Poniedzia┼éek 27 Wrze┼Ťnia 2021r. - 270 dz. roku,  Imieniny: Damiana, Wincentego

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.09.16 - 18:26     Czytano: [4812]

Dział: Opowiadania

ROZPACZ


Wagon metra zbli┼╝a┼é si─Ö do stacji Retiro od strony Puerta de Sol. Przy drzwiach sta┼é m┼éodzieniec. Nie wpatrywa┼é si─Ö, jak wi─Ökszo┼Ť─ç wype┼éniaj─ůcej wagon m┼éodzie┼╝y, w telefon kom├│rkowy, lecz zamar┼é pogr─ů┼╝ony we wspomnieniach. Wraca┼é do domu a mia┼é za sob─ů paskudny dzie┼ä. Mi┼éy g┼éos informuj─ůcy o tym, ┼╝e za kilka sekund wjad─ů na stacj─Ö, wyrwa┼é go z zamy┼Ťlenia. Chcia┼é w┼éa┼Ťnie po raz setny tego popo┼éudnia analizowa─ç s┼éowa, gorzkie s┼éowa, kt├│re us┼éysza┼é od swojej ukochanej, gdy poci─ůg zwolni┼é i cicho zatrzyma┼é si─Ö. Wyszed┼é z wagonu i ruszy┼é w g├│r─Ö schodami, by jak najszybciej stan─ů┼é obok ko┼Ťcio┼éa San Manuel i San Benito, gdzie spodziewa┼é si─Ö odnale┼║─ç spok├│j serca. By┼éa dziesi─ůta dwadzie┼Ťcia, za chwil─Ö b─Ödzie msza.

W tym samym momencie z przeciwnego kierunku nadjecha┼é inny sk┼éad metra. Gdy motorniczy otworzy┼é drzwi, wypad┼é z nich przygarbiony cz┼éowiek. Znany by┼é pracownikom metra a┼╝ nazbyt dobrze. Regularnie zgarniali go z metalowych ┼éawek na─çpanego do nieprzytomno┼Ťci. Dzi┼Ť chcia┼é unikn─ů─ç spotkania ze str├│┼╝ami prawa. Opar┼é si─Ö wi─Öc o ┼Ťcian─Ö, wyr├│wna┼é kr├│tki oddech i skierowa┼é niepewne kroki w stron─Ö schod├│w. Tam, na powierzchni, kilka krok├│w od wyj┼Ťcia z metra , jest taki ko┼Ťci├│┼é, w kt├│rym znajdzie upragnion─ů ig┼é─Ö. Strzykawk─Ö z heroin─ů pie┼Ťci┼é palcami, czuj─ůc, jak przyjemnie wype┼énia mu wewn─Ötrzn─ů kiesze┼ä kurtki. Teraz do pe┼éni szcz─Ö┼Ťcia potrzebowa┼é tylko ig┼éy. Narkomani z ca┼éej okolicy zachodzili do tego ko┼Ťcio┼éa, by p┼éuka─ç ig┼éy w ┼Ťwi─Öconej wodzie. Tam znajdzie upragnion─ů ig┼é─Ö. W ┼Ťrodku zawsze by┼éo spokojnie i nie trzeba by┼éo obawia─ç si─Ö policjant├│w, pilnuj─ůcych fontann w Parku Retiro. Wspania┼ée miejsce, w kt├│rym mo┼╝na by┼éo „przybi─ç” i pole┼╝e─ç, nie nara┼╝aj─ůc si─Ö na szykany.

Obaj m┼éodzi ludzie dotarli do drzwi ko┼Ťcio┼éa niemal jednocze┼Ťnie. Obaj ze zgroz─ů zastali je zamkni─Öte. Obaj, cho─ç z r├│┼╝nych przyczyn, doznali z tego powodu pora┼╝aj─ůcego uczucia rozpaczy.


