Sobota 24 Sierpnia 2019r. - 236 dz. roku,  Imieniny: Bartosza, Jerzego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.01.13 - 22:35     Czytano: [1977]

Dział: Godne uwagi

Ohydne-czerwone-serduszko


Pewnie i ten artykuł przepadnie za parę dni w lamus sieciowych bitów, ale zanim to niechybnie nastąpi, muszę zabrać głos na temat czerwonego-ohydnego-serduszka, które tak niewinne, a jednak coś winne. To wstrętne serduszko obrzydziło mi walentynki.

Wiadomo, że serduszko przypomina miłość. Jako symbol miłości będzie nam się zawsze kojarzyć z czymś ciepłym, rodzinnym, kochanym i umiłowanym. Cukierkowe serduszka dają sobie zakochani na walentynki, imieniny czy urodziny. Serduszko kolorują dzieci w ciepłym i przytulnym przedszkolu. A gdzie znajduje się się w tym pięknym, ciepłym świecie ohydne-czerwone-serduszko? Finał WOŚP odbywa się zawsze w styczniu. Leżą śniegi odłogiem przy ulicy, mróz szczypie po policzkach, uszy odmarzają, ręce głęboko w kieszeni szukają chwili wytchnienia od przerażającego ziąbu. A tu nagle? Stoi przed naszymi oczyma młoda, uśmiechnięta osoba z puszką w ręku i naklejonym ohydnym-czerwonym-serduszkiem na czapce i mówi, że zbiera na chore dzieci. Jak tu nie dać? - łapiemy się na gorącym uczynku i wrzucamy pieniążki do puszki z ohydnym-czerwonym-serduszkiem. Nie, nie, pomyślałem, nie tędy droga! Rozglądam się wokół, ludzie spieszą do kościoła na Mszę świętą, by spełnić katolicki obowiązek, którego wolą nie zaniedbać. Pytam młodą dziewczynę, obklejoną na policzkach ohydnymi-czerwonymi-serduszkami, czy i ona pójdzie dziś do kościoła na Mszę świętą? Odpowiada - „Nie, proszę księdza, bo ja zbieram na Owsiaka”. O jakiego Owsiaka chodzi, pytam. Nikt nie wie. Sytuacja powtarza się, gdy pytam inne osoby zbierające do puszki z ohydnym-czerwonym-serduszkiem.

Zaraz, zaraz. Coś mi tu nie gra. Przecież znam stosunek Pana Jurka O. do Kościoła i wiem, że nie przepada on zbytnio za Nim. Dlaczego? Nie wiem. On sam pewnie nie wie. Ci ludzie, którzy nie chodzą do kościoła, a za takiego uważa się Jurek O., nigdy nie potrafią logicznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie uczęszczają do kościoła. Często oczywiście próbują coś tam wytłumaczyć, że papież nie taki, że ksiądz pedofil a tamten ksiądz zbiera na tacę i on nie będzie dawał na tacę. Wśród tych wymówek najlepiej i najmądrzej brzmią takie: „nie chce mi się”, „wolę dłużej pospać”. Mają bowiem swoje uzasadnienie z fizycznego punktu widzenia, bo ktoś ma prawo być zmęczony po tygodniu pracy w dwunastogodzinnym cyklu. Najciekawsze jest to, że ci wszyscy, którzy nie chodzą do kościoła, w zaparte twierdzą, że kochają Boga ponad wszystko. Śmiem zadać pytanie – jakiego boga? Bo ten katolicki, chrześcijański jest samą Miłością. I gadanie, że kocham Boga, ale nie chodzę do kościoła, jest największą głupotą, jaką słyszałem. Skoro Bóg jest miłością (są to słowa św. Jana), to każda miłość wymaga rozmowy i obecności. Rozmowa to modlitwa, a obecność to Msza św., nabożeństwa. Więc usprawiedliwianie się, że Bóg i tak jest wszędzie, wydaje mi się gwoździem do trumny dla każdego, kto tak mówi. A gadanie, że ksiądz zbiera tacę, że ksiądz pedofil skrzywdził dziecko w Ameryce, że kazanie się nie podoba, jest najgłupszym z możliwych usprawiedliwieniem. Przecież zakochany po uszy w dziewczynie chłopak nie usprawiedliwia się i nie unika spotkania z lubą tylko dlatego, że ta ma brata o ciemnych włosach a pies ma rudy ogon. Usprawiedliwianie się, że ksiądz mówi długie ogłoszenia, jest tylko przykrywką. Tak naprawdę, gdy mówię, że kocham Boga, nie obchodzi mnie kazanie, afera pedofilska w Ameryce ani zimny kościół. Skoro zakochany w dziewczynie chłopak zrobi wszystko, żeby się z nią spotkać i porozmawiać, to ja tym bardziej powinienem zrobić wszystko, żeby się spotkać z Bogiem, który cały jest Miłością.

