Środa 17 Lipca 2019r. - 197 dz. roku,  Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.12.14 - 11:42     Czytano: [1810]

Dział: Godne uwagi

Czy Polską rządzą mordercy?


Wojciech Sumliński twierdzi, że Polską rządzi grupa kilkuset morderców, która ma wpływ na tych, którzy są oficjalnie na najwyższych stanowiskach państwowych, traktując te osoby jak marionetki. To nie jest grupa jakichś 20-30 gangsterów, ale powiązany nieprawdopodobnie ścisłymi zależnościami i dyscypliną układ mafijnej symbiozy. Z jednej strony działają olbrzymie pieniądze, a z drugiej straszaki. W tych mafijnych środowiskach nie ma sentymentów. To są po prostu mordercy. Polscy politycy, władze państwowe, administracja publiczna, biznes i cała reszta narodu to zakładnicy tej stosunkowo nielicznej, ale bezwzględnej, dobrze zorganizowanej, zamożnej i wpływowej grupy przestępców.

Jak zatem żyć? Czy możliwe jest przeżycie bez świństw, nadużyć, przestępstw, haków i wikłania się w system mafijnych zależności? Czy w tym bagnie zła, które pogrążyło Polskę jest jakaś nadzieja? Czy prezydenckie i parlamentarne wybory zaplanowane w przyszłym roku oferują realne szanse na zmianę władzy i odwrócenie wyniszczających naród i państwo trendów? Czy parlamentarna i pozaparlamentarna opozycja jest dostatecznie liczna, silna, zorganizowana i etyczna, aby przeciwstawić się mafii z międzynarodowym zapleczem na Wschodzie i Zachodzie? Czy główna opozycyjna partia posiada przemyślaną strategię działania, rzetelny program naprawy państwa, profesjonalne zaplecze kadrowe oraz umiejętność gry zespołowej?

Wiążemy z nadchodzącym rokiem wielkie nadzieje na zmiany. Gwałtowne ubożenie społeczeństwa, bezprecedensowa emigracja zarobkowa oraz groźba utraty polskiej ziemi to symptomy śmiertelnej choroby, które powinny alarmować i mobilizować wszystkich uczciwych ludzi do wytrwałej współpracy na rzecz odzyskania wewnętrznej i zewnętrznej suwerenności oraz moralnego i materialnego odrodzenia Polski. Nie mamy już więcej czasu na kolejne złudzenia i rozczarowania. Po dziesięcioleciach życia w terrorze niemieckiego faszyzmu, stalinizmu, stanu wojennego, nędzy realnego socjalizmu, a także po dotkliwych rozczarowaniach oszustwami Okrągłego Stołu, fiaskiem lustracji, rozmyślnym psuciem państwa i prawa oraz koszmarem smoleńskiego śledztwa nadszedł czas, aby otrząsnąć się i zrzucić jarzmo zniewolenia.

Terror

Katastrofa wojskowego samolotu Casa, Katastrofa Smoleńska, niewyjaśnione zabójstwo generała Marka Papały, a także tajemnicze okoliczności śmierci Sławomira Petylickiego, Andrzeja Leppera, Grzegorza Michniewicza, Eugeniusza Wróbla, Remigiusza Musia i wielu innych ofiar tzw. „seryjnego samobójcy” (lista) świadczą o tym, że system opresyjnej władzy zaprowadzony i utrwalony pod lufami sowieckich „wyzwolicieli” nie odszedł do przeszłości. Przeciwnie, trzyma się bardzo dobrze coraz ściślej kontrolując wszelkie aspekty naszego życia społecznego, gospodarczego i prywatnego. Układ personalnych zależności przenika strukturę państwa od Sejmu i Senatu, przez ministerstwa, sądy, rozmaite służby, przedsiębiorstwa, aż do poziomu kierowników gminnych jednostek organizacyjnych i organizacji pozarządowych. O potężnych wpływach tej niewidocznej, ale rzeczywistej struktury władzy świadczą między innymi skrajnie nieracjonalne i nieprzyzwoite zachowania normalnych z pozoru polityków, urzędników, sędziów i menedżerów spółek Skarbu Państwa. Zachowania te stają się zrozumiałe, gdy do obrazu całości dodamy strach przed ostracyzmem, bezrobociem, nędzą, gwałtem, utratą zdrowia i śmiercią.

