegłym roku
na ścianach mej sypialni 3 razy widziałem biało-czerwone szturmówki w mej sypialni, zawsze o godz 8 rano. Tę przyjemność zapewne sam Pan Bóg mi to sprawił za 2 wiersze pt. Armio Krajowa i Łączko Powązkowska,które napisałem w Rocznice Powstania AK w ubiegłym roku w lutym.Oczywiście tę sprawę opisałem też do Kworum. I co ja mogę powiedzieć? A no to co dość często poruszam w moich komentarzach dotyczących zarozumialstwa ateistów,
szczególnie tych mocno zaślepionych w obiektywnym pojmowaniu świata.
Pozdrawiam

Agamemnon - 03.04.14 20:17
ad Pan Marian Kauski

"DLACZEGO BOG PRZED NAMI SIE UKRYWA?"

Po książce "Urojony Bóg Richgarda Dawkinsa" autorstwa dr. Pawła Blocha
(jest do ściągniecia w internecie bez opłat w j. polskim oraz w j. angielskim)
wydana zostanie kolejna "Ateistoteles", która również będzie udostępniona czytelnikom w internecie nieodpłatnie. Tam znajdzie Pan odpowiedź na zadane pytanie.

Książki wydane drukiem można nabyć na allegro.

marian Kałuski - 02.04.14 10:54
DLACZEGO BOG PRZED NAMI SIE UKRYWA?

Wiara w Boga musi być szczera i głęboka.
Uważam, że dla Boga chyba nie ma różnicy między ateistą, a człowiekiem który wierzy tylko dla życia wiecznego.
Jak świat i ludzie byliby dużo, dużo lepsi, może i nawet aniołami, gdyby Bóg nie ukrywał się za chmurkami, przestał być dla nas tajemniczy (w jakim celu jest tajemniczy?!!!). Wszak jest naszym Ojcem, a miejsce każdego ojca jest przy dzieciach. Przecież w Starym Testamencie Bóg był z ludźmi. Dlaczego nie jest z nami dzisiaj?
Dlaczego ukrywając się przed nami tworzy ateistów, a my tworzymy piekło na ziemi, gdyż bez Niego bardzo często człowiek człowiekowi jest wilkiem.

Marian Kałuski

Simon - 01.04.14 22:50
1. Z TEORII WW( CZYTAJ WIELKIEGO WYBUCHU) WYNIKA, ŻE 13,7 MLD LAT TEMU W JEDNEJ CHWILI, W JEDNYM PUNKCIE POWSTAŁA CAŁA MATERIA WSZECHŚWIATA, PRZESTRZEŃ I CZAS.
2. KAŻDY SKUTEK MA SWOJĄ PRZYCZYNĘ.
3. PRZYPADEK-Zbieg okoliczności, inaczej koincydencja - nieoczekiwane i rzadkie wystąpienie dwóch zdarzeń w tym samym czasie, między którymi nie występuje żaden związek przyczynowo-skutkowy.
4. CZŁOWIEK NIE JEST ZWIERZĘCIEM PONIEWAŻ MA DUSZĘ(ZDOLNOŚĆ DO ABSTRAKCYJNEGO MYŚLENIA I WOLNĄ WOLĘ).
5. ŻYCIE CZŁOWIEKA MA WIĘKSZY SENS NIŻ ŻYCIE ROBAKA.

WNIOSKI WYNIKAJĄCE Z AKSJOMATÓW 1,2:
1.PIERWSZYM SKUTKIEM WE WSZECHŚWIECIE BYŁ WW.
2.PRZYCZYNĄ WW NIE MOGŁA BYĆ: MATERIA, CZAS ANI PRZESTRZEŃ DLATEGO, ŻE ŻADNE Z TYCH TRZECH NIE ISTNIAŁY PRZED WW
3. JEDYNĄ, LOGICZNĄ PRZYCZYNĄ WW JEST BÓG-ISTOTA NIEMATERIALNA, MOGĄCA ISTNIEĆ POZA CZASEM I PRZESTRZENIĄ.
Z 1,2,3 WYNIKA:
4. WIELKI WYBUCH NIE MOŻE BYĆ PRZYPADKIEM PONIEWAŻ BYŁ POJEDYNCZYM ZDARZENIEM A W CZASIE KIEDY WYSTĄPIŁ NIE ZAISTNIAŁO ŻADNE INNE ZDARZENIE. JEŻELI WW NIE BYŁ PRZYPADKIEM TO ZNACZY, ŻE BYŁ ZDARZENIEM CELOWYM. KTO LUB CO SPOWODOWAŁO CELOWOŚĆ WIELKIEGO WYBUCHU? MATERIA, CZAS, PRZESTRZEŃ NA PEWNO NIE BO NIE ISTNIAŁY PRZED WW A POZA TYM RZECZY TE JAKO, ŻE SĄ NIEOŻYWIONE NIE MOGĄ NADAWAĆ CELOWOŚCI INNYM RZECZOM. TAK WIĘC TĘ CELOWOŚĆ WW MOGŁA NADAĆ ISTOTA NIEMATERIALNA-BÓG.
Z 1,2,3,4,5 WYNIKA:
5. ŻYCIE CZŁOWIEKA MUSI MIEĆ I MA SENS. ŻYCIE CZŁOWIEKA MA SENS JEŻELI MA NADZIEJĘ NA ŻYCIE WIECZNE. NA ISTNIENIE ŻYCIA PO ŚMIERCI WSKAZUJĄ PRZEŻYCIA LUDZI, KTÓRZY MIELI ŚMIERĆ KLINICZNĄ A TO IMPLIKUJE ISTNIENIE BOGA.
6. ŚWIAT RACZEJ MA SENS NIŻ NIE MA, A SKORO MA SENS TO ZNACZY, ŻE JEST BÓG.

ODPOWIEDZCIE SOBIE ATEIŚCI NA DWA PYTANIA:
1. KTÓRA KONCEPCJA ŻYCIA JEST LEPSZA DLA CZŁOWIEKA?:
A) CZŁOWIEK PO ŚMIERCI PRZESTAJE ISTNIEĆ-DUSZA NIE ISTNIEJE
B) CZŁOWIEK PO ŚMIERCI NIE PRZESTAJE ISTNIEĆ-DUSZA ISTNIEJE.
2. ZAKŁADAJĄC, ŻE BÓG ISTNIEJE: KOGO WYNAGRODZI?:
A) ATEISTĘ czyli człowieka nie spełniającego wolę Boga (bo skoro Bóg nie istnieje wszystko jest dozwolone). Ateiści w samym tylko XX wieku wymordowali ponad 200 mln. ludzi.
B) Spełniającego wolę BOGA?

WYNIKI:
JEŻELI WYBRAŁEŚ DWA RAZY ODPOWIEDŹ B TO ZNACZY, ŻE ZGADZASZ SIĘ Z ZAKŁADEM PASCALA I POWINIENEŚ NAWRÓCIĆ SIĘ.

Zakład Pascala (Gra Pascala) - rozumowanie przedstawione przez Blaise'a Pascala mające dowodzić, iż warto wierzyć w Boga. Pascal rozpatrzył dwa proste przypadki dotyczące istnienia Boga:
Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.
Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.

Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy, to traci życie doczesne (na rzecz modlitw i czynienia dobra) i otrzymuje życie wieczne, ale tylko w pierwszym przypadku. Jeśli nie wierzy, to zatrzymuje życie doczesne i traci życie wieczne. Pascal wywnioskował, że wiara bardziej się opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki (człowiek żyje średnio około 70 lat), a nagrodą może być życie wieczne.

2. JEŻELI W PIERWSZYM PYTANIU WYBRAŁEŚ ODPOWIEDŹ "A" TO ZNACZY, ŻE ŻYCIE JEST CI NIE MIŁE I BYĆ MOŻE ROZWAŻASZ SAMOBÓJSTWO.

3. JEŻELI WYBRAŁEŚ W DRUGIM PYTANIU ODPOWIEDŹ "A" TO ZNACZY, ŻE NIE MYŚLISZ LOGICZNIE.

NA PYTANIA ODPOWIADAJCIE SZCZERZE PRZED SAMYM SOBĄ. MNIE MOŻECIE OSZUKAĆ ALE SIEBIE NIE.

ZAKŁADAJĄC HIPOTETYCZNIE, ŻE MACIE RACJĘ IŻ BOGA NIE MA TO NIGDY NIE PRZEKONACIE SIĘ O TYM BO NIE WIERZYCIE W ŻYCIE PO ŚMIERCI.

JAKO BONUS DODAM WIELE PRZYPADKÓW ŚMIERCI KLINICZNEJ KIEDY TO LUDZIE MIELI ŚWIADOMOŚĆ, ŻE NADAL ŻYJĄ.


SIMON

gość - 31.03.14 19:16
Ateizm, czyli urojona wizja człowieka cz.I

Punktem wyjścia ateizmu jest wiara w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami.

Ilekroć rozmawiam z ateistami, to za każdym razem dziwię się temu, iż żaden z nich nie wyciąga wniosków z historii ateizmu. Moi rozmówcy potwierdzają swoją postawą i swoim sposobem prowadzenia dyskusji to, że stali się więźniami własnego systemu wierzeń. Ateiści nie reagują na najbardziej nawet oczywiste argumenty, które wykazują irracjonalność przyjętego przez nich systemu przekonań. Każdy z ateistów, z którymi dotąd rozmawiałem, zachowuje się tak, jakby w swoim sposobie myślenia oraz w swoim sposobie uciekania od faktów był dokładną kopią innych ateistów.

Wspólną cechą ateistów, z którymi miałem kontakt, jest to, że sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, iż to właśnie systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości. W dziejach człowieka żadna marginalna mniejszość – a do takiej należą ateiści – nie dokonała zbrodni na tak wielką skalę, jak właśnie ci, którzy usiłują urządzić świat bez Boga. Wygląda na to, że o ludobójstwach dokonanych przez ateistów wiedzą wszyscy poza… ateistami. Żaden ze spotkanych przeze mnie ateistów nie powiedział, że przeprasza za zbrodnie dokonane przez systemy ateistyczne i że on sam próbuje wyciągać wnioski choćby z najnowszej historii.

Po drugie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby myśleli, że ludzie, którzy są pewni istnienia osobowego Boga, uwierzyli w Stwórcę - na przykład - drogą losowania, a nie w oparciu o doświadczenie niezwykłości własnego człowieczeństwa, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć jako wytworu nieosobowej i nieświadomej siebie materii. Wiara ateistów w to, że człowiek wymyślił Boga, jest równie irracjonalna, jak wiara w to, że człowiek wymyślił samego siebie albo jak wiara w to, że mężczyzna wymyślił kobietę. Człowiek rozumny odkrywa istnienie Boga w miarę odkrywania niezwykłości własnego człowieczeństwa, którym się zdumiewa i które jakościowo wyróżnia go spośród wszystkich istot na tej Ziemi.

Po trzecie, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że istotą ateizmu nie jest negowanie istnienia Boga, lecz negowanie istnienia człowieka jako kogoś w istotny sposób różnego od zwierząt. Człowiek, który wierzy, że jest jedynie nieco bardziej wyewoluowanym zwierzęciem, nie ma powodów, by postawić sobie pytanie o to, czemu lub Komu zawdzięcza swój sposób istnienia. Odkrywanie Boga to logiczna konsekwencja odkrywania niezwykłości człowieka. Wystarczy się przestraszyć, aby uwierzyć w istnienie bóstw lub w istnienie jakiegoś urojonego boga, ale trzeba odkryć w sobie niezwykłość bycia osobą, by postawić pytanie o Boga prawdziwego. W ateizmie jest miejsce jedynie na karykaturę Boga, na przykład jako „opium dla ludu”, gdyż w tym systemie jest miejsce jedynie na karykaturę człowieka jako kogoś, kto jest jedynie nieco „udziwnionym” zwierzęciem.

Po czwarte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie rozumieli, że przyjęli przekonania, które zmuszają ich albo do uwierzenia w to, że człowiek nie różni się jakościowo od zwierząt, albo do uwierzenia w to, że jeśli się różni, to muszą ten fakt tłumaczyć irracjonalnie, na przykład jako dzieło przypadku czy jako nieprawdopodobny zbieg okoliczności w ramach procesu ewolucji. Ateiści zakładają bowiem a priori to, że materia sama siebie wytworzyła i że wyczerpuje ona całą rzeczywistość wszechświata.

gość - 31.03.14 17:30
cz. II

Po piąte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że ogromna większość ludzi odkrywa w sobie te cechy - zwłaszcza zdolność poznania prawdy i podejmowania świadomych decyzji, a także zdolność do odpowiedzialności, miłości i wierności - których ateistom nie pozwala dostrzegać przyjęty przez nich system wierzeń. Świadomość, wolność i miłość to wyjątkowe zdolności człowieka, które nie są spotykane w świecie zwierząt, roślin czy minerałów. Wierzyć w to, że świadomy siebie i zdolny do miłości człowiek pochodzi od świata nieosobowego, to bardziej irracjonalne, niż wierzyć w to, że motyl potrafi swoimi skrzydełkami rozbić szybę pancerną. 

Irracjonalizm ateistycznej antropologii 

Punktem wyjścia ateizmu nie jest zatem problem teologiczny, lecz antropologiczny, czyli wiara ateistów w to, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami. Ateiści wierzą w to, że nasza świadomość jest jedynie subiektywna, wolność jedynie pozorna, a miłość to tylko kwestia biochemii. Podstawą ateizmu jest oderwana od rzeczywistości wizja człowieka. Tak, jak zwierzę nie ma odniesienia do Boga, tak też człowiek w wizji ateistów rzeczywiście takiego odniesienia mieć ani nie potrzebuje, ani nie potrafi. Tyle tylko, że ateizm alienuje człowieka od tego wszystkiego, co w nas specyficznie ludzkie i co sprawia, że jesteśmy w stanie zachowywać się w jakościowo inny sposób niż zwierzęta. Ateizm to system, który nie widzi istotnej różnicy między antropologią a zoologią, między popędami a wolnością, między instynktem a miłością. Ateiści widzą w człowieku zwierzęcość, a w zwierzętach dopatrują się człowieczeństwa. 

Są tacy ludzie, którzy rzeczywiście odkrywają w sobie jedynie to, co mają wspólnego ze zwierzętami. W konsekwencji ludzie ci postępują tak, jakby musieli być niewolnikami instynktów, popędów, hormonów czy nacisków zewnętrznych. Tacy ludzie nie są w stanie postawić nie tylko pytania o Boga, ale też pytania o samego siebie. Człowiek, który przyjął ateistyczny system wierzeń w antropologii, traktuje zachowanie tych, którzy racjonalnie myślą, odpowiedzialnie decydują i wiernie kochają, jako zachowanie irracjonalne. Z jego perspektywy tego typu zachowanie tak właśnie wygląda. Gdyby zwierzęta miały świadomość – pozostając we wszystkim innym zwierzętami – to też dziwiłby się temu, że ludzie są zdolni do działania innego niż kierowanie się instynktami, popędami czy biochemicznymi bodźcami. 

Nic dziwnego, że w obliczu karykaturalnie zredukowanej wizji człowieka społeczeństwo zbudowane na postulatach ateistów prowadzi w praktyce do poniżenia człowieka, zwłaszcza człowieka niewinnego i uczciwego. Nie jest kwestią przypadku to, że ateistyczni politycy bardziej troszczą się o bogatych aktywistów gejowskich niż o biednych bezrobotnych, a ateistyczni prawnicy bardziej troszczą się o katów niż o ich ofiary. Z kolei ateistyczne feministki bardziej troszczą się o seks niż o dzieci, a ateistyczni ekolodzy bardziej troszczą się o ochronę zwierząt niż o ochronę ludzi. 