Powstaje zatem retoryczne pytanie, dlaczego zbiórka WOŚP organizowana jest w większości pod kościołami w niedzielę? Skoro Pan Jurek O. nie chodzi do kościoła, to niech wysyła dzieci i młodzież tam, gdzie sam chodzi. Pytanie retoryczne, bo odpowiedź powinien sobie sam wydedukować każdy logicznie myślący człowiek. To jest zwykłe granie na uczuciach. Przecież jak nie wrzucić do puszki z ohydnym-czerwonym-serduszkiem idąc na Mszę świętą? Przecież co ja powiem Bogu? A teraz znów przypomina mi się wypowiedź Pana Jurka Owsiaka, którą skierował do Gazety Lubuskiej: ,,Nie chcę, aby ten namiot, który stał w ubiegłym roku i którego właścicielem jest pan Rydzyk, stał na Przystanku (…) [ten namiot to] coś niedobrego, coś złego, ten namiot emanuje czymś niedobrym. (…) Przystanek Woodstock i Przystanek Jezus to dwie różne filozofie, dwa inne światy, niech szukają sobie miejsca gdzie indziej”. (,,Gazeta Lubuska”, 18.03.2003 r.). Zaraz, zaraz, Panie Jurek! Skoro nie chcesz Pan namiotu Przystanka Jezus u siebie, to Ty też nie zbieraj w niedziele? Wyślij dzieci pod siedzibę redakcji Gazety Wyborczej do Warszawy na Ul. Czerską 8/10 w dzień powszedni w godziny wieczorne, albo pod biura poselskie tych posłów, którzy Cię popierają. Albo pod telewizję publiczną na Woronicza! Zobaczymy, czy zbierzesz te 40 milionów zł? Oczywiście, że ktoś powie, że tym nic nieświadomym dzieciom z ohydnym-czerwonym-serduszkiem naklejonym dosłownie wszędzie nikt nie mówi o zbiórce pod kościołem. I będą mieli rację, bo przecież to jest ogólnopolska zbiórka, a nie ogólnokościelna. Takie żerowanie na katolicyzmie Polaków, którym pluje się w twarz chociażby słowami wypowiedzianymi na otwarcie 9 Przystanku Woodstock w 2003 roku, które cytuję za portalem Jednoczmysie.pl: „Zanim otworzę Przystanek Woodstock, dwa słowa do Was, którzy jesteście Polakami i żyjecie w pier*ym kraju, który nazywa się Polska!”. Dlaczego zatem na Przystanku Woodstock, który finansuje się z procentów bankowych zbiórki WOŚP, a która to zbiórka ma służyć do ratowania ogólnie pojętego życia i zdrowia dzieci, nie może być Przystanku Jezus, na którym promuje się miłość, cywilizację życia i pojednanie z Bogiem? A te słowa skierowane do Gazety Lubuskiej są zwykłym kłamstwem. Jeśli ktoś jest za ratowaniem życia, to dlaczego nie pozwala innym na to samo? Dziwne i nielogiczne. Przecież cel taki, jak ratowanie życia, jest celem nadrzędnym. I można nie lubić Ojca Tadeusza, Episkopatu i mnie, ale powinno się współpracować dla jednego celu! Przykład? Św. Piotr i św. Paweł – nie zgadzali się we wszystkim, ale jednak działali dla Jezusa. Ale jeśli ktoś nie czyta Pisma św., to niech ma żal do samego siebie. I jeśli ktoś nie czyta z własnej woli Pisma Św., nie jest katolikiem, bo jak mówi św. Hieronim – „Nieznajomość Pisma Św. jest nieznajomością Jezusa”.

