Wtorek 30 Listopada 2021r. - 334 dz. roku,  Imieniny: Andrzeja, Maury

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 22.11.20 - 10:46     Czytano: [416]

Dział: Świat i Ludzie

„Nocna zmiana”


By w pe┼éni zrozumie─ç ┼╝ycie, trzeba przez nie przej┼Ť─ç. Rozmaite toczymy ┼╝ywoty, jednym ledwo mign─ů przed oczyma, innym ogromnie si─Ö d┼éu┼╝─ů. Moje pokolenie nie mia┼éo czasu na nud─Ö. Wojna pozostawi┼éa po sobie sterty gruzu, kt├│re trzeba by┼éo jak najszybciej usun─ů─ç. Wtedy pojawi┼éy si─Ö nowe has┼éa: ka┼╝dy k┼éos na wag─Ö z┼éota, proletariusze wszystkich kraj├│w… itp. Znika┼éy pobojowiska, a na ich miejsce powraca┼éo ┼╝ycie. Ros┼éy nowe domy i fabryki, a my wzrastali┼Ťmy wraz z nimi. Murarskie pi─ůtki budowa┼éy stolic─Ö, przodownicy podwajali normy, a to wszystko dla dobra socjalizmu i s─ůsiednich stosunk├│w. Wtedy cz─Ö┼Ťciej m├│wiono o stosunkach cho─ç nie by┼éo LGBT i edukacji o tym w przedszkolach. ┼╗yciem pisali┼Ťmy now─ů histori─Ö, a co z┼ée zaciera┼éa pami─Ö─ç. Tyle ju┼╝ wojen przesz┼éo przez nasz─ů ziemi─Ö, ┼╝e nie spos├│b zliczy─ç mogi┼é. Ka┼╝da pozostawia po sobie ruiny, a pod nimi groby, kt├│re po pewnym czasie wymazuje pami─Ö─ç. Nasze wojska bi┼éy si─Ö niemal na ca┼éym ┼Ťwiecie szukaj─ůc tam wolno┼Ťci, czy j─ů znalaz┼éy? nie wiem. Wolno┼Ť─ç nie przychodzi sama, nikt nie daje jej w prezencie, trzeba ci─ůgle o ni─ů walczy─ç. Wszystkie rz─ůdy zawsze maj─ů si─Ö dobrze, nie musz─ů si─Ö bi─ç o nic, a zwyczajny cz┼éowiek o wszystko, nawet o przetrwanie. Politycy wymy┼Ťlaj─ů r├│┼╝ne rzeczy, a ┼╝o┼énierz musi zaspokoi─ç ich kaprysy. „A najdzielniej bij─ů kr├│le, a najg─Ö┼Ťciej gin─ů ch┼éopy” pisa┼éa Konopnicka. Min─Ö┼éy z┼ée czasy dla dowodz─ůcych, kt├│rzy stawiali czo┼éa pierwsi, dzisiaj prowadz─ů wojny zza biurka lecz nie zmieni┼éa si─Ö rola szarego ┼╝o┼énierza. Zawsze najg─Ö┼Ťciej gin─ů ch┼éopy. Sko┼äczy┼éy si─Ö boje, odszed┼é genera┼é ostatniej wojny z w┼éasnym narodem i o dziwo za swe zas┼éugi zagra┼éy mu „surmy zbrojne” za┼Ťcielono Pow─ůzki kwiatami. „Jakie ┼╝ycie taka ┼Ťmier─ç – nie dziwi nic”. Jeste┼Ťmy katolikami, przebacza─ç trzeba.

