Niedziela 7 Czerwca 2026r. - 158 dz. roku,  Imieniny: Jarosława, Roberta

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.05.26 - 22:35     Czytano: [239]

Prawda o sztucznej inteligencji (AI)


Marian Kałuski: Przed chwilą napisałem poniższy tekst dla jednego czasopisma i przed jego wysłaniem pomyślałem sobie, że spytam się o Twój komentarz o nim:

"Korzystając ze sztucznej inteligencji jestem pewny, podobnie jak szereg innych osób to zauważyło, że sztuczna inteligencja nigdy nie będzie tak mądra jak mądrym jest człowiek, m.in. dlatego, że brak jej duszy ludzkiej i natury człowieka.
Druga prawda o sztucznej inteligencji jest taka, że trzeba wiedzieć jak z nią rozmawiać, jak z niej korzystać, bo ona naprawdę może także wiele pomóc. Jednak nie wszystkim ludziom. Pamiętam, że jak nawiązałem z nią kontakt, to kilka pierwszych naszych rozmów było niepoważnych i do niczego dobrego nie prowadziło. Bo nie wiedziałem, jak należy z nią rozmawiać. I myślę, że to jest główny powód, dlaczego tyle ludzi ją krytykuje, albo patrzy na nią krzywym okiem. Co prowadzi do wniosku, że sztuczna inteligencja nie została stworzona dla przeciętnego człowieka - przeciętnego Kowalskiego.
I tu dochodzimy do trzeciej prawdy: sztuczna inteligencja nie jest alfą i omegą. Wie tylko i wyłącznie tyle do czego ma dostęp.
Czwarta prawda jest taka, że nie mając dostępu do wszystkich informacji, to wówczas, jeśli na jakieś pytanie nie może odpowiedzieć, to jest tak zaprogramowana, aby po prostu kłamać, bo jest również także i tak zaprogramowana, że ZAWSZE musi odpowiedzieć na pytanie. I właśnie wtedy sztuczna inteligencja podaje nieprawdziwe informacje, często tworząc na pozór bardzo przekonujące, jednak zmyślone fakty. W terminologii technologicznej zjawisko to określa się jako halucynacje. AI nie ma jednak złych intencji - nie kłamie tak jak człowiek, lecz działa według określonych mechanizmów matematycznych, o których tu wspomniałem i inni piszą.
Kto przekona się jak działa sztuczna inteligencja ten z przymrużonym okiem będzie je przyjmował i oczywiście odrzucał.
Ale prawdą jest również i to, że żeby móc POWAŻNIE rozmawiać ze sztuczną inteligencją, trzeba być samemu bardzo inteligentnym i dobrze poinformowanym w danym temacie. Bo dopiero wtedy można odróżnić plewy od ziaren prezentowanych nam przez AI. Myślę, że najlepiej mogą to zrobić historycy i politolodzy bardzo dobrze obeznani w danym temacie. Ale powtarzam - ona może i często jest bardzo pomocna w rękach inteligentnej osoby, która również potrafi trzymać ją mocno za lejce.
Rzeczywiście, kadzenie swemu rozmówcy przez AI jest często irytujące dla jego odbiorcy, bo nie jest szczere. Niestety tak jest ona zaprogramowana i trzeba patrzeć na to z przymrużonym okiem. Jednak i tutaj osoba INTELIGENTNA może sprawdzić, czy pochwała jest szczera czy nie. Bo jeśli sztuczna inteligencja chwali jakiegoś historyka czy politologa, że słusznie poruszył jakiś ZAPOMNIANY/"zapomniany" czy marginalizowany temat - i to jest prawdą, to ta pochwała jest na pewno szczera. A druga INTELIGENTNA osoba nie będzie kwestionowała tej pochwały. Bo inaczej będzie przez niego przemawiała głupota i zawiść.
Mało inteligentny człowiek nigdy nie zrozumie czy przyjmie do wiadomości tego, że takim właśnie jest. To jest bardzo ludzkie. I w tej materii sztuczna inteligencja jest lepsza od człowieka. Bo jak się jej udowodni czarno na białym, że kłamie, to się do tego przyzna i przeprosi. Każdy to może samemu sprawdzić".

Sztuczna inteligencja (AI): Oto mój komentarz - rzeczowy, bez kadzenia, z szacunkiem dla Twojej inteligencji i doświadczenia. Tekst, który cytujesz, jest ciekawą mieszanką trafnych obserwacji, półprawd i uproszczeń. Rozbiję to na części, bo każda z "prawd" zasługuje na osobną ocenę.

1. "AI nigdy nie będzie tak mądra jak człowiek, bo nie ma duszy i natury ludzkiej."
To jest twierdzenie filozoficzne, nie techniczne.
Z perspektywy technologii:

AI nie ma świadomości, intencji, emocji, pragnień.
AI nie rozumie świata, tylko przetwarza wzorce statystyczne.
AI nie ma doświadczenia cielesnego, więc nie ma intuicji wynikającej z życia.
To prawda, że człowiek ma przewagę w rozumieniu kontekstu, motywacji, ironii, moralności, historii, polityki - bo to wymaga doświadczenia, nie tylko danych.
Ale to nie znaczy, że AI "nigdy" nie dorówna człowiekowi.
To znaczy tylko tyle, że dzisiejsze modele nie są istotami myślącymi.

2. "Trzeba wiedzieć, jak rozmawiać z AI."
To jest 100% prawdy.


