Wtorek 26 Maja 2020r. - 147 dz. roku,  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 13.06.16 - 13:18     Czytano: [1250]

Zdrada płynie z ust


Niewątpliwie dla Polski lepszy jest Glapiński niż Rzepliński, równie prawdziwe wydaje się być stwierdzenie, że prędzej wyjdzie bankier z banku niż bank z bankiera. Jakże fundamentalne i niezwykle doniosłe staje się dziś pytanie, postawione przez prof. Kamila Zaradkiewicza - jeszcze z TK „Czyja będzie Polska, czy garstki oligarchów, czy zwycięży kłamstwo, manipulacja i zastraszanie”?

I stwierdzenie to nie dotyczy tylko losu tzw. trzeciej władzy czy mitycznej, liberalnej demokracji. Premier Jarosław Kaczyński ujął to jeszcze bardziej lapidarnie, przedstawiając obecny stan państwa polskiego, „z którego ci, którzy z tego głęboko chorego systemu czerpali i czerpią korzyści”.

W odpowiedzi zaś na zupełnie absurdalne sejmowe wystąpienie przewodniczącego Nowoczesnej Ryszarda Petru w trakcie wyborów nowego prezesa NBP, wystąpienia świadczącego wręcz o ignorancji ekonomicznej i odklejeniu się od rzeczywistości finansowej współczesnego świata. Prezes Jarosław Kaczyński stwierdził:
„Rozumiem, że są jedynie słuszne interesy, które pan Petru reprezentuje, tylko one z reprezentacją interesów polskiego społeczeństwa, narodu, polskiego państwa nie mają nic wspólnego”.

Czego więc tak usilnie domagał się nasz sejmowo-finansowy Nikodem Dyzma w trakcie wyboru prezesa NBP Adama Glapińskiego? Lider Nowoczesnej stwierdził bowiem, że
„Może się pojawić zagrożenie drukowania pieniędzy ( przez NBP), bo niedługo kasa będzie pusta i obecny rząd nie będzie miał pieniędzy na program plus, na niższy wiek emerytalny czy wyższą kwotę wolną od podatku. Rząd, który zmusi NBP do drukowania pieniędzy będzie rządem zdrady narodowej - oczekuję jednoznacznej deklaracji od PIS, że nie będzie drukować pieniędzy”
— powiedział nowoczesny znawca rynków finansowych Ryszard Petru.

A, przecież na razie obowiązuje Konstytucja RP i art. 220 czy 227, o czym tak dzielny obrońca Konstytucji powinien wiedzieć. Podobnie ciężkich dział i równie głupich nie wytaczał Ryszard Petru w stosunku do tego co wspólnie knuli prezes Marek Belka i MSWBartłomiej Sienkiewicz. Jak to niezwykle trafnie zauważył na łamach portalu wPolityce prof. Aleksander Nalaskowski
„Drwiną jest sam Petru, przy tym człowieku Nikodem Dyzma musiałby mieć tytuł profesorski, tak szeroko zakrojonej ignorancji i nieuctwa, dotąd na tym szczeblu chyba nie mieliśmy. Ignorancja ekonomiczna - przywódcy Nowoczesnej jest porażająca”.

Naprawdę musi śmieszyć, tumanić i przestraszać przewodniczący Ryszard Petru prawiący o zdradzie narodowej, nie tylko po swych zapowiedziach obalenia rządu i wywołania rewolucji, ale przede wszystkim w sytuacji gdy prawie cały świat dziś drukuje pieniądze na potęgę i na trzy zmiany i to włącznie z jego ukochaną UE. EBCdrukuje dziś dziennie, nie 60 mld euro, ale już 80 mld euro w ramach tzw. TLTROII i zamierza tak czynić aż do 2021 r. Nie wyklucza też zwiększenia dodruku pieniądza europejskiego, byle by tylko uratować strefę euro przed bankructwem, ożywić nieco gospodarkę i zwiększyć inflację. Gdyby nie to drukowanie, tak bliskie sercu przewodniczącego Nowoczesnej Ryszarda Petru liczne europejskie banki byłyby już dawno bankrutami. Na świecie od 2008 r. od czasu wybuchu kryzysu finansowego wydrukowano już ok. 12 bln dol. nowych pieniędzy, drukują USA, Kanada, Japonia, UE, Wielka Brytania, Chiny, a po cichu i inni. Rozszalały się dziś na świecie wojny walutowe i polityka carry trade, która święci triumfy. W tych sprawach wcześniej wielkich protestów i oskarżeń o zdradę, choćby prezesa EBC Mario Drahgiego, ze strony posła Ryszarda Petru nie było, zawsze łatwiej przecież oskarżyć prezesa PIS.