Dziesięciolecia fizycznego i psychicznego terroru obezwładniły polskie społeczeństwo i pozbawiły wiary w możliwość przeprowadzenia jakichkolwiek zmian. Strzał w potylicę zastąpiono dziś wyrokiem śmierci z braku środków do życia. Skazani w ramach programu depopulacji Polski na niebyt albo emigrują decydując się na poniewierkę i wynarodowienie, albo rezygnują z walki o przetrwanie decydując się na samobójstwo. Ci, którzy posiadają jeszcze jakieś środki do życia starają się przeżyć nie angażując się w jakąkolwiek ryzykowną działalność, unikając konfliktu z układem. Jeszcze inni podejmują z układem współpracę - z konieczności, albo z wyrachowania, albo dlatego, że są pożytecznymi idiotami. Dylematy, przed jakimi dziś stajemy podobne są do dylematów naszych rodziców i dziadków, którzy musieli przetrwać Hitlera i Stalina.

Życie w układzie

Wejście do układu, czyli w system szeroko rozumianych politycznych zależności, oznacza możliwość uzyskania poczucia socjalnego bezpieczeństwa, rozwijania kariery i osiągania ponadprzeciętnych korzyści, ale również utraty wszystkiego w przypadku wycofania poparcia mocodawców. Najczęściej to nie kompetencje (bo te podobno zawsze można kupić), ale gotowość do bezwarunkowego wykonania każdego rozkazu umożliwia zaistnienie i trwanie w układzie. Relatywizm moralny, wyzbycie się sumienia oraz szacunku dla własnego dobrego imienia znakomicie ułatwiają funkcjonowanie w układzie. Dlatego wobec kandydatów i nuworyszy często stosuje się pranie mózgu oraz odpowiednie zabiegi indoktrynacyjne i socjotechniczne, aby przysposobić ich do sprawnego i lojalnego funkcjonowania w rozmaitych, utrwalonych od wielu lat układach.

Lojalność i dyspozycyjność wobec układu mają najwyższy priorytet – wyższy nawet, niż lojalności wobec własnej rodziny, bo to od trwania w układzie zależy jej pomyślność. Jedną z podstawowych zasad funkcjonowania układu jest formuła BMW, czyli „bierny, mierny, aby wierny”. Jej działanie zademonstrował w modelowym wydaniu dyspozycyjny prezes gdańskiego sądu okręgowego Ryszard Milewski, w kryminalnym procesie spółki Amber Gold. Niestety, jest to tylko jeden z setek tysięcy podobnych przykładów. Układ zapewnia swoim członkom ochronę, ale lojalność w hierarchii układu obowiązuje tylko od dołu do góry, czyli podwładnych wobec przełożonych. Jeśli w interesie układu konieczne jest poświęcenie własnych żołnierzy, to układ z pewnością nie zawaha się podjąć odpowiednich decyzji.

Wchodząc do układu zawiera się niepisany kontrakt na resztę życia, na dobre i na złe. W dramatyczny sposób przekonały się o tym rodziny polityków, którzy zginęli w Katastrofie Smoleńskiej. W zależności od opcji politycznej, z którą są związane, przyjęły charakterystyczne postawy wobec skandalicznych uchybień i kłamstw w śledztwach prowadzonych przez rosyjski MAK, polskich prokuratorów oraz komisje Millera i Laska. Jedni domagają się prawdy, a inni zachowują pokorne milczenie znając zasady i stawki politycznej gry, w której uczestniczą.

Podszyta strachem zależność od sterującego układu widoczna jest szczególnie wyraźnie w zachowaniach polityków, urzędników i biznesmanów wywodzących się z koncesjonowanej opozycji, uwikłanej w porozumienia z Magdalenki. Wiedzą oni, że sprzeniewierzenie się umowom sprzed lat i aktualnym rozkazom może oznaczać dla nich samych, a także dla ich rodzin bardzo poważne kłopoty. Strach przed konsekwencjami jest na tyle silny, że bez znaczenia są ich osobiste przekonania, wierność wcześniej głoszonym ideom, a nawet publiczne wyznanie wiary, jak w przypadku HGW, gorliwie niegdyś zaangażowanej w Ruch Odnowy w Duchu Świętym.

