┼Üroda 18 Maja 2022r. - 138 dz. roku,  Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.08.10 - 11:42     Czytano: [5154]

Nie ┼Ťwi─Ötuj─Ö

W pi─Ö─ç miesi─Öcy po tragedii smole┼äskiej, w Polsce, nadal nie ma jasno┼Ťci co wydarzy┼éo si─Ö nad katy┼äsk─ů ziemi─ů. Nad ziemi─ů, a nie na ziemi! I nie ma ju┼╝ co szuka─ç winnego – sprawa jest jasna. Wszystkie o┼Ťrodki w┼éadzy, w tym, oczywi┼Ťcie, ta czwarta, czyli pierwsza (media, a w szczeg├│lno┼Ťci, telewizja) orzek┼éy ju┼╝ dawno – pod Smole┼äskiem wydarzy┼éa si─Ö katastrofa.
Mimo, ┼╝e te ┼╝yczliwe nam, s┼éu┼╝by rosyjskie nie zako┼äczy┼éy jeszcze dochodzenia – cho─ç twierdz─ů, ┼╝e nie maj─ů juz nic do dodania i oddania – i wzywaj─ů, na przes┼éuchania, rodziny ofiar, Polakom ju┼╝ wszystko wiadomo. Nasz, niezwykle dociekliwy minister spraw wewn─Ötrznych, stoj─ůcy na czele komisji ┼Ťledczej, - kt├│ra, nie wiadomo co i kogo ma ┼Ťledzi─ç bo, przecie┼╝, ju┼╝ wszystko wy┼Ťledzili nasi bracia Rosjanie, (kt├│rym J. Kaczy┼äski, w kampanii wyborczej, bardzo dzi─Ökowa┼é za ich postaw─Ö) i to, co wy┼Ťledzili, ju┼╝ nam przekazali, - zapewnia, ┼╝e ca┼é─ů prawd─Ö poznamy dopiero, gdy nasi specjali┼Ťci odczytaj─ů, z zapis├│w czarnych skrzynek, to, czego nie mogli odczyta─ç specjali┼Ťci rosyjscy. Tylko, ┼╝e czarne skrzynki (czyli czerwone) ci─ůgle, wraz z innymi, nies┼éychanie wa┼╝nymi dowodami, (jak np. to, co pozosta┼éo z samego samolotu), znajduj─ů si─Ö w r─Ökach naszych „przyjaci├│┼é”, do kt├│rych mamy pe┼éne zaufanie, oczywi┼Ťcie. Gwarancj─ů jest, nies┼éychanie zasmucona twarz cara Putina i Tuska, niestety, premiera polskiego rz─ůdu, w medialnym u┼Ťcisku prawdy.
Wszyscy ju┼╝ wiedz─ů, - w Rosji, Polsce i ┼Ťwiecie - ┼╝e mo┼╝liwe s─ů tylko dwa warianty wydarze┼ä i jedno za┼éo┼╝enie: b┼é─ůd pope┼éni┼é pilot (bo kto┼Ť, czytaj prezydent RP, wywiera┼é, na niego presj─Ö), b─ůd┼║ te┼╝ nast─ůpi┼éa awaria samolotu no i oczywi┼Ťcie, nie by┼é to ┼╝aden zamach terrorystyczny. Rzecz prosta, nie bierze si─Ö, pod uwag─Ö faktu, i┼╝ np. pilot by┼é samob├│jc─ů, lub te┼╝ zamachowcem – kamikadze.
Za t─Ö wyra┼║n─ů niech─Ö─ç do wyja┼Ťnienia tajemnicy tej tragedii, oczywist─ů odpowiedzialno┼Ť─ç ponosz─ů w┼éadze naszego kraju, wybierane wed┼éug demokratycznych wymaga┼ä i w wi─Ökszo┼Ťci wywodz─ůce si─Ö z „Solidarno┼Ťci”.
Tam, w b┼éocie smole┼äskim, poni┼╝ona zosta┼éa Polska – niemi┼éosiernie pokaleczona, rozdrapana, rozkradziona i po┼Ťpiesznie zapakowana w worek do ┼Ťmieci.
Polacy, co z nasz─ů polsk─ů godno┼Ťci─ů narodow─ů?

