Czwartek 20 Stycznia 2022r. - 20 dz. roku,  Imieniny: Fabioli, Mi┼éy, Sebastiana

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.12.08 - 16:44     Czytano: [5788]

Ukraińska Częstochowa

Ukraina sta┼éa si─Ö pi─ůtym pa┼ästwem opr├│cz Polski, Ameryki, Afryki i Australii, w kt├│rym powsta┼éo Sanktuarium Matki Bo┼╝ej Cz─Östochowskiej. Znajduje si─Ö ono w Mariupolu i od zesz┼éego roku chodz─ů tam piesi pielgrzymi. Autorka opowie┼Ťci mia┼éa szcz─Ö┼Ťcie bra─ç udzia┼é w tej pielgrzymce.

Mariupol - Miasto Maryi

Nazwa Mariupol, z j─Özyka greckiego t┼éumaczy si─Ö jak „miasto Maryi”. Mie┼Ťci si─Ö ono na wybrze┼╝u Morza Azowskiego, na terenie Obwodu Donieckiego czyli na Donbasie (Doniecki Basen W─Öglowy). Miasto super-industrialne. Gdzie nie patrze─ç, wielkie zak┼éady przemys┼éowe jak pot─Ö┼╝ne smoki bezlito┼Ťnie zion─ů swymi paszczami z ognia.
Tym samym powietrze jest przenikni─Öte wyziewami. Na ulicach brudno i nieprzytulnie, wielka ilo┼Ť─ç pijanych ludzi, a tak┼╝e narkoman├│w czy innych wykolejonych ludzi. „Pustynia Duchowa”, tak mawiaj─ů o Wschodniej Ukrainie kap┼éani pracuj─ůcy tutaj. I rzeczywi┼Ťcie, trudno unikn─ů─ç smutku i wsp├│┼éczucia, chwilami chce si─Ö p┼éaka─ç ze s┼éowami „Mateczko Przenaj┼Ťwi─Ötsza ratuj, przecie┼╝ to Twoje Miasto”.
Aby ratowa─ç Swoje Miasto i sw├│j biedny lud, Matka Bo┼╝a wezwa┼éa (ustami Biskupa) ojc├│w Paulin├│w z Cz─Östochowy. Wiadomo, ┼╝e w┼éa┼Ťnie ci ojcowie niegdy┼Ť otrzymali od W┼éadys┼éawa Opolczyka niewielki ko┼Ťci├│┼éek pod opiek─Ö i cudowny obraz na Jasnej G├│rze. Zgodnie z legend─ů ten obraz mia┼é namalowa─ç sam ┼Ťw. ┼üukasz na desce, ze sto┼éu, na kt├│rym jada┼éa posi┼éki ┼Ťw. Rodzina z Nazaretu. Do Polski ikona trafi┼éa z Kijowskiej Rusi w czasie tatarskich wojen, i podobno W┼éadys┼éaw Opolczyk znalaz┼é j─ů na terenie pewnego zamku.
Pierwsza kopia Cudownego obrazu na Ukrain─Ö dotar┼éa uroczy┼Ťcie 24 pa┼║dziernika 2002-go roku. Zanim to si─Ö sta┼éo, by┼éa uroczy┼Ťcie po┼Ťwi─Öcona w cz─Östochowskim klasztorze. W odpowiedzi na zaproszenie biskupa charkowsko-zaporoskiej diecezji Stanis┼éawa Padewskiego, ojcowie Paulini wys┼éali do Mariupola swoich dwu braci: o. Symplicjusza Berenta jako kustosza i o. Bart┼éomieja Go┼é─ůba jako wikariusza.
W┼éa┼Ťnie oni przywie┼║li ze sob─ů wspomnian─ů Ikon─Ö. W po┼Ťpiechu adaptowano prywatn─ů posesj─Ö dla potrzeb klasztoru i kaplicy Matki Bo┼╝ej Cz─Östochowskiej, kt├│ra 31 wrze┼Ťnia 2003-go roku po┼Ťwi─Öci┼é Biskup Stanis┼éaw Padewski, kt├│ry og┼éosi┼é to miejsce, miejscem pielgrzymkowym.
Z tego w┼éa┼Ťnie momentu ojcowie Paulini i Biskup zacz─Öli marzy─ç, by to miejsce by┼éo ucz─Öszczane r├│wnie┼╝ przez pielgrzym├│w pieszych. Do tych marze┼ä do┼é─ůczyli swe realne propozycje kap┼éani z Doniecka i okolic. Jednak ja dzisiaj chc─Ö wi─Öcej uwagi po┼Ťwi─Öci─ç proboszczowi z s─ůsiaduj─ůcej z Donieckiem Makiejewki. Mowa o ks. Jaros┼éawie Wi┼Ťniewskim, kt├│rego losy s─ů mocno zwi─ůzane z Bia┼éorusi─ů.

