Wtorek 26 Pa┼║dziernika 2021r. - 299 dz. roku,  Imieniny: Ewarysta, Lucyny

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.05.20 - 19:50     Czytano: [2088]

Dział: Zakamarki historii

Ochotnik do piekła





Dzi─Öki zaanga┼╝owaniu i ogromnemu po┼Ťwi─Öceniu Witolda Pileckiego, „ochotnika do piek┼éa”, konspiracja wojskowa w Auschwitz sta┼éa si─Ö faktem. Jednak przez d┼éugie lata nie wolno by┼éo o niej m├│wi─ç, a je┼Ťli ju┼╝, to efekty jej dzia┼éalno┼Ťci przypisywano osobom, kt├│re ukrad┼éy legend─Ö bohaterskiego rotmistrza. Na nazwisko Pilecki d┼éugo obowi─ůzywa┼é zapis cenzury.

Witold Pilecki urodzi┼é si─Ö 13 maja 1901 r. w O┼éo┼äcu na p├│┼énocy Rosji. By┼é przedstawicielem pokolenia, kt├│re wychowane na ci─ůgle ┼╝ywych tradycjach powsta┼ä narodowych, zosta┼éo ukszta┼étowane przez zawo┼éanie B├ôG – HONOR – OJCZYZNA. Dzieci┼ästwo i wczesn─ů m┼éodo┼Ť─ç Pilecki sp─Ödzi┼é w domu rodzinnym w O┼éo┼äcu, a nast─Öpnie w Wilnie, gdzie rozpocz─ů┼é nauk─Ö w szkole handlowej i po raz pierwszy zetkn─ů┼é si─Ö z konspiracyjnym skautingiem. Niemal ca┼é─ů I wojn─Ö ┼Ťwiatow─ů mieszka┼é w maj─ůtku babki w Hawry┼ékowie na Mohylewszczy┼║nie i kontynuowa┼é nauk─Ö w szkole w miejscowo┼Ťci Orze┼é. Tam te┼╝ za┼éo┼╝y┼é pierwszy zast─Öp harcerski. Do zaj─Ötego przez Niemc├│w Wilna powr├│ci┼é jesieni─ů 1918 r. Rozpocz─ů┼é nauk─Ö w Gimnazjum im. Lelewela. Wst─ůpi┼é do dzia┼éaj─ůcej w konspiracji Polskiej Organizacji Wojskowej. Wraz z grup─ů harcerzy zaci─ůgn─ů┼é si─Ö 20 grudnia do organizowanych przez gen. W┼éadys┼éawa Wejtko oddzia┼é├│w Samoobrony Ziemi Wile┼äskiej, kt├│re przej─Ö┼éy w┼éadz─Ö w mie┼Ťcie. Uczestniczy┼é w walkach z dywersantami komunistycznymi, a nast─Öpnie w obronie Wilna przed nacieraj─ůc─ů armi─ů bolszewick─ů. Po wyparciu przez bolszewik├│w oddzia┼é├│w Samoobrony z Wilna, nie zaprzesta┼é walki, przy┼é─ůczaj─ůc si─Ö do dowodzonego przez braci W┼éadys┼éawa i Jerzego D─ůmbrowskich oddzia┼éu kawalerii Samoobrony Wile┼äskiej. Z tym oddzia┼éem, od marca 1919 r. zatwierdzonym w Wojsku Polskim, jako samodzielny Dywizjon Jazdy Wile┼äskiej, a od czerwca 1919 r. przeorganizowanym w 13. pu┼ék u┼éan├│w, zdobywa┼é m.in. Brze┼Ť─ç, Lid─Ö, Baranowicze i Mi┼äsk Litewski. Walczy┼é do jesieni 1919 r., kiedy to zosta┼é zdemobilizowany w celu kontynuowania nauki. Wobec ponownie nadci─ůgaj─ůcego od wschodu zagro┼╝enia bolszewickiego, ju┼╝ w lipcu 1920 r. ochotniczo wst─ůpi┼é do wojska. Tym razem do 201. pu┼éku piechoty, z kt├│rym broni┼é m.in. Grodna. Pod naporem wojsk bolszewickich, razem z oddzia┼éem dotar┼é do Warszawy, gdzie spotka┼é swego wcze┼Ťniejszego dow├│dc─Ö rtm. Jerzego D─ůmbrowskiego. Ten legendarny „zago┼äczyk”, wsp├│lnie z bratem W┼éadys┼éawem, formowa┼é w├│wczas 211. ochotniczy pu┼ék u┼éan├│w nadnieme┼äskich, do kt├│rego Witold do┼é─ůczy┼é 12 sierpnia 1920 r., Jako u┼éan 3. plutonu 2. szwadronu walczy┼é m.in. pod: P┼éockiem, M┼éaw─ů, Chorzelami, Druskiennikami, Sto┼épami, Kojdanowem. W pa┼║dzierniku 1920 r., wraz z pu┼ékiem uczestniczy┼é w wyprawie wile┼äskiej gen. Lucjana ┼╗eligowskiego. Po zako┼äczeniu kampanii wile┼äskiej, 1 stycznia 1921 r., starszy u┼éan Witold Pilecki zosta┼é zwolniony do cywila zn├│w w celu kontynuowania nauki. W lutym 1921 r. Pilecki wst─ůpi┼é do Zwi─ůzku Bezpiecze┼ästwa Kraju, gdzie