Koniec historii narodu

Jeśli nadchodzący rok nie przyniesie zmian w strukturze władzy, to Polska stanie się europejskim quasi-kolonialnym regionem eksploatowanym przez obce narody, a resztki polskiego społeczeństwa rezerwuarem niewolniczej siły roboczej. Dalsza zwłoka oznacza całkowitą utratę szans na odwojowanie niepodległości i normalności, bo młodzi wyjadą za chlebem, a starzy patrioci wymrą. Oczekiwane przez większość Polaków zmiany nie dokonają się same z siebie. Jeśli teraz nie weźmiemy publicznych spraw w swoje ręce, to staniemy się świadkami końca ponad tysiącletniej historii dumnego narodu zamieszkującego między Bałtykiem, Tatrami, Bugiem, Odrą i Nysą. Pozostanie po nas wspomnienie, jak po Słowianach Połabskich i Prusach Wschodnich. Wolność i niepodległość nie są bowiem nikomu dane raz na zawsze.

Ruch oporu

Aby nie urzeczywistnił się ten pesymistyczny scenariusz, oprócz wsparcia dla opozycyjnych partii, konieczne jest zbudowanie szerokiego ruchu społecznego na wzór pierwszej Solidarności, opartego na koalicji wszystkich patriotycznych środowisk. Ruchu, który byłby zdolny oprzeć się utrwalonym od dziesięcioleci układom, przejmując pełną kontrolę nad procesem wyborczym, a następnie nad instytucjami stanowienia i ochrony prawa. Szczególna rola w budowaniu takiej koalicji powinna przypaść inteligencji skupionej wokół konserwatywnych klubów, stowarzyszeń i fundacji. Organizacje te odgrywają dziś nieocenioną rolę polegającą na upowszechnianiu wartościowej wiedzy, stanowiąc alternatywny obieg informacyjny dla propagandy i dezinformacji pro-rządowych mediów. Powinny jednak rozszerzyć zakres i formułę swojego funkcjonowania, angażując młodsze pokolenia w aktywne działania na rzecz wyzwolenia spod opresyjnej władzy.

Wyjście na ulice i bezpośrednia, siłowa konfrontacja z władzą zapewne nie jest dziś najlepszym środkiem do celu. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że władza od dawna jest już wyposażona w odpowiednie narzędzia do ujarzmiania tłumu, a ponadto dysponuje ustawą pozwalającą jej na sprowadzenie sił porządkowych z zagranicy – nawet spoza Unii Europejskiej. Przemoc rodzi przemoc i może być zręcznie rozegrana propagandowo dla uzasadnienia ingerencji obcych państw w wewnętrzne sprawy Polski. Należy zatem szukać innych, pokojowych, ale nie mniej skutecznych metod działania.

Inspiracją dla idei drugiego ogólnonarodowego solidarnościowego ruchu może być ruch biernego oporu Mahatmy Gandhiego, który bez użycia siły doprowadził do wyzwolenia Indii spod brytyjskiego kolonializmu. Punktem wyjścia Gandhiego było porównanie liczebności indyjskiego społeczności z liczebnością brytyjskich kolonizatorów. Policzmy się zatem i my – tak, jak nawoływała do tego Anna Walentynowicz. Rozważmy w jaki sposób możemy wykorzystać indyjskie doświadczenia walki o niepodległość w polskich i europejskich realiach politycznych. Wbrew pozorom, istnieje wiele podobieństw między obecną sytuacją polskiego społeczeństwa i sytuacją społeczeństwa indyjskiego sprzed wieku.

Podobnie jak Gandhi, poświęćmy szczególnie wiele uwagi sprawom gospodarczym, a w szczególności skoncentrujmy się na zablokowania bandyckich grabieży i wyprzedaży narodowego majątku oraz rozmyślnej likwidacji kolejnych branż i całych dziedzin gospodarki narodowej. Pierwszym etapem w programie Gandhiego było budowanie świadomości i praktycznych umiejętności społeczeństwa dla wydobycia go ze skrajnej nędzy. Naszym pierwszorzędnym zadaniem powinno być uwolnienie procesów gospodarczych spod kontroli przepisów złego prawa, urzędniczych samowoli i mafijnych powiązań.

