Dodano: 25.02.07 - 19:07 | Dział: Głos Polonii

Bolszewia na uchod┼║stwie i...

jej wsp├│lnicy w Polsce



Ci z nie spalonych WSI
Opadaj─ů emocje po ujawnieniu sekret├│w Wojskowych S┼éu┼╝b Informacyjnych. Teraz ju┼╝ nikt nie b─Ödzie mia┼é w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e w III RP pod nosem polskich polityk├│w najwy┼╝szego szczebla, za ich wiedz─ů i cich─ů aprobat─ů, powsta┼éa przest─Öpcza i mafijna organizacja op┼éacana z kieszeni obywateli i dzia┼éaj─ůca przeciwko interesom Polski.
Raport o dzia┼éalno┼Ťci WSI to wa┼╝ny etap w walce o suwerenno┼Ť─ç naszego kraju. W tej potyczce kolejni wrogowie Polski wykurzeni zostali z wypieszczonych i bezpiecznych okop├│w w┼éadzy i wp┼éyw├│w. Pozostaje tylko mie─ç nadziej─Ö, ┼╝e pomimo najnowszych trend├│w w polskim wymiarze sprawiedliwo┼Ťci, oskar┼╝eni agenci WSI nie b─Öd─ů czekali na wyroki ca┼éymi latami i ┼╝e wyroki te, ”z braku przekonywaj─ůcych dowod├│w rzeczowych i braku ┼Ťwiadk├│w”, nie b─Öd─ů wyrokami uniewinniaj─ůcymi.

Dla mnie, jako politycznego banity peerelowskich komunist├│w i s┼éu┼╝b specjalnych, szczeg├│lne znaczenie we wspomnianym dokumencie maj─ů informacje o dzia┼éalno┼Ťci WSI w ┼Ťrodowiskach Polak├│w mieszkaj─ůcych poza krajem.

Handlarze zwłokami
Z Raportu wynika m. in., ┼╝e tajny oddzia┼é Y II Sztabu Generalnego WP przejmowa┼é przez swych agent├│w maj─ůtki po tych Polakach, kt├│rzy zmarli na Obczy┼║nie samotnie, nie pozostawiaj─ůc potomstwa. Niejaki Tadeusz Mr├│wczy┼äski zidentyfikowany w Raporcie jako osoba niejawnie wsp├│┼épracuj─ůca z WSI w taki w┼éa┼Ťnie spos├│b za┼éatwi┼é sobie spadek po obywatelu Kanady pochodz─ůcym z Polski. Wed┼éug ministra Antoniego Macierewicza agenci WSI zagrabili w ten spos├│b setki milion├│w dolar├│w. www.prezydent.pl
Nie tylko aspekt kryminalny zastanawia w tej skomplikowanej akcji, wymagaj─ůcej przecie┼╝ wsp├│┼épracy wielu wysoko-wykwalifikowanych agent├│w, w tym fa┼észerzy dokument├│w, notariuszy i prawnik├│w, ale r├│wnie┼╝ rola jak─ů w akcjach cmentarnych hien odgrywa┼éy polskie plac├│wki dyplomatyczne. Mo┼╝na sobie wyobrazi─ç sytuacj─Ö, kiedy to przetransportowan─ů z Kanady do Polski trumn─Ö ze zw┼éokami, na warszawskim lotnisku odbieraj─ů agenci podaj─ůc si─Ö za dalek─ů rodzin─Ö zmar┼éego, przedstawiaj─ů fa┼észywe dokumenty upowa┼╝niaj─ůce ich do odbioru trumny, a potem i maj─ůtku nieboszczyka.
Wszystkich zainteresowanych rozmiarem wp┼éyw├│w agent├│w WSI i innych os├│b niejawnie z WSI wsp├│┼épracuj─ůcych, kt├│re przez lata dominowa┼éy ┼Ťrodowiska polonijne, zach─Öcam do zapoznania si─Ö z tym dokumentem. Wynika bowiem z niego niezbicie, i┼╝ polityk─Ö wobec Polonii wyznacza┼éy w┼éa┼Ťnie takie osoby, jak np. Marek J─Ödrys, dyplomata, kt├│ry „realizowa┼é zadania zwi─ůzane z wp┼éywaniem na ambasadora w kierunku po┼╝─ůdanym przez WSI. Pomaga┼é plasowa─ç wskazane osoby na plac├│wkach dyplomatycznych”.( Raport s.339). Ze wzgl─Ödu na ogromne znaczenie tre┼Ťci tego Raportu, dla wszystkich Polak├│w mieszkaj─ůcych poza krajem, zamierzam tej sprawie po┼Ťwieci─ç sw├│j kolejny artyku┼é.

