Poniedziałek 17 Lutego 2020r. - 48 dz. roku,  Imieniny: Donata, Gizeli, Łukasza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 15.08.15 - 10:34     Czytano: [1604]

Cud nad Wisłą (Aktualizacja)


Ossów, niewielka miejscowość położona niespełna 20 km od Warszawy, jest szczególnym miejscem. Tutaj w 1920 r. wojska polskie pokonały armię radziecką.
Jest już tradycją, że co roku 15 sierpnia przy mogiłach poległych zbierają się wierni, aby dziękować za cud zwycięstwa.

Bitwa Warszawska, nazwana Cudem nad Wisłą, uważana jest za 18. decydującą o losach świata. Zwycięstwo Polaków nad Armią Czerwoną i zatrzymanie jej na linii Wisły nie tylko spowodowało, że nie zajęto Warszawy, ale uratowało Europę przed zalewem komunizmu.
Ossów od początku otaczany był kultem miejscowej ludności. Traktowany jako miejsce spoczynku wielkich bohaterów - współtwórców Cudu nad Wisłą. Dlatego też dla wielu kombatantów, ich rodzin, jak również wszystkich Polaków to miejsce jest szczególne. Co roku dla uczczenia pamięci tych, którzy oddali życie za Ojczyznę, odbywają się tutaj uroczystości religijne i patriotyczne. Ale nie zawsze tak było.

Temat tabu

- Był czas, że nie wolno było tu przychodzić - mówi ks. prał. Jan Andrzejewski, proboszcz parafii w Kobyłce, do której należy Ossów. W czasie II wojny światowej kaplicę zdewastowano i zabroniono w niej praktyk religijnych. Po wojnie zaś uświęcony ludzką krwią teren zamieniono na poligon wojskowy i zalesiono. Wojna polsko-bolszewicka była wówczas tematem tabu.
- Ludzie jednak pamiętali, przychodzili potajemnie, przynosili kwiaty - podkreśla ks. Andrzejewski, kustosz sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Ossowie. Początkowo, dla utrwalenia pamięci o bohaterstwie żołnierzy, na miejscu cmentarza ustawiono proste brzozowe krzyże. - Kiedyś prowadzone były tu ćwiczenia wojskowe. Mimo huku wystrzałów, ludzie nie wystraszyli się. Tego dnia również przyszli na Mszę św. - dodaje ksiądz proboszcz.

Woda i gaz łzawiący

W 1969 r. o przywrócenie temu miejscu należytej czci zaczął się starać ówczesny proboszcz ks. prał. Kazimierz Konowrocki. Przy pomocy parafian i mieszkańców sąsiednich miejscowości wyremontował zniszczoną kaplicę, uporządkował cmentarz.
Jednak władze nie pogodziły się jeszcze z faktem, że pamięć o Bitwie Warszawskiej będzie kultywowana. W 1978 r. komuniści zakłócili kolejne uroczystości. - Nad modlącymi się tłumami ludzi krążył helikopter, przygotowane były armatki wodne i gaz łzawiący. Wiele osób zatrzymano i wylegitymowano - opowiada ks. Andrzejewski.
Pomimo wszelkich utrudnień i zawiłej historii, Ossów miał jednak zawsze szczęście do dobrych gospodarzy. Również ks. Andrzejewski, który od 1997 r. jest tutejszym proboszczem, podjął wiele miejscowych inicjatyw. Budowa pomnika ks. Ignacego Skorupki, popiersie Jana Pawła II i prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego oraz pomnik gen. Hallera - to w dużej mierze właśnie zasługa obecnego proboszcza.

Turniej ułański

W ciągu całego roku do Ossowa przybywa mnóstwo pielgrzymów, którym droga jest pamięć o spoczywających tu polskich żołnierzach. Atmosfera tego miejsca sprzyja refleksji i modlitwie. Główne uroczystości upamiętniające rocznicę Cudu nad Wisłą odbywają się zawsze 15 sierpnia, w dzień zwycięstwa polskich wojsk nad bolszewikami. Od 1999 r. zaczynają się one przy krzyżu upamiętniającym miejsce śmierci ks. Skorupki.
Tego dnia oprócz Mszy św. i modlitwy jest organizowany festyn patriotyczny. Odbywają się również: turniej ułański, półmaraton z metą w Ossowie oraz lekcja historii na żywo, czyli rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej.
- Dzień ten jest świętem oraz hołdem wdzięczności wobec wszystkich, którzy życie oddali za Ojczyznę - podkreśla ks. Andrzejewski. Przychodzą tu starsi i młodsi, Polacy i goście z zagranicy. Jest ich coraz więcej. Pamięć o Cudzie nadal żyje, mimo że od Bitwy Warszawskiej minęło już 87 lat.
Główne uroczystości upamiętniające rocznicę Cudu nad Wisłą odbywają się w Ossowie zawsze 15 sierpnia, w dzień zwycięstwa polskich wojsk nad bolszewikami

Papież Jan Paweł II podczas nawiedzenia cmentarza ofiar wojny 1920 r.:
Chociaż na tym miejscu najbardziej wymowne jest milczenie, to przecież czasem potrzebne jest także słowo. I to słowo chcę tu pozostawić. Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywają ich doczesne szczątki. Przybywam tu z wielką wdzięcznością, jak gdyby spłacając dług za to, co od nich otrzymałem.