Każdy system ateistyczny prowadzi do jakiejś formy dyktatury, gdyż ateiści przypisują sobie władzę decydowania o wszystkim. Przypisują sobie nawet władzę decydowania o życiu człowieka, a zatem władzę decydowania o tym, kogo wolno legalnie zabijać, a kogo - ustanowione przez nich prawo – będzie chronić. Ateizm prowadzi nie tylko do jakiejś formy dyktatury. Prowadzi także do jakiejś formy bałwochwalstwa. W ateizmie marksistowskim „bogiem” była partia komunistyczna i jej przywódcy, a w ateizmie liberalnym „bogiem” jest popęd, przyjemność czy pieniądze. Ateizm zawsze stawia coś ponad człowiekiem. 

Irracjonalizm ateistycznej „postępowości” 

gość - 31.03.14 17:20
cz. III

W każdej epoce ateiści stanowią zdecydowaną mniejszość społeczeństwa, a mimo to zawsze myślą, że są zdecydowanie mądrzejsi od zdecydowanej większości ludzi. Są także przekonani o tym, że mają najlepsze pomysły na życie, więzi i wartości godne człowieka. Ateistyczne pomysły w tym względzie – podobnie jak ateistyczna antropologia - są mało skomplikowane. W zeszłym stuleciu przemocą i zbrodniami promowali kult proletariackiego kolektywu. W XXI wieku bardziej wyrafinowanymi metodami – zwłaszcza za pomocą zdominowanych przez siebie mediów - promują „wolne” związki. Warto zauważyć, że ateiści, którzy promują tego typu związki, potwierdzają, iż obce są im zasady logicznego myślenia, gdyż posługują się terminem wewnętrznie sprzecznym. W rzeczywistości nie istnieją „wolne” związki, podobnie jak nie istnieje kwadratowe koło czy niebieska zieleń. Człowiek jest w stanie wymyślić wewnętrznie sprzeczne pojęcia, ale nawet dzieci wiedzą o tym, że takie pojęcia nie mają odpowiednika w rzeczywistości. To, co faktycznie proponują ateiści jako sposób na więzi, zwłaszcza w relacji kobieta – mężczyzna, to nie związki wolne od związków, lecz związki wolne od odpowiedzialności, miłości i wierności. 

To, co ateizm proponuje jako sposób na życie, sami ateiści uznają za najbardziej „naukowe”, „racjonalne” i „postępowe”. Tymczasem w rzeczywistości ich pomysły polegają na powtarzaniu najbardziej archaicznych i prymitywnych mitów o tym, że człowiek może być szczęśliwy wtedy, gdy nie będzie jakościowo różnił się w swym postępowaniu od zachowania zwierząt. Ateiści proponują to, co łatwe, a nie to, co prowadzi do rozwoju i radości. W konsekwencji proponują łatwy seks zamiast trudnej miłości, łatwy sposób na kierowanie płodnością (antykoncepcja, prezerwatywy, aborcja) zamiast odpowiedzialnego rodzicielstwa, łatwy „luz” zamiast trudnej odpowiedzialności. W pogoni za tym, co łatwe, ateiści przyjmują nawet tak irracjonalny mit, jak przekonanie, że w jakiejś fazie swego rozwoju człowiek może nie być człowiekiem. 

Najgroźniejszym mitem ateizmu jest wiara w to, że kto przestaje kochać Boga, ten zacznie kochać człowieka. Fakty wskazują na to, że jest dokładnie odwrotnie. Pierwsze miejsca na liście największych ludobójców wszech czasów zajmują właśnie ateiści. To nie przypadek, że również w naszych czasach ateiści szydzą sobie z Jezusa, który kochał i uczył kochać, ale nie szydzą sobie z ateistycznych zbrodniarzy, a nawet doszukują się pozytywnych aspektów ich zbrodniczej działalności. 

W obliczu powyższych faktów jest sprawa oczywistą, że największy przesąd nowożytności to wiara w to, iż ateizm jest przejawem racjonalizmu i że ateiści to ludzie niewierzący. Mitem jest również przekonanie o tym, że punktem wyjścia ateizmu jest negowanie Boga a nie skrajnie zniekształcona wizja człowieka. „Racjonaliści”, „ludzie nauki”, „ludzie postępu”, „humaniści” to ulubione etykiety, jakimi ateiści chętnie tytułują samych siebie. W ich przypadku w radykalny sposób potwierdza się zasada, że nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie. 

Zdecydowana większość ludzi, których spotykam, nie mieści się w ateistycznej antropologii. Ludzie ci odkrywają bowiem w sobie takie zdolności, możliwości, potrzeby i aspiracje, których ateiści nie uwzględniają w swojej wizji człowieka i które sprawiają, że istnieje jakościowa różnica między człowiekiem a zwierzętami. Zwierzęta podlegają ewolucji, a człowiek tworzy historię. Zwierzęta od tysięcy lat zachowują się według tych samych schematów i instynktów, a człowiek nie ma granic w rozwoju. Jak długo większość ludzi będzie odróżniać siebie od zwierząt, tak długo ateizm pozostanie zjawiskiem marginalnym. Mimo to – tak, jak dotychczas - pozostanie zjawiskiem groźnym. Człowiek stanowi bowiem największe zagrożenie dla samego siebie w dwóch przypadkach: wtedy, gdy uwierzy, że nie różni się od zwierząt, oraz wtedy, gdy uwierzy, że jest równy Bogu. 

Ks. Marek Dziewiecki

Jan Orawicz - 30.03.14 16:09
Witam Pana Panie Agamemnon i gratuluje wiedzy,która i mnie nie jest obca
włącznie z moralnością opisową i normatywną. Ale jest to wiedza dość hermetyczna. Musimy ją potrafić wprowadzać w obieg życia takim językiem,
by przekazywał tę wiedzę po prostu każdemu. I na tej płaszczyżnie mają
duże zadanie do spełnienia intelektualiści.literaci itp. Pozdrawiam z szacunkiem

Agamemnon - 30.03.14 15:15
Etyka ludzi niemoralnych nie wywodzi się z ontologii bytu.

Agamemnon - 28.03.14 22:02
Wprowadzenie zaburzeń psychicznych i inercji woli jest naczelnym celem ideologii genderowskiej.

Genderyzm ma swoje korzenie w ateistycznej myśli Fryderyka Engelsa.
Tam gdzie mamy do czynienia z myslą ateistyczną, mamy do czynienia z destrukcją.

Agamemnon - 27.03.14 20:02
Ateizm jest świątynią ku czci materii, na jej ołtarzach złożył miliony ofiar z istnień ludzkich.
Koncepcja ta stała się niespójną w swych elementach i w całości a zastosowany model praktyczny podważył wiarę w człowieka jako najwyższej wartości na Ziemi.

Agamemnon - 26.03.14 14:32
Egzystencja człowieka w aksjologii chrześcijańskiej uznana została za suwerenną wartość moralną.(Ślipko) W ateizmie nie.

Agamemnon - 24.03.14 19:00
pojęcie rzeczywistości przekracza pojęcie materii.

Jan Orawicz - 23.03.14 21:59
To prawda panie Agamemnon! Ja od siebie dodam,że ludzie leniwi
w myśleniu racjonalnym nie potrfią zauważyć ,że jednak nie pochodzą
z małpy! DALEJ SIĘ NIE ROZPISUJĘ BO JUŻ PRZEZ TO MUSZĘ TRZECI RAZ PISAĆ TEN KOMENTARZ.Hakerzy wtedy kiedy już mam kliknąć wpuszczają nagle Google,na które nie wchodzę. I w taki nie proszony sposób mam
likwidowane moje komentarze i to już nie raz!! Tak nadal jesteśmy pod
ubeckimi lupami. nTo woła wreszcie o pomstę do Nieba.

Agamemnon - 23.03.14 14:54
Jeśli ktoś twierdzi, że nauka Chrystusa jest już przeżytkiem to tylko dlatego, że jego rozum stał się przeżytkiem.

Agamemnon - 09.03.14 3:40
Czy istnieją dowody na istnienie jakiejś innej Rzeczywistości?


W Zabrzu o. Ricardo (17 maja 1993 ) pomodlił się nad małą dziewczynką a ta odzyskała wzrok.*

Widziałem jak matka podniosła z płaczem małą córeczkę i krzykiem do mikrofonu oznajmiła: „Moja córka widzi!” Po tym wydarzeniu stałem jak wmurowany przez długi czas a moi bliscy oczekiwali w pobliskim parku patrząc na mnie z daleka, i nie wiedzieli co się stało.(Było po mszy św. i ludzie już prawie się rozeszli). Zjawisko to zostało zaobserwowane przez mojego syna i córkę, którzy stali wówczas obok mnie. (Po latach zapytałem ich, czy pamiętają co widzieli. Tak, brzmiała odpowiedz).

Z pół godziny wcześniej z wózka inwalidzkiego wstała nagle uzdrowiona z paraliżu kobieta, mogła mieć około 35 lat.

Argumentem metodologicznym na obalenie zjawiska, którego ateista nie rozumie jest śmiech** lub cenzura jeśli jest przy władzy.
Taki jest naukowy ateizm.

*/Do Zabrza na spotkanie z ojcem Ricardo pojechałem z ciekawości, czytałem wcześniej "Dookoła świata bez walizki" Emiliana Tardifa, chciałem sprawdzić czy takie rzeczy dzieją się naprawdę. Do tej pory, gdy przejeżdżam w pobliżu tego kościoła przypomina mi się to wydarzenie. Po latach zakupiłem jakąś książkę w której to powyższe zdarzenie zostało opisane. Nigdy nie sądziłem, że w życiu coś takiego mnie spotka. Niesamowite. Tydzień wcześniej tj. 15 maja 1993 roku byłem na spotkaniu z ojcem Ricardem w Częstochowie. Tam również widziałem podobne rzeczy. W drodze powrotnej podczas, gdy prowadziłem samochód uzdrowiona została, na sposób trwały moja małżonka.

**/ "Z kogo się śmiejecie, sami z siebie się śmiejecie" (Gogol)


Agamemnon

Agamemnon - 08.03.14 0:50
Ateizm czyli urojona wizja człowieka


„Cieplutki jeszcze intelektualista który poza swoim wychwalaniem się ile to on zdobył fakultetów u ojca Tadeusza nic konkretnego tu nie napisał . Chwalmy pana. To jest efektem jego katorżniczej nauki za wszelką cenę której jednak w żaden sposób pojąc nie może. Dlatego też obrał kierunek Wiara. „


Powyższy cytat stanowi
przykład ateistycznej metody prowadzenia naukowej dyskusji.


Stosowanie cenzury, łamanie wszelkich praw podstawowych człowieka, rozliczne zbrodnie z ludobójstwem włącznie nic dla ateistów nie znaczą. Nic nie znaczą, ponieważ to oni są autorami powyższych przestępstw.

I nie ma tu znaczenia odcień ateisty. Różowy czy czerwony, organiczny czy jakiś inny. Rzeczą charakterystyczną jest brak literatury w ich ( ateistycznym) wydaniu uzasadniającą w naukowy sposób stawiane przez nich tezy. Same stwierdzenia, same tezy (od których aż roi się w ich literaturze) nic nie znaczą. Światopogląd ateistyczny nie doczekał się w literaturze światowej swojego naukowego uzasadnienia. Ateizm wpłynął negatywnie na rozwój ludzkości. Wystarczy spojrzeć na mapę ubóstwa świata. Wszędzie, gdzie panował komunizm (ateizm), (mieli władzę mogli zatem wykazać swoją wyższość cywilizacyjną) panuje strefa materialnego i moralnego ubóstwa. Od obszarów byłego NRD aż do Półwyspu Koreańskiego panuje strefa nędzy i cywilizacyjnego zacofania.

Zbrodnie ateistów rosyjskich w Afganistanie za Breżniewa, obecnie w Czeczenii, aktualnie popełniane zbrodnie w Korei Północnej, aktualne zbrodnie ateistycznych władz w Wietnamie, to poważne obciążenie dla całej cywilizacji ludzkiej w tym również zaplecza naukowego. Pojęcie nauki nie ogranicza się tylko do postępu stricte technicznego ( w tej dziedzinie ateistom nie można odmówić sukcesów – np. rozbudowa przez nich nowoczesnego ludobójczego uzbrojenia), ale obejmuje całość nauk tak szczegółowych jak filozoficznych z dziedziną metanauki dla poszczególnych jej dyscyplin.
Prawdziwa nauka stanowi o dorobku jednostek, społeczeństw, narodów, państw. Nauka tworzy humanizm , podczas gdy „nauka” w wydaniu ateistów tworzy humanizm ateistyczny który w szczytowym okresie zaowocował obozami koncentracyjnymi.


„W odpowiedzi podam ci przykład Narodowej Akademii Nauk USA, w której 93,2 % członków deklaruje niewiarę w Boga a jak sam wiesz to wśród naukowców amerykańskich co roku rozdaje się najwięcej Nagród Nobla.” Pisze jeden z ateistów,

Tu już widzę konkretny argument, (rzadki przypadek u ateisty).

Z tym, że te 93,2 % ateistów z Narodowej Akademii Nauk USA nie potrafiło uzasadnić w sposób naukowy swojego światopoglądu. Żaden z nich nie uprawia filozofii rozumianej jako dyscyplina naukowa, by mógł na jej płaszczyźnie przedstawić takie uzasadnienie. Nauki szczegółowe, które stanowią przedmiot ich dociekań funkcjonują w zakresie technicznym i nie mają zatem nic wspólnego z ich gołosłowną deklaracją.

Jeśli chodzi o nagrody Nobla jakie otrzymują, to znane są kryteria wg których są one przydzielane.
W Polsce nawet Szymborska otrzymała nagrodę Nobla, niby za poezję – ale gdzie ona jest ta poezja?


Należy zwrócić uwagę na eksterminację chrześcijan dokonywanej w dniu dzisiejszym przez ateistów północnokoreańskich oraz ateistów wietnamskich.

Agamemnon - 07.03.14 1:16
Nauka i naukowcy


Naukowcy ci" dłubią"; "w swoich komórkach" – biolodzy, w cząsteczkach materii – fizycy, w substancjach chemicznych – chemicy itd.

Zakres ich prac dot. fragmentu materii, wąskiego zakresu jej praw i nie dotyka zagadnień filozoficznych. (Zagadnienia filozoficzne dotyczą syntezy nauk szczegółowych).

Na poziomie filozoficznym ludzie ci nie istnieją o ile filozofią się nie zajmują. A zwykle się nie zajmują, stąd też notowane są ich infantylne wypowiedzi na tematy obcych im dziedzin. Istnieje zasada, że wypowiedzi są znaczące, wtedy i tylko wtedy, gdy dany naukowiec wypowiada się na temat uprawianej przez siebie dziedziny.

Naukowiec, który uprawia li tylko swoją specjalizację może w niej mieć znaczące sukcesy, w innych dziedzinach bywa jak stwierdził Barnard Shaw imbecylem. Jeśli jednak wypowiada się oficjalnie na tematy na których się nie zna, ujawnia swój imbecylizm. Następuje bowiem pomieszanie kompetencji. Nie są to odosobnione przypadki. Potwierdza to w swojej teorii analizy transakcyjnej prof. Berne i zalicza tych ludzi do pierwszej grupy rozwojowej tj. do grupy integracji pierwotnej * Przykładem takim może być wypowiedź oksfordzkiego biologa Richarda Dawkinsa na temat istnienia bądź nie istnienia Praprzyczyny Sprawczej Rzeczywistości rozumianej jako aseitas a którą zawarł w książce „Bóg urojony”. Zawarte tam braki metodologiczne i rzeczowe zostały ujawnione w krytycznej pozycji filozofa polskiego dr. Pawła Blocha „Urojony Bóg Richarda Dawkinsa”. Kompromitacja naukowca oksfordzkiego osiągnęła swoje apogeum. Tak zwykle bywa, gdy ktoś wykorzystuje swój autorytet i wchodzi ze swoją niekompetencją w strefę zakresu wiedzy, którą nie uprawia.

