Dodano: 17.08.21 - 21:39 | Dział: Prosto z mostu

Cz┼éowieki rosn─ů wraz z krajem


„Owoc p─Ök┼é – i mokrym ┼Ťwitem or├│┼╝owi┼é miejsk─ů ziemi─Ö. Zawieszony pod sufitem w ┼╝yrandolu tajniak drzemie!” - napisa┼é poeta w nie┼Ťmiertelnym poemacie „Bal w Operze” („Dzisiaj wielki bal w Operze, sam pot─Ö┼╝ny Archikrator da┼é najwy┼╝szy protektorat. Wszelka dziwka majtki pierze i na kredyt kiecki bierze.”) A jak Archikrator, to oczywi┼Ťcie i tajniaki, bo bez tajniak├│w, co to si─Ö rozmno┼╝yli „jak grzyb truj─ůcy i pokrzywa”; wiadomo; nie tylko ┼╝aden bal odby─ç si─Ö nie mo┼╝e, a c├│┼╝ dopiero – przesilenie rz─ůdowe? Wi─Öc p─Ök┼é – ale nie tyle owoc, co wrz├│d na ciele Zjednoczonej Prawicy, nabrzmiewaj─ůcy od ponad 2 lat, a mo┼╝e nawet wcze┼Ťniej. W og├│le nie ma pewno┼Ťci, czy pobo┼╝ny pose┼é Jaros┼éaw Gowin – bo to o nim mowa – przeszed┼é do trz├│dki Naczelnika Pa┼ästwa, bu┼äczucznie nazywanej „Zjednoczon─ů Prawic─ů” na skutek jakich┼Ť otch┼éannych prze┼éom├│w ideowych, czy te┼╝ zwyczajnie – by┼é kuku┼éczym jajem, podrzuconym Jaros┼éawowi Kaczy┼äskiemu przez stare kiejkuty? Ta druga mo┼╝liwo┼Ť─ç jest ca┼ékiem prawdopodobna, jako ┼╝e pobo┼╝ny Jaros┼éaw Gowin by┼é przecie┼╝ w rz─ůdzie premiera Tuska nie byle jakim ministrem – tylko ministrem sprawiedliwo┼Ťci, co to za po┼Ťrednictwem niezawis┼éych s─Ödzi├│w, co to przecie┼╝ te┼╝ maj─ů swoich oficer├│w prowadz─ůcych - decyduje, kto p├│jdzie do lochu, a kto nie. Tote┼╝, jak pami─Ötamy, mimo rozmaitych fa┼észywych pog┼éosek o aferach, jakie kr─ů┼╝y┼éy po mie┼Ťcie, do lochu nikt nie poszed┼é, a kiedy w sprawie Amber Gold co┼Ť ju┼╝ trzeba by┼éo zrobi─ç, to niezale┼╝na prokuratura wszcz─Ö┼éa energiczne kroki dopiero wtedy, gdy forsa znikn─Ö┼éa w sinej dali, a w charakterze winowajcy wsadzony do lochu zosta┼é Marcin Plichta, pe┼éni─ůcy tam rol─Ö s┼éupa. Niezawis┼ée s─ůdy w s┼éyn─ůcym z niezawis┼éo┼Ťci gda┼äskim okr─Ögu s─ůdowym w og├│le, ale to w og├│le panem Marcinem Plicht─ů si─Ö nie interesowa┼éy, chocia┼╝ ci─ů┼╝y┼éy na nim ju┼╝ kondemnatki i to w ca┼ékiem sporej liczbie. Ale jak nie ma rozkazu, to wiadomo; niezawis┼ée s─ůdy powinno┼Ť─ç swej s┼éu┼╝by rozumiej─ů. Gwoli sprawiedliwo┼Ťci dodajmy, ┼╝e wtedy Jaros┼éaw Gowin nie by┼é ju┼╝ ministrem sprawiedliwo┼Ťci w rz─ůdzie Donalda