Bez pieniędzy nie będzie możliwe ani godne życie, ani rozwijanie jakichkolwiek społecznych inicjatyw, ani finansowanie działalności instytucji publicznych. Mordowanie Polski i Polaków dokonywane jest nie tylko przez płatnych zabójców, ale przede wszystkim na płaszczyźnie gospodarczej. Jeśli nie dokonamy w najbliższym czasie radykalnych zmian w sferze funkcjonowania przedsiębiorczości, to nie tylko poszczególne firmy i spółki (prywatne, państwowe i komunalne), ale całe państwo zostanie postawione w stan likwidacji upadłościowej i zlicytowane za bezcen. Nie miejmy wątpliwości, że bandyckim elitom właśnie o to chodzi.

Szanse i zagrożenia

Poparcie wyborcze dla Prawa i Sprawiedliwości wydaje się dziś historyczną koniecznością, ponieważ nie ma innej alternatywy. Nie należy jednak pokładać w tej partii wszystkich nadziei, gdyż wielokrotnie dawała dowody swojej nieskuteczności, kadrowego ubóstwa oraz niewygórowanych kwalifikacji moralnych - zwłaszcza w terenie. Nie należy zapominać, że PiS naiwnie zrzekł się władzy na rzecz Platformy Obywatelskiej, a wiele jego przedsięwzięć i inicjatyw stwarza wrażenie działań pozorowanych, mających na celu jedynie utrzymanie zainteresowania własnego elektoratu i kanalizowanie społecznego niezadowolenia. Krytykowanie władzy z miejsc opozycji jest wygodne i nietrudne. O wiele trudniejsze jest uczciwe sprawowanie władzy w interesie narodu. Należy rozważyć, czy PiS jest dostatecznie silną, kompetentną i etyczną partią, aby zmierzyć się z zakorzenionymi od kilku pokoleń układami i czy jedyną, na którą warto głosować.

Analiza wydarzeń ostatnich kilku lat rodzi uzasadnione wątpliwości, czy aby nie mamy do czynienia z kolejnym przedstawieniem osnutym na klasycznym socjotechnicznym zabiegu w stylu „złego i dobrego policjanta”, gdzie PO odgrywa rolę aroganckiej władzy, a PiS słusznej, choć nieskutecznej opozycji. Ostatecznie wszyscy aktorzy występujący na politycznej scenie czerpią sute parlamentarne apanaże i korzystają ze swoich politycznych wpływów. Można więc sobie wyobrazić, że żadnemu z uczestników tego przedstawienia nie zależy na zmianie scenariusza. Można wyobrazić sobie także, że jego reżyserem jest niewidoczna grupa trzymająca realną władzę, która jest dostatecznie silna i wpływowa, aby zwasalizować nie tylko polityków wszystkich opcji, ale również przedstawicieli Kościoła Katolickiego.

Działalność opozycyjna, to dla wielu osób i środowisk także znakomity interes i nic ponadto. Okazję do zarobku i auto-promocji bazującej na społecznym niezadowoleniu wykorzystują niektóre internetowe media, a także stowarzyszenia zakładane tylko po to, aby promować swoich celebrytów. Bliższe przyjrzenie się niektórym takim organizacjom obnaża ich pustkę i fałsz, rodząc uzasadnione podejrzenia o nieczyste intencje. Ujawnienie prawdy, czy nawet samo poddanie ich praktyk w wątpliwość wyzwala natychmiast czarny PR i lawinę oszczerczych oskarżeń o agenturalność. Bywa, że zagorzali krytycy komunistycznego terroru sami korzystają z klasycznego arsenału czerwonej bezpieki, stosując dezinformację i dyskredytację wobec swoich adwersarzy oraz politycznych konkurentów. Strzeżmy się zatem fałszywych proroków – wszystko jedno czy inspirowanych przez służby specjalne, czy też pospolitych oszustów i oszołomów. Po owocach ich poznamy.

Nadzieja

Rok 2015 będzie czasem decydującej konfrontacji społeczeństwa z władzą, której wynik przesądzi o naszych losach na wiele następnych lat. Zwycięstwo obozu władzy w wyborach prezydenckich i parlamentarnych (osiągnięte uczciwie, bądź nie) oznaczać będzie faktyczną likwidację Polski i podporządkowanie społeczeństwa kaście sprzedajnych cwaniaków. Zwycięstwo partii opozycyjnych przyniesie natomiast nadzieję na odnowę instytucji praworządnego państwa i odrodzenie narodu.