Inny Raport, inni Polacy
W podsycanej przez media atmosferze napi─Öcia zwi─ůzanego z oczekiwaniem na opublikowanie raportu o WSI, zupe┼énie niepostrze┼╝enie przemkn─Ö┼éa w polskich i polonijnych ┼Ťrodkach masowego przekazu informacja o innym rz─ůdowym raporcie, dotycz─ůcym ponad 17 milion├│w Polak├│w mieszkaj─ůcych poza granicami kraju.
Ot├│┼╝, 14 lutego 2007 roku Sejmowej Komisji ┼é─ůczno┼Ťci z Polakami za granic─ů przedstawiony zosta┼é raport opracowany w ramach prac Mi─Ödzyresortowego Zespo┼éu ds. Polonii i Polak├│w za Granic─ů. Raport ten jest, jak to okre┼Ťli┼é doradca premiera ds. Polonii i Polak├│w, Micha┼é Dworczyk, „pr├│b─ů diagnozy” aktualnej sytuacji Polonii i Polak├│w mieszkaj─ůcych poza krajem.
W raporcie zwr├│cono mi─Ödzy innymi uwag─Ö na „nieefektywny system finansowania Polak├│w za granic─ů, utrudniony dost─Öp do nauki j─Özyka polskiego i polskich medi├│w”.
Z danych zawartych w raporcie wynika, ┼╝e w 2006 roku na rzecz Polonii przeznaczono ┼é─ůcznie oko┼éo 136 mln z┼é; z Senatu przeznaczono 52 mln, 7mln z┼é wyasygnowano z funduszy r├│┼╝nych ministerstw i Kancelarii Prezydenta.
http://www.pis.org.pl/article.php?id=6324
Wydatki zwi─ůzane z udzielaniem pomocy Polonii w roku 2007 jeszcze bardziej wzrosn─ů gdy┼╝ na zadania polonijne Kancelaria Senatu zaplanowa┼éa wzrost ┼Ťrodk├│w finansowych w wysoko┼Ťci 75 000 z┼é, co w por├│wnaniu z 2006 r. stanowi wzrost o 46,2%.

Na posiedzeniu Komisji do Spraw Emigracji i ┼ü─ůczno┼Ťci z Polakami za Granic─ů, 19 grudnia 2006 roku, zast─Öpca szefa Kancelarii Senatu Romuald ┼üanczkowski poinformowa┼é, ┼╝e Kancelaria Senatu zaproponowa┼éa zwi─Ökszenie „wydatk├│w na zadania programowe i inwestycyjne ┼Ťrodowisk polonijnych i polskich na ┼Ťwiecie, i ma na celu zapewnienie pomocy finansowej jak najwi─Ökszej liczbie ┼Ťrodowisk i zaspokojenie ci─ůgle rosn─ůcych potrzeb polskiej diaspory.”

Priorytety finansowania zada┼ä w zakresie opieki nad Poloni─ů i Polakami za granic─ů oraz kierunki dzia┼éania s─ů okre┼Ťlane przez Senat RP w oparciu o Uchwa┼é─Ö Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2002 r. (M.P. z dnia 15 maja 2002 r).

Pomoc czy zalegalizowana kradzie┼╝?
Cieszy fakt, ┼╝e wreszcie po dziewi─Ötnastu latach, w pomagdalenkowej Polsce, kto┼Ť odwa┼╝y┼é si─Ö zwr├│ci─ç uwag─Ö na sprzeniewierzane przez Senat i Wsp├│lnot─Ö Polsk─ů setki milion├│w z┼éotych pochodz─ůcych z kieszeni polskich podatnik├│w.
Wymienione powy┼╝ej kwoty, wydatkowane na pomoc borykaj─ůcej si─Ö z „n─Ödz─ů”(?!) Polonii wskazuj─ů, i┼╝ przez te wszystkie lata na wspieranie aktywno┼Ťci wielu niezlustrowanych pseudoreprezentant├│w tzw. Polonii zorganizowanej, cz─Östo wywodz─ůcych si─Ö w prostej linii z agent├│w i donosicieli infiltruj─ůcych ┼Ťrodowiska polonijne od 1944 roku i wspieranych przez nap┼éywaj─ůcych z PRL-u z┼éodziei, kombinator├│w, handlarzy, cinkciarzy i kryminalist├│w, wydano ponad dwa miliardy polskich z┼éotych.
Miliardy z┼éotych wyci─ůgane s─ů z bud┼╝etu pa┼ästwa podnosz─ůcego si─Ö z komunistycznej, politycznej i gospodarczej ruiny. Najwy┼╝szy czas, aby ten proceder zako┼äczy─ç, najwy┼╝szy czas odsun─ů─ç „ryje od koryta”. Zbyt kosztowne jest dla naszej Ojczyzny, wspieranie bolszewii na Uchod┼║stwie, kt├│rej lew─ů nog─Ö od 1992 roku wzmacniaj─ů jej „Wsp├│lnicy” w Polsce.
Pe┼énym szacunkiem darz─Ö tych Polak├│w, kt├│rzy mieszkaj─ůc poza krajem bezinteresownie po┼Ťwi─Öcaj─ů sw├│j czas na krzewienie polskiej kultury, j─Özyka, tradycji i czyni─ů to prac─ů w┼éasnych r─ůk. Chyl─Ö g┼éow─Ö przed tymi wyrobnikami pracy spo┼éecznej. Natomiast niech─Ö─ç i niesmak czuj─Ö, gdy wyci─ůga si─Ö do Polski r─Öce po pieni─ůdze, wiesza najwy┼╝sze odznaczenia pa┼ästwowe na piersiach rozmaitych prezes├│w, podczas gdy prawdziwi spo┼éecznicy odchodz─ů w zapomnieniu.