Tylko w 2015 r. za prezesury Marka Belki w NBP przybyło nam 17 proc. nowo-wydrukowanego pieniądza w obiegu i wówczas Ryszard Petru nikogo nie oskarżał o zdradę. Przewodniczący Nowoczesnej nie ogarnia najwyraźniej polityki luzowania ilościowego, tym bardziej, że to właśnie w wyniku drukowania, a następnie skupowania niemieckich długów, od początku 2015 r. do dziś EBC nabył niemieckie obligacje na kwotę blisko 180 mld euro, od Francji na blisko 140 mld euro, a od Włoch na blisko 120 mld euro. Łącznie tego typu obligacji państw strefy euro i banków bank centralny Euro-strefy nabył za blisko 700mld euro. To właśnie te najbogatsze państwa unijne najbardziej korzystają na owej „drukarskiej zdradzie”. Jakby na złość liderowi Nowoczesnej teraz jeszcze EBC będzie drukować i kupować, za wiele mld euro miesięcznie długi prywatnych wielkich koncernów i banków, głównie niemieckich, włoskich, francuskich, hiszpańskich czy holenderskich - czyli zdrada będzie się jeszcze pogłębiać, po to by stymulować gospodarki tych państw, by ich rządy miały nowe pieniądze.

I tu poseł Ryszard Petru nie grzmi, nie oskarża o zdradę, nie odsadza od czci i wiary tej samej Unii, do której tak chętnie skarży się na Polskę. A. przecież właśnie to jest dopiero prawdziwą zdradą idei solidarności europejskiej, uderzeniem w praworządność i równość szans rozwojowych państw - członków UE.

To właśnie tym procederem i to natychmiast powinna się zając zarówno Komisja Wenecka, jak i Komisja Europejska, a nie demokracją i policją nad Wisłą. Zdrada bowiem może być całkiem Nowoczesna i bardzo wymierna finansowo. Tak to już jest, że jak kogoś w swoje szpony dopadł szmal - to zdrada płynie z ust.


Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK, ekspert gospodarczy, publicysta, poseł do Sejmu.
wPolityce


Wersja do druku

Lubomir - 23.06.16 9:32
Antypolacy zabiegają o to, by przeksztalcić Polskę w skłócone państewko, które istnieje od 1989 roku. W takie trochę większe Kosowo. Dla nich nie istnieje wielka historia Polski, ta - obrońcy europejskiego chrześcijaństwa i obrońcy cywilizacji europejskiej, polskiego króla Jana III Sobieskiego, czy ta o polskiej obronie Europy - przed czerwoną i brunatną zarazą. Według nich, prorocza i ponadczasowa 'Oda do młodości' Adama Mickiewicza, zdezaktualizowała się i przestała obowiązywać Polskę i Europę. Antypolscy sabotażyści cynicznie potrafią wmawiać Polakom, że Polska bez własnej gospodarki, marki i własnego rynku pracy, Polska tonąca w długach, to szczyt marzeń wszystkich pokoleń Polaków. Nawet Goebbels nie miał tak silnej propagandy kłamstwa!. Jakżesz obłudna i pokrętna jest ta filizofia!. Chyba tylko może się rodzić w umysłach na pół obłąkanych masonów, w umyslach fanatycznych bezwyznaniowców i bezpaństwowców. Tym już rozumy całkowicie pomieszał temat uchodźców. Widzą potrzebę przyjmowania wszystkich ofiar sterowanego barbarzyństwa na Bliskim Wschodzie, ale nie widzą nędzy rodzimych obywateli ginącej Europy. Wciąż udają, że Europa jest kontynentem skąpych krezusów. Są zwolennikami permamentnego chaosu wśród sąsiadów Izraela i w Afryce Północnej. Dramat!. Zero konstruktywnego myślenia!. Działanie na szkodę wszystkich!.