Misjonarz z du┼╝ej litery
Przyk┼éad ┼╝ycia w wierze i po┼Ťwi─Öcenia tego kap┼éana zadziwia wszystkich, kto mieli z nim do czynienia. Ju┼╝ kilka lat ci─Ö┼╝ko choruje a lekarze s─ů chwilowo bezradni. Swe zdrowie on po┼Ťwi─Öci┼é Bogu w intencji otwarcia i umocnienia nowych parafii na Donbasie. Nazywaj─ů go tutaj ┼╝artem i na serio „wielodzietnym tat─ů”, bowiem co 9 miesi─Öcy udawa┼éo mu si─Ö otwiera─ç nowe parafie. Takim sposobem ┼Ťwiat┼éo dzienne ujrza┼éy wsp├│lnoty z Jenakiewo, Toreza, Szachciorska, Slowianska i Miczurino.
W┼éasnymi r─Ökoma i za swe w┼éasne pieni─ůdze otwiera┼é nowe kaplice. Marz┼é, g┼éodowa┼é, chorowa┼é. Jedno z przewlek┼éych zazi─Öbie┼ä by┼éo op┼éakane w skutkach.
Pomimo choroby, ksi─ůdz Jaros┼éaw w┼é─ůczy┼é si─Ö aktywnie w organizacj─Ö pielgrzymki z Doniecka do Mariupola, to by┼éo rok temu. Wzd┼éu┼╝ i wszerz obje┼║dzi┼é tras─Ö, wi├│d┼é pertraktacje w sprawie rozmieszczenia ludzi na noclegach, pisa┼é i drukowa┼é ulotki, rozsy┼éa┼é zaproszenia. Na koniec sam poszed┼é pieszo. Pielgrzymi twierdzili, ┼╝e pokuta, kt├│r─ů wzi─ů┼é na siebie ten kap┼éan, przypomina┼éa im Drog─Ö Krzy┼╝ow─ů Pana Jezusa. Na jednym z odcink├│w straci┼é przytomno┼Ť─ç, a odzyskawszy j─ů, poszed┼é dalej pieszo. Nawiasem m├│wi─ůc, by┼é on jedynym pielgrzymem spo┼Ťr├│d kap┼éan├│w, kt├│ry w─Ödrowa┼é w czarnej sutannie przy strasznym skwarze. Ja osobi┼Ťcie nie da┼éabym rady doj┼Ť─ç do ko┼äca, gdyby nie przyk┼éad m─Östwa jaki da┼é ten kap┼éan.

