Poniedzia┼éek 27 Wrze┼Ťnia 2021r. - 270 dz. roku,  Imieniny: Damiana, Wincentego

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 19.05.19 - 10:33     Czytano: [1339]

Przesiedlona





Jesieni─ů 1944 roku rozpocz─Ö┼éy si─Ö przesiedlenia Polak├│w z teren├│w wschodnich Rzeczypospolitej za now─ů granic─Ö na Bugu, a na wsch├│d- polskich Ukrai┼äc├│w i Bia┼éorusin├│w. Obie migracje - chocia┼╝ opiera┼éy si─Ö na mi─Ödzynarodowych umowach- nie r├│┼╝ni┼éy si─Ö wiele od wojennych wyp─Ödze┼ä i deportacji.

72 lata temu w Ja┼écie i Poczdamie zawarto porozumienia- mi─Ödzy premierem Wielkiej Brytanii Winstonem Churchillem, prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem i przyw├│dc─ů Zwi─ůzku Radzieckiego J├│zefem Stalinem - b─Öd─ůce potwierdzeniem ustale┼ä podj─Ötych w Teheranie w 1943 r., kt├│re za wschodni─ů granic─Ö Polski uzna┼éy tzw. lini─Ö Curzona. 27 lipca 1944 r. wasalny wobec ZSRR PKWN podpisa┼é z rz─ůdem sowieckim umow─Ö o polsko-radzieckiej granicy pa┼ästwowej, w kt├│rej za jej podstaw─Ö przyj─Öto lini─Ö Curzona.

Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej, bez zgody legalnego rz─ůdu polskiego w Londynie, zosta┼éy odebrane. Przesuni─Öto granice i zmuszono miliony os├│b do opuszczenia swoich dom├│w.

Polacy i Ukraińcy

- Najtrudniejsze – dla mnie, kilkuletniego dziecka- by┼éo to, ┼╝e nie mog┼éam chodzi─ç do szko┼éy- m├│wi Bronis┼éawa Bartoszek, urodzona w 1936 r. na Kresach Wschodnich, dzi┼Ť mieszkaj─ůca we W┼éodawie.- M├│j dziadek by┼é Warszawiakiem, nauczycielem, kt├│ry przyjecha┼é na Kresy, aby uczy─ç polskie dzieci. Tu pozna┼é moj─ů babci─Ö, mieli trzech syn├│w, najm┼éodszym by┼é m├│j tata. Mia┼éam chyba 7 lat, kiedy po raz pierwszy posz┼éam do szko┼éy. Tak chcia┼é m├│j ojciec. Tam, gdzie mieszkali┼Ťmy, na kolonii- bo na wsi mogli mieszka─ç tylko Ukrai┼äcy- nie by┼éo ju┼╝ polskiego nauczyciela. Zabili go Niemcy. Tato zapisa┼é mnie do szko┼éy ukrai┼äskiej, rodzice zakupili mi zeszyty, torebk─Ö... Do szko┼éy posz┼éa ze mn─ů tylko jedna polska dziewczynka. Kiedy wraca┼éy┼Ťmy do domu przez ┼é─ůki, wybieg┼éa za nami chmara ukrai┼äskich dzieci, kt├│re nazrywa┼éy r├│zeg i goni─ůc nas, krzycza┼éy: „polska mordo”, „Polaczok”; u┼╝ywali te┼╝ innych wyzwisk. Do tego stopnia zosta┼éy┼Ťmy pobite tymi r├│zgami, ┼╝e krew z n├│g ciurkiem si─Ö la┼éa. Rodzice nie pu┼Ťcili nas wi─Öcej do szko┼éy.

