Sobota 18 Maja 2024r. - 139 dz. roku,  Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.11.20 - 21:23     Czytano: [1430]

Wspomnienia Elżbiety Szczepańskiej



Australijskie wspomnienia Elżbiety Szczepańskiej, czyli Polacy w Australii w ciemnym zwierciadle

W 2009 roku w Wydawnictwie Replika w Polsce ukazały się wspomnienia Elżbiety Anny Szczepańskiej pt. Zanim wybaczę. Pamiętnik walki i zdrady.

W Internetowej Encyklopedii Solidarno┼Ťci czytamy, ┼╝e El┼╝bieta Szczepa┼äska urodzi┼éa si─Ö 8 czerwca 1951 w Sosnowcu, uko┼äczy┼éa psychologi─Ö na Uniwersytecie ┼Ül─ůskim w Katowicach i w latach 1974-81 by┼éa pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Wy┼╝szej Szkole Wychowania Fizycznego w Katowicach (od 1980 AWF). Od pa┼║dziernika 1980 by┼éa cz┼éonkiem „Solidarno┼Ťci”, wsp├│┼éorganizatork─ů Komitetu Za┼éo┼╝ycielskiego na AWF w Katowicach, nast─Öpnie przewodnicz─ůc─ů KZ, wsp├│┼éinicjatork─ů powo┼éania NZS na uczelni; XI 1980 – III 1981 oddelegowana do pracy zwi─ůzkowej w MKZ Katowice, prowadzi┼éa Dzia┼é Interwencji, uczestniczka rozm├│w MKZ z komisj─ů rz─ůdow─ů ws. realizacji Porozumienia Katowickiego; w 1981 wsp├│┼éza┼éo┼╝ycielka Regionalnego KOWzP w Katowicach, cz┼éonek Akademickiej G├│rno┼Ťl─ůskiej Komisji Porozumiewawczej Nauki. W VII i XII delegat na I i II WZD (Wojew├│dztwa Katowickiego) Regionu ┼Ül─ůsko-D─ůbrowskiego. Po wprowadzeniu stanu wojennego przez re┼╝ym komunistyczny 13 XII 1981 internowana w O┼Ťrodkach Odosobnienia w Jastrz─Öbiu-Szerokiej, Sosnowcu, Katowicach i Dar┼é├│wku. Zwolniona 6 III 1982, w latach 1982-1985 kolporterka prasy podziemnej oraz ksi─ů┼╝ek wydawnictwa NOWa; 1982-1987 wsp├│┼épracowniczka RKK oraz RKW „S” Regionu ┼Ül─ůsko-D─ůbrowskiego. 1982-1984 kilkakrotnie skazywana przez kolegium ds. wykrocze┼ä, 1984-1987 zatrzymywana, przes┼éuchiwana w WUSW Katowice, kilkukrotne rewizje mieszkania. Terror bezpieki zmusi┼é j─ů w grudniu 1987 roku do emigracji do Australii. W latach 1988-95 by┼éa wsp├│┼épracowniczk─ů „Tygodnika Polskiego” i redakcji polskiej Radia 3 ZZZ oraz polskiego Biura Opieki Informacji i Zatrudnienia w Melbourne. W 2005 roku wsp├│┼éorganizatorka wystawy „Poland’s Way to Freedom” w parlamencie stanu Victoria i w 2006 akcji na rzecz lustracji ┼Ťrodowisk polonijnych.

Wspomnienia El┼╝biety Szczepa┼äskiej obejmuj─ů ca┼éy okres jej ┼╝ycia. Ja zajm─Ö si─Ö tylko ostatnim, czyli australijskim (str. 272-345), czyli najwa┼╝niejszym dla nas – Polak├│w w Australii i historyk├│w Polonii australijskiej.

Zacznijmy od jej uwagi znajduj─ůcej si─Ö w jej wspomnieniach z pobytu w Australii: „Dlaczego nie potrafi─Ö przymyka─ç oczu i trzyma─ç tej swojej mordy w przys┼éowiowym kuble? Wszyscy by mnie lubili i szanowali”.

Zwyci─Ö┼╝a┼éa u niej jednak zawsze lojalno┼Ť─ç wobec prawdy i uczciwo┼Ťci.
Jak┼╝e to do mnie podobne!

Szczepa┼äska z ma┼é─ů c├│rk─ů Asi─ů przylecia┼éa samolotem z Warszawy do Melbourne i tu mieszka┼éa do 2006 roku, gdzie na nowo by┼éa zmuszona zorganizowa─ç sobie ┼╝ycie i gdzie aktywnie uczestniczy┼éa w ┼╝yciu organizacji polonijnych. Po przybyciu zamieszka┼éa w hostelu dla emigrant├│w w Marybirnong, w kt├│rym przebywali tak┼╝e m.in. inni Polacy. Odwiedza┼é ich regularnie z ramienia finansowanego przez rz─ůd australijski Biura Opieki Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii Tadeusz Kajeta┼äski (┼╝o┼énierz Powstania Warszawskiego), s┼éu┼╝─ůc r├│┼╝n─ů pomoc─ů. Od razu wesz┼éa r├│wnie┼╝ w ┼╝ycie Polonii melbourne┼äskiej. Kajeta┼äski by┼é pierwszym jej przedstawicielem, kt├│rego pozna┼éa. Wspomina go ┼╝yczliwie. Ale ju┼╝ nie ju┼╝ drugiego jej przedstawiciela – jezuit─Ö, ksi─Ödza Eugeniusza O┼╝oga. Pozna┼éa go w polskim ko┼Ťciele w Essendon, do kt├│rego zawi├│z┼é j─ů w najbli┼╝sz─ů niedziel─Ö Kajeta┼äski. Ks. O┼╝├│g przyj─ů┼é j─ů oschle, a nawet zachowa┼é si─Ö niegrzecznie wobec niej. Szczepa┼äska pisze: „Jak si─Ö okaza┼éo po wielu latach ksi─ůdz O┼╝├│g by┼é tajnym wsp├│┼épracownikiem SB o pseudonimie „Stefan”.

