Dodano: 16.01.16 - 17:39 | Dział: Krótko, celnie i na temat...

KOD dostępu

Szanowni Państwo!


Kto dzierży kod dostępu do mamony, ten uważa się za posiadacza niewolników, z którymi może zrobić i robi co zechce. Utratę takiego przywileju postrzega jako wyjątkową krzywdę. Sieroty po PRL-u bis nie mogą swojego protestu wyrazić wprost, udają więc, że chodzi o „łamaną” demokrację, której są jedynymi strażnikami. No, może nie jedynymi, mają przecież możnych popleczników. Specjaliści od wywoływania wojen światowych, pierwszej i drugiej, chętnie udzielą bratniej pomocy swoim folksdojczom.

Dotychczasowi władcy III RP nie mogą się pogodzić z utratą dostępu do pieniędzy, z których okradali naród przez czas wystarczająco długi, żeby się przyzwyczaić, do myśli, że tak będzie już zawsze. Pasożyt po prostu inaczej żyć nie potrafi. Gdyby zwyciężyła partia stawiająca sobie identyczny cel jak PO&PSL, czyli drenowanie pieniędzy w każdy możliwy sposób, to można by się z nią jakoś dogadać, jak majster z majstrem. W pozostałych krajach europejskich, wyłączając Węgry, nieważne jaka partia wygrywa wybory, bo i tak jest tylko po to, żeby realizować interesy wielkich korporacji.

Trudno, żeby gangsterzy pokornie godzili się z perspektywą utraty dochodów, które dotychczas odbierali zgodnie z „prawem”. Dla ludzi tego pokroju pieniądz jest dobrem najwyższym, jeśli nie jedynym, a każdy kto nie podziela tego poglądu to ciężki frajer, którego należy oskubać ze wszystkiego. Jeśli bowiem nie chodzi o forsę, to o co!? Szok i niedowierzanie, że mogą istnieć ludzie, dla których szmal nie jest najwyższym dobrem.

Komunistą mógł być tylko drań, lub dureń, a najlepiej, żeby posiadał te dwie cechy. Jeśli zatem nie należysz do postkomunistów, to zauważ, że rzeczą ludzką jest błądzić, głupców zaś trwać w błędzie, co odnotował już Cyceron.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl


…………………………

POWIEŚĆ W ODCINKACH





MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA



Odcinek 138


Genia była zadowolona z podjętych decyzji. Widziała mnóstwo filmów o porwaniu dla okupu i wiedziała, czego należy uniknąć, żeby nie wpaść. Policja ściga najbardziej za morderstwa, a ona przecież żadnej krzywdy swojemu gościowi nie robi. Nawet odwrotnie – przyczynia się przecież do ujęcia groźnego przestępcy, poszukiwanego przez policję. A że przy tej okazji ona się trochę wzbogaci, a rodzina posła niewiele zbiednieje, to tym lepiej. Lepiej oczywiście dla niej, dla Geni. Bardzo dobrze, że się pozbędzie kryminalisty z domu.
Ale będą mieli miny, kiedy zamiast posła znajdą poszukiwanego listem gończym przestępcę! Ona w tym czasie dobrze ukryje pieniądze, które będzie wydawała rozsądnie. Nikt się nie zorientuje, że zaczęło jej się lepiej powodzić.
Pozostała najtrudniejsza do zrealizowania część planu – odbiór łupu. Gdyby coś poszło nie tak, powinno wyglądać jakby pieniądze znalazła przypadkowo. Każe je przywieźć nad Łynę i zrzucić z mostku, ale nie do rzeki, tylko tak, żeby worka nie było widać z szosy. Jest takie miejsce, gdzie można podjechać żukiem, przedzierając się przez las. Ale czy na pewno? Jeżeli teren jest podmokły, może stać się prawdziwą pułapką. Teraz jest mróz, ale jak będzie w chwili przekazywania okupu, nie wiadomo. Lepiej wszystko sprawdzić, zanim wyznaczy miejsce zostawienia pieniędzy. Spojrzała na zegar. Dochodziła jedenasta. To była odpowiednia pora na małą wycieczkę. Nikt nie powinien jej o tej porze zobaczyć. Rano będzie niewyspana, ale co tam dojenie krów wobec fortuny, jaką zdobędzie!
Założyła buty i czapkę, zgasiła światło i zanim sięgnęła po kurtkę, zerknęła przez okno, żeby się upewnić, że nie ma żywej duszy w zasięgu wzroku. Otóż myliła się, myśląc, iż tylko ona wpadła na pomysł nocnej przejażdżki. Przed stodołą zatrzymał się samochód. Czekała. Nikt jej nie uprzedzał o wizycie, lepiej więc się nie wtrącać. Drzwi na górkę mógł otworzyć jedynie lokator, jeśli gość był jakoś z nim umówiony. A co, jeśli przyjechał go zabrać? Genia pozostawiła rozważanie nad taką ewentualnością na później. Teraz trzeba się tylko modlić, żeby jej brodacz nie wyjechał razem z odwiedzającym go mężczyzną. A może kobietą? Tego też nie wiedziała. Płeć gościa nie miała tu jednak nic do rzeczy.
Upłynęło nie więcej niż dwadzieścia minut, kiedy gość opuścił jej dom i wyjechał. Sam!
CDN

Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa



.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

16 stycznia 2016 r. | Nr 03/2016 (239)