Wtorek 10 Grudnia 2019r. - 344 dz. roku,  Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.05.08 - 12:52     Czytano: [2018]

Dział: Godne uwagi

Wielkie tuskolenie

Kiedy Donald Tusk był w opozycji do pisowskiego rządu i przez 2 lata komicznie przebierał nogami, rwąc się do rządzenia, wszystkim tym ulepionym przez polskojęzyczne media, wydawało się, że drużyna Tuska, to przyszły rząd na miarę czasu, bo szuflady ma pełne ustaw, gabinet cieni pracuje intensywnie, wytyka błędy ekipie Kaczyńskiego i jak tylko wskoczy na fotele poprzedników, tak trząchnie przeraźliwie robotą, że nie tylko staniemy się drugą Irlandią ale jeszcze ją prześcigniemy.

I oto, co mamy, po 6 miesiącach rządzenia ekipy Donalda Tuska? Mamy kolejny przeszło dwugodzinny słowotok premiera, który zaraz po powrocie z siedmiodniowej wycieczki, zwołał uroczyste posiedzenie rządu i ocenił pracę swoich ministrów, stwierdzając, że najsłabszym ogniwem jest on sam.
No pięknie, tego jeszcze nie było, żeby urzędujący premier był tak wyrazisty i prawdomówny. Brawo.
Tylko w takim razie, czyż zaraz potem, nie powinien się podać do dymisji? Czy Polskę stać na to, by rządził nią nieudacznik?

Ocena swojego gabinetu, w wykonaniu Tuska, wyglądała tak, jakby władzę objął dopiero przed miesiącem. Wystarczy wziąć pod lupę cały tekst i pogrupować występujące w nim czasowniki. Mniej więcej powstałby taki oto poemat spłodzony przez jednego z forumowiczów na Onecie:

…Szukamy, Chcemy, Powołamy, Proszę uwierzcie nam, Które będzie, Opracujemy, Relacje poprawiają się, Nie chcę odpowiadać w tej konwencji, Jestem przekonany, To co zapoczątkowaliśmy, ma swój ciąg, Jest bardzo wiele spraw które można szybciej załatwić… Chcemy podwyższyć płace tam gdzie to możliwe, Mamy mądrzej i mniej wydawać pieniędzy, Wzrost dobrobytu, Efekty które zrealizują się w tym roku, Do końca tego roku zlikwidujemy problemy, Reformę finansów publicznych nie robi się natychmiast, Podatek liniowy jest przygotowany w wersji przyjaznej dla Polskiej rodziny, Będziemy szukali szerszej akceptacji, Chyba bylibyśmy w stanie przeprowadzić, Tego precyzyjnie nie wyliczymy, Zależy nam aby weszła w życie, Będziemy starali się przekonać koalicjantów, Nie w najbliższym tylko w kolejnym tygodniu Złożymy projekt, Relacje z PSL są wzorowe, Prosimy o chwilę cierpliwości, Mam nadzieję przekonać, Boisko w każdej gminie, Ludzie w gminach wiedzą co mają robić, Szybciej i bardziej zdecydowanie będziemy reagować, Nie jesteśmy wstanie uchwycić wszystkich zjawisk, Rozumiem tą niecierpliwość, 6 miesięcy poświęciliśmy na zdiagnozowanie sytuacji, Mamy nadzieję, W ciągu najbliższych tygodni wyegzekwujemy, Tę walkę o autostrady rząd wygra, Mamy już dosyć polityków opozycji…itd., itd.

Właściwie, jakby tak spytać o konkretne autorskie ustawy tego rządu, o których wie przeciętny mieszkaniec naszego kraju, to po chwili zastanowienia, wymieniłby zapewnie jedynie ustawę medialną, która to już i tak wylądowała w koszu. Reszta, to korekty i nakazy płynące z UE, które rząd, czy mu się podoba czy nie, musi uchwalać i zatwierdzać.

A tak naprawdę, co tu podsumowywać: szczekającego, niespełna rozumu Palikota, węszącą bez efektów Piterę, płaczącą koleżankę Sawickiej - Kopaczową, która poza prywatyzacją szpitali niczym innym się nie wyróżniła czy też oddelegowaną przez Agorę, specjalistkę od mediów, której wypociny nawet postkomuniści nie mogli przełknąć?

Po pół roku urzędowania, Polacy pokazali rządowi żółtą kartkę. W gazetach coraz więcej dziegciu. Sondaże zaczynają pikować w dół. To tylko kwestia czasu, kiedy żółty kartonik zmieni się w czerwony. Trzeba czasu, po takim medialnym miodzie, owoc musi dłużej wisieć zanim spadnie, ale jak już spadnie…

ZS

Wersja do druku

Lubomir - 26.05.08 16:47
Gdzie są w pełni wykształceni polscy ekonomiści, prawnicy, architekci i inżynierowie, skoro do rządu kwalifikują się jarmarczni pieniacze, kierowcy wózków akumulatorowych lub zadufani w sobie pomywacze okien?. Ileż państwo ponosi strat na skutek niekompetencji zbzikowanych amatorów rządzenia?.