Andrzej Chodacki
Strona autorska


Autor opowiadania: Andrzej Chodacki
Urodzony w 31.05.1970 roku. Z powo┼éania m─ů┼╝ i ojciec, z zawodu lekarz. Pisze proz─Ö i poezj─Ö, a tak┼╝e fotografuje. Laureat kilkudziesi─Öciu konkurs├│w literackich. Jego opowiadania by┼éy drukowane mi─Ödzy innymi w Wydawnictwie My Book w Szczecinie, Miesi─Öczniku Literackim Akant w Bydgoszczy, Kwartalniku Literackim Horyzonty, w P├│┼éroczniku literackim „Inter-. Literatura–Krytyka–Kultura”, oraz w wielu czasopismach polonijnych na ca┼éym ┼Ťwiecie. W 2012 roku wyda┼é debiutanck─ů ksi─ů┼╝k─Ö z poezj─ů i fotografi─ů pt.„ Pejza┼╝e t─Ösknoty”. W 2013 roku wyda┼é cykl opowiada┼ä pt. „ Opowie┼Ťci ze ┼Ťwiata”. W 2014 roku wyda┼é kolejny cykl opowiada┼ä pt „ Wyczekuj─ůc dnia”.
W 2015 roku jego najnowsza powie┼Ť─ç pt „ Doktor Selia┼äski” zosta┼éa przet┼éumaczona na j─Özyk ukrai┼äski. Od 2015 roku cz┼éonek Unii Polskich Pisarzy Lekarzy


Od Redakcji: Opowiadania Andrzeja Chodackiego mo┼╝na r├│wnie┼╝ znale┼║─ç w dziale:Na ka┼╝dy temat.

Wersja do druku

Ja - 20.09.16 10:42
O, nie, wy DWAJ. Ja się przed wami usprawiedliwiał nie będę - bo ja wierzę, że Bog istnieje, bez udawadniania mi tego na wasz sposób.
Mnie tego nie trzeba udawadnia─ç - - jak pisze jaki┼Ť Orawicz - naukowo - ja wierz─Ö w Boga moim sercem, my┼Ťl─ů i dusz─ů i jak dot─ůd prze┼╝y┼éam jako KATOLIK ju┼╝ wiele lat mojego ┼╝ycia.
Jest w mojej wierze jeszcze jeden kanon - nie czy┼ä drugiemu co tobie nie mi┼éo - jak wy dwaj wyzywaj─ůcy mnie od UBek├│w i ateist├│w - dlatego nie mog─Ö wi─Öcej odpisywa─ç w waszym stylu. WY tylko por├│wnajcie swoje wypowiedzi z moimi.

Natomiast w MENTORSKIEJ wypowiedzi Lubomira (?) zwr├│conej do dr Chodackiego - PROSZ─ś NIE DRAMATYZOWA─ć -, ujawni┼éo si─Ö to wszystko czego Lubomirowi brakuje... zrozumienia pos┼éania felietonu, a zarazem jaka─ç bufonowata wy┼╝szo┼Ť─ç w stosunku do prawdziwego Pisarza, jaki jest dr Chodacki. S─ůdz─ůc po wpisie Orawicza, trudno od niego wymaga─ç tego.

Lubomir - 20.09.16 8:24
Re: Andrzej Chodacki Panie Andrzeju, prosz─Ö nie dramatyzowa─ç. To chyba dobrze, ┼╝e Pa┼äska tw├│rczo┼Ť─ç zach─Öca do dyskusji i to jak wida─ç - tak┼╝e do burzliwej dyskusji. A ┼╝e w naszym spo┼éecze┼ästwie s─ů wierz─ůcy - nieuznaj─ůcy Boga, cud├│w, braci i Dekalogu, to mo┼╝e Pan odkry─ç obserwuj─ůc zachowanie ksi─Ödza czy mo┼╝e raczej 'ksi─Ödza' Bonieckiego i ksi─Ödza czy raczej 'ksi─Ödza' Sowy, czy wierz─ůcej inaczej Hanny Gronkiewicz-Waltz. O masonerii w Ko┼Ťciele te┼╝ Pan zapewne s┼éysza┼é?. Z egoistycznymi pieniaczami nie da si─Ö prowadzi─ç dialogu. Oni wyg┼éaszaj─ů 'zawsze s┼éuszne monologi'. ┼╗ycz─Ö du┼╝o weny i du┼╝o ┼╝yczliwych czytelnik├│w.

