Wtorek 30 Listopada 2021r. - 334 dz. roku,  Imieniny: Andrzeja, Maury

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 26.10.21 - 21:33     Czytano: [152]

Mój Film (Lech Galicki)





Jestem
Reżyserem mojego filmu
I aktorem w głównej roli
Statyści i dekoracje
Zmieniają się z upływem dni, miesięcy, lat
Ciekawy jest mój film, chociaż czasem monotonny


Lub bezwzględnie nagle zmieniający swoje przesłanie
Nie wiem do jakiego gatunku zaliczą go krytycy
Nie przeczytam o tym, nie usłyszę, nie wiem
I bohater tego filmu zwykły jest
Lub nieuchwytnie nieprzeciętny
Wystraszony czy może heroiczny
Dobry, zły, obojętny
Gdy w sytuacji znajduje się niezwykłej
Bo scenariusz wciąż pisany
Zakończenie ma ukryte w przyszłości
I motto jego wciąż się zmienia
Tylko tytuł znam od początku
- Jestem

Wędruję drogą prostą przez zielone pola i ciemną dolinę
Czuję zapach oliwnego gaju
Wśród fal bezkresnego oceanu płynę
Lecę w ciszy
Tam Początek i Koniec
Westchnienie i Spokój

Uwertura: Marzeniom lotnym, które nie są stąd

Triada w tonacji Dur
(dzień - wiosna - życie)


Słońca bulwary
Rozproszone w czasie
Promienie światła

Soków źródełka
Szaleństwem sił potopu
Pękają ziarna

Owoc nadziei
Nie zna dnia ni godziny
Już biją dzwony

Antrakt:
Jestem muzyki brzmieniem
Jestem dźwięków tchnieniem
Wędruję drogą prostą przez zielone pola i ciemną dolinę
Czuję zapach oliwnego gaju
Wśród fal bezkresnego oceanu płynę
Lecę w ciszy
Tam Początek i Koniec
Westchnienie i Spokój
Nadchodzi
Amoroso

Triada w tonacji moll
(noc - jesień - śmierć)

Zmęczone oczy
Czarna polewa nocy
Cienie rozdaje

Kropelki łzawe
Szeleszczącym potokiem
Smutki spływają

Niemoc bezradną
Ostrza łez pożegnania
Tępo ścinają

Piano
Modlitwa strzelista


Teraz modlę się
W ciszy horyzontu pól
Proszę nie nadchodź niepostrzeżenie
Gdyż zakłócisz mój spokój
Choć słyszę tak wiele

Czyż to kwiat rozmarzony oddaje pyłkom czarowność swoją
Czyż to błękit oddaje niebu swą dostojność
Muzyka, muzyka, muzyka
Słyszę ją choć inni są głusi

I jakże to?

Ruszam w drogę
Jak partyzant wśród kniei wędruję
Przez bagna zdradliwe kroczę
Światła szukam
Promyka co ból duszy koi
Wiem, że jest
Bo modlitwę znajduję

Harfa dotyka swych strun grację przeczystą
Korowód dźwięków niczym nić srebrzystą snuje
A wiara pewna swego rozmowy z Bogiem sieje słowa
Śpiew arii niezwykłej prowadzi mnie do Pana
Jezu, Chryste, jak nie pójść dalej?!
Tam gdzie Ty...

Tu zapewne był raj


Pieśń to dziewiczej puszczy,
jestem sam wśród ostrzy trzcin żarem zżętych,
węży kłębowiska skrzeczą i żerują,
tu zapewne był raj.

Bezdechy jeziorne charczą,
do ostatniego tchu,
zaś mielizny wystawiają płachty skwarnego piachu,
słońca plamom.

Mgła tropikalna spowija me marzenia,
wyrastają drzewa przedziwne, skołtunione,
jak moje uczynki żałosne, które tropię.
Chór przeczysty pyta,
czy to ty?
to ktoś inny odpowiadam, choć wiem, że to ja.

Tony ostatnie:
Mój los jest w rękach Pana.
Słońce w rękach Pana.
Księżyc w rękach Pana.
Moja dusza w rękach Pana.
Tu zapewne był raj.

A gdzie ja Panie mój?

I my wszyscy w modlitwie zagubieni.
Podszeptami zła miłośnie nadobnymi wypaczeni,
wybaczenia błagamy.
Ojcze!


Lech Galicki

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

30 Listopada 2001 roku
Zmarł George Harrison, współzałożyciel i gitarzysta legendarnego zespołu The Beatles.


30 Listopada 1808 roku
Polski 3. szwadron Szwoleżerów Gwardii przeprowadził zwycięską szarżę w bitwie pod Somosierrą.


Zobacz więcej