Niedziela 24 Pa┼║dziernika 2021r. - 297 dz. roku,  Imieniny: Marty, Marcina

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.11.13 - 12:24     Czytano: [8008]

Bolesne kłamstwo

(tekst uzupełniony)



Wiedza, to nauka, kt├│r─ů nie tylko posi─ůdziesz na uczelni, ale tak┼╝e i ta odkrywana samodzielnie z biegiem lat. Je┼Ťli tylko chcesz, przychodzi sama. Nieproszona, ale kusz─ůca, ┼╝yczliwa i ofiarna. Daje nowe mo┼╝liwo┼Ťci, zmienia horyzonty i pogl─ůdy. Otwiera oczy. To, opr├│cz olbrzymiej satysfakcji z jej posiadania, r├│wnie wielkie poczucie ogromu jej obszaru, kt├│ry praktycznie jest nieosi─ůgalny. Im wi─Öksz─ů posi─ůdziesz wiedz─Ö, tym bardziej obszary te si─Ö powi─Ökszaj─ů. Czuj─Ö, ┼╝e jestem odkrywc─ů. Odczuwam tak┼╝e wtedy z┼éo┼Ť─ç, ┼╝e za wcze┼Ťnie si─Ö urodzi┼éem i tak ju┼╝ niewiele czasu mi zosta┼éo, a taki jeszcze ogrom do spenetrowania. I czuj─Ö potrzeb─Ö znowu bycia dzieckiem ch┼éon─ůcym ┼Ťwiat, jak g─ůbka. Dzieckiem – nieznaj─ůcym ob┼éudy, fa┼észu i dzieckiem Ko┼Ťcio┼éa, kt├│remu ufam bez zastrze┼╝e┼ä.
Tak długo dorasta się do dziecka.

Dopiero teraz, niestety, z g┼é─Öbokim poruszeniem i zawstydzeniem posiad┼éem wiedz─Ö o najwi─Ökszym polskim kr├│lu skazanym, przez Ko┼Ťci├│┼é, na infami─Ö. M├│j katolicki Ko┼Ťci├│┼é, w kt├│rym mnie wychowano i kt├│remu zawsze bezgranicznie ufa┼éem.
I teraz te┼╝ dozna┼éem odkrycia, kt├│re mn─ů wstrz─ůsn─Ö┼éo.

Rok 1984, maj. Prymas J├│zef Glemp wyg┼éasza w Krakowie kazanie, w kt├│rym, mi─Ödzy innymi, m├│wi o biskupie krakowskim, Stanis┼éawie, niewiadomo, z jakiego powodu nazywanym Szczepanowskim.. M├│wi, ┼╝e biskup sta┼é na stra┼╝y praw Bo┼╝ych i „swoim przyk┼éadem daje nam zach─Öt─Ö”. ┼Üwi─Öty Stanis┼éaw jest patronem Polski, cho─ç Polacy na og├│┼é wiedz─ů o nim tyle, ile byli nauczeni w szko┼éach, w ko┼Ťcio┼éach, lub z wypowiedzi dostojnik├│w ko┼Ťcielnych, w tym szczeg├│lnie, oczywi┼Ťcie tak┼╝e z ust Jana Paw┼éa II.
Ju┼╝ podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, w 1979 roku, nasz papie┼╝ nieustannie podkre┼Ťla┼é, i┼╝ jego wizyta w kraju ojczystym ma ┼Ťcis┼éy zwi─ůzek z 900-tn─ů rocznic─ů ┼Ťmierci ┼Ťw. Stanis┼éawa. Prawie w ka┼╝dej homilii podkre┼Ťla┼é m─Öcze┼ästwo biskupa zamordowanego przez kr├│la. Jan Pawe┼é II nazywa┼é go „patronem ┼éadu moralnego w Polsce”. Czasami pisz─ů o nim w prasie i ksi─ů┼╝kach, utrwalaj─ů jego pami─Ö─ç m─Öczennika gdzie tylko mo┼╝na, czego dowodem jest kamie┼ä w ko┼Ťciele na Ska┼éce z napisem: „ Przysta┼ä przechodniu, biskup ┼Ťwi─Öty zrosi┼é mnie swoj─ů krwi─ů”. R├│wnie┼╝ niezliczona ilo┼Ť─ç ┼Ťwi─ůty┼ä w Polsce nosi imi─Ö ┼Ťw. Stanis┼éawa, a niewiasty, w dniu 8 maja ka┼╝dego roku, w Krakowie, czerpi─ů wod─Ö z sadzawki na Skarpie g┼é─Öboko wierz─ůc, ┼╝e cudownie leczy ona choroby oczu.

