┼Üroda 18 Maja 2022r. - 138 dz. roku,  Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.01.22 - 22:08     Czytano: [454]

Specjalno┼Ť─ç 111


To by┼éo w Bytomiu. Kopalnia Rozbark. Ob├│z przy szybie Lompa. Siatka - drut kolczasty. W ┼Ťrodku baraki. I rozci─ůgni─Öty dodatkowo drut. Linia graniczna. Nie wolno by┼éo za ten drut przechodzi─ç. Wartownicy mieli prawo strzela─ç. Obozowe prawo.

Dziewi─Ö─ç budynk├│w. Budynek gospodarczy. Tutaj sp─Ödzili trzydzie┼Ťci ┼╝ycia miesi─Öcy. W tym miejscu - lagrze, uprzednio Niemcy trzymali je┼äc├│w sowieckich. P├│┼║niej byli tu niemieccy je┼äcy.
Kwaterowali tu teraz oni.

Zaraz na pocz─ůtku powiedziano im, ┼╝e mieszka┼äcy pobliskich Brzezin to faszy┼Ťci. Niemcy najgorsi i sady┼Ťci zakamuflowani, co to prawdziwych Polak├│w morduj─ů. A to jak m├│wi─ů teraz ┼égarstwo by┼éo, g├│wna warte oszustwo, aby ludzi sk┼é├│ci─ç i dzieli─ç. Wtedy wszystko dzia┼éa┼éo na wyobra┼║ni─Ö.

Aby jeszcze bardziej nienawi┼Ť─ç rozp─Öta─ç, obozowi funkcyjni wskazali i uprzedzili mieszka┼äc├│w Brzezin i okolic, ┼╝e w kopalni pracuj─ů przest─Öpcy i zbrodniarze najbardziej wyrafinowani, poluj─ůcy na ich ┼╝ycie. - Takie to skurwysyny - komentowali potem - ludzi, Polak├│w szczuli na siebie. Aby tylko z┼éo┼Ť─ç wzbudzi─ç, nieufno┼Ť─ç i mot┼éochem - jak m├│wili - rz─ůdzi─ç, jak zaplanowali. I tak to by┼éo.
A oni, ┼╝o┼énierze z poboru 28 maja 1951 roku, byli zupe┼énie otumanieni, bo my┼Ťleli, ┼╝e do prawdziwego Wojska Polskiego przyszli, oszukani, ┼╝e do pancernej broni. Ot, bandyci wymy┼Ťlili.

M┼éodych poborowych Jednostka Wojskowa 2270, 17 Batalion Pracy o zaostrzonym rygorze, przywita┼éa ha┼éa┼Ťliwie. Rozdygotana, krzycz─ůca: swo┼éocz! - dzieciom nieprawomy┼Ťlnych rodzic├│w, bur┼╝uazyjnych Polaczk├│w, jeb twaju ma─ç - nieprawomy┼Ťlnym i katolickim b─Ökartom, terrorystom spod krzy┼╝a wojuj─ůcego z czerwon─ů gwiazd─ů. Oj pami─Ötali przebrani za ludowych polskich so┼édat├│w dow├│dcy: Kaczan, Czerepak, Byczkiewicz, Iwanow... - bitw─Ö z polskimi panami z roku 1920. I t─Ö ich wiar─Ö w krzy┼╝a si┼é─Ö, co zabobonem jest objazatielno polskim i durnym, ┼╝e ten krzy┼╝ z korzeniami wyrwa─ç trzeba z dusz Lach├│w, spali─ç i na cztery strony ┼Ťwiata rozsypa─ç i splun─ů─ç za nim. Oni, atei┼Ťci sowieccy wiedz─ů jak ten Priwislanskij Kraj z jego zabobonami uniczto┼╝y─ç.