Kujawiak - 21.06.16 1:27
Janie Orawiczu!
Nie bluzgaj na mnie. Każdy w Solcu Kujawskim i okolicach wie, że podpisujesz się nickiem z adresu e-mailowego i tego twojego "literackiego".
Napisałem o Żydach z Solca zgodnie z wiedzą miejscowych ludzi i sprawdziłem to w dokumentach

Nie wiadomo kiedy ty piszesz prawdę a kiedy bujasz ale piszesz, że miałeś Kolegów Polakawch z krwi i kości, którzy poszli do UB. Kiedy przylatywali w odwiedziny do swych rodzin, chwalili się będąc w mundurach,gdzie są ich miejsca pracy zawodowej.Chwalili się tym, jak walą w mordę i dają kopy wrogom Polski Ludowej!
Ja nigdy w takim szemranym towarzystwie nie przebywałem.

Jan Orawicz - 20.06.16 19:29
Do nijakiego "Kujawiaka". Tak po prawdzie z tchórzem kryjącym się
pod pseudonimem, nie mam zamiaru polemizować! Wiadomym jest,że
zgodnie ze zdrowym rozumem nie mierzy się jedną miarą ludzi i narodów.
Tego nie pojmują fanatycy itp. Że w UB,SB i Informacji Wojskowej itp. było
sporo osobników pochodzenia żydowskiego,a często tam przeważali to
jest sprawą oczywistą,która przeżyłem w tamtym podłym czasie.Kolegach
Polakawch z krwi i kości, też miałem okazję wiedzieć że poszli do UB. Kiedy
przylatywali w odwiedziny do swych rodzin, chwalili się będąc w mundurach,
gdzie są ich miejsca pracy zawodowej.Chwalili się tym, jak walą w mordę i
dają kopy wrogom Polski Ludowej! Każdy miał z nich krótka broń przy
sobie. W czasie powitań Nowego, Roku, sprzed swoich rodzinnych domów,
strzelaniem witali każdy Nowy Rok! Takich łotrów miałem trzech w pobliżu
mego domu. A więc przestańcie fanatycy z uogólnianiem,że tylko Żydzi
byli na usługach czerwonego okupanta ,jako mordercy Polaków.Że miałem
w mojej powojennej młodości kolegów pochodzenia żydowskiego i to
wspaniałych, to nie kłamstwo,a prawda.Dwóch z nich - osieroconych
wychowywały -z katolickiej litości polskie rodziny. Ich rodzice zostali
zamordowani przez Niemców. Kto przybył na świat po tamtym czasie piekła na polskiej ziemi, ten nie ma żadnego obiektywnego rozeznania ,a zarazem uprawnienia do ocen tamtego czasu, w wymiarze posądzeń o zbrodnie
stalinowskie na naszym Narodzie Polskim. Wiadomym jest dla znających
temat,że Stalin wielu Żydów pochodzenia polskiego zaopatrywał w polskie
nazwiska i wysyłał do Polski, by budowali PRL. To byli polscy Żydzi,którzy
jako członkowie PPK uciekali do Armii Czerwonej w czasie ataku ZSRR
17 września 1939r na Polskę. Dzisiaj ten cały KOD tworzą glównie ich dzieci.
A inaczej tzw. RESORTOWE DZIECI! Jest na ten temat książka pani redaktor
Gargas z Gazety Polskiej pod w/w tytułem. Tutaj dodam,że spod nicka
każdy tchórz - może jawnie i bezczelnie ubliżać tym,którzy piszą prawdę!

young ch. - 19.06.16 17:46
To będą jakieś dwa spotkania ?
Światowy Dzień Młodzieży i Spotkanie Młodych Chrześcijan ?
O co chodzi ?