Kto za tym stoi
G┼é├│wnymi sponsorami zbolszewicowanej Polonii by┼éy „niedoinformowane” kolejne rz─ůdy RP i przymykaj─ůcy na ten proceder oczy, Senat. To te gremia, nak┼éania┼é do cz─Östo bezsensownych i niczym nieuzasadnionych wydatk├│w 83- letni profesor Andrzej Stelmachowski, prezes Stowarzyszenia Wsp├│lnota Polska, manipulowany umiej─Ötnie przez swoich asystent├│w i doradc├│w. Zainteresowanym polecam zapisy stenograficzne z posiedze┼ä Komisji Spraw Emigracji i ┼ü─ůczno┼Ťci z Polakami za Granic─ů z lat 1997-2007, szczeg├│lnie zapisy nr 42(8.12.2005), 63(22.12.2005), 75 (6.01.2006)
http://www.senat.gov.pl/k6/kom/index.htm
Warto przypomnie─ç, ┼╝e prof. Stelmachowski by┼é jednym z inicjator├│w Okr─ůg┼éego Sto┼éu, za co magdalenkowi biesiadnicy wynagrodzili go wyniesieniem na sto┼éek marsza┼ékowski Senatu RP. W latach 1989-1991, gdy jego akcje nieco spad┼éy, w rz─ůdzie Olszewskiego obj─ů┼é on stanowisko ministra kultury, a od 1992 jest prezesem "Stowarzyszenia Wsp├│lnota Polska" w Warszawie. Od tego czasu trwa marnotrawienie polskich pieni─Ödzy i wydawanie ich cz─Östo niezgodnie z interesem polskiego pa┼ästwa i Polonii.

„Wsp├│lnota Polska” dzieckiem niezlustrowanej dyplomacji i Okr─ůg┼éego Sto┼éu
Utworzona na fali pomagdalenkowych politycznych deformacji „Wsp├│lnota Polska” uzasadnia┼éa konieczno┼Ť─ç swojego istnienia fobi─ů Polonii wobec polskich plac├│wek dyplomatycznych. To, ┼╝e ┼Ťrodowiska polonijne mia┼éy podstawy nie ufa─ç reprezentantom Moskwy w polskich ambasadach, cho─çby z racji prowadzonej przez te plac├│wki przez p├│┼é wieku infiltracji, inwigilacji, dezinformacji i dezintegracji Polonii, zupe┼énie nie dociera┼éo do kolejnych pomagdalenkowych ministr├│w i szef├│w MSZ.
http://www.videofact.com/polska/robocze%20today/cenckiewicz_sb_polonia.htlm
Niemal wszystkie plac├│wki dyplomatyczne: ambasady, konsulaty i izby handlowe przed 1989 rokiem by┼éy obsadzone przez „fachowc├│w”, kt├│rzy swoje kwalifikacje zdobywali w Akademii Nauk Spo┼éecznych przy KC PZPR i kontrolowanej, przez KGB i GRU, moskiewskiej akademii dyplomatycznej MGIOMO.
Byli oni rekrutowani do pracy w dyplomacji przez tajne s┼éu┼╝by i wywodzili si─Ö z pezetpeerowskich aparatczyk├│w, lektor├│w KW i KC PZPR, dzia┼éaczy Towarzystwa Przyja┼║ni Polsko-Radzieckiej, ZMS-├│w, politruk├│w stanu wojennego, potomk├│w rozmaitych ma┼Ťci i odcieni sekretarzy komunistycznych partii i stronnictw sojuszniczych, z dziatwy oficer├│w stalinowskiej informacji wojskowej, LWP, SB i MO oraz s┼éu┼╝by wi─Öziennej (K. G├│recki MSZ Cimoszewicza, czyli raz zdobytej w┼éadzy nie oddamy nigdy, „Gazeta Polska, 2005, M. Krajewska, „Co odzyskali┼Ťmy w MSZ, czyli Jurassic Park – i Dudek”, Niezale┼╝na Gazeta Polska, wrzesie┼ä 2006).

