Niedziela 3 Lipca 2022r. - 184 dz. roku,  Imieniny: Anatola, Jacka, Miros┼éawy

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.06.22 - 13:40     Czytano: [178]

Dział: Świat i Ludzie

Energia odnawialna


O tym, ┼╝e historia i moda lubi─ů si─Ö powtarza─ç wiedz─ů niemal wszyscy, bo nie spos├│b wci─ů┼╝ co┼Ť nowego wymy┼Ťla─ç. Ostatnio sporo si─Ö m├│wi o nowatorstwie, a rzeczywisto┼Ť─ç bywa zupe┼énie inna. Co prawda technika nie stoi w miejscu, ale w polityce cz─Östo si─Ö to zdarza, ba, nawet si─Ö cofamy o kilka dekad. W ko┼äcu gotowe wzory (a jest ich ca┼ékiem sporo) nale┼╝y odszukiwa─ç w┼éa┼Ťnie w przesz┼éo┼Ťci. ┼üatwiej kogo┼Ť na┼Ťladowa─ç, powiela─ç jego my┼Ťli jak tworzy─ç co┼Ť nowego. Przecie politycy nie nale┼╝─ů do tw├│rc├│w cho─ç cz─Östo tak uwa┼╝aj─ů, a je┼Ťli ju┼╝ co┼Ť tworz─ů, to jest to tw├│r nie do zaakceptowania. Zwykle wychodzi im co┼Ť przeciwnego ni┼╝ zaplanowali, dla przyk┼éadu: ┼éad zmienia si─Ö w nie┼éad, budowa elektrowni w gruzy i tu mo┼╝na by wymienia─ç w niesko┼äczono┼Ť─ç. Straty przy ka┼╝dym nieudanym projekcie s─ů olbrzymie. O zmarnowanych pieni─ůdzach nie wspomina si─Ö nawet na wielkich zjazdach. Ta pewno┼Ť─ç siebie i zarozumia┼éo┼Ť─ç cz─Östo prowadzi do o┼Ťmieszenia danego osobnika. Osobnika, bo jak inaczej nazwa─ç cz┼éowieka, kt├│ry k┼éamstwami wy┼Ťciela sobie drog─Ö prowadz─ůc─ů (czasami) na szczyty. Sporo prze┼╝y┼éem, ale nie widzia┼éem polityka, kt├│ry powiedzia┼éby prawd─Ö. Wszystko si─Ö mo┼╝e zdarzy─ç, ale nie to.

By dog┼é─Öbnie zrozumie─ç co si─Ö wok├│┼é nas dzieje musimy powr├│ci─ç do przesz┼éo┼Ťci, bo jak wspomnia┼éem nic z niczego si─Ö nie bierze. Wracamy do starych, sprawdzonych metod, a by┼éo ich po drodze wiele wi─Öc jest z czego czerpa─ç. Sanacja, komuna i wiele innych "znakomito┼Ťci". Jak kto┼Ť m─ůdry powiedzia┼é z pustego i Salomon nie naleje. Sk─ůd zatem bra─ç "substancj─Ö" nape┼éniaj─ůc─ů dzbany- najlepiej od podatnika. Mo┼╝na te┼╝ po┼╝ycza─ç na coraz wi─Ökszy procent, co te┼╝ si─Ö dzieje. To r├│wnie┼╝ swego rodzaju tradycja. Ju┼╝ p├│┼║niej mo┼╝na do woli nalewa─ç ka┼╝demu kto podstawi umown─ů szklanic─Ö. Ludzie uwielbiaj─ů takie gesty, ale nie cierpi─ů jak co┼Ť im si─Ö zabiera i tu przychodz─ů z pomoc─ů rozwi─ůzania si┼éowe, dlatego w pierwszej kolejno┼Ťci nalewa si─Ö ow─ů szklanic─Ö policji. Stare to metody jak sam ┼Ťwiat, ale w wi─Ökszo┼Ťci skuteczne, cho─ç i z tym bywa┼éo r├│┼╝nie. M├│wi─ů, ┼╝e spragnionego przy ┼║r├│de┼éku na pustyni nawet p┼éywaj─ůcy obok w─ů┼╝ nie przestraszy, co┼Ť w tym jest. Przys┼éowiowa zegarowa spr─Ö┼╝yna naci─ůga si─Ö do czasu. Wszystko ma swoje granice wytrzyma┼éo┼Ťci, a potem ju┼╝ tylko zomo - czy jak ich tam zwa┼é. Od kiedy pami─Ötam zawsze przekr─Öcano ow─ů spr─Ö┼╝yn─Ö i ko┼äczy┼éo si─Ö to dla ludu tragicznie. Nasza historia jest d┼éuga i ciekawa, ale te┼╝ dramatyczna, by┼éy stany wojenne i zapalne, na kt├│re jedynym lekiem by┼éa terapia pa┼éowania narodu. Je┼Ťli brakuje argument├│w, a ludzie zaczynaj─ů wytyka─ç b┼é─Ödy rz─ůdz─ůcym w┼é─ůcza si─Ö maszyna prewencyjna. Ile mo┼╝na w niesko┼äczono┼Ť─ç t┼éumaczy─ç, ┼╝e czarne jest czarne.