Na wieczne warty odchodz─ů ostatni ┼╝o┼énierze ┼Ťwiadkowie zwyci─Öskich walk i kl─Ösk. Zbieg┼éo si─Ö wiele wa┼╝nych rocznic: I W┼Ü, mordu katy┼äskiego, wielu bitew i powsta┼ä. Odchodz─ů ludzie pozostawiaj─ůc cenn─ů histori─Ö, kt├│r─ů obecnie usi┼éuje si─Ö na r├│┼╝ne sposoby zaciera─ç. Nawet stawia si─Ö pod rozwag─Ö czy s┼éuszn─ů decyzj─ů by┼é wybuch powstania warszawskiego. S┼éyszy si─Ö tu i ├│wdzie, ┼╝e to my rozp─Ötali┼Ťmy II W.┼Ť. Historie wojen si─Ögaj─ů odleg┼éych czas├│w i zrodzi┼éy si─Ö wraz z pierwszymi lud┼║mi. Ich cel jest wci─ů┼╝ ten sam – zabijanie, niszczenie i grabie┼╝ mienia. Ju┼╝ od rzymskich czas├│w zap┼éat─ů za wojaczk─Ö by┼éy zagrabione ┼éupy, wtedy jedyne wynagrodzenie ┼╝o┼énierza. Nie ma historii bez wojen, cz┼éowiek z natury jest chciwy i drapie┼╝ny, a w┼éadcom wci─ů┼╝ czego┼Ť brakuje. Zwyczajowo, kiedy skarbiec stawa┼é si─Ö pusty szykowano si─Ö do wojny, by tym sposobem powr├│ci─ç do rozpustnego dworskiego ┼╝ycia jakie i teraz ma miejsce. Ta┼äce, hulanki, swawola oto codzienno┼Ť─ç car├│w, faraon├│w, kr├│l├│w i wszelkiej ma┼Ťci w┼éadc├│w. Tradycje niezmienne i wci─ů┼╝ ┼╝ywe jak sam Lenin. Tak jest nawet w najbiedniejszych zak─ůtkach ┼Ťwiata, kt├│re cz─Östo posiadaj─ů wi─Öcej bogactw ukrytych w ziemi ni┼╝ te najbogatsze. A co z lud┼║mi? – prze┼╝yj─ů. Gdyby ka┼╝dy cz┼éowiek pozna┼é nieco wi─Öcej historii nie opowiada┼éby g┼éupot jakie mamy okazje cz─Östo s┼éysze─ç. Eksperci mno┼╝─ů si─Ö jako te grzyby po deszczu. Bez znajomo┼Ťci historii pozostajemy nadal dzie─çmi. Histori─Ö pisz─ů zwyci─Özcy, a wi─Öc zacieraj─ů niewygodne dla siebie dzieje chc─ůc w ten spos├│b przypodoba─ç si─Ö swoim mocodawcom. Ka┼╝dy bowiem rz─ůd komu┼Ť podlega, ma swojego sponsora, kt├│ry go wybra┼é i pozwala jaki┼Ť czas rz─ůdzi─ç |czytaj bogaci─ç si─Ö|. Suwerenno┼Ť─ç jest zarezerwowana dla wielkich mocarstw i kto inaczej my┼Ťli jest w b┼é─Ödzie. Nie jest tajemnic─ů, ┼╝e zmienili┼Ťmy „prowadz─ůcego” zawsze ┼éatwiej i┼Ť─ç pod r─Ök─Ö z partnerem. Nie jeste┼Ťmy przyzwyczajeni do podejmowania samodzielnych decyzji bo od czego s─ů przyjaciele i media.