Tato uratował obraz Matki Bożej Częstochowskiej

- W Małorycie była polska parafia-
opowiada pani Bronis┼éawa. -Pami─Ötam, w 1939 r. byli┼Ťmy w ko┼Ťciele, jak zwykle blisko o┼étarza. Tato trzyma┼é mnie na r─Ökach. Nagle s┼éysz─Ö- strzelanie, kule lec─ů. Du┼╝o ludzi wtedy zabili. Tato z mam─ů przez zakrysti─Ö uciekli. Wtedy Ukrai┼äcy wyrzucali polskie obrazy. Obraz Matki Bo┼╝ej Cz─Östochowskiej tato wyj─ů┼é z rowu i ukradkiem noc─ů zani├│s┼é do stodo┼éy. Ukrai┼äcy chcieli zabi─ç ojca za ten obraz. Przychodzili do nas do domu i pytali, gdzie jest obraz i po co nam Matka Bo┼╝a... Odt─ůd nie mieli┼Ťmy ko┼Ťcio┼éa, by┼éa cerkiew w Lachowiczach, w┼éa┼Ťciwie cztery cerkwie. Z rodzicami na Wielkanoc je┼║dzili┼Ťmy do Kobrynia. W domu po cichu odmawiali┼Ťmy modlitwy po polsku. Musieli┼Ťmy by─ç dyskretni, poniewa┼╝ Ukrai┼äcy pods┼éuchiwali pod oknami; nasze okna by┼éy zamkni─Öte, za┼éo┼╝one kocami i tak modlili┼Ťmy si─Ö i ┼Ťwi─Ötowali┼Ťmy.

Na wsi r┼╝n─Öli ludzi

- Ludzie przychodzili do nas, na koloni─Ö, uciekaj─ůc przed bandami UPA. Mieszkali┼Ťmy w lesie, tu nie dosz┼éy bandy ukrai┼äskie. Na wiosn─Ö dotar┼éy tu oddzia┼éy partyzanckie Satanowskiego, kt├│re zablokowa┼éy Ukrai┼äc├│w. Kiedy┼Ť przysz┼éa do nas jedna kobieta, kt├│ra opowiada┼éa, jak wyci─ůga┼éa spod stosu trup├│w m─Ö┼╝a i dzieci; kiedy Ukrai┼äcy zobaczyli j─ů ┼╝yw─ů, biegli za ni─ů, ale uda┼éo jej si─Ö uciec. Jaki┼Ť czas mieszka┼éa z nami. Bali┼Ťmy si─Ö. Prawie ca┼ée lato chowali┼Ťmy si─Ö przed bandami; tato m├│wi┼é, aby szuka─ç partyzant├│w w lesie i i┼Ť─ç do nich, albo ukrywa─ç si─Ö w polu. Ojciec by┼é gajowym. Kiedy┼Ť us┼éysza┼é od pewnego Ukrai┼äca: chod┼║ do nas nocowa─ç, bo jutro przyjd─ů banderowcy i wyr┼╝n─ů was. Ojciec jednak nie pos┼éucha┼é- wiedzia┼é, ┼╝e syn tego m─Ö┼╝czyzny, kt├│ry sk┼éada┼é propozycj─Ö noclegu, by┼é w bandzie. O studniach z cia┼éami zabitych dzieci opowiada┼éa moja siostra Jadwiga. Mia┼éa zaledwie 12 lat i chodzi┼éa na przymusowe kopanie kartofli, zgodnie z zarz─ůdzeniem niemieckim. Ludzi wyr┼╝n─Öli, a pola kartofli pozosta┼éy. Ca┼éy dzie┼ä pracowa┼éa, w g┼éodzie i pragnieniu- w studniach nie by┼éo wody, tylko krew i zw┼éoki ma┼éych dzieci. Cia┼éa nabitych na sztachety wisia┼éy na wsi, a w do┼éach kona┼éy cia┼éa zar┼╝ni─Ötych ludzi. Kiedy wraca┼éa do domu, nie jad┼éa, by┼éa przera┼╝ona. Przytula┼éam j─ů, ale cieszy┼éam si─Ö, ┼╝e wr├│ci┼éa, ┼╝e nie zgin─Ö┼éa, ┼╝e ┼╝yje.

