Poniedziałek 20 Kwietnia 2026r. - 110 dz. roku,  Imieniny: Agnieszki, Amalii, Czecha

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 17.05.14 - 17:45     Czytano: [1859]

Raj dla agentów


Szanowni Państwo!

Mamy dwóch odwiecznych potężnych wrogów-sąsiadów. Nic zatem dziwnego, że kraj nasz wypełniony jest po brzegi ich agentami działającymi na naszą zgubę. Tak się złożyło, że Polacy wybierali (kiedy można było wybierać) demokrację, a Niemcy i Rosjanie woleli w tym czasie dyktatury. Demokracja bowiem dobra była na żyznych ziemiach, które można było ciężką pracą przetwarzać w krainę mlekiem i miodem płynącą. Narody nastawione ekspansywnie przedkładają grabież nad orkę. Taki cel łatwiej jest osiągnąć poprzez dyktaturę niż demokrację. Nie bez powodu w armii wykonuje się rozkazy bez dyskusji, a decyzje nie zapadają większością głosów.

Nasi wrogowie nawet nie muszą knuć potajemnie. Przyjaźń rosyjsko-niemiecka nie próbuje zbytnio się ukrywać. Jedynie Polska, jak zwykle, stoi na drodze jej zacieśnienia. Wybieranie „mniejszego zła”, czyli opowiadanie się po stronie jednego z wrogów jest zdradą stanu, której dopuszczają się łapówkarze na najwyższych stanowiskach. Ruscy agenci ślą wiernopoddańcze listy do cara Putina w imieniu Narodu Polskiego. Premier bierze kasę od Niemców i bezkarne obwieszcza, że polskość to nienormalność. I co? I nic! A może pójdźmy na wybory 25 maja i zróbmy małą wyrwę w tym układzie zamkniętym?



Pozdrawiam do następnej soboty
Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl





20/2014 (151)


Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.


IV Rozbiór?



Występują: Wańka i Fritz.


Wańka – O co tu chodzi z tym „przeciekiem” o finansowaniu Donka przez wasz rząd?

Fritz – Zwykły sprawdzian. Głównie chodzi o to ile Polacy są w stanie zaakceptować.

Wańka – Sądząc po Smoleńsku ich tolerancyjność jest bezgraniczna. Ja myślę, że tu chodzi również o sprawdzenie jak silnie sam Donek jest umocowany.

Fritz – To akurat, dla nas bez znaczenia. Takich jak on mamy na pęczki i tylko przebierają nóżkami, żeby wskoczyć na jego miejsce. A co tam na froncie poparcia dla Putina?

Wańka – Zgodnie z uzgodnieniami. „Profesory” ślą listy wiernopoddańcze w imieniu narodu.

Fritz – Masz na myśli takich „profesorów” jak ten przez nas sponsorowany?

Wańka – Nie wchodzimy wam w paradę. Nasi są „prawdziwi”.

Fritz – To dobrze. Póki my będziemy straszyć ruskimi, a wy faszystami nic się nie zmieni.

Wańka – I o to właśnie chodzi. Za pabiedu!

Fritz – Für den Sieg!