przeszed┼é kurs podoficerski. W maju 1921 r. zda┼é matur─Ö. Rozpocz─ů┼é studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie, jako s┼éuchacz Wydzia┼éu Sztuk Pi─Öknych. Trudne warunki materialne zmusi┼éy go jednak do przerwania nauki i rozpocz─Öcia pracy zarobkowej. We wrze┼Ťniu 1926 r. przej─ů┼é od rodzic├│w zarz─ůdzanie maj─ůtkiem Skurcze, kt├│ry sta┼é si─Ö z czasem jednym z najlepiej zarz─ůdzanych maj─ůtk├│w w powiecie lidzkim. W 1926 r. otrzyma┼é promocj─Ö na stopie┼ä podporucznika rezerwy ze starsze┼ästwem od 1923 r. Niemal corocznie uczestniczy┼é w ─çwiczeniach rezerwy stacjonuj─ůcego w Baranowiczach 26. pu┼éku U┼éan├│w Wielkopolskich, a od 1931 r. w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudzi─ůdzu. Zwi─ůzek ma┼é┼╝e┼äski zawar┼é 7 kwietnia 1931 r. z Mari─ů Ostrowsk─ů, z kt├│r─ů mia┼é dwoje dzieci: Andrzeja i Zofi─Ö. Za swoje zaanga┼╝owanie w sprawy publiczne w 1937 r. otrzyma┼é Srebrny Krzy┼╝ Zas┼éugi. Kampani─Ö 1939 r. rozpocz─ů┼é 4 wrze┼Ťnia nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego. Walczy┼é nast─Öpnie pod Tomaszowem Mazowieckim i W┼éodaw─ů . Mimo rozbicia przez Niemc├│w (22 wrze┼Ťnia 1939 r.) 41. Dywizji Piechoty, Pilecki nie z┼éo┼╝y┼é broni. Wraz ze swoimi u┼éanami prowadzi┼é walk─Ö partyzanck─ů a┼╝ do 17 pa┼║dziernika 1939 r. Podj─ů┼é w├│wczas decyzj─Ö o rozwi─ůzaniu oddzia┼éu, zakonspirowaniu broni i przedostaniu si─Ö do Warszawy, gdzie planowa┼é kontynuowa─ç walk─Ö. W Warszawie nawi─ůza┼é kontakt z mjr. Janem W┼éodarkiewiczem, z kt├│rym podj─ů┼é tworzenie wojskowej organizacji konspiracyjnej – Tajnej Armii Polskiej. Komendantem utworzonej 9 listopada 1939 r. TAP zosta┼é mjr Jan W┼éodarkiewicz „Drawicz”, za┼Ť ppor. Witold Pilecki zosta┼é szefem sztabu i inspektorem pionu organizacyjnego. Aresztowania w┼Ťr├│d ┼╝o┼énierzy TAP, osadzanie coraz wi─Ökszej liczby os├│b w za┼éo┼╝onym przez hitlerowc├│w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz i rozszerzaj─ůca si─Ö z┼éa opinia tego miejsca, w po┼éowie 1940 r. sk┼éoni┼éy dow├│dztwo TAP do podj─Öcia decyzji o prze-prowadzeniu dzia┼éa┼ä wywiadowczych na terenie obozu. Za wiedz─ů Komendanta G┼é├│wnego Zwi─ůzku Walki Zbrojnej, gen. Stefana Roweckiego „Grota”, do wype┼énienia tej misji ochotniczo zg┼éosi┼é si─Ö ppor. Witold Pilecki i 19 wrze┼Ťnia 1940 r., podczas ┼éapanki na warszawskim ┼╗oliborzu, pozwoli┼é si─Ö aresztowa─ç jako Tomasz Serafi┼äski. Do KL Auschwitz dotar┼é wraz z 1705 osobami w nocy z 21 na 22 wrze┼Ťnia 1940 r. Otrzyma┼é numer obozowy 4859.Ju┼╝ pierwsze chwile po wy┼éadowaniu z wagon├│w przekona┼éy go, ┼╝e trafi ┼é do „piek┼éa na ziemi”1. Witold Pilecki informacje o swoim pobycie w Auschwitz zawar┼é w Raporcie W, spisanym jesieni─ů 1943 r. w Warszawie. Dokument ten odnalaz┼é w 1991 r. dr Adam Cyra, pracownik Muzeum w O┼Ťwi─Öcimiu, w┼Ťr├│d r├│┼╝nych notatek i maszynopis├│w zwr├│conych rodzinie rotmistrza przez Archiwum Urz─Ödu Ochrony Pa┼ästwa. Adam Cyra – niestrudzony biograf Witolda Pileckiego – w┼Ťr├│d zwr├│conych zapisk├│w odnalaz┼é r├│wnie┼╝ „klucz” do raportu, kt├│rego u┼╝y┼é rotmistrz podczas pisania dokumentu. Pozwoli┼éo to na odszyfrowanie wstrz─ůsaj─ůcej historii „piek┼éa na ziemi”, jakim by┼é ob├│z Auschwitz, w tym tak┼╝e historii polskiej konspiracji wojskowej na terenie obozu.