Jan Orawicz - 19.09.16 22:21
Re: Ja,ale ciebie ponosi! Ja nie mialem komentarza pod opowiadaniami
naszego wspania┼éego pisarza Pana Andrzeja Chodackiego. Gdzie┼Ť pewnie
2 lata temu mia┼éem obiektywn─ů pochwa┼ék─ů dla Szanownego Pana Pisarza.
I dalej sobie wysoko cenie ciekawe płody Jego pióra. Ta postac Ja,która się
tutaj pojawia wypisuje takie brednie na mnie i Pana Lubomira,gdy┼╝ z kurs├│w
pewnie SB wie,┼╝e jak si─Ö jak─ů┼Ť bajd─Ö pu┼Ťci o kim┼Ť w mediach, to co┼Ť tam u
mało uważnych czytelników z tego zostanie. Panie Naczelny
Redaktorze tego medium, proszę o sprawdzenie tego podłego zarzutu w/w
osobnika,kt├│ry tutaj przybywa rozsiewa─ç moralny zament w┼Ťr├│d nas.
Widac,że takie ma zadania do spełniania od swoich chlebodawców,którzy
walcz─ů z tym, co prawe,sprawiedliwe i katolickie. W ubieg┼éym roku Polske
przegrali i teraz z tego prostego powodu moblizuj─ů swe si┼éy uderzeniowe,
by wskrzesic swoj─ů PRL ju┼╝ w trzecim wydaniu. To jest sprawa oczywista
i zauwa┼╝alna z ich atak├│w na nasze media i prawicowych dziennikarzy,a
przy okazji komentarzyst├│w wy┼éaniaj─ůcych si─Ö z pilnych czytelnik├│w tych med├│w. M├│j czas jest skromny na pisanie komentarzy. Ostatnio sobie ciut
pofolgowałem i proszę jaki atak!!! ŁĄCZE POZDROWIENIA!!

Andrzej Chodacki - 19.09.16 18:01
Przykro mi troch─Ö.

"Przeka┼╝cie sobie znak pokoju", zaproponowa┼é ksi─ůdz, a oni z u┼Ťmiechem podali sobie r─Öce, po czym wyszli z ko┼Ťcio┼éa i ... rzucili si─Ö sobie do garde┼é.

Przykro mi, ┼╝e m├│j tekst sta┼é si─Ö przyczyn─ů takiego sporu. Smutno mi, bo przecie┼╝ ludzie nie musz─ů u┼╝ywa─ç z─Öb├│w do szarpania. Nie to by┼éo moim celem, gdy ten tekst pisa┼éem. Tak nie odbudujemy chrze┼Ťcija┼ästwa w ton─ůcej w moralnym bagnie Europie, gdzie Polska prawdopodobnie pozosta┼éa ostatnim bastionem chrze┼Ťcija┼ästwa. Nie tak nas uczy Chrystus, kt├│rego s┼éuchamy ( a przynajmniej deklarujemy, ┼╝e s┼éuchamy ) w czasie Eucharystii.

Wstyd pad┼é mi─Ödzy chrze┼Ťcijany. I mnie teraz wstyd...

Ja - 18.09.16 10:12
Jak mozna tak za┼Ťmiecic, przerobic i pisa─ç bzdury pod felietonem p. dr Chodackiego?
Przeciez w tym felietonie jest poslanie z ktorego ani Lubomir , a szczeg├│lnie Orawicz nic dotaT nie zrozumieli. A nierozumiejac nic, absolutnie nic chc─ů zrobi─ç ze mnie KATOLIKA wierz─ůcego fundamentalnie JAKIEGOS ateist─Ö. A Z KOLEI ten sam Orawicz szczyci si─Ö kolegowaniem z ateist─ů. No i ksi─Ö┼╝a wg niego to jakie┼Ť niedouczki.
Fraszka dla Orawicza:
Orawiczu jak co┼Ť wiesz
wr├│─ç na wie┼Ť!!!