Ludziom cz─Östo co┼Ť nie pasuje. Za rz─ůd├│w PO wytykano korupcj─Ö, kolesiostwo i niegospodarno┼Ť─ç, za Gomu┼éki kwestionowano nieznaczn─ů podwy┼╝k─Ö ┼╝ywno┼Ťci, za Gierka nadmierne zad┼éu┼╝anie kraju i puste p├│┼éki. Kiedy┼Ť trudniej by┼éo wyt┼éumaczy─ç ludziom dlaczego co┼Ť dro┼╝eje, zaraz wychodzili na ulic─Ö z przygotowanymi taczkami by wywie┼║─ç sekretarza. Pewnie, ┼╝e i wtedy by┼éy limuzyny, ale taczka to taczka. Z byle wydawa┼éo by si─Ö drobiazgu powstawa┼éy protesty, strajki. Spo┼éecze┼ästwo dopomina┼éo si─Ö o swoje. Nar├│d by┼é mniej wykszta┼écony, a bardziej politycznie rozumny. Rz─ůdz─ůcy ostro┼╝nie wprowadzali jakie┼Ť nowinki bacznie obserwuj─ůc ruchy obywateli. Jeste┼Ťmy narodem, kt├│ry potrafi zrozumie─ç wszystko, ale nie pozwoli kiedy si─Ö z niego drwi. Nie chcemy powraca─ç do przesz┼éo┼Ťci kiedy to s┼éuchali┼Ťmy ukradkiem Wolnej Europy, a ormo pods┼éuchiwa┼éo pod oknem (nie by┼éo jeszcze pegasus├│w). Do┼Ť─ç byli┼Ťmy poni┼╝ani i nie po to po wojnie ca┼éa Polska odbudowywa┼éa stolic─Ö, by ta szydzi┼éa z prowincji.