Ks. O┼╝├│g nie by┼é jedynym wsp├│┼épracownikiem SB, kt├│ry wyjecha┼é do Australii. On jednak nie mia┼é nic wsp├│lnego z „Solidarno┼Ťci─ů”, kt├│rej wielu cz┼éonk├│w wsp├│┼épracowa┼éo z re┼╝ymow─ů S┼éu┼╝b─ů Bezpiecze┼ästwa.

Na pi─ůty kontynent przyjecha┼éo wielu dzia┼éaczy „Solidarno┼Ťci”, rzekomo wygnanych z Polski w okresie stanu wojennego i, jak pisze Szczepa┼äska, „ka┼╝dy przedstawia┼é siebie (w Australii) jako bohatera i m─Öczennika”. Niekt├│rzy z nich, bardzo nieliczni mo┼╝e byli i bohaterami, i m─Öczennikami, ale na pewno nie wszyscy. Wielu z nich mog┼éo by─ç porz─ůdnymi lud┼║mi, ale z Polski na pewno nie wygna┼é ich terror SB. By┼éy ku temu inne powody – przede wszystkim ch─Ö─ç u┼éo┼╝enia sobie lepszego ┼╝ycia na Zachodzie (wielu z nich my┼Ťla┼éo, ┼╝e na Zachodzie dolary le┼╝─ů na ulicy i nale┼╝y je sobie tylko pozbiera─ç). Jest jednak faktem, ┼╝e do Australii przyby┼éo du┼╝o, du┼╝o wi─Öcej zwyk┼éych kryminalist├│w ni┼╝ bohater├│w i m─Öczennik├│w „Solidarno┼Ťci”. Szczepa┼äska pisze: „Pierwsi dzia┼éacze „Solidarno┼Ťci” przejechali tutaj w 1983 roku, przed nimi na prawach uchod┼║c├│w politycznych zjawili si─Ö cinkciarze, z┼éodzieje, kombinatorzy, agenci, konfidenci, kt├│rzy z rado┼Ťci─ů i ulg─ů przywitali wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Ten generalski manewr dawa┼é im szybk─ů i bezproblemow─ů przepustk─Ö na Zach├│d. To oni, z podrobionymi ┼╝yciorysami (i dyplomami uko┼äczenia wy┼╝szych uczelni, czym zaszkodzili p├│┼║niej prawdziwym absolwentom szk├│┼é wy┼╝szych – m.k.), z bia┼éo-czerwonymi chor─ůgiewkami, przywdziali szaty patriotyzmu i to im nie by┼éo na r─Ök─Ö pojawienie si─Ö (w Australii) jakichkolwiek internowanych (przez re┼╝ym dzia┼éaczy „Solidarno┼Ťci”). Jak bezczelni i zarazem jakimi kryminalistami byli ci „solidarno┼Ťciowi patrioci” unaocznia nam nast─Öpuj─ůcy fakt. Autorka wspomnie┼ä El┼╝bieta Szczepa┼äska by┼éa znan─ů na ┼Ül─ůsku dzia┼éaczk─ů „Solidarno┼Ťci”. Na stronie 295 czytamy, ┼╝e jaki┼Ť babsztyl-kryminalistka, kt├│ra przyby┼éa tak┼╝e do Melbourne podszy┼éa si─Ö pod ni─ů. I tak w Melbourne by┼éy na raz dwie El┼╝biety Szczepa┼äskie, obie urodzone tego samego dnia w tym samym roku w Sosnowcu, kt├│rych ojciec mia┼é takie samo imi─Ö – Waldemar. Kiedy wykryto jej miejsce zamieszkania, nasza El┼╝bieta Szczepa┼äska uda┼éa si─Ö wraz z Krzysztofem Bieniem pod wskazany adres. A dalej to tak wygl─ůda┼éo: „Dzwonimy. Drzwi otworzy┼éa szczup┼éa, niska blondynka w okularach. Wyja┼Ťniam przyczyn─Ö naj┼Ťcia, potwierdza, ┼╝e nazywa si─Ö tak jak ja, ma to samo imi─Ö, nazwisko, miejsce urodzenia i imi─Ö ojca. Nie chcia┼éa pokaza─ç dokument├│w, ale powiedzia┼éa, abym przynios┼éa swoje, to por├│wnamy. Rano podrepta┼éam do niej z dzieciakiem, paszportem i odpisem aktu urodzenia. Pani blondynka po prostu znikn─Ö┼éa. Krzysztof nie chcia┼é wierzy─ç. Poszed┼é ze mn─ů do agenta. Kobieta zostawi┼éa wszystko, uregulowa┼éa swoje finanse zwi─ůzane z przedterminowym zerwaniem umowy wynajmu i rozp┼éyn─Ö┼éa si─Ö w australijskiej mgle”. – Na moje pytanie: dlaczego pani Szczepa┼äska nie zg┼éosi┼éa si─Ö z t─ů spraw─ů na policj─Ö, otrzyma┼éem odpowied┼║: „Mo┼╝e to by─ç sprawa trudna do zrozumienia dla ludzi, kt├│rzy nie ┼╝yli w Polsce w czasach komuny i w stanie wojennym. Ot├│┼╝, my NIGDY nie spodziewali┼Ťmy si─Ö od policji (├│wczesnej milicji) ┼╝adnej pomocy - przeciwnie, czuli┼Ťmy przed nimi zawsze strach, a w ┼Ťrodku pogard─Ö. Ukrywaj─ůc si─Ö przed aresztowaniem lub przemycaj─ůc „niedozwolone” materia┼éy unikali┼Ťmy jakiegokolwiek kontaktu z nimi. Uczucie to zosta┼éo w nas bardzo d┼éugo, a nawet do dzi┼Ť, mimo up┼éywu lat i ca┼ékowitej zmiany ┼Ťrodowiska. Mo┼╝e nie ma ju┼╝ strachu czy pogardy, ale jest nadal niech─Ö─ç do kontaktu i niewiara w uzyskanie pomocy w jakiejkolwiek sprawie”.