Antypolonijna polityka rz─ůd├│w III RP
Od roku 1989 niewiele si─Ö zmieni┼éo, a „obecna elita resortu to drugie pokolenie, dzieci dzia┼éaczy o stalinowskim rodowodzie si─Ögaj─ůcym KPP, synowie wysokich urz─Ödnik├│w i bonz├│w gmachu na Szucha, zmuszonych w 1968 r. do opuszczenia stanowisk w wyniku wewn─ůtrzpartyjnych rozgrywek. W 1989 r. pod rz─ůdami Mazowieckiego i z b┼éogos┼éawie┼ästwem Wa┼é─Ösy przej─Öli ster dyplomacji.
http://www.medianet.pl/~naszapol/0535/0535gori.php
W┼Ťr├│d gwiazd polskiej dyplomacji nadal znajduj─ů si─Ö byli instruktorzy Komitetu Centralnego PZPR i etatowi funkcjonariusze aparatu tej partii: Ireneusz Makles - konsul generalny w Karaczi; Stanis┼éaw Borek - wicedyrektor Departamentu Europy; Andrzej Kasprzyk - ambasador, wydelegowany na obserwatora do misji OBWE w G├│rnym Karabachu; Jan Ludwik Wdowik - minister pe┼énomocny w Pary┼╝u; Janusz Mrowiec - ambasador w Algierze; Jan Micha┼éowski - ambasador w Hadze; Janusz Niesyto (ambasador w Bernie); Gra┼╝yna Bernatowicz-Bierut (drugiego cz┼éonu nazwiska nie u┼╝ywa) - ambasador RP w Madrycie, do 1989 r. pracownica PISM, w 1989 r. dyrektor Departamentu Integracji Europejskiej.
http://www.radiopomost.com/index.php?option=news&task=viewarticle&sid=5241
W Australii znalazło się miejsce na przechowanie dla Jerzego Więcława (graduate master's degree of the Moscow Institute of International Relations (1973) and Foreign Service Postgraduate School at the Higher School of Social Sciences, Warsaw (1980) i jego małżonki Bogumiły.
http://www.poland.org.au/index.php?document=39

.. m├│wili┼Ťmy wam, ┼╝e wr├│cimy!
Z opublikowanego 16.02.2007 Raportu WSI wynika , że w Ministerstwie Spraw Zagranicznych aż 108 pracowników było agentami tych służb, 32 było umieszczonych w Ministerstwie Handlu Zagranicznego, w Centralach Handlu Zagranicznego 383 a w firmach polonijnych 25 (Raport WSI, s.11-17 )
Do tej pory, po 19 latach, na plac├│wkach dyplomatycznych III Rzeczypospolitej w┼Ťr├│d 172 ambasador├│w, konsul├│w i radc├│w 75% z nich reprezentuj─ů przemalowani na bia┼éo absolwenci szk├│┼é moskiewskich. http://www.msz.gov.pl W Edynburgu konsulem Generalnym jest p. Aleksander Dietkow, w Erewaniu Tomasz Knothe, w Grodnie Andrzej Kr─Ötkowski, w Ho Chi Minh Przemys┼éaw Jenke, we Lwowie znalaz┼é si─Ö Wies┼éaw Osuchowski, w Wilnie panuje ambasador Janusz Skolimowski (osobisty sekretarz E. Gierka). W imprezach towarzysz─ů mu konsulowie Mariusz Gaszto┼é i Stanis┼éaw Cyngarowski (IPN BU 021811748- z listy Wildsteina).