(Fragment przemówienia z 1999 r.)

Magdalena Sala, Artur Stelmasiak
Niedziela

..............................................................................................................................

Prezydent Andrzej Duda na koncercie "Niech żyje Polska"
Warszawa Rynek Nowego Miasta 16 sierpnia 2015 r.




(foto. Print Screen YouTube/Vimeo) / Film opublikował w internecie::
ojhanka



FOT.: KWORUM

       

       

       

       



Wersja do druku

Jan Orawicz - 20.08.15 4:49
Tak Drogi MariaN ma Pan zdrowe spojrzenie na tę ważną historyczna.a zarazem partotyczą datę odparcia komunistycznej nawałnicy na nasz kraj,a zarazem na dalszą część Europy. Solidarność pamiętała o tej dacie, Ale wnet
zdradzona przez Bolków-Ubolków nie zdołała dopiąć tych spraw do końca.
A gdy nie ustępowała,była otaczana przez nie tknietą palcem komunę, ukrytą
pod SLD komucha Millera,pod PSL komucha Pawlka itd,itp.Główne polowali na nas stare ubole ukryte pod UOP, MO w postaci Policji itp.Rszta zaiedzonego
Narodu machnę reką na to wszystko ze strachu przed rodzaca się biedą wedłg
hasła komuchów: "Nie chciało wom sie siyrpa i młota to teroz mota!!!" Oni
wtedy mieli,co chcieli ,a myśmy tego nie mieli cośmy chcieli! I ten stan rzeczy
trwa do tej pory!!! I na to już nie ma w zasadzie żadnej rady!! Gdzie spojrzysz
w kraju to na intratnych stanowiskach siedzą komuszki. Bardzo jest ich dużo
w administracji państwowej - od Warszawy do wiejskich gmin. Ich dzieciny
dorosłe są przez nich wtykane też tam.I tak leci! Młodzież wykształcona z rodzin katolickich i kiedyś bezpartyjnych, musi szukać środków do życia
w obcych krajach. Tak po prawdzie brak na to słów i szkoda czasu na poruszanie tych spraw. To czerwone grzęzawisko nadal jest nietykalne! Wciąż
mamy przecież nieco złagodzoną Peerelkę!

MariaN - 19.08.15 22:16
To jest granda rzeczywiście, pokonaliśmy bolszewików, uchroniliśmy Europę przed nawałą czerwonego robactwa a monumentu brak. Za 5 lat setna okrągla rocznica. To wstyd, że oddolnie próbuje się upamiętnić bohaterstwo polskich żołnierzy a władze od 25 lat niby wolnej i suwerennej Polski milczą w tej sprawie, może boją się obudzić wschodniego niedzwiedzia. To dobrze, ze prezydent Duda przybył na koncert, pokazal, ze jest razem z nimi, co zmobilizuje do jeszcze większej pracy

Lubomir - 19.08.15 22:07
Re: zaklinacz żab Kraków też został skażony przez niemieckie fundacje Kruppa, Adenauera i m.in. Eberta. Pieniądze z tych fundacji finansują m.in. Instytut Studiów Strategicznych, prowadzony przez małżeństwo Klichów. To za ministra Herr Klicha zlikwidowano Pomorski i Śląski Okręg Wojskowy oraz sprowadzono do Szczecina Korpus Wojsk Elektronicznych Bundeswehry. Polska potrzebuje gospodarzy niezależnych, a nie stypendystów Moskwy, Berlina czy jeszcze innej, obcej stolicy. Polska musi dbać o przyszłość zarówno Ziem Zachodnich, jak i Ziem Wschodnich. Zarówno Ziem Północnych, jak i Ziem Południowych. Trzeba dbać o Opolszczyznę, ale i o Wileńszczyznę, o Pomorze, ale także o Śłask Opawski.

His - 19.08.15 21:57
Nasi historycy wolą poruszać się tunelem propagandowym, żeby nie skończyć jak dr Dariusz Ratajczak. Średnio rozgarnięta osoba orientuje się, że podawana nam wiedza historyczna to jest sprytne oszustwo. Na innych polskich forach toczy się normalna dyskusja a tutaj mamy bardzo aktywnych stróży koszernej wersji historii.
Ciekawe dlaczego ?

http://www.bibula.com/?p=22973

http://zygumntbialas.neon24.pl/post/109543,dr-dariusz-ratajczak-brutalnie-potraktowala-go-iii-rp

Szymon Peres radzi nam, żeby nie uczyć młodzieży historii, bo niby po co ona jest potrzebna niewolnikowi ?

https://marucha.wordpress.com/2013/02/11/szymon-peres-poucza-polakow-na-temat-zbednosci-nauczania-historii/

