Dodano: 12.05.26 - 10:54 | Dział: W kręgu wydarzeń

Trzy ciosy w niepodległość (aktualizacja)


Sytuacja w Polsce staje się coraz bardziej niebezpieczna. Rządzący od 13 grudnia 2023 roku notorycznie łamią prawo, depczą Konstytucję, zadłużają państwo, tłamszą wszelkie inwestycje, nie liczą się z prezydentem, twierdzą, że to oni decydują co jest zgodne z prawem a co nie. Zachowują się tak, jakby już zawsze mieli rządzić. Wszystko postawione zostało na głowie. Są aktualnie bezkarni, bo ich bezprawie popiera Berlin i Bruksela. Owszem, jest opór prezydenta, jak również opozycji i mediów konserwatywnych, ale te działania są zbyt anemiczne i mało konkretne. Zaraz będzie 3 lata, jak na oczach Polaków dewastowana jest polska praworządność i reputacja.
W ostatni piątek jednak stało się to, co może spowodować daleko idące konsekwencje dla polskiej egzystencji. Pod nadzorem premiera Tuska, Władysław Kosiniak Kamysz i Andrzej Domański podpisali umowę - pożyczkę SAFE, bez zgody polskiego prezydenta, co jest kolejnym złamaniem Konstytucji. Kolejna pożyczka, przy gigantycznym deficycie budżetowym, to nic innego jak celowe działanie by uzależnić już całkowicie przyszłe losy Polski i Polaków od UE i Berlina. Można przypuszczać, że chodzi o doprowadzenie do bankructwa a w efekcie, do zastąpienia złotówki walutą euro i przejęcia wielkich zasobów złota. Polska znalazła się w krytycznej sytuacji a część naszych rodaków, jeszcze tego nie dostrzega lub nie chce dostrzec, a przecież wystarczy tylko "połączyć kropki": trzy unijne programy, trzy ciosy w naszą niepodległość - Nielegalni imigranci, Mercosur i SAFE.

Ewa Zajączkowska z Konfederacji ujawniła ostatnio przypadki skażonej żywności, dostarczonej do Europy w ramach umowy z Mercosur:
- Z Brazylii trafiły do Unii 62 tony skażonej wołowiny, z czego 5 ton znalazło się w sprzedaży! Mięso zawierało zakazany, rakotwórczy hormon estradiol.
- Z Argentyny do Unii przypłynął skażony słonecznik, który miał być do spożycia, ale przeznaczą go na biodiesel, bo normy pestycydów przekroczono 5-krotnie.
- Z Urugwaju do Polski trafiło ponad 600 kg wołowiny z hormonami, w mięsie przekroczone zostały normy progesteronu
- Z Brazylii do Grecji trafiła pierwsza partia mięsa z kurczaka i w 80% skażona była salmonellą.
- Komisja Europejska Ursuli von der Leyen opublikowała wyniki audytu, które potwierdzają, że Brazylia NIE KONTROLUJE jakości żywności wysyłanej do UE.
I to są tylko te sprawy, które w ostatnim czasie wyszły na światło dzienne. Umowa z Mercosur to jest jeden wielki cyrk i wał, jakiego Unia Europejska jeszcze nie widziała. Szczególnie polskie rolnictwo nie wytrzyma tej konfrontacji.

Wspomniana już wcześniej unijna pożyczka SAFE w wysokości około 44 mld euro o zamglonych szczegółach, i warunkowości to nic innego jak KPO2 i pałka na prawicowy rząd zawiązany ewentualnie po kolejnych wyborach, jeśli takowe się odbędą, bo coraz częściej słychać takie opinie, że Donald Tusk wymyśli (czyt. sprowokuje) jakiś stan wojenny i wyborów nie będzie.
Ale jest jeszcze jeden aspekt tej desperackiej decyzji rządu, a mianowicie zasypanie przeogromnej dziury budżetowej, by można było jakoś przeczołgać się do końca roku.
Jeśli dodamy jeszcze do tego niekontrolowany napływ imigrantów, aktualnie tylko odroczony w czasie, i elementy wojny hybrydowej na wschodniej granicy to mamy prawo sądzić, że w naszym kraju może dojść do przesilenia, dlatego trzeba być przygotowanym na różne scenariusze.

Uprawnione jest zatem takie oto stwierdzenie, że aktualna sytuacja w Polsce może przypominać, oczywiście z korektą detali, okres przedrozbiorowy w XVIII wieku. Niestety są w naszej historii takie etapy przełomowe, że gdy zaczyna się nam dobrze powodzić i stajemy się silni w Europie, to zawsze zdarza się coś tragicznego, co kończy nasze marzenia o wielkiej i bogatej Polsce. Miejmy to na uwadze, nie dajmy historii zataczać koło.
Dzięki Bogu, mamy prezydenta, wielkiego patriotę, który, jak zapewniał, poprowadzi nas skutecznie w trudnym czasie, jeśli taki nastąpi, ku zwycięstwu.

Zbigniew Skowroński
____________________________
Z ostatniej chwili: 18.05.2026r.

"Miasteczko Gniewu"

Dziś, 18 maja, wcześnie rano postawiono przed kancelarią rady ministrów w Warszawie "Miasteczko Gniewu". Organizatorzy protestu, Ruch Obrony Granic i Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości sprawnie, w ciągu 2 godzin ustawili czerwone namioty a na nich wielkie plakaty zaadresowane w szczególności do premiera Donalda Tuska i jego ekipy. Zadbano również o oprawę muzyczną, puścili premierowi w zapętleniu, marsze niemieckie. Robert Bąkiewicz wyjaśnił w swym poście na "X" dlaczego: " W tym budynku ciężko pracuje prawdziwy niemiecki patriota, więc postanowiliśmy zadbać o jego komfort psychiczny. Włączyliśmy mu odpowiedni podkład muzyczny, żeby poczuł się jak w domu i nie tęsknił tak bardzo za centralą... nie ma za co, polecamy się na przyszłość!"

Pomimo prób zablokowania tego przedsięwzięcia przez warszawski ratusz, miasteczko stanęło i funkcjonuje, co będzie jutro, nie wiadomo. Rządzący straszą, że o północy zamkną Aleje Ujazdowskie, wymyślili na poczekaniu jakiś pretekst. Jak można się domyślać, służby będą chciały to miasteczko zlikwidować. Telewizja Republika już zapowiedziała, że będą tam na miejscu, jak również Polacy mający już dość tych szkodliwych rządów.

Sytuacja zaczyna się zagęszczać, po 5. dniowym ataku "nieznanych sprawców" na Telewizję Republika, jak również wezwaniu na przesłuchanie do prokuratury Tomasza Sakiewicza w dniu 20 maja rano, już w południe na Plac Zamkowy ma przyjechać z całej Polski kilkaset tysięcy ludzi, którzy przejdą ulicami Warszawy pod gmach Senatu pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków". Organizatorem jest NSZZ Solidarność.

Zbigniew Skowroński
Foto: GI KWORUM