Niestety, w wi─Ökszo┼Ťci z nas utrwali┼éo si─Ö powiedzenie, ┼╝e polityka jest brudna, ┼╝e j─ů nic nie mo┼╝e zmieni─ç, czyli zmieni─ç si─Ö ju┼╝ nic nie uda, wi─Öc mam to wszystko w nosie. Niech si─Ö dzieje, co chce.
Ka┼╝dy cz┼éowiek – i ten, kt├│ry uprawia polityk─Ö i ten, kt├│ry twierdzi, ┼╝e ona w og├│le go nie interesuje, a nawet, manifestacyjnie si─Ö od niej odcina – ma swoje pogl─ůdy na polityk─Ö i jej uprawiaczy. Jest to podobnie, jak ze ┼Ťwiatopogl─ůdem. W ka┼╝dym, z nas, jest on ukszta┼étowany i nawet, nie zdaj─ůc sobie, z tego, sprawy, post─Öpujemy, w ┼╝yciu, zgodnie z jego nakazami. Jest kszta┼étowany w nas, a mo┼╝e by┼é, w rodzinie, Ko┼Ťciele, a p├│┼║niej, ju┼╝ w doros┼éym ┼╝yciu, weryfikowany jest w pracy i ┼Ťrodowisku, w kt├│rym funkcjonujemy.
Dzisiaj, zdaniem zdecydowanej, otumanionej wi─Ökszo┼Ťci, wolno┼Ť─ç, wywalczona(?) po „okr─ůg┼éym stole”, rozumiana jest jako odej┼Ťcie od kr─Öpuj─ůcych zasad etycznych i moralnych, wyniesionych z dzieci┼ästwa, wpajanych przez Ko┼Ťci├│┼é. Zasady te kr─Öpuj─ů nasz─ů wolno┼Ť─ç, wr─Öcz j─ů ograniczaj─ů, wi─Öc trzeba je zniszczy─ç. Liberalna w┼éadza ju┼╝ wprowadzi┼éa nie┼éad w nasze sumienia i pogl─ůdy, a poprawno┼Ť─ç polityczna, przy pomocy us┼éu┼╝nych medi├│w,(oczywi┼Ťcie apolitycznych), jako cel w ┼╝yciu, wskaza┼éa hedonizm, a jako obowi─ůzuj─ů powszechnie now─ů religi─Ö – demokracj─Ö, kt├│rej, wr─Öcz, fanatycznym wyznawc─ů jest, mi─Ödzy innymi, tzw. prawicowiec, J. Kaczy┼äski i by┼é, jego brat, Lech. To ci w┼éa┼Ťnie, starsi i m─ůdrzejsi, obracaj─ů k┼éamstwa w prawd─Ö, z┼éo w miejsce dobra – byleby tylko nie ucierpia┼éa demokracja. Jest wa┼╝niejsza ni┼╝ cz┼éowiek – jego cierpienia ich nie interesuj─ů. Oni wszyscy s─ů, jak najci─Ö┼╝sza choroba, ta najbardziej podst─Öpna, bo, w pierwszej fazie bezbolesna, a w konsekwencji, nieleczona, jest ┼Ťmiertelna – jak rak. A mo┼╝e nawet jeszcze gorsza, bo wyniszczaj─ůca nie tylko cia┼éo, ale, przede wszystkim dusze.
Warto wi─Öc przywo┼éa─ç na pami─Ö─ç ojca ┼Ťwi─Ötego Leona XIII, kt├│ry powiedzia┼é, i┼╝ „demokracja i socjalizm s─ů z┼éem najwi─Ökszym”. Dla niekt├│rych mo┼╝e, a w szczeg├│lno┼Ťci, dla wszystkich poprawnych politycznie, post─Öpowc├│w, papie┼╝ nie jest autorytetem – wi─Öc przypominam s┼éowa Karola Marksa: „Aby w danym kraju zapanowa┼é socjalizm, wystarczy wprowadzi─ç, w nim, demokracj─Ö”. O c├│┼╝ wi─Öc chodzi tym wszystkim demokratom, kt├│rzy po┼Ťwi─Öcaj─ů cz┼éowieka dla utopijnej idei, wydawa┼éoby si─Ö, ju┼╝ skompromitowanej? Oczywi┼Ťcie. Tylko i wy┼é─ůcznie o umocnienie socjalizmu, bo demokracja i socjalizm s─ů ze sob─ů, nierozerwalnie zwi─ůzane!