Internet spowodował uwolnienie zasobów prawdy i daje możliwości konfrontowania opinii i możliwość wypowiadania się osobom spoza kręgu trzymającego władzę.
Zaskoczył mnie p. Albin Siwak swoją książką "Bez strachu" jak i tym, że w czasach Solidarności informował solidarnościowych pożytecznych idiotów o zagrożeniu ze strony żydowskiej V kolumny.

york - 19.08.15 19:22
Od zawsze są mi znane przysłowia: „Prawda w oczy kole” oraz „Jak się chce psa uderzyć, to kija się zawsze znajdzie” i one są odpowiedzią na „rewelacje” i „tezy” różnego autoramentu zaklinaczy płazów, gadów tudzież innego pokroju zaklinaczy przyrody ożywionej i dlatego też uważam, iż szkoda mojego czasu na zajmowanie się tego pokroju propagandowym desantem trolli.
Wiadomo, bowiem czemu i komu to służy, byle tylko odwrócić uwagę od meritum sprawy, a im bardziej będą te „rewelacje” absurdalne i bezczelne, to tym większe będzie ich pole rażenia.
Nawiązując zaś do ostatniego komentarza Pana Jana Orawicza, to muszę przyznać, że w pełni podzielam jego obawy i punk widzenia, bo tylko w XX wieku na sojuszach z krajami Europy Zachodniej „przejechaliśmy” się wielokrotnie.
Począwszy od "postawy zachodu” wobec wojny 1920 roku, przez wojnę 1939 roku, po zmowę w Jałcie i „podziękowanie” polskim formacjom wojskowym za istotny udział w Bitwie o Anglię oraz pozostałych teatrach wojennych na „zachodzie”, od Tobruku, Monte Cassino, po udział polskich formacji wojskowych w wojnie z Niemcami zapoczątkowaną lądowaniem połączonych sił koalicji państw „zachodnich” w Normandii.
To są fakty historyczne, a z faktami się nie dyskutuje.
Natomiast, jeśli chodzi o najbliższe wizyty zagraniczne naszego Prezydenta doktora Andrzeja Dudy, to również podzielam punkt widzenia Pana Janka, bo już zapowiedziana na 23 sierpnia pierwsza, symboliczna ze względu na 76 rocznicę paktu dwóch zbirów /Hitlera i Stalina/ wizyta zagraniczna naszego Prezydenta w Estonii jest wymowna i nie wymaga komentarza, bo jest ona początkiem szukania jedności państw naszego regionu, a inaczej rzecz ujmując jest to kontynuacja polityki „Międzymorza”, która jest jedyną alternatywą do przetrwania, nie tylko Polski, ale i całego regionu wobec zagrożenia ze strony odwiecznych, imperialistycznych zapędów Rosji i Niemiec.
Trafności tej polityki dowiodła historia począwszy od czasów panowania Jagiellonów, kiedy to tylko dzięki połączonemu wysiłkowi narodów naszego regionu możliwe było pokonanie zakonu krzyżackiego oraz późniejsze sukcesy okresu Pierwszej Rzeczpospolitej w konfrontacji z żywiołem germańskim i rosyjskim.

zaklinacz żab - 19.08.15 9:28
Wśród polskich historyków, zbyt często zdarzają się przekłamania subiektywne, a nie wynik naukowych dociekań i to bez względu na tytuły przed nazwiskiem, czy zajmowane stanowiska. Dotyczy to tez Pana profesora Andrzeja Nowaka. Jeżeli Historyk, przedkłada ponad historię politykę lub staje się politykiem – to przestaje być historykiem.

Ostatnie wywiady Pana A. Nowaka, dotyczące Kresów Polskich, mówią o wrogości Andrzeja Nowaka, do Polaków pochodzących z tych rejonów, jak i do Polskiej własności tych ziem. Z przyczyn dalekich od faktów, ale za to zgodnie z bezsensowną poprawnością polityczną, rządów warszawskich – w stosunku do Rosji , Ukrainy czy do innych „państw” w obrębie Polskich Ziem Kresowych. Zakłamać polskie prawa i barbarzyńską historię, Niemiec, Rosji i grup etnicznych mordujących Polaków i wypędzając ich z własnej ziemi i miast. Bo ta prawda nie mieści się w rozumowaniu Andrzeja Nowaka i SZKODZI POLSCE. Nawet posuwa się do klasyfikowania Polaków Kresowych do jakiejś niskiej kategorii, i zacofaniu kulturowym, społecznym czy patriotycznym. Na dowód tego , przedstawia mapę z wyborów prezydenckich, że tam gdzie osiedlili się kresowiacy, głosy były oddawane na PO PSL , i świadczy o sympatiach do Putnia i Rosji.