Nie mam powodu, aby nie wierzy─ç w to co o tym napisa┼éa Szczepa┼äska. Natomiast wyt┼éumaczenie niezg┼éoszenia tej kryminalnej sprawy na policj─Ö nie przekona┼éo mnie. Bowiem jej obowi─ůzkiem by┼éo powiadomi─ç o tym policj─Ö. Ta osoba mog┼éa by─ç bowiem zagro┼╝eniem tak┼╝e dla innych os├│b czy nawet samej Australii.

W┼Ťr├│d tych „solidarno┼Ťciowych patriot├│w” w Australii by┼éo szereg os├│b, kt├│re znalaz┼éy si─Ö na tzw. Li┼Ťcie Wildsteina. Jest to spis imion, nazwisk i pewnych sygnatur, b─Öd─ůcemu indeksem katalogowym archiwalnych zasob├│w akt Instytutu Pami─Öci Narodowej w Warszawie, kt├│ry wyni├│s┼é na zewn─ůtrz IPN Bronis┼éaw Wildstein, publicysta dziennika „Rzeczpospolita” i rozpowszechni┼é w ┼Ťrodowisku medi├│w, kt├│ry potem – na pocz─ůtku 2005 roku zosta┼é upubliczniony w Internecie. Na li┼Ťcie jest 162 617 nazwisk (w tym nie powtarza┼éo si─Ö oko┼éo 120 tys.), z czego 80 458 mia┼éo by─ç tzw. osobowymi ┼║r├│d┼éami informacji s┼éu┼╝b bezpiecze┼ästwa PRL – ┼Ťwiadomych i faktycznych jak i fikcyjnych (lub jak to inaczej okre┼Ťlono – nie┼Ťwiadomych). Szereg z tych os├│b znalaz┼éo si─Ö w Australii. Spo┼Ťr├│d wsp├│┼épracownik├│w PRL-owskiej SB z Listy Wildsteina, kt├│rzy znale┼║li si─Ö w Australii i zacz─Öli odgrywa─ç du┼╝─ů rol─Ö w ┼╝yciu Polonii australijskiej byli m.in. ks. Eugeniusz O┼╝├│g TJ (czyli TW „Stefan”) i Celina S┼éodowy, kt├│ra zosta┼éa cz┼éonkiem Rady Naczelnej Polonii Australijskiej. Szczepa┼äska pisze: „Nazwisko Celiny jest na Li┼Ťcie Wildsteina i w przeciwie┼ästwie do innych nie wyst─ůpi┼éa ona o autolustracj─Ö. Dlatego nadal nie jestem pewna czy jej dzia┼éalno┼Ť─ç w Radzie Naczelnej, organizacjach polonijnych i radiu by┼éa podyktowana zapa┼éem do pracy spo┼éecznej na rzecz Polonii, czy te┼╝ wykonywaniem zupe┼énie innych dzia┼éa┼ä”.

Grupa by┼éych prawdziwych dzia┼éaczy „Solidarno┼Ťci” w Polsce za┼éo┼╝y┼éa w Melbourne Wiktoria┼äskie Stowarzyszenie „Solidarno┼Ť─ç” (WS „S”), do kt├│rego Szczepa┼äska zapisa┼éa si─Ö do 31 grudnia 1987 roku. By┼éo ono sol─ů w oku dla fa┼észywych „solidarno┼Ťciowych patriot├│w” w Australii. Szczepa┼äska pisze: „…by┼éam w zarz─ůdzie WS „S” i z przera┼╝eniem obserwowa┼éam wielokrotne pr├│by rozbicia tej organizacji przez ludzi z Listy Wildsteina”. W 1988 roku da┼éo im si─Ö rozbi─ç WS „S” na dwie frakcje. Dalej czytamy: „Wiktoria┼äskie Stowarzyszenie „Solidarno┼Ť─ç” powsta┼éo jako alternatywa dla delegatury brukselskiego biura („Solidarno┼Ťci”), kt├│re mia┼éo swoje oddzia┼éy w Sydney i Melbourne i by┼éo ono nie tylko wspierane przez zorganizowan─ů Poloni─Ö, ale i nietykalne”. Biuro Koordynacyjne NSZZ „S” w Brukseli powsta┼éo w 1982 roku i do 1991 roku kierowa┼é nim Jerzy Milewski (1935-1997), jak si─Ö p├│┼║niej okaza┼éo tajny wsp├│┼épracownik S┼éu┼╝by Bezpiecze┼ästwa PRL – TW „Franciszek”. Szczepa┼äska pisze dalej: „Nikt nie ┼Ťmia┼é w├│wczas zapyta─ç, gdzie i do kogo przesy┼éane s─ů fundusze i darowizny. Do dzisiaj sprawa pomocy finansowej dla „Solidarno┼Ťci” nie zosta┼éa przez nikogo wyja┼Ťniona. Oficjalnie w Melbourne prac─ů biura kierowa┼é Adam Warzel, w Sydney Heniek Sikora. Z oficjalnych raport├│w wynika┼éo, ┼╝e 75% funduszy sz┼éo na pensje dla oficjeli biura, przejazdy i noclegi w hotelach. W WS „S” odwrotnie – 95% zbieranych funduszy sz┼éo na konkretn─ů pomoc dla ludzi…”.