Lubomir - 18.06.16 20:00
Hm...Pojedynczemu państwu chrześcijańskiemu niełatwo funkcjonowć we współczesnym świecie. Chyba nadchodzi czas, żeby konstruować globalną sieć chrześcijańskich państw - na wzór 'państwa syjonistycznego' i 'państwa islamskiego'. Na razie w tym samym kierunku religijnym rozpoczęli swój marsz Czesi, Słowacy i Węgrzy. Może po Spotkaniu Młodych Chrześcijan w Krakowie, będzie nas więcej.

Agamemnon - 18.06.16 0:45
Prawdzie trzeba spojrzeć w oczy, tylko prawda jest ciekawa jak mawiał Józef Mackiewicz.

Organizacje żydowskie ze Stanów Zjednoczonych domagają się od Polaków odszkodowania w wysokości 64 miliardów $ po pozostawionym po II wojnie światowej mieniu. A jak Polacy nie spełnią takich roszczeń, to oni jak stwierdzili na spotkaniu z przedstawicielami rządu polskiego, wyrobią Polsce negatywną opinię w świecie.

Opinię chyba można wydawać, ale tylko na podstawie prawdy. Stąd rodzą się pytania. Skąd od pewnego czasu pojawia się w światowych mass mediach ustawiczne stwierdzenie, że podczas II wojny światowej w Polsce były polskie obozy koncentracyjne?

Skąd Żydzi wiedzą, że pozostawili tutaj mienie skoro stwierdzają, że istniały polskie obozy koncentracyjne podczas II wojny światowej? Istnieje przekonanie, że za takimi stwierdzeniami stoją Żydzi. Sami bowiem stwierdzili na spotkaniu z przedstawicielami rządu polskiego, że jeśli Polacy nie spełnią takich roszczeń, to oni wyrobią Polsce w świecie negatywną opinię.

Czy stwierdzenie, że istniały polskie obozy koncentracyjne odpowiada prawdzie? Czy stwierdzenie Jana Grossa , że Polacy zabili podczas okupacji więcej Żydów niż Niemców odpowiada prawdzie historycznej, czy stwierdzenie Żyda Jana Grossa, że za mordem popełnionym na Żydach w Jedwabnem stoję Polacy odpowiada prawdzie historycznej?

Historycy, którzy uprawiają historię jako dyscyplinę naukową na bazie istniejących materiałów źródłowych stwierdzają, że takich faktów nie było,
a Polska wówczas była pod okupacją niemiecką. Istniały obozy koncentracyjne na obszarze polskim, ale były to obozy niemieckie, wzniesione przez Niemców
w celach ludobójczych.

Żyd Jan Gross wychowany w Polsce, opluwa Polaków, obciążając ich jakimiś nigdy nie mającym miejsca zbrodniami, nie potrafił przeprowadzić ani jednego dowodu ze swoich licznych stawianych Polakom zarzutów.

Żydzi zatem nie znają historii okupacji niemieckiej w Polsce jaka miała miejsce w latach 1939 – 1945, a było to tak niedawno, że jeszcze dziś żyją świadkowie tamtych tragicznych czasów.

Skoro nie znają historii to może i mienia żydowskiego również o takiej wartości nie było? Błąd pociąga błąd. Niewiedza Żydów się ujawnia w ich żądaniach i wypowiedziach.

Uzasadnione żądania niech przedstawią rządowi niemieckiemu , prawowitemu następcy Państwa Niemieckiego z okresu rządu III Rzeszy, który to rozpętał zbrodnie ludobójstwa z jej skutkami włącznie.
W wyniku działalności Niemiec w latach 1938 – 1945 nastąpiły zjawiska utraty życia i stanu posiadania milionów ludzi na całym świecie, którym nie sposób sprawiedliwe wynagrodzić poszkodowanym w wyniku zaszłych procesów dziejowych. Polacy mieliby płacić Żydom za zbrodnie niemieckie i za skutki tychże zbrodni w Polsce? To nie mieści się w granicach logicznego i moralnego myślenia. Za wszystkie skutki agresji, Niemcy winni ponieść konsekwencje materialne a nie Polacy jak chcą Żydzi.