Siermi─Ö┼╝ne, straszne, obozowe otoczenie barakowe. Nie o takim wojsku m┼éodzi Polacy my┼Ťleli.
Sze┼Ť─ç kompanii. Ka┼╝da licz─ůca 180 do 220 os├│b. Dwie kompanie pracowa┼éy w Radzionkowie.
Cztery przy szybie Lompa... By┼é jeszcze szyb Barbara - m├│wi─ů - ale tam w 1945 i 1946 roku pracowali ksi─Ö┼╝a, dow├│dcy Armii Krajowej, przedwojenna inteligencja i prawie wszyscy zgin─Öli, albo nikt si─Ö z nich nie osta┼é. M├│zg prymitywnego, krzy┼╝owego, terrorystycznego, zabobonnego naroda wobec sowieckiej w┼éasti i swobody i mira dla wsiech mudrych, Krasnoj Armii slawa... ura, ura, ura! Cywile szeptali, ┼╝e zostali oni, pochowani w piachach. Bo tam akurat wielkie piachy zalega┼éy. Poljaki sabaki, Lachy w piach. Krzy┼╝a na tym ich dole z nimi zasypanym nie u┼Ťwiadczysz. A na szto? Piach wystarcz. ┼╗adnych krzy┼╝, bo to i propaganda i zach─Öta do odwetu.
A i znak pami─Öci wrednej o wrednych polskich, podburzaj─ůcych do job ich tam ma─ç - swobody i niezawisimosti.

Przyjechali do wojska i od pierwszego momentu wszystko tutaj było przeciw nim. Starali się
trzyma─ç razem. Prawie wszystkich ┼╝o┼énierzy ┼é─ůczy┼é jeden szczeg├│┼é. ┼╗yciorysy ich rodzic├│w. Losy i kariery ich ojc├│w.
Ojciec Gienka Kalinowskiego zgin─ů┼é w Ostaszkowie. By┼é przedwojennym policjantem. Ojciec Waldemara s┼éu┼╝y┼é w Korpusie Ochrony Pogranicza. Zgin─ů┼é w Ostaszkowie. Jan, to syn Akowca. Strza┼é w ty┼é g┼éowy od bojca z NKWD. Wszystko dla spo┼éecznej sprawiedliwo┼Ťci i za 1920 rok. Ka┼╝dy tutejszy poborowy mia┼é tak─ů lub podobn─ů skaz─Ö. I ka┼╝dy poborowy musia┼é odpokutowa─ç za przesz┼éo┼Ť─ç ojc├│w. Tego wymaga┼é nowy sowiecko - bolszewicki ustr├│j sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej. My┼Ťl Lenina, Stalina i Dzier┼╝y┼äskiego. Ach, s┼éawa, s┼éawa, s┼éawa genialnym i dobrym, jak smak krwistej czerwieni sztandar├│w bojownikom ┼Ťwiatowej rewolucji proletariackiej. Smiersz krzy┼╝owi. S┼éawa sierpowi i m┼éotowi.

Przyjechali. Otoczono ich ze wszystkich stron. Bieg, bieg, sala, bieg, padnij, powsta┼ä, w b┼éoto, w gn├│j, padnij, powsta┼ä, bieg... Baraki. Druty kolczaste. Po┼éatane, drelichowe uniformy S┼éu┼╝by Polsce. Wygl─ůdali okropnie i poni┼╝eni si─Ö czuli.
Okres unitarny trwa┼é trzy tygodnie, a po prawdzie dwa razy d┼éu┼╝ej za to, ┼╝e kogo┼Ť
nieprawomy┼Ťlnych ciemnogrodzkich i ciemnowsiowych ch┼éopak├│w z┼éapali jak si─Ö ukradkiem
modli┼é przed ┼Ťwi─Ötym obrazkiem.

Karabin├│w w r─Ökach nie mieli. Wbijano im w g┼éowy, ┼╝e walcz─ů na drugim froncie bitwy o pok├│j. Z imperializmem ameryka┼äsko - francusko - angielskim. To szkolenie polityczne prowadzone przez politruk├│w.
Szkolenie bojowe przechodzili w pracy. Strasznej pracy. W kopalni w─Ögla. ┼╗adnego przyuczenia do zawodu. ┼üopata. Latarka. Zn├│j, wyczerpanie, upokarzanie... Wszystko ponad si┼éy. ┼üadowanie urobku, odstrza┼é, w├│zk├│w popychanie. Za┼éamania psychiczne. My┼Ťli samob├│jcze. Organizm├│w funkcjonowania bolesna odmowa.