Konfrontacja ta będzie niczym pojedynek Dawida z Goliatem, w którym wsparcie Boskiej Opatrzności będzie konieczne, ale niewystarczające. Odzyskanie wewnętrznej i zewnętrznej suwerenności narodu nie będzie możliwe bez mobilizacji wszystkich patriotycznych środowisk, mądrości ich liderów i zgodnej współpracy.
(JAWA Media)

Życzymy Państwu w Nowym 2015 Roku
Spełnienia marzeń o bezpiecznym i dostatnim życiu
W wolnej i dobrze rządzonej Polsce


JAWA Media

Wersja do druku

Agamemnon - 09.01.15 23:27
Zbrodnie tussistowskie w Polsce mają bez wątpienia wielowymiarowy
i zróżnicowany charakter. Znaczy to ,że obejmują nie tylko "seryjnego samobójcę" którym głównym podejrzanym jest Donald Tusk jako koordynator służb specjalnych. "Metoda zaniechania" np. jaką zastosował Donald Tusk, dała możliwość wykonania zamachu na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Inną metodą zabijania jest tussistowska polityka wypędzeń. Dziesiątki tysięcy Polaków zostało na sposób faszystowski wyrzuconych ze swoich domostw wraz z dziećmi i ludźmi starymi ze swoich domostw. Wnuk zaczerpnął za pewnie z ideologii swego dziadka essesmana i jego sukcesorów. Inną ulubioną metodą tussistowców jest "hodowla odsetek" dzięki czemu wielu Polaków zostało zmuszonych do popełnienia samobójstwa. W zielonogórskim urząd skarbowy zmusił do samobójstwa młodego rolnika. Tzw. Platforma Obywatelska wykorzystuje swoje pseudoprawo do pozbawiania życia obywateli polskich poprzez odcinanie ich od środków na przeżycie.

Poprzez zbrodnie malwersacji tussistpwcy niszczą struktury ekonomiczne Polski.

Tussistowcy dokonują malwersacji olbrzymich kapitałów przy budowie autostrad. Oblicza się, że mogą tu wchodzić sumy rzędu 20 miliardów zł. Kwoty te będą dokładnie obliczone po utracie przez tzw. Platformę Obywatelską władzy a winni osądzeni.

Pod kryptonimem "Eureko" w specyficzny sposób tussistowcy i inni przestępcy polityczni okradli Polaków z kwoty około 17 miliardów zł.

W prosty sposób okradziono Polaków w tzw. Otwartych Funduszach Emerytalnych poprzez zawyżone ceny usług finansowych. Oblicza się ,że ukradziono w ten sposób około 17 miliardów złotych. Udział tussistowców w tej sprawie jest również bezsporny.

W wyniku zbrodni tussistowskich, z Polski wypłynęło w samym roku 2011 ponad 9 miliardów $; por.: prof.Andrzej Kaźmierczak (członek Rady Polityki Pieniężnej), Nasz Dziennik, 04.01.2014.

Codziennie w Polsce wg blogera ~ostatniego białasa (onet) popełnia samobójstwo 12-15 osób z przyczyn ekonomicznych. Śląsk wiedzie w tej materii niechlubny prym.
Oto przykład zbrodni osłabiania kondycji finansowych dobrze prosperujących przedsiębiorstw Polskich. Tussistowcy wydali 17 decyzji administracyjnych niszczących Stal Eksport w Katowicach. Gdzie tussistowcy tam zbrodnia. O zbrodniach selekcji eugenicznych, GMO, demoralizacji genderowej dzieci w przedszkolach i szkołach, zabijania dzieci w wieku prenatalnym, napiszę innym razem.

jasiu51 - 09.01.15 19:02
Apropos morderców: Jak wojsko katuje na śmierć uczciwych obywateli naszego kraju (Gdańsk)