Konwencja PIS-u przypomina┼éa ostatni zjazd PZPR (czy┼╝by to by┼é jaki┼Ť znak?) U┼╝yto zap├│r, mundurowi pilnowali ludzi, kt├│rzy o dziwo odnie┼Ťli tak wielkie sukcesy? Oczywi┼Ťcie odnie┼Ťli i nadal odnosz─ů nie tylko oni, ale ca┼ée ich familie, pociotki rozlokowani w rozmaitych sp├│┼ékach i sto┼ékach ministerialnych. Od p├│┼é wieku wci─ů┼╝ ci sami, cho─ç zmieniaj─ů stanowiska. Prezes grzmia┼é godzin─Ö rzucaj─ůc niebywa┼éymi sumami, kt├│re rz─ůdz─ůca partia wci─ů┼╝ przeznacza na rozmaite pobo┼╝ne cele,(z podkre┼Ťleniem na pobo┼╝ne). Kiedy si─Ö patrzy na rzeczywisto┼Ť─ç trudno da─ç temu wiar─Ö, ┼╝e jest a┼╝ tak dobrze. Mo┼╝na rzuca─ç sumami bo nikt tego nie sprawdzi, a miliardy znakomicie przyswajaj─ů uszy. Po drodze mieli┼Ťmy ju┼╝ Japoni─Ö i Zielon─ů Wysp─Ö. Teraz b─Ödziemy ┼╝yli w nowoczesnym, wielkim i zad┼éu┼╝onym po wspomniane uszy kraju. W├│dz mi─Ödzy wierszami powiedzia┼é "s─ů fakty i s─ů opowie┼Ťci"- to prawda, tylko kt├│rych jest wi─Öcej? Ludzie biedniej─ů, a prezes m├│wi o nowym najwi─Ökszym porcie lotniczym, inwestycji, kt├│ra nawet nie mia┼éa miejsca w PRL-u. Rzeczywi┼Ťcie najdro┼╝sza, to prawda skoro jeszcze nic nie wida─ç, a wydane s─ů ju┼╝ miliony? Obserwowa┼éem entuzjazm popieraj─ůcych ├│w projekt mieszka┼äc├│w Sochaczewa w czasie zapowiedzianej rozmowy z narodem. To troch─Ö dziwne spotkanie : zaproszeni i ci co stoj─ů przy drzwiach (r├│wni i r├│wniejsi).
Dotychczas by┼éem przekonany, ┼╝e najwi─Öksze rzeczy bywaj─ů tylko w USA, a tu prosz─Ö...

Nasuwa si─Ö jedno pytanie: kto i za co b─Ödzie podr├│┼╝owa┼é skoro na tych ma┼éych lotniskach nie ma ┼╝adnego t┼éoku? Wybudowane molochy za Gierka (np. huty) wp├│┼é zdemolowane ┼Ťwiec─ů pustk─ů. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e czasy " zastaw si─Ö, a postaw si─Ö "nale┼╝─ů do odleg┼éej przesz┼éo┼Ťci. Jakby powiedzia┼éa piosenkarka - ale to ju┼╝ by┼éo...

Co innego budowa pa┼éacu w stolicy, bo ch─Ötnych na kr├│lewski tron nie brakuje. Zarobki i nagrody niekt├│rych "dostojnik├│w" wr─Öcz przera┼╝aj─ů - wi─Öc zapotrzebowanie na pa┼éace i zamki wzrasta. A co z biednymi, kt├│rych mimo wprowadzonego na si┼é─Ö dobrobytu wci─ů┼╝ przybywa? O nich r├│wnie┼╝ pomy┼Ťlano, dla ka┼╝dego co┼Ť mi┼éego, maj─ů zapewnione "sza┼éasy plus". Jednak pierwsze┼ästwo zakupu chrustu przys┼éuguje emerytom i rencistom, ┼╝eby by┼éo jasne! To nie tylko, lokum, ale tak┼╝e opa┼é. Mia┼éy by─ç pompy cieplne, a b─Ödzie chrust, nie widz─Ö w tym wielkiej r├│┼╝nicy. Wprawdzie zakaz palenia drewnem i w─Öglem w "kopciuchach" obowi─ůzuje, ale nie takie ustawy zmieniano. Druga wa┼╝na rzecz, emeryci nie musz─ů si─Ö obawia─ç inwigilacji, zagl─ůdania w ich prywatne konta. Po ostatniej dro┼╝y┼║nie ich saldo jest ujemne. Gorzej z rejestracj─ů ci─ů┼╝, ale przynajmniej o to emeryci mog─ů by─ç ca┼ékowicie spokojni.