Jan Orawicz - 18.09.16 0:33
Witam Szanowny -tak┼╝e poeto Lubomirze! W ca┼éo┼Ťci podzielam Pa┼äskie
spojrzenie na tych bezkrytycznych osobnik├│w,kt├│rym wadzi termin -
ZJAWISKA NADPRZYRODZONE. Oni zwykle zaczynaj─ů swoje oceny ludzi
wierz─ůcych od termin├│w g ┼é u p c y, i d i o c i itp. Z takimi osobnikami,
toczenie kulturalnego dialogu nie jest możliwe! 9 lat temu otrzymałem od dawnego kolegi ateisty,a zarazem głosiciela ateizmu list w którtym to liscie doniósł mi,że od sporego czasu rzucił w kat swoje ateistyczne
spojrzenia na ┼Ťwiat, przyznaj─ůc mi pe┼én─ů racj─Ö w moje przekonania o istnieniu
Boga. Tak┼╝e daje wiare moim prze┼╝yciom zjawisk nadprzyrodzobnych,kt├│re
jemu kiedy┼Ť opowiedzia┼éem. Jest to facet z doktoratem z fizyki,Mieszka w
Warszawie,gdzie studiowas┼é fizyk─Ö jadrowa,a tak┼╝e w USA. Ale to by┼é jedyny ateista,kt├│ry ludzi wierz─ůcych w istnienie Boga nie nazywa┼é g┼éupcami. Z nim
można było prowadzic rozmowy na takie tematy bez emocji i kulturalnie.
Najgorsi s─ů ci atei┼Ťci po szk├│┼ékach politycznych pod nadzorem PZPR.Ale
musz─Ö przyznac,┼╝e gdyby nie moje osobiste prze┼╝ycia zjawisk
nadprzyrodzonych,to mo┼╝e bym si─Ö z czartem zada┼é. M┼éodo┼Ťc ma swoje
prawa - tak┼╝e b┼é─ůdzenia. A atak komuny na polska m┼éodzie┼╝ w tym zakresie,
co prze┼╝y┼éem by┼é wielki!! Jednak mieli┼Ťmy to szcz─Ö┼Ťcie,┼╝e okupanci Polski
nie zdołali wymordowac wszystkich polskich przedwojennych nauczycieli.
Oni dla nas polskich dzieci i młodzieży byli wzorami katolickliej inteligencji
polskiej. To emanowa┼éo z ich osobowo┼Ťci na odleg┼éo┼Ťc.Oni cz─Östo z nara┼╝eniem
się u władz szkolnych, mówili nam o istnieniu Boga.
Serdecznie Pana pozdrawiam!

Ja - 17.09.16 18:17
Glupota,jednak pozostaje glupota, jesli sie nie rozumie co sie czyta, a potem pisze aby tylko cos napisa─ç. Czy glupot─Ö mozna komentowa─ç?

Lubomir - 17.09.16 11:20
Re: Jan Orawicz Panie Janie, ten jegomo┼Ť─ç 'Ja' to przecie┼╝ przyklad bolszewickiego my┼Ťlenia. Takie wypowiedzi wci─ů┼╝ s┼éyszy si─Ö z ust 'magistr├│w' WUML. Takich 'geniuszy' jest w Polsce sporo. Jednak podobnych ludzi spotyka┼éem tak┼╝e w Czechach, Hiszpanii i we W┼éoszech. Oni wci─ů┼╝ pr├│buj─ů wywiera─ç wp┼éyw na opini─Ö publiczn─ů. Te czerwone baroni─ůtka dostawa┼éy si─Ö bez problem├│w na najlepsze uczelnie i bez problem├│w je ko┼äczy┼éy. Czerwoni a wci─ů┼╝ mieli zielone ┼Ťwiat┼éo. Dzisiaj pr├│buj─ů gra─ç rol─Ö ateistycznych idealist├│w, niczym filozof i ich guru - Pol Pot. U nich miejsce na o┼étarzu jest dla szatana, pieni─Ödzy, psa lub kota. To tacy ober-ludzie z mani─ů dominacji. Pr─Ödzej wsp├│lny j─Özyk mo┼╝na znale┼║─ç z wierz─ůcym w Boga muzu┼émaninem, ni┼╝ z nimi. To poganie XXI wieku. Zdziczenie moralne, obyczajowe , zdziczenie j─Özyka - ma pocz─ůtek w laicyzacji. Cz┼éowiek,ktory nie boi si─Ö nikogo i nie uznaje sacrum - pretenduje do poziomu czworonog├│w i lubi otacza─ç si─Ö czworonogami. Nie lubi ludzi, nawet nie lubi i nie uznaje w┼éasnej rodziny. Do sk┼éadu swojej 'rodziny' dol─ůcza psa lub kota. Pozdrawiam.