Jako historyk, A. Nowak powinien wiedzieć, że kresowiacy byli najbardziej i najkrwawiej poszkodowaną częścią Polski, która była wymordowana i rozkradziona. Mogę zapewnić, że żadnych sympatii i sprzyjaniu oprawcom, Ci ludzie nigdy nie prezentowali. Na ziemiach odzyskanych, osiedlali się ludzie z całej Polski, centralnej i Warszawy również, jak i wielu innych miast zburzonych działaniami wojennymi, oraz Niemcy. Osiedleni kresowiacy od 1945, to arystokracja, inteligencja, AK-owcy, partyzanci, ect ..kwiat patriotycznej Polski w wojnach rozbiorowych i bolszewickich– którzy już wyemigrował do Nieba. Jako historyk powinien Pan to wiedzieć, jak również to, że Polska przechodziła ewolucję, z państwa rolniczego do przemysłowego. Industrializacja była też wędrówką za pracą, a dzisiaj z „dobrobytu” emigrują do innych państw.

Pokłosie takiej polityki zakłamania Polskich kresów wschodnich, już zostało wyrażone w zapowiedzi wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy w Berlinie. To jest deklaracja optowania, bycia Polski wasalem Niemiec i Rosji, z głębokim ukłonem w stronę Putina za pośrednictwem Berlina. Ten pociąg historii cofnął się tylko do układów III rzeszy niemieckiej z Rosją – a powinien się cofnąć znacznie dalej. Do Polskiej Własności Kresów Wschodnich. I tak powinien Prezydent Polski ,nadawać od rana do nocy. Że konfliktem jest to, że na okradzionych ziemiach polskich, tymczasowi złodzieje walczą o nie swoje dobra narodowe zrabowane z wielkim barbarzyństwem Polsce. Najpierw powinni uregulować wszelkie roszczenia względem POLSKI.

Jan Orawicz - 18.08.15 21:25
Nie chce się tutaj rozpisywać, Prace profesora Nowaka trzeba znać, tak jak je
zna Pan York. To jest bardzo prawdziwy zbór danych o przykrym stanowisku
państw zachodnich w czasie bolszewickiej nawały.Gdyby jej Polska nie wstrzymała, państwa zachodnie miałyby za swoje. Prace historyczne prof
Nowaka potwierdzają w całości oceny nas Polaków tamtych grożnych dni.
Zdrada państw zachodnich była rzeczą oczywistą!! Na tle elementów tej zdrady
tak sobie i dzisiaj patrze na to nasze cherlawe przymierze z Zachodem,że gdyby
Putin w nas chciał walnąć to nie wiem, czy Zachód i dzisiaj chciałby
z nami stworzyć wspólna siłę odporowwą. Pan Prezydent Duda, ten bardzo
ważny aspekt sprawy zauważył. I już jako Prezydent elekt przeprowadził
na zachodzie rozmowy z kim trzeba - w rzeczy samej z powodzeniem. Ale to
są jeszcze sprawy do pełnego dopracowania. Oby się udały.

york - 18.08.15 17:48
I jeszcze parę informacji na temat autora tego najnowszego opracowania historycznego, które podniosłem w moich komentarzach, oraz namiary na jego wykłady, które pozwolą zrozumieć złożoność tej problematyki:
Andrzej Nowak (ur. 12 listopada 1960 w Krakowie)[1] − polski historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, sowietolog, profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny w Instytucie Historii PAN (kierownik Zakładu Historii Europy Wschodniej na UJ), były redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”. (...).
W Instytucie Historii PAN kieruje od 2002 Pracownią Dziejów ZSRR i Europy Wschodniej[2]. Obecnie jest kierownikiem Zakładu Historii Europy Wschodniej i Studiów nad Imperiami XIX i XX wieku w IH PAN.
W 2011 otrzymał tytuł naukowy profesora[3].
Wykładał historię Polski i Rosji m.in. na uniwersytetach amerykańskich (Rice, Columbia, Harvard), angielskich (Cambridge, University College of London) a także na Uniwersytecie w Dublinie, Uniwersytecie Masaryka w Brnie, Uniwersytecie Tokijskim, Uniwersytecie Warszawskim, w Collegium Civitas[4].
Zajmuje się głównie historią polityczną i myślą polityczną Europy Wschodniej XIX-XX wieku. Jest znawcą historii stosunków polsko-rosyjskich. (...).
Jest członkiem Rady Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, a także Polsko-Rosyjskiej Komisji Historycznej PAN-RAN; Komisji Środkowoeuropejskiej oraz Wschodnioeuropejskiej PAU; kolegium redakcyjnego „Kwartalnika Historycznego” i „Dziejów Najnowszych”. W latach 2006-2010 był członkiem Rady Archiwalnej przy Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych; członkiem Rady Muzeum Historii Polski, a także wiceprezesem Rady Historyków Narodowego Banku Polskiego (2007-2010).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Nowak_(historyk)
**************************
Geopolityka i trudne sasiedstwo.
Ruś i Polska – sąsiedstwo i cywilizacyjny podział /X – XIV wiek/.
https://www.youtube.com/watch?v=_bv0jIseumw&list=PLux4R99nKMNMh2Zyvk5sTnKU6oLX7CCvt
*****************************
Geopolityka i trudne sąsiedstwo.
Rosja bolszewicka i II Rzeczpospolita 1918 – 1939.
https://www.youtube.com/watch?v=AgEs1Jza7nE
*****************************
Pierwsza zdrada zachodu. Rok 1920 – zapomniany appeasement.
https://www.youtube.com/watch?v=6bwNvki98No
Prof. Andrzej Nowak i Leszek Długosz w klubie Ronina (22.06.2015)
https://www.youtube.com/results?hl=pl&q=pierwsza%20zdrada%20zachodu.%20rok%201920%20-%20zapomniany%20appeasement&gbv=2&um=1&ie=UTF-8&gl=PL&sa=N&tab=w1