Pracowali na trzy zmiany. Plan trzeba by┼éo wykona─ç bezwzgl─Ödnie. Gdy nie wykonano norm, na szybie nie ┼╝arzy┼éa si─Ö specjalnie zamontowana przez sowieckich towarzyszy gwiazda czerwona. Jej ┼Ťwiat┼éo, to znak szcz─Ö┼Ťcia, dobrobytu i zwyci─Östwa. To nie szary od opium religijnych zabobon├│w krzy┼╝. Zabobon martwy. Gdy wykonano zadania nakazane przez wiedz─ůcych, co dobre jest dla cz┼éowieka trudu i pracy - gwiazda roz┼Ťwietla┼éa swym blaskiem ┼Ťwiat ca┼éy, nadzieje i marzenia post─Öpowego i ateistycznego w swym rozumieniu wielkim cz┼éowiecze┼ästwa humanistycznych idei.
I ┼Ťwiat┼éo jej ┼é─ůczy┼éo wszystkich proletariuszy na ca┼éym ┼Ťwiecie. Tak┼╝e w tym miejscu odra┼╝aj─ůcym, a mimo to wielkie nauki daj─ůcym nieu┼Ťwiadomionym pobur┼╝ujskim polskim warcho┼éom.

Kolejne niedziele mia┼éy swoje nazwy: obowi─ůzkowa, planowa, pozaplanowa... I tak mija┼é dzie┼ä po dniu. Cz─Östo zdarza┼éy si─Ö wypadki. A jak┼╝e ┼Ťmiertelne te┼╝. Jedzenie parszywe: ┼Ťled┼║, dorsz, kasza i... wanna w sto┼é├│wce z kwa┼Ťnym twarogiem.
Dow├│dca kompanii krzy┼╝yki ┼Ťwi─Öte obowi─ůzkowo kaza┼é zdejmowa─ç i wdeptywa┼é je w ziemi─Ö, albo do ubikacji z sowieck─ů fantazj─ů wrzuca┼é i potem wod─Ö spuszcza┼é pienist─ů i szar─ů.

Kiedy┼Ť sze┼Ťciu ┼╝o┼énierzy nie wytrzyma┼éo. Spr├│bowali ucieczki. Natychmiast rozpocz─Öto ich
poszukiwania. Przyjechali m┼éodzi prokuratorzy w stopniach podporucznik├│w i w ┼Ťwietlicy
zorganizowano pokazow─ů rozpraw─Ö. Sze┼Ťciu uciekinier├│w by┼éo i po sze┼Ť─ç lat dostali.

Oni - ┼╝o┼énierze z poboru 28 maja 1951 roku byli m┼éodzi, ale zd─ů┼╝yli przez trzydzie┼Ťci miesi─Öcy s┼éu┼╝by dla ludowej ojczyzny bardzo, bardzo wydoro┼Ťle─ç. Dojrzeli ju┼╝ w czasie wojny, gdy ich matki p┼éaka┼éy, trzymaj─ůc w d┼éoniach kartki pocztowe napisane przez m─Ö┼╝├│w w nieznanym im Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku...
Z wojska wyszli 25 listopada 1953 roku. Stracone dwa i pół roku życia - mówili. Uraz do końca życia - wzdychali.
Pozosta┼é wpis w ksi─ů┼╝eczkach wojskowych "Specjalno┼Ť─ç 111 - nie wyszkolony"

"Specjalno┼Ť─ç 111", to XIII rozdzia┼é ksi─ů┼╝ki "tentato. Zapami─Ötnik znaleziony w chaosie" Lecha Galickiego wydanej w roku 2007 roku przez oficyn─Ö PoNaD.


Lech Galicki

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

18 Maja 1944 roku
Zdobycie Monte Cassino przez Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Władysława Andersa


18 Maja 1910 roku
Zmarła Eliza Orzeszkowa, pisarka ("Nad Niemnem") (ur. 1841)


Zobacz wi─Öcej