*/( Do grupy tej należy 75% populacji każdego społeczeństwa w tym ludzie niepełnosprawni umysłowo).

Agamemnon - 05.03.14 22:46
Bez chrześcijaństwa nie ma nowożytnej cywilizacji.

Agamemnon - 05.03.14 2:17
Zasada jedności


Dzięki nauce mamy wiedzę,
dzięki filozofii mądrość,
dzięki Chrystusowi czystość serca.
Te trzy stanowią o człowieku.

Nie ma tu dysonansu
pomiędzy rzeczywistością a prawym rozumem.
Może występować jednak pomiędzy
jej "rozumieniem" ale to już sprawa
subiektywizmu poznającego podmiotu.

Agamemnon - 03.03.14 12:10
Demokracja, która kłamie i nie zajmuje się dobrem wszystkich obywateli nie jest demokracją.

Agamemnon

Agamemnon - 01.03.14 23:50
Ateizm czyli laickość jest formacją niedemokratyczną.

mrok - 28.02.14 11:35
Łysenkizm -cytat z Wikipedii

Teorie genetyczne Łysenki odrzucały prawa dziedziczności, przypisując nieograniczone możliwości przekształcania organizmów metodą zmian środowiskowych. Teorie te znalazły wyznawców wśród władz politycznych i zostały narzucone nauce radzieckiej metodami przymusu administracyjnego, któremu towarzyszyła scentralizowana kampania propagandowa. Teorie Łysenki zaaprobował Stalin, zaś naukowcom reprezentującym genetykę Mendla i Morgana zabroniono dalszych prac. Większość ówczesnych specjalistów, broniących naukowego punktu widzenia, prześladowano. W 1940 aresztowano głównego oponenta Łysenki, genetyka Mikołaja Wawiłowa, który zmarł w więzieniu (oficjalnie podanym powodem śmierci było niedożywienie). W roku 1948 WKP(b) specjalnym dekretem odrzuciło zasady genetyki Mendla, uznając łysenkizm za oficjalną naukę państwa radzieckiego. Decyzja ta, jak i państwowo aprobowana działalność Łysenki, miała negatywny i długotrwały wpływ na rozwój biologii i rolnictwa w ZSRR, przyczyniła się do głodu milionów ludzi i do katastrofalnego stanu radzieckiej produkcji rolnej. Ocenia się, iż w 1953 r., w chwili gdy umarł Józef Stalin, ilość produkowanego mięsa i warzyw w całym ZSRR była niższa niż za cara Mikołaja II[2].

Kolejnym zamierzeniem Trofima Łysenki był zamiar obalenia teorii Darwina, począwszy od zanegowania jednej z podstawowych jej zasad, czyli twierdzenia o konkurowaniu między osobnikami tego samego gatunku o dostęp do ograniczonych zasobów. W tym celu Łysenko ogłosił, iż osobniki nie konkurują, lecz współpracują, co zyskało uznanie w radzieckiej partii komunistycznej jako zgodne z założeniami bolszewizmu. Następnie ogłosił syntezę poglądów antymendlowskich i antydarwinowskich w postaci nowej teorii powstawania gatunków. Teoria ta zakładała, iż organizmy, jako kontrolowane przez warunki środowiskowe, mogą przy odpowiednim ich oddziaływaniu i ukształtowaniu zamienić się w dowolny inny gatunek[3]. Aby zilustrować zasady transformacji organizmów w ramach nowo opracowanych zasad powstawania gatunków, Trofim Łysenko w latach 50. stwierdził, iż „wystarczy zacząć karmić pokrzewkę ogrodową gąsienicami, a powstanie kukułka”[4][5]. Hipotezy te nie były oparte na żadnych podstawach naukowych i skompromitowały naukę ZSRR na arenie międzynarodowej po odkryciu w 1953 r. struktury molekularnej DNA – co było ostatecznym potwierdzeniem przełomowych doświadczeń Oswalda Avery’ego z 1944 r., stwierdzających, iż jedynym czynnikiem dziedziczności jest DNA.

MROK

Agamemnon - 27.02.14 21:07
Istota eutanazji polega na zabijaniu ludzi. Holandia zdjęła z siebie odpowiedzialność za leczenie ludzi u kresu ich życia. U podłoża eutanazji leżą czynniki finansowe i niski poziom moralny władz i społeczeństwa. Człowiek nie powinien umierać z ręki człowieka, lecz trzymany za rękę przez człowieka.
U podłoża eutanazji leży ateizm. Wszędzie gdzie on panuje tam mamy do
czynienia z cywilizacją śmierci.

Agamemnon

Agamemnon - 26.02.14 22:56
Wielka wartość chrześcijaństwa wyraża się w kondensacji myśli i doświadczeń z zakresu etyki filozoficznej, myśli będącej kontynuacją osiągnięć etycznej myśli starożytnej. Filozofia nowożytna w zasadzie poza definicją "osoby" Boecjusza nic nowego do strefy aksjologicznej nie wniosła. Punktem kulminacyjnym jest tutaj nauka Chrystusa. Nauka ta obraca się wokół człowieka jako podmiotu wszelkich ludzkich działań. Człowiek jest istotą najwyższą, jest dzieckiem Boga. Egzystencja człowieka uznana została za suwerenną wartość moralną. Podstawową zasadą etyki chrześcijańskiej stanowi myśl, że człowiek ma zobowiązanie wobec każdej istoty ludzkiej. Takiej wartości nie spotyka się wśród ateistycznych systemów. Źródłem moralności jest prawo wieczne (lex aeterna). W prawie tym, wyraża się pełnia władzy Boga nad światem. Jest to ta potęga, która nadaje wszystkiemu stworzeniu właściwy im kierunek bycia i działania. Prawo wieczne przejawia się w człowieku w postaci prawa naturalnego.( Ślipko)
"....Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu" (Jer. 31,27-34).
Chrześcijaństwo zebrało cały depozyt aksjologiczny i wypracowało metodyczną refleksję nad moralnością ludzkiego działania. Niedopuszczanie do głosu depozytu tej nauki stanowi dyskryminację chrześcijańskiej misji i stanowi regres cywilizacyjny tak charakterystyczny dla myśli i praktyki ateistycznej. Ateizm praktyczny jest inwolucją człowieka, przyniósł ludzkości wiele cierpień, zbrodni, barbarzyństwa, nietolerancji, dyskryminacji jak też stanowi hamulec postępu naukowego. Nauka jako taka bowiem wymaga obiektywizmu a tego ateistom zawsze brakowało. Ateiści jako ateiści uprawiają owszem naukę ale podporządkowaną swoim celom. Procesy laicyzacyjne wyzwalają mechanizmy, które oddziałują w kierunku osłabienia moralnych sił społeczeństwa, wytwarzają tendencje praktycznego  ciążenia w dół, aż do osiągnięcia cywilizacyjnej (Ślipko) wsteczności w postaci kultury śmierci.

Jest naszym obowiązkiem obrona człowieka przed tym wszystkim, co mogłoby go niszczyć lub pozbawiać godności.

Agamemnon - 25.02.14 22:28
w ateistycznym teatrze politycznym grany jest na okrągło spektakl cywilizacji śmierci.

Agamemnon

solo - 24.02.14 17:18
Panie Agamemnon, dużo pisania, pokrętnych argumentów, wpaczania histori. Tylko dlatego aby udowodnić że brudne jest bielsze od białego. Najbardziej mi się podobało "mieli pracę i dużo chleba". Czyżby propaganda?
Stary-nowy, znowu pracujecie? Komunistyczna cenzura się teoretycznie skończyła, kościelna pracuje dalej.

Agamemnon - 23.02.14 23:25
Jeśli mówimy o zdarzeniach, dobrze jest zaznaczyć w jakim kontekście historycznym miały one miejsce i czy nie zostały zniekształcone przez ateistyczną propagandę. Takie hasła jak: inkwizycja , wyprawy krzyżowe, wojny religijne, polskie obozy zagłady, Stalin i Hitler byli chrześcijanami*, ciągle powtarzane z pominięciem źródeł i analiz historycznych przybierają postać manii. W przypadku manii nie wystarczy, by człowiek pragnął prawdy, musi on przede wszystkim chcieć wyzdrowieć. Wiemy, że ateiści stosują cenzurę i fałszują obraz rzeczywistości. Hasła propagandy ateistycznej nie są oparte na wiedzy naukowej, dlatego są przedmiotem wiary jej wyznawców. Propaganda ateistyczna trafia głównie do analfabetów i karłów moralnych; nią oddychają, nią się żywią, – ona stanowi szczyt ich intelektualnych osiągnięć.

Inkwizycja ateistyczna w okresie władzy Józefa Stalina wymordowała niezliczoną liczbę ludzi. W ciągu jednej godziny na Łubiance sędzia potrafił przejrzeć 60 spraw i skazać na karę śmierci 60 osób zaocznie nie dając nikomu jakiejkolwiek szansy obrony. Ludzie tak skazani, gdyby mogli wybierać pomiędzy inkwizycją ateistów a inkwizycją kościelną, po rękach by całowali decydentów, by mogli odpowiadać przed inkwizycją kościelną. Przed inkwizycją kościelną bowiem
mogli uniknąć śmierci np. poprzez odwołanie swoich poglądów, przed inkwizycją ateistów takich możliwości nie było.

Inkwizycja kościelna działała w przysłowiowym okresie średniowiecznych zabobonów, okrucieństw wyroków władzy świeckiej i miała m.in. na celu ( mało kto wie) zmniejszenie zbyt wielkiej ilości wyroków śmierci wydawanych przez te władze. Swoje wyroki przekazywała władzom z adnotacją zawierającą prośbę o miłosierdzie.

Sądy kościelne nie wykonywały wyroków. Więzienia inkwizycji kościelnej były o wiele łagodniejsze niż więzienia władzy świeckiej. W archiwach zachowały się pisma oskarżonych zawierające prośby o przeniesienie ich do więzień inkwizycji kościelnej.

Jan Hus został spalony na stosie m.in. głównie dlatego ,że jego zwolennicy napadali zbrojnie i zabijali ludzi którzy mieli inne niż oni poglądy; spalenie na stosie św. Joanny D`arc miało charakter polityczny i było dziełem Anglików, jako forma zemsty za stawiany im zbrojny opór;
Beatrix Cenci została spalona za zabicie ojca , który ją gwałcił, ale w czasach nam współczesnych niewiele pod tym względem się zmieniło, – sądy na obszarze Rzeczpospolitej skazują na surowe kary osoby broniące się przed napastnikami, sądy te bowiem często nie rozróżniają napastnika od poszkodowanego.

Agamemnon - 23.02.14 23:23
część II


Władze świeckie potrafiły wykorzystać inkwizycję kościelną do swoich celów niezgodnie z jej pierwotnym przeznaczeniem. Na czele najbardziej krwawych inkwizycji w Hiszpanii stał król a w Niemczech protestanci. Trzeba przypomnieć , że to król hiszpański rozwiązał zakon jezuitów , gdy w Boliwii podległej Hiszpanii na obszarze działania tego zakonu ludziom zaczynało powodzić się dobrze. Posiadali pracę, którą wykonywali sumiennie, dostatek chleba, wzajemnie obdarzali się szacunkiem.

Tam gdzie działała inkwizycja kościelna nie było ruchów heretyckich, których naczelnym zadaniem była destabilizacja społeczeństwa poprzez dezinformacje, napady i zabójstwa. Istnienie krucjat krzyżowych, które były militarną odpowiedzią Europy na najazdy Arabów jak też inkwizycji kościelnej propaganda bolszewicka wykorzystała w akcji prowadzonej przeciwko Kościołowi katolickiemu licząc na ciemnotę mas do której była adresowana. Natomiast inkwizycja ateistów działała w czasach nam współczesnych tj. w połowie cywilizowanego XX w. i swoją działalnością obejmowała niezliczoną liczbę niewinnych ludzi. Inkwizycja ta nie oszczędziła nawet pewnego Austriaka, który podczas II wojny światowej uratował od zagłady tysiące Żydów a został przez ateistów radzieckich po zakończeniu II wojny światowej aresztowany na terytorium Austrii, przewieziony do ZSRR i tam zamordowany przede wszystkim dlatego, że uratował tych Żydów od zagłady. Ateiści ci wysuwają jednocześnie zarzuty wobec Piusa XII, że niby to nie potępił zbrodni niemieckich podczas II wojny światowej i rzekomo błogosławił żołnierzom i czołgom niemieckim.**

Ateiści będący u władzy w UE nie potępili ludobójstwa w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie itd. nie potępili ludobójstwa mającego miejsce w dniach dzisiejszych w Indiach, nie potępiają zabijanie i głodzenie dzieci w Polsce i w innych krajach wspólnoty Unii, nie potępiają zabijanie starców oraz ludzi chorych na obszarze współczesnej Holandii. Dlaczego nie potępili i nie potępiają? Dlatego, że ateizm jest w swojej istocie światopoglądem zbrodni. Ponieważ posługuje się kłamstwem siłą rzeczy musi stosować cenzurę i stosuje ją gdziekolwiek jest to możliwe.
Wolność słowa pod rządami świeckimi (ateistycznymi) nie istniała, nie istnieje i nie będzie istnieć.

Fakty te dowodzą jaki w swojej istocie jest ateizm i jakie stanowił i stanowi zagrożenie dla cywilizacji człowieka na Ziemi.


Agamemnon

*/ Paweł Bloch, Urojony Bóg Richarda Dawkinsa, W-wa 2011
**/ tamże

Stary-nowy - 22.02.14 12:33
Jak długo jeszcze "Solo" będzie uprawiał ateistyczną i komunistyczną propagadę na tym KWORUM????????????????????

Agamemnon - 21.02.14 12:16
Richard Dawkins doczekał się odpowiedzi polskiego filozofa.

„Urojony Bóg Richarda Dawkinsa”
dr Paweł Bloch


Prezentowana pozycja skierowana jest do najbardziej wymagających czytelników, szukających naukowych odpowiedzi na pytania postawione przez Richarda Dawkinsa w jego książce „Bóg urojony”. Już sam jej tytuł wskazuje, że ostrze krytyki zwrócone jest w czołowe współczesne dzieło ateizmu, a same rozdziały w szczegółowy sposób analizują najpoważniejsze zarzuty, jakie postawił Dawkins religii i chrześcijaństwu. Książka charakteryzuje się wyjątkowo skondensowaną myślą (w odwrotności do swojej oponentki), popartą źródłowo ponad dwustoma przypisami i bogatą bibliografią. Przekrojowo analizuje strukturę logiczną, historyczną jak i aksjologiczną światopoglądu Dawkinsa. Z polemicznego punktu widzenia, jest fascynująca, wciąga w tematykę oraz niezwykle obrazowo analizuje myśli i czyny współczesnego ateizmu.

solo - 21.02.14 11:28
Cytat:"O Jezusie z Nazaretu jako postaci historycznej pisali historycy komunistyczni w ZSRR. Główny wróg Chrystusa sam przyznaje, że postać Jezusa z Nazaretu jest postacią historyczną." Ja pisałem kiedyś że Ptyś, pszczółka Maja też są postaciami historycznymi. Co z tego wynika, nic. Papier jest cierpliwy. Ta postać może i była. Jak wiemy był synem stolarza, pasterzem. Urodził się w październiku nie w grudniu. Nie potrafił czytać, pisać. Napewno nie po wodzie chodzić, czy zamieniać wody w wino. Jego życiorys napisano podobnie jak komunistycznym osekom. Syn robotnika, walczył o pokój itd. Jeszcze ta propaganda sukcesu, 2,2 miliarda. Panie Agamemnon wystarczy zobaczyć ostanie statystyki. Jest dokłanie jeden miliard mniej. W Polsce też piszaą że jest 95% katolików. Ochrzczonych tak, bo niemowlak nie ma możliwości wyboru. Zmienią u nas na zasady finasowania kościoła z podatku, przekonamy się. Postawiono mu najwięcej pomników. Właśnie i na każdym wygląda inaczej. Dlaczego? Bo nikt nigdy nie wiedział, o kogo chodzi. Dowidzenia, zdrowia życzę.