Kulisy przyznawania funduszy dla Polonii
Chora politycznie, zara┼╝ona komunizmem Polska dyplomacja opieraj─ůca si─Ö w wi─Ökszo┼Ťci na sierotach po Stalinie, pos┼éusznych aktywistach ZMP i ZMS, cz─Östo miernotach moralnych i intelektualnych, oraz zaniechanie ca┼ékowitej wymiany personelu dyplomatycznego, doprowadzi┼éo do utrwalenia i rozrostu organizacyjnej, biurokratycznej atrapy w postaci „Wsp├│lnoty Polskiej”. Przejmuj─ůc rol─Ö jedynej organizacji realizuj─ůcej potrzeby ┼Ťrodowisk polonijnych, z ka┼╝dym rokiem zwi─Öksza┼éa ona swoj─ů supremacj─Ö w przyznawaniu „pomocy” rozmaitym organizacjom polonijnym, zar├│wno na ich dzia┼éalno┼Ť─ç jak i na inwestycje.
Zgodnie z obowi─ůzuj─ůcym w Polsce prawem, z wnioskiem o przyznanie funduszy na dzia┼éalno┼Ť─ç organizacyjn─ů mog─ů wyst─ůpi─ç jedynie te polonijne organizacje, kt├│re s─ů zarejestrowane w Krajowym Rejestrze S─ůdowym lub posiadaj─ů inny dokument rejestruj─ůcy organizacj─Ö na terenie Polski. Zadania pa┼ästwowe mog─ů by─ç zlecone tylko krajowym jednostkom nie zaliczanym do sektora finans├│w publicznych, maj─ůcym siedzib─Ö w Polsce, kt├│re spe┼éniaj─ů wymogi formalne okre┼Ťlone w ustawach o finansach publicznych, o rachunkowo┼Ťci, prawie zam├│wie┼ä publicznych oraz o po┼╝ytku publicznym i wolontariacie (Zarz─ůdzenie nr 18 Szefa Kancelarii Senatu z dnia 20 grudnia 2002). A zatem Stowarzyszenie Wsp├│lnota Polska posiada nieomal ca┼ékowity monopol na wyst─Öpowanie w imieniu organizacji polonijnych o fundusze na wspieranie ich dzia┼éalno┼Ťci poza granicami kraju.
Aby dzieli─ç i szasta─ç pieni─Ödzmi „Wsp├│lnota” musi by─ç lubiana przez Senat RP i marsza┼éka Senatu. Aby by─ç lubianym, trzeba o t─Ö sympati─Ö zabiega─ç. Dlatego wsp├│lnicy ze „Wsp├│lnoty” ofiarowuj─ů pos┼éom i senatorom oraz ich rodzinom, nie pomijaj─ůc oczywi┼Ťcie cz┼éonk├│w Komisji Senackiej, atrakcyjne wycieczki nad Jezioro ┼Üwite┼║, Niemen, do domu Polskiego w Wilnie, pod Ostr─ů Bram─Ö. Zrelaksowani, odurzeni go┼Ťcin─ů i niejednokrotnie wzruszeni politycy (ze wszystkich politycznych frakcji) trac─ů swoj─ů czujno┼Ť─ç. Tempo w jakim prowadzone s─ů dyskusje nad przyznawaniem funduszy dla Polonii jest niewiarygodne.

O większy kawałek tortu
Pierwszym etapem jest zaopiniowanie z┼éo┼╝onych w Kancelarii Senatu wniosk├│w, kt├│re przes┼éa┼éy organizacje polonijne i inne, teoretycznie dzia┼éaj─ůce na rzecz Polonii w kraju. Wnioski te opiniuje Zesp├│┼é ds. Finans├│w Polonijnych, w kt├│rym kolejni marsza┼ékowie Senatu mieli i nadal maj─ů swoje wierne wtyki. To si┼éa ich lobbingu decyduje o tym, ┼╝e opinii Zespo┼éu nikt nie kwestionuje, ┼╝e s─ů one akceptowane szybko i bez szemrania. Nast─Öpnie wnioski, te kt├│re mia┼éy by─ç przyj─Öte, trafiaj─ů do senackiej Komisji ds. Emigracji i Polak├│w za Granic─ů. Komisja za┼Ť zn├│w bez jakiejkolwiek dyskusji ze wszystkim si─Ö zgadza i na og├│┼é je przyklepuje.
Na prawie wszystkie posiedzenia Komisji przychodzi (jest przyprowadzany) prezes Stelmachowski. To w┼éa┼Ťnie jego obecno┼Ť─ç ma nie dopu┼Ťci─ç do jakiejkolwiek dyskusji i nada─ç wnioskom i ich wnioskodawcom wiarygodno┼Ť─ç. Przed prezesem nieomal wszyscy gn─ů si─Ö w wiernopodda┼äczych uk┼éonach. Post─Öpuj─ůce skorumpowanie Senackiej Komisji wspierane przez kolejnych marsza┼ék├│w Senatu, brak kontroli nad podejmowanymi decyzjami finansowymi..... widmo peerelu kr─ů┼╝y w Senacie III RP.