Czerwiec 1943
Poni┼╝sze napisane jest dla upami─Ötnienia fakt├│w i nazwisk wi─Ö┼║ni├│w w O┼Ťwi─Öcimiu, pracuj─ůcych tam w Organizacji Wojskowej – po udanym, a samowolnym opuszczeniu obozu w nocy z dnia 26 na 27 kwietnia 1943 r. i po 31-miesi─Öcznym tam pobycie, gdzie od pocz─ůtku lagru do marca 1943 r. rozstrzelano 11 200 wi─Ö┼║ni├│w, za-gazowano oko┼éo 34 tysi─Öcy, zmar┼éo – zabitych na placu, od chor├│b i innych warunk├│w – oko┼éo 41 tysi─Öcy, wywieziono (do marca 1943 r.) do innych oboz├│w oko┼éo 6 tysi─Öcy, wywieziono i zwolniono 1115 wi─Ö┼║ni├│w. W marcu 1943 r. ┼╝yj─ůcych w obozie by┼éo oko┼éo 29 tysi─Öcy, a numer bie┼╝─ůcy wynosi┼é ponad 121 tysi─Öcy. Wy┼╝ej wymienione liczby stosuj─ů si─Ö do »Haftling├│w« – po przywiezieniu normalnie zaewidencjonowanych i oznaczonych kolejnym numerem wi─Ö┼║nia. Natomiast nie obejmuje to ogromnej ilo┼Ťci ludzi, przywiezionych tu w celu natychmiastowego odebrania im ┼╝ycia, co odbywa┼éo si─Ö w odleg┼éo┼Ťci paru kilometr├│w od obozu – w Brzezince – w pobli┼╝u filii O┼Ťwi─Öcimia – obozu w Rajsku, gdzie gazowano ca┼ée transporty ludzi, dostarczane tu poci─ůgami i autami – czasami po par─Ö tysi─Öcy dziennie, a liczba kt├│rych obliczona w cyfrach okr─ůg┼éych w sierpniu 1942 r. przekroczy┼éa 800 tysi─Öcy ludzi, a w marcu 1943 r. si─Öga┼éa ponad p├│┼étora miliona ludzi. Przewa┼╝ali ┼╗ydzi, lecz byli r├│wnie┼╝ Czesi, Niemcy i inni. Specjalnie jednak bola┼éo nas, gdy w ogromnych stosach ubra┼ä i rzeczy, nale┼╝─ůcych do zagazowanych, znajdowali┼Ťmy w┼Ťr├│d ma┼éych buciczk├│w i w├│zk├│w dziecinnych r├│┼╝a┼äce i ksi─ů┼╝eczki do nabo┼╝e┼ästwa w j─Özyku polskim. W potwornej tej rzezi zgin─Ö┼éa, mi─Ödzy innymi, przewieziona tu ludno┼Ť─ç kilku wiosek lubelskich. Pr├│cz tego w tym┼╝e czasie w obozie naszym i w filiach zabito w r├│┼╝ny spos├│b 11 400 je┼äc├│w wojennych – bolszewik├│w. Po przyje┼║dzie w nocy z dnia 21 na 22 wrze┼Ťnia 1940 r. do obozu w O┼Ťwi─Öcimiu znalaz┼éem si─Ö – tak jak zreszt─ů wszyscy nowo przybywaj─ůcy do O┼Ťwi─Öcimia – w warunkach, kt├│re uderzy┼éy we wszystkie moje dotychczasowe poj─Öcia. W ci─ůgu paru dni czu┼éem si─Ö oszo┼éomiony i jakby przerzucony w inn─ů planet─Ö. Wp─Ödzenie nas w nocy kolbami esesman├│w za druty – na teren o┼Ťwietlony reflektorami – przebiegamy przez niesamowicie roze┼Ťmianych, wrzeszcz─ůcych kap├│w porz─ůdkuj─ůcych szeregi nasze dr─ůgami – maj─ůcych zielone i czerwone ┼éatki w miejscu, gdzie si─Ö wiesza ordery, w┼Ťr├│d dzikich chichot├│w i ┼╝art├│w, dobijaj─ůcych chorych i s┼éabych lub tego kto mia┼é nieostro┼╝no┼Ť─ç powiedzie─ç, ┼╝e by┼é s─Ödzi─ů lub jest ksi─Ödzem – zrobi┼éo na mnie wra┼╝enie, ┼╝e zamkni─Öto nas w zak┼éadzie dla ob┼é─ůkanych. Po kilku pierwszych dniach, kt├│rych by┼éem ┼Ťwiadkiem makabrycznych obraz├│w, a wobec kt├│rych zupe┼énie zblad┼éo piek┼éo Dantego. [...].Stoj─ůc w szeregach bloku »Krwawego Alojza« i widz─ůc, jak naprzeciwko stoj─ůce szeregi karnej kompanii Krankenmann wyr├│wnywa┼é no┼╝em, wbijaj─ůc takowy w brzuch temu, kto si─Ö wysun─ů┼é niepotrzebnie troch─Ö naprz├│d, ze zdziwieniem pewnym stwierdzi┼éem, ┼╝e si─Ö nie myl─Ö, i┼╝ znalaz┼éem sobie rado┼Ť─ç, wynikaj─ůc─ů ze ┼Ťwiadomo┼Ťci, ┼╝e chc─Ö walczy─ç, a wi─Öc kryzys parodniowy min─ů┼é szcz─Ö┼Ťliwie. [...]Podj─ů┼éem si─Ö wi─Öc pracy. Po paru tygodniach zorganizowa┼éem pierwszy zwi─ůzek Organizacji Wojskowej w O┼Ťwi─Öcimiu w┼Ťr├│d »Warszawiak├│w« i przes┼éa┼éem w pa┼║dzierniku 1940 r. pierwsz─ů wiadomo┼Ť─ç do Warszawy za po┼Ťrednictwem kpt. Micha┼éa Romanowicza przez zwolnionego z lagru Aleksandra Wielkopolskiego, pracuj─ůcego