Ks. Jaros┼éaw pochodzi spod Torunia. Ma za sob─ů 17 lat kap┼éa┼ästwa, z czego 16 prze┼╝y┼é w krajach by┼éego ZSRR. Jego misyjne ┼╝ycie rozpocz─Ö┼éo si─Ö na Bia┼éorusi we wsi Indura na Grodzineszczyznie. To w┼éa┼Ťnie tam, nawiasem m├│wi─ůc, on prze┼╝y┼é swoj─ů Msze ┼Ťw. Prymicyjna. Bia┼éoru┼Ť odcisn─Ö┼éa w sercu kap┼éana mocne pi─Ötno, i wlanie tam na Bia┼éorusi przyj─ů┼é ostateczn─ů decyzj─Ö, ┼╝e po┼Ťwi─Öci swoje ┼╝ycie dla ko┼Ťcio┼éa na Wschodzie. Nie ma┼é─ů rol─Ö w podj─Öciu takiej decyzji odegra┼é tak┼╝e biskup Tadeusz Kondrusiewicz. P├│┼║niej, kiedy biskupa przeniesiono do Moskwy, on skierowa┼é ks. Jaros┼éawa do Rostowa nad Donem. Nast─Öpna parafia by┼éa w Batajsku i w Azowie. W rezultacie powsta┼éo w okolicy 13 parafii. Potem w ┼╝yciu ks. Jaros┼éawa nast─ůpi┼é epizod syberyjski. Pod opiek─ů ks. Biskupa Jerzego Mazura pracowa┼é w Irkuckiej diecezji, w Chabarowsku, na Sachalinie, w Czicie i na Kamczatce. Wielu z nas pami─Öta g┼éo┼Ťny skandal 2002 roku, zwi─ůzany z eksmisj─ů biskupa Jerzego Mazura i kilku innych kap┼éan├│w. W grupie wyp─Ödzonych by┼é tak┼╝e ks. Jaros┼éaw Wi┼Ťniewski. Deportowano go wtedy do Japonii i na terytorium lotniska wyprowadzili pod konwojem jak z┼éoczy┼äc─Ö. W Japonii prze┼╝y┼é 5 miesi─Öcy, potem podj─ů┼é prace na Donbasie.

W chwili obecnej wiadomo, ┼╝e ks. Jaros┼éaw opuszcza Ukrain─Ö. On modli┼é si─Ö o to do Matki Bo┼╝ej Cz─Östochowskiej na zesz┼éorocznej pielgrzymce do Mariupola. W tym roku kap┼éan szed┼é z intencj─ů dzi─Ökczynn─ů, wdzi─Öczny za to, ┼╝e Ona go wys┼éucha┼éa. 13 maja otrzyma┼é dekret zwalniaj─ůcy z mo┼╝liwo┼Ťci─ů podj─Öcia pracy w innym miejscu. W swoim s┼éowie po┼╝egnalnym przed Obrazem MB Cz─Östochowskiej – Czarnej Madonny, powiedzia┼é: „Ja zrozumia┼éem, ┼╝e czas mojej pos┼éugi na Donbasie dobiega ko┼äca, ale mam te┼╝ poczucie, ┼╝e moja pos┼éuga jeszcze si─Ö komu┼Ť bardzo przyda.”

Pielgrzymka Donieck-Mariupol
Pielgrzymka rozpocz─Ö┼éa si─Ö 21 wrze┼Ťnia celebracj─ů Mszy ┼Ťwi─Ötej w donieckim ko┼Ťciele p.w. ┼Üw. Jozefa. Msze ┼Ťw. sprawowa┼é biskup Marian Buczek w obecno┼Ťci siedmiu kap┼éan├│w i jednego diakona. Otrzymawszy b┼éogos┼éawienie Biskupa 45 pielgrzym├│w, w┼Ťr├│d kt├│rych 5 kap┼éan├│w, diakon i siostra zakonna, ruszy┼éo w drog─Ö.

Na pocz─ůtku w─Ödr├│wki og┼éoszono z dum─ů, ┼╝e nasza pielgrzymka ma mi─Ödzynarodowy charakter, bowiem w nim brali udzia┼é opr├│cz obywateli ukrai┼äskich tak┼╝e pielgrzymi z Polski, Rosji i z Bia┼éorusi. Mi┼éo by┼éo te┼╝ spotka─ç swoich ziomk├│w, kt├│rzy osiedlili sie na Donbasie. Na pielgrzymce szed┼é na przyk┼éad pan J├│zef Szymanowski, rodzony brat naszego sta┼éego czytelnika i dobroczy┼äcy ze Slucka, pana Stanis┼éawa Szymanowskiego.