Ten zupe┼énie nies┼éychany kult ┼Ťw. Stanis┼éawa biskupa potwierdza polska encyklopedia, w kt├│rej czytamy: „Biskup krakowski, Stanis┼éaw, upomina┼é kr├│la, aby si─Ö opami─Öta┼é, a gdy przestrogi ┼╝adnego nie wywo┼éa┼éy skutku, rzuci┼é na┼ä kl─ůtw─Ö. Gwa┼étowny Boles┼éaw wpad┼é do ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. Micha┼éa i zamordowa┼é biskupa odprawiaj─ůcego msz─Ö ┼Ťw. …”, a na stopniach o┼étarza posieka┼é biskupa na kawa┼éki. To Kad┼éubek, ze wzgl─Öd├│w politycznych, uczyni┼é Stanis┼éawa m─Öczennikiem! T─Ö wersj─Ö upami─Ötni┼é Jan Matejko na swym s┼éynnym p┼é├│tnie „Zab├│jstwo ┼Ťw. Stanis┼éawa”. Byli i inni wielcy tw├│rcy przedstawiaj─ůcy t─Ö k┼éamliw─ů wersj─Ö ko┼Ťcieln─ů w takim w┼éa┼Ťciwie, obowi─ůzuj─ůcym przez ca┼ée d┼éugie wieki, kszta┼écie.
Szczeg├│lne zas┼éugi w krzewieniu tego k┼éamstwa po┼éo┼╝y┼é ju┼╝ w XX wieku kardyna┼é krakowski Sapieha, co niejako t┼éomaczy postaw─Ö Karola Wojty┼éy, dla kt├│rego ksi─ů┼╝─Ö Sapieha by┼é mentorem i kt├│ry wy┼Ťwi─Öci┼é go na ksi─Ödza.

Jak podaje Waldemar ┼üysiak, historyczna prawda o ┼Ťw. Stanis┼éawie biskupie opiera si─Ö przede wszystkim na dw├│ch ┼║r├│d┼éach – kronikach Galla Anonima i Wincentego Kad┼éubka oraz badaniach rozmaitych historyk├│w. Bli┼╝szy prawdy by┼é Gall, bowiem by┼é bli┼╝szy tym historycznym wydarzeniom, natomiast kroniki Kad┼éubka powsta┼éy prawie 100 lat p├│┼║niej, a Aleksander Bruckner okre┼Ťli┼é je jako puste wymys┼éy i twierdzi┼é, ┼╝e „(…) Wincentego coraz przepisywano i ┼Ťlepo mu wierzono, (…) chocia┼╝ do Galla nic nie mia┼é istotnego doda─ç, pr├│cz kruszenia kopii za ┼Ťw. Stanis┼éawem, (..) a nik┼éo┼Ť─ç tre┼Ťci zakrywa┼é splotem fantazji”.

W 1075 roku, przeznaczenie po┼é─ůczy┼éo ze sob─ů dw├│ch wielkich ludzi: wybitnego papie┼╝a Grzegorza VII i znacznie od niego m┼éodszego, r├│wnie wybitnego polskiego kr├│la Boles┼éawa ┼Ümia┼éego.
Ten wy┼Ťwi─Öcony w wieku 53 lat asceta i, rzeczywi┼Ťcie kochaj─ůcy Boga, mnich, podj─ů┼é walk─Ö z zdeprawowanym klerem i w┼éadz─ů ┼Ťwieck─ů nad Ko┼Ťcio┼éem. Rozwi─ůzuj─ůc problemy wewn─Ötrzne Ko┼Ťcio┼éa, sam swoj─ů postaw─ů dawa┼é przyk┼éad ┼╝ycia duchowego i nie zmieni┼é swego ascetycznego ┼╝ycia. I, oczywi┼Ťcie, obce mu by┼éy doczesne pokusy.
A w Polsce, m┼éody trzydziestoletni Boles┼éaw, swym talentem przyw├│dczym w kraju i politycznym (przede wszystkim poza jego granicami), uczyni┼é z Polski mocarstwo na tyle silne, ┼╝e cesarz niemiecki, Henryk IV, musia┼é si─Ö z nim liczy─ç. By┼é wzorowym chrze┼Ťcijaninem i ┼Ťwietnym politykiem.

