Pi─ůtek 19 Sierpnia 2022r. - 231 dz. roku,  Imieniny: Emilii, Julinana

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.01.22 - 22:08     Czytano: [686]

Specjalno┼Ť─ç 111


To by┼éo w Bytomiu. Kopalnia Rozbark. Ob├│z przy szybie Lompa. Siatka - drut kolczasty. W ┼Ťrodku baraki. I rozci─ůgni─Öty dodatkowo drut. Linia graniczna. Nie wolno by┼éo za ten drut przechodzi─ç. Wartownicy mieli prawo strzela─ç. Obozowe prawo.

Dziewi─Ö─ç budynk├│w. Budynek gospodarczy. Tutaj sp─Ödzili trzydzie┼Ťci ┼╝ycia miesi─Öcy. W tym miejscu - lagrze, uprzednio Niemcy trzymali je┼äc├│w sowieckich. P├│┼║niej byli tu niemieccy je┼äcy.
Kwaterowali tu teraz oni.

Zaraz na pocz─ůtku powiedziano im, ┼╝e mieszka┼äcy pobliskich Brzezin to faszy┼Ťci. Niemcy najgorsi i sady┼Ťci zakamuflowani, co to prawdziwych Polak├│w morduj─ů. A to jak m├│wi─ů teraz ┼égarstwo by┼éo, g├│wna warte oszustwo, aby ludzi sk┼é├│ci─ç i dzieli─ç. Wtedy wszystko dzia┼éa┼éo na wyobra┼║ni─Ö.

Aby jeszcze bardziej nienawi┼Ť─ç rozp─Öta─ç, obozowi funkcyjni wskazali i uprzedzili mieszka┼äc├│w Brzezin i okolic, ┼╝e w kopalni pracuj─ů przest─Öpcy i zbrodniarze najbardziej wyrafinowani, poluj─ůcy na ich ┼╝ycie. - Takie to skurwysyny - komentowali potem - ludzi, Polak├│w szczuli na siebie. Aby tylko z┼éo┼Ť─ç wzbudzi─ç, nieufno┼Ť─ç i mot┼éochem - jak m├│wili - rz─ůdzi─ç, jak zaplanowali. I tak to by┼éo.
A oni, ┼╝o┼énierze z poboru 28 maja 1951 roku, byli zupe┼énie otumanieni, bo my┼Ťleli, ┼╝e do prawdziwego Wojska Polskiego przyszli, oszukani, ┼╝e do pancernej broni. Ot, bandyci wymy┼Ťlili.

M┼éodych poborowych Jednostka Wojskowa 2270, 17 Batalion Pracy o zaostrzonym rygorze, przywita┼éa ha┼éa┼Ťliwie. Rozdygotana, krzycz─ůca: swo┼éocz! - dzieciom nieprawomy┼Ťlnych rodzic├│w, bur┼╝uazyjnych Polaczk├│w, jeb twaju ma─ç - nieprawomy┼Ťlnym i katolickim b─Ökartom, terrorystom spod krzy┼╝a wojuj─ůcego z czerwon─ů gwiazd─ů. Oj pami─Ötali przebrani za ludowych polskich so┼édat├│w dow├│dcy: Kaczan, Czerepak, Byczkiewicz, Iwanow... - bitw─Ö z polskimi panami z roku 1920. I t─Ö ich wiar─Ö w krzy┼╝a si┼é─Ö, co zabobonem jest objazatielno polskim i durnym, ┼╝e ten krzy┼╝ z korzeniami wyrwa─ç trzeba z dusz Lach├│w, spali─ç i na cztery strony ┼Ťwiata rozsypa─ç i splun─ů─ç za nim. Oni, atei┼Ťci sowieccy wiedz─ů jak ten Priwislanskij Kraj z jego zabobonami uniczto┼╝y─ç.