Dlaczego polacy są katowani i zamęczani na śmierć za sprawą tajemniczej hunty z Polskiego Wojska?
Czasami wojsko wyrządziło mniejszą lub większą szkodę jakieś osobie, co zdarza się wcale nie rzadko, ta osoba więc usiłuje walczyć o swoje prawa w sądzie, wojsko zaś odmawia tej osobie uczciwego procesu w sądzie (zagwarantowanemu w każdemu obywatelowi naszego kraju w konstytucji) i usiłuje osobę tę zniechęcić, doprowadzić taką osobę do skrajnego wyczerpania, samobójstwa lub śmierci dobrze znanymi sobie metodami.
Te zaistniałe na początku szkody mogą być już od samego początku b. duże, jak np. kradzież pomysłu na biznes, zbiorowe prześladowanie w miejscu zamieszkania, rozpowszechnianie pomówień pod adresem ofiary. Czasami przeistacza się to w grabież, a nawet kradzież tożsamości.
Często winny jest początkowo tylko jeden lub kilku z wojskowych, ale potem reszta jednostki solidaryzuje się nimi i wszyscy razem prześladują i znęcają się nad niewinną ofiarą ich terroru. Czasami zdarza się również, że np. grupka podpitych wojskowych zaczepia po raz pierwszy swoją ofiarę na ulicy i np. dla zabawy katuje ją swoimi skrytymi metodami na odległość lub nawet wyrządzając szkodę wprost.

Jakie to wojsko wypracowało sobie metody aby terroryzowac Polaków i narzucić im swoje urojone prawa? Wystarczy na wstępie choćby parę przykładów metod mniej szkodliwych:
W zasięgu słuchu ofiary po cichu wypowiada się pod jej adresem najgorsze obelgi i inne treści nie mniej dlań szkodliwe, tak aby nikt inny w pobliżu tego nie dosłyszał. Obelga za obelgą, prawie non stop. W ten sposób znęcają się nad ofiarą dzień w dzień, miesiąc za miesiącem a nawet przez wiele lat, gdzie tylko się da i kiedy tylko się da, raz to jeden z nich, w innym miejscu drugi, potem trzeci, czwarty, itd., wszyscy świetnie zorganizowani i doskonale zorientowani gdzie ofiara się w danym momencie znajduje.
Katowanie ofiary nie mające swojego końca doprowadza z czasem do jej załamania psychicznego, a niekiedy i do samobójstwa. To okryte tajemnicą wojsko doprowadziło już do uśmiercenia wielu niczemu niewinnych osób. Wojsko to także szpieguje swoją ofiarę, nierzadko inscenizuje wydarzenia mające później doprowadzić do ośmieszenia ofiary, nasyłają podstawionych ludzi gdzie się da, a często robią to wszystko dla zabawy lub zmarnowania czasu osobie poszkodowanej. Wypracowali także wiele innych, o wiele gorszych metody, służących do znęcania się nad człowiekiem. Szkoli się w tej jednostce zdalnych morderców i szpiegów. A więc nie mają oni potem żadnych ograniczeń aby zastosować swoje zdalne metody później na bezbronnych ludziach, a zdarza się, że nawet na obcokrajowcach. W sposób zdalny wywołują u ofiary ciagły ból głowy a nawet uszkodzenie mózgu jeśli użyją więcej siły, najczęściej atakując zespołowo.
Aby jeszcze bardziej uskutecznić znęcanie się nad bezbronnym człowiekiem, stosują oni połączenie wszystkich używanych przez nich metod zdalnego ataku, co niewątpliwie jest jedną z najgorszych form zbrodni przeciwko ludzkości. A ofiara wojskowego terroru nie ma jak się bronić przed zbrodniarzami ponieważ nie ma dowodów, które by to mogły potwierdzić, nie widać także samych napastników bo atakują oni zdalnie. No i zwykle na początku w procederze uczestniczy niewielka grupa wojskowych, ale pała w nich tak wielka rządza zemsty na ofiarę domagającą się swoich praw człowieka, że jeden drugiego zachęca, np. pomówieniami pod adresem poszkodowanej ofiary, przedstawia jako zakałę, potwora i najgorszego wroga publicznego, przestępcę, zbója, itd. A najdziwniejsze jest to, że jeden drugiemu wierzy na słowo, nawet nie znając go osobiście. Dochodzi w końcu do tego, że ofiara jest tak terroryzowana dzień i noc, nieustannie, nawet przez setki lub więcej napastników. Wcale nie rzadko wciąga się do tych bezprawnych działań rezerwę, ale i osoby z rodzin, kręgu swoich znajomych, bywa też, że niepełnoletnich oraz dzieci.
Opisane tu niewątpliwe akty terroryzmu są jedną z najgorszych form zbiorowego katowania pojedyńczej ofiary. Mimo, że działania tu przedstawione nie są częste, jest to jednak wojna w skrytej formie, prowadzone przez tajemnicze wojsko z Gdańska z jedną przeważnie, bezbronną i niewinną osobą.