Cwaniaczk├│w w┼Ťr├│d Polak├│w nigdy nie brakowa┼éo. W┼Ťr├│d Polak├│w przyby┼éych do Australii w ramach tzw. emigracji solidarno┼Ťciowej by┼éo ich setki, a mo┼╝e i tysi─ůce. Szczepa┼äska pisze: „Z hostelowych rozm├│w z Polakami (przyby┼éymi z Polski) wynika┼éo, ┼╝e aby si─Ö tutaj urz─ůdzi─ç, trzeba oszukiwa─ç australijski rz─ůd – typowe rady to by┼éa praca na czarno i pobieranie zasi┼éku (rz─ůdowego)… Nie odpowiada┼éa mi kariera, jak─ů w Australii wybra┼éo wiele Polek. Sprz─ůtanie u ┼╗yd├│w, czyli praca na czarno i pobieranie pe┼énego zasi┼éku”. Czytamy dalej, ┼╝e wtedy dyrektork─ů Biura Opieki, Informacji i Zatrudnienia przy Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii by┼éa Zofia Saga┼éa. Kiedy po niej t─Ö funkcj─Ö na przeci─ůg sze┼Ťciu lat obj─Ö┼éa Szczepa┼äska, ujawni┼éa wszystkie jej i jej podw┼éadnych w Biurze matactwa. Szczepa┼äska pisze: „Bywa┼éo bowiem, ┼╝e pani Zofia przebywa┼éa na s┼éu┼╝bowych obiadach po 4 godziny dziennie, by┼éa w miejscach w kt├│rych nikt jej nie widzia┼é, jako swoich klient├│w rejestrowa┼éa nawet ksi─Ö┼╝y, kt├│rzy podobno zg┼éaszali si─Ö do niej w sprawie swoich problem├│w ma┼é┼╝e┼äskich… odesz┼éa (z Biura) wraz z reszt─ů personelu symuluj─ůcego prac─Ö i okradaj─ůcego Polak├│w i rz─ůd (australijski, kt├│ry finansowa┼é dzia┼éalno┼Ť─ç Biura). Zaraz po obj─Öciu funkcji dyrektora Biura Opieki Szczepa┼äska zosta┼éa dokooptowana do prezydium Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii. Obj─ůwszy stanowisko dyrektora Biura Opieki Szczepa┼äska stwierdzi┼éa, ┼╝e „Do tej pory dyrektor mia┼é robi─ç to, co pozwolili mu robi─ç zatrudnieni na etatach pracownicy. Mnie zamarzy┼éa si─Ö sytuacja odwrotna, tym bardziej, ┼╝e z w┼éasnego do┼Ťwiadczenia i relacji innych niezadowolonych z dzia┼éalno┼Ťci biura Polak├│w wynika┼éo, ┼╝e jego pracownicy to ┼Ťwi─Öte krowy, kt├│re opr├│cz dobrego wra┼╝enia nie robi─ů dos┼éownie nic, tylko bior─ů pa┼ästwowe – niema┼ée zreszt─ů – pieni─ů┼╝ki… Ju┼╝ po miesi─ůcu wiedzia┼éam, ┼╝e panie i panowie robi─ů biedn─ů Federacj─Ö w tak zwane bambuko. Wychodz─ů, kiedy chc─ů, przychodz─ů, kiedy chc─ů. Wprowadzi┼éam list─Ö wyj┼Ť─ç i przyj┼Ť─ç. Kilka razy zadzwoni┼éam do miejsc, w kt├│rych mieli by─ç na zebraniach – ani zebra┼ä tam nie by┼éo, ani nikt ich tam nie widzia┼é”. Ludzie ci musieli odej┼Ť─ç.