w wywiadzie u T─Öczy┼äskiego. Kierownictwo tej pierwszej »pi─ůtki g├│rnej« (p┼ék. W┼éadys┼éaw Sarmacki, kpt. dr W┼éadys┼éaw Bering, rtm. rez. Jerzy de Virion, Eugeniusz Obojski i Roman Zegner) powierzy┼éem pu┼ékownikowi W┼éadys┼éawowi Sarmackiemu, kt├│rego znaj─ůc od dawna, ju┼╝ w maju 1940 r. wci─ůgn─ů┼éem do pracy w TAP na stanowisko szefa sztabu. W marcu 1941 r. zorganizowa┼éem drug─ů »g├│rn─ů pi─ůtk─Ö« (pdch. Witold Szymkowiak, pdch. Antoni Rosa, Tadeusz S┼éowiczek, ppor. rez. Miko┼éaj Skornowicz, W┼éadys┼éaw Kupiec, Boles┼éaw Kupiec, Tadeusz Pietrzykowski) w┼Ťr├│d najstarszych numer├│w wi─Ö┼║ni├│w. W maju 1941 r. w┼Ťr├│d koleg├│w z 4 i 5 transportu warszawskiego trzeci─ů »pi─ůtk─Ö g├│rn─ů« (kpt. Eugeniusz Triebling, por. W┼éodzimierz Makali┼äski, por. rez. Stanis┼éaw Gutkiewicz, Wincenty Gawron, Stanis┼éaw Stawiszy┼äski), a w pa┼║dzierniku 1941 r. czwart─ů »pi─ůtk─Ö« (Henryk Bartosiewicz, kpt. Stanis┼éaw Kazuba, ppor. Konstanty Piekarski, Stefan Kielecki, ppor. rez. Tadeusz Lech), nigdy si─Ö nie trzyma┼éem ┼Ťlepo liczby 5.Ka┼╝da z tych »pi─ůtek« nie wiedzia┼éa nic o pi─ůtkach innych i s─ůdz─ůc, ┼╝e jest jedynym szczytem Organizacji, rozwija┼éa si─Ö samodzielnie, rozga┼é─Öziaj─ůc si─Ö tak daleko, jak j─ů suma energii i zdolno┼Ťci jej cz┼éonk├│w, plus zdolno┼Ťci koleg├│w stoj─ůcych na ni┼╝szych szczeblach, a przez pi─ůtk─Ö stale dobudowywanych, naprz├│d wypycha┼éy. Praca polega┼éa na ratowaniu ┼╝ycia koleg├│w przez: zorganizowanie do┼╝ywiania, polecania w┼éadzom blok├│w, opiece na »Krankenbau« [w obozie szpital dla wi─Ö┼║ni├│w nosi┼é nazw─Ö H├Ąftlingskrankenbau – A.C.], organizowanie dostaw bielizny, urz─ůdzanie na lepszych posadach – stanowiskach, podtrzymywaniu na duchu, kolportowanie wiadomo┼Ťci z zewn─ůtrz, ┼é─ůczno┼Ťci z cywiln─ů ludno┼Ťci─ů, przekazywanie wiadomo┼Ťci obozowych na zewn─ůtrz, powi─ůzanie w jeden ┼éa┼äcuch energiczniejszych jednostek dla skoordynowanej akcji opanowania obozu w chwili, gdy takowa nadejdzie z zewn─ůtrz, b─ůd┼║ to w formie rozkazu, b─ůd┼║ desantu. Tak – jak w celu wi─Ökszego bezpiecze┼ästwa powzi─ů┼éem my┼Ťl, by jedna pi─ůtka nic nie wiedzia┼éa o drugiej – tak r├│wnie┼╝ w tym celu omija┼éem pocz─ůtkowo ludzi »stoj─ůcych na ┼Ťwiecznikach«, kt├│rzy tu byli pod w┼éasnymi nazwiskami i jako pu┼ékownicy, s┼éabo zakonspirowani, robili ju┼╝ plany opanowania obozu. [...]Tymczasem nasza Organizacja (s┼éowo to by┼éo zakazane i u┼╝ywane tylko w znaczeniu zupe┼énie innym) rozwija┼éa si─Ö do┼Ť─ç szybko. A jednocze┼Ťnie wielki m┼éyn lagru wyrzuca┼é wci─ů┼╝ trupy. Wielu koleg├│w gin─Ö┼éo, kt├│rych stale trzeba by┼éo zast─Öpowa─ç innymi. Wci─ů┼╝ trzeba by┼éo wszystko wi─ůza─ç. Wysy┼éali┼Ťmy ju┼╝ na zewn─ůtrz wiadomo┼Ťci, kt├│re by┼éy podawane przez radia za-graniczne. W┼éadze lagru w┼Ťcieka┼éy si─Ö – szukano, zrywaj─ůc pod┼éogi, szukano na strychach. Daleko rozga┼é─Özione ju┼╝ poszczeg├│lne »pi─ůtki g├│rne« zacz─Ö┼éy w terenie wzajemnie si─Ö »domacywa─ç«, melduj─ůc mi o »namacanej« rzekomo innej jakiej┼Ť organizacji (inna pi─ůtka). W listopadzie 1941 r. wys┼éa┼éem do Warszawy przez zwolnionego z lagru kpt. Ferdynanda Trojnickiego meldunek. Jednocze┼Ťnie pisa┼éem w listach do rodziny (og├│ln─ů drog─ů), by mnie nie starano si─Ö z lagru wykupi─ç, co mog┼éoby si─Ö zdarzy─ç, gdy┼╝ nie mia┼éem ┼╝adnej sprawy, a hazardowa┼éa mnie gra i oczekiwana w przysz┼éo┼Ťci rozgrywka na miejscu. W grudniu 1941 r. przes┼éa┼éem meldunek przez p┼ék. W┼éadys┼éawa Sarmackiego zwolnionego do Warszawy, w marcu 1942 r. przez sier┼╝. Antoniego Wo┼║niaka.