Zbyt d┼éugo tkwili┼Ťmy w komunistycznym marazmie a┼╝ doczekali┼Ťmy si─Ö dobrej zmiany, kt├│ra po┼éo┼╝y┼éa kres wszelkiemu z┼éu; surowo rozprawi┼éa si─Ö z winnymi tamtego zbrodniczego systemu. Ka┼╝dy dosta┼é to , na co zas┼éu┼╝y┼é- jedni zostali ministrami drugich oddelegowano do Unii, jak kara, to kara. Przywr├│cono czy te┼╝ przewr├│cono porz─ůdek w s─ůdownictwie, zdegradowano znienawidzonych genera┼é├│w, ukarano sprawc├│w afer amber goold i innych. Rozprawiono si─Ö z aferzystk─ů HGW. Nawet sam biskup podnosi┼é j─ů do godno┼Ťci i wychwala┼é na rozmaite sposoby wyliczaj─ůc jej zas┼éugi na odchodne z ratusza. Sprawiedliwo┼Ť─ç to nie tylko cz┼éon w nazwie zgromadzenia. Porz─ůdek musi by─ç. A┼╝ mi┼éo popatrze─ç kiedy nikt w rz─ůdzie nie wyci─ůga r─ůk po cudze. Has┼éo „wystarczy nie kra┼Ť─ç”, oszcz─Ödne pa┼ästwo, s┼éu┼╝ba dla narodu itp. wpisa┼éy si─Ö trwale i przy┼Ťwiecaj─ů urz─Öduj─ůcym niemal na ka┼╝dym szczeblu. Wystarcz─ů im skromne wynagrodzenia / czasami z ma┼éym dodatkiem warto┼Ťci samochodu/, przecie┼╝ do rz─ůdu nie idzie si─Ö po pieni─ůdze - grzmia┼é prezes. Zrezygnowali nawet z podwy┼╝ek jakie chcia┼éa im wcisn─ů─ç na si┼é─Ö totalna opozycja. Rz─ůd to s┼éu┼╝ba narodowi, a co!