Jan Orawicz - 16.09.16 19:29
Re Ja . Tak po prawdzie nie mam zamairu nawracania do tej sprawy,gdy┼╝
za m├│j obiektywny komentarz jestem podejrzany jako osobnik z psychicznymni
zaburzeniami. Znam psychologie i psychiatri─Ö Chodzei┼éem i chodz─Ö, jakjak ka┼╝dy cz┼éowiek do lekaerzy z r├│┼╝bnymi dolegliwo┼Ťciami i nigdy nie mam
uwag w zakresie występowania zaburzeń psychicznych itp. Mam przyjaciół
ksi─Ö┼╝y,kt├│rzy gruntuj─ů u wiernych wiar─Ö - tak┼╝e za spraw─ů poruszania
wystepujacych na swiecie r├│┼╝nych zjawisk nadprzyrodzonych. No c├│┼╝, znam te
pos─ůdzenia ze strony ateist├│w i wolnomy┼Ťlicieli,kt├│rzy nie maj─ůc innych
argument├│w, wi─Öc takich jak ja nazywaj─ů psychicznym odchylakami. No c├│┼╝,
wiem ┼╝e s─ů ludzie z ograniczon─ů wyobra┼╝ni─ů,kt├│ra nie pozwala im na uwa┼╝niejsze
spogl─ůdanie na ┼Ťwat,w kt├│rym ┼╝yj─ů. Z tej prostej przyczxyny nie mam du┼╝ych
pretensji do autora tego komentarzyka. Na koniec dodam,ze w moim ┼╝yciu
wykonywa┼éem tak─ů prac─Ö,kt├│ra wymaga┼éa idealnego zdrowia psychicznego,
kt├│re by┼éo do┼Ť─ç cz─Östo kontrolowane przez lekarzy psychiatrt├│w. W ca┼éej
mojej rodzinie nigdy nie było przypadku występoweania zaburzeń wyżej
wymienionej natury. Pozdrawiam

Ja - 16.09.16 13:34
Nie wiem czy Jan Orawicz wie, że był niewierny Tomasz. Jak informuje nas Pismo Święte. BYŁ taki!
Jako cz┼éowiek nie potrafi┼é ogarn─ů─ç ca┼éej konfrontacji z Prawd─ů, dop├│ki wprost namacalnie nie upewni┼é si─Ö wk┼éadaj─ůc sw├│j paluch w rany boku Zmartwychwsta┼éego Mistrza.
Panie Orawicz! B┼éogos┼éawieni s─ů Ci kt├│rzy nie widzieli a uwierzyli!