W┼éa┼Ťnie mija, ju┼╝ 30-ta, rocznica powstania „Solidarno┼Ťci” – tej, kt├│rej matkowa┼éa ┼Ťw. pami─Öci Anna Walentynowicz. Tej prawdziwej, zrodzonej z buntu Polak├│w i zniszczonej przez takie kreatury, jak Wa┼é─Ösa i inni. Tej, kt├│ra unios┼éa ducha Narodu, odrodzi┼éa Jego godno┼Ť─ç i przekonanie we w┼éasn─ů si┼é─Ö i nadziej─Ö na lepsze jutro. ┼╗y┼éa kr├│tko – do 13 grudnia 1981 r., a potem, w zapa┼Ťci, do czerwca 1989r. Ten czas by┼é potrzebny na zmanipulowanie Polak├│w, na stworzenie zupe┼énie innej, nowej „Solidarno┼Ťci”, kt├│ra dzisiaj, tak hucznie obchodzi swe urodziny, tej magdalenkowej, tej post─Öpowej, - aby przekona─ç nas o nowym jutrze, do kt├│rego kluczem by┼éa tzw. transformacja ustrojowa. S┼éowo odmieniane we wszystkich przypadkach, nieustannie powtarzane, (cho─ç zupe┼énie nierozumiane),sta┼éo si─Ö gwarancj─ů dobra Polski. Tylko potrzebne by┼éo jedno – wygranie wybor├│w.
Wyja┼Ťnijmy.
Transformacja, to „wywo┼éywanie przekszta┼éce┼ä ilo┼Ťciowych i jako┼Ťciowych, lub obu ┼é─ůcznie, w zakresie funkcji lub element├│w systemu, pojawiaj─ůcych si─Ö na jego wej┼Ťciu (…), kt├│re s─ů po┼╝─ůdane przez otoczenie tego systemu. Procesy transformacji warunkuj─ů rozw├│j systemu i jego doskonalenie (…) oraz wi─Öksz─ů jego adaptacyjno┼Ť─ç i elastyczno┼Ť─ç dzia┼éania w otoczeniu”. Tak m├│wi encyklopedia.
Czyli, m├│wi─ůc normalnym j─Özykiem, mieli┼Ťmy tak─ů oto sytuacj─Ö: dotychczas, na co dzie┼ä ┼╝yli┼Ťmy w „systemie” komunistycznym, a teraz, „na wej┼Ťciu,”(czyli w 1989r.) dokonujemy transformacji, tzn., jako┼Ťciowo go przekszta┼écamy. Jak go przekszta┼écamy? –w drodze proces├│w warunkuj─ůcych jego rozw├│j i doskonalenie. Tak to wynika z definicji. Ale przecie┼╝, ca┼éy czas m├│wimy o tym samym systemie – systemie komunistycznym. Tylko go doskonalimy, czyli dalej rozwijamy.
M├│wi─ůc wprost: komuna dogada┼éa si─Ö z transformatorami – chcecie w┼éadzy, prosz─Ö bardzo, ale gospodark─Ö i finanse zostawiacie nam – oto tre┼Ť─ç umowy, kt├│ra zosta┼éa, przy okr─ůg┼éym stole, sformalizowana. A Nar├│d si─Ö cieszy┼é, ┼╝e wreszcie ma w┼éadz─Ö we w┼éasnym pa┼ästwie i ┼╝e komuna przegra┼éa, bo z dnia, na dzie┼ä przesta┼éa istnie─ç. Ju┼╝ nie ma komunist├│w. S─ů tylko socjali┼Ťci, a to przecie┼╝, co innego. Nawet sam prawicowy kandydat na prezydenta, J. Kaczy┼äski, stwierdzi┼é, ┼╝e nie ma ju┼╝ postkomunist├│w!
Interes by┼é za┼éatwiony, pod warunkiem, ┼╝e, w tzw. demokratycznych wyborach, Polacy zag┼éosuj─ů tak, jak im ka┼╝─ů. By┼éo pewne, ┼╝e tak si─Ö stanie, bo w demokracji panuje prymitywny populizm, demagogia i schlebianie masom. Wygrywa ten, kto wi─Öcej obieca.
I tak to jest do dzisiaj.