W┼éa┼Ťnie, od 1075r., Boles┼éaw ┼Ümia┼éy rozpocz─ů┼é budowa─ç niezale┼╝no┼Ť─ç polskiego Ko┼Ťcio┼éa od Niemc├│w i w Gnie┼║nie ustanowi┼é metropoli─Ö.
Do tej pory, najwa┼╝niejszym ksi─Öciem polskiego Ko┼Ťcio┼éa by┼é biskup krakowski, Stanis┼éaw. Decyzj─ů kr├│la, zosta┼é automatycznie podw┼éadnym biskupa gnie┼║nie┼äskiego, Bogumi┼éa, co wzbudzi┼éo jego zazdro┼Ť─ç i gniew. I co bardzo istotne, w wyniku tych zmian, zmniejszy┼éa si─Ö r├│wnie┼╝ terytorialnie sama diecezja krakowska, co skutkowa┼éo mniejszymi dochodami. To r├│wnie┼╝, a mo┼╝e przede wszystkim, wrogo nastawi┼éo samego biskupa do kr├│la.
Boles┼éaw ┼Ťmia┼éy, za zgod─ů papie┼╝a, zosta┼é koronowany w 1076 roku, co umocni┼éo jego w┼éadz─Ö nad ca┼éym terytorium Polski i pomniejszy┼éo, prawie nieograniczon─ů w┼éadz─Ö polskich mo┼╝now┼éadc├│w. Tym samym, w stosunkowo kr├│tkim czasie, Boles┼éaw zyska┼é sobie dw├│ch gro┼║nych wrog├│w: biskupa, kontroluj─ůcego ca┼éy obszar kraju, kt├│ry nie m├│g┼é si─Ö pogodzi─ç z podleg┼éo┼Ťci─ů metropolicie gnie┼║nie┼äskiemu Bogumi┼éowi i elit─Ö mo┼╝now┼éadc├│w Polski.

Tak┼╝e w tym czasie papie┼╝ Grzegorz VII, swym dokumentem „Dictatus papae” wypowiedzia┼é wojn─Ö Henrykowi i szuka┼é wiernego partnera w tej walce. Idealnym by┼é m┼éody i g┼é─Öboko wierz─ůcy, polski kr├│l Boles┼éaw. W 1077 roku cesarz Henryk IV zosta┼é ob┼éo┼╝ony, przez papie┼╝a, anatem─ů. Ta decyzja papieska, w tamtych, czasach skutkowa┼éa zwolnieniem poddanych z pos┼éusze┼ästwa, co znacznie uszczupli┼éo dochody ukaranego kr├│la. Upokorzony wielki w┼éadca, czuj─ůcy niebezpiecze┼ästwo ze strony silnego polskiego kr├│la Stanis┼éawa, kt├│ry by┼é got├│w czynnie wesprze─ç papie┼╝a, ukorzy┼é si─Ö przed Grzegorzem VII i na kolanach szed┼é do niego w Cannosie, b┼éagaj─ůc, by zdj─ů┼é z niego kl─ůtw─Ö. Dobry papie┼╝ przychyli┼é si─Ö, niestety, do jego pro┼Ťby.
Od tej pory, jedynym pragnieniem niemieckiego cesarza by┼éa zemsta, na przeszkodzie kt├│rej, sta┼é ci─ůgle kr├│l Boles┼éaw. Trzeba wi─Öc by┼éo zniszczy─ç tego papieskiego sprzymierze┼äca. Realizuj─ůc sw├│j plan, sam zyska┼é sojusznik├│w w Polsce, niezadowolonych, wrogo odnosz─ůcych si─Ö do kr├│la, tzn. mo┼╝now┼éadc├│w polskich, kt├│rych podburzy┼é do buntu i biskupa krakowskiego, Stanis┼éawa. Zbuntowanych mo┼╝now┼éadc├│w aktywnie wspiera┼é w┼éa┼Ťnie biskup Stanis┼éaw.
To biskup krakowski przyczyni┼é si─Ö do zwi─ůzania kraju z Niemcami, do uzale┼╝nienia go od Niemc├│w, utraty niepodleg┼éo┼Ťci i si┼éy pa┼ästwa. W efekcie, Boles┼éaw zosta┼é wygnany z Polski, a Grzegorz VII, straciwszy swego sojusznika, z Rzymu.
Kl─Öska papie┼╝a by┼éa kl─Ösk─ů ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa. Na ┼éo┼╝u ┼Ťmierci powiedzia┼é: „Mi┼éowa┼éem sprawiedliwo┼Ť─ç, a nieprzyjacielem by┼éem nieprawo┼Ťci, dlatego umieram wygna┼äcem”.
Henryk IV królem Polski ustanowił Czecha, Bratysława.