Radek - 02.01.15 18:15
Re: MCL i Brynik jestem z szacunkiem do waszej wypowiedzi.A ta
cała Jawa powinna sie nazywac Zjawa! Prosze jak sie ukryli z
podaniem nazwiska autora tej bredni. Ale dalej bredza i podsuwaja
te bredniowke,by ja czytac.Jak na Polaków to sprawa potworna!
Jarek Kaczynski powinien wyciagnac z tego wlasciwy wniosek.
Najlepiej niech złoczyncy przed sadem opowiedza,kiedy i gdzie PiS
oddał wladze PO? Ja sie postaram o kontakt z Panem Jaroslawem
w tej sprawie.

Lubomir - 02.01.15 18:06
Kiedy niszczy się Forpocztę Polskich Sił Zbrojnych, kiedy niszczy się polską Niewidzialną Armię, polski Wywiad i Kontrwywiad, to przybywa ofiar pionów egzekucyjnych armii wroga. Polska nie chroni dostatecznie swoich obywateli. Nawet tych najwybitniejszych. Kto wchodzi w kolizję z interesami Berlina czy Moskwy, ginie. Dobrze chociaż, że nie ma kolizji na kierunku Warszawa-Tel Awiw. Ale czy faktycznie?.

Lubomir - 02.01.15 17:54
Skoro anarchiści i permanentni wywrotowcy rozwalają polski wywiad i kontrwywiad, to nie dziwota, że Polskę usiłuje kontrolować czy reprezentować na zewnątrz - rezydent niemiekiej agentury, lub podwójny rosyjsko-niemiecki lobbysta. Ci zagryzacze polskości obszczekują każdą próbę realnej odnowy i budowy Polski. Im imponuje pakt Merkel-Putin, na miarę Paktu Ribbentrop-Mołotow. Oni boją się odnowy Polski, Europy i świata.

Labit - 02.01.15 17:20
Jawa Media,co człowiecze mataczysz? Masz odpowiedzieć na pytanie, kiedy PiS
oddał władzę PO? To poszło w świat!! Wy podjazdowcy zapaćkani komuną!!!
Szczypie was w mózgi i ślepska jedyna polska prawicowa siła polityczna w
postaci PiS. Zamiast wzmacniać tę siłę, w różny podstępny sposób ją niszczycie. Ten cały artykuł jest tak spłodzony. Ja się wami bliżej zainteresuje.

MariaN - 02.01.15 10:36
Analiza w tekście przeprowadzona w miarę rzetelnie, prognoza trafna. Od dawna głosuję na PiS, co nie znaczy, że nie mogę ich krytykować, jak coś źle, nie zgodne z moim oczekiwaniem jest realizowane, dlatego nie rozumiem niektórych, zabraniających innym wyrażania swoich poglądów, jeśli jest to robione w dobrej wierze. No cóż, po ostatnich wyborach jestem zaniepokojony przyszłością Polski. Polska rządzona jest przez niebezpieczną mafię, władzy tej dobrowolnie i demokratycznie nigdy nie odda. Jak będzie, zależeć będzie od naszej mądrości. Nie wolno dać się sprowokować i zagłuszyć innymi mało ważnymi tematami, jak to robią główne media

Brynik - 02.01.15 4:00
Co to za skrytki?! Gdzie jest autor tego materiału?!!
Faktycznie to jest "podjazdówka" pod PiS. Oj,Polacy!!
Polacy!!Wciąż wam czart podbiera rozum!!

Agamemnon - 01.01.15 22:34
Na PiS należy głosować, ale nie na wszystkie osoby.

Ciekawą postacią jest Zbigniew Ziobro. Czy wywiązałby się z trudu rozpoczęcia reformy państwa? Tego nie wiem. Ale zaryzykowałbym na niego i oddałbym głos. Wiem natomiast, że Jarosław Kaczyński tego nie dokona. W latach 2005-2007 nie spisał się , egzaminu nie zdał. Chce odbudować przemysł Polski. To oczywiste, że podpisujemy się pod takim programem. To trzeba zrobić, nie ma dwóch zdań. Ale chleb na naszych stołach to jeszcze nie wszystko. Trzeba byśmy w Europie Zachodniej posiadali nasze mass media na zasadzie symetrii. Trzeba też rozliczyć tussistowców* od 1989 roku i dokonać dekomunizacji kraju.

