Wtorek 21 Listopada 2017r. - 324 dz. roku,  Imieniny: Janusza, Marii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.10.17 - 11:20     Czytano: [368]

Jak hartowała się wazelina


Szanowni Państwo!

Sowieccy okupanci zmuszali podbitych do czytania i oglądania w kinach straszliwych wypocin swoich propagandystów. Takim sztandarowym dziełem była powieść zatytułowana Jak hartowała się stal. Terror między innymi na tym polega, że poddanych zmusza się do czytania tylko tego, czego życzy sobie okupant. Z jego punktu widzenia najlepiej, żeby odbiorca nie miał alternatywy. Czasy się zmieniły i „brak papieru” na literaturę piękną niepostrzeżenie został zastąpiony takim jej zalewem, że trudno się połapać, gdzie szukać tego, co byśmy chcieli czytać, czy oglądać. Okazuje się, że komuchy są znowu górą!

Poprawność polityczna doprowadzona do absurdu, wydała zatrute owoce w postaci literatury tak zakłamanej, że stalinowscy aparatczycy by się jej nie powstydzili. Przy okazji okazało się, że Zachód, który nie uodpornił się na prymitywną propagandę, uległ jej najbardziej. Za komuny w Polsce każdy angielski, amerykański, czy francuski film w kinie był wydarzeniem, bo pokazywał jakąś odrobinę prawdy o ludzkich losach, czego „demoludy” były pozbawione. I oto historia się odwróciła. Z obfitości zachodnich seriali nie da się wybrać niczego do oglądania. Postacie są tak zakłamane i niekonsekwentne w postępowaniu, że trudno to znieść. Wszystko na jedno kopyto. Można podejrzewać, że są pewne próby stworzenia czegoś ambitniejszego, ale tłumione są zapewne w zarodku. Najnowszą wiodącą produkcję telewizyjną „białego człowieka” można by zakwalifikować pod wspólnym tytułem: Jak hartowała się wazelina.

Dlatego potrzebna nam dobra zmiana w kulturze, w promowaniu naprawdę dobrej literatury, która mogłaby być kanwą dla ciekawych i wartościowych seriali.

Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła ogłosić konkurs na utwory beletrystyczne, ale zanim to nastąpi, ostrzcie pióra przyszli laureaci. Proponuję, żebyście na początek udostępnili swoje utwory 10-ciu życzliwym wam osobom i wysłuchali ich opinii, to bardzo skuteczna metoda uniknięcia niepotrzebnych błędów.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

…………………………………………………………………..

POLECAM

Europa w oparach absurdu







DLA POLSKI TV


• Stumetrowa działka w samym centrum za 1800 zł. Kupiła ją Gmina Żydowska z 99-procentową ulgą








.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

21 października 2017 r. | Nr 42/2016 (331)

Wersja do druku

Lubomir - 27.10.17 19:16
Hm...Pani Pater czy, przepraszam - Mater. Szyldy komunistyczne opadły, chociaż lokalnie nie wszędzie. Komuna czy może raczej neokomuna trzyma się miejscami całkiem nieźle, licząc na przeczekanie. Oczywiście o zniknięciu komunizmu najbardziej zapewniają byli aparatczycy i ...aparatki. Oni nawet po zarządzie komisarycznym i zarzutach niegospodarności - potrafią 'wygrać' kolejne 'wybory'. Artyści i ludzie pióra bardzo często posługują się pseudonimami i nikomu to zazwyczaj nie przeszkadza.

Krystyna Mater - 27.10.17 16:02
Oj... ludzie! ludzie! Nawet jakiś (C) Hamil-kton do nas zawitał.
Komuna przeszła, a wielu się nadal ukrywa pod ksywmi! No,ale
pod ksywą można pisać bajdy!

(C)Hamil-ton - 27.10.17 10:03
Wazelina nie jest potrzebna? Kultura i obyczaje. Wieści z królestwa filmu.