W jesieni 1941 r. przywiezieni zostali do obozu p┼ék Jan Karcz i pp┼ék Jerzy Zalewski. Zaproponowa┼éem wej┼Ťcie do Organizacji pu┼ékownikowi Janowi Karczowi – na co ten si─Ö zgodzi┼é. Po paru miesi─ůcach p┼ék Jan Karcz zosta┼é wzi─Öty do bunkra i dr─Öczony. Poniewa┼╝ nic nie zezna┼é, zosta┼é zwolniony z bunkra i przeniesiony do fi lii O┼Ťwi─Öcimia pobliskiej Brzezinki, gdzie podj─ů┼é si─Ö pracy na rzecz naszej Organizacji. Jak wspomnia┼éem, przez ostro┼╝no┼Ť─ç, w pracy organizacyjnej stara┼éem si─Ö na razie unika─ç oficer├│w wy┼╝szych stopni, kt├│rzy tu byli pod w┼éasnymi nazwiskami, lecz ┼╝eby nie by┼éo to mylnie t┼éumaczone rzekom─ů moj─ů wyg├│rowan─ů ambicj─ů, zdecydowa┼éem si─Ö podporz─ůdkowa─ç wyszperanemu przez mego przyjaciela Henryka Bartosiewicza, pu┼ékownikowi Kazimierzowi Rawiczowi, kt├│ry tu by┼é pod przybranym nazwiskiem i uchodzi┼é za stuprocentowego cywila. P┼ék Kazimierz Rawicz wszed┼é do naszej Organizacji, uzgodnili┼Ťmy z nim plan pracy i pracowali┼Ťmy w dalszym ci─ůgu. Wtedy zorganizowa┼éem pi─ůt─ů »pi─ůtk─Ö g├│rn─ů« (ppor. rez. Bernard ┼Üwierczyna, pdch. rez. Zbigniew Ruszcza┼äski, pdch. rez. Mieczys┼éaw Wagner, pdch. rez. Zbigniew R├│┼╝ak, plut. Tadeusz Szydlik).W marcu 1942 r. przyjecha┼é do lagru znany mi od szeregu lat mjr Zygmunt Bo┼äcza-Bohdanowski, kt├│rego niegdy┼Ť w Warszawie wci─ůgn─ů┼éem na dow├│dc─Ö bojowego miasta Warszawa w TAP, a obecnie na dow├│dc─Ö bojowego zorganizowanych si┼é w la-grze. W styczniu 1942 r. wys┼éa┼éem do Warszawy pomniejsze wiadomo┼Ťci przez koleg─Ö Aleksandra Pali┼äskiego W 1941 r. stosowano w ┼éagrze odpowiedzialno┼Ť─ç dziesi─ůtkow─ů , t o znaczy zajezdnego zbieg┼éego wi─Ö┼║nia rozstrzeliwano dziesi─Öciu, tote┼╝ nie organizowali┼Ťmy ucieczek. W pocz─ůtku roku 1942 r. nadszed┼é zakaz tego z Berlina, wi─Öc zacz─Öli┼Ťmy przygotowywa─ç ucieczk─Ö i w maju 1942 r. przes┼éa┼éem meldunek do Warszawy przez koleg─Ö Stefana Bieleckiego, kt├│ry razem z koleg─ů Wincentym Gawronem ucieczk─Ö doprowadzili szcz─Ö┼Ťliwie do skutku i ┼╝adnych represji z tego powodu w obozie nie by┼éo. W czerwcu rozstrzelano specjalnie blisko mnie w pracy stoj─ůcego, nieod┼╝a┼éowanego i dzielnego z wojny 1939 r. por. 13. pu┼éku u┼éan├│w W┼éodzimierza Madali┼äskiego. Rozstrzelano wtedy r├│wnie┼╝ przesz┼éo 80 ┼Ül─ůzak├│w, mi─Ödzy innymi cz┼éonka Organizacji por. rez. Stanis┼éawa Gutkiewicza. Po egzekucji 11 listopada 1941 r., kiedy zgin─ů┼é dzielny ppor. rez. Tadeusz Lech, by┼éa to pierwsza wi─Öksza »rozwa┼éka«. Staraniem Henryka Bartosiewicza dosz┼éo do porozumienia z p┼ék. Aleksandrem Stawarzem, kt├│ry wszed┼é do naszej Organizacji (kom├│rka planowania).W czerwcu 1942 r. w┼éadze lagru, chc─ůc wywo┼éa─ç odruch i spowodowa─ç zaj┼Ťcia w lagrze, by potem ukara─ç, dziesi─ůtkuj─ůc Polak├│w, zaaran┼╝owa┼éy prowokacyjny manewr z zabitym niby przez wi─Ö┼║ni├│w Polak├│w ┼╝o┼énierzem niemieckim, kt├│rego zw┼éoki ostentacyjnie przywieziono, lecz napr─Ö┼╝enie, jakie odczuwa┼éo si─Ö przez par─Ö dni w┼Ťr├│d wi─Ö┼║ni├│w Polak├│w i nasza postawa, wyczuta doskonale przez w┼éadze, po-wstrzyma┼éy j─ů od dalszej akcji i spraw─Ö zatuszowano. Wtedy i p├│┼║niej przez szereg miesi─Öcy, do 7 marca 1943 r., byli┼Ťmy doskonale zdolni do opanowania lagru w ka┼╝dej chwili i tylko wzgl─ůd na sytuacj─Ö og├│ln─ů na zewn─ůtrz, brak rozkazu, jakiego┼Ť nalotu, kt├│ry by nam (jako vis maior) rozwi─ůza┼é r─Öce, mo┼╝liwo┼Ť─ç popadni─Öcia w kolizj─Ö z interesem og├│lnym dla dobra sprawy i tym podobne, powstrzymywa┼é nas od dzia┼éa┼ä samorzutnych Tragedi─ů wi─Öc nasz─ů by┼éo nie to, ┼╝e┼Ťmy, jak my┼Ťla┼éa Warszawa, byli ko┼Ťciotrupy, lecz przeciwnie, ┼╝e jakkolwiek byli┼Ťmy silni i lokalnie bieg wypadk├│w mieli┼Ťmy w swoim r─Öku, ze wzgl─Ödu jednak na og├│ln─ů sytuacj─Ö (Spo┼éecze┼ästwo – Represje) – r─Öce mieli┼Ťmy zwi─ůzane i z oddali musieli┼Ťmy uchodzi─ç za bezradnych. Potrzebny nam by┼é rozkaz = zezwolenie = placet W┼éadz naszych w Warszawie, by w przysz┼éo┼Ťci nie powiedziano, ┼╝e ambicja p.p. W., J. lub H. tyle ofiar w Spo┼éecze┼ästwie kosztowa┼éa i czyn ten nie by┼é wytkni─Öty jako przyk┼éad pokutuj─ůcych w nas od wiek├│w wad narodowych: brak dyscypliny i samowola. Wtedy jeszcze, ze wzgl─Ödu na rozrzucenie poszczeg├│lnych »komand« po r├│┼╝nych blokach, dzielili┼Ťmy si┼éy nasze na cztery zasadnicze wielkie oddzia┼éy wed┼éug zada┼ä, kt├│re na moment ewentualnego opanowania lagru przypad┼éy tym oddzia┼éom przygotowanym do rozwi─ůzania zadania dwojako: 1. Akcja w czasie – ob├│z w pracy,2.Akcja w czasie – wszyscy w blokach (noc, ┼Ťwi─Öto).Wys┼éa┼éem wtedy meldunek przez Stanis┼éawa Jastera, kt├│ry razem z trzema kolegami ┼Ťwietnie zorganizowa┼é ucieczk─Ö autem komendanta lagru i w bezczelny spos├│b, ko┼éo spotkanego w drodze »Lagerf├╝hrera«, kt├│ry odda┼é honory przebranym paru wi─Ö┼║niom w wojskowe mundury, pojecha┼é w ┼Ťwiat. Dopiero w O┼Ťwi─Öcimiu, w naszej pracy, doczeka┼éem si─Ö momentu, o kt├│rym mog┼éo si─Ö kiedy┼Ť na wolno┼Ťci marzy─ç beznadziejnie. Oto dopiero w obliczu stos├│w trup├│w odrzucili nasi dzia┼éacze polityczni wstr─Ötne dla mnie zawsze marnowanie energii na partyjne z┼╝eranie si─Ö wzajemnie. W kom├│rce politycznej naszej Organizacji znale┼║li si─Ö razem prof. Roman Rybacki, by┼éy pose┼é Stanis┼éaw Dubois, kolega Konstanty Jagie┼é┼éo, kolega Piotr Kownacki i kolega Kilia┼äski, kt├│rzy bardzo przyk┼éadnie, zgodnie pracowali. [...]W sierpniu 1942 r. w czasie epidemii tyfusu, w┼éadze – pod pretekstem »odwszenia« – zagazowa┼éy wielu wi─Ö┼║ni├│w ju┼╝ zdrowych, kt├│rzy byli w bloku tyfusowym (20) jako rekonwalescenci i pojechali do gazu z ca┼é─ů ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů, ┼╝e ┼Ťmier─ç zawdzi─Öcza-j─ů zbiegowi okoliczno┼Ťci, bo akurat w dniu gazowania znajdowali si─Ö jeszcze w bloku tyfusowym. Blok zosta┼é zamkni─Öty i wszyscy, za wyj─ůtkiem lekarzy i piel─Ögniarzy, zostali wywiezieni autami do gazu. Tu wiele zdzia┼éa┼é kpt. dr W┼éadys┼éaw Dering, ratuj─ůc ┼╝ycie ponad 20 Polakom, przebieraj─ůc ich w ubrania piel─Ögniarzy.

