Wtorek 17 Września 2019r. - 260 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Narcyza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.08.19 - 15:01     Czytano: [181]

Odwojować kulturę


Szanowni Państwo!



Czy duże pieniądze włożone w nowe seriale telewizyjne pomogłyby odwojować tę ważną dziedzinę kultury z rąk lewactwa? Pieniądze są niezbędne, ale moim zdaniem nie wystarczą. Zakładając nawet, że artyści to najbardziej sprzedajna część społeczeństwa, to czy na pewno warta wyłożonych pieniędzy? Dobry aktor może oczywiście zagrać wszystko i nim najmniej bym się przejmowała. Wystarczy przestać pytać ich o poglądy, zwłaszcza że najczęściej nie mają żadnych. Niech grają to, co mają w nutach, tylko ktoś te „nuty” musi im napisać – i tu zaczyna się problem. Gleba przez lata wyjaławiana plonu nie przyniesie. Hołubienie miernot pisarskich tylko dlatego, że były „po linii i na bazie”, jak mawiała stara komuna, a wychwalających zboczeńców, jak wymaga tego nowa komuna – dała opłakany rezultat.

Czy w Polsce nie ma obecnie dobrych pisarzy? Są, tyle że nie koniecznie w odpowiednich układach towarzysko-politycznie-mafijnych. Po napisaniu dobrej książki można ją wydać własnym sumptem i rozdać zainteresowanym. Gorzej mają dramaturdzy, bo teatry zostały w stu procentach opanowane przez lewactwo i nikt poza „swoimi” się nie wciśnie.

Żeby zrobić serial taki jak „Zniewolona”, trzeba ekipy ludzi wolnych od przesądów gender i poprawności politycznej. Żeby zrobić serial „Wolni”, trzeba ludzi zniewolonych ideologią gender i poprawnością polityczną.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Agresjai szantaż33/2019 (424)

Szanowna Pani Małgorzato

Á propos „wesołków” i innych „cierpiętników” wykreowanych przez światowych szermierzy „postępu”. Zadziwia ich ogromna nadreprezentacja w społeczeństwie polskim w porównaniu z procentowym ich udziałem w populacji ludzkiej (która waha się od 1 do 2%). Z czego to wnoszę? Z mnożącej się w ogromnym tempie liczby organizowanych tęczowych pochodów w wielu miastach Polski. Już nawet mieszkańcy powiatowych miast pochylają się nad losem rzekomo uciśnionych osób LGBT „organizując” tęczowe pochody. Tylko patrzeć jak na polskich wsiach wśród „pól malowanych zbożem rozmaitem” będą dziarsko maszerować tęczowi aktywiści wymachując flagami, kolorowymi balonikami, niosąc tęczową monstrancję. Widocznie Polska prowincjonalna osiągnęła już tak wysoki poziom dobrobytu, że nie imają się jej żadne problemy – prócz jednego – w jaki sposób ulżyć „ciężkiemu” losowi osób LGBT w naszym kraju. To tak tytułem żartu, bo na serio trudno się do tego „społecznego” zjawiska odnieść. W naszym kraju wykreowane cierpiętnictwo osób LGBT wygląda szczególnie kuriozalnie. W porównaniu z autentycznym prześladowaniem tej grupy ludzi, które jeszcze do niedawna było normalnością w krajach tzw. Zachodu (np. u nas nigdy nie penalizowano takich osób), nasz kraj jawi się jako oaza wolności. Okazuje się jednak, że według lewicowych zachodnich elit oraz miejscowych ich sługusów, my Polacy nie jesteśmy „gorsi” - my też ludzi LGBT uciskamy i dyskryminujemy. Niestety, niektórzy nasi rodacy, ci bardziej zakompleksieni i zdezorientowani, nawet w to „uciskanie” uwierzyli i mają z tego powodu ogromne poczucie winy. Taki stan ducha będzie udziałem coraz większej liczby Polaków, jeżeli nic z tym problemem nie zrobimy. Jak na razie robimy niewiele. Najbardziej przykre i brzemienne w skutki jest to, że organizacja tych tęczowych przedsięwzięć przez neomarksistowską agenturę na nasz kraj, spotyka się z biernością lub przyzwoleniem organów państwa, zarówno na szczeblu centralnym jak i lokalnym. Również brak zdecydowanego stanowiska w tej sprawie Polskiego Kościoła powoduje, że nasi rodacy pozostawieni sami sobie, mogą się w którymś momencie zdenerwować, bo „tęczowi” zachowują się coraz bardziej prowokacyjnie (patrz ekscesy typu tęczowa msza i inne). Może dojść wówczas do przykrych incydentów – na które z utęsknieniem czekają animatorzy tego neomarksistowskiego przedsięwzięcia, pragnąc wykreować uczestników tęczowych pochodów na ofiary (już taką próbkę przerobiliśmy w Białymstoku). A to już niewielki krok, by z „oprawcami” zrobić „porządek”, nie tylko w skali lokalnej. Czy takiego „porządku” chcą nasi umiłowani przywódcy – duchowi i państwowi? Czy w ogóle zdają sobie sprawę z powagi sytuacji? Pozytywna odpowiedź na to pytanie w zderzeniu z obserwowanym brakiem zdecydowanych działań z ich strony – nie jest dobrym dla nas prognostykiem. Oznacza bowiem, kolejną rejteradę, a w konsekwencji, w niedalekiej przyszłości wyautowanie Polski z kręgu cywilizacji łacińskiej, podobnie jak to uczyniono już ze społeczeństwami Zachodu.

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

.........................................................

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

24 sierpnia 2019 r. | Nr 34/2019 (425)

Wersja do druku

Lubomir - 26.08.19 10:13
Wojujący ateiści i laicyzatorzy robili i robią wszystko, żeby porozrywać więzi łączące kulturę z religią, sztuką i nauką. Odizolowana od naturalnych korzeni kultura, wcześniej czy później zaczyna obumierać. W jej miejsce wprowadzane są eksperymentalnie wypociny specjalistów od jednowymiarowych namiastek kultury. Kult błyszczącej skóry, jest tutaj ewidentny. Można odnieść wrażenie, że cały duchowy dorobek narodów - przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. W tym odrzuceniu tego co najważniejsze, najlepiej czują się ignoranci i profani. Czy nie jest to forma dobrowolnego barbarzyństwa? Barbarzyństwa adresowanego już do najmłodszych

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Września 1912 roku
Urodziła się Irena Kwiatkowska, znakomita aktorka teatralna i filmowa. (Kabaret Dudek, Kabaret Starszych Panów). zm. 2011


17 Września 1895 roku
Zmarł Zygmunt Szczęsny Feliński, metropolita warszawski (ur. 1822)


Zobacz więcej