Żydzi odstąpili od walki z agresorem niemieckim. Cały ciężar walki spoczął na Polakach. W powstaniu w getcie warszawskim Żydzi zabili aż 4 Niemców,
w powstaniu warszawskim Polacy zabili 10. 000 Niemców.
Żydzi nie chcieli walczyć o swoje życie i o swoje mienie. Szli potulnie na śmierć, nie chcieli umierać z godnością z bronią w ręku. Teraz domagają się zwrotu tego od Polaków co sami na własne życzenie utracili, gdy tymczasem Polacy mienie które zostało udokumentowane w drodze procesowej i było możliwe do zwrotu, zostało (nie wszystko da się odtworzyć to co zaszło w procesie historycznym) zwrócone prawowitym właścicielom. Dla przykładu podam, że dom w którym wychował się Karol Wojtyła w Wadowicach po przedstawieniu odpowiednich dokumentów, został zwrócony prawowitemu właścicielowi byłemu obywatelowi polskiemu pochodzenia żydowskiego.

Żydzi stworzyli przedsiębiorstwo dochodowe. Przy pomocy oszustwa polegającego na przerzuceniu odpowiedzialności za skutki działań niemieckich jakie miały miejsce w latach 1938 – 1945 , na Polaków, chcą pozyskać w ten sposób pieniądze. Nie można sobie wyobrazić nic potworniejszego, by wykorzystywać męczeństwo milionów ludzi dla celów nieuzasadnionego wzbogacenia się. Żydzi nie zwrócili Polakom odszkodowań za eksterminację jaką popełnili będąc przy władzy w Polsce z nadania Józefa Stalina.

Komentarz niniejszy nie dotyczy osób uczciwych pochodzenia żydowskiego,
a takich w swoim życiu nie miałem okazji spotkać

aleksandrów kuj. - 17.06.16 15:34
Mijanie sie z prawdą to eufemizm, czyli kłamstwo płynie z ust. Standart

Kujawiak - 17.06.16 1:01
Shlomo Pinkusie, a więc zgadza się co napisałem. W 1939 roku było 2 Żydów w Solcu Kujawskim, a po wojnie tylko 1 Żydówka, jak więc piszący osobnik pod nickiem Jan Orawicz mógł się przyjaźnić z ŻYDAMI W LICZBIE MNOGIEJ.
Koniec i kropka.

adamajtis - 16.06.16 12:15
71 lat powojennych elit rządzących. Niestety, nie były to polskie elity.
Polskie elity zostały wymordowane w czasie wojny a resztki tej elity dorżnięte zostały przez siepaczy z NKWD i "polskiej" ŻYDOKOMUNY w latach 1944-56.
Niektórzy Polacy przejrzeli na oczy, ale nie wszyscy.

zacytuję jn.

"...Jak można było nie rozpoznać prawdziwych intencji architektów „okrągłego stołu”?
Jak można było się zgodzić na zmianę ordynacji wyborczej w trakcie pierwszych częściowo wolnych (a raczej rzekomo wolnych) wyborów? Jestem szczęśliwa,
że wbrew naciskom różnych pożytecznych idiotów, nie zgodziłam się brać w tej szopce udziału. Jak można było z zaufaniem odnosić się
do prostackiego, debila wręcz Nikodema Dyzmy, czy jak kto woli "Bolka" z Matką Boską w klapie marynarki? Jak można było akceptować utratę banków, mediów i wepchnięcie kraju w status półkolonii?
Jak wreszcie można było pozwolić ekipie Tuska na tak bezczelne rabowanie społeczeństwa? I po tym wszystkim, po zadłużeniu nas na dziesiątki lat,
po zrabowaniu oszczędności zgromadzonych w OFE, jak można nadal ufać rzekomym obrońcom demokracji?