Siermi─Ö┼╝ne, straszne, obozowe otoczenie barakowe. Nie o takim wojsku m┼éodzi Polacy my┼Ťleli.
Sze┼Ť─ç kompanii. Ka┼╝da licz─ůca 180 do 220 os├│b. Dwie kompanie pracowa┼éy w Radzionkowie.
Cztery przy szybie Lompa... By┼é jeszcze szyb Barbara - m├│wi─ů - ale tam w 1945 i 1946 roku pracowali ksi─Ö┼╝a, dow├│dcy Armii Krajowej, przedwojenna inteligencja i prawie wszyscy zgin─Öli, albo nikt si─Ö z nich nie osta┼é. M├│zg prymitywnego, krzy┼╝owego, terrorystycznego, zabobonnego naroda wobec sowieckiej w┼éasti i swobody i mira dla wsiech mudrych, Krasnoj Armii slawa... ura, ura, ura! Cywile szeptali, ┼╝e zostali oni, pochowani w piachach. Bo tam akurat wielkie piachy zalega┼éy. Poljaki sabaki, Lachy w piach. Krzy┼╝a na tym ich dole z nimi zasypanym nie u┼Ťwiadczysz. A na szto? Piach wystarcz. ┼╗adnych krzy┼╝, bo to i propaganda i zach─Öta do odwetu.
A i znak pami─Öci wrednej o wrednych polskich, podburzaj─ůcych do job ich tam ma─ç - swobody i niezawisimosti.

Przyjechali do wojska i od pierwszego momentu wszystko tutaj było przeciw nim. Starali się
trzyma─ç razem. Prawie wszystkich ┼╝o┼énierzy ┼é─ůczy┼é jeden szczeg├│┼é. ┼╗yciorysy ich rodzic├│w. Losy i kariery ich ojc├│w.
Ojciec Gienka Kalinowskiego zgin─ů┼é w Ostaszkowie. By┼é przedwojennym policjantem. Ojciec Waldemara s┼éu┼╝y┼é w Korpusie Ochrony Pogranicza. Zgin─ů┼é w Ostaszkowie. Jan, to syn Akowca. Strza┼é w ty┼é g┼éowy od bojca z NKWD. Wszystko dla spo┼éecznej sprawiedliwo┼Ťci i za 1920 rok. Ka┼╝dy tutejszy poborowy mia┼é tak─ů lub podobn─ů skaz─Ö. I ka┼╝dy poborowy musia┼é odpokutowa─ç za przesz┼éo┼Ť─ç ojc├│w. Tego wymaga┼é nowy sowiecko - bolszewicki ustr├│j sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej. My┼Ťl Lenina, Stalina i Dzier┼╝y┼äskiego. Ach, s┼éawa, s┼éawa, s┼éawa genialnym i dobrym, jak smak krwistej czerwieni sztandar├│w bojownikom ┼Ťwiatowej rewolucji proletariackiej. Smiersz krzy┼╝owi. S┼éawa sierpowi i m┼éotowi.

Przyjechali. Otoczono ich ze wszystkich stron. Bieg, bieg, sala, bieg, padnij, powsta┼ä, w b┼éoto, w gn├│j, padnij, powsta┼ä, bieg... Baraki. Druty kolczaste. Po┼éatane, drelichowe uniformy S┼éu┼╝by Polsce. Wygl─ůdali okropnie i poni┼╝eni si─Ö czuli.
Okres unitarny trwa┼é trzy tygodnie, a po prawdzie dwa razy d┼éu┼╝ej za to, ┼╝e kogo┼Ť
nieprawomy┼Ťlnych ciemnogrodzkich i ciemnowsiowych ch┼éopak├│w z┼éapali jak si─Ö ukradkiem
modli┼é przed ┼Ťwi─Ötym obrazkiem.

Karabin├│w w r─Ökach nie mieli. Wbijano im w g┼éowy, ┼╝e walcz─ů na drugim froncie bitwy o pok├│j. Z imperializmem ameryka┼äsko - francusko - angielskim. To szkolenie polityczne prowadzone przez politruk├│w.
Szkolenie bojowe przechodzili w pracy. Strasznej pracy. W kopalni w─Ögla. ┼╗adnego przyuczenia do zawodu. ┼üopata. Latarka. Zn├│j, wyczerpanie, upokarzanie... Wszystko ponad si┼éy. ┼üadowanie urobku, odstrza┼é, w├│zk├│w popychanie. Za┼éamania psychiczne. My┼Ťli samob├│jcze. Organizm├│w funkcjonowania bolesna odmowa.