Światowe media obiegły elektryzujące informacje z Hollywodzkiej fabryki snów.
Jakiś koszerniak o nazwisku Weinstein "bzykał" prze ponad 30 lat panienki aspirujące do "światowej sławy gwiazd". Jakoś dziwnie przez 30 lat panienki pięły się po szczeblach kariery "bzykane" wielokrotnie. Widocznie uznały panienki, że to dobry interes dla nich i "koszernego czubka".
Wcale im to nie przeszkadzało. Łączyły przyjemne z pożytecznym. A jakie podniety i wrażenia. One same tylko wiedzą.
No to facet rozsmakował się w tych ambitnych aspirantkach do sławy, fortuny i gwiazdorstwa.
Przypomnę taką ciekawą frazę z literatury współczesnej.
"Przez łóżek sto przechodziła wartko stając się damą i pisarką".
I tu przepraszam wszystkie panie, które poczuły się obrażone.

Niedawno wszystkie "bzykane" i "dymane" przez "koszernego KNURA" Weinsteina "DAMY" nagle przypomniały sobie, że to były gwałty.
Ciekawe, że te gwiazdy i gwiazdeczki nie odróżniały wcześniej gwałtu od uciech "dawania pupci" bogatym "KNUROM Hollywoodu". Widocznie przedtem miały w tym interes i przyjemność. A jakże.
Kiedy się już zestarzały to żaden "hollywoodzki KNUR" nie chciał już ich nawet dotykać, nie mówiąc o "bzykaniu" i dawać jakichkolwiek ról w "fabryce snów". Jaki początek taki koniec . Gwiazdy spadają z firmamentu rozżalone, uciekają się do ostateczności ogłaszając światu swoje przygody z młodości. Jedna przez drugą upadłe gwiazdy prześcigały się w oskarżeniach Weinsteina i jego seksualnych orgiach.

A Weinstein? Co się "nabzykał" to się "nabzykał" i nikt mu tego nie odbierze. Życie mamy jedno, więc korzystajmy zdaje się mówić ten hollywoodzki, "koszerny KNUR". Jak ma się pieniądze i władzę to chyba można wszystko. Taki na prędko wniosek nasuwa się.
Ciekawe, czy robiące w Hollywood karierę siostry P...ły były pod wpływem hollywoodzkich KNURÓW? Chociaż to mniej ciekawe.
Aj waj, aj waj Hollywood to chyba rzeczywiście rozpustny raj.

Lubomir - 21.10.17 22:03
Pisarstwo musi czemuś służyć. W epoce, którą za wzór stawiają niemal wszyscy na świecie, w czasach włoskiego i m.in. polskiego Odrodzenia, rządzący państwami - zabiegali o zatrudnienie w swoim otoczeniu wybitnych ludzi pióra. Pracę w charakterze królewskich sekretarzy wykonywali: Kochanowski, Górnicki i Frycz Modrzewski. Dzisiaj wielu włodarzy marzy o europejskiej Odnowie, jednak bez udziału mocnych piór. Dzisiaj najwyraźniej nie potrzebni są wizjonerzy, ale milczący klakierzy lub 'zabawiacze tłumu'. Jeden mądry i krytyczny wobec rzeczywistości pisarz, mógłby jednak przynieść sprawom państwowym więcej pożytku, niż dziesiątki partyjnych wazeliniarzy. Przykre, kiedy pomnik wybitnego człowieka pióra, autora 'Ody do młodości' - wznoszą Rosjanie w Koronowie na Nizinie Pruskiej, a nie budują go Polacy na Pomorzu Zachodnim czy na Dolnym Śląsku. Wazeliniarze dołączają się chętnie do rewitalizacji pomników niemieckiej historii. Przed nimi byli tacy, co zaczynali nawet wierzyć w gwarancje głoszone przez Bundeswehrę i Luftwaffe. Jak coraz częściej mówią rodacy Dantego: 'Spegni il televisore e accendi il cervello {wyłącz telewizor i włącz mózg}. Brzmi to jak motto Rinnovamento, jak motto Odnowy - wzywającej do zerwania z telewizyjnym 'uzależnieniem'. Chyba Włosi czują ducha czasu!.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Listopada 2006 roku
Tragedia w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej. Na głęb. 1030 m, w wyniku wybuchu metanu zginęło 23 górników.


21 Listopada 1918 roku
Zmarł Jurek Bitschan, jeden z najmłodszych Orląt Lwowskich (ur. 1904)


Zobacz więcej