
Dodano: 17.09.09 - 10:55 | Dział: FAKTY CIEKAWE LECZ MAŁO ZNANE - Marian Kałuski
Katyń i dyktatura PO
Prawo i Sprawiedliwość zgodnie z historią i prawem międzynarodowym, a nawet wcześniejszymi wypowiedziami strony rosyjskiej (np. w Norymberdze) uważa zbrodnię katyńską za ludobójstwo i chce aby ta zbrodnia tak była nazywana.
I właśnie dlatego – na złość PiS inny pajac PO, znany również ze swoich chamskich i głupich wypowiedzi – Stefan Niesiołowski, na złość PiS i wbrew temu co sam powiedział dwa lata temu (a wówczas nazwał zbrodnię katyńską ludobójstwem!) oświadczył publicznie – ignorując i prawdę historyczną i polską rację narodową i stanu! – że zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem, a tylko zbrodnią wojenną.
Wywołało to burzę wśród wielu historyków, polityków i w z ducha polskich mediach oraz wśród większości Polaków. GfK Polonia przeprowadziła sondaż w tej prawie dla „Rzeczpospolitej”, który gazeta opublikowała 14 września 2009 roku. Według niego 61% Polaków uważa, że zbrodnia katyńska była nazywana ludobójstwem, a 34% jako zbrodnia wojenna. Poza tym Polacy chcą, by w 70. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę z 17 września 1939 roku Sejm przyjął uchwałę potępiającą napaść i mord na polskich oficerach w Katyniu.
Niesiołowski na pytanie: „Czy politycy będą brali pod uwagę zdanie Polaków?” hardo odpowiedział: „Nie ustala się treści uchwał sejmowych w drodze referendum”, czym dał do zrozumienia, że rządząca PO nie liczy się z opiniami narodu, że rządzi według swego widzimisię.
Jak prawdziwi dyktatorzy!