Pisze pan o ksie┼╝ach, ┼╝e nie udawadniaj─ů naukowo o istnieniu Boga. Co za dziwny zarzut!
Ksi─Ö┼╝a odprawiaj─ů Msze ┼Ťwi─Öte i tam jest zawarte ca┼ée misterium WIARY NA ISTNIENIE BOGA!
Jak można wymagać od jednego księdza aby udawadniał, że Bóg istnieje i przeprowadzał dowódy: m.in. kosmologiczny, ontologiczny, teologiczny, a zarazem argumenty: biologiczny, chrystiologiczny, moralny i argument cudu.
A i dok─ůd poprowadz─ů pana naukowe wywody. Czy dowody potwierdzaj─ů, ┼╝e materia przed umys┼éem, czy umys┼é przed materi─ů...!!!???
Do tych wszystkich rozwi─ůza┼ä prowadzi jak napisa┼é dr Chodacki, tylko wiara silna i prawdziwa.
A co do zjawisk wg Orawicza nadprzyrodzonych, kt├│rych do┼Ťwiadcza, to tylko on sam mo┼╝e ich zrozumie─ç, bo i s─ů takie widzenia, kt├│re miewaj─ů osoby niezr├│wnowazone psychicznie, kt├│re pr├│buj─ů wywrze─ç na otoczeniu, a przede wszystkim na samym sobie jakie┼Ť szczeg├│lne wra┼╝enie swoimi zwidami. A najgorszy przypadek to schizofrenicy, bo potrafi─ů by─ç przekonywuj─ůcy przekazuj─ůc relacje ze swych wizji i do┼Ťwiadcze┼ä.
I na koniec uwaga. Tylko jedno zdanie Orawicza ma tutaj jaki┼Ť sens, kiedy pisze, ┼╝e "ka┼╝de zjawisko nadprzyrodzone wymaga wiedzy z r├│┼╝nych dziedzin".

A jak─ů wiedz─ů dysponuje p. Orawicz aby okresla─ç a i zrozumiec "naukowo zjawiska nadprzyrodzone"

Andrzej Chodacki - 16.09.16 10:03
Panie Janie. Wiara silna i prawdziwa nie potrzebuje cudów, a nawet się przed nimi wzbrania. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

A USA to okropny kraj. Nie mam dla tego kraju i spo┼éecze┼ästwa ┼╝adnych sympatii. Nar├│d, kt├│rego od┼éam religijny oparty na chuci chorego psychicznie kr├│la buduje kraj, morduj─ůc przy tym prawie doszcz─Ötnie jego rdzennych mieszka┼äc├│w. Rozb├│jnicy niszcz─ůcy pok├│j na ┼Ťwiecie, gdziekolwiek si─Ö pojawi─ů. Paskudny kraj, trudno si─Ö dziwi─ç, ┼╝e B├│g daje tam mniej powo┼éa┼ä.

Zapewne w┼Ťr├│d Polak├│w mieszkaj─ůcych w USA jest wielu prawdziwych wyznawc├│w Chrystusa, ale to przecie┼╝ nie s─ů Amerykanie.
Oni s─ů tam na misjach w poga┼äskim kraju. Ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e Pan stara si─Ö ewangelizowa─ç tam, gdzie panem i w┼éadc─ů nad lud┼║mi jest mamona.

Pozdrawiam.