Najlepsza wiadomo┼Ť─ç jakby spad┼éa z nieba. Unia w ko┼äcu odblokuje darowizn─Ö i po┼╝yczk─Ö, i rz─ůd znowu obdaruje najbiedniejszych. Czy to nie za wiele w jednym roku? Wyp┼éaci pi─Ötnast─ů emerytur─Ö i tym sposobem nie utraci wiernych wyborc├│w. Pokonamy te kamienie milowe, c├│┼╝ kilka setek restrykcji narzuconych przez UE da si─Ö strawi─ç. To ju┼╝ przewidzia┼éa K. Pro┼äko w swej piosence" b─ůd┼║ jak kamie┼ä, st├│j, wytrzymaj- jeszcze te kamienie drgn─ů...", a wi─Öc drgn─ů i po sprawie.

Narzekamy na dro┼╝yzn─Ö, tak jak by┼Ťmy nie zdawali sobie sprawy ile kosztuj─ů wybory. One s─ů najwa┼╝niejsze o czym przekonali┼Ťmy si─Ö w trakcie trwania pandemii, kt├│ra w tym okresie by┼éa nawet mniej gro┼║na. Zosta┼éo czasu niewiele, trzeba sk┼éada─ç grosz do grosza, podwy┼╝sza─ç co si─Ö da. Zniesiony wat, a paliwo jeszcze dro┼╝sze. Widocznie wzrost jest szybszy, zyski Orlenu rekordowe. A mo┼╝e to spos├│b na sfinansowanie wybor├│w?

Skoro poradzili┼Ťmy sobie z pandemi─ů, to dlaczego ten sukces postawi┼é nas na ostatnim miejscu w UE? Setki ludzi odchodzi┼éo z tego ┼Ťwiata. Skoro jeste┼Ťmy w erze stawiania pomnik├│w, to w pierwszej kolejno┼Ťci im si─Ö nale┼╝─ů, nie byli gorsi od innych. Zjazd - sukcesy, owacje na stoj─ůco, samoistny zachwyt wr─Öcz uwielbienie. Tak jakbym s┼éysza┼é tow. Gomu┼ék─Ö, tylko tamten m├│wi┼é nie o pieni─ůdzach, a o zbiorach pszenicy, ziemniak├│w, burak├│w cukrowych i rzepaku. Dzisiaj ├│w temat si─Ö pomija. Tow. Wies┼éaw chwali┼é g├│rnik├│w, stoczniowc├│w, hutnik├│w i przodownik├│w pracy, kt├│rzy wyrobili trzysta procent normy. Rzuca┼é milionami ton, a jak by┼éo - wiemy. Mnie to nie dziwi wszak wszyscy wyro┼Ťli┼Ťmy na komunistycznej propagandzie, kt├│ra robi wszystko by jak najd┼éu┼╝ej utrzyma─ç si─Ö przy w┼éadzy. Nie od dzisiaj kupuje si─Ö wyborc├│w ich w┼éasnymi lub po┼╝yczonymi pieni─Ödzmi. O tym te┼╝ nie by┼éo ani s┼éowa, bo d┼éug publiczny nie zach─Öca wyznawc├│w. Media zd─ů┼╝y┼éy og┼éupi─ç starych, teraz czas na m┼éodzie┼╝ wi─Öc zwieziono kilka autobus├│w na ├│w zjazd.

Nie wszystkim jednak jest dane, by te najprostsze zagadnienia zrozumie─ç. Do wybor├│w nale┼╝y jeszcze usun─ů─ç pod┼éego prezesa NIK- u, kt├│ry ma czelno┼Ť─ç kontrolowa─ç nietykalnych i marsza┼éka senatu, a wtedy hulaj dusza i wszystko nasze. B─Ödzie mo┼╝na do woli drukowa─ç pieni─ůdze i rozdawa─ç na nieprzemy┼Ťlane cele, czytaj na utrzymanie w┼éadzy.