Prezesem Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii by┼é Andrzej Kaszubski, a w zarz─ůdzie obok niego dwie inne osoby z emigracji solidarno┼Ťciowej: Dariusz von Guttner Sporzy┼äski i jego matka, kt├│ra w organizacji by┼éa skarbnikiem. Szczepa┼äska przypadkowo odkry┼éa, ┼╝e kupili sobie bez zgody prezydium telefony kom├│rkowe i Federacja p┼éaci┼éa rachunki za ich prywatne u┼╝ywanie (500 i 700 dolar├│w). Oburzona tym poruszy┼éa t─Ö spraw─Ö na zebraniu prezydium. I wtedy: „Sta┼éam si─Ö nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni persona non grata. Zdawa┼éam sobie spraw─Ö, ┼╝e si─Ö mnie pozb─Öd─ů, zanim nie oddam raportu rocznego, ale usun─ů mnie przed walnym zebraniem delegat├│w. Mia┼éam p├│┼étora miesi─ůca, kt├│re wykorzysta┼éam na zbieranie dokumentacji. Listy obecno┼Ťci pracownik├│w, fikcyjne interwencje, kopie rachunk├│w. Najbardziej ubawi┼éo mnie odkrycie, ┼╝e w pokoju Darka Sporzy┼äskiego – w ramach przygotowania do podj─Öcia zada┼ä, pracuje a┼╝ czterech ch┼éopc├│w. Darek zafundowa┼é sobie nowoczesny komputer, w┼Ťr├│d papier├│w znalaz┼éam rachunki za bielizn─Ö, za akt├│wk─Ö dla jednego z kandydat├│w do pracy, za obiady i kolacje w drogich restauracjach. Ze zdziwieniem odnotowa┼éam fakt, ┼╝e na spotkaniu 5 emeryt├│w wypili oni pi─Öciokilogramow─ů puszk─Ö kawy i zu┼╝yli 12 rolek papieru toaletowego. Wszystko by┼éo jasne. W Federacji rz─ůdzi┼éa banda trojga. Machloje planowa┼é ksi─Ögowy, prezes wiedzia┼é lub udawa┼é, ┼╝e o niczym nie wie, a rachunki podpisywa┼éa mamusia-skarbnik. Do wypisania czek├│w potrzebne by┼éy tylko dwa podpisy, wi─Öc aby biznes si─Ö kr─Öci┼é, w zupe┼éno┼Ťci wystarczy┼éy podpisy mamusi i syna. Viva komuna! Viva przekr─Öty! Nie wiem jak d┼éugo trwa┼é ten proceder, ale sta┼éam si─Ö posiadaczem materia┼é├│w dowodowych. Deja vu, deja vecu”. Fina┼é tej sprawy wygl─ůda┼é tak: Szczepa┼äska skierowa┼éa t─Ö spraw─Ö do Victorian Fraud Commission. Prezes Kaszubski ratuj─ůc swoj─ů sk├│r─Ö tak┼╝e skontaktowa┼é si─Ö w tej sprawie z Victorian Fraud Commission. Szczepa┼äska tak to skomentowa┼éa: „Czyli prezes bohater? Jak bardzo trzeba si─Ö ba─ç, aby sprokurowa─ç tak─ů mistyfikacj─Ö? Zosta┼éa wyrzucona z prezydium Federacji, a na jej zje┼║dzie powiedziano zebranym, ┼╝e „wszystko si─Ö pod wzgl─Ödem rachunkowym zgadza”. Ksi─ůdz Wies┼éaw S┼éowik udzieli┼é „b┼éogos┼éawie┼ästwa intrydze – wraz z rozgrzeszeniem”. A jednak Dariusz von Guttner Sporzy┼äski wraz z matk─ů bardzo szybko wyjechali z Australii i, jak pisze Szczepa┼äska, byli ┼Ťcigani przez Interpol. ┼Üledztwo wykaza┼éo, ┼╝e nie mo┼╝na by┼éo znale┼║─ç potwierdzenia na 80 000 dolar├│w.

Tak odwa┼╝nie przedstawia t─Ö spraw─Ö Szczepa┼äska, co raczej uwiarygadnia to co pisze; inaczej grozi┼éa by jej sprawa s─ůdowa o znies┼éawienie. Wiem tak┼╝e od drugiej i bardzo wiarygodnej osoby, ┼╝e defraudacje rzeczywi┼Ťcie mia┼éy miejsce w Biurze/Federacji; nie poda┼éa mi jednak w przes┼éanym mi li┼Ťcie nazwisk tych z┼éodziei. W obiegu jest narracja Szczepa┼äskiej. Warto jednak by by┼éo pos┼éucha─ç co na ten temat ma do powiedzenia druga strona – Kaszubski czy Guttner Sporzy┼äski, bo przecie┼╝ ka┼╝da moneta ma dwie strony. Niestety, ca┼éa ta sprawa, podobnie jak wiele innych, by┼éa i jest ukrywana przed spo┼éecze┼ästwem polskim. Druga osoba, do kt├│rej zwr├│ci┼éem si─Ö w tej sprawie, blisko zwi─ůzana ze Szczepa┼äsk─ů i tak┼╝e dzia┼éaczka polonijna napisa┼éa mi, ┼╝e liderzy Polonii w Melbourne ukryli t─Ö spraw─Ö przed spo┼éecze┼ästwem polskim, bo uznali, ┼╝e „zepsuje to dobre imi─Ö Federacji i imi─Ö ca┼éej Polonii” (mam nadziej─Ö, ┼╝e przed Bogiem b─Ödziemy mogli tak┼╝e ukry─ç nasze niekt├│re ci─Ö┼╝kie grzechy). Natomiast faktem jest, ┼╝e po ilu┼Ť tam latach Dariusz Guttner Sporzy┼äski wr├│ci┼é do Australii, nie poszed┼é do wi─Özienia czy mo┼╝e nawet nie stan─ů┼é przed s─ůdem i jest wyk┼éadowc─ů historii na Uniwersytecie Melbourne┼äskim; w 2017 roku Wydawnictwo Naukowe PWN w Warszawie wyda┼éo jego ksi─ů┼╝k─Ö pt. ┼Üwi─Öte wojny Piast├│w.
Ciekawa sprawa, pełna tajemnic i niedomówień. Z winy jej bohaterów i ich protektorów.