KURTYNA






MARGARET TODD


LEKCJA
POKERA


Odcinek 51



– Jak żona się czuje? – spytała pani Hanka, stawiając przed radcą Żarskim filiżankę z kawą.
– Dobrze. To znaczy na tyle dobrze, na ile może czuć się osoba przewlekle chora.
– O, nie wiedziałam. Może nie powinnam poruszać tego tematu?
– Wszyscy jesteśmy nosicielami śmiertelnej choroby – Andrzej Żarski, swoim zwyczajem,
próbował obrócić w żart niewesołe myśli. – Pięknie pani dziś wygląda – dodał bez
związku.
– Dziękuję – udała, że przegląda papiery. Lubiła pogawędki z radcą szefa, ale dzisiaj jakoś
rozmowa się nie kleiła.
– Pewnie często słyszy pani podobne słowa – ciągnął dalej. – Jest pani piękną kobietą.
– Co? – zaskoczył ją. Komplementy były jakoś nie w jego stylu.
– Te kwiaty to od wielbiciela? – wskazał na wazon pąsowych róż.
– Nie – teraz poczuła się naprawdę zakłopotana.
– Nie da się kochać miliona róż – powiedział znowu pozornie bez związku.
– Czy to nawiązanie do „Małego Księcia”?
– Tak. Ale też do naszej sytuacji.
– Nie nadążam.
– Nadąża pani. Nie sposób kochać tych wszystkich, których się nie zna, ale zazwyczaj zna
się więcej niż jedną kobietę. A kobiety znają przecież też więcej niż jednego mężczyznę.
– Tak oczywiste stwierdzenia jakoś do pana nie pasują.
– Zależy, jak na nie spojrzeć. Czasem sobie myślę, że lepiej kochać bez wzajemności niż
nienawidzić z wzajemnością.
– Miłość bez wzajemności przynosi tyle cierpienia – Hanka powiedziała to z dużym przekonaniem.
– Niekoniecznie. My z żoną kochamy Ralfa i jest to miłość najprawdopodobniej nieodwzajemniona.
– Co znaczy „najprawdopodobniej”? Kim jest Ralf?
– Kalekim gołębiem, którego dokarmiamy różnymi przysmakami.
– Pokochaliście go z litości – raczej stwierdziła niż zapytała Hanka.
– Nawet nie w tym rzecz. Po prostu odróżniamy go z łatwością od pozostałych ptaków.
Jest „nasz”.
– No tak – przyznała Hanka.
– Kiedy to powiedziałem, pomyślałem, że może jednak nasza miłość do Ralfa nie jest tak
całkiem nieodwzajemniona. On też, być może, odróżnia nas od innych ludzi. W każdym razie,
jako jedyny na naszym parapecie nie ucieka przed wyciągniętą ręką z okruchami herbatników,
które bardzo lubi.
– Chyba rozumiem. Trudno przecież kochać ptactwo, jako takie.
– Albo ludzkość. Obiekt miłości musi być jedyny w swoim rodzaju.
Zapadło milczenie.
– Szef wspomniał o pana pomyśle wprowadzenia Sary na salony medialne. Jak zamierza
pan tego dokonać? – Pani Hanka uznała, że najwyższa pora porzucić rozważania, które niebezpiecznie
prowadzą do tematów osobistych. – Przecież postać fikcyjna nie może się zmaterializować,
a techniki komputerowe nie są jeszcze na tyle doskonałe, żeby można było pomylić
film z udziałem aktorów z takim wytworzonym całkiem sztucznie.
– Słuszna uwaga. Ten pomysł wymaga dopracowania. Bo chociaż media kreują fałszywą
rzeczywistość, to przecież jednak z udziałem prawdziwych aktorów, którymi stają się wszyscy
występujący w telewizji, a zwłaszcza politycy.
– Dobrze, że prezes tego nie słyszy. Chciałam powiedzieć: poseł. Stale się jeszcze mylę.
– On zna moje zdanie i odnoszę wrażenie, że je podziela.
– No, może – pani Hanka powiedziała to jednak bez przekonania.
– Różnica jest niewielka – ciągnął dalej Żarski. – Media umizgają się do tak zwanego
masowego odbiorcy, a politycy do masowego elektoratu.
– Takie czasy.
– Bo ja wiem? W Rzymie niewolnicy upominali się o chleb i igrzyska. W komunizmie lud
pracujący miast i wsi upominał się o chleb i prawdę. O co upomni się motłoch ze śmietnikami
pełnymi chleba, pozostaje na razie zagadką.
CDN

Już teraz można zamówić całość wpłacając jedynie 20 zł na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa i podając adres internetowy, na który e-booka należy przesłać.