Jest jeszcze jedno, co mnie boli. Dlaczego na tych ohydnych-czerwonych-serduszkach widnieje słowo „świątecznej”? Zadzwoniłem do sekretariatu, żeby mi nikt nie narzucił, że nie sięgam do źródła. Odbiera najpierw Jurek O. nagrany na sekretarkę kieruje ruchem telefonicznym jak wprawny milicjant z okresu PRLu lub dyspozytor ruchu PKP na zapyziałej stacji kolejowej. Wybieram '0'. Odbiera pani, która się przedstawiła tak szybko, że nie zrozumiałem imienia. Pytanie jest jasne - „Co oznacza wyraz 'świątecznej' na serduszku”. Cisza, wybuch śmiechu, konsternacja. „Nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałam”. I tak na chłopski rozum. Jeśli ktoś, kto pracuje w samym centrum tejże śmiesznej fundacji, nie zna podstaw, to ja czuję się usprawiedliwiony, że nie wiem, na co idą pieniądze WOŚP. Panie Jurku, niech Pan wyjaśni Polakom, którym Pan grasz na uczuciach, skąd w tym ohydnym-czerwonym-serduszku wzięło się słowo „świątecznej”. Bo jeśli idzie o święta Bożego Narodzenia, to uznam Pana za ohydnego-czerwonego-złodzieja. Ukradł Pan słowo z terminologii chrześcijańskiej, z którą się Pan nie utożsamiasz, a które służy Panu do zbierania pieniędzy, z których procentów finansuje Pan Przystanek Woodstock! Niech Pan używa symboli Hare Krishna, której to religii przedstawicieli Pan zapraszasz na Woodstock! Co dzieje się na tej imprezie? Jeśli Pan nie wie, odsyłam Pana do rzetelnego filmu przygotowanego niegdyś przez Telewizję Trwam i Radio Maryja. Unikanie odpowiedzialności za to, co widzę na tym filmie, jest co najmniej podejrzane. Nigdzie nie widziałem takiego spektaklu zła i nienawiści, jak to jest pokazane wśród tej młodzieży, zapatrzonej w Jurka i niektóre satanistyczne zespoły muzyczne takie jak The Prodigy. Pomijam fakt, że dzięki temu filmowi organizatorzy Przystanku (czyli Fundacja WOŚP) postanowili nie wpuszczać nikogo na teren PUBLICZNY z profesjonalnym sprzętem służącym do rejestracji audiowizualnej. Skoro Przystanek nie chce Jezusa, to niech słowo „świątecznej” zniknie z ohydnego-czerwonego-serduszka. Z tych słów jestem w stanie zrezygnować, jeśli zostanie mi wyjaśnione, skąd się wzięło słowo „świątecznej” w logo WOŚPu.

Choć temat trochę wyczerpałem, to jednak nie do końca. Śmieszą mnie tylko komentarze niektórych osób, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem, a wypowiadają się. Niech doczytają. Ale cóż. Prawda zawsze boli, ale ohydne-czerwone-serduszko jeszcze bardziej.

ks. Maciej Sroczyński

Wersja do druku

Eleonora Kaltenbruch - 16.01.13 9:54
„Róbta co chceta”, nawet zabijajta, eutanazujta

No i kto by pomyślał, że Owsiak tuż przed kolejną „Orkiestrą WOŚP”
strzeli sobie w kolano?

Do tej pory udawało mu się „służyć dwóm Panom” i iść pod rękę z establishmentem III RP oraz udawać, że jednocześnie pod drugą pachą ściska przyjaźnie ramię ludu pracującego miast i wsi.

“Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem – eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach” – powiedział w rozmowie z dziennik.pl Jerzy Owsiak założyciel i prezes zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Owsiak przyznał, że “boi się zniedołężnienia”. “A najbardziej dysfunkcji, o których człowiek nie wie, jak demencja, alzheimer. Te choroby dotykają nie tylko seniora, ale wszystkie osoby, które żyją w jego otoczeniu, często wręcz degradują całe rodziny. W takich momentach pojawia się ostrożnie podejmowany u nas temat eutanazji”

Wygląda na to, że twórca WOŚP jak przystało na pupila Salonu III RP ciągle dojrzewa i niewykluczone, że któraś z kolejnych „orkiestr” będzie zbierać do puszek na nowoczesne i jak zwykle pochodzące z najwyższej półki zestawy do eutanazji, na których ku radości polskich seniorów naklejone będą czerwone wesołe serduszka reklamujące tę „grę orkiestry”
do końca ich świata i w tym przypadku ani jednego dnia dłużej.
Proponowałbym na serduszkach umieścić jakąś uśmiechniętą buźkę, a pod nią napis „Siema..3 w 1, czyli uśpijta – znieczulta– zabijta”

Owsiak szybko zrozumiał swój błąd i zaczął biegać po mediach histerycznie prostując, dementując i tłumacząc, „co poeta miał na myśli”
oraz piętnując niegodziwców, którzy złośliwie „spłaszczyli” sens jego wypowiedzi.