Ta rewolucja (czyli transformacja) i S┼éu┼╝ba Bezpiecze┼ästwa wynios┼éa do w┼éadzy takiego chama i nieuka, cwaniaczka, lumpa i z┼éodzieja (ukrad┼é miliony wzi─Öte od Francuz├│w dla zwi─ůzku), kt├│ry, jak twierdzi do dzisiaj, ten komunizm obali┼é „sam, z ┼╝on─ů i dzie─çmi”. Demokracja zwyci─Ö┼╝y┼éa. Ub├│stwiany Wa┼é─Ösa, (nawet przez inteligencj─Ö) zosta┼é prezydentem Polski tylko po to, by zniszczy─ç swoja agenturaln─ů przesz┼éo┼Ť─ç – dowody swojej zdrady. I to jest dopiero mega przekr─Öt i przyk┼éad zatrucia umys┼é├│w Polak├│w. Od tej pory przynosi┼é Polsce wstyd i kolekcjonowa┼é tytu┼éy naukowe niezliczonych, poprawnych politycznie, uczelni ┼Ťwiata. Nie ma si─Ö czemu dziwi─ç, ┼╝e w tym pustym ┼ébie zrodzi┼éo si─Ö przekonanie o swej wielko┼Ťci i nieomylno┼Ťci. Powiedzia┼é sobie: nie chcem, ale muszem. Lud tak chcia┼é- nie mia┼é wyj┼Ťcia.

Tak si─Ö zacz─ů┼é upadek Polski i triumf polskiej demokracji. Tej, kt├│r─ů ofiarnie, nieustannie, bronili Bli┼║niacy i wszelkiej ma┼Ťci, lewica. I twa. Mit wolno┼Ťci, kt├│r─ů przynios┼éa demokracja, nieustannie trwa.
Rozbita prawica, kt├│r─ů skompromitowa┼é Buzek i doszcz─Ötnie zniszczyli Kaczy┼äscy, nadal piel─Ögnuje mit nowej, bohaterskiej „Solidarno┼Ťci” – jeszcze dzisiaj, w ka┼╝dych rozmowach o ┼é─ůczeniu si─Ö niezliczonych ilo┼Ťci organizacji prawicowych w Polsce, funkcjonuje mit kombatancki: tylko ci, kt├│rzy, razem z Wa┼é─Ös─ů, spali na styropianie, lub byli namaszczeni jego brudnym paluchem, mog─ů kierowa─ç prawicowym ruchem. Innej prawicy by─ç nie mo┼╝e.

Nie potrafi─Ö si─Ö cieszy─ç z tej rocznicy, bo ka┼╝─ů mi radowa─ç si─Ö z ekipy, kt├│ra niszczy moj─ů Ojczyzn─Ö, a ze zdradliwego pajaca, zrobi┼éa „M─Ödrca”. Nie potrafi─Ö, bo ┼Ťwi─Ötuj─ů wrogowie Polski.

Trzeba, koniecznie, otwarcie nazwa─ç tych wszystkich niszczycieli naszego ducha, kt├│rzy zabijaj─ů, w nas, wy┼╝sze warto┼Ťci, w imi─Ö d─ů┼╝enia do posiadania d├│br materialnych, kosztem utraty w┼éasnej, ludzkiej osobowo┼Ťci i narodowej to┼╝samo┼Ťci.
Trzeba koniecznie podj─ů─ç walk─Ö z tymi, kt├│rzy ┼Ťwiadomie zara┼╝aj─ů nas chorob─ů nieprawdy i z tymi, kt├│rym oni s┼éu┼╝─ů.
Trzeba koniecznie wyja┼Ťni─ç, nazwa─ç po imieniu, tragedi─Ö smole┼äsk─ů.

Trzeba, wreszcie, rzetelnie ocenić stan państwa, do władzy desygnować patriotów, dla których tylko Polska jest najważniejsza i pamiętać słowa Mahatmy Gandhiego:
„Najefektywniej wspomagamy nikczemny system, podporz─ůdkowuj─ůc si─Ö jego rozkazom i dekretom. Taki system, w ┼╝adnym razie nie zas┼éuguje na takie pos┼éusze┼ästwo, kt├│re oznacza wsp├│┼éudzia┼é w nim. Uczciwy cz┼éowiek powinien przeciwstawi─ç si─Ö niegodziwemu systemowi ca┼é─ů dusz─ů.”
W Polsce, system jest nikczemnym!!!
Je┼Ťli mu si─Ö sprzeciwimy, odzyskamy godno┼Ť─ç.
Ale, czy mamy jeszcze dusz─Ö? Polsk─ů dusz─Ö?

Andrzej Ruraż-Lipiński

Wersja do druku

PH - 23.02.12 1:11
Proszę Pana, to KWORUM(?)-forum nie zasługuje na Pański patriotyzm, emocje, czas i wiedzę.
Gdzie Pan si─Ö produkuje?

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

18 Maja 1910 roku
Zmarła Eliza Orzeszkowa, pisarka ("Nad Niemnem") (ur. 1841)


18 Maja 1674 roku
Jan III Sobieski został wybrany królem Polski.


Zobacz wi─Öcej