york - 18.08.15 17:36
To, co podniosłem w moim komentarzu, nie jest odgrzewaniem kontrowersyjnych tematów, a bolesna prawda historyczna, która była dotychczas wstydliwie przemilczana, natomiast Traktat Wersalski nie uregulował wszystkiego, a szczególnie przebiegu naszej granicy wschodniej

Odsyłam, więc do opracowań źródłowych, które zawiera cytowana przeze mnie książka: „Pierwsza zdrada zachodu. 1920 – zapomniany appeasement” za której treścią stoi autorytet najwybitniejszego znawcy tego tematu profesora Andrzeja Nowaka, a ten jest dla mnie autorytetem, bo dla kogo innego może być powiedzmy Michnik, Jaruzelski czy Kiszczak i interesy, które oni reprezentowali.
A oto, co na temat tej książki znajdujemy w Internecie na przykładzie dwóch portali, których adresy załączam na końcu:

*****************************
Profesor Andrzej Nowak
„Pierwsza zdrada Zachodu
1920 - zapomniany appeasement”.
Wydanie pierwsze; data premiery: czerwiec 2015; liczba stron: 606.
Sensacja naukowa – nieznane fakty wychodzą na jaw!
Po prawie stu latach profesor Andrzej Nowak odkrywa nieznane dokumenty, z których wynika, że w 1920 roku europejskie mocarstwa były gotowe przehandlować Polskę w zamian za pokój z bolszewicką Rosją.
Upalne lato 1920 roku. Armie sowieckie stoją pod Warszawą, Polacy gotują się do bitwy ostatecznej. Na kongresie Międzynarodówki panuje triumfalny nastrój, wszak „po trupie białej Polski wiedzie droga do pożaru, którego płomienie ogarną świat”.
Przeciw pomocy dla Polski strajkują angielscy dokerzy, Czechosłowacja wykorzystuje okazję, by zająć Zaolzie. Sytuacja jest dramatyczna, ale Niemcy nie wyglądają na wystraszonych, bowiem sowieccy wysłannicy w Berlinie przekonują, że nie przekroczą ich granicy. Armia Czerwona oddaje Niemcom Działdowo.
Zachód występuje w obronie Polski, rokuje z Sowietami. Na konferencji w Spa jak zwykle oschły wobec Polaków Lloyd George wymusza na premierze Grabskim akceptację granicy na Linii Curzona. Każda cena jest warta pokoju, a w końcu Rzeczpospolita sama sobie winna. Każda cena jest warta przetrwania. A jaką cenę byli gotowi zapłacić nasi sojusznicy?
Pojęcie appeasementu jest powszechnie kojarzone z kapitulacyjną polityką względem Hitlera, której najbardziej haniebnym owocem było oddanie Niemcom Czechosłowacji.
W swojej sensacyjnej pracy Andrzej Nowak używa tego terminu do opisania ściśle tajnych działań, które w 1920 roku państwa zachodnie podjęły wobec Polski.
Opowiadająca o kulisach tych wydarzeń popularnonaukowa książka stanie się wydarzeniem na rynku książki historycznej.
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3480/Pierwsza-zdrada-Zachodu---Andrzej-Nowak
http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=86673

Lubomir - 18.08.15 12:22
Re: zaklinacz żab Temat faktycznie bardzo delikatny. O tzw zdradzie Zachodu wyjątkowo często bębniła propaganda Goebbelsa i Mołotowa. To pomagało izolować Polaków od ich euro-amerykańskich sojuszników i zniechęcać nas w naszych prozachodnich dążeniach. Kiedy odkrywamy dobre, biezące relacje polsko-francuskie czy np polsko-brytyjskie, ktoś zaczyna nagle odgrzewać kontrowersyjny temat. Nic dziwnego, że potem cieszymy się z niemieckiego złomu czołgowego, a 'Azoty' z Tarnowa przejmuje kapitał rosyjski. Francuskie czołgi, samoloty czy brytyjskie poduszkowce, coś nie pasują do takiej naszej układanki.

zaklinacz żab - 18.08.15 9:19
To co Panowie tutaj wypisujecie - nie jest prawdą. Powodem komentarza yorka jest brak wiedzy historycznej i uwarunkowań - po odzyskaniu wolności Polski, po 123 latach, i wątpliwej jakości autorytety. Przywołany w nim "bardzo ciekawy"? wykład profesora Andrzeja Nowaka „Pierwsza zdrada zachodu”, jest fikcją a nie rzetelną wiedzą - bo takiemu stwierdzeniu zaprzecza TRAKTAT WERSALSKI, ustanowiony rok wcześniej, dający nam wolność, od tych których potępiacie. Gdzie jest ta totalna zdrada zachodu, przemilczanie pewnych faktów i układów - jest przekrętem, że Czesi i Rumunia nie dali drogi dla Węgrów? to raczej wina jest po stronie polskiej polityki, może prądów morskich. Podobnie wyglądają inne "korytarze".