Tuska, za to faworyt starych kiejkut├│w, prezydent Bronis┼éaw Komorowski powo┼éa┼é go w sk┼éad Rady Bezpiecze┼ästwa Narodowego, kt├│ra decyduje, kto jest wrogiem ludu i komu zrywamy paznokcie, a komu zostawiamy. Jak widzimy, pobo┼╝ny pose┼é Gowin krok po kroku do coraz wy┼╝szych pi─ů┼é si─Ö grz─ůdek, a┼╝ trafi┼é do PiS. W 2015 roku, kiedy to Nasz Najwa┼╝niejszy Sojusznik dokonywa┼é podmianki na pozycji lidera tubylczej sceny politycznej, pobo┼╝ny pose┼é Gowin ju┼╝ dawno zapomnia┼é o swoim epizodzie z Platform─ů, kt├│ra w┼éa┼Ťnie ton─Ö┼éa i dokona┼é jedynie s┼éusznego wyboru, do┼é─ůczaj─ůc do trz├│dki Naczelnika Pa┼ästwa, za co zosta┼é wynagrodzony stanowiskiem wicepremiera i ministra nauki. G┼é─Öboka rekonstrukcja rz─ůdu w roku 2017 nic mu nie zaszkodzi┼éa, przeciwnie – w rz─ůdzie premiera Morawieckiego te┼╝ piastowa┼é stanowisko wicepremiera i ministra – jak nie od nauki, to ministra rozwoju, pracy i technologii. Co taki minister robi? Jak to co? Rozwija si─Ö, pracuje i doskonali si─Ö technologicznie. Co Polska z tego ma – tajemnica to wielka, ale nie o to chodzi, by┼Ťmy zg┼é─Öbiali takie tajemnice, tylko o to, ┼╝e premier Morawiecki w┼éa┼Ťnie pobo┼╝nego pos┼éa Gowina z rz─ůdu wywali┼é, o czym zainteresowany dowiedzia┼é si─Ö podobno z medi├│w. Czar─Ö goryczy przela┼é wyst─Öp wicepremiera Gowina z pani─ů wiceminister Ann─ů Kornack─ů, kiedy to schlastali „Polski ┼üad” za to, ┼╝e obni┼╝a podatki poprzez ich podwy┼╝szanie, a w sprawie „lex TVN” pobo┼╝ny pose┼é Gowin zaproponowa┼é poprawk─Ö, by KRRiTV mog┼éa nie da─ç koncesji stacji, kt├│rej w┼éa┼Ťciciel ma siedzib─Ö poza OECD. Poniewa┼╝ USA do OECD nale┼╝─ů, to TVN by┼éaby w takiej sytuacji ca┼ékowicie bezpieczna. Pobo┼╝ny pose┼é Gowin sw├│j up├│r w sprawie „Polskiego ┼üadu” t┼éumaczy┼é potrzeb─ů dochowania wierno┼Ťci programowi Zjednoczonej Prawicy. Wszystko to by─ç mo┼╝e – ale przecie┼╝ Zjednoczona Prawica, wbrew swoim wyborczym obiecankom, nawprowadza┼éa mn├│stwo nowych podatk├│w, kt├│re tylko dla zmylenia przeciwnika ponazywa┼éa „op┼éatami” - ale nie przypominam sobie, by pobo┼╝ny pose┼é Gowin te niecne praktyki pi─Ötnowa┼é. Dlaczego napi─Ötnowa┼é je akurat teraz, podobnie jak stan─ů┼é d─Öba w sprawie „lex TVN” kt├│ra dla Naczelnika Pa┼ästwa jest naukocha┼äsz─ů dusze┼äk─ů?