Marian - 25.05.08 22:39
Donek jest pusty jak bęben dobosza, myślał, że nieróbstwo będzie tolerowane przez cały czas. A tu nawet ci wymóżdżeni przez polskojęzyczne media zaczynają myśleć i kombinować. Patrzą w lustro i pytają co właściwie przez pół roku zrobił Donek cwaniaczek i nic nie mogą wymyśleć.

Ten człowiek jest chory, on ciągle myśli o tym jak przegrał prezydenturę w 2005 roku i chce udowodnić, że jest lepszy od Kaczora. I zrobi wszystko, naprawdę wszystko by osiągnąć swój cel, dlatego jest niebezpieczny dla Polski.

Media - te co go wykreowały - podobno nie dostały tego czego oczekiwały w zamian i grożą mu palcem. Może być tak, że w ciągu miesiąca usuną go ze stanowiska i Donek o tym wie.

Z wielką uwagą zatem trzeba patrzeć mu na ręce, szczególnie gdy jedzie do Brukseli po wskazówki, żeby nie było za późno.

mona - 25.05.08 22:10
W normalnym układzie rząd i opozycja na ogół maja jeden cel: dobro państwa rozumiane jako dobro obywateli.Każda ze stron może mieć inne pomysły na wprowadzanie tego celu, na metody jego realizacji, jednak opozycja nie jest traktowana jako smiertelny wróg, a "zmiana warty" nie jest trzęsieniem ziemi
W Polsce dzieje się inaczej. Nie wszystkim podobał się PiS-owski pęd do wykarczowania wszystkich komunistycznych zbrodni przeciwko narodowi ,razem z ich autorami.Najbardziej oczywiście nie podobał się tym, którzy uraczyli się przy Okragłym Stole , za zgoda i wiedzą "styropianowych doradców", doradzających obu stronom. Z tym, ze jednej - jakby bardziej.
I tak na "ludzi honoru" awansowali ci, którzy o honorze nie mieli żadnego wyobrażenia, którzy reprezentowali "ciemną stronę mocy", działając w interesie zarówno własnym, jak tych, którzy ich tą mocą obdarzyli.Po tej sronie stanęli ludzie noszący nazwiska, które nam, ciemnym naiwniakom, wydawały sie gwarancją uczciwości i patriotyzmu. O, święta naiwności...
A potem słyszelismy o "rządzie wstydu", który już, natychmiast miał oddawać władzę Tuskolandii lepiej potrafiącej, przystojniej wygladajacej, usmiechajacej się do tych ze Wschodu i tych z Zachodu - co w istniejących warunkach "wspólnoty rury" na jedno wychodzi.
Wstydem miała byc idea solidarnego państwa, bo to "trąciło populizmem.
Pyskacze doczekali się wymarzonej władzy. Nie potrafią nic, prócz nieudolnych - na razie - prób przywracania złodziejskich zawłaszczań, rodem z "taśm Sawickiej". I już zupełnie bez wstydu zaczynaja stawać tam, gdzie stało ZOMO. Słowo Jarosława Kaczyńskiego stało sie, niestey, ciałem.

niedźwiadek - 25.05.08 17:47
Jednym słowem Donald "Maczo Picu" Tusk. Nic dodać nic ująć.
Taki już jest i lepszego Schetyna nie znajdzie.

Lubomir - 25.05.08 12:30
Moda na baby z jajami?. W polskojęzycznej polityce roi się od kobiet z papierochem przyklejonym do wargi i niezastąpioną k....ą na języku. Taka była czerwona baronessa Blida, taka jest towarzyszka Senyszyn, feminonazistka Środa i Jaruga-Nowacka. Podobny styl bycia cechuje Piterę i Kopacz. Niestety nie brakuje w tejże polityce chłopów bez jaj - Gadzinowskich, Palikotów itp obojniaków. Dla nich wszystkich rodzina i dzieci to patologiczny garb. Ich religią są pieniądze, mogą być nawet kradzione, wyłudzone lub agenturalne. Nic dziwnego, że przy takich 'tuzach' brakuje w Polsce polityki wyznaniowej, kulturowej, rodzinnej, gospodarczej, przemysłowej, morskiej, transportu lotniczego i lądowego, a przede wszystkim brakuje polityki obronnej.

Wszystkich komentarzy: (5)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Grudnia 1909 roku
Urodził się Adam Borys, polski wojskowy, skoczek cichociemny, pierwszy dowódca batalionu Parasol(zm. 1989)


10 Grudnia 1339 roku
Zmarła Jadwiga Kaliska, królowa Polski, żona Władysława Łokietka (ur. około 1266)


Zobacz więcej