Lubomir - 18.08.15 8:49
Re: york Dziękuję Panu za podanie interesujących faktów. Na Węgrów niemal zawsze mogliśmy liczyć. Zresztą między Polska a Węgrami prawie zawsze obowiązywała niepisana zasada wzajemności. Zawsze odnosiłem wrażenie, że między naszymi narodami, wciąż trwa jakaś zbiorowa unia personalna.

Jan Orawicz - 18.08.15 0:22
... Że proboszcz Kazimierz Konowrocki przeżył to CUD!! Przecież te czerwone bestie z SB mogły Go łatwo zamordować!! Dla tych zwyrodnialców, znajomość
historii Polski nie wchodziła w rachubę. Raz w komentarzu wspominałem, jacy to byli oprawcy - niestety też polskiego pochodzenia. Do tej pory nikt tych
zbrodniarzy na Narodzie Polskim nie rozliczył. Oni za to - cały czas są przekonani,że "prawilno" wykonywali zamordyzm na polskich patriotach! Ta
zgnilizna bolszewicka stanowi przy polskich nogach i sercach cieżar niczym
ołowiane kule.Jak sie te sprawy porusza to zaraz powstaje wrzask i bablanie
armi różnych przebaczaczy. W takiej sytuacji poszkodowani Polacy pytają sie,
gdzie jest prawo karne z artykułami za zbrodniczą służbe dla okupanta Polski ???!!! A zatem mamy i w tym wymiarze polskiego życia zupełne bezprawie!! A to świadczy w jakich łapach, do tej pory tkwiła Polska!!! To też
świadczy o bardzo przykro o posłach i senatorach, wszystkich dotychczasowych
kadencji. A zatm I z tej poważnej przyczyny dalej ślimaczy nam się Perelka
nazywana Bis, albo PRL II jak to nasz Kochany Warszawiak Janek Pietrzak
celnie nazwał. Ale kończe te moje polskie westchnienia,które ciagnę od lat!
Zreszta nie ja sam,ale wielu Polaków. Ale te westchnienia idą na wiatr. Stad
mamy Polskę zrytą czerwonymi łapami tak,że aż musimy uciekać za chlebem
w siną obca dal!! Przy sterach władzy pełno pobolszewickich dziecinek,które
zwyciajem ich ubeckich itp. rodziców rządzą Polską. Jak sobie z tymi trudami
poradz Pani Prezydent A.Duda i ewentualny Premier Pani Bata Szydło to ja
zachodzę głowę!!! Przecież to jest od 1989r bardzo ciężki spadek krasnego
koloru w dodatku obciążony wielką Budżetjama na kilka pokoleń! Przecież ta
Budżetjama jest świadomie wykonana w tym celu,by prawicowy rząd wpadł
w tę jej głebokość. bez wyjścia. To jest jama.którą musi pokrywać kilka pokoleń Polaków. Dodatkowa wpadka czeka na prawicę w postaci, powalonej
na łopatki polskiej gospodarki! Kto te Polskę może wyciągnąć z takiego stanu rzeczy? 5 lat mocno nie starczy na to. Oprócz tego nie poskromiona komuna
zacznie raczej,wywoływać strajki itp. Teraz L.Miller już się gotuje do tej
roboty. Całe PO I ZSL (PSL) to samo. Ważną podpora tych rozbojów będą
oczywiście sprawcy ruiny polskej gospodarki, na czele z Tuskiem,który jest
chroniony pod wiadomymi skrzydełkami! Bolszewickie media rozpoczną
swoje obłudne rykowisko pod wodzą Lisa synka uboli. On już dostaje pianę
na swojej czerwonej buzi. Tawarisz Michnk, czyli Schehter też się już
gotuje do tej wojny. Widać jak jad mu po brodzie spływa. Paradowska itp.
też ostrzy ząbki na prawicę. Wyliczanka jest długa tej siły,która kraj nam
pogrążyła głównie w gospodarczej zapaści.