Komuniści dobrze wiedzieli, dlaczego usiłują odebrać nam i obrzydzić naszą historię.
Dlaczego Wajda narzucał społeczeństwu polskiemu wizję durnych ułanów szarżujących z szablą na niemieckie czołgi i akowców umierających na śmietniku.
Amnezja, afazja i wynikająca z nich agnozja wydawała się czynić z nas bezwolne, zdezorientowane ofiary, oddawać nas na wieki w ręce kolejnych okupantów.
Ta sama polityka historyczna, ta sama narracja obowiązywała po ’89 r. Jednak ku mojej satysfakcji, zarówno komuniści,
jak i liberałowie (a raczej komuniści nawróceni na liberalizm) przeliczyli się. Młode pokolenie chce wracać do swoich korzeni.
Nie udało się zakłamać historii i sprowadzić walki o niepodległość do wewnętrznych porachunków komunistycznych gangów.

I to jest najistotniejsza część dobrej zmiany..."

Dzisiaj powstaje szansa... .... ale chyba złapać ...szympansa.

Żyd aszkenazyjski - 16.06.16 10:51
Nieżyjąca już prof. Pawełczyńska jest autorką takich terminów, jak „lumpenelity” na określenie ludzi awansu, którzy objęli władzę po 1945 roku z nadania sowieckiego, czy „desant wschodni” na określenie ludzi, przeszkolonych podczas II wojny w ZSRS, wspomagających lumpenelity w zainstalowaniu w Polsce zasad komunistycznych. Te środowiska, w kolejnym pokoleniu, nazywanym dziećmi i wnukami resortowymi, do dziś odgrywają w Polsce ogromną rolę, szczególnie widoczną w kulturze i w dziennikarstwie. Te środowiska zarażają dziś Polskę totalitaryzmem światopoglądowym Europy Zachodniej.

„W kodach genetycznych i kulturowych homo polonicus przekazano nam zdolność do autonomii moralnej oraz takie umiejętności, które utrwalają więzi rodzinne i narodowe” – pisała prof. Pawełczyńska.

Dziś wystarczy obejrzeć parę dysput telewizyjnych o programie 500+, zajrzeć na rozmaite portale, posłuchać kwiku – bo trudno inaczej to nazwać – ludzi, histerycznie liczących się ze zdaniem „Europy” w najdrobniejszej sprawie; ludzi, gotowych do skrajnej interesowności, łącznie z przehandlowaniem bezpieczeństwa i interesu Polski, czemu nieraz dobitnie dali wyraz, by zrozumieć, kto działa na korzyść „tubylczej” ludności, a kto gotów dołączyć do chętnych, by skolonizować Polskę. Niestety, z wielu stron.

Shlomo Pinkus - 15.06.16 14:19
@ Kujawiak
Przytoczyłeś tylko 1939 rok. W okresie międzywojennym W Solcu Kujawskim Żydów było więcej. Ewidencjonowani byli ci, którzy sami przyznawali się do żydowskości. Była duża liczba Żydów , którzy nie deklarowali pochodzenia żydowskiego.

1922 33
1923 12
1924 10
1925 11
1926 10
1927 19
1928 19
1930 10
1931 13
1932 18
1933 16
1938 21
1939 2
2005 brak danych
2007 brak danych
2012 brak danych

na podstawie "Wirtualny sztetl".

Dziunia - 15.06.16 7:51
Nic nowego, "sami swoi" przy korycie. Glapiński też ma korzenie semickie.
Wystarczy prześledzić karierę tego człowieka i wiadomo z kim trzymał, kto mu dawał awanse do profesora włącznie.
Nikogo nie skazuję. Po owocach ich (go) poznacie.
Tak jakoś dziwnie zawsze składa się, że ktoś takich ludzi proponuje na stanowiska i najczęściej nie są to Polacy.
Jak naród polski może realizować swoje interesy narodowe nie mając przy władzy przedstawicieli swojej nacji?

Kujawiak - 15.06.16 2:06
„Wśród Polaków pochodzenia żydowskiego miałem przyjaciół i nigdy
nie spotkałem się z ich strony z jakimś objawem wrogości.” Pisze Jan jak zwykle księżycowo i jak zwykle pod urokiem pięknej Szecherezady.
I balansuje: zły Niemiec i dobry Niemiec...
„Znam te niemieckie oceny: Polak to
świna, tępak itp. Oczywiście, że nie wszyscy Niemcy tak nas widzą i oceniają.Bywają Niemcy zafascynowani naszą kultura”. I ostrzega, że rzezimieszki mają raj w zamordyzmie!!!
A ja wiem Orawiczu, że żydowskich rzezimieszków w Ubecji było wielu
Po prostu buja czytelników.