Owsiak przegapił wyraźnie fakt, że polskie społeczeństwo powoli, ale jednak się zmienia, a wyskoki z opluwaniem ojca Rydzyka czy obrona „Bolka” w stylu „Niech Wałęsa powie komu przyłożyć z “baśki” może dziś działać zupełnie inaczej niż to drzewiej bywało. ....

...To już norma, że lewacko-libertyńscy wykolejeńcy, którzy zawsze gromkim chórem występują przeciwko karze śmierci dla zbrodniarzy czy seryjnych morderców z taką empatią pochylają się nie tylko nad zwierzętami, ale i nad nienarodzonymi dziećmi oraz ludźmi dożywającymi ostatnich dni chcąc im oraz ich rodzinom ulżyć poprzez zabijanie....

...W tych momentach nie tyle liczy się wiara i chrześcijańskie wartości, co zwykłe człowieczeństwo.

Zapewniam, że z taką samą czułością jak rodzice Jerzego Popiełuszki, zatrudniony w komunistycznej Milicji Obywatelskiej ojciec Jurka Owsiaka wraz z jego matką podcierali jego zasrany tyłek, prali i prasowali pieluchy, a po karmieniu przytulali go do piersi by Jureczkowi się odbiło i broń Boże nie ulało. Daję sobie rękę uciąć, że niejednokrotnie w nocy podchodzili do śpiącego Jureczka i sprawdzali, czy aby nie naciągnął sobie kołderki na buzię, po czym całowali go w czółko......

....Najbardziej o naszym człowieczeństwie świadczy troska o ludzi starych, już odchodzących i to ona odróżnia nas od zwierząt, które po opuszczeniu rodzinnej nory czy gniazda już nie wracają by towarzyszyć w ostatniej drodze swoim rodzicom.

Owsiaka posadzono na czubku tak wysokiej góry, że jego upadek będzie bardzo bolesny. Jeszcze niedawno „wiodące media” upajały się tym, że Owsiak w rankingu autorytetów wyprzedził papieża Jana Pawła II, nie dodając jednak, że same tak ogłupiły nadwiślańską gawiedź, że nie potrafi ona odróżnić autorytetu od wylansowanego sztucznie idola tłumów.

Jak to się stało, że tak wysoko wywindowano człowieka, o którym pisała już kilka lat temu M. Narbutt:
„Kiedy spojrzy się na CV Owsiaka – z trudem zrobiona matura... cd. na jn.
kokos26
Źródła:
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/pryska-mit-owsiaka,1,3328466,wiadomosc.html

Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

Jan Orawicz - 14.01.13 2:20
Gratuluję Panu Panie york żywego spojrzenia na Owsiaka cwaniaka! Ale ilu ludzi mu wierzy!! O rany. A to z tego powodu,że ludzie nie znają prawdy o tym ile idzie pieniędzy na utrzymanie imperium tego nieroba,który opływa we wszystkim A miały to być pieniądze zbierane społecznie przez uczciwych ludzi.
A tu masz! Cwaniaczek sobie zbudował dla siebie złotodajne gniazdo. A jeszcze za to uchodzi za wielkosercowca i bohatera narodowego! A popiera aborcje i inne zamordyzmy wymyślone przez zwyrodniałe lewactwo. A także zgraje rożnego stopnia i rodzaju odchylaków,a zarazem moralnych zgniłków.