Okładkę zaprojektował Zdzisław Żmudziński Copyright © by
Margaret Todd, 2013 All rights reserved. Wydawnictwo „Twins”
ul. Dymińska 6a/146 01-519 Warszawa



Komentarz do poprzedniego felietonu. (ad. Obowiązkowa demokracja

Szanowna Pani Małgorzato

Oczywiście ma Pani rację, kontestacja polskiej rzeczywistości poprzez nieuczestniczenie w wyborach to nic innego jak „podcinanie gałęzi na której się siedzi”, ale widać niektórzy przedstawiciele naszego gatunku mentalnie nigdy z tej gałęzi nie zeszli.
Teraz pozwolę sobie „rzucić” kilka słów z innej „beczki”, ale związanych poniekąd z zagadnieniem.
Demokracja, mówiąc dużym skrótem, to dobry wynalazek na dobre, syte i bezpieczne czasy, ale niestety te dobre, syte i bezpieczne czasy są przemijające i co wówczas począć? Trzeba „silnej ręki”, która często może przerodzić się w „silną pięść” i wówczas co począć? Trzeba silnej demokracji, ale ona rodzi się w warunkach dostatku, dobrobytu, sytości i zewnętrznego bezpieczeństwa. Co począć by to osiągnąć? Ano, nie zawsze da się to osiągnąć i wówczas bierze górę system „silnej ręki”, który może przerodzić się w system „silnej pięści”. I tak można by dywagować bez końca. Jak to działa – można prześledzić współcześnie obserwując relacje SYTY ZACHÓD – tzw. KRAJE TRZECIEGO ŚWIATA. Śmieszy mnie medialny przekaz, królujący w „cywilizowanym” świecie Zachodu, jakoby zaszczepienie demokracji w krajach pokolonialnych (trzeciego świata), służyło dobru owych krajów, bo chroni je przed systemem „silnej pięści”. A tak naprawdę, w sytuacji tych krajów (niedostatku, braku patriotycznie nastawionych elit i stałego zagrożenia z zewnątrz) sprawdza się system „silnej ręki”, a nie demokracja, która rodzi chaos. Słowem, siłowo „wszczepiona” demokracja służy utrzymaniu w tych krajach bardaku, który jest na rękę dawnym i nowym kolonizatorom. Ten bardak wyłania z reguły system „silnej pięści”, który co charakterystyczne, jeżeli jest powolny Zachodowi, jest przez niego niejednokrotnie popierany i wspierany. I wówczas zachodnim demokracjom, przepojonym duchem humanizmu, nie przeszkadza łamanie praw człowieka i wszechobecna nędza panująca w tych krajach. Sytuacja się zmienia, gdy w krajach trzeciego świata interesy Zachodu stają się zagrożone, wówczas „wykwita” w „ichnich” mediach dyskusja o łamaniu praw człowieka itp. “parole, parole, parole”. Podręcznikowym przykładem kraju, który wybił się na niezależność poprzez system „mocnej ręki” była Libia. Ale to bardzo kolidowało z interesami Zachodu, który wykreował w mediach Kadafiego na satrapę, którego oczywiście należało obalić i najlepiej „oddolnie” – rękami samych Libijczyków**. Teraz mamy w Libii „demokrację” – czyli totalny chaos (o którym Zachód w swoim medialnym przekazie milczy), ale cel został osiągnięty – m.in. wszystkie znacjonalizowane swojego czasu szyby naftowe wróciły do „swoich prawowitych” właścicieli.

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

** Putin niejednokrotnie odwołuje się do przykładu Libii jako ofiary interwencji Zachodu na zasadzie „a wy to nie lepsi” i niestety ma rację. Taka jest ta paskudna polityka.


Polecam: http://wpolityce.pl/polityka/195124-po-donalda-tuska-dziala-jak-zakonspirowana-zhierarchizowana-struktura-gdzie-wazne-decyzje-ktos-zostawia-na-wycieraczce-to-nie-partia-lecz-syndykat

Wersja do druku

Agamemnon - 09.06.14 13:17
Może byśmy znaleźli Napoleona II i przyszli z bratnią pomocą do Putina?

