Dodano: 06.01.08 - 18:58 | Dział: Kworum poetów

JA BRZOZA


(nagroda - WÄ…glany 2002)


To ja smukła polska brzoza
w atłasowej bieli
Jakże blada Jak srebrzysta
i piękna w kądzieli
Szumię ostatnimi liśćmi
na wiotkich gałęziach
Płaczę jak posłuszna córka
w niechcianych objęciach

Kora zeschła spękana
pień mój nagi odsłania
Nożem ostrym wyryta
litera
nie zarosła mchem
miękkim
Więc upuszcza me soki
Nektar spływa i nikt go
nie zbiera

Nie karmi mnie tutejsza
bogata żyzna gleba
Nie poi mnie źródlana
perłowo czysta woda
Bo jestem Ogrodniku
jak wiejska śpiewna panna
Z nią zbóż chóralnym łanem
orkiestra gra poranna

Kora zeschła spękana
pień mój nagi odsłania
Nożem ostrym wyryta
litera
nie zarosła mchem
miękkim
Więc upuszcza me soki
Nektar spływa i nikt go
nie zbiera

Trzeba mi jałowej gleby
I piasku leśnego
Trzeba mi deszczowej wody
I mchu zmurszałego
Tęsknię za grzybianą panną
Olszynową pieśnią ranną
Za śniegowym wyświęceniem
wigilijnych spotkań
Blaskiem owdowiałych oczu
Gdy mówiłeś - zostań

Dana Parys-White