Jan Orawicz - 13.09.16 21:26
Sprawa odchodzenia ludzi od wiary w Boga jest tak┼╝e ,a mo┼╝e przede
wszystkim zale┼╝na od zdolno┼Ťci ksi─Ö┼╝y. Ja na to zjawisko patr┼╝e od sporego
czasu. Przygl─ůda┼éem si─Ö temu w Polsce i przygl─ůdam si─Ö temu zjawisku tutraj
w USA. Do rzadko┼Ťci nale┼╝y ksi─ůdz, potrafi─ůcy przekonac w─ůtpi─ůcych swoich
parafian o faktycznym istnieniu Boga. Brak takich kaza┼ä z podkre┼Ťleniem
dowod├│w n a u k o w y c h na istnienie Boga. W tym zakresie u duchownych
jest ub├│stwo wiedzy. Ma┼éo tego ┼╝yja w┼Ťr├│d nas katolicy,kt├│rzy w swoim ┼╝yciu
prze┼╝yli zjawisdka ┼Ťwiadczace - jednoznacznie o istnieniu Boga.O tych sprawach jest ┼Ťwiadoma cisza,z kt├│rej jest bardzo kontent -od czarta poczawszy,
a kończywszy na kazdym niedowiarku! Osobom,które przezyli zjawiska
nadprzyrodzone ludzie nie daja wiary.Zaraz krzycza : O!!! robi z siebie bohatera
przez zmy┼Ťlone sprawy! Podszepty czarta s─ů nag┼éei g┼éo┼Ťne w swoim wyrazie.
Takie mam osobiste do┼Ťwiadczenia,kiedy chcia┼éem si─Ö podzielic w┼éasnymi
niezwyk┼éymi prze┼╝yciami z okresu dzieci┼ästwa,m┼éodo┼Ťci i tak┼╝e w starszym
wieku. Zaraz jest uderzonko: EEEE!!! pan zmy┼Ťla!!! Albo s┼éuchacze t─Ö
spraw─Ö kwituj─ů czisz─ů. Najcz─Ö┼Ťciej robi─ů to wykszta┼éciuchy, najmniej faktycznie
ludzie wykształceni. A no,poniewaz każde zjawisko nadprzyrodzone, wymaga
tak┼╝e wiedzy z r├│┼╝nych dziedzin. Tylko w taki spos├│b mo┼╝na motywawac
wyst─Öpowanie zjawisk nadprzyrodzonych. Zarozumialcy kwituja te sprawy
stwierdzeniem,że według nich sa to tzw.przewidy! Faktycznie można miec takie
zjawiska, jak si─Ö ma wysok─ů temoperatur─Ö cia┼éa! Pozdrawiam

Andrzej Chodacki - 13.09.16 7:42
Bardzo dobrze przedstawiona charakterystyka "karlej─ůcego" narodu. Na mszy ┼Ťwi─Ötej w ogromnym ko┼Ťciele obecnych jest 30 os├│b, w tym samym czasie w Parku Retiro koncert orkiestry d─Ötej, kt├│rego s┼éucha kilkaset os├│b. Ca┼ée miasto kolorowe od flag sodomit├│w. Tam, gdzie ludzie rezygnuj─ů z pomocy Boga, pustk─Ö wype┼éniaj─ů demony.
Serdecznie pozdrawiam.

Lubomir - 12.09.16 21:01
Portret psychologiczny wsp├│┼éczesnych Hiszpan├│w i wsp├│┼éczesnej Hiszpanii faktycznie nie wygl─ůda zbyt ciekawie. Kr├│lestwo Filipa VI de Borbona zosta┼éo mocno zlaicyzowane. Religi─ů Hiszpan├│w bardzo cz─Östo jest seks i narkotyki. Na drodze do monumentu Chrystusa - g├│ruj─ůcego nad stolic─ů Ksi─Östwa Asturii Oviedo, mo┼╝na potyka─ç si─Ö o strzykawki i prezerwatywy. Nic dziwnego, ┼╝e z braku spoiwa, jakim by┼éo zawsze tutaj chrze┼Ťcij─ůnstwo rytu rzymskiego, Hiszpania zaczyna si─Ö 'roz┼éazi─ç na boki'. Po separatystycznych tendencjach w Baskonii, do separatyzmu zbudzi┼éa si─Ö Katalonia. Czy Madryt zdo┼éa utrzyma─ç pa┼ästwow─ů jedno┼Ť─ç?. Bez odnowy religijno-moralnej i intelektualnej z pewno┼Ťci─ů nie jest to mo┼╝liwe. Hiszpanie to wspania┼éy nar├│d. Szkoda tylko, ┼╝e tak karleje. Ko┼Ťcio┼éy hiszpa┼äskie przewa┼╝nie stoj─ů zamkni─Öte.

Wszystkich komentarzy: (14)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

27 Wrze┼Ťnia roku
Dzień Polskiego Państwa Podziemnego


27 Wrze┼Ťnia 1975 roku
Zmar┼é Kazimierz Moczarski, dziennikarz, pisarz, ┼╝o┼énierz Armii Krajowej, autor ksi─ů┼╝ki "Rozmowy z katem" (ur. 1907)


Zobacz wi─Öcej