Bardzo du┼╝o przyby┼éych do Australii Polak├│w w ramach emigracji solidarno┼Ťciowej nie tylko by┼éo obrzydliwymi typami, ale tak┼╝e nierobami, pijakami, tylko w teorii katolikami (wi─Ökszo┼Ť─ç z nich nie ucz─Öszcza do ko┼Ťcio┼éa) i lud┼║mi ca┼ékowicie niezainteresowani tutejszym polskich ┼╝yciem organizacyjnych, a co mnie najbardziej irytowa┼éo to to, ┼╝e byli rasistami i nie byli tolerancyjni wobec r├│┼╝ni─ůcych si─Ö od ich w┼éasnych pogl─ůd├│w (przez ich pogl─ůdy i zachowanie zrozumia┼éem to co dzieje si─Ö w Polsce po upadku komunizmu w 1989 r. i tzw. wojn─Ö polsko-polsk─ů). Kr├│tko m├│wi─ůc osobnicy ci popsuli dotychczasow─ů dobr─ů opini─Ö, jak─ů cieszyli si─Ö do ich przybycia Polacy w Australii. Podam trzy najbardziej wymowne przyk┼éady: 1. ju┼╝ przebywaj─ůc w hostelu okazali sw├│j obrzydliwy rasizm wobec Chi┼äczyk├│w, posuwaj─ůc si─Ö a┼╝ do tego, ┼╝e w wydawanym przez siebie tam biuletynie na powielaczu nazywali ich „┼╝├│┼étkami”, co stanowczo i oficjalnie pot─Öpi┼é Jerzy Zubrzycki, profesor Uniwersytetu w Canberze; 2. byli takimi bumelantami i cwaniaczkami, ┼╝e du┼╝a fabryka Wunderlich w Sunshine poda┼éa oficjalnie do wiadomo┼Ťci, ┼╝e nie b─Ödzie wi─Öcej zatrudnia┼éa Polak├│w; 3. okna domu Szczepa┼äskiej zosta┼é obrzucone plastikowymi woreczkami, w kt├│rych by┼éy odchody i nas┼éali na ni─ů policj─Ö, ┼╝e niby ze swojego mieszkania uczyni┼éa burdel, a jeden z „solidarno┼Ťciowc├│w”, kt├│ry zosta┼é cz┼éonkiem prezydium Rady Naczelnej Polonii Australijskiej i chcia┼é nawet zosta─ç jej prezesem, powiedzia┼é do Moniki Wiench w Parlamencie w Melbourne, na wystawie z okazji 25-lecia powstania Solidarno┼Ťci: „jak chcesz przesta─ç istnie─ç to ja to za┼éatwi─Ö”. Ja mam r├│wnie┼╝ przykre do┼Ťwiadczenia z Micha┼éem Filkiem (najbardziej nietolerancyjny redaktor „Tygodnika Polskiego”) i W┼éodzimierzem Wnuka (cz┼éonek prezydium Rady Naczelnej Polonii Australijskiej). Bardziej obrzydliwych typ├│w w swoim ┼╝yciu nie spotka┼éem. Odno┼Ťnie Wnuka, to od jednej osoby otrzyma┼éem 21 maja 2019 roku mail, w kt├│rym napisa┼éa: „Co do Wnuka, to ju┼╝ samo jego nazwisko wzbudza we mnie odruchy wymiotne - przepraszam za mocne s┼éowa”. Wszystko to sprawi┼éo, ┼╝e chocia┼╝ znam i mam kontakt z wieloma z osobami z emigracji solidarno┼Ťciowej – porz─ůdnymi lud┼║mi i Polakami, nie nawi─ůza┼éem bliskich znajomo┼Ťci z nikim spo┼Ťr├│d nich. Widz─ůc co si─Ö woko┼éo dzieje, po prostu nie chcia┼éem ryzykowa─ç wdepni─Öcia w bagno i narobi─ç sobie k┼éopot├│w. Wystarczy mi „dzie┼ä dobry” i „co s┼éycha─ç”.

Szczepa┼äska rzuca du┼╝o nowego ┼Ťwiat┼éa na spraw─Ö polskiego spo┼éecznego programu radiowego w Melbourne. Z tego co pisze wygl─ůda na to, ┼╝e od samego pocz─ůtku (i po dzi┼Ť dzie┼ä) polski program radiowy w Melbourne by┼é i jest w r─Ökach lewicowc├│w, z kt├│rych wielu pochodzi┼éo z emigracji solidarno┼Ťciowej. Szczepa┼äska pisze: „Radio rz─ůdowe (czyli polski program radiowy w Melbourne – m.k.) zosta┼éo przej─Öte przez elementy polityczne zachowawcze i wiernopodda┼äcze peerelowskiemu konsulatowi i pracuj─ůcej w nich kadrze szkolonej w Moskwie. Informacje by┼éy w kolorze czerwieni i wszystko by┼éo cacy… W rz─ůdowym radiu pracowa┼é facet, kt├│ry na antenie wita┼é z rado┼Ťci─ů wprowadzenie stanu wojennego (w Polsce)… Rok 1988 by┼é bardzo burzliwy, toczy┼éa si─Ö walka o polonijne media… Z radia pozbyto si─Ö Kasi ┼üa┼äcuckiej, a Halina Zandler, z zawodu specjalista od kanalizacji, dobi┼éa Federacj─Ö (Polskich Organizacji w Wiktorii) spraw─ů s─ůdow─ů… Jesieni─ů 1988 roku regularne audycje zacz─Ö┼éo nadawa─ç niezale┼╝ne (patriotyczne) polonijne radio 3 ZZZ, z kt├│rym wsp├│┼épracowa┼éam od listopada 1988 do 1993 roku… W komitecie radiowym siln─ů pozycj─Ö zacz─Ö┼éo mie─ç ma┼é┼╝e┼ästwo Celiny i Piotra S┼éodowych. Na jednym z zebra┼ä postawiono wniosek, aby do statutu radia wprowadzi─ç zapis, by zarz─ůd mia┼é prawo usuwania ludzi, kt├│rym nie ufa. Ten zapis mi si─Ö nie podoba┼é, zalatywa┼é komun─ů i legalizowa┼é pozbywanie si─Ö tak zwanych niewygodnych os├│b. Przypomina┼éo mi to praktyki komunistycznej partii, prowadzi┼éo do nadu┼╝y─ç. Mo┼╝na by┼éo usun─ů─ç ka┼╝dego bez podania i udowodnienia mu jakiejkolwiek winy, wystarczy┼éo tylko podpa┼Ť─ç zarz─ůdowi. Nazwisko Celiny jest na Li┼Ťcie Wildsteina i w przeciwie┼ästwie do innych nie wyst─ůpi┼éa ona o autolustracj─Ö… Po kilku miesi─ůcach przepychanek w radiu napisa┼éam, ┼╝e rezygnuj─Ö ze wsp├│┼épracy…”.