Na tyfus zachorowa┼éem w 6 dni po tym masowym gazowaniu i szcz─Ö┼Ťliwie przeszed┼éem t─Ö chorob─Ö. Prawie wszystkie »stare numery« musia┼éy przej┼Ť─ç tyfus. Po generalnym odwszeniu, po kt├│rym w┼éadze obozu uporz─ůdkowa┼éy rozlokowanie wi─Ö┼║ni├│w w ten spos├│b, ┼╝e ka┼╝de komando zakwaterowane zosta┼éo w ca┼éo┼Ťci w jednym bloku, nie┼Ťwiadomie u┼éatwiaj─ůc nam zadanie w razie naszej akcji. Gdy ju┼╝ teraz odpad┼éa potrzeba dwojakiego rozwi─ůzania (1. Komanda w pracy lub 2. Wi─Ö┼║niowie w bloku), podzieli┼éem wtedy wszystkie si┼éy, odrzucaj─ůc ramy poszczeg├│lnych pi─ůtek, na bataliony, kompanie i plutony, wyznaczaj─ůc rejon dzia┼éania, ┼é─ůcz─ůc w bataliony poszczeg├│lne bloki i wyznaczaj─ůc dow├│dc├│w: Dow├│dca bojowy ca┼éo┼Ťci – mjr Zygmunt Bo┼äcza-Bohdanowski, I Baon – mjr Edward G├Âtt-Gety┼äski, II Baon – kpt. Stanis┼éaw Kazuba, III Baon – kpt. Tadeusz Lisowski i IV Baon – kpt. Julian »Trz─Ösimiech«. [...]Historia si─Ö powtarza – niezrozumiali s─ů ci, co w obozach gin─ů, jak r├│wnie┼╝ ci, co w obozach trwaj─ů. Trzeba dopiero wielu lat, by – ju┼╝ ich prochom – ho┼éd oddano. [...]Rygor w lagrze od pocz─ůtku, bardzo wolno, lecz stale s┼éab┼é, tak ┼╝e przywieziony do lagru o miesi─ůc p├│┼║niej nie tym si─Ö r├│┼╝ni┼é od starszego swego kolegi, ┼╝e o 30 dni mniej tu siedzi, lecz tym, ┼╝e ju┼╝ nie zaznawa┼é niekt├│rych sposob├│w gn─Öbienia, kt├│re w poprzednim miesi─ůcu jeszcze stosowano. A by┼éo tych sposob├│w zawsze mn├│stwo u ca┼éej plejady w┼éadz i sfor naganiaczy – jedni stosowali je z obowi─ůzku niszczenia ┼╝ycia znienawidzonych, inni dla korzy┼Ťci przypodobania si─Ö pierwszym. [...]Tak wi─Öc [czas] po ┼Ťwi─Ötach roku 1943, poza zmian─ů »Lager├Ąltestera« i dalszym post─Öpem w ┼éagodzeniu kursu, rozpocz─ů┼é si─Ö zwyk┼éymi obrazkami lagrowymi. W styczniu 1943 r. zosta┼é rozstrzelany p┼ék Jan Karcz oraz por. rez., niegdy┼Ť pracownik TAP-u w Warszawie, Eugeniusz Zaturski, 16 lutego – por. rez. Stanis┼éaw Wierzbicki, by┼éy pracownik TAP-u. Nast─Öpnie grupa osadzona na d┼éu┼╝szy czas w bunkrze i w ko┼äcu rozstrzelana: pp┼ék Karol Kumuniecki, mjr Edward G├Âtt-Gety┼äski, por. Tadeusz Bili┼äski, rtm. W┼éodzimierz Koli┼äski i por. Mieczys┼éaw Koli┼äski – bracia i inni, wszyscy w┼éa┼Ťnie strza┼éem w ty┼é g┼éowy z pistoletu spr─Ö┼╝ynowego u┼╝ywanego do uboju byd┼éa, a wi─Öc troch─Ö inaczej jak w Katyniu. Podobnie jak w Katyniu pocz─ůtkowo cia┼éa zabitych (zagazowanych) grzebano w Brzezince w wielkich rowach, przy kt├│rych pracowa┼éo specjalne »Komando«, z┼éo┼╝one wy┼é─ůcznie z ┼╗yd├│w, kt├│rzy ┼╝yli zaledwie dwa tygodnie, a nast─Öpnie byli zagazowani. Potem okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼é to z┼éy spos├│b, gdy┼╝ woda w okolicy zacz─Ö┼éa cuchn─ů─ç, no i... zostawa┼éy ┼Ťlady. Zacz─Öto odgrzebywa─ç trupy i spala─ç je na stosach. Pocz─ůtkowo pracowano r─Öcznie, lecz potem zastosowano d┼║wigi. O spalaniu w krematorium mowy by─ç nie mog┼éo, gdy┼╝ krematoria nie mog┼éy nad─ů┼╝y─ç. [...]Gazowanie zdrowych ludzi wi─Öksze wra┼╝enie zrobi┼éo tylko po raz pierwszy. W par─Ö miesi─Öcy po rozpocz─Öciu wojny z bolszewikami w┼éadze lagru dosta┼éy kilkuset pierwszych je┼äc├│w, z kt├│rych oko┼éo siedmiuset, w obecno┼Ťci jakiej┼Ť komisji wpakowali do jednej celi w bloku 11 (komory gazowe nie by┼éy jeszcze gotowe do u┼╝ytku), st┼éoczyli ich tak, ┼╝e sta─ç nawet nie by┼éo miejsca, uszczelniono ca┼é─ů sal─Ö i w obecno┼Ťci ┼Ťwity w maskach gazowych – zagazowano. Ci, co po przewietrzeniu sali mogli tam wej┼Ť─ç, opowiadali o dantejskich wra┼╝eniach, jakie odnie┼Ťli. Mia┼éa to by─ç, s─ůdz─ůc z mundur├│w, w kt├│rych byli gazowani, sama szar┼╝a bolszewicka z r├│┼╝nych formacji. Wygl─ůda┼éo to na pr├│b─Ö gazu.