york - 17.08.15 21:45
Ad Lubomir.
Nie mam zamiaru toczyć z Panem sporu na temat formy i skali pomocy Polsce w wojnie 1920 roku, zwłaszcza, że ma Pan rację, co do roli doradczej w pracach sztabowych generała Maxime Weygand'a oraz grupy francuskich oficerów, które to zdarzenie jest faktem i nie ma podstaw do polemiki w tej sprawie.
Tyle tylko, że Francja, która przeżyła tak krwawą łaźnię podczas I Wojny Światowej, nie była zdolna wówczas do większego czynu o charakterze militarnym, co potwierdziło się jeszcze w postawie Francji, jako naszego sojusznika podczas napaści Niemiec na Polskę 1939 roku, no i kompromitująca jej klęska w 1940 roku.
Nie zmienia to faktu, że według niektórych źródeł istotnie otrzymywaliśmy francuskie uzbrojenie, które wobec blokady takowych dostaw przez Niemcy, Czechosłowacje i Wolne Miasto Gdańsk trafiały one do nas za pośrednictwem naszych bratanków Węgrów, jako uzbrojenie im powierzone.
A oto co na temat węgierskiej pomocy znajdujemy w Wikipedii:
Podczas wojny polsko-bolszewickiej Węgry były jedynym krajem w regionie, który zaoferował atakowanej przez bolszewików Polsce pomoc militarną w postaci 30 tys. kawalerzystów.
Siły te nie zasiliły jednak obrony kraju ze względu na brak zgody rządów Czechosłowacji i Rumunii na przejazd oddziałów węgierskich przez terytoria tych krajów.
Czesi nie chcieli nawet przepuścić transportów broni dla polskiego wojska, które Węgrzy postanowili przekazać wojsku polskiemu do walki z komunistami.
Ostatecznie dzięki zgodzie Rumunii Węgry dostarczyły do Polski własnym taborem kolejowym broń i amunicję[5].
W początkach lipca 1920 rząd Węgier premiera Pála Telekiego podjął decyzję o udzieleniu pomocy Polsce, przekazując nieodpłatnie i dostarczając w krytycznym momencie wojny na własny koszt drogą przez Rumunię zaopatrzenie wojskowe: 48 mln naboi karabinowych do Mausera, 13 mln naboi do Mannlichera, amunicję artyleryjską, 30 tysięcy karabinów Mauser i kilka milionów części zapasowych, 440 kuchni polowych, 80 pieców polowych.
12 sierpnia 1920 do Skierniewic dotarł transport m.in. 22 mln naboi do Mausera z fabryki Manfréda Weissa w Czepel[6].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stosunki_polsko-w%C4%99gierskie
Chciałbym podkreślić, że nie tego typu statystyki były jednak powodem mojego komentarza, a przywołany w nim bardzo ciekawy wykład profesora Andrzeja Nowaka „Pierwsza zdrada zachodu”, gdzie w oparciu o kwerendę różnych archiwów napisał książkę o tym samym tytule, a wykładzie omawia bardzo haniebną wobec Polski wówczas postawę, poza Węgrami niemal wszystkich państw ościennych, a zwłaszcza rządu Wielkiej Brytanii, który w ewidentny sposób sprzyjał Leninowi ale, co do szczegółów odsyłam do tegoż wykładu.

obserwatorzy - 17.08.15 21:26
Polscy Bohaterowie pod przywodztwem ks Ignacego Skorupki i pomoca Matki Bozej Krolowej Polski zwyciezyli bolszewikow i uratowali przed morderczym komunizmem POLSKE,EUROPE I SWIAT.Dziekumy Im w modlitwie i prosmy o dalsza pomoc.

Brynik - 17.08.15 19:59
Re His wypisujesz takie głupie podjazdówki, jakby czytelnicy Kworum
byli ciemniakami. Nie ubliżaj Polakom tamtego czasu,a głównie wybitnemu
Polakowi J.Piłsudskiemu,który każdy ruch polityczny i military tamtej Rosji
miał z swoim sztabem w jednym palcu! Nie rób nas Polaków aż tak głupimi,
jak ci się miernoto na rosyjskich usługach wydaje!

Brynik - 17.08.15 19:44
Widzę,że znowu wtyczka Putina His wtargneła do Kworum,by usprawiedliwiać
naszego odwiecznego wroga,który nas napadał. Mało tego, ma już wielkie
chęci napadu na Polskę.Nawet grozi atomem. Jeszcze troche chwil,a bedzie
malował na pociskach rakietowych: "Na Warszawę!!!" Już na Berlin wypisał!!

His - 17.08.15 14:04
http://www.nacjonalista.pl/2011/01/25/film-pt-masoneria-ukryte-sily/

Film "Ukryte siły" pokazuje w jakiej sytuacji była Francja przed II WŚ. Francuzi celowo wpuścili do siebie Niemców celem usunięcia Żydów ze struktur władzy. Francuzi to drugi po Rosjanach naród, który doświadczył największego okrucieństwa ze strony żydokomuny.
Przedwojenne władze Polski w ogóle nie rozumiały, że żydowski zamach stanu w Rosji w 1917 roku to dopiero początek przejęcia panowania nad Europę przez żydostwo.
Ambasador Polski w 1939 roku w Moskwie Wacław Grzybowski tylko dzięki interwencji ambasadora III Rzeszy Friedricha von Schulenburga i ambasadora Królestwa Włoch Augusto Rosso uszedł z życiem przed żydowskim NKWD.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Grzybowski

Po udanym żydowskim zamachu stanu w Rosji Żyd Lejba Dawidowicz Bronsztejn Trocki prowadził rozmowy z niemieckim generałem Hansem von Seeckt na temat rozbioru Polski. Pakt Ribbentrop Mołotow to dokończenie dużo wcześniejszych ustaleń Trocki - Seeckt.
Polski wywiad miał o wszystkim informacje niestety nasze władze stanęły po stronie żydobolszewików i tak jest do dziś.