Szczepa┼äska robi jeszcze takie uwagi o Polonii australijskiej: „W swojej polonijnej masie Polacy byli wyj─ůtkowo toksyczni, agresywni i prymitywni. Byli lud┼║mi, z kt├│rymi w Polsce nie mia┼éam nic wsp├│lnego. Nie ┼é─ůczy┼éo mnie z nimi nic. Ka┼╝da konwersacja by┼éa intelektualnym cierpieniem. Stara Polonia ludzi prostych i niewykszta┼éconych i kilkunastu inteligent├│w, kt├│rzy zdominowali ┼╝ycie spo┼éeczne i kulturalne. Siln─ů rol─Ö odgrywali ksi─Ö┼╝a. Typowa hierarchia Pana, W├│jta i Plebana. Krzycz─ůca prowincja… Zach─Öci─ç Polak├│w na emigracji do zrobienia czegokolwiek, to jak tchn─ů─ç ducha w martwe cia┼éo…”.

Z tymi dwoma uwagami nie ca┼ékowicie zgadzam si─Ö ze Szczepa┼äsk─ů, gdy┼╝ a┼╝ tak ┼║le na pewno nie by┼éo. Wida─ç tu brak empatii wobec prostego cz┼éowieka. Gorzej, wyczuwam u Szczepa┼äskiej typowo polsk─ů pogard─Ö okazywan─ů ludziom bez wy┼╝szego wykszta┼écenia (w Australii tego nie ma: tutaj liczy si─Ö nie posiadanie dyplomu uko┼äczenia studi├│w, a sukces ┼╝yciowy w r├│┼╝nych dziedzinach ┼╝ycia; to ci ludzie s─ů tu celebrytami, a nie jeden z wielu, wielu tysi─Öcy zwyk┼éych wyk┼éadowc├│w uniwersytet├│w, z kt├│rych wielu – jak si─Ö to tutaj powszechnie m├│wi – sp┼éodzi jeszcze jeden „academic bullshit”, czyli akademicki nonsens albo g├│wno w dos┼éownym t┼éumaczeniu: zobacz np.: No, to jest jaki┼Ť cyrk. "Naukowcy z Oksfordu" jak "radzieccy naukowcy" kreuj─ů rzeczywisto┼Ť─ç. SPRAWD┼╣, co dzi┼Ť uznali za "┼Ťmieciowe newsy" (wPolityce 23.5.2019). To nie by┼éa wina prostych Polak├│w w Australii po wojnie, ┼╝e byli niewykszta┼éceni. To by┼éa „zas┼éuga” II wojny ┼Ťwiatowej. I jestem pewny, ┼╝e gdyby nie ona, to nie jeden z nich nie tylko uko┼äczy┼é by studia, ale zapisa┼é si─Ö na trwa┼ée w jakiej┼Ť dziedzinie, czyli w dziejach narodu polskiego. A poza tym, to w┼éa┼Ťnie ci pro┼Ťci ludzie maj─ů najwi─Öksze zas┼éugi w odniesieniu do organizacji i ┼╝ycia Polonii australijskiej. Bez nich by┼éa ty tu prawdziwa polonijna pustynia. Poza tym oni maj─ů na swoim polonijnym sumieniu sto razy mniej grzech├│w ni┼╝ tzw. inteligencja polska w Australii – tak powojenna (kt├│rej by┼éo setki, a nie kilkunastu jak pisze Szczepa┼äska) jak i solidarno┼Ťciowa (rzekomo prawie po┼éowa z nich podawa┼éa, ┼╝e ma uko┼äczone wy┼╝sze studia; ilu z nich dokona┼éo nostryfikacji swego dyplomu? Spo┼Ťr├│d ok. 12 tys. garstka!). To, ┼╝e byli┼Ťmy i jeste┼Ťmy nikim w Australii jest ich „zas┼éug─ů”.

Szczepa┼äska ┼║le przedstawia tak┼╝e spraw─Ö utraty centralnego Domu Polskiego w Melbourne (na LaTrobe Street), czyli utraty przez spo┼éecze┼ästwo polskie wielu milion├│w dolar├│w. Stracili┼Ťmy go nie tyle przez bankructwo Pyramid Society, kt├│ra mia┼éa pobudowa─ç nowy budynek, ale przez g┼éupot─Ö naszej inteligencji tak ze starej jak i solidarno┼Ťciowej emigracji, czyli naszych lider├│w. Po prostu ci „m─ůdrale” nie ubezpieczyli Domu przed tak─ů mo┼╝liwo┼Ťci─ů. Jakby Szczepa┼äskiej spali┼é si─Ö dom, kt├│ry ona nie ubezpieczy┼éa przed ogniem, to czyja by to by┼éa wina, ┼╝e zosta┼éa na lodzie bez grosza? Ludzie, kt├│rzy to zrobili powinni stan─ů─ç przed s─ůdem, albo Polacy powinni ich po prostu zlinczowa─ç. Niestety, tak si─Ö nie sta┼éo. A oni widz─ůc bezkarno┼Ť─ç, postanowili zrobi─ç z siebie jeszcze bohater├│w, apeluj─ůc do spo┼éeczno┼Ťci polskiej w Melbourne, aby da┼éa im 2 miliony dolar├│w na zakup lokalu z przeznaczeniem na Dom Polski. G┼éupich nie znale┼║li. I, o dziwo!, Szczepa┼äska krytykuje za to spo┼éeczno┼Ť─ç polsk─ů.

Wspomnienia El┼╝biety Szczepa┼äskiej s─ů na pewno ciekawym przyczynkiem do historii Polonii w Melbourne, a po┼Ťrednio i Australii, bo tak samo wsz─Ödzie by┼éo i jest.