My┼Ťl─Ö, ┼╝e sk┼éada si─Ö na to szereg zagadkowych przyczyn. Po pierwsze, Nasz Najwa┼╝niejszy Sojusznik jest ju┼╝ Naczelnikiem Pa┼ästwa coraz bardziej zniecierpliwiony. Prezydent J├│zio Biden, a zw┼éaszcza egeria tamtejszej administracji, pani Kamala Harris, nie mo┼╝e ju┼╝ doczeka─ç si─Ö zwyci─Östwa rewolucji komunistycznej, wi─Öc sanacyjna etatyzacja gospodarki ju┼╝ im nie wystarcza, bo chcieliby ogl─ůda─ç triumf sodomit├│w i wszystkich mo┼╝liwych dewiant├│w, a tymczasem Naczelnik upiera si─Ö przy obyczajowym konserwatyzmie i nie chce doprowadzi─ç do bliskiego spotkania III stopnia z pani─ů Mart─ů Lempart. Donald Tusk takich opor├│w nie ma i nawet odgra┼╝a si─Ö, ┼╝e powyrzuca ze szk├│┼é krzy┼╝e – ale Donald Tusk jest faworytem Naszej Z┼éotej Pani, kt├│ra powierzy┼éa mu zadanie zagospodarowania wp┼éyw├│w, jakie w Polsce odst─ůpi┼é jej prezydent J├│zio Biden – wi─Öc nie nadaje si─Ö na ulubie┼äca Naszego Najwa┼╝niejszego Sojusznika. Wydawa┼éo si─Ö, ┼╝e faworytem Naszego Najwa┼╝niejszego Sojusznika jest pan Szymon Ho┼éownia, ale od powrotu Donalda Tuska na ojczyzny ┼éono, obserwujemy proces stopniowego wygaszania pana Szymona. Niepomy┼Ťlny to znak, ┼╝e Nasz Najwa┼╝niejszy Sojusznik upodoba┼é sobie w jakim┼Ť innym faworycie, kt├│ry na to upodobanie odpowiada sygna┼éami wierno┼Ťci i przywi─ůzania, cho─çby w sprawie „lex TVN”, kt├│r─ů ┼╗ydzi, a zatem r├│wnie┼╝ i ameryka┼äscy twardziele, co to przed ┼╗ydami skacz─ů z ga┼é─Özi na ga┼é─ů┼║, traktuj─ů nade presti┼╝owo, jako wymierzony w nich policzek. Wreszcie jest jeszcze jedna przyczyna, dla kt├│rej Nasz Najwa┼╝niejszy Sojusznik m├│g┼é upodoba─ç sobie w pobo┼╝nym po┼Ťle Gowinie. Przyczyny te poda┼é w swoim czasie Kukuniek z tym, ┼╝e odnosi┼éy si─Ö one do pana dra Andrzeja Olechowskiego – ┼╝e mianowicie ma on „zalety fizjologiczne i inne” . Te „fizjologiczne” ka┼╝dy widzi, a tych „innych” nie ┼Ťmiem nawet si─Ö domy┼Ťla─ç. Nie da si─Ö ukry─ç, ┼╝e pobo┼╝ny pose┼é Gowin, pod wzgl─Ödem „zalet fizjologicznych” jest do pana doktora Olechowskiego bardzo podobny, a mo┼╝e nawet i pod wzgl─Ödem tych „innych” - bo kt├│┼╝ takie rzeczy mo┼╝e wiedzie─ç na pewno? Pan pose┼é Gowin bardzo pasuje do wizerunku ministra z „Zimy z wypis├│w szkolnych” Konstantego Ildefonsa Ga┼éczy┼äskiego: „Hej tam w Warszawie jest pan minister, siwy i taki mi┼éy. Przez okno rzuca spojrzenia bystre...” - i tak dalej. No to dlaczego pobo┼╝ny pose┼é Gowin nie mia┼éby by─ç ulubionym kandydatem Naszego Najwa┼╝niejszego Sojusznika na tubylczego prezydenta w roku 2015? Przecie┼╝ ani na Naczelniku Pa┼ästwa, kt├│ry zreszt─ů w 2023 roku obieca┼é przej┼Ť─ç na polityczn─ů emerytur─Ö, ani na ┼╝adnym z jego pretorian├│w polega─ç nie mo┼╝na, a zreszt─ů niech ka┼╝dy sam powie: czy pan Mariusz B┼éaszczak musi by─ç za swoje przywi─ůzanie a┼╝ tak wysoko nagradzany? I tak b─Ödzie kupowa┼é wszystko co trzeba, natomiast pobo┼╝ny pose┼é Gowin nadaje si─Ö na kandydata w sam raz, bo wtedy polskim wyborcom zostanie przedstawiona alternatywa, o kt├│rej m├│wi┼é klasyk demokracji J├│zef Stalin – ┼╝e bez wzgl─Ödu na to, kto wybory wygra, b─Öd─ů one wygrane.