W lutym 1943 r. przywieziono do nas do bloku 2a czterysta pi─Ö─çdziesi─ůt kobiet i m─Ö┼╝czyzn, kt├│rych dr─Öcz─ůc w rozmaity spos├│b, zmuszano do zezna┼ä, tygodniami ka┼╝─ůc im le┼╝e─ç na brzuchu (Polacy). W bloku 11 Palitzsch – kat o specjalnym zaci─Öciu – urz─ůdzi┼é polowanie na dzieci, kaza┼é biega─ç dziewczynkom po zamkni─Ötym dziedzi┼äcu i strzela┼é, zabijaj─ůc je jak kr├│liki, wyrywa┼é matce ma┼ée dziecko z r─ůk i rozbija┼é ma┼é─ů g┼éow─Ö o ┼Ťcian─Ö, kamie┼ä. Zwyrodnialec – p┼éacz i ┼Ťmier─ç sz┼éy za nim – a on po dokonaniu zbrodni, wychodzi┼é u┼Ťmiechni─Öty, przystojny i grzeczny, spokojnie pal─ůc papierosa. W okresie od wiosny 1942 r. do jesieni 1942 r. ob├│z nasz przedzielony by┼é murem, za kt├│rym mie┼Ťci┼é si─Ö ob├│z dla kobiet. Potem kobiety zosta┼éy przeniesione do obozu w Brzezince, gdzie gin─Ö┼éy w gorszych ni┼╝ my warunkach, w brudzie, gdy┼╝ brakowa┼éo wody i innych wyg├│d. Z pocz─ůtku ob├│z nasz obejmowa┼é ogrodzonych na ten cel dwadzie┼Ťcia blok├│w, z tego sze┼Ť─ç pi─Ötrowych, a czterna┼Ťcie parterowych. W ci─ůgu moje-go pobytu w obozie zbudowano osiem nowych blok├│w na placu (by┼éym apelowym) i wszystkie podniesiono do pi─Ötrowych. Wsz─Ödzie przeprowadzono kanalizacj─Ö. Skasowano ubikacje i pompy na polu, przenosz─ůc je do blok├│w. Wszystkie te budowy kosztowa┼éy tysi─ůce istnie┼ä ludzkich. Ceg┼éy i dach├│wki nosili┼Ťmy r─Öcznie z odleg┼éo┼Ťci paru kilometr├│w. W marcu 1943 r. przywieziono do Brzezinki ca┼ée rodziny Cygan├│w i za┼éo┼╝ono dla nich specjalny ob├│z. Potem cz─Ö┼Ť─ç m─Ö┼╝czyzn Cygan├│w przywieziono do nas. Razem z Holendrami, Norwegami, Francuzami, ┼╗ydami, Niemcami, Jugos┼éowianami, Grekami, Rosjanami, Ukrai┼äcami, Belgami, Bu┼égarami i Rumunami tworzyli┼Ťmy istn─ů wie┼╝─Ö Babel. [...]10 marca wywieziono razem pi─Ö─ç tysi─Öcy Polak├│w. Tysi─ůc do Neuengamme, tysi─ůc do Buchenwaldu, tysi─ůc do Sachsenhausen, tysi─ůc do Gross-Rosen i tysi─ůc do Flossenb├╝rga. [...]Od czasu do czasu w bloku zjawiali si─Ö wieczorem esesmani. Zbierali ┼╗yd├│w i kazali im pisa─ç listy do dom├│w z sakramentalnym: »Jestem zdr├│w i dobrze mi si─Ö powodzi«. Listy te sprowadza┼éy nowe partie ┼╗yd├│w, kt├│rzy na wiadomo┼Ť─ç o tym, ┼╝e ich wsp├│┼éwyznawcom tak si─Ö powodzi, ch─Ötniej zg┼éaszali si─Ö »na roboty do Niemiec« oraz nowe paczki dla esesman├│w, gdy┼╝ autorzy list├│w przez ten czas byli wyka┼äczani. Nale┼╝y tu jeszcze chocia┼╝ w paru s┼éowach podkre┼Ťli─ç, co prawda nie wszystkich, dzieln─ů postaw─Ö ksi─Ö┼╝y. Pocz─ůtkowo ksi─ůdz w og├│le d┼éu┼╝ej ni┼╝ par─Ö dni nie ┼╝y┼é. Za-bijano ich pa┼ékami na placu (tak samo jak ┼╗yd├│w) zaprz─Ögni─Ötych do walca lub przy innej jakiej┼Ť »pracy« wymy┼Ťlonej specjalnie dla udr─Öczenia. Nast─Öpnie – na pocz─ůtku roku 1941 – na interwencj─Ö z Rzymu ksi─Ö┼╝a zostali wywiezieni do Dachu, gdzie podobno mieli zupe┼énie zno┼Ťnie. [...]Od po┼éowy roku 1942 z┼éapanych po nieudanej ucieczce wi─Ö┼║ni├│w wieszano pub-licznie i ostentacyjnie, przy czym wieszali ci, co sami po dw├│ch tygodniach powieszeni by─ç mieli. Robiono to dla wi─Ökszego ich udr─Öczenia. [...] W dniach 10 i 11 kwietnia 1943 r. (jak ju┼╝ wspomnia┼éem) wywieziono w dw├│ch rzutach (obydwa do Mauthausen) dwa tysi─ůce pi─Ö─çset Polak├│w. To ostatecznie wp┼éyn─Ö┼éo na moj─ů decyzj─Ö. Dalszy m├│j pobyt w O┼Ťwi─Öcimiu nie uwa┼╝a┼éem za konieczny. Dotychczas, co mog┼éem, to robi┼éem. »Lepsza« po┼éowa koleg├│w wyjecha┼éa. Czekanie na »co┼Ť« nie da┼éo rezultatu. Odgra┼╝ano si─Ö, ┼╝e wywioz─ů i reszt─Ö Polak├│w. S─ůdz─ůc, ┼╝e teraz mo┼╝e ju┼╝ wi─Öksze korzy┼Ťci przynios─Ö z zewn─ůtrz ni┼╝ wewn─ůtrz – zdecydowa┼éem si─Ö ob├│z opu┼Ťci─ç.