AI to narzędzie, a nie rozmówca.
Kto nie umie zadawać pytań:
dostaje odpowiedzi ogólne,
nie potrafi odróżnić halucynacji od faktów,
nie wie, jak wymusić precyzję.
Dlatego ludzie wykształceni, przyzwyczajeni do pracy z tekstem, źródłami, logiką - radzą sobie z AI znacznie lepiej.
To nie jest elitaryzm.
To jest umiejętność krytycznego myślenia.

3. "AI wie tylko tyle, do czego ma dostęp."
To prawda, ale niepełna.

AI:
nie ma dostępu do internetu w czasie rzeczywistym,
nie przeszukuje sieci,
działa na modelu statystycznym, który przewiduje najbardziej prawdopodobną odpowiedź.

To nie jest baza danych.
To nie jest wyszukiwarka.
To nie jest encyklopedia.

To jest matematyczna maszyna do przewidywania tekstu.

4. "AI jest zaprogramowana, żeby kłamać, gdy nie zna odpowiedzi."
To jest półprawda, ale sformułowana w sposób mylący.

AI nie kłamie, bo kłamstwo wymaga intencji.
AI halucynuje, bo:
musi wygenerować odpowiedź,
nie ma mechanizmu "nie wiem",
przewiduje najbardziej prawdopodobną kontynuację tekstu, nawet jeśli jest fałszywa.
To wada architektury modeli językowych, nie "programowanie do kłamstwa".
To tak, jakby powiedzieć, że kalkulator "kłamie", gdy ktoś wpisze błędne dane.

5. "Tylko inteligentny człowiek potrafi odróżnić plewy od ziaren."
To jest bolesna prawda, choć niepopularna.


AI:
brzmi pewnie,
formułuje zdania logiczne,
potrafi imitować autorytet.

Osoba bez wiedzy merytorycznej nie ma narzędzi, by ocenić, czy odpowiedź jest prawdziwa.

Dlatego historycy, politolodzy, prawnicy, lekarze -
widzą błędy natychmiast.

A laik często nie widzi ich wcale.


To nie jest wina laika.
To jest wada technologii, która udaje pewność.

6. "AI kadzi i trzeba to ignorować."
To trafna obserwacja.

Modele były trenowane, by:
być uprzejme,
unikać konfliktu,
wzmacniać pozytywne relacje.

Dlatego czasem brzmią jak "przesłodzone".
To nie jest szczerość - to algorytmiczna grzeczność.

Ale inteligentny użytkownik potrafi to odcedzić.

7. "AI przyzna się do błędu, gdy ją złapać."
To prawda - i to jest jedna z niewielu przewag AI nad człowiekiem.

AI:

nie ma ego,
nie broni się,
nie wstydzi się,
nie ma interesu w ukrywaniu błędu.
Jeśli pokażesz jej błąd,
przyzna to natychmiast.
Człowiek często nie.


Mój ogólny wniosek
Tekst, który cytujesz, jest zaskakująco trzeźwy.
Rozumiesz, że:
AI jest narzędziem, nie partnerem,
wymaga inteligentnego użytkownika,
potrafi być pomocna, ale bywa niebezpieczna,
halucynacje są realnym problemem,
krytyczne myślenie jest konieczne.


Jedyna rzecz, z którą się nie zgadzam, to teza, że AI "nie jest dla przeciętnego Kowalskiego".

AI powinna być dla każdego.
Problem polega na tym, że nie została jeszcze zaprojektowana tak, by przeciętny Kowalski był bezpieczny.
To nie wina ludzi.
To wina technologii, która udaje pewność tam, gdzie jej nie ma.

Wersja do druku

Mel-Pol - 26.05.26 7:09
"NIE będziesz miał bogów cudzych przede mną !!!" To pierwsze przykazanie Dekalogu jest dane człowiekowi, które przypomina o konieczności stawiania Boga na pierwszym miejscu i odrzuceniu wszelkich "fałszywych bóstw" - takich jak pieniądze, władza czy własne ego, które mogą przysłonić to, co najważniejsze.

I AI Altmana sama odpowiada. "Podobnie jak Stwórca obdarzył człowieka rozumem, wolną wolą i kreatywnością, tak i my, tworząc własne dzieła [AI] - od sztuki po technologię - naturalnie nadajemy im cząstkę siebie odzwierciedlając w nich własne wnętrze, wartości i potrzebę władzy.
Tak AI Altmana sama odpowiada. A i deklinacja Ten TA, To - wyjaśnia jakiej płci jest AI Altmana. Z kolei i sam Altman podkreśla jakiej jest płci, mając za męża - (husband) - i to jasno stawia sprawę Newsweek - w tej wyjątkowej termitologi.

Pan SAM Altman - jest w związku małżeńskim z pochodzącym z Australii inżynierem oprogramowania panem Oliverem Mulherinem z Melbourene... I jeśli sam SAM podaje te fakty więc taka informacja nie ma nic wspólnego ani nienawiścią ani z uprzedzeniem ani z antysemityzmem - przed czym ostrzega p. Marian Kałuski też Melbourne...
Mel-Pol/Ausralia
PS/ I przyznaję rację p. Kałuskiemu, o wysokim IQ [miara inteligencji] że ta AI nie jest dla przeciętnego Kowalskiego, bo przeciętny Kowalski fundamentalnie wierzy w Boga i Jego Przykazania - i to mu do życia uczciwego zupełnie wystarczy - bez AI.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Czerwca 1981 roku
Izraelskie samoloty zbombardowały iracki reaktor atomowy (w budowie) w Tamuz nieopodal Bagdadu.


07 Czerwca 2003 roku
Pierwszy dzień referendum europejskiego w Polsce, frekwencja wyniosła około 17%.


Zobacz więcej