┼╗ycie po drugiej stronie Bugu

W 1945 r. rodzina pani Bronisławy przyjechała do Kaplonos, niedaleko Włodawy.
Nie podzielili losu prawie miliona „zabu┼╝an”, kt├│rych wy┼éadowywano na jakiej┼Ť stacji lub w polu, gdzie czekali- nieraz wiele tygodni- na przydzia┼é mieszkania lub gospodarstwa.
- Zanim by┼éy Kaplonosy, dotarli┼Ťmy- koniem i furmank─ů, bo przecie┼╝ by┼éo to niedaleko- do pewnej wioski, ale nie by┼éo tam pieca chlebowego. A mama piek┼éa chleb. Dlatego przeprowadzili┼Ťmy si─Ö, -a prawo zezwala┼éo na trzykrotn─ů zmian─Ö miejsca,- i zamieszkali┼Ťmy w Kaplonosach. Obok nas mieszka┼éo kilka innych rodzin polskich, kt├│re przyby┼éy ze wschodu. Zamieszkali┼Ťmy w opuszczonym przez Ukrai┼äc├│w domu. Tato po dw├│ch latach zmar┼é, mama by┼éa zmuszona sama gospodarowa─ç. We dwie- ja i moja siostra Jadwiga, bo druga siostra zmar┼éa wcze┼Ťniej, a brat by┼é na froncie- pomaga┼éy┼Ťmy mamie. Od 1950 r. chodzi┼éam na zarobek kopa─ç ziemniaki. Kiedy┼Ť, pami─Ötam, mama posia┼éa ┼╝yto i wymarz┼éo, nie mieli┼Ťmy chleba. Dodatkowo grasowa┼éa partyzantka, kt├│ra zabiera┼éa nam ┼╝ywno┼Ť─ç. Kiedy┼Ť jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna zaproponowa┼é mamie, ┼╝e pomo┼╝e przy ┼Ťwinobiciu; pomaga┼é, ale nast─Öpnego dnia przyszli partyzanci z lasu i zabrali chude mi─Öso; kawa┼éki pol─Ödwicy mama uk┼éada┼éa w beczu┼éce- wywalili to mi─Öso, nam zostawili tylko s┼éonin─Ö. Potem zrozumia┼éy┼Ťmy, ┼╝e poinformowa┼é o tym ten m─Ö┼╝czyzna, kt├│ry pomaga┼é przy ┼Ťwini. By┼éo nam ci─Ö┼╝ko, du┼╝o pracy. Dlatego mama chcia┼éa, aby moja siostra wysz┼éa za m─ů┼╝, aby┼Ťmy mia┼éy pomoc w gospodarstwie. Siostra zwi─ůza┼éa si─Ö z wojskowym, plutonowym, kt├│ry by┼é ┼Ťcigany; chowa┼é si─Ö w spichlerzu, codziennie nachodzono mam─Ö, aby wskaza┼éa miejsce jego ukrycia. Kiedy┼Ť by┼éa tak trudna sytuacja- gro┼╝ono, ┼╝e mam─Ö zabij─ů, - ┼╝e ja sama wyda┼éam z p┼éaczem swojego szwagra. Ale wybroni┼éy┼Ťmy go, sko┼äczy┼éo si─Ö na tym, ┼╝e zabrali jego mundur z odznaczeniami i dwie pary but├│w. Ja wysz┼éam za m─ů┼╝ w wieku niespe┼éna 17 lat, m├│j m─ů┼╝ mieszka┼é po s─ůsiedzku. Tak by┼éo ┼éatwiej ┼╝y─ç.


Wysłuchała i spisała:
Joanna Szubstarska

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

27 Wrze┼Ťnia 1975 roku
Zmar┼é Kazimierz Moczarski, dziennikarz, pisarz, ┼╝o┼énierz Armii Krajowej, autor ksi─ů┼╝ki "Rozmowy z katem" (ur. 1907)


27 Wrze┼Ťnia roku
Dzień Polskiego Państwa Podziemnego


Zobacz wi─Öcej