Wsp├│lnicy „Wsp├│lnoty” w Senacie i ich protegowani na Wschodzie
Senat, kt├│ry ma ambicje prowadzenia w┼éasnej polityki zagranicznej, szczeg├│lnie na Wschodzie – niekoniecznie zgodnej z tym, co akurat robi─ů prezydent, rz─ůd i Ministerstwo Spraw Zagranicznych, uparcie wzmacnia polonijn─ů wschodni─ů nog─Ö. Zach─Öca go do tego "Wsp├│lnota Polska", od lat uwik┼éana w rozgrywki polityczne na Litwie, Bia┼éorusi i Ukrainie. W ci─ůgu ostatnich lat "Wsp├│lnota" wyhodowa┼éa sobie ca┼ée zast─Öpy zawodowych "Polak├│w ze Wschodu", rywalizuj─ůce o "doj┼Ťcia" do karmi─ůcej ich piersi krajowych prominent├│w, o zaproszenia na presti┼╝owe imprezy w kraju, a przede wszystkim o dary od wszelkich mo┼╝liwych instytucji. Dary, z kt├│rych Ci wszyscy „dzia┼éacze”, ich rodziny i ich krewni mog─ů nie┼║le ┼╝y─ç, nawet je┼Ťli lokalna spo┼éeczno┼Ť─ç nic z tego nie ma.
Z profilu wydatk├│w wida─ç wyra┼║nie, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie za wschodni─ů granic─Ö odp┼éywa 90% wszystkich funduszy inwestycyjnych przeznaczonych na pomoc dla Polonii na ca┼éym ┼Ťwiecie. Ma┼éo tego, pieni─ůdze te s─ů g┼é├│wnie przeznaczane na zakup, remonty, ogrodzenia, dachy deficytowych polskich dom├│w, szk├│┼é i przedszkoli we wsiach i ma┼éych miasteczkach by┼éych sowieckich republik, w kt├│rych liczba polskich dzieci ci─ůgle maleje. Znacznie rozs─ůdniej i znacznie taniej by┼éoby p┼éaci─ç za wynajem pomieszcze┼ä, ni┼╝ stale remontowa─ç nadaj─ůce si─Ö najcz─Ö┼Ťciej do wyburzenia rudery, jak na przyk┼éad w Ejszyszkach, gdzie polskie dzieci nie maj─ů but├│w, aby przyj┼Ť─ç do szko┼éy, a je┼Ťli ju┼╝ przyjd─ů, to s─ů po prostu g┼éodne (inf. Piotr Chlebowicz-Wydzial Wschodni Solidarno┼Ťci Walcz─ůcej).

O co tu chodzi
Z zestawienia przyznanych dotacji sporz─ůdzonego na podstawie uchwa┼é Prezydium Senatu z dnia 13.03.2002, zlecaj─ůcych wykonanie zada┼ä pa┼ästwowych w zakresie opieki nad Poloni─ů i Polakami za granic─ů w roku 2002 wynika, ┼╝e na inwestycje w Rosji, na Litwie, Ukrainie, Bia┼éorusi i ┼üotwie wydano ┼é─ůcznie 17 mln z┼éotych, w tym mi─Ödzy innymi na remont Domu Polskiego w Usolu Syberyjskim i zakup lokalu w Emiliczynie. W czasie posiedzenia Komisji Senackiej nikogo nie dopuszczono do dyskusji i nie umo┼╝liwiono zadawania jakichkolwiek pyta┼ä. W ten oto spos├│b niezwykle szybko rozdysponowano ponad 40 000 000 z┼éotych.
Wsp├│lnota Polska skromnie chcia┼éa dosta─ç mniej pieni─Ödzy, bo zwr├│ci┼éa si─Ö o przyznanie jej „tylko” 2 mln 763 tys. 525 z┼é z przeznaczeniem ich na wspieranie organizacji polonijnych za granic─ů, jednak szczodrze przyznano jej (za spraw─ů ├│wczesnego marsza┼éka Senatu Longina Pastusiaka) - 3 mln 445 tys. 998 z┼é. Na niedopracowany i dlatego niewiele warty program edukacyjny Wsp├│lnota zawnioskowa┼éa o przyznanie jej 5 708 700 z┼é, a otrzyma┼éa 7 504 806 z┼é.
Na wspieranie kultury i tzw. dziedzictwa narodowego za┼╝yczono sobie 3 281 114 z┼é. To wspieranie kultury b─Ödzie polega┼éo na zakupie stroj├│w ludowych dla zespo┼é├│w tanecznych. Za pieni─ůdze z Polski Polonia b─Ödzie si─Ö mog┼éa wystroi─ç w stroje krakowskie, kurpiowskie i i ┼éowickie, przyozdobi─ç w korale, wianki, fartuszki, kierpce podhala┼äskie i kontusze.

