
Dodano: 19.02.10 - 17:55 | Dział: SATYRA POLITYCZNA
Tuszczence ave (Agamemnon)
Ja się zapalę, jeśli lutnię ujmę
W dłonie i głosem strun siedem potrącę
Cezar - zawołam - o nieba potrójne! -
Wróciło słońce!
A kiedy gromka fala rozkołysze
Wołanie - ave - tryumfy pogonią
Okrzyki wielkie - świat cały już słyszy
Z kadzideł wonią.
Spełnijmy wota: wołów i krów dziesięć
Dla ciebie pójdzie na ofiary krwawe
Oto dłoń moja cielątko ci niesie
Żujące trawę.
Wolny narodzie! - wola twoja rada
Zdolna Tuszczenki wysłowić wspaniały
Wjazd na Kapitol - na którym zasiada
Wśród wieńców chwały.
Ledwie rożkami draśnięty nad czołem
Jak róg księżyca , kiedy po raz trzeci
Wschodzi beztrosko nad naszym padołem -
Znamieniem świeci.
Nic tak wielkiego i nic tak pięknego
Z darów i łaski najwyższej istoty
Nikt nie oglądał podobnie mądrego
Cudu wiek złoty.