Agamemnon - 20.02.14 20:25
"Tylko ten drugi (Lenin) był naprawdę o Waszam (Jezusie) niestety nie można tego powiedzieć."
pisze ~solo

~Solo nie zna historii.

O Jezusie z Nazaretu jako postaci historycznej pisali historycy komunistyczni w ZSRR. Główny wróg Chrystusa sam przyznaje, że postać Jezusa z Nazaretu jest postacią historyczną.

Nauka jego jest żywa a jego wyznawców jest ponad 2,2 miliarda na kuli ziemskiej.
Nikomu nie postawiono więcej pomników niż Chrystusowi. Obserwuje się całkowite zwycięstwo tej postaci nawet w wymiarach czysto ziemskim. Przyjęcie Jego nauki przez danego człowieka prowadzi do ideału osobowości. Odwrotnością są ateiści, gdzie ich nauka ( taka istnieje) prowadzi w swoich skutkach do degeneracji jednostek i całych społeczeństw. I na nic tutaj spostrzeżenie ~soli , że chrześcijanie są ludźmi grzesznymi. Tak jest. Chrystus na pierwszym miejscu wyznał, że przyszedł do tych co się źle mają. Ojciec posłał Syna, by ten doprowadził do Ojca to co było zginęło.

solo - 20.02.14 16:17
Cytat:"Inkwizycja ateistyczna w Związku Radzieckim wymordowała dziesiątki milionów ludzi."
Panie Agamemnon, nie ateiści tylko konkurencja. Komuniści chcieli stworzyć nową religię. Wy macie Chrystusa, oni Lenina. Tylko ten drugi był naprawdę o Waszam niestety nie można tego powiedzieć. Czy namawiał do inkwizycji? Sprzedawania wiary za pieniądze? Czy kazał budować bogate świątynie? Miliony obrazów? Setki relikwi? Lub do tego aby kapłan tej wiary był bogatszy niż wierni? itd. Przecierz to jest oszustwo, dokładnie jak u komunistów. Z wiarą nie ma nic wspólnego. Martin Luter już to wiedział w 1500 latach. Panie może tego pojąć dzisiaj. Dlaczego?

Agamemnon - 19.02.14 14:56
"A duch wyjaśnić materię ha, ha!" pisze ~solo

Panie ~solo ": "ha, ha!" pisze się przez "ch".

Agamemnon - 18.02.14 17:53
Inkwizycja ateistyczna w Związku Radzieckim wymordowała dziesiątki milionów ludzi.

solo - 18.02.14 13:54
Cytat”KATOLICY!!!
Jak możecie czepiać się swoich bliźnich, mądrych inaczej niewierzących antykościelnych przeciwników, że wypisują na forum swoje głodne kawałki? Przecież to nie oni są temu winni, zapewniam was. Kto jest więc winny?
Pierwszym winnym jest oczywiście Bóg, który ośmielił się istnieć wbrew nim, ale nie wiedzieć dlaczego chowa się w ukryciu przed ludźmi, co ich strasznie wkurza, bo nie potrafią tego pojąć swoimi wątłymi umysłami, ciągle żądając naukowych dowodów Jego istnienia, jakby materia potrafiła wyjaśnić Ducha.”
A duch wyjaśnić materię ha, ha!
Dobre. Tak trzymaj Gościu. Tylko tak, można sobie udowadniać że mam rację. Inni nie, tylko Pan. Ciekawe dlaczego ukrywa się też przed wierzącymi? Ale napewno i na to masz odpowiedź. Jak do tej pory naginaniem faktów to się Pan i Pana kościół zajmuje. To wymysł kościoła naginanie faktów. Jak już napisałem polityka i dyktatury korzystaj z tych nauk, bo funkcjonuje u ludzi, tyle razy powtarzać kłamstwo aż uznają że to prawda, już 2000 lat. Dlaczego Pan wierzy w boga a nie np. W czerwonego kapturka lub krasnoludki lub inne książki Sci-Fi przecież to też zostało napisane a nie udowodnione. Natomiast to co w Bibli Pan wierzy. Na siłę nagianając aby tylko pasowała do. No właśnie do czego? Aby tylko nie wyszło że dałem się zrobić w ...........

gość - 17.02.14 1:18
KATOLICY!!!

Jak możecie czepiać się swoich bliźnich, mądrych inaczej niewierzących antykościelnych przeciwników, że wypisują na forum swoje głodne kawałki? Przecież to nie oni są temu winni, zapewniam was. Kto jest więc winny?

Pierwszym winnym jest oczywiście Bóg, który ośmielił się istnieć wbrew nim, ale nie wiedzieć dlaczego chowa się w ukryciu przed ludźmi, co ich strasznie wkurza, bo nie potrafią tego pojąć swoimi wątłymi umysłami, ciągle żądając naukowych dowodów Jego istnienia, jakby materia potrafiła wyjaśnić Ducha.

Winny także, a jakże, jest również odwieczny Syn Boży Chrystus, zrodzony w sposób niepokalany Bożą miłością i mocą Ducha Świętego z Maryi dziewicy, co nie może się im w niewinnych inaczej łepetynach pomieścić, bo zapominają, że niepojęty potężny Bóg to nie człowiek i może dosłownie wszystko uczynić, jeśli tylko ma taką wolę.

Obowiązkowo winna jest też chrześcijańska nauka Jezusa, poparta cudami i zmartwychwstaniem. Normalne i niewinne inaczej ludziki nie potrafią w takie nienaukowe bajery wierzyć, jak choćby chodzenie po wodzie, jeśli nie wierzą w Boga i Jego wszechmoc i wolą czepiać się wynaturzeń chrześcijaństwa z przeszłości. Chrystus jest winny również dlatego, że kiedyś założył swój Kościół i ciągle powołuje swoich kapłanów do głoszenia nauki miłości Boga i bliźniego, co bardzo nie podoba się Jego przeciwnikom, którzy wierzących inaczej myślących ludzi wolą zabijać, a nie kochać.

Oczywiście koniecznie winny jest również bosko-ludzki Kościół Chrystusa, który nie wiadomo po co już tyle wieków istnieje i który głosi zgodnie z Jego boską wolą i poleceniem prawdę o Bogu i o Jego miłosierdziu względem słabych i grzesznych, ale pokornych wierzących ludzi. Przecież ogólnie wiadomo, że ci niewinni inaczej niewierzący antykościelni, jako idealni samowystarczalni inaczej ludzie, nie potrzebują ani zbawienia ani własnej pokory i miłości Boga. Dlatego mogą spokojnie oskarżać innych, a szczególnie jak leci wszystkich duchownych na czele z papieżem, którzy też są winni głównie tego, że są i że coś mówią i robią albo czegoś nie mówią i nie robią, że nie wszyscy z nich są pedofilami, homosiami i kochasiami łamiącymi celibat.

To przez ten winny i porządny w większości kler, nasi bliźni antyklerykalni niewinni inaczej muszą się wysilać, kombinować i naginać fakty, motać i mieszać półprawdy z kłamstwami, uogólniać i podawać fałsz tak, aby wyglądał jak prawda, w której winni są wszyscy oprócz nich.

Na koniec warto wspomnieć, że bardzo winni są też wszyscy katolicy, którzy dali się omotać, zindoktrynować i wykorzystywać przez ten cwany kler i jego religijne bajeczki i mity, mające historyczne i boskie uzasadnienie.

Ponieważ nasi niewinni inaczej bliźni tak bardzo inaczej troszczą się o nas i o wszystkich winnych opisanego stanu rzeczy, wypada nam przeprosić ich, że tak się muszą mocno fatygować, a także z wdzięczności za ich wysiłek pomodlić się za nich, jak nauczał nas ten najbardziej winny inaczej Jezus.

Agamemnon - 16.02.14 13:59
filozofia i historia obnaża istotę ateizmu.

Bogdan Dziuma - 15.02.14 7:40
replika dla "SOLO"

Solo pisząc "PANA WIARA" można mówić, ja nie z tego szeregu ,ale należy zadeklarować z jakiego szeregu się jest !
Plucie w oczy i mówienie że deszcz pada nie ma żadnego znaczenia dla żaby!
Zawsze można zająć pozycję proroka ,ale tylko tak długo aż szydło nie wyjdzie z worka, kim się jest.
Pan chce być przy licytacji z talią własną ,wolne żarty ,czy to levactwo ?
Kim jesteś gościu ?Ronaldo,Cze, Mao? Z szafy Wyciągasz następny sztandar i powiadasz :dzisiaj to ja !
Zdefiniuj się, bo jak na razie to jesteś tylko szczekaczem.
Ja jestem Polakiem, katolikiem,dziś konserwatystą (nie mylić z liberałem bo to czerwony) jutro być może będę musiał być ortodoksyjnym katolikiem,jak będzie taka konieczność ,w myśl zasady: Izrael, Izrael ponad wszystko.
Solo zapachy nie mówią,nie piszą ,jedynie są nośnikiem aromatu lub smrodu!
Dzisiaj Jesteś obłoczkiem dowolnym i niczym innym,zachęcam określ się ,nie oszczekuj karawan.
Odwagi !

Agamemnon - 15.02.14 0:59
"Ostatnio afera Rydzyka" pisze spostrzegawczo ~solo

Na czym polegają afery ojca Rydzyka? Ojciec dr Rydzyk rozbił monopol informacyjny. Straszna afera, tego Układ mu nie przepuści, stąd słynna na cały świat dyskryminacja telewizji TRWAM, i rozliczne procesy sądowe przeciwko ośrodkowi toruńskiemu (procesy przed sądami niezreformowanymi co jest groźnym zjawiskiem, gdzie często nie rozróżnia się przestępcy od ofiary).

Druga afera: wypracował tanie ciepło z energii odnawialnej dla miasta Torunia przy jazgocie i totalnym sprzeciwie tussistowców. Takie są afery ojca Rydzyka.

A jakie są afery tussizmu w Polsce?

Blokada energii odnawialnej, blokada rozwoju nowoczesnych technologii, osłabienie obronności kraju, pedalizacja dzieci w przedszkolach, analfabetyzacja kraju, rozliczne zabójstwa polityczne, defraudacja mienia narodowego na niespotykaną dotąd skalę, wyprzedaż nielegalna ziemi cudzoziemcom poprzez tzw. słupy, zamach na lasy państwowe, pauperyzacja społeczeństwa polskiego, głodzenie dzieci, zbrodnie wypędzeń. To niektóre elementy z zakresu przestępczości zainstalowanej Polakom władzy.

Może szanowny pan solo wymieni czytelnikom Kworum chociaż niektóre z afer tussistowskich z zakresu np. defraudacji kwot czy stosowanej polityki wypędzeń? Myślę, że nie wymieni. I wiem dlaczego.

~solo wciąż powtarza pytania (jak mantrę) chociaż już na nie otrzymał odpowiedź w poprzednich komentarzach a do których nie umiał się ustosunkować. I tak, będzie funkcjonował w błędnym kole aż do końca swoich dni.

~solo zarzuca Kościołowi zbrodnie. W doktrynie Kościoła nie zabija się ludzi. W ateistycznych doktrynach owszem np. w tussistowskiej poprzez ustawy eugeniczne i nie tylko.

Panie ~solo trawi Pana nienawiść. Aberracja i obłuda jest cechą ateistów.

solo - 14.02.14 15:16
Cytat:"Gdzie by nie sięgnąć mamy do czynienia z ciemnogrodem ateistycznym,
walką ateistów z nauką, z postępem, z cywilizacją, z prawami człowieka, z moralnością. To nawet nasz komentator ~solo poniżej sam przyznał, że nauka dekalogu " nie zabijaj" "nie kradnij" jest praniem mózgu."

Odpowiem tylko na ten komenterz. Reszta Pana wypowiedzi jest jak zwykle bzdurna i pokrętna, naginająca fakty jak przystało na, no właśnie jak się tacy nazywają. Nie napisze bo administrator nie puści. Dwa przykazy dekalogu, nie zabijaj nie kradnij. Właśnie ile razy było przez kościół łamane? Ale Pan i wyznawcy Pana wiary tego nie chcą wiedzieć. Przekręca Pan że to w obronie wiary. Zaraz!! Co to za wiara, która się musi bronić? Zabijać, kraść przez całą swoją historię. Sprzedawać swoje usługi, budować monopol na wiarę. Właśnie najwięcej od ludzi wierzących. Ostatnio afera Rydzyka. Przedtem stocznie, teraz RM i TV Trwam. Jest niestety na odwrót, wszędzie gdzie nie sięgnąć mamy do czynienia z.............. eh!! Na szczęście w Polsce powoli to się zmienia w ostatnich latach. Szczególnie młodzi ludzie widzą to że instytucja kk, nie ma nic wspólnego z wiarą.

Agamemnon - 13.02.14 16:43
"W chwili urodzenia, można tak powiedzieć. Bo przed porodem jest nie zdolny aby samodzielnie żyć." cytat wypowiedzi ~Sola (tj. człowiekiem się jest od chwili urodzenia).

Powyższy przykład ciemnogrodu ateistycznego.

O przynależności danego osobnika do określonego gatunku nie decyduje faza rozwojowa jako taka jak chcą ateiści w tym też ~solo, lecz struktura kodu DNA danego osobnika. Ontogeneza osobnika gatunku homo sapiens obejmuje okres od poczęcia do śmierci osobnika, a nie od urodzenia do śmierci.

Inna wypowiedź ~soli cytuję: "Natomiast wiara Wasza chce udowodnić że dziwica może urodzić dziecko. To jest bardziej chyba nie zgodne z prawdą."

Przedmiotem wiary nie jest jakiekolwiek dowodzenie. Dowodzeniem i argumentacją zajmuje się filozofia a także nauki szczegółowe w tym apologetyka.


Czy Maryja jako kobieta mogła począć w sposób naturalny dziecko z pominięciem zapłodnienia przez mężczyznę. Mogła. Biologia temu nie zaprzecza. Czy wg biologii samica może urodzić bez udziału komórki rozrodczej samca? Tak. Nazywany to zjawisko partenogenezą. Zjawisko znane biologom.

Przyjście Chrystusa na Ziemię opisuje w swej ewangelii św. Łukasz.

Gdzie by nie sięgnąć mamy do czynienia z ciemnogrodem ateistycznym,
walką ateistów z nauką, z postępem, z cywilizacją, z prawami człowieka, z moralnością. To nawet nasz komentator ~solo poniżej sam przyznał, że nauka dekalogu " nie zabijaj" "nie kradnij" jest praniem mózgu.

solo - 13.02.14 13:31
Panie Agamemnon, ja pisze o tym że to kościół wymyślił cenzurę. Komuna, oraz inne dyktatury polityczne chętnie z tych nauk korzystały, korzystają.
Cytat:"Panie ~solo
Piszę o mentalności ateistów w XX i XXI wieku a Pan pisze o przysłowiowym ciemnym średniowieczu. Lepiej niech Pan się cofnie do epoki kamienia łupanego wówczas Pańskie wyniki znacznie się polepszą."
W epoce kamienia łupanego nie było kościoła katolickiego. Nie było cenzury.