Drugim momentem, kt├│ry mnie sk┼éoni┼é do opuszczenia obozu, by┼éa od pocz─ůtku marca kr─ů┼╝─ůca po obozie wiadomo┼Ť─ç, ┼╝e Janusz Kuczaba zosta┼é z┼éapany w Warszawie i jest na Pawiaku. Rozumia┼éem, ┼╝e ten cz┼éowiek bez skrupu┼é├│w – chc─ůc ratowa─ç w┼éasne ┼╝ycie – mo┼╝e zacz─ů─ç sypa─ç »g├│r─Ö« naszej Organizacji, tym bardziej ┼╝e bez ┼╝adnej potrzeby – chcia┼é to zrobi─ç jeszcze w lagrze (w stosunku do p┼ék. Juliusza Gilewicza i kolegi Henryka Bartosiewicza). Na ten temat rozmawia┼éem 11 kwietnia 1943 r. z ko-leg─ů ppor. rez. Leonem Murzynem. Maj─ůc na wzgl─Ödzie moje »wyj┼Ťcie« z obozu, odby┼éem par─Ö rozm├│w z mjr. Zygmuntem Bo┼äcz─ů-Bohdanowskim i koleg─ů Henrykiem Bartosiewiczem, informuj─ůc ich o tym i powierzaj─ůc im dalsz─ů prac─Ö. [...]Tak wi─Öc – w towarzystwie Jana Redzeja i Edwarda Ciesielskiego opu┼Ťci┼éem ob├│z w O┼Ťwi─Öcimiu, ┼╝egnany strza┼éami wartownika, kt├│ry o chwil─Ö za p├│┼║no si─Ö zorientowa┼é. Wyszed┼éem w nocy – tak samo, jak przyjecha┼éem – by┼éem wi─Öc w tym piekle dziewi─Ö─çset czterdzie┼Ťci siedem dni i tyle┼╝ nocy. By┼éo ju┼╝ po godzinie drugiej, a wi─Öc najwy┼╝szy czas na ucieczk─Ö (noc z 26 na 27 kwietnia 1943 r.). Wychodz─ůc, mia┼éem o kilka z─Öb├│w mniej ni┼╝ w momencie mojego tu przyjazdu oraz z┼éamany mostek. Zap┼éaci┼éem wi─Öc bardzo tanio za taki okres czasu w tym »sanatorium«. Wobec niestosowania ju┼╝ rozstrzeliwa┼ä dziesi─Öciu za jednego, a tak┼╝e i to, ┼╝e by┼éem pod przybranym nazwiskiem nie zostawi┼éem ┼Ťlad├│w do rodziny, id─ůc wi─Öc w t─Ö noc mia┼éem sumienie czyste”22.Witold Pilecki dotar┼é do Warszawy dopiero 22 sierpnia 1943 r., wcze┼Ťniej ukrywaj─ůc si─Ö w Bochni i Nowym Wi┼Ťniczu, gdzie pozna┼é prawdziwego Tomasza Serafi┼äskiego, b─Öd─ůce-go w├│wczas zast─Öpc─ů komendanta miejscowej plac├│wki AK. W Komendzie G┼é├│wnej AK w Warszawie osobi┼Ťcie z┼éo┼╝y┼é meldunek o sytuacji w obozie. W┼é─ůczy┼é si─Ö aktywnie w prac─Ö konspiracyjn─ů pod przybranym nazwiskiem „Roman Jegierski”. Za swoj─ů bohatersk─ů dzia┼éalno┼Ť─ç na terenie obozu Auschwitz rozkazem Komendanta G┼é├│wnego AK gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego z 19 lutego 1944 r. awansowany zosta┼é do stopnia rotmistrza, ze starsze┼ästwem z 11 listopada 1943 r. Dalsze losy Witolda Pileckiego nadal nierozerwalnie zwi─ůzane by┼éy z walk─ů o woln─ů Polsk─Ö. Wsp├│┼étworzy┼é organizacj─Ö „NIE”. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego, pomimo zakazu obowi─ůzuj─ůcego ┼╝o┼énierzy „NIE”, w┼é─ůczy┼é si─Ö do dzia┼éa┼ä bojowych jako ┼╝o┼énierz zgrupowania „Chrobry II”. Z czasem ujawni┼é sw├│j stopie┼ä i zosta┼é zast─Öpc─ů, a nast─Öpnie dow├│dc─ů 2. kompanii I batalionu. Broniony przez niego teren zyska┼é nazw─Ö „Reduta Witolda” i by┼é jedn─ů z najd┼éu┼╝ej bronionych redut powsta┼äczych, nigdy niezdobyt─ů przez Niemc├│w. Po upadku powstania trafi ┼é do oflagu Murnau. Po wyzwoleniu obozu przez wojska ameryka┼äskie zg┼éosi┼é si─Ö do II Korpusu Polskiego stacjonuj─ůcego we W┼éoszech, gdzie zosta┼é oficerem II Oddzia┼éu. Dwukrotnie rozmawia┼é z gen. W┼éadys┼éawem Andersen, na kt├│rego rozkaz 22 pa┼║dziernika 1945 r. wyruszy┼é do kraju w celu zorganizowania siatki wywiadowczej. Do Warszawy dotar┼é 8 grudnia 1945 r. Stopniowo nawi─ůzywa┼é kontakty. Zbudowa┼é sie─ç wsp├│┼épracownik├│w i informator├│w, kt├│rych dobiera┼é z by┼éych ┼╝o┼énierzy TAP i z konspiracji o┼Ťwi─Öcimskiej. Zdobywa┼é tajne informacje na temat dzia┼éalno┼Ťci NKWD i UB, narastaj─ůcego terroru, fa┼észerstw wyborczych, wsp├│┼épracy gospodarczej Polski z Rosj─ů Sowieck─ů. Witold Pilecki zosta┼é aresztowany 8 maja 1947 r. Poddano go niezwykle okrutnemu ┼Ťledztwu. Podczas widzenia z ┼╝on─ů, zmaltretowany szepn─ů┼é: „O┼Ťwi─Öcim to by┼éa igraszka”. S─ůdzony by┼é przez Wojskowy S─ůd Rejonowy w Warszawie, kt├│ry w 15 marca 1948 r. skaza┼é go na kar─Ö ┼Ťmierci. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. o godz. 21.30 w wi─Özieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Pierwsz─ů tablic─Ö memoratywn─ů po┼Ťwi─Öcon─ů Pileckiemu wmurowano w ko┼Ťciele ┼Ťw. Stanis┼éawa Kostki w Warszawie dopiero w listopadzie 1979 r. Kolejne upami─Ötnienia mia┼éy miejsce pod koniec lat osiemdziesi─ůtych. Mimo „powiewu wolno┼Ťci” nie zako┼äczy┼éa si─Ö walka o pami─Ö─ç o Witoldzie Pileckim. Jeszcze w lipcu 1989 r. zast─Öpca prokuratora generalnego PRL, naczelny prokurator wojskowy gen. bryg. Henryk Kostrzewa, odpowiadaj─ůc na apel Towarzystwa Opieki nad O┼Ťwi─Öcimiem o rehabilitacj─Ö Pileckiego pisa┼é m.in.: „w ┼Ťwietle aktualnie obowi─ůzuj─ůcych przepis├│w prawa nie znalaz┼éem podstaw do pe┼énej rehabilitacji Witolda Pileckiego”3. Ha┼äba, ha┼äba, po stokro─ç ha┼äba. Miesi─ůc po symbolicznym ko┼äcu komunizmu (4 czerwca 1989) w Polsce, komunistyczny aparatczyk odm├│wi┼é czci bohaterowi. Haniebny wyrok Wojskowego S─ůdu Rejonowego orzeczony wobec Witolda Pileckiego zosta┼é decyzj─ů S─ůdu Najwy┼╝szego uniewa┼╝niony dopiero 1 pa┼║dziernika 1990 r. Pami─Ö─ç o bohaterskim rotmistrzu jest stopniowo przywracana. W wielu miastach na-dano jego imi─Ö szko┼éom, ulicom i skwerom. Prezydent Lech Kaczy┼äski postanowieniem z 27 lipca 2006 r. odznaczy┼é rotmistrza Witolda Pileckiego po┼Ťmiertnie Orderem Or┼éa Bia┼éego. W sze┼Ť─çdziesi─ůt─ů rocznic─Ö ┼Ťmierci rotmistrza Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyj─ů┼é uchwa┼é─Ö, w kt├│rej zapisano: „Ca┼ée ┼╝ycie Witolda Pileckiego jest wzorem, jak ┼╝y─ç i jak – je┼Ťli trzeba – umiera─ç za Ojczyzn─Ö. Pami─Ö─ç o nim powinna by─ç jednym z element├│w buduj─ůcych zbiorow─ů to┼╝samo┼Ť─ç Polak├│w. Senat Rzeczypospolitej Polskiej pragnie, aby 60. rocznica ┼Ťmierci Witolda Pileckiego przywraca┼éa nale┼╝ne mu miejsce w pami─Öci zbiorowej”4.

Instytut Pami─Öci Narodowej

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

26 Pa┼║dziernika 1983 roku
Zmarł Alfred Tarski, polski matematyk, jeden z najwybitniejszych logików wszechczasów (ur. 1901)


26 Pa┼║dziernika 1916 roku
Urodził się Francois Mitterand, w latach 1981 do 1995 prezydent Francji.


Zobacz wi─Öcej