Agamemnon - 08.06.14 21:52
"sankcje i izolacja rosji powinny spowodować głęboką nędze".

Tam jest już tak dużo zmagazynowanej nędzy, że będę musiał napisać drugi list do Putina, by przyspieszył jej eksport do złotej Anieli.

Robert - 08.06.14 15:43
.. teraz wracam do tematu CD. sankcje i izolacja rosji powinny spowodować głęboką nędze, co powinno się odbić i przenieść na świadomość Rosjan, że może być lepiej i innaczej. Muszą sami w to uwierzyć, wówczas i "świat" im pomoże. Pozostawienie ich na własnym "resecie" było błędem. Agenturalne metody opanowania Europy i nie tylko, na bazie starej totalitarnej koalicji proletariatu, to bajzel poparcia tych popaprańców, również powrót do klasy uprzywilijowanej dowartościowanej ponownie, i takie to powoduje deklaracje - z tym że jeżeli ktość takie składa (13), to powinni być atomataycznie pozbawiani wszelkich praw obowatelskich i deportowani, poza granice Państwa, z zakazem wstępu na terytorium Polski.
Przypadkiem bez precedensu, w historii Polski - jest Radek Sikorski, podpisał umowę poddaństwa wszelkiego, politycznego i gospodarczego pod panowanie rosyjskie, na 20 lat. Bez zgody sejmu, bez debaty i aprobaty /referendum/ społeczeństwa.
Kosiur to mały pryszcz, osobiście kilka razy go "topiłem" na internecie - a on ciagle gdzieś i przez swoją świtę - wypływał wierzchem, to wybory na prezydenta albo na radnego w Otwocku, "artysta mechanik".
Natomiast jako Agamemnon, to sie nieżle zamaskował, nawet go lubiłem za walkę z ateistami. Czy ktoś może, uwiarygodnić że Kosiur i Agamemnon to ta sama osoba, list do putina powinien mieć żródło pochodzenia - brakuje 13 orginalnych podpisów. Pozdrawiam Robert

Robert - 31.05.14 14:52
Panie "York", ludzie listy piszą? - i to przerażające, aż do samego putina, nazwiska wymownie o czymś świadczą, wypada je zapamiętać. Myślę że to ta część cwaniaków która nie załapała sie na majatek rozparcelowany wsi ub i sb agentów jaruzela i kiszczaka. Wymyślili sobie drogę rekompensaty jeszcze wyższej na skróty. Wiedząc o słabości cara do światowej rasy słowian, uderzają w ten słaby punkt. To co te kanalie uczyniły, to złożenie deklaracji pełnej nie tylko politycznej ale i czynnym uczestnictwie w barbarzyństwie cara. Być może otrzymaja unwersalny tytuł komisarzy i wolną rękę co do anty polskości się już zdeklarowali. Mam nikłą nadzieję, że w drodze ewolucji nadejdzie taki moment kiedy rosja zacznie myśleć normalnymi kategoriami i to może wszystko zmienić. Od wczoraj, potrzebujemy rzadów twardej ręki, i jak najszybciej naprawiać RP..