Cytat:"Oto inny przykład ateistycznego ciemnogrodu.
Ateizm twierdzi, że życie człowieka zaczyna się z chwilą jego urodzenia.
W innym sformułowaniu. „Człowiekiem się jest od chwili urodzenia” stwierdził na jednym z wykładów dr Podegrodzki, ateista, wykładowca filozofii w Katowicach.
Tymczasem samo urodzenie jako takie nic człowiekowi nie dodaje czego by nie miał, jest to tylko zmiana środowiska."
Taki jest naukowy ateizm.

Pan Podegrodzki, ( nie znam) tak uważa jego sprawa. Czy jest ateistą? Nie wiem. Ja i Pan mamy prawo się z tym zgodzić lub nie. W chwili urodzenia, można tak powiedzieć. Bo przed porodem jest nie zdolny aby samodzielnie żyć. Natomiast wiara Wasza chce udowodnić że dziwica może urodzić dziecko. To jest bardziej chyba nie zgodne z prawdą.

Agamemnon - 12.02.14 18:33
Panie ~solo

Piszę o mentalności ateistów w XX i XXI wieku a Pan pisze o przysłowiowym ciemnym średniowieczu. Lepiej niech Pan się cofnie do epoki kamienia łupanego wówczas Pańskie wyniki znacznie się polepszą.

Oto inny przykład ateistycznego ciemnogrodu.

Ateizm twierdzi, że życie człowieka zaczyna się z chwilą jego urodzenia.
W innym sformułowaniu. „Człowiekiem się jest od chwili urodzenia” stwierdził na jednym z wykładów dr Podegrodzki, ateista, wykładowca filozofii w Katowicach.

Tymczasem samo urodzenie jako takie nic człowiekowi nie dodaje czego by nie miał, jest to tylko zmiana środowiska.

Taki jest naukowy ateizm.

solo - 12.02.14 15:16
Cytat:"Cenzura jest integralnie związana z ateizmem XX i XXI wieku.
Taki jest ateizm" pisze Agamemnon.

Dzieło „De revolutionibus orbium coelestium” Heliocentryczna teoria Kopernika, jako sprzeczna z tekstem biblii, długo nie znajdowała uznania. Giordano Bruno zginął za nią na stosie, a dzieło Kopernika przez ponad dwa wieki pozostawało na indeksie ksiąg zakazanych. W 1609 r. Johannes. Kepler udowodnił słuszność teorii kopernikańskiej. G. Bruno, Kepler i Galileusz przyczynili się do ugruntowania teorii Polaka, która znalazła teoretyczne ukoronowanie w sprawie powszechnego ciążenia sforułowanym przez I. Newtona." To tyle jeżeli chodzi o cenzurę. Ciekawy jestem? Dlaczego z jakiego powodu wszystko co złe przypisuje się ateizmowi? Pewnie większość nie ma pojęcia co to znaczy. Albo dlatego że myślenie, dociekanie, nauka obala każdą wiarę. Poprostu strach.

Agamemnon - 12.02.14 13:08
Humanizm ateistyczny na samej tylko Ukrainie wymordował przy pomocy sztucznie wywołanego głodu na początku lat trzydziestych ubiegłego stulecia, sześć milionów ludzi.

Agamemnon - 11.02.14 18:59
Cenzura jest integralnie związana z ateizmem XX i XXI wieku.

Taki jest ateizm

Agamemnon - 11.02.14 0:50
Ateizm naukowy twierdzi, że myśl jest wytworem materii wyłonionym na drodze ewolucji. Gdyby tak było to z wieczystej materii wszechświat stałby się już cały intelektem ( por.:Granat, Personalizm Chrześcijański).

Taki jest naukowy ateizm.

Agamemnon - 09.02.14 20:45
Ateizm czyli świeckość/laickość jest formacją zbrodniczą takie są fakty XX i XXI wieku.

Agamemnon - 09.02.14 0:29
Struktura materii stanowi tylko częściową odpowiedź na zastaną rzeczywistość,( materia kończy się na materii) dlatego pytanie o principium rzeczywistości* jest pytaniem uzasadnionym.

Istnienie chrześcijaństwa możemy traktować tu jako odpowiedź. Materializm kończy się na materii. Do strefy ducha wnosi destrukcję. Chrześcijaństwo nie.

*/ Pojęcie rzeczywistości przekracza pojęcie materii. Principium rzeczywistości to jakość ontologiczna z kodem celu.

Agamemnon

Agamemnon - 08.02.14 19:54
Książka "Urojony Bóg Richarda Dawkinsa" autorstwa dr. Pawła Blocha stanowi naukową odpowiedź na głośną książkę znanego ateisty Richarda Dawkinsa. Autor przy zastosowaniu metodologii naukowej krok po kroku zbija twierdzenia zawarte w książce Dawkinsa. Okazuje się bowiem, że znany profesor oksfordzki pominął konieczność uzasadnienia swoich tez a oparł się jedynie na stwierdzeniach i wyśmianiu oponentów (wyśmianie to element naukowej metodologii Dawkinsa). Bloch bazuje na szerokim spektrum literatury wchodzącej do kanonu naukowego. Rzeczowo wyjaśnia zagadnienia zawarte w książce Dawkinsa. Pozycja godna polecenia ludziom myślącym kategoriami logiki myśli analitycznej. Rozumiem ateistów niezadowolonych z obnażenia ich indolencji intelektualnej.

Agamemnon - 07.02.14 23:47
Przykład walki ateistów z nauką

Biuletyn portalu RACJONALISTA.pl
Wydanie 151 podał:
"Medialna dezinformacja- głos w sprawie zniesławienia antykoncepcji " (15-01-2011)

Medialna dezinformacja głos w sprawie zniesławienia antykoncepcji po stosunku.

"środki hormonalne udostępnione w Irlandii nie działają poronnie na zaistniałą ciążę, lecz zapobiegają zapłodnieniu komórki jajowej i/lub zagnieżdżeniu blastocysty, co mieści się w medycznej definicji antykoncepcji."
http://www.feminoteka.pl/...article_id=1025

Tamara Jurewicz

Tymczasem blastocysta z naukowego punktu widzenia stanowi fazę ontogenezy człowieka. Mamy tu do czynienia tak ze strony Racjonalisty jak i Feminoteki z rozpowszechnianiem szarlatanerii. Osobom komentujące taki stan rzeczy są blokowane konta, by nie miały możliwości ujawniać faktu walki racjonalistów i feministek z nauką.

Agamemnon
____________

Agamemnon - 06.02.14 12:28
Racjonalista zamieścił na swoich łamach (bez podania daty) artykuł „Cenzura” autorstwa Żak-Bucholc.

„Kościół ma długą tradycję prześladowania wolności słowa i palenia książek” pisze autorka w powyższym artykule i powołuje się na konkretne daty: 1141, 1440, 1515 i np. 1543 kiedy to cenzura nie dopuściła do druku dzieła Jana Ostroroga. Autorka zatem powołuje się jak widzimy na okres średniowiecza.

Tymczasem autorka nic nie wspomina o prześladowaniu wolności słowa i palenia książek przez ateistyczne władze dwóch systemów totalitarnych XX wieku. W okresie panowania ateizmu w Niemczech i krajach okupowanych, ludzie byli skazywani na karę śmierci za posiadanie nawet małej gazetki, która nie była zatwierdzona przez władze. Za posiadanie radia ateiści niemieccy karali śmiercią lub wysyłali do obozów zagłady.

W okresie władzy ludowej obowiązywała ustawa o kontroli publikacji. Nie mogły ukazywać się dzieła licznych wybitnych twórców polskiej literatury. Np. dzieła siostry Zdybickiej były poprzez aktywność ateistycznej cenzury całkowicie zniekształcone. Prasa, radio i telewizja była pod ciągłą kontrolą cenzora. Na twórców czekała niejednokrotnie śmierć z rąk ateistycznych i tak np. Urząd Bezpieczeństwa poszukiwał Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który z powodu bohaterskiej śmierci w Powstaniu Warszawskim uniknął ateistycznej kaźni. Dzieła jego były zakazane jak setki dzieł innych wybitnych autorów.

Inny przykład z nowszych czasów już gierkowskich: biblioteki publiczne popaliły wszystkie książki dr Elżbiety Sujak „Kontakt psychiczny w małżeństwie i rodzinie”.(Łatwo można sprawdzić, że 1978 r. powyższa pozycja w bibliotekach publicznych miejskich nie istnieje, książka ta zachowała się jedynie w bibliotekach wojewódzkich). Kultura polska XX wieku poniosła niepowetowane straty. Za prześladowaniem wolności słowa przez ateistów szło ludobójstwo w ich wydaniu. W obozach koncentracyjnych mordowano, kobiety, dzieci, starców na przestrzeni całej współczesnej Europy od Atlantyku aż poprzez Azję do Kamczatki.

Dlaczego autorka o tych zbrodniach przeciwko cywilizacji ludzkiej w wydaniu ateistów kompletnie milczy. Dzieje się to dlatego, że obłuda jest cechą immanentną racjonalisty.

Agamemnon - 04.02.14 22:13
" jak Simon, zacofanych. Wypranych mózgów."

Użył Pan Panie ~Solo argumentum ad personam. Zatem kto tu ma wyprany mózg?

solo - 04.02.14 13:09
Cytat: "Panie ~solo zżera Pana nienawiść a jest to syndrom upadku." To nie nienawiść Panie Agamemnon to są fakty. Ja nie mam powodu do nienawiści, bo mi jest wszystko jedno w co Pan wierzy. W co wierzy islamista czy żyd, czy inny tańczący w okół jakiegoś pala. Ale jest mi nie wszystko jedno, gdy Pana wiara, lub inna wiara ma wpływ na moje życie, życie Polski, Polaków, świata. Wiara jest tylko wiarą i nie ma prawa decydować, wpływać na nasze życie, życie wszystkich. Powoduje że mamy takich jak Simon, zacofanych. Wypranych mózgów. Ale to jest jego sprawa, jak długo nie szkodzi nikomu. Pozdrawiam i dowidzenia.

Simon - 04.02.14 11:02
WEDŁUG NAUKI I LOGIKI ATEIZM TO CIEMNOTA I ZACOFANIE


Wszechświat powstał 13,7 mld lat temu według określonych praw fizyki. Zatem prawa te musiały istnieć przed powstaniem wszechświata.
Bezmyślna energia nie mogłaby niczego stworzyć jak i zainicjować wielkiego wybuchu w konkretnym czasie i przestrzeni. Prawa te musiała stworzyć niematerialna i inteligentna istota - Bóg. Przypadek-zbieg okoliczności, inaczej koincydencja - nieoczekiwane i rzadkie wystąpienie dwóch zdarzeń w tym samym czasie, między którymi nie występuje żaden związek przyczynowo-skutkowy. Z powyższej definicji przypadku wynika, że wielki wybuch nie był przypadkiem, ponieważ był pojedynczym zdarzeniem - do zaistnienia przypadku są potrzebne co najmniej dwa zdarzenia. Jeżeli wielki wybuch nie był przypadkiem to znaczy, że był zdarzeniem celowym. Kto lub co spowodowało celowość wielkiego wybuchu? Materia, przestrzeń na pewno nie bo nie istniały a poza tym rzeczy te jako, że są nieożywione nie mogą nadawać celowości innym rzeczom. Nie mogła to być również bezmyślna, nieświadoma energia z powodów, które wymieniłem wcześniej. Tak więc celowość powstania Wszechświata mogła nadać tylko istota niematerialna - Bóg. Nie ma na to dowodów ale zgodnie z brzytwą Ockhama najczęściej słusznym wyjaśnieniem jest najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Kierując się tą zasadą niech każdy sam przed sobą odpowie co jest bardziej prawdopodobne?:

1.Wszechświat został stworzony przez Boga.
2.Wszechświat został stworzony przez bezmyślną nicość przez przypadek, który nie był przypadkiem.

Bóg jest - jest to oczywiste.


~Simon

Agamemnon - 03.02.14 21:55
Panie ~solo zżera Pana nienawiść a jest to syndrom upadku.

solo - 03.02.14 16:45
Cytat:"Nauka przykazań zawartych w dekalogu: nie zabijaj, nie kradnij itd. ~solo nazywa praniem mózgu dziecka."
A nie jest? Nie zabijaj, nie kradnij, kto? Ty baranku nie. Przynajmniej nie nas, kościół. Ale my tak jak najbardziej okradliśmy i zabijaliśmy Polan, Prusów, Litwinów, indian w obu Amerykach itd. Zobacz jaki skarbiec mamy w Watykanie, dobra z całego świata. Ha, ha, ha!!!

Agamemnon - 02.02.14 23:35
Przykład prania mózgów przez racjonalistów.


piątek, 11 lutego 2011
Tytuł artykułu zamieszczonego na łamach Racjonalisty: Kara śmierci – prawo boskie czy ludzkie?
Czyli w jakiego Boga wierzył papież Jan Paweł?
autor: Lucjan Ferus

Autor cytuje:
„Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany” (Wj21,12,14,15,17)
„(Jeśli) kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego” (Rdz 9,6)
„Te nakazy powinny być dla was prawem po wszystkie pokolenia” (Lb 35,29 – 31)

No i co powiecie w tej sprawie, drodzy wierzący?...jak w powyższym kontekście oceniacie zachowanie naszego papieża, który do końca swoich dni upierał się przy swoich jak się okazuje
areligijnych poglądach? Sprzeciwiając się tym samym woli bożej? Bóg jest zdecydowanym zwolennikiem kary śmierci nie tylko dla zabójców, ale też tym wszystkim, którzy nie przestrzegają jego przykazań – pisze autor artykułu.


Trzeba w odpowiedzi przyznać brak przygotowania autora w zakresie hermeneutyki biblijnej, jak też egzegezy biblijnej. Autor ten rości sobie pomimo to pretensje do nieomylnej interpretacji Starego Testamentu. Jednocześnie cytuje obficie tylko te fragmenty ST, która pasują do jego tezy.
Karą za grzechy jest śmierć mówi Bóg ST i NT. Ale nie znaczy to, że nie ma możliwości jej uniknięcia poprzez spełnienie pewnych warunków. Tym warunkiem jest nawrócenie.
Bóg ST i NT nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił. Casus Kaina, Dawida w ST, w NT przypadek z jawnogrzesznicą, którą złapano na gorącym uczynku. I wreszcie słowa: miłosierdzia chcę nie ofiary. Oraz: Nowe przykazanie daj wam abyście się wzajemnie miłowali. Ile razy mam przebaczyć pytano – siedemdziesiąt siedem razy brzmiała metaforyczna odpowiedz Chrystusa. Warunkiem przebaczenia jest nawrócenie grzesznika.

Filozofia prawa zaczerpnięta z antropologii kulturowej w zakres której wchodzą również dokumenty ST i NT dowodzą, że PRAWO JEST PODSTAWOWE ALE NIE OSTATECZNE.


Agamemnon

Agamemnon - 31.01.14 20:30
" Po praniu mózgów nie wielka ilość młodych ludzi ma tę możliwość. "

Nauka przykazań zawartych w dekalogu: nie zabijaj, nie kradnij itd. ~solo nazywa praniem mózgu dziecka.

Cytowany list nie jest autorstwa prezydenta Trumana.