Trzeba dokonać weryfikacji ludzi prawicy wg kryteriów " co zrobiłeś dla innych, dla Polski, jak głosowałeś w sejmie?. (Za dużo roi się wśród nas agentów uniemożliwiających społeczny postęp). Przy pomocy narzędzia legislacyjnego Donald Tusk doprowadził do kryzysu państwa łącznie z jego militarnym rozbrojeniem.
Trzeba zatem rozliczyć w sensie karnym ten Sejm za ustalanie szkodliwego ustawodawstwa. Trzeba dokonać reformy wymiaru sprawiedliwości.
Trzeba zabezpieczyć Polskę przed wrogim przejęciem władzy itd. Dużo jest do zrobienia.

Niech Jarosław Kaczyński się publicznie na powyższe wypowie. Jak dotąd wypowiedzieć się nie chce. Istnieją pytania. Brak odpowiedzi to też odpowiedź. A są to sprawy egzystencjalne dla Polski. Być lub nie być dla mnie i dla Ciebie.


*/ Przez określenie "tussistowcy" rozumiem przeróżne ugrupowania w tym agenturalne działające na szkodę państwa polskiego ( demoralizacja edukacji, pułapka zadłużeniowa, blokada nowych technologii, geotermii, gazu łupkowego, wyprzedaż "sreber narodowych" przynoszących zyski skarbowi państwa, niszczenie i likwidacja sektora dobrze prosperującego przemysłu (np. administracja Donalda Tuska wydała 17 rozporządzeń niszczące Stal Eksport w Katowicach), skrytobójstwa na tle politycznym, cenzura w mass mediach, niszczenie mediów społecznego komunikowania poprzez narzucanie nieuzasadnionych wysoki opłat za obecność na multipleksie, wymierzanie im niczym nie usprawiedliwionych kar, fałszowanie wyborów, odcinanie ludziom środków na przeżycie stąd tak wielka liczba w Polsce samobójstw, szczególnie na Śląsku. Możemy mówić o zbrodniach tussizmu na ziemiach Polskich i poza jej granicami jak zamach smoleński, zabójstwo Dariusza Szpinety w Indiach i tym podobne).

JAWA Media - 01.01.15 22:07
Napisaliśmy, że PiS zrzekł się władzy na rzecz PO ponieważ zakładamy, że tak doświadczeni politycy jak bracia Kaczyńscy powinni wiedzieć z jakim przeciwnikiem politycznym mają do czynienia i liczyć się z konsekwencjami swojej decyzji o rezygnacji z władzy. Historia dwóch lat rządów PiS jest przedstawiona na stronach PiS tutaj: http://www.pis.org.pl/unit.php?o=rzad

JAWA Media - 01.01.15 20:45
Artykuł prezentujemy w formie audio w serwisie JAWA Media:
http://jawamedia.pl/?p=4182

oraz Media Fire - plik MP3 do pobrania:
http://www.mediafire.com/listen/5dvvn51no6qibln/JAWA-Media-2014-12-31-Czy_rzadza_nami_mordercy.mp3

tekst w PDF - tutaj:
http://www.mediafire.com/view/4jty44dium51xxb/JAWA_Media_CZY-POLSK-RZDZ-MORDERCY.pdf

MCL - 01.01.15 20:34
I mamy jak na dłoni Podjazdówkę pod PiS. Chciałem zapytać autora tej
Podjazdówki,kiedy PiS oddała władze PO?! Myślę ,iż nie otrzymam
obiektywnej odpowiedzi. Redakcji Kworum nie dziwię się,ponieważ już
od dłuższego czasu Pana J.Kaczyńskiego traktuje - mówiąc łagodnie
obojętnie. Przykra to sprawa. Ale lewactwo ma swoje tęgie sposoby
na zaślepianie wielu Polaków,nawet z szeregów inteligencji twórczej.

Wszystkich komentarzy: (12)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Lipca 1944 roku
We wsi Bogusze NKWD podstępnie aresztowało zaproszonych na rozmowy dowódców AK okręgu wileńskiego.


17 Lipca 1916 roku
Urodził się Aleksander Gieysztor, polski historyk mediewista, odznaczony Orderem Orła Białego (zm. 1999)


Zobacz więcej