york - 31.05.14 13:58
Polscy klakierzy Putina piszą do niego list!
To strasznie kompromitujący list. Oto takie osoby jak Anna Raźny (prof. z UJ), Zygmunt Wrzodak (kiedyś LPR) czy były polityk Samoobrony Zdzisław Jankowski, piszę do Putina i wyznają mu miłość.
- Doceniamy szczególną pozytywną rolę Pana prezydenta Władimira Putina. Zaniepokojeni sytuacją polityczną, gospodarczą i finansową w świecie, a w szczególności na Ukrainie zwracamy się do władz Federacji Rosyjskiej o nieustępliwość - tak brzmi fragment listu do władz Rosji. I dalej: "Tylko wielka Chrześcijańska Rosja może zatrzymać marsz "szatana Zachodu" na słowiańskie ziemie. Tysiące Polaków solidaryzują się z władzami Federacji Rosyjskiej w podejmowanych działaniach na Ukrainie".
List podpisało 12 osób, które na proputinowskiej stronie konserwatyzm.pl zamieściły owe wyznanie miłości do zbrodniarza Putina. Osoby te proponują również: " (...) powołać Światową Radę Słowian, jako platformę kontaktu i porozumienia miedzy naszymi plemionami, która składałaby się z przedstawicieli wszystkich krajów słowiańskich wyłonionych w poszczególnych krajach słowiańskich spośród osób zaangażowanych w działalność w organizacjach opozycyjnych w stosunku do posłusznych obcym, zainstalowanych marionetkowych reżimów
- ustanowić siedzibę Światowej Rady Słowian z któryś stolic krajów słowiańskich
- głównym zadaniem ŚRS wraz ze swym zapleczem w swoich krajach byłoby opracowywanie i upowszechnianie wspólnych działań obronnych przed zniszczeniem naszej chrześcijańskiej wspólnoty słowiańszczyzny oraz stworzenie możliwości rozpowszechniania informacji dla wszystkich narodów słowiańskich".
Na koniec autorzy listu piszą: "ostatnie wydarzenia na Ukrainie wzmogły nasze obawy o los całej Słowiańszczyzny, Polski, Europy i świata", a "już wcześniej zachodnia mafia kosmopolityczna dokonywała prób zawładnięcia Białorusi, tylko dzięki wyjątkowo silnej pozycji, sprawnemu prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, ich niecne zamiary spaliły na panewce (...) Nasza propozycja wynika z przyspieszenia destrukcyjnych działań obozu bardzo wrogiego wobec Słowian, a zarazem z niedostatecznych możliwości swobodnych działań w rodzimych krajach".
List podpisali: prof. Anna Raźny, prof. Jan Szarliński, Zygmunt Wrzodak, mec. Ryszard Parulski, mec. Marian Barański, Tadeusz Bednarski, Adam Śmiech, "blog jednodniówka.pl", Andrzej Skorski, Zdzisław Jankowski, Jerzy Truchlewski, Paweł Ziemiński i Dariusz Kosiór.
Osoby podpisujące taki list publicznie zadeklarowały, że są proputinowskimi klakierami działającymi na szkodę Rzeczpospolitej.
philo
Źródło: konserwatyzm.pl
http://www.fronda.pl/a/polscy-klakierzy-putina-pisza-do-niego-list,37551.html

P.S. Jak widać „na załączonym obrazku” jednym z sygnatariuszy tego listu jest niejaki Dariusz Kosiór, który jeszcze nie tak znowu dawno brylował na tym forum, a zwłaszcza niczym niepodległości bronił tez pożal się Boże raportu generalissimus Tatiany Anodiny oraz pozostałych bredni na temat smoleńskiej tragedii lansowanych przez Millera i Laska.

Lubomir - 17.05.14 20:17
Wszyscy teraz wygłaszają okazjonalne peany na cześć siedemdziesiątej rocznicy zwycięskiej Bitwy o Monte Cassino. Tylko właściwie za bardzo nie wiadomo z kim głoszący te peany trzymają?. Ani słowem nie wspominają o niemieckich bestiach z Wehrmachtu. A może już nie należy wymieniać Niemców jako zbrodniarzy i ludobójców. Może to nie jest nowoczesne?. Chwilami można odnieść wrażenie, że to Abwehra i Wehrmacht podpowiadają nam jak interpretować historię II wojny światowej.

Wszystkich komentarzy: (6)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Kwietnia 1706 roku
Zmarł Hieronim Lubomirski, hetman wielki koronny, woj. krakowski, podskarbi wielki koronny, marsz. nadworny koronny (ur. 1647)


20 Kwietnia 1873 roku
Urodził sie Wojciech Korfanty, polityk, działacz ruchu narodowościowego na Śląsku (zm. 1939)


Zobacz więcej