Z pierwszych krok├│w by┼éo zrozumia┼ée, ┼╝e i┼Ť─ç b─Ödzie nie┼éatwo. O 11 z rana temperatura si─Öga┼éa 40 stopni. Ziemia na polach p─Öka┼éa od skwaru jak na pustyni. Najtrudniejszym zadaniem okaza┼éa si─Ö w─Ödr├│wka po ulicach miasta Doniecka., tym bardziej ┼╝e w─Ödrowali┼Ťmy w samo po┼éudnie. Skwar, smog i niesko┼äczona ilo┼Ť─ç samochod├│w stworzy┼éy warunki dla ci─Ö┼╝kiej pokuty, bez kt├│rej jak wiadomo, nie mo┼╝e si─Ö spe┼éni─ç ┼╝adna pielgrzymka. Jednak nasza m┼éodzie┼╝, kt├│ra stanowi┼éa po┼éow─Ö grupy, jakby nie dostrzegaj─ůc tych trudno┼Ťci weso┼éymi pie┼Ťniami zadziwia┼éa przechodni├│w, kt├│rzy nie przywykli do takiego widowiska.
Szli┼Ťmy 5 dni, ┼Ťrednio po 30 km w dzie┼ä. Pielgrzymi z Polski na przyk┼éad powiedzieli, ┼╝e przej┼Ť─ç 300 km po polskich drogach by┼éo du┼╝o l┼╝ej ni┼╝ tutaj 150 km. Jednak za wszystkie te trudy Pan B├│g sowicie wynagrodzi┼é swoj─ů ┼éask─ů. Kto┼Ť, kto cho─çby jeden raz w─Ödrowa┼é na pielgrzymce, bez trudu zrozumie co ja mam na my┼Ťli. Potem dusza d┼éugo t─Öskni po tego rodzaju ┼éasce. Znam wiele os├│b, kt├│re twierdz─ů, ┼╝e ca┼éy rok ┼╝yj─ů w oczekiwaniu na kolejna pielgrzymk─Ö. Nawiasem m├│wi─ůc, pielgrzymka by┼éa zorganizowana na medal, czarowno w sensie duchowym jak i praktycznym. Nie spos├│b zapomnie─ç Liturgi─Ö we Wschodnim Obrz─ůdku, kt├│ra dla nas sprawowa┼é kap┼éan Lubomyr Szurmakewycz, kt├│ry w─Ödrowa┼é razem z nami. Mi─Öli┼Ťmy du┼╝o szcz─Ö┼Ťcia jeszcze dlatego, ┼╝e dla nas odprawi┼é w drodze sw─ů prymicyjn─ů Msz─Ö ┼Ťw. o. Walery Jakubczyk z Zakonu Paulin├│w.

Prawdziwym odkryciem Ameryki dla mnie, by┼é czwarty dzie┼ä pielgrzymki a dok┼éadnie finisz w─Ödr├│wki. My dotarli┼Ťmy do stanicy Oktjabr w Nowoazowskim powiecie, gdzie spotyka┼é nas prawos┼éawny kap┼éan o. Aleksander Szkumat ze swymi parafianami, kt├│rzy przynie┼Ťli obfite podarunki: mi├│d, mleko i ziemniaki. W┼éadze odm├│wi┼éy noclegu naszym pielgrzymom w sowieckich budowlach, tote┼╝ batiuszka przyj─ů┼é nas na cerkiewnym podworcu. Pielgrzymi spali wewn─ůtrz cmentarza przyko┼Ťcielnego pod go┼éym niebem, nie warto chyba opisywa─ç na ile to by┼éa romantyczna noc tym bardziej, ┼╝e niekt├│rzy mieli pozwolenie, by przenocowa─ç wewn─ůtrz cerkwi. Wszyscy byli mocno zdziwieni, gdy ujrzeli pr├│cz prawos┼éawnych ikon wewn─ůtrz ┼Ťwi─ůtyni tak┼╝e katolickie obrazy i figurki, na dodatek wewn─ůtrz cerkwi sta┼éy ┼éawki dok┼éadnie tak samo jak w ko┼Ťcio┼éach. Zdziwionym pielgrzymom kap┼éan ch─Ötnie wyja┼Ťni┼é, ┼╝e jego parafia nale┼╝y do jurysdykcji Patriarchatu Kijowskiego. Pielgrzymi pozostali niezmiernie wdzi─Öczni temu ksi─Ödzu za przyk┼éad wiary i go┼Ťcinno┼Ťci, a tak┼╝e za jego obecno┼Ť─ç i wsp├│ln─ů modlitw─Ö na Apelu Jasnog├│rskim.

