Wtorek 9 Czerwca 2026r. - 160 dz. roku, Imieniny: Anny-Marii, Felicjana
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 23.05.10 - 21:16
Czytano: [2115]
Dział: SATYRA POLITYCZNA
Opinie rymowane
PRZEDWYBORCZA FETA
W Łazienkach dziś wielka feta
Nie, dla prostego człowieka;
Jest tam w pośród licznych gości
Wiele starczych wspaniałości,
Pogrobowców PRL-u
Polaków wśród nich niewielu.
UW cała jest w komplecie,
W niej liberałowie – jak wiecie,
Wykształciuchy i artyści,
Wybitni propagandziści,
Chmara półinteligentów,
Speców od mega-przekrętów,
Głupców, tych słynących z chamstwa,
I przedstawicieli państwa.
Tym czasem zadzwonił dzwonek;
Na scenę wszedł szczęśliwy Bronek;
Przywitał obecnych gości,
Słynących z antypolskości;
Rzekł, że chce być prezydentem,
I że jest inteligentem.
Zagrzmiała burza oklasków,
I wśród entuzjazmu wrzasków
Wśliznąłem się na tę salę,
I do przednich rzędów walę;
Przetarłem oczy dwa razy;
Patrzę: same „dupowłazy”!
Tacy, co bez wazeliny
Wchodzą w odbytu głębiny.
Tym czasem wśród sali wrzasków,
I wciąż trwających oklasków
Szczekały nadworne pieski:
Niech przemówi Bartoszewski!
Ten zaczął: za króla Sasa
Szlachta popuszczała pasa!
Potem było bardzo źle,
Lecz dla nas elity – nie!
Dziś dla nas ponownie szansa
Poprzeć naszego wybrańca;
Wolność znów dla nas zawita;
Niech żyje nasza elita!
Wyszedłem. Szatniarz mnie pyta
Czy mówił Izraelita?
Ten sam, co kiedyś w Knesecie
Siedział na muszli w klozecie
By nie musieć bronić nas,
I kłaniał się tamtym w pas?
Ten co przyjął odznaczenie
Srassemana co z Polaków
Zamierzał zrobić żebraków?
Powiedziałem : ten sam panie,
Ma wśród elit poważanie.
Dziad mówi sprośnym językiem,
A że dziad, nie liczy z nikim,
Wyzywa od nekrofilów,
Dyplomatołów, debilów,
Miłośników futerkowych,
Prostaków, bezgotówkowych;
Dziad skończył swe przemówienie;
Zbyt wysoko je nie cenię.
Po słowach imć „geniusza”
Wajda na mównicę rusza;
Ten, co zawsze był na „topie”
Kiedy naród był w kłopocie;
Właził w d..ę komunistów,
Całował w nią anarchistów,
A dzięki nieporozumieniu
Zrobił dziś film o Katyniu;
Film jest dobry lecz ze skazem
Dobrym NKWDzistą tym razem.
Skończyła się wielka feta
Bronka kariera czeka;
Lecz mam pewne wątpliwości
Czy jego zaproszę „w gości”.
PARTIE POLITYCZNE
W konstytucji napisano:
Czytam ten zapis co rano,
Że gospodarka społeczna
Czyli dla ludu bezpieczna
Choć także rynkowa będzie
Lecz kto z was ma to na względzie?
Pośle! Społeczno – rynkowa!
Niestety, to tylko słowa.
PO –jasne stanowisko:
Jak najprędzej sprzedać wszystko!
Potem mocno się zadłużyć
By Polak mógł obcym służyć.
PiS – to grupa patriotów;
Każdy za kraj zginąć gotów,
Marzy mu się solidarność,
A w działaniu gospodarność.
Realizując hasła niezdarnie
Stąd w sondażach wciąż jest na dnie.
Naśladuje liberałów,
Czyli ichnich aferałów,
Tworząc ulgi dla bogaczy;
A więc, co to wszystko znaczy?
Chce być murem chrześcijaństwa
Nie widzi masonów draństwa;
Walczy nie z tymi co trzeba,
A w kraju coraz mniej chleba.
SLD – to wierzy w cuda!
Myśli – tym razem się uda
Przejąć inicjatyw władzę;
Mówiąc szczerze – ja nie radzę.
Pokazało już co umie,
Jak swe rządzenie rozumie;
Pozbawione jest idei
Poza – popieraniem gei;
Zaś w Kościele widzi wroga,
Bliższa dlań jest synagoga.
Lewico wróć! Nie ta droga!
PSL –gotowa jest do współpracy;
W nim poczciwi są rodacy;
Chętnie pomogą w rządzeniu;
PSL nie chce żyć w cieniu.
Ważne dlań są stanowiska;
Nie oddajcie ich chłopiska!
Pominę partie masonów;
Tych gogusiów „ z dobrych domów”
A ocenię Marka Jurka;
Lecz to jest PiS-u powtórka;
M. jest bardziej zasadniczy,
Na moralność więcej liczy,
Jest też bardziej biegły w wierze,
W zwycięstwo jego nie wierzę.
Pozostał nam Morawiecki,
To przywódca jest niekiepski,
Niewiele o nim wiadomo;
Przeszłości go pozbawiono.
W tej plejadzie różnych ludzi
Młodość mą nadzieję budzi;
Pasja, z jaką walczy o to
By policzyć się z hołotą;
O prawa dla prostych ludzi;
Ta walka szacunek budzi.
Ziętek staje na ich czele;
Dotąd nie osiągnął wiele.
Tam gdzie walka się zaczyna
Zjawia się postać olbrzyma;
Przez lata atakowany,
Ośmieszany, opluwany,
Starł te obrzydlistwa z twarzy
I o prezenturze marzy.
Nie pomogły prostytutki,
I prowokacja łapówki,
Lepper przetrwał te ataki
Wskazuje na władzy braki,
Niechęcią do wrogów pała
Sam walcząc niewiele zdziała.
Rudolf Jaworek
Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

W NIEWOLI EUROKOŁCHOZU
Chcą nas na smyczy
Jak pieski wodzić.
Dawać - odbierać...
Z tyłu zachodzić...
12.05.26 - 15:54 |
Czytaj więcej


09 Czerwca 1870 roku
Zmarł Charles Dickens, powieściopisarz (ur. 1812)
09 Czerwca 1944 roku
II wojna światowa: rozpoczęła się bitwa w Lasach Janowskich.