Tak, wi─Öc ┼Ťw. Stanis┼éaw zniszczy┼é, rzeczywi┼Ťcie ┼Ťwi─Ötego, papie┼╝a Grzegorza VII (biskup zniszczy┼é papie┼╝a!), zrujnowa┼é mocarstwowo┼Ť─ç Polski i niezale┼╝no┼Ť─ç polskiego Ko┼Ťcio┼éa.
To bardzo du┼╝o, jak na jednego cz┼éowieka, w dodatku duchownego, i trudne do zrozumienia, je┼Ťli dotyczy p├│┼║niejszego ┼Ťwi─Ötego.
Za swoj─ů postaw─Ö i zdrad─Ö zosta┼é os─ůdzony i skazany na ┼Ťmier─ç przez po─çwiartowanie, co potwierdza bulla papie┼╝a Paschalisa i historycy. Ci uczciwi.
Jak taki wr├│g Ko┼Ťcio┼éa i Polski m├│g┼é zosta─ç ┼Ťwi─Ötym, czczonym do dzisiaj, przede wszystkim w kraju, kt├│ry zniszczy┼é? Jak to mo┼╝liwe?

Tadeusz Grudzi┼äski pisze o Boles┼éawie ┼Ümia┼éym jako o niepospolitym w┼éadcy prowadz─ůcym polityczne gry, buduj─ůcym sojusze umacniaj─ůce pozycj─Ö Polski i samego kr├│la. Jego zdaniem, Boles┼éaw ┼Ümia┼éy by┼é energicznym wodzem, dumnym w┼éadc─ů, kt├│ry odbudowa┼é kraj gospodarczo i ekonomicznie. By┼é to kr├│l „najbardziej chrze┼Ťcija┼äski”.

Boles┼éaw ┼Ümia┼éy zmar┼é na wygnaniu w 1082 roku, w wieku 37 lat w benedykty┼äskim klasztorze w Ossiachu, na terenie dzisiejszej Austrii, dumnie patrz─ůc w oczy swoim zab├│jcom.