Historia lubi si─Ö powtarza─ç.

Ot├│┼╝ z Protoko┼éu ze Specjalnego Walnego Zebrania Cz┼éonk├│w Polish Sporting, Recreation and Community Assoiciation – Polish Club Albion, Niedziela 7 kwietnia 2019 r. dowiadujemy si─Ö, ┼╝e zarz─ůd ma bardzo powa┼╝ne grzechy na sumieniu. M.in. wystawili czek na 50 000 dolar├│w firmie budowlanej przed rozpocz─Öciem prac, kt├│ra ich w og├│le nie rozpocz─Ö┼éa, no i najgorsza wiadomo┼Ť─ç – „znikn─Ö┼éa razem z czekiem”, czyli w og├│le nie istnia┼éa oraz rzekomo wyp┼éaci┼é 13 000 dolar├│w na ubezpieczenie Klubu, a Klub nie zosta┼é ubezpieczony. Zarz─ůd na to zebranie nie udost─Öpni┼é sprawozda┼ä z okresu swej dzia┼éalno┼Ťci, skarbniczka nie zrobi┼éa rozliczenia, lekcewa┼╝ono Komisj─Ö Rewizyjn─ů, po chamsku odnoszono si─Ö do os├│b zadaj─ůcych im pytania itd. Czy i ten zarz─ůd, jak wiele innych krad┼é pieni─ůdze?

Marian Kałuski

Wersja do druku

Agamemnon - 18.04.24 19:22
W ┼Ťwiecie dzia┼éa oko┼éo 16 tys. polskich agent├│w o profilu lewackim - wg wypowiedzi emerytowanego funkcjonariusza SB w Rozmowach Niedoko┼äczonych RM. Zadanie - rozbija─ç jedno┼Ť─ç Polonii. Z doniesie┼ä wynika, ┼╝e dzia┼éalno┼Ť─ç ich jest skuteczna.

pani Karo - 18.04.24 14:53
Dzi─Ökuj─Ö za ten artyku┼é odnosz─ůcy si─Ö do ksi─ů┼╝ki, ale r├│wnie┼╝ do wielu publicznych wypowiedzi pani Szczepa┼äskiej, kt├│ra mia┼éa odwag─Ö m├│wi─ç i oczekiwa─ç rozliczenia oszust├│w, gdy┼╝ w kwestiach w┼éasnej dzia┼éalno┼Ťci opozycyjnej w PRL czy polonijnej w AU by┼éa nieobarczona wstydem zaniechania czy ha┼äbienia si─Ö wsp├│┼éprac─ů. S─ůdzi┼éam, jak Pan, ┼╝e pod artyku┼éem odb─Ödzie si─Ö dyskusja, ciekawa informacji, pog┼é─Öbienia tematu poprzez ┼Ťwiadk├│w wydarze┼ä, Polak├│w, kt├│rzy w jaki┼Ť spos├│b byli zwi─ůzani z tymi instytucjami oraz wspomnianymi osobami, niestety zupe┼éna cisza. Mo┼╝liwe, ┼╝e jest obawa, gdy┼╝ komentarz i wej┼Ťcie do dyskusji zawsze powoduje dodatkowe pytania, "najlepiej nie wychyla─ç si─Ö, nie przypomina─ç", przykre.

Marian Kałuski - 14.11.20 5:43
Recenzja ta pochodzi z mojej ksi─ů┼╝ki pt. "Terra Australis. Przyczynki do historii Polak├│w w Australii" wydanej w Melbourne w 2019 roku. W Polsce jest we wszystkich najwa┼╝niejszych bibliotekach krajowych (podawana w ich katalogach).
Troch─Ö si─Ö dziwi─Ö, ┼╝e chocia┼╝ KWORUM czyta spora grupa Polak├│w z Australii, nikt z nich nie ma nic do powiedzenia - do dodatnia do uwag p. Szczepa┼äskiej. A przecie┼╝ mo┼╝na je uzupe┼énia─ç w niesko┼äczono┼Ť─ç. Obok bowiem wielu setek ┼╝ulik├│w i kryminalist├│w, kt├│rzy przybyli do Australii w ramach tzw. emigracji solidarno┼Ťciowej, w jej szeregach by┼éa i jest tak┼╝e spora grupka prawdziwie warto┼Ťciowych i zas┼éu┼╝onych ludzi. Zna┼éem czy znam sporo takich os├│b. Jednak kiedy osobi┼Ťcie m├│wi─Ö o emigracji solidarno┼Ťciowej to raczej mam niemi┼ée wspomnienia z osobnikami, z kt├│rymi w jaki┼Ť spos├│b mia┼éem do czynienia. Tak jak El┼╝bieta Szczepa┼äska. Przykre to, ale prawdziwe. Ten fakt potwierdza to, ┼╝e w ka┼╝dym narodzie, w ka┼╝dej grupie etnicznej w Australii s─ů ludzie i ludziska. Tak┼╝e w grupie polskiej. Szkoda, ┼╝e w┼Ťr├│d dzia┼éaczy polonijnych w Australii jest wi─Öcej "ludzisk├│w". I ┼╝e s─ů obj─Öci patronatem Ambasady RP w Canberze i Konsulatu Generalnego RP w Sydney. St─ůd przez nich rz─ůdowa Polska jest dla mnie prawdziw─ů macoch─ů.
Marian Kałuski, Australia

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

18 Maja 1862 roku
Otwarto pierwszy odcinek Kolei Warszawsko-Petersburskiej z Warszawy do Białegostoku.


18 Maja 1944 roku
Zdobycie Monte Cassino przez Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Władysława Andersa


Zobacz wi─Öcej