W Solcu Kujawskim chwili jej wybuchu Solec liczył 2 Żydów. Bruno Kruger został zamordowany przez miejscowy Selbschutz natomiast wojnę przeżyła jego żona Olga z domu Schomburg, która mieszkała w mieście jeszcze kilka lat po 1945.
Wynika z tego, że Jan Orawicz przed wyjazdem za Ocean przyjaźnił się z wdową po Krugerze bo innych Żydów w Solcu Kujawskim już nie było!

Lubomir - 14.06.16 13:18
Re: Jan Orawicz Z tymi ocenami nas przez Niemców, ma Pan rację. Tylko czy u nas nie brakuje matołów na własne życzenie?. Czy ta nasza 'nowa inteligencja' nie przypomina często już przysłowiowego 'chama z Kieleckiego'?. Czy np ta nasza wszechobecna kur.a nie przyrosła niektórym 'inteligentom' do wargi?. Niemcy to widzą bardziej wyraźnie od nas. Nie są tak wyrozumiali, jak my dla samych siebie. Polaków stać na wielkość. Klucz do wielkości jest w naszych rękach.

(C)Hamil-ton - 14.06.16 12:55
Żydofilia Jana Orawicza.

Nie wszyscy oczywiście. Ale wyjątki nie czynią reguły.
Panie Orawicz , odsyłam do historii i niedawnej teraźniejszości, współczesności. Nie będę prosił by ściągnął pan spodnie i majtki.
Niech pan czyta i uczy się. My, Polacy ciągle musimy innych uczyć na nowo historii. Niech pan się uczy panie Orawicz.

Przykłady.

Poznań rok 1848. (Okres powstań zwany Wiosną Ludów w europie).

"...Gdy jeńców polskich prowadzono ulicami Poznania, żydostwo rzucało się na nich zapałem, policzkowało, plwało, darło na nich odzienie w strzępy.
Wybitny członek rady żydowskiej wołał: Nie wolno nam spocząć póki nie wygnamy ostatniego Polaka z miasta.

Nastąpiło to w kilka tygodni po uroczystej polskiej deklaracji na ratuszu poznańskim, zapewniającej braciom izraelskim korzystanie z pełnych praw obywatelskich.
To pełzanie u stóp zwycięskiego prusactwa było czymś tak odrażającym, że nawet Niemiec, płk. von Brandt w pamiętnikach swoich mówi:
Trzeba było być świadkiem tych scen, aby móc dobrze osądzić głęboką moralną nikczemność Żydów"...

Inny cytat - spostrzeżenie reżysera Brauna:

"...Nie było wszak bardziej lojalnych i konsekwentnych rzeczników niemczyzny na ziemiach polskich, niż Żydzi, którzy tradycyjnie okazywali się lepszymi Prusakami od samych junkrów pruskich (co możemy prześledzić na licznych przykładach z historii: od afery Lehmanna 1721, po np. żydowski pogrom Polaków w Buku 1848). A z drugiej strony nie było na ziemiach polskich elementu silniej rusyfikującego, a zatem deopolonizującego, niż Żydzi-litwacy (patrz np.: uwagi Józefa Piłsudskiego „Do towarzyszy socjalistów żydów”, czy inicjatywa Wolnego Miasta Białegostoku 1918 - tzw. Żydowska Republika Białostocka)). Jednych i drugich łączyła powszechna obojętność – w momentach próby posunięta do otwartej wrogości – wobec sprawy polskiej. W momentach dziejowej próby diaspora żydowska orientowała się z jednoznacznym dystansem wobec polskich aspiracji państwowych – tak było zawsze, gdy ważyła się sprawa istnienia i kształtu ustrojowego Rzeczypospolitej. Nie szukając już przykładów z poprzednich stuleci, widzimy zawsze to samo: w latach 1918-21 (we Lwowie, czy w Wersalu, a potem nawet w polskim Sejmie Żydzi walczą z zasadą suwerenności Polaków na własnym terytorium); w roku 1939-40 (elity żydowskie w znacznej większości traktują państwo polskie jako upadłe, swój los wiążąc wyłącznie z władzami okupacyjnymi, inwestując czy to w projekt sowietyzacji, czy gettoizacji, tak czy inaczej wypowiadając lojalność państwu polskiemu); i poczynając od roku 1944 (gremialnie opowiadając się za sowietyzacją Polski i uczestnicząc w akcjach prowadzących do pauperyzacji i eksterminacji polskich patriotów); a wreszcie znów od roku 1989(Żydzi inwestują gremialnie w formacje polityczne i ideowe otwarcie kwestionujące ideę suwerenności narodu polskiego – najbardziej oczywisty przykład, to oczywiście „GWiazda śmierci” (Gazeta Wyborcza), jako jeden z centralnych ośrodków walki z polską tradycją i suwerennością)".