Ponieważ nie posiada Pan podstawowej wiedzy dialog z Panem jest nierealny.

solo - 31.01.14 15:00
List Prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry,ego Trumana do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po zakończeniu II wojny światowej. List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959 Szanowny Panie Pacelli Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym własnym, prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego. Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich - oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami. Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno:"Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną". W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.:"Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem". Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r. Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział:"Trzecia Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa". Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół - Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jako mojego zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.

solo - 31.01.14 14:58
Cytat:” Po uzyskaniu dojrzałości dziecko decyduje samo o swoim dalszym losie. Ateiści bądź sekciarze chcieliby, by dziecko wychowywało się samo, na bazie impulsów i niedojrzałej woli. Kolejny absurd ateistów.” Po praniu mózgów nie wielka ilość młodych ludzi ma tę możliwość. Jakby nie znalazło się w histori paru takich, którzy mieli na tyle odwagi by mimo wszystko przeciwstawić się kościołowi. Pewnie do dzisiaj byśmy byli w średniowieczu. Rozwój nauki, techniki byłby nie możliwy jeżeli by nie pasował do idei kościoła.
Cytat:” Czy Kościół posiada jakieś dobra? Posiada, lecz nie pochodzą one z kradzieży, stanowią wspólny majątek wypracowany przez wyznawców Chrystusa.” Jak wypracowane? Produkują coś? Zajmują się handlem? Jak najbardziej pochodzą w większości z kradzieży, wyłudzeń, wojen, oszustwa itd. Tereny te należą do Polski, Polaków i za używanie powinni płacić na rzecz danej gminy. Proszę mi podać przykład z Waszej religi, gdzie jest napisane że kościół, księża, biskupi powinni być bogaci, posiadać dobra, rozbjać się drogimi samochodami o latarnie po pijanemu. Chyba jest odwrotnie, czy nie tak?
Cytat:”W sprawie dwóch biskupów z Dominikany, pomówionych, jak zwykle przez ateistów dalej Pan nie przedstawił dowodów.” Już napisałem żeby mieć dowody trzeba przeprowadzić śledztwo. Przed tym ci Panowie uciekają. Pan też nie ma dowodu że są nie winni. Ucieczka jest pewnym dowodem. Ludzie nie winni nie uciekają.
Cytat:„Szanowny Panie ~ Solo paplanie nie stanowi dowodu. Pojęcie dowodu posiada ściśle określoną strukturę. Natomiast istniejące dokumenty wydane przez MEN jednoznacznie dowodzą, że tussistowscy ateiści wchodzą z pedofilią do przedszkoli.” Właśnie, inne dokumenty jednoznacznie dowodzą że w Waszym kościele jest ten sam problem. No proszę, jak ładnie można Waszą wiarę powyginać w różne strony. Nie jest partią- ale zajmuje się polityką. Nie jest instytucją kulturalną ale zajmuje się kulturą. Nie jest w sejmie, senacie ale zajmuje się wpływem na decyzje tych organów, itd. Moje życie, moje sprawy, sprawy mojego kraju i jego ludzi są częścią, należą do kościoła. Kto ich do tego upoważnił? Toż to dyktatura. Cytat:” Największe pretensje wnoszą ci, którzy na utrzymanie Kościoła nie dali ani złotówki ( taka mania rozporządzania cudzym). W skład dóbr ateistów natomiast wchodzą dobra pochodzące z kradzieży np.konfiskaty dóbr kościelnych po II wojnie światowej na obszarze PRL.” Nie dali??? Konkordat podpisany przez komunistę Kwaśniewskiego i kościół. Nic to Panu nie mówi. Wszyscy płacimy czy nam się podoba czy nie i to od 1000 lat.
Cytat:” Kościół jest rzeczywistością materialno - duchową a nie duchową jak Pan chce nam tu imputować.” W Pana poprzedniej wypowiedzi, że jest duchową. Tak właśnie dopasowywuje Pan swoje wywody aby udowodnić że brudne jest bielsze od białego. Wszycy są winni że świat jest taki jaki jest, tylko kościół katolicki nie. Aby zakończyć tę jałową dyskusję zacytuje list.

Agamemnon - 30.01.14 19:50
"Otóż to, kościół jest bardziej polityczny"... "Dochodzi do tego ciągłe mieszanie się w sprawy polityczne, legislacyjne, kulturowe danego kraju." pisze ~solo

Klasyczna definicja polityki zaczerpnięta od Arystotelesa to troska o dobro wspólne. Tak. Kościół zajmuje się polityką, lecz nie jest partią polityczną. Legislacja winna wchodzić w skład tego co nazywamy dobrze pojętą troską o dobro publiczne i jednostkowe a zatem należy do dziedziny moralnej a więc także Kościoła. Zarzut Pański jest zatem absurdalny. Tak samo jest z działalnością kulturową. Wielka kultura chrześcijańska stanowi osnowę współczesnego życia a także rdzeń historii. Człowieka we współczesnej sztuce laickiej sprowadza się często do poziomu fizjologii, biologii, czyli do tego co nazywamy materializmem praktycznym. Jednym słowem, mamy tu do czynienia z jawnie okazywaną pogardą dla człowieka. Z dzieł ateistycznych jakich ostatnio spotkałem jest dzieło w postaci wyświetlanego filmu na wystawie Sztuki Współczesnej w Pałacu Ujazdowskim w Warszawie, gdzie nagi mężczyzna pocierał genitaliami zabytkowy krzyż. Kultura jest przejawem wytworu ducha ludzkiego a nie dewiacji jak chcą ateiści. Wielka wartość chrześcijaństwa i jego kultury również wyraża się w kondensacji myśli i doświadczeń z zakresu etyki filozoficznej, myśli będącej kontynuacją osiągnięć etycznej myśli starożytnej. Kościół miał i ma w tej dziedzinie wiele do powiedzenia nie zależnie czy się to ateistom podoba czy nie.


"Czyli nie pozostają tylko przy sprawach duchowych. Inne kraje sobie z tym jako, tako poradziły, w Polsce mimo konstytucji nic się nie zmieniło." kontynuuje ~solo.

Kościół jest rzeczywistością materialno - duchową a nie duchową jak Pan chce nam tu imputować. Twierdzi Pan, że w innych krajach się zmieniło. Przyznaje Panu rację. Dlatego dominuje tam zdziczenie obyczajów, zabijanie dzieci w wieku prenatalnym i nie tylko, powszechny analfabetyzm, homofilia, pedofilia, eutanazja, narkomania itd.

"Mało tego zmuszają wiernych do zabijania nawet wyznawców tej samej wiary. Kapelan w wojsku, namaszcza chrześcijan do zabicia innych chrześcijan będących w okopach po drugiej stronie. Czy ktoś został wykluczony? pisze ~solo. Zarzut ten wysuwany jest jak mi się zdaje tylko przez Świadków Jehowy.

Kościół katolicki uznaje moralną zasadność wojny obronnej. Jeśli w wojnie obronnej chrześcijanin zabija napastnika, który chce palić, gwałć, mordować to czyni to w stanie wyższej konieczności dla obrony koniecznej własnego życia i swojej narodowej wspólnoty. Pogubił się Pan Panie ~solo.
Chrześcijaństwo nie jest tworem naiwnym.

Stawia też Pan zarzut wady udziału woli dziecka podczas przyjmowania przez niego sakramentu chrztu. Rozwój woli dziecka jako elementu decyzyjnego, kształtuje się w procesie wychowania. Do czasu uzyskania dojrzałości wszelkie decyzje związane z procesem rozwoju i wychowania dziecka podejmują rodzice. Chrzest św. stanowi o przyjęciu dziecka do wspólnoty wyznawców Chrystusa a tym samym usytuowuje go w określonym systemie wartości, niezbędnej dla kształtowania się moralnej struktury dziecka. Po uzyskaniu dojrzałości dziecko decyduje samo o swoim dalszym losie. Ateiści bądź sekciarze chcieliby, by dziecko wychowywało się samo, na bazie impulsów i niedojrzałej woli. Kolejny absurd ateistów.

Czy Kościół posiada jakieś dobra? Posiada, lecz nie pochodzą one z kradzieży, stanowią wspólny majątek wypracowany przez wyznawców Chrystusa. Dysponowanie tym majątkiem należy do hierarchów Kościoła którzy powołują Rady w tym Rady Parafialne w celach dysponowania tym majątkiem, taka jest zasada. Dysponują oni tym majątkiem (ciągle okradanym przez ateistów) na sposób inny, niż tego sobie życzą wrogowie Chrystusa. Im większy wróg Chrystusa, tym więcej się wtrąca do sposobu użytkowania tego majątku. Największe pretensje wnoszą ci, którzy na utrzymanie Kościoła nie dali ani złotówki ( taka mania rozporządzania cudzym). W skład dóbr ateistów natomiast wchodzą dobra pochodzące z kradzieży np.konfiskaty dóbr kościelnych po II wojnie światowej na obszarze PRL.

W sprawie dwóch biskupów z Dominikany, pomówionych, jak zwykle przez ateistów dalej Pan nie przedstawił dowodów.
Szanowny Panie ~ Solo paplanie nie stanowi dowodu. Pojęcie dowodu posiada ściśle określoną strukturę. Natomiast istniejące dokumenty wydane przez MEN jednoznacznie dowodzą, że tussistowscy ateiści wchodzą z pedofilią do przedszkoli.

solo - 30.01.14 11:30
Otóż to, kościół jest bardziej polityczny i nastawiony na kapitał niż jakakolwiek partia polityczna. Takiego majątku i dóbr na całym świecie nie zebrała żadna z partia. Czy te zasoby przeznaczają na poprawę życia wiernych, gminy, parafi, kraju w którym prowadzą działalność? Nie. Dochodzi do tego ciągłe mieszanie się w sprawy polityczne, legislacyjne, kulturowe danego kraju. Czyli nie pozostają tylko przy sprawach duchowych. Inne kraje sobie z tym jako, tako poradziły, w Polsce mimo konstytucji nic się nie zmieniło.
Cytat:”Takie rozumowanie cechuje się niezrozumieniem istoty chrześcijaństwa. Przynależność do nauki Chrystusa nie polega na formalnym członkostwie, takim jak w partiach politycznych. Przynależność do Kościoła uwidacznia się w wypełnianiu nauki Chrystusa w życiu codziennym. Gdy zatem ktoś formalnie należy do Kościoła, czy to poprzez przyjęcie chrztu, czy też poprzez pełnienie urzędu, jeśli dopuszcza się ciężkich przewinień – sam wyklucza się z grona wyznawców Chrystusa.”
Tak to właśnie wygląda, ta religia te nauki dopuszczają do tego. Mało tego zmuszają wiernych do zabijania nawet wyznawców tej samej wiary. Kapelan w wojsku, namaszcza chrześcijan do zabicia innych chrześcijan będących w okopach po drugiej stronie. Czy ktoś został wykluczony? Tu poruszył Pan sprawę chrztu. Właśnie gdy chce się zapisać do parti, organizacji, być posłem jestem człowiekiem dorosłym. Sam wybieram kierunek, mam wpływ na moje decyzje. Jaką szanse wyboru ma nowo narodzony? Na to też pozwala Wasza religia. Nie daje wyboru.
Cytat:” Taki człowiek ma jednak szansę duchowego powrotu do Kościoła poprzez wyrażenie prawdziwego żalu, pokutę oraz zadośćuczynienie.”
Jakie zadośćuczynienie przewiduje Pan za morderstwo, zgwałcenie dziecka?
Cytat. „Jednak ten, kto dobrze rozumie zasady moralności chrześcijańskiej, nie może przyjąć zarzutów oksfordzkiego uczonego, gdyż przestępstwa i nieetyczne zachowania leżą poza obszarem jej doktryny. Gdy zatem ateiści mówią o chrześcijańskich ogromnych zbrodniach, nie mają na myśli chrześcijan, ale co najwyżej tych, którzy się za chrześcijan fałszywie podają.”
No proszę, bardziej przewrotnego myślenia nie można sobie wyobrazić. Tylko się za takich podają. Dobre. Ha!
Cytat: „dr Paweł Bloch, Urojony Bóg Richarda Dawkinsa, Warszawa, Flavius, 2011, s.124-125.” „
Pan Bloch powinien zrozumieć słowo ateista. Bo ten „urojony bóg” możne dotyczyć właśnie jego wiary.
Cytyt:"Skandale ostatnich lat np. Dwu biskupów z Dominikany." pisze ~solo
Dowody można zebrać jeżeli będzie można przeprowadzić śledztwo. Tych dwoje uciekło i schowało się w Polsce przy pomocy kościoła. Policja polska ustaliła ich miejsce pobytu, nie zostali aresztowani. Mimo że byli poszukiwani międzynarodowym listem gończym. Oraz, świadków ich zbrodni nie dopuszczono do złożenia zeznań. ( nie stać ich na przyjazd do Europy). Ile takich afer zamieciono pod dywam w Watykanie?
http://natemat.pl/89913,jak-prawicowi-dziennikarze-dopuscili-sie-manipulacji-by-obronic-skazanego-za-molestowanie-seksualne-ksiedza
Ciekawy jestem ilu tych ateistów przy tym było? Jak to bez dowodów? Nie było ofiary?
Jakie ma Pan dowody? Na to, że jak przestępce nie ukarzą za życia. Będzie pokutował w wieczności. Oraz co z tego mają ofiary? Prawo do nekrologu, leczenia. Łysiak ma rację spowiedź to, Absolutorium, carte blanche, dla każdego łotra.
Proszę poszukać w sieci „Dominus Iesus” Rok 2000, przekona się Pan o tym jakie nastawienie do inaczej wierzących i nie wierzących ma chrześcijaństwo, Watykan.

Agamemnon - 28.01.14 20:17
Jednym z największych błędów i zupełnych nieporozumień, jakich dopuszczają się krytycy chrześcijaństwa, jest fałszywa interpretacja kwestii przynależności do Kościoła. Błąd ten polega na „upolitycznieniu” tej instytucji i sprowadzeniu Kościoła, który ma charakter duchowy, do organizacji typu partii politycznych, mających charakter ściśle materialny. Otóż rzesza przeciwników Chrystusa stawia zarzuty (najczęściej kryminalistycznie hiperbolizowane) o przestępstwa, jakich dopuścili się chrześcijanie w dziejach świata[1]. Wnioskuje się stąd (w domyśle), iż skoro chrześcijanie dopuścili się przestępstw, to religia ta i cała nauka jej założyciela traci rację bytu i należy poszukiwać alternatywnych rozwiązań – tutaj Dawkins preferuje ateizm jako najlepszą formę przekonań. Takie rozumowanie cechuje się niezrozumieniem istoty chrześcijaństwa. Przynależność do nauki Chrystusa nie polega na formalnym członkostwie, takim jak w partiach politycznych. Przynależność do Kościoła uwidacznia się w wypełnianiu nauki Chrystusa w życiu codziennym. Gdy zatem ktoś formalnie należy do Kościoła, czy to poprzez przyjęcie chrztu, czy też poprzez pełnienie urzędu, jeśli dopuszcza się ciężkich przewinień – sam wyklucza się z grona wyznawców Chrystusa. Niejednokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, w której ktoś z mocy prawa Ewangelii został wykluczony, a praktycznie pełni urząd kościelny lub jest religijnym praktykiem. Pozostaje on faktycznie poza wspólnotą. Taki człowiek ma jednak szansę duchowego powrotu do Kościoła poprzez wyrażenie prawdziwego żalu, pokutę oraz zadośćuczynienie.

Ateizm Dawkinsa jest światopoglądem gruntownie atakującym chrześcijaństwo. Nie tylko głosi absurdalność jego podstawowych idei, lecz także oskarża jego wyznawców o zachowania amoralne, w tym o przestępstwa i zbrodnie. Jednak ten, kto dobrze rozumie zasady moralności chrześcijańskiej, nie może przyjąć zarzutów oksfordzkiego uczonego, gdyż przestępstwa i nieetyczne zachowania leżą poza obszarem jej doktryny. Gdy zatem ateiści mówią o chrześcijańskich ogromnych zbrodniach, nie mają na myśli chrześcijan, ale co najwyżej tych, którzy się za chrześcijan fałszywie podają. Aby dokładniej zrozumieć ten problem, warto przeanalizować poniższy przykład. Konstytucja Polski przewiduje, że w przypadku odmowy złożenia przyrzeczenia przez posła traci on mandat poselski z mocy prawa. Pewien poseł odmówił złożenia przyrzeczenia. Następnie udał się do sejmu, w którym podczas obrad wziął udział w głosowaniu. Czy jego głos będzie ważny? Oczywiście, że nie. Ten człowiek zagłosował bez uprawnień. Podobnie jak ów poseł, który z mocy konstytucji nie ma prawa zasiadać w ławie sejmowej, tak wielu ludzi z mocy Ewangelii nie ma prawa zasiadać w ławie kościelnej. I właśnie tych ludzi, którzy nie mają prawa nazywać się uczniami Jezusa, upodobali sobie atakować ateiści, nie zważając na fakt, że stanowią wraz z nimi monolit filozoficzny.

dr Paweł Bloch, Urojony Bóg Richarda Dawkinsa, Warszawa, Flavius, 2011, s.124-125.