Małpa w saunie
Na tym samym posiedzeniu Komisji Senackiej senatorowie zostali poinformowani, ┼╝e "Wsp├│lnota Polska” r─Ökami zakontraktowanych przez siebie wysoko wykwalifikowanych specjalist├│w, bez przeszk├│d rozpocz─Ö┼éa budow─Ö Dom├│w Polskich w Kurytybie (Brazylia) i Usolu Syberyjskim, o kt├│rego istnieniu senatorowie nigdy nie s┼éyszeli. Jak jednak wyja┼Ťnili us┼éu┼╝ni asystenci prof. Stelmachowskiego, dotarli tam ksi─Ö┼╝a katoliccy i domek na koszt polskiego pa┼ästwa by im si─Ö tam przyda┼é.
Potem jak po r├│wni pochy┼éej, decyzja za decyzj─ů; ( ...”nikt z szanownych cz┼éonk├│w Komisji nie chce sp─Ödzi─ç ┼Ťwi─ůt w Senacie?” – ┼╝artowano zalotnie). Kolejne pieni─ůdze wrzucono na udoskonalanie Domu Polskiego w Wilnie. Ten deficytowy moloch niczym mauzoleum dla pana Stelmachowskiego po┼╝era miliony polskich pieni─Ödzy ......... i chyba dlatego zgodzono si─Ö na zainstalowanie w nim sauny. Nic dziwnego, ┼╝e kilkudziesi─Öciu innym polonijnym organizacjom do podzia┼éu zosta┼éo niewiele ponad 2 mln z┼éotych i prawie nic na ksi─ů┼╝ki, biblioteki, media.

Jarmarki i internet
Z dok┼éadniejszej analizy wydatk├│w Wsp├│lnoty Polskiej tylko w tym jednym 2002 roku wynika, ┼╝e w konfrontacji z krakowiakami i przytupami, nowe i atrakcyjne dla nowej generacji Polak├│w urodzonych poza krajem inicjatywy, takie jak na przyk┼éad internetowa szko┼éa j─Özyka polskiego, d┼éugo jeszcze nie b─Öd─ů mia┼éy szans na realizacj─Ö. Tym bardziej, ┼╝e wielkomocarstwowe d─ů┼╝enia prof. Stelmachowskiego do inwestowania w deficytowe domy polskie, za kilka lat zaczn─ů obci─ů┼╝a─ç bud┼╝et pa┼ästwa. No c├│┼╝, w wieku profesora ┼éatwiej przychodzi wspieranie np. Stowarzyszenia Parafiada im. ┼Ťw. J├│zefa Kalasancjusza, kt├│re pragnie pom├│c odnale┼║─ç si─Ö cz┼éowiekowi we wsp├│lnocie parafialnej, czy misji pijar├│w w Afryce (40 tys.) lub zakonu bonifratr├│w.
I tak mijaj─ů lata, te same organizacje, ta sama szopka. Aktywnie dobijaj─ů si─Ö do inwestowania na Litwie powstaj─ůce jak grzyby po deszczu polonijne organizacje, b─Öd─ůce dzie─çmi ambasadora Skolomowskiego (wierny przyjaciel Edwarda Gierka), i konsul├│w Mariusza Gaszto┼éa i Stanis┼éawa Cygnarowskiego. Nie bez powodu przyznano na rozbudow─Ö szko┼éy w Landwarowie w rejonie trockim na Litwie (w roku 2003) - 3 257 134 z┼é., na remont przedszkola w Starych Trokach - 47 032, remont domu polskiego w Suczowie – 235,000.
Powo┼éanie Klub├│w Olimpijczyka w ┼Ťrodowiskach polonijnych kosztowa┼éo skarb pa┼ästwa polskiego 91 370 z┼é. Hojn─ů r─ůczk─ů w imieniu polskiego podatnika dano na wyko┼äczenie poddasza w Santanie (w Brazylii) - 50.000 z┼é, za partycypacj─Ö w kosztach zakupu lokalu na Dom Polski w Florianopolis w Brazylii - 40.000, a na zakup okien do Izby Polskiej w Taagerup w Dani 70.000 z┼é. Poza tym 38 tys. 255 z┼é przyznano na remont szko┼éy w Libii.

Inne finansowe ciekawostki
W 2004 za┼╝yczono sobie na budow─Ö szk├│┼é w Starych Trokach 1 609 080 z┼é, podczas gdy na promocj─Ö spraw polskich na ca┼éym ┼Ťwiecie przeznaczono sum─Ö 1 004 713 z┼éotych. I dalej, na wspieranie aktywno┼Ťci obywatelskich w polonijnych ┼Ťrodowiskach lokalnych w krajach ich zamieszkania 350 000, na wyko┼äczenie Domu Polskiego w Gobernador Roca Missiones w Argentynie 80 000, na zakup lokalu w Sankt Petersburg 1 700 000 i na wspieranie organizacji polonijnych w Australii, na wniosek organizacji w Australii 25 287 z┼é. Nawiasem m├│wi─ůc jak dot─ůd ┼╝adna polonijna organizacja w Australii nie przyzna┼éa si─Ö do otrzymania w prezencie od Wsp├│lnoty Polskiej ponad dziesi─Öciu tysi─Öcy dolar├│w. Polonijna spo┼éeczno┼Ť─ç nie zosta┼éa poinformowana ani o dotacji, ani o jej wykorzystaniu.
Jak si─Ö okazuje „Wsp├│lnota” mo┼╝e r├│wnie┼╝ sfinansowa─ç pobyt w Polsce osobom starszym i weteranom wojny (20.000 z┼é), a tak┼╝e organizuje co roku Polonijn─ů Gwiazdk─Ö na sportowo w Cz─Östochowie za jedyne 24.500 z┼é. Ostatnio koszty wzros┼éy do 30.000 z┼é. Ciekawe jaki zesp├│┼é przygrywa tam do ta┼äca?
I tak dalej i tak dalej: w 2005 (auto dla And┼╝eliki Borys 60 000 z┼é,) 2006 - budowa O┼Ťrodka M┼éodzie┼╝owego w Argentynie - Burzaco i na zako┼äczenie budowy Domu Polskiego w Kirowogardzie na Ukrainie, wyposa┼╝enie szk├│┼é polskich w Trypolisie, w Bengazi i w Bernie w Libii.