Waldemar Łysiak przypomina opinie niektórych historyków.
W 1803 roku, Tadeusz Czacki pisa┼é, ┼╝e „Stanis┼éaw biskup mia┼é zmowy z Czechami”, co stoi w zgodzie z zapiskami Galla, ┼╝e Czesi byli wtedy naszymi „najbardziej zawzi─Ötymi wrogami”.
W 1844 roku, ksi─ůdz Kalinka napisa┼é, ┼╝e opis zab├│jstwa biskupa jest dzie┼éem „kronikarzy – ksi─Ö┼╝y umy┼Ťlnie ten fakt przekr─Öcaj─ůcych” oraz, ┼╝e bezstronna historiografia by┼éaby „Stanis┼éawa w najniekorzystniejszy spos├│b wystawi┼éa”.
Pod koniec XIX wieku historycy nazywali wprost ┼Ťw. Stanis┼éawa zdrajc─ů, a Tadeusz. Wojciechowski w 1904 r. stwierdzi┼é, ┼╝e ┼Ťw. Stanis┼éaw zgin─ů┼é jako przyw├│dca czesko – niemieckiej agentury, montuj─ůcej bunt mo┼╝now┼éadc├│w przeciw Boles┼éawowi ┼Ümia┼éemu.
W swych badaniach Tadeusz Wojciechowski dowi├│d┼é bezspornie, ┼╝e zdrajc─Ö biskupa Stanis┼éawa pot─Öpi┼é i wykl─ů┼é s─ůd arcybiskupi metropolity Bogumi┼éa i ┼╝e zosta┼é on stracony z wyroku s─ůdu kr├│lewskiego.

Legenda o ┼Ťwi─Öto┼Ťci Stanis┼éawa zosta┼éa sfabrykowana przez kler krakowski. Chodzi┼éo tu o przej─Öcie wsi Piotrowin, na kt├│r─ů mia┼é ogromn─ů ch─Ö─ç biskup Stanis┼éaw, a do kt├│rej nie mia┼é ┼╝adnych praw. I wyre┼╝yserowa┼é spektakl: na skutek gor─ůcych mod┼é├│w Stanis┼éawa, dotychczasowy w┼éa┼Ťciciel powsta┼é z martwych i, przed s─ůdem, potwierdzi┼é fakt sprzedania biskupowi Stanis┼éawowi, Piotrowiny. A, jak wiadomo, przynajmniej jeden potwierdzony cud jest konieczny (dzisiaj ju┼╝ nie koniecznie), by uzna─ç kogo┼Ť za ┼Ťwi─Ötego. To wystarczy┼éo. I tym, i┼Ťcie kuglarskim sposobem, biskup Stanis┼éaw i krakowska kuria sta┼éa si─Ö bogatsza o jeszcze jedn─ů wie┼Ť, a Ko┼Ťci├│┼é katolicki o jeszcze jednego ┼Ťwi─Ötego.

Tak oto zwyk┼éa prywata i zemsta, niegodna biskupa, sta┼éy si─Ö przyczyn─ů zniszczenia prawowitego kr├│la i sta┼éa si─Ö powrotem, do praktykowanych dot─ůd ┼éajdactw, rozpusty, gwa┼ét├│w i wszelakich innych spro┼Ťno┼Ťci, kt├│rymi charakteryzowa┼é si─Ö ├│wczesny kler.

Bardzo znacz─ůc─ů rol─Ö w tym oszustwie zafa┼észowania historii, oczernianiu m─ůdrego i dobrego kr├│la Polski i podtrzymywaniu k┼éamstwa o ┼Ťwi─Öto┼Ťci zdrajcy Stanis┼éawa biskupa, odegra┼é Wincenty Kad┼éubek.

┼üysiak przypomina, ┼╝e ju┼╝ w niepodleg┼éej Polsce, w 1920 roku, rz─ůd zwr├│ci┼é si─Ö do Watykanu o anulowanie, dnia 8 maja, jako ┼Ťwi─Öta Stanis┼éawa Szczepanowskiego, skre┼Ťlenia go z kalendarza listy ┼Ťwi─Ötych i zaprzestanie krzewienia jego kultu. Czy┼╝by nie wiedzia┼é o tym Jan Pawe┼é II?

Ten wielki Polak (Boles┼éaw ┼Ümia┼éy, oczywi┼Ťcie), zupe┼énie niespodziewanie, w swojej wielko┼Ťci, stan─ů┼é przed moimi oczyma.
M─ů┼╝ stanu, bohater, tw├│rca pot─Ö┼╝nej Polski i wzorowy, prawdziwy chrze┼Ťcijanin. Kr├│l. Krzywda, kt├│r─ů mu wyrz─ůdzono dotkn─Ö┼éa bezpo┼Ťrednio ca┼ée pa┼ästwo i Ko┼