"Skandale ostatnich lat np. Dwu biskupów z Dominikany." pisze ~solo

Lecz: brak materiałów dowodowych.
Metoda ateistów to: pomawiać. Samo pomówienie stanowi dla nich dowód.

Ks. Mirosław Bużana z Bojenowa oskarżony o pedofilstwo, skazany przez sąd bez dowodów, biskup usuwa go z parafii a polskojęzyczne mass media nazywają go pedofilem. Tzw. nieznani sprawcy palą budynki gospodarcze jego rodziny. Dochodzenie umorzono. Klasyczny atak na Kościół katolicki jak zwykle na podstawie fałszywego oskarżenia z wykorzystaniem niezawisłych sądów.
Taki jest ateizm.

Nie czyta Pan Panie ~solo moich komentarzy ze zrozumieniem. Działanie penitenta w złej wierze nie skutkuje łaską przebaczenia jak chce Łysiak.
Zła wola stanowi grzech przeciwko Duchowi Świętemu a ten nie podlega odpuszczeniu tak na tej ziemi jak i w wieczności.

solo - 28.01.14 10:55
Cytat:"Jak jest Bóg wówczas obowiązuje Jego prawo. Dekalog. Nie wszystko zatem można. Można tylko ateistom ( jak wiemy w samym XX wieku wymordowali 200 mln ludzi)."

Nie wszysko można??? Komu nie można, Obowiązuje kogo? Jak widać z histori tej instytucji nie obowiązuje nikogo. Nawet pracowników tej instytucji. Skandale ostatnich lat np. Dwu biskupów z Dominikany. Mówi Pan 200 milionów, czy w wojskach, służbach, wszystkich narodów w Europie, większością nie byli chrześcijanie. O poparciu kościoła już mówiliśmy. Ostatnia wiadomość Putin otrzymał poparcie kościoła w sprawie igrzysk olimpjskich w Soczi. Chociaż wszyscy wiedzą na jakiej zasadzie on to robi i jakich metod używa. Kim był, kim jest. Tak samo jak nasz premier Tusk przed Euro 2012.

Cytat: "Chrystus daje możliwość restytucji wyrządzonych ludziom krzywd. Istnieje możliwość naprawy i zawrócenia z błędnej drogi. KAŻDEMU mówi: „jeśli chcesz”. Nawet katom z Katynia przebaczy, jeśli Go o to poproszą.(Warunkiem przebaczenia jest ekspiacja i wyrównanie rachunków szkód w zakresie jak to tylko jest możliwe). W jednej z przypowieści Chrystus zapytuje dlaczego zarzucasz mi że jestem dobry? Pod przypowieścią o synu marnotrawnym ukrywa się sam Bóg."

Właśnie przebaczy, więc mogą dalej mordować i prosić o przebaczenie. Zapłacą będzie wybaczone. Uważa Pan że to jest w porządku.

Cytat:"Łysiak zarzuca Chrystusowi to na co Chrystus dał już odpowiedź dwa tysiące lat temu. Łysiak jest spóźniony o dwa tysiące lat."

Jaką odpowiedź? Ma Pan dowody że on już wtedy wiedział? Jak rozwinie się świat nauka i jaki będzie postęp? Pod przypowieścią o "Czerwonym kapturku" ukrywa się sam wilk. Tak można tylko sobie tłumaczyć Pana wywody.

Agamemnon - 27.01.14 16:44
Jak jest Bóg wówczas obowiązuje Jego prawo. Dekalog. Nie wszystko zatem można. Można tylko ateistom ( jak wiemy w samym XX wieku wymordowali 200 mln ludzi).

Chrystus daje możliwość restytucji wyrządzonych ludziom krzywd. Istnieje możliwość naprawy i zawrócenia z błędnej drogi. KAŻDEMU mówi: „jeśli chcesz”. Nawet katom z Katynia przebaczy, jeśli Go o to poproszą.(Warunkiem przebaczenia jest ekspiacja i wyrównanie rachunków szkód w zakresie jak to tylko jest możliwe). W jednej z przypowieści Chrystus zapytuje dlaczego zarzucasz mi że jestem dobry? Pod przypowieścią o synu marnotrawnym ukrywa się sam Bóg.

Łysiak zarzuca Chrystusowi to na co Chrystus dał już odpowiedź dwa tysiące lat temu. Łysiak jest spóźniony o dwa tysiące lat.

solo - 27.01.14 12:40
Cytat:"Ateizm przeczy istnieniu Boga. A jak nie ma Boga, jak stwierdził Fiodor Dostojewski, to wszystko jest dozwolone. Stwierdzenie takie zauważamy u Nietzschego czy też u przedstawiciela materialistycznego egzystencjalizmu Paula Sartre`a. Ateizm charakteryzuje się niekiedy pięknymi hasłami a konsekwencją ateizmu jest etyka sytuacyjna prowadząca do ludobójstwa włącznie."

Jak jest bóg, to jest wszystko dozwolone. Ale tylko dla tych co w tego boga wierzą. Inaczej wierzących, lub nie wierzących można zabić. Tak zrobiono i u nas w Polsce.

Ha, ha!! Tak jest, zabijanie z bogiem jest bardziej humanitarne. Tak jak to robią fanatycy religijni. Bomba tu, bomba tam. Potem do spowiedzi i po kłopocie. Tu cytat z książki Pana W. Łysiaka a ten Pan wcale nie jest ateistą, ani komunistą.

Cytat::" że spowiedź jest rodzajem masochizmu. Bo jest ! Jest zresztą czymś gorszym, gdy uwzlędnić finał. To najstraszliwszy wymysł Jezusa albo jego tłumaczy, spowiedź i rozgrzeszenie! Absolutorium, carte blanche, wolne pole dla każdeg łotra. Nawet coś do zachęty do łotrostw, bo przecierz więcej radości w niebie z nawróconego grzesznika.. Kapitalne wyczucie ludzkich potrzeb. Nie każda ludzka k..... chce zaraz przestać być k....., ale każda chce mieć taką możliwość, gwarantowaną przez jakiś bank. Na tam prostym spostrzeżeniu paru mądrych żydów zbudowało religie i miliony świątyń."

Brzydkie słowa wykropkowałem. (może admin puści) W książce jest napisane dosłownie.

Agamemnon - 27.01.14 0:51
Nie obchodzą mnie różne odcienie dewiacyjnego zjawiska.
Komunizm radziecki, komunizm Czerwonych Kmerów, Komunistyczna Partia Francji, ruchy socjalistyczne w Hiszpanii, Komunistyczna Partia Chin, ateizm organiczny, narodowi socjaliści spod znaku swastyki - wszystkie te odłamy mają jedną wspólną cechę: jest nią ateizm.

Ateizm przeczy istnieniu Boga. A jak nie ma Boga, jak stwierdził Fiodor Dostojewski, to wszystko jest dozwolone. Stwierdzenie takie zauważamy u Nietzschego czy też u przedstawiciela materialistycznego egzystencjalizmu Paula Sartre`a. Ateizm charakteryzuje się niekiedy pięknymi hasłami a konsekwencją ateizmu jest etyka sytuacyjna prowadząca do ludobójstwa włącznie.

Odpowiedź na "Kryminalną historię chrześcijaństwa" Karlheinza Deschnera
zawarta jest w książce autorstwa dr. Pawła Blocha, Bóg urojony Richarda Dawkinsa, Warszawa, 2011 s.124.

I kto tu jest fanatykiem?

Agamemnon - 26.01.14 19:27
Myślę ,że zrobimy jednak taki turniej chociaż bez udziału Akademii. Jak zabawa to zabawa.

solo - 26.01.14 19:10
"Kryminalną historię chrześcijaństwa" Karlheinza Deschnera. Proszę przeczytać.
Cytat:"Tymczasem są takie zwroty jak: wyprawy krzyżowe, inkwizycja kościelna, Kościół popierał faszyzm, błogosławił żołnierzom faszystowskim, Hitler i Mussolini mieli konkordat z Kościołem." Naturalnie to nie są fakty, to tylko propaganda. Dobrze że komunistyczna, nie ateisty. Ponieważ cenzor admin nie wszystkie moje wypowiedzi puszcza, dalsza rozmowa nie ma sensu. Mam nadzieje że fanatycy religijni nie zniszczą naszej planety, życia.

Robert - 26.01.14 12:50
Agamemnon, gratuluję obszernej wiedzy i rzeczowej argumentacji.
Szkoda, że "pojedynek" literacki nie dojdzie do skutku, delikatnie nazywając "nieprzyjęcie" Twojej propozycji. A już w zamyśle miałem propozycję, umuzycznienia Twojego dzieła, może nawet na głosy - mogło to być interesujące, ja też nie jestem wysokiej klasy muzykiem.
Serdecznie Pozdrawiam, Robert.

Agamemnon - 25.01.14 22:49
" O logarytmach czy całkach można rozmawiać tylko z takimi osobami, które posiadają znaczną wiedzę na ten temat."

~Solo próbuje mnie cytować po czym pisze: "Właśnie, to jest typowa odpowiedź. Przypartego do muru z odpowiednim aparatem pojęciowym. Logarytmy, całki to też pewno jest w programie kościelnego nauczania. Od początku."

cytat powyższy ~soli ujawnia pogląd tegoż komentatora z którego wynika, że do dyskusji niekonieczna jest wiedza przedmiotowa obu stron.
Pomieszał też zakres roli Kościoła z zakresem matematyki.

"Przypartego do muru z odpowiednim aparatem pojęciowym." pisze ~solo

Zostałem niby przyparty do muru jego aparatem pojęciowym. Tymczasem
aparatem pojęciowym ~soli są takie zwroty jak: wyprawy krzyżowe, inkwizycja kościelna, Kościół popierał faszyzm, błogosławił żołnierzom faszystowskim, Hitler i Mussolini mieli konkordat z Kościołem. Zwroty uformowane na sposób dla potrzeb propagandy bolszewickiej. I inne zwroty wskazujące na funkcjonowanie komentatora w obrębie moskiewskiej prawdy z którą komentator się identyfikuje.

Zarzuty te zostały odparte w książce "Bóg urojony Richarda Dawkinsa" autorstwa Pawła Blocha. Główna przyczyna niemożności prowadzenie dialogu z ateistami jest ich brak przygotowania z zakresu istniejącej literatury faktu jak też aberracja postrzegania rzeczywistości.

Ateiści w dialogu funkcjonują w obrębie zwrotów propagandowych i wyzwisk, a stronie prezentującej literaturę faktu taka metodologia nie odpowiada a to dlatego , że zastosowana przez ateistów metodologia nie jest metodologią naukową.

Można z całą stanowczością w konkluzji stwierdzić, że mamy tu do czynienia z ciemnogrodem ateistycznym.*





*/ "Ciemnogród" termin wykuty przez ateistów, który służył za wyzwisko rzucane przez nich na Kościół katolicki. Kościół katolicki okazał, że nie był ciemnogrodem , natomiast pojęcie to stało się rzeczywistością w obrębie którego funkcjonowali i funkcjonują ateiści).

solo - 25.01.14 15:40
Admin, gdzie w mojej wypowiedzi były obraźliwe wypowiedzi? Robisz za cenzora, to wszystko.

Agamemnon - 24.01.14 23:36
Mapa wpływów ateistycznych to obraz strefy ubóstwa, wstecznictwa i naruszeń praw człowieka
(od byłego NRD – do Kamczatki). Obecnie ateizm forsują włodarze Unii Europejskiej; co czwarty obywatel Unii jest bezrobotnym, rozwija się analfabetyzm i dominacja wąskiej grupy interesów.
Ideolodzy ateizmu już nawet nie starają się o jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie swojego stanowiska. Łamane są przez ateistów podstawowe prawa.

Agamemnon

solo - 24.01.14 12:16
Komentarz zatrzymany, autor obraża uczucia religijne katolików
Admin

Agamemnon - 22.01.14 0:07
ad ~solo

Wykonywano bezprawne wyroki sądowe (poprzedzane niejednokrotnie znęcaniem się i wyszukanymi torturami, jakich dopuszczali się funkcjonariusze publiczni), skazujące ofiary systemu na wieloletnie więzienie; prześladowano niezliczoną liczbę ludzi, nie tylko organami przymusu bezpośredniego, lecz także administracyjnego; realizowano utopijne projekty, a cenzura, mistyfikacja i gwałcenie praw człowieka wchodziły w skład linii ideowej partii.

Aleksander Sołżnicyn, Archipelag GUŁag 1918-1956, próba dochodzenia literackiego, tłum.J.Pomianowski t.1,2,3 (czśśc 1-7),Rebis, Poznań 2008, passim.

W rozmyślaniach historyczno - filozoficznych nie można ograniczać się do jednostki i do zdawkowych wypowiedzi. Okazuje się, iż każdy wyższy funkcjonariusz państwa komunistycznego był związany z ateizmem. Doktryna komunizmu zakładała ogólnopaństwowy ateizm i do tego celu zmierzano, stosując mordy i terror wobec niezliczonej liczby ludzi. Nawet w państwach satelickich ateizacja dotyczyła większości szczebli kariery zawodowej. Dlatego też ów światopogląd można i należy ocenić systemowo, jako tendencje postępowania. Komunizm dał badaczom narzędzie, dzięki któremu można poznać wartość jednostki ateistycznej, która pozbawiona hamulca prawa państwa praworządnego mogła pokazać prawdziwe oblicze.
W Manifeście komunistycznym czytamy miedzy innymi:

"komunizm znosi wieczyste prawdy, znosi religię, moralność, zamiast nadać im nowa formę, sprzeciwia się zatem całemu dotychczasowemu rozwojowi historycznemu."

Widać, iż ateiści komunistyczni wyzbyli się wiary. Obecnie wielu ludzi jest w stanie to zrozumieć, ale dlaczego wyzbyli się moralności?

dr Paweł Bloch, Urojony Bóg Richarda Dawkinsa, Warszawa 2011, s.78.

( na dalszych stronach znajdziemy dowody ateistycznego światopoglądu Józefa Stalina w postaci zapisów i dzieł będących przedmiotem badań historycznych). Stwierdzenie, że Józef Stalin nie był ateistą jest sprzeczne ze źródłami historycznymi.

" Stalin rzeczywiście był ateistą, tu nie ma w zasadzie żadnych wątpliwości".

Richard Dawkins, Bóg urojony, Warszawa 2007,s.369



Panie ~solo, nim Pan coś napisze, najpierw nich Pan coś poczyta.

solo - 21.01.14 14:24
Tak, ma Pan rację. Nie księdzem ale popem, miał być. Tak to w tej odmianie religi chrześcijańskiej się nazywa. U protestantów jest pastor. Ale to nie zmienia faktu że kościelni znawcy histori przypisują jego morderstwa, oraz innych dyktatorów ateistom. A to jest nie prawda.

Stary-nowy - 18.01.14 6:32
Solo pisze dziwne rzeczy!
„Stalin był wyświęconym kapłanem po seminarium”.

Błąd czy celowa manipulacja?

Stalin nie był księdzem (kapłanem), a zamiarem jego matki i późniejszego krwawego dyktatora miał być popem prawosławnym. Ale nie został ani księdzem ani popem!!!!!!!!!!!! Został mordercą niewinnych ludzi i Polaków tylko za to, że byli Polakami!!!

Wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, w tym PRL-owską, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie (ateistyczne) poglądy ale ze względu na czesne, którego nie CHCIAŁ płacić.

To na razie - krótko i węzłowato!
Bez pozdrowień dla "Solo"pozostaję
S-N

Agamemnon - 17.01.14 18:08
Wolna myśl oczywistości ateiście zarysowuje nieomylne twierdzenie , że materia jest wieczna.
Taki jest naukowy ateizm.
(Gdy jednocześnie pojęcie „wieczności” nie mieści się w doświadczeniu świata materialnego).

Agamemnon - 15.01.14 21:59
"Ksiądz, kościół nie może nic, udowodnić. Bo nauka już dawno obala ich tezy o stworzeniu świata, życiu, oraz mechanizmach natury." pisze ~jajakobyły (jak się sam określił).

Rola Kościoła nie sprowadza się do przeprowadzania jakiegokolwiek dowodu. Rolą Kościoła jest realizowanie testamentu Chrystusa na ziemi.
Poznawaniem rzeczywistości zajmują się nauki szczegółowe oraz filozofia.
Kościół wspiera naukę.

"Jak działa cenzura ateistyczna? Jak narazie i tu spotykamy się z cenzurą kościelną."

A no tak, że wolne słowo w Polsce w okresie od 1945 do 1989 roku tak w mass mediach, w sztuce jak i w literaturze pięknej i naukowej nie miało racji bytu.(Ustawa o kontroli widowisk i publikacji).
"Tu"na tych łamach nie spotykamy się z cenzurą kościelną tylko Szanowny Pan ustawicznie narusza prawo i dobre obyczaje stosując zwroty obraźliwe, stąd nie są one na portalu publikowane. Takie zwroty może Pan jak już pisałem publikować na onecie. Onet natomiast stosuje cenzurę, zwłaszcza gdy komentarz nie trzyma się linii obecnej władzy i obnaża jej działalność przestępczą.

"Panie Agamemnon, dać kościołowi takie możliwości logistyczne i techniczne jakie mieli Roberspierr`e, Stalin, Hitler (wszyscy katolicy)to kto wie ile by to było."

Posługuje się Pan gdybaniem mnie interesują fakty.

" ile wojen wywołali ateiści?"

Drugą wojnę światową w której poległo 50 milionów ludzi. Adolf Hitler był ateistą. Józef Stalin był ateistą. Takie są fakty historyczne.

"Od początku chrzecijaństwa leje się krew."

Zdanie zbyt ogólnie sformułowane, nie wnosi nic do dyskusji. Świat od zarania podzielony jest na cywilizację śmierci i cywilizację życia.

"Gdy już w Europie chrzescijanstwo się dobrze zadomowiło zaczęło uszczęśliwiać inne kontynenty. Wyprawy krzyżowe, morderstwa i kradzieże, ile?, liczył Pan? "

Tak zwane jak to Pan nazywa "wyprawy krzyżowe" były odpowiedzią Europy na agresję militarną muzułmanów zagrażającą Azji Mniejszej i bezpieczeństwu samej Europy. Ostatnia bitwa długiej batalii agresji muzułmańskiej jaka się przetoczyła, miała miejsce pod Wiedniem w 1683 roku. Ateiści mają pretensję, że Europa ośmieliła się bronić przed agresją. Kolejny absurd.

Dalej pozwolę sobie już dalej nie analizować Pańskiego komentarza, ponieważ nie zawiera on obiektywnych treści ustalonych przez nauki historyczne, zawiera natomiast dużo nieskoordynowanych wątków a z tego nie może wyniknąć konstruktywna dyskusja.

Obecnie ateiści wchodzą z wykorzystaniem państwowej władzy ustawodawczej i wykonawczej z programami pedofilskimi do przedszkoli.

Ateizm czyli świeckość/laickość jest formacją zbrodniczą - takie są fakty XX i XXI wieku.

solo - 15.01.14 16:30
Co to znaczy? Cytat: „Ateiści zawsze stwierdzają, lecz ich stwierdzenia nijak mają się do obiektywnego stanu rzeczy.” Jakie są twierdzenia ateistów? Do jakich rzeczy? Czyta się to jak........ Nie napisze bo administrator nie puści. Pan, Panie Agamemnon niech jeszcze raz przeczyta i pomyśli.
Właśnie, mikrobiolog, inżynier, naukowiec, nawet adwokat może udowodnić. Ksiądz, kościół nie może nic, udowodnić. Bo nauka już dawno obala ich tezy o stworzeniu świata, życiu, oraz mechanizmach natury. Gdyby nie cenzura kościelna w średniowieczu. Napewno wiedza ludzi była by już lepiej rozwinięta. Galileusz, Kopernik itd.
Cytat: „Centralnym elementem etosu laickiego czyli ateistycznego jest cenzura, głupota, kłamstwo, wyśmianie, kradzież, zabójstwo.” To wszystko kościół w swojej histori przerabiał. Proszą napisać ile wojen wywołali ateiści? Jak działa cenzura ateistyczna? Jak narazie i tu spotykamy się z cenzurą kościelną. Wam pozwalają obrażać, wyśmiewać, nam nie pozwalają napisać prawdę. Zasłaniając się
„ wypowiedź została usunięta bo obraża uczucia katolików”
Panie Agamemnon, dać kościołowi takie możliwości logistyczne i techniczne jakie mieli Roberspierr`e, Stalin, Hitler (wszyscy katolicy) to kto wie ile by to było. A pozatym kto to liczył, może Pan? Od początku chrzecijaństwa leje się krew. Gdy już w Europie chrzescijanstwo się dobrze zadomowiło zaczęło uszczęśliwiać inne kontynenty. Wyprawy krzyżowe, morderstwa i kradzieże, ile?, liczył Pan? Potem Ameryka chrześcijański Cortez, ile?, liczył Pan? Polanie, Litwini, Ukraińcy, ile? Liczył Pan. Polski chrzescijanski kròl sprowadził do Polski zakonnikòw chrześcijańskich, ktòrzy mordowali i przrobili na swoją wiarę siłą całe plemie Prusów ile?, liczył Pan? Inkwizycja Hiszpańska, ile? Liczył Pan.
O jakiejkolwiek obronie oskażonego też nie było mowy.
Takie jest chrześcijaństwo.
Ciekawe dlaczego wszystko co złego w histori zrobili chrześciajnie. Przypisują to ateistom. Hitler, Musolini, chrześcijanie, mieli konkordat z kościołem. Kościół ich popierał. Błogosławił żołnierzy by szli i zabijali innych chrześciajn (kapelan w wojsku). Stalin był wyświęconym kapłanem po seminarium. W prawie wszystkich krajach chrześcijańskich zaprzysieżenie prezydenta kończy sie słowami „Tak mi dopomoż bóg” no i pomaga, kłamać, wywoływać wojny, zabjać. Z pełnym błogosławienstwem kościoła i papierza. Ciekawe dlaczego też ateista odrazu musi być komunistą? Można się domyślić, konkurencja wpływów. Strach przed stratą wierzących dla innej idei, wiary. Podobnie jak walka jednej wiary przeciwko inaczej wierzącym, myślącym. Tak postępują fanatycy.

Agamemnon - 14.01.14 22:39
"Udowadnia się tylko rzeczy istniejące." cytat ~ jajakobyły. Jest to powszechnie znane stwierdzenie ateistów. Ateiści zawsze stwierdzają, lecz ich stwierdzenia nijak mają się do obiektywnego stanu rzeczy.

"Naukowo stosuje się metodę dowodzenia nieistnienia określonych obiektów badań. Mikrobiolog może dowieść, iż w wodzie nie istnieją zarazki i jest ona zdatna do picia. Inżynier może dowieść, iż nie istnieje zagrożenie zawalenia się mostu przy określonych ruchach sejsmicznych. Nawet na gruncie nauk prawnych adwokat może dowieść, iż nie istnieje związek między przestępstwem a jego klientem. Może także stwierdzić, iż w przepisach prawa nie istnieją artykuły, na bazie których można by skazać oskarżonego.
Dowodzenie "nieistnienia" jest zwykła procedurą badawczą, akceptowaną w gronie naukowym.
Ateizm jednak nie spełnia tego kryterium, dystansując tę koncepcję filozoficzną od realnej nauki."

dr Paweł Bloch,Urojony Bóg Richarda Dawkinsa, W-wa, 2011 s.24


Centralnym elementem etosu laickiego czyli ateistycznego jest cenzura, głupota, kłamstwo, wyśmianie, kradzież, zabójstwo. Przypomnę, że inkwizycja ateistyczna w Rosji wymordowała nie w jakimś przysłowiowym średniowieczu, lecz w połowie XX wieku dziesiątki milionów niewinnych istot ludzkich. Na samej Łubiance ateistyczny sędzia w ciągu godziny potrafił przejrzeć 60 akt i wydać 60 wyroków śmierci. O jakiejkolwiek obronie oskarżonego nie było mowy.

Taki jest ateizm.

solo - 14.01.14 11:28
Udowadnia się tylko rzeczy istniejące. Nie można udowodnić czegoś czego niema. Można przypuszczać, wierzyć. Tak było w sprawie tego czy ziemia jest płaska czy w formie kuli. Na te dowody aby je uznać, kościół potrzebował prawie 300 lat. Paru musiało być spalonych. To że jakiś komuch przjmuje sakramenty, jeszcze nie jest dowodem. Cytat:"Panie ~jajakobyły nikt tu Pana nie będzie niańczył i prezentował dowody czy argumentacje choćby dlatego, że nie dysponuje Pan właściwym aparatem pojęciowym. O logarytmach czy całkach można rozmawiać tylko z takimi osobami, które posiadają znaczną wiedzę na ten temat." Właśnie, to jest typowa odpowiedź. Przypartego do muru z odpowiednim aparatem pojęciowym. Logarytmy, całki to też pewno jest w programie kościelnego nauczania. Od początku.

Agamemnon - 13.01.14 16:26
"Ateiści i racjonaliści twierdzą często, że ich światopogląd oraz powody, z których odrzucają oni nadprzyrodzoność, teizm, teologię, religię, Biblię i Boga, są „czysto logiczne”, „oparte tylko na samym rozumie i logice”, są „oczywistą samą logiką” itd. Kiedy jednak dokładnie przyjrzeć się tym powodom pod kątem logiki, to wtedy okazuje się, że owa negacja jest praktycznie w całości utkana z błędów logicznych."

prof.dr hab. Jan Lewandowski

Rozmawiałem, kiedyś całą noc z jednym docentem wykładowcą filozofii marksistowskiej na te tematy. Po posłużeniu się dowodem wyłonionym z zakresu prawa przyczynowości oraz psychologicznym dowodem Pawła z Tarsu ateista ten nagle odrzekł: " ja nigdy nie mówiłem, że Boga nie ma". Wiedział o co chodzi. Gdy po latach umierał przyjął najświętszy sakrament.

Panie ~jajakobyły nikt tu Pana nie będzie niańczył i prezentował dowody czy argumentacje choćby dlatego, że nie dysponuje Pan właściwym aparatem pojęciowym. O logarytmach czy całkach można rozmawiać tylko z takimi osobami, które posiadają znaczną wiedzę na ten temat.

Ateizm jest światopoglądem nienaukowym. Na przestrzeni historii istnienia człowieka na Ziemi, nie przedstawił ani jednego dowodu naukowego na potwierdzenie swoich tez.

solo - 13.01.14 14:56
Cytat: "Na istnienie Boga są także dowody naukowe. Ale dla tłumoków, po szkołach PZPR, ta wiedza jest przez czerwonych ukryta - przed nimi samymi. A tych samych, umysłowo nie stać na to,by odkryć prawdę o istnieniu Boga. I tak się
zamyka im do Boga droga..." Panie Orawicz proszę o te naukowe dowody. Ale takie prawdziwe, potwierdzone przez naukę. Czekam!! Administratowi ubliżanie Orawiacza nie przeszkadza. Przecież on obraża tylko uczucia innych nie katolików.

Agamemnon - 10.01.14 15:44
Struktura materii stanowi tylko częściową odpowiedź na zastaną rzeczywistość,( materia kończy się na materii) dlatego pytanie o principium rzeczywistości jest pytaniem uzasadnionym. Ale nie dla tych co myślą jak jajakobyły. Poszukiwania z zakresu filozofii , jak również teologii oparte są o
narzędzia wypracowane przez ludzki rozum czyli o metodologię naukową.

Jan Orawicz - 10.01.14 0:09
Do jajokobyły. Po samej ksywie można poznać,kto tu spłodził tę wypowiedż.
Na istnienie Boga są także dowody naukowe. Ale dla tłumoków, po szkołach
PZPR, ta wiedza jest przez czerwonych ukryta - przed nimi samymi. A tych
samych, umysłowo nie stać na to,by odkryć prawdę o istnieniu Boga. I tak się
zamyka im do Boga droga...

jajakobyły - 09.01.14 19:13
Skoro potwierdzasz że "ideologia gender" nie posiada podstaw naukowych, to oznacza że jest bliska teologii, która też ma zero podstaw naukowych. A to wyjaśnia dlaczego jest tak miła sercu urzędników watykańskich.

Agamemnon - 09.01.14 7:16
ad exwierny

Ideologia gender nie posiada podstaw naukowych a jej programy mają charakter destrukcji osobowości wychowanków zatem nie mieszczą się zakresie polskiej teorii wychowania.

exwierny - 08.01.14 11:17
Cóż to za poziom? pyta Jadwinia.
Wyższy od bredni genderowych z ambon.

MariaN - 06.01.14 12:06
Ateiści, komuniści i innej maści biedacy nie mogą zdzierżyć, że oto dziś w Polsce mamy Wielkie Święto, że czerwona kartka w kalendarzu, że hipermarkety zamknięte i zamiast latać po sklepie z wózkiem może iść w Orszaku. Ci ludzie (komentujący chamsko) ukazują swoje zdenerwowanie i zniecierpliwienie, że Polska nie poddaje się indoktrynacji eurokołchozu.
Ale nie powinniśmy się skupiać na marginesie, bo dyżurni na forach stron patriotycznych mają właśnie za zadanie skłócać i tworzyć ferment. Najlepiej ich olać i nie zauważać.
Przeżyjmy godnie ten dzień, po katolicku.

Jadwiga - 06.01.14 2:29
"A może po pielgrzymce (czyjej?) na kolanach do: Licheń/Kalwaria P. lub Z./J.Góra/Watykan/Grabarka/Jerozolima* (niepotrzebne skreślić).
Piszcie przyzwoicie".

Cóż to za poziom?

skwarek - 05.01.14 21:33
Napisanie że "Dopiero w 2011r przywrócono bez rozgłosu to święto" nie jest rzetelne. Zrobiono to w normalnie przewidziany sposób - zgłoszono wniosek, potem pod głosowanie w Sejmie gdzie przeszło zwykłą większością i vacatio legis. Jak niby miało być wprowadzone ????? Z biciem dzwonów i wyciem syren OC w całej Polsce ?? A może po pielgrzymce (czyjej?) na kolanach do: Licheń/Kalwaria P. lub Z./J.Góra/Watykan/Grabarka/Jerozolima* (niepotrzebne skreślić).
Piszcie przyzwoicie .

solo - 05.01.14 14:20
Komentarz zatrzymany, autor obraża uczucia religijne katolików
Admin

Wszystkich komentarzy: (123)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

06 Kwietnia 1814 roku
Po kapitulacji Paryża Napoleon Bonaparte abdykował i został zesłany na wyspę Elbę


06 Kwietnia 1848 roku
W Krakowie ukonstytuował się Komitet Narodowy (inicjatywa emigracji)


Zobacz więcej