Wszystkiemu z┼éu winna jest pandemia i wojna w Ukrainie, kt├│r─ů te┼╝ trzeba odbudowa─ç z naszego bud┼╝etu, co zapewni┼é ju┼╝ Sasin. Znaj─ůc wcze┼Ťniejsze zap─Ödy do budowania pozostaje tylko ratunkowy chrust. Dobra zmiana dzi─Öki rozmaitym zawirowaniom przetrwa┼éa wszystko. Nieomylnemu rz─ůdowi nic nie mo┼╝na zarzuci─ç, to zapewnia rozdawnictwo. Jeste┼Ťmy narodem pracowitym, ale do darmochy te┼╝ mo┼╝na przywykn─ů─ç. Rybakowi powinno si─Ö dawa─ç narz─ůdzie do ┼éowienia, a nie gotow─ů ryb─Ö. Rosn─ů zarobki, a wi─Öc i ┼Ťrednia krajowa: uprzywilejowani zarabiaj─ů miliony, ci na dole dwa tysi─ůce wi─Öc nic dziwnego, ┼╝e ┼Ťrednia wychodzi wysoka. Z rachunkami u nas jak mo┼╝na by┼éo zauwa┼╝y─ç przy ┼éadzie itp. nie t─Ögo: inaczej liczy si─Ö miliony, a inaczej drobne. Nikt ju┼╝ nas nie bierze na powa┼╝ne. Podzielono ludzi na kilka grup wi─Öc prowadzimy mi─Ödzy sob─ů ma┼ée wojny, a gdzie si─Ö dw├│ch bije... Szumnie zapowiedziano, ┼╝e wysocy urz─Ödnicy rusz─ů w Polsk─Ö, by rozmawia─ç z lud┼║mi i jednoczy─ç. Boj─Ö si─Ö oby te rozmowy nie zako┼äczy┼éy si─Ö jak ta na poczcie w Pacanowie. "Pokora, umiar, praca. Koniec z arogancj─ů w┼éadzy" B. Szyd┼éo. To nie jedyne zapowiedzi i has┼éa, kt├│re przejd─ů do historii jako mowa, trawa. Wydaj─ů si─Ö zbyt pi─Ökne, by by┼éy prawdziwe. Co innego si─Ö m├│wi, a co innego robi - nie nowo┼Ť─ç.

Wzorem polityk├│w nie ka┼╝dego mo┼╝na kupi─ç, nie ka┼╝dy idzie na uk┼éady. Kiedy┼Ť nawet wyznawcy odwr├│c─ů si─Ö plecami bo zm─Öczy ich ta nieustanna propaganda, ci dy┼╝urni eksperci od wszystkiego i te wieczne por├│wnania do poprzednik├│w. Szkoda, ┼╝e nie ma konkurenta, kt├│ry by poszed┼é inn─ů drog─ů i faktycznie robi┼é to o czym m├│wi, ale przy tych uk┼éadach? Opozycj─Ö mamy co tu du┼╝o m├│wi─ç, marn─ů. Czy istnieje jaka┼Ť alternatywa?

Skoro odnotowuje si─Ö same sukcesy, to dlaczego jest taka dro┼╝yzna. Na lito┼Ť─ç, nie wszystkiemu s─ů winni: opozycja, Tusk i Putin. Mo┼╝e ludzie chcieliby zobaczy─ç ile kosztuje w┼éadza i jak jest liczna, mo┼╝e tutaj nale┼╝y szuka─ç powod├│w dro┼╝yzny? Nie mo┼╝e by─ç tak, ┼╝e jedni op┼éywaj─ů w luksusach, a drugich wysy┼éa si─Ö do lasu po odnawialne ┼Ťrodki energii? Je┼Ťli tak dalej p├│jdzie i gospodarka w tak wielkim tempie (jak si─Ö podaje) b─Ödzie si─Ö rozwija─ç, zamiast obiecanych do obrony naszych granic czo┼ég├│w zam├│wimy w Afryce maczugi. Skoro tak lubimy wraca─ç do tradycji...

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

03 Lipca 1899 roku
Zmarł Johann Strauss (syn), austriacki kompozytor (ur. 1825)


03 Lipca 1988 roku
Ameryka┼äski kr─ů┼╝ownik zestrzeli┼é ira┼äski samolot pasa┼╝erski.


Zobacz wi─Öcej