Wsp├│lnie okradana Polska i Polonia?
Te same organizacje, ta sama strategia i ta sama gra. Pojawiaj─ů si─Ö nowe, bezsensowne propagandowe inicjatywy np. program wspierania aktywno┼Ťci zawodowej i gospodarczej w ┼Ťrodowiskach polonijnych, akademickie spotkanie polonijne w Portugalii, program rozwoju organizacji m┼éodzie┼╝owych, harcerstwa i polonijnego sportu, plener malarski w Karpaczu i wspieranie Towarzystwa Mi┼éo┼Ťnik├│w Mazurka D─ůbrowskiego.
W kuluarach Senatu rozpowszechniane s─ů z┼éowieszcze wie┼Ťci o braku zainteresowania dzia┼éalno┼Ťci─ů „starych”, wiecznie sk┼é├│conych organizacji polonijnych. Nie pami─Ötaj─ů szanowni senatorowie i pos┼éowie, ┼╝e sk┼é├│cenie to jest efektem skutecznych dzia┼éa┼ä dezintegruj─ůcych, jakim poddawano Poloni─Ö przez 60 lat. Nic dziwnego, ┼╝e nieufne wobec dzieci PRL-u ┼Ťrodowiska i organizacje nie by┼éy ani przyjazne, ani specjalnie atrakcyjne (polska wie┼Ť ta┼äczy i ┼Ťpiewa) dla nowej emigracji z lat 80.
W ┼Ťwietle powy┼╝ej przedstawionych fakt├│w wydaje si─Ö, ┼╝e w obecnej sytuacji najkorzystniejszym dla Polonii rozwi─ůzaniem by┼éoby odci─Öcie Senatu od polonijnej kasy i likwidacja Stowarzyszenia „Wsp├│lnota Polska”.
Nikomu jednak nie zale┼╝y na wprowadzeniu odwa┼╝nych zmian. I chocia┼╝ rozs─ůdnie my┼Ťl─ůcy wiedz─ů , ┼╝e „Wsp├│lnota Polska”, jest organizacj─ů archaiczn─ů, z okresu pomagdalenkowych deformacji, jest tworem sztucznym, czym┼Ť w rodzaju t┼éumacza pomi─Ödzy lud┼║mi m├│wi─ůcymi tym samym j─Özykiem, nikt jako┼Ť nie ma odwagi rozliczy─ç j─ů z jej szczodrobliwo┼Ťci co do grosza, ujawni─ç jej niekompetencj─Ö i niegospodarno┼Ť─ç. A przede wszystkim pot─Öpi─ç za korupcyjne praktyki rodem z PRL-u.
Pewne jest, i┼╝ potrzebna jest nam, Polakom, szczera i rzeczowa dyskusja nad przysz┼éo┼Ťci─ů naszej narodowej koegzystencji, gdziekolwiek by┼Ťmy nie mieszkali. By─ç mo┼╝e lepiej by┼éoby przekaza─ç sprawy polonijne polskim plac├│wkom dyplomatycznym i Ministerstwu Spraw Zagranicznych, kiedy to na mocy nowej ustawy lustracyjnej ca┼éy korpus dyplomatyczny zostanie poddany lustracji? Tak przecie┼╝ by┼éo w czasach II Rzeczypospolitej. Oby┼Ťmy tej historycznej szansy, na stanie si─Ö jednym Narodem nie przegapili i aby rz─ůdz─ůcy dzisiaj w naszej Ojczy┼║nie politycy dowiedli, i┼╝ to w┼éa┼Ťnie dobro ca┼éego Narodu jest najwy┼╝szym prawem - Vox populi suprema est (Cicero)

Elżbieta Szczepańska
19.02.2007
Australia