
Dodano: 17.02.15 - 13:48 | Dział: Felietony Jana Pietrzaka
Łuk Triumfalny czeka

Muszę się trochę użalić Szanownym Czytelnikom na warszawskie władze. We wrześniu ub. roku Towarzystwo Patriotyczne skierowało do prezydenta Warszawy proste, krótkie pismo z prośbą o rozmowę z właściwym urzędnikiem na temat lokalizacji Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej.
List został podpisany przez kilkaset osób popierających ten pomysł. Jest luty roku 15 ! Odpowiedzi nie ma! Przepisy administracyjne powiadają, że władza w określonym terminie powinna reagować na pisma obywateli. Naszego Towarzystwa widocznie przepisy nie obejmują. Zwracam się zatem do warszawskich urzędników, prezydentów, dyrektorów, naczelników, referentów, radnych z prywatnym apelem, by zechcieli pochylić utrudzone czoła nad projektem Łuku Triumfalnego i udzielić odpowiedzi, bo nam się spieszy. Nie łamcie prawa! Skupcie się! Mamy już tylko pięć lat na zbudowanie monumentu, który urbi et orbi głosić będzie chwałę polskiego oręża, w setną rocznicę zwycięstwa europejskiej cywilizacji nad wschodnią barbarią.
Każdy urząd jest w pewnym stopniu emanacją państwa. Proponowany przez Towarzystwo Patriotyczne pomnik obecnych urzędników nie obchodzi. Trudno. Ale w państwie istnieje społeczeństwo, czyli Naród, który wielokrotnie w historii żył obok nieprzyjaznego państwa.
Obecne państwo nie jest nadmiernie życzliwe polskości. Nie chce zbudować Muzeum Historii Polski. Murem stoi na straży rosyjskich pomników. Finansuje filmy szkalujące Polaków… itd. Więc nie mamy żadnych złudzeń i nic specjalnego nie wymagamy – potrzebny jest jedynie fragment miejskiej przestrzeni, bo bez niej trudno ogłosić europejski konkurs na dzieło godne wielkiego zwycięstwa.
Bardzo grzecznie i bardzo uprzejmie prosimy nie czynić obstrukcji, nie stosować bezprawia. Obrońcy Ojczyzny sprzed stu lat nie zasługują na nikczemną obojętność. Chcemy w sprawie tak wzniosłej i szlachetnej uniknąć potępieńczych swarów i awantur.
Miliony potomków tamtych żołnierzy są we wszystkich obozach politycznych. Apeluję do nich! W tej jednej sprawie nie przeszkadzajmy sobie, bądźmy razem. Mamy jedną Polskę i jedno życie. Bohaterowie Bitwy Warszawskiej ’20 roku swoje jedyne życie oddali Polsce. A my nie mamy dla nich w Warszawie kawałka gruntu? Nie wierzę!
Jan Pietrzak