Tymczasem Stare Kiejkuty, kt├│re po Mi─Ödzynarodowej Konferencji Naukowej „Most” 18 czerwca 2015 roku, zosta┼éy przez Naszego Ponownego Najwa┼╝niejszego Sojusznika wci─ůgni─Öte na list─Ö „naszych sukinsyn├│w”, na sygna┼é w centrali w Langley, zmobilizowa┼éy wszystkie swoje najg┼é─Öbsze rezerwy, by demonstrowa┼éy w obronie TVN, „wolnych medi├│w” i „demokracji”. Wiadomo bowiem, ┼╝e bez pani Anity Werner, pana Grzegorza Kajdanowicza i pani „Kasi” Kolendy-Zaleskiej ┼╝adnej demokracji u nas nie b─Ödzie, a czy USA mog─ů przyja┼║ni─ç si─Ö z kim┼Ť, u kogo nie ma demokracji? Nigdy w ┼╝yciu, chocia┼╝ oczywi┼Ťcie od tej zasady zdarzaj─ů si─Ö wyj─ůtki. Nie m├│wi─Ö ju┼╝ nawet o Arabii Saudyjskiej, od kt├│rej ka┼╝dy kraj m├│g┼éby si─Ö demokracji uczy─ç, ale nawet o Turcji, kt├│rej prezydent potrafi zapakowa─ç do lochu nawet 1500 s─Ödzi├│w na raz – no ale Stanom Zjednoczonym zale┼╝y na utrzymaniu bazy lotniczej w Incirlik, wi─Öc rozumiej─ů, ┼╝e wyrywanie si─Ö z „demokracjami” w takich okoliczno┼Ťciach by┼éoby nieroztropne. Tymczasem Naczelnik Pa┼ästwa, podobnie jak wcze┼Ťniejsze rz─ůdy w Polsce, przyzwyczai┼éy Amerykan├│w, ┼╝e Polsce mo┼╝na nawet nasra─ç na g┼éow─Ö, wi─Öc dlaczeg├│┼╝ to mia┼éyby si─Ö powstrzymywa─ç? Tym bardziej, ┼╝e Stare Kiejkuty za wci─ůgni─Öcie na list─Ö „naszych sukinsyn├│w” musz─ů si─Ö przecie┼╝ odwdzi─Öczy─ç, jak Bonasera Donowi Corleone w niezapomnianym filmie „Ojciec chrzestny” . Wi─Öc si─Ö odwdzi─Öczaj─ů, a wraz z nimi – r├│wnie┼╝ wida─ç jako┼Ť od nich zale┼╝ne te wszystkie „gwiazdy” z panem red. Jackiem ┼╗akowskim na czele. Kiedy┼Ť by┼é tylko prorokiem mniejszym przy red. Michniku, a teraz – patrzcie Pa┼ästwo! Gwiazda! Czy┼╝ i u nas ludzie nie rosn─ů wraz z krajem?



Stanisław Michalkiewicz
15 sierpnia 2021 r.

Sta┼éy komentarz Stanis┼éawa Michalkiewicza ukazuje si─Ö w ka┼╝dym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).