W┼Ťr├│d najbardziej wzruszaj─ůcych moment├│w pielgrzymki chcia┼éabym wymieni─ç, te chwile gdy liczni cz┼éonkowie Legionu Maryja rozdawali przechodniom medaliki i obrazki oraz ulotki dotycz─ůce obrony ┼╝ycia nienarodzonego. Tak wiec na jednym z odpoczynk├│w zbli┼╝y┼é si─Ö do nas samoch├│d wype┼éniony m┼éodzie┼╝─ů, w tym pewien m┼éodzieniec kt├│ry wymachuj─ůc obrazkiem Pana Jezusa Mi┼éosiernego bardzo prosi┼é: „Dobrzy ludzie, podarujcie nam jeszcze kilka obrazk├│w”. Rozdali┼Ťmy obrazki dla wszystkich pasa┼╝er├│w i wyja┼Ťnili┼Ťmy ich znaczenie. Ch┼éopcy pozostali razem z nami na liturgii a na nast─Öpny dzie┼ä mieli┼Ťmy okazj─Ö zobaczy─ç jeszcze raz ich samoch├│d towarzysz─ůcy nam w drodze przez pewien okres czasu...

I nareszcie Mariupol! Przykl─Ökn─Öli┼Ťmy wszyscy na asfaltow─ů drog─Ö. Kierowcy samochod├│w na ten widok zacz─Öli zwalnia─ç i hamowa─ç. Przechodnie reagowali r├│┼╝nie, kto┼Ť si─Ö prze┼╝egna┼é, kto┼Ť zap┼éaka┼é, kto┼Ť inny uda┼é, ┼╝e nic nie widzi, lecz s┼éabo im to wychodzi┼éo, bo s┼éowa, kt├│re d┼║wi─Öcza┼éy z megafon├│w, nie pozostawia┼éy nikogo oboj─Ötnym: „Jeste┼Ťmy pielgrzymami, w─Ödrujemy z Doniecka do Mariupola 5 dni. Idziemy, by pok┼éoni─ç si─Ö Matce Bo┼╝ej Cz─Östochowskiej. Modlimy si─Ö w swoich intencjach a tak┼╝e w intencjach wszystkich napotkanych ludzi, tzn. tak┼╝e i w waszych! И вот, наконец, Мариуполь! Niech b─Ödzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Nareszcie stoimy u wr├│t upragnionej kaplicy. Spotykamy Cudowny Obraz Cz─Östochowski. Chlebem i sol─ů witaj─ů nas ojcowie Paulini i miejscowi parafianie. Oto w┼éa┼Ťnie te najbardziej wzruszaj─ůce chwile pielgrzymki, kiedy nie spos├│b powstrzyma─ç si─Ö od ┼éez. Wra┼╝enia tak wielkie, jakby┼Ťmy dotarli do „polskiej Cz─Östochowy” i tak jakby nas przeniesiono na Jasn─ů G├│r─Ö, prosto w obj─Öcia naszej najlepszej mamy jaka jest na ┼Ťwiecie, serce nape┼énione rado┼Ťci─ů, pokojem i niewys┼éowion─ů wdzi─Öczno┼Ťci─ů wobec Boga.

Halina Kalewicz
Minsk - Bia┼éoru┼Ť

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

20 Stycznia 1895 roku
Po raz pierwszy u┼╝yto promieniowania rentgenowskiego (promieni X) w celach klinicznych


20 Stycznia 1913 roku
Urodził się Jan Kajus Andrzejewski, polski harcmistrz, podpułkownik, powstaniec warszawski (zm. 1944)


Zobacz wi─Öcej