york - 13.01.13 15:18
Pozwalam sobie na uzupełnienie opinii Pana Jana Orawicza, aby przywołać w tym kontekście jeszcze inny tekst z podanego przez niego adresu PCH24.pl - pt."Owsiak vs. Caritas", gdzie znajdziemy oparte na oficjalnych finansowych sprawozdaniach, porównanie wpływów i wydatków owsiakowej pożal się Boże orkiestry i Caritasu, które to porównanie nie pozostawia najmniejszych nawet złudzeń.
Wpływy ze zbiórek Caritasu są ponad ośmiokrotnie wyższe od wpływów Owsiaka, zaś wydatki na pomoc charytatywną Caritasu stanowią 98 procent jego wpływów, natomiast wydatki Owsiaka nieco ponad 50 /słownie: pięćdziesiąt/ procent wpływów ze zbiórek jego "orkiestry".
I tu czas na postawienie pytania: Jakie są losy pozostałej kwoty z zebranych pieniędzy, a wchodzi tu w rachubę kwota rzędu 25 milionów złotych ?
Czy, aby ta "orkiestra" nie jest sposobem na dostatnie zycie tego cwaniaka ?
Czegóż jednak możemy oczekiwac od osobnika, który podobnie, jak wielu innych janczarów ubekistanu w polskojęzycznych mas mediach jest synem pułkownika Milicji Obywatelskiej z Komendy Głównej MO /źródło: wystarczy wpisać w google "pułkownik Owsiak"/ ?
Celowo natomiast nie używam w swoim komentarzu nazwy tej "orkiestry", bo według mnie jest to: "Wielka Orkiestra Zbiorowej Głupoty" kierowana przez judobolszewickie mas media, jako jeden z elementów uprawianej od czasów zdrady w Magdalence i zmowy "Okrąglego Koryta" - akcji prania mózgów.
Pozdrawiam. york.

Jan Orawicz - 12.01.13 1:32
Uzypełnienie do mego poprzedniego komentarza. Otóż wspomniany przeze mnie artykuł o imperium Owsiaka można znalęś następującym adresem:
http://www.pch24 dlaczego nie daję owsiakowi pieniędzy. Pozdrawiam

Bogdan Dziuma - 11.01.13 9:30
Jasiu wysłany do lodówki po dwie flaszki wódki (biesiada trwa) odpowiada MAMUSI:-------! Matka jest tylko jedna!
Matka jest tylko jedna, jakie to oczywiste,prawdziwe i nam bliskie!

Strach przed kiłą umiera gdy wszyscy są kilakami .Ot normalka.
Oto orgazm sraczkowy ukryty w miłości zboczonej,zapakowany w miłość bliźniego ,do bliźniego, norma , kanon i wymóg !
CZY rewolucja w Rosji by wypaliła gdyby na sztandarach miała hasła eksterminacji ?

Jan Orawicz - 10.01.13 23:56
Drodzy Czytelnicy kto pragnie pogłębić sobie ten ciekawą wiedzę o Imperium
Owsiaka, to podaję na ten temat ciekawy artykuł w internetowej gazecie :
PCh24.pl. pt. "Dlaczego nie daję Owsiakowi pieniędzy" Artykuł opublikowany w dziale tego medium Informacje. Jutro może być w innym dziele tego pisma,ale można go łatwo poszukać. POzdrawiam

Jan Orawicz - 09.01.13 8:29
Witam Szanownego księdza! Te księdza uwagi są bardzo celne. Od siebie dodam to, że o panu Owsiaku głośno,ale o tym jak rozległą działalność charytatywną prowadzi na co dzień Kościół, to ani słychu ani dychu we wiadomych mediach. Należy jeszcze dodać to,że Kościół nie tworzy biur w tych
celach,ale robi to sercem,a inaczej nieodpłatnie... No,ale tylko czekać, jak pan
Jurek dołoży jeszcze sporo biurek ze społecznych zbiórek... No i telefonów, i uroczych sekretarek, roześmianych uroczo w słuchawkach. A gaże będą także ze zbiórek przed kościołami w dni świąteczne. Bo przecież jak inaczej nazwać? On wie o tym i zapewne z nazwy "Świątecznej pomocy" nie zrezygnuje,bo
kapuje,że miałby klapę! Ot, jak się potrafią urządzić ci dla których Kościół jest sola w oku. Pozdrawiam i życzę Drogiemu Księdzu wiele Łask Bożych w Nowym 2O13 Roku JO

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Sierpnia 1736 roku
Urodził się Stanisław Małachowski, marszałek Sejmu Czteroletniego (zm. 1809)


24 Sierpnia 1953 roku
Rząd PRL zrzekł się odszkodowań wojennych od NRD.


Zobacz więcej