Dopad┼éa nas pandemia, ale najwi─Ökszy i najdro┼╝szy samolot ┼Ťwiata /za┼éadowany do po┼éowy/ przywi├│z┼é maski i respiratory zakupione jak zwykle okazyjnie, no mo┼╝e nieco wadliwe i przestarza┼ée, ale jak to si─Ö m├│wi: lepszy rydz jak nic. Zrobiono jeszcze kilka drobnych zakup├│w dla dobra nara┼╝onego na chorob─Ö spo┼éecze┼ästwa. Do┼éo┼╝ono wszelkich stara┼ä by przygotowa─ç si─Ö na jesienny powr├│t wirusa, wa┼╝niejszych spraw nie by┼éo. Doskonale przemy┼Ťlana gospodarno┼Ť─ç sprawia, ┼╝e nie wydaje si─Ö zb─Ödnych pieni─Ödzy na jakie┼Ť fanaberie, nawet oszcz─Ödzano na wyborach prezydenckich, a z dugiej strony szkoda by┼éo ka┼╝dej z┼éot├│wki skoro jest ten sam. Przy tej okazji wydrukowano” par─Ö kartek wyborczych” za bagatela kilkadziesi─ůt milion├│w, a co tam! Oszcz─Ödne pa┼ästwo przy┼Ťwieca wszystkim, tylko czasami jaki┼Ť marsza┼éek poleci na zakupy czy do salonu uciech rz─ůdowym samolotem, ale tamci te┼╝ latali - nawet wi─Öcej. Nale┼╝y te┼╝ dba─ç o wizerunek i bezpiecze┼ästwo, szale┼äc├│w nigdzie nie brakuje. Warto wyda─ç kilka tysi─Öcy dziennie by chroni─ç nieomylnego wodza i jak si─Ö niebawem okaza┼éo oblubie┼äca narodu.
Wreszcie znikn─Ö┼éa propaganda, telewizja m├│wi prawd─Ö i tylko prawd─Ö, czy to sen? Cho─ç to kosztuje miliardy, ale warto. Nawet w nagrod─Ö za zas┼éugi rz─ůdz─ůcy asystowali „m┼éodej parze” prezesa TV w ┼üagiewnikach, ach co to by┼é za ┼Ťlub. Kto bogatemu zabroni, mo┼╝e si─Ö ┼╝eni─ç ile razy chce i uniewa┼╝nia─ç poprzednie ┼Ťluby. “co B├│g z┼é─ůczy┼é cz┼éowiek niech nie roz┼é─ůcza”, a jednak! Zamilcza┼éy autorytety i hierarchowie, wody do ust nabrali obro┼äcy wiary, bo o co drze─ç szaty… Normalka jak m├│wi─ů m┼éodzi, spoko. Nie takie rzeczy si─Ö robi┼éo i nie takie przemilcza┼éo.
Nikt nie pr├│┼╝nuje, sejm pracuje na nocn─ů zmian─Ö, tyle jest zaleg┼éo┼Ťci i zaniedba┼ä w produkcji ustaw, ┼╝e dnia ma┼éo. Nie tylko troska o ludzi, ale te┼╝ o zwierzaki, kt├│re maj─ů mie─ç wydzielony w┼éasny pok├│j w domu gospodarza. Do czego ten dobrobyt doprowadzi┼é.
A┼╝ rado┼Ť─ç bierze kiedy s┼éucha si─Ö obrad sejmu: marsza┼ékowie starannie dobranymi s┼éowy odnosz─ů si─Ö do pos┼é├│w, nie wy┼é─ůczaj─ů mikrofon├│w, ┼╝adnej buty, arogancji. Wszystko to zas┼éuga ojca dyrektora, z kt├│rym rz─ůdz─ůcy cz─Östo pl─ůsaj─ů w nowo otwartych obiektach. Tylko wredna opozycja czasami zak┼é├│ci spok├│j i sejm obraca w cyrk. Grunt to obycie i kultura. A┼╝ si─Ö wierzy─ç nie chce, ┼╝e poprzednicy byli chamscy, z┼éo┼Ťliwi i bezmy┼Ťlni trwoni─ůc bez konsultacji z narodem pa┼ästwowy grosz. Podzielili spo┼éecze┼ästwo i namawiali do obalenia w┼éadzy.
M├│wi─ů, ┼╝e uczciwo┼Ť─ç i wiara przenosi g├│ry, oby ta nie przenios┼éa nas w czasy ┼Ťredniowiecza. Kupieni wyborcy darmowym groszem zag┼éosuj─ů na ka┼╝dego nie zwa┼╝aj─ůc na rosn─ůce miliardowe zad┼éu┼╝enie. Po┼╝yczony grosz staje si─Ö ┼éatwiejszy do rozdania. W zamian za niedogodno┼Ťci nar├│d otrzyma┼é tanie mieszkania i w ko┼äcu ci─ůgn─ůcy si─Ö od wojny ├│w kryzys zosta┼é raz na zawsze za┼╝egnany. Ma┼éo tego, teraz pilnuj─ů nas ameryka┼äscy wojownicy wi─Öc zamienili┼Ťmy dzidy na prawdziwe armaty. A┼╝ dziw, ┼╝e tyle wa┼╝nych spraw spad┼éo na jednego pos┼éa. To on za ma┼é─ů podpowiedzi─ů sojusznik├│w rozgryza te twarde orzechy a skorupy rozrzuca wyborcom. Jak to mi┼éo, ┼╝e biedoty ju┼╝ nie ma, nikt nie pracuje /czytaj zap...la/ za misk─Ö ry┼╝u jak prorokowa┼é premier. Demografia poszybowa┼éa mocno w g├│r─Ö i ludziom si─Ö ┼╝yje jak w raju. Tylko oszcz─Ödno┼Ť─ç mo┼╝e nas doprowadzi─ç do pe┼énego sukcesu I dobrobytu, kt├│ry si─Ö wprawdzie zacz─ů┼é ju┼╝ od ery Gierka i wci─ů┼╝ si─Ö ci─ůgnie. To chyba najodpowiedniejsze s┼éowo.
Nie od razu Krak├│w zbudowali, to dopiero pi─Ö─ç lat. Dobrze, ┼╝e nadzieja ostatnia umiera, a w demokracji ciche marzenia mo┼╝e mie─ç ka┼╝dy. Kiedy┼Ť nasi u boku francuskiego wodza popili Napoleona i bezmy┼Ťlnie ruszyli na Moskw─Ö. Co zainspirowa┼éo rolnik├│w, p├│┼║niej kobiety i m┼éodzie┼╝ id─ůcych t┼éumnie na Warszaw─Ö?

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

30 Listopada 1931 roku
Urodzi┼é si─Ö Jan Himilsbach, pisarz, scenarzysta i aktor, ("Rejs", "Brunet wieczorow─ů por─ů"), zm. 1988 r.


30 Listopada 1868 roku
Zmarł Hipolit Cegielski, polski pedagog i przemysłowiec (ur. 1813)


Zobacz wi─Öcej