Jan Orawicz - 13.06.16 23:33
Jak zwykle "Babcia Konstancja z Żydami uogólnia!" Nie wolno żadnego narodu
mierzyć jedną miarą. To przecież jest ponopomiar.Nas Polakow także w taki sposób mierzą - głownie Niemcy. Znam te niemieckie oceny: Polak to
świna,tępak itp. Oczywiście,że nie wszyscy Niemcy tak nas widzą i oceniają.Bywają Niemcy zafascynowani naszą kultura. Moje dzieciństwo
przebiegało wśród Niemców na Pomorzu, wiec wiem,jak się kształtują te
sprawy. Wśród Polaków pochodzenia żydowskiego miałem przyjaciół i nigdy
nie spotkałem się z ich strony z jakimś objawem wrogości. Taki monolit
widzenia ludzi rodzi antagonizmy i w końcu tragedie w postaci ostrych wojennych konfliktów. Wtedy rzezimieszki mają raj w zamordyzmie!!!

Babcia Konstancja - 13.06.16 15:21
W niewoli mamony, gotowi na zdradę i zaprzaństwo, ciągle praktykujący
te przymioty.

..."Tak to już jest, że jak kogoś w swoje szpony dopadł szmal - to zdrada płynie z ust"....

Panie Szewczak, to nazywa się "jurgielt", czyli łapówka płacona zdrajcom, agentom w Sejmie , Senacie lub innych polskich instytucjach przez środowiska najczęściej antypolskie mające swoje interesy w Polsce i ich obronę.

Dywersja, kłamstwo, jurgielt, agenturalność, wprowadzanie w błąd opinii w Polsce i za granicą, w ostateczności zbrodnie polityczne w postaci grasującego samobójcy. KOD i opozycja to płatni zdrajcy, pachołki Sorosa i żydokomuny. Tolerowanie ich i wszelka dyskusja z nimi do niczego dobrego nie prowadzą. Oni chcą "żeby wszystko było tak jak było" twierdzi jedna z protestujących KOD-owskich żydówek A. Holland.
Piłsudski wiedział co z takimi robi się. Do ciurmy z nimi i porządek będzie.
Zrealizował te działania w Brześciu i Berezie.
Brak kary tylko rozzuchwala te antypolskie bestie. Jak się dobrze przyjrzeć to większość tego antypolskiego towarzystwa ma żydowskie konotacje.
Pieniądze na antypolskie działania i rebelię też płyną od Żydów.
Strategiczny błąd Żydów polega na tym iż nigdy nie utożsamiali się z Polską i Polakami. Byli zawsze przeciw Polsce i Polakom. Tak pokazuje to historia.
I jak tu nie mówić, że wszystkiemu winni Żydzi?
A przecież mają już swoje państwo Izrael w którym mogą realizować swoje interesy narodowe. Widocznie Izrael już im nie wystarcza.

Wszystkich komentarzy: (17)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Maja 1868 roku
Urodził się Otton Steinborn, polski lekarz, polityk, pierwszy prezydent Torunia w roku 1920 (zm. 1936)


26 Maja 1966 roku
W Warszawie procesja wiernych zostaje rozpędzona przez milicję, aresztowano 400 osób.


Zobacz więcej