Lubomir - 17.08.15 8:15
Re: york Wielki wkład do polskiej strategii obronnej wnieśli Francuzi, szczególnie urodzony w Brukseli generał francuski Maxime Weygand. W tamtym czasie Francja była naszym strategicznym partnerem. Partnerem wojskowym, technologicznym, gospodarczym i finansowym. Francja już wówczas produkowała m.in. czołgi 'Renault'. Francja postrzegała Polskę jako gwaranta europejskiej równowagi.

Jan Orawicz - 17.08.15 2:14
Do dzisiaj na zachodzie panuje jakieś ślepe uprzedzenie do narodów
graniczacych z odwiecznym Imperium Zła w postaci Rosji. Te państwa
do tej pory nie pojmują,ze Polska stanowi jakby pierwszą ważna zaporę,
która powstrzymuje wschodniego kolosa w chętkach ruszenia swoja nawala
na państwa zachodnie.. Do dzisiaj nikt z zachodu nie podziękował Polsce,
za rozbicie bolszewickiej nawałnicy na Europę . Przecież wiedzą zachodni historycy jaki był plan Lenina! A taki,że po trupie Polski, bolszewicka
nawałnica miała zagarnąć państwa zachodnie - zapewne włącznie z wielce
zadufaną w sobie Anglią. O pomocy Węgier w zakresie w dostaw
Polsce amunicji, wiedziałem ze wspomniej mego wuja jako uczestnika
tamtej wojny z napaścia bolszewicką na nasz kraj.Dużo żołnierzy wiedziało,
że strzelają węgierskimi kulami do bolszewików. Panie York gratuluję
doskonałego komentarza,który wzbogaca naszą wiedzę o tamtym czasie,gdy
wypadło biednej - po zaborach Polsce odpierać sowiecką nawałnicę.
Pozdrawiam

Jan Orawicz - 16.08.15 23:47
Serdecznie dziękuję Drogim autorom tego materiału informacyjnego o
miejscu,w którym załamało się wielkie uderzenie bolszewików na Polske w 192Or. Nigdy takich historycznych danych nie jest za wiele. Teraz dopiero
wzmożyliśmy poszukiwanie takich historycznych miejsc Polskiej Chwały.
One przez wiele lat były przed nami skrywane. przez czerwonego okupanta
i jego pachołków z PZPR.UB,SBZSL,SD i dalszych zdrajców, służących wiernie
czerwonemu okupantowi naszej umęczonej ojczyzny. Rachunek krzywd został
pominięty,by nie doszlo do rozlewu krwi. Pan Bóg z tych krzywd rozliczy
każdego pachoła czerwonego bandytyzmu i zdrady Ojczyzny.
Serdecznie pozdrawiam Autorów

york - 16.08.15 15:16
Cokolwiek by nie napisać odnośnie kolejnej rocznicy jednego z najznamienitszych naszych zwycięstw militarnych i jego znaczenia dla całego kontynentu europejskiego, to może zabrzmieć zbyt trywialnie, zwłaszcza, że de facto zostaliśmy wówczas kompletnie osamotnieni przez niemal całą „europejską cywilizację” w konfrontacji z bolszewickimi hordami, których barbarzyństwo można porównać jedynie do mongolsko-stepowych zagonów Czyngis-chana.
Jedynym zaś krajem, który wówczas wyciągnął do nas pomocną dłoń były Węgry i gdyby nie ich pomoc, a zwłaszcza dostawy amunicji, to Europa wyglądała by od tamtych czasów zupełnie inaczej.
W tym też kontekście warto sięgnąć po lekturę książki, albo obejrzeć wykład najwybitniejszego znawcy stosunków polsko-rosyjskich, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego Andrzeja Nowaka „Pierwsza zdrada zachodu”.
A oto namiary na ten niezwykle ciekawy wątek historii związany z wojną 1920 roku, oraz kolejnych kart historii chwiejności sojuszy z państwami Europy Zachodniej, a głównie Anglii i Francji, aż po obecne czasy, gdzie również stawia się na wątpliwe gwarancje zachodu.

https://www.youtube.com/watch?v=6dDNAd9pw6M
Leszek Długosz i Andrzej Nowak w klubie Ronina 22.06.2015.

https://www.youtube.com/watch?v=GvxBhu8LVjk
Putin. „Źródła imperialnej agresji”. Dom Polski. Edmonton 28.09.2014

Wszystkich komentarzy: (22)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Lutego 1772 roku
W Petersburgu został podpisany układ rosyjsko-pruski, ustalający zasady podziału Polski, włączona została też Austria


17 Lutego 1863 roku
Powstanie styczniowe: stoczono bitwę pod Miechowem


Zobacz więcej