Pracowali na trzy zmiany. Plan trzeba by┼éo wykona─ç bezwzgl─Ödnie. Gdy nie wykonano norm, na szybie nie ┼╝arzy┼éa si─Ö specjalnie zamontowana przez sowieckich towarzyszy gwiazda czerwona. Jej ┼Ťwiat┼éo, to znak szcz─Ö┼Ťcia, dobrobytu i zwyci─Östwa. To nie szary od opium religijnych zabobon├│w krzy┼╝. Zabobon martwy. Gdy wykonano zadania nakazane przez wiedz─ůcych, co dobre jest dla cz┼éowieka trudu i pracy - gwiazda roz┼Ťwietla┼éa swym blaskiem ┼Ťwiat ca┼éy, nadzieje i marzenia post─Öpowego i ateistycznego w swym rozumieniu wielkim cz┼éowiecze┼ästwa humanistycznych idei.
I ┼Ťwiat┼éo jej ┼é─ůczy┼éo wszystkich proletariuszy na ca┼éym ┼Ťwiecie. Tak┼╝e w tym miejscu odra┼╝aj─ůcym, a mimo to wielkie nauki daj─ůcym nieu┼Ťwiadomionym pobur┼╝ujskim polskim warcho┼éom.

Kolejne niedziele mia┼éy swoje nazwy: obowi─ůzkowa, planowa, pozaplanowa... I tak mija┼é dzie┼ä po dniu. Cz─Östo zdarza┼éy si─Ö wypadki. A jak┼╝e ┼Ťmiertelne te┼╝. Jedzenie parszywe: ┼Ťled┼║, dorsz, kasza i... wanna w sto┼é├│wce z kwa┼Ťnym twarogiem.
Dow├│dca kompanii krzy┼╝yki ┼Ťwi─Öte obowi─ůzkowo kaza┼é zdejmowa─ç i wdeptywa┼é je w ziemi─Ö, albo do ubikacji z sowieck─ů fantazj─ů wrzuca┼é i potem wod─Ö spuszcza┼é pienist─ů i szar─ů.

Kiedy┼Ť sze┼Ťciu ┼╝o┼énierzy nie wytrzyma┼éo. Spr├│bowali ucieczki. Natychmiast rozpocz─Öto ich
poszukiwania. Przyjechali m┼éodzi prokuratorzy w stopniach podporucznik├│w i w ┼Ťwietlicy
zorganizowano pokazow─ů rozpraw─Ö. Sze┼Ťciu uciekinier├│w by┼éo i po sze┼Ť─ç lat dostali.

Oni - ┼╝o┼énierze z poboru 28 maja 1951 roku byli m┼éodzi, ale zd─ů┼╝yli przez trzydzie┼Ťci miesi─Öcy s┼éu┼╝by dla ludowej ojczyzny bardzo, bardzo wydoro┼Ťle─ç. Dojrzeli ju┼╝ w czasie wojny, gdy ich matki p┼éaka┼éy, trzymaj─ůc w d┼éoniach kartki pocztowe napisane przez m─Ö┼╝├│w w nieznanym im Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku...
Z wojska wyszli 25 listopada 1953 roku. Stracone dwa i pół roku życia - mówili. Uraz do końca życia - wzdychali.
Pozosta┼é wpis w ksi─ů┼╝eczkach wojskowych "Specjalno┼Ť─ç 111 - nie wyszkolony"

"Specjalno┼Ť─ç 111", to XIII rozdzia┼é ksi─ů┼╝ki "tentato. Zapami─Ötnik znaleziony w chaosie" Lecha Galickiego wydanej w roku 2007 roku przez oficyn─Ö PoNaD.


Lech Galicki

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

19 Sierpnia 1901 roku
Ods┼éoni─Öto i po┼Ťwi─Öcono metalowy Krzy┼╝ na Giewoncie, z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego. Krzy┼╝ ma 17,5 m wa┼╝y 1819 kg. Pielgrzymka religijna w tym dniu


19 Sierpnia 1587 roku
Zygmunt III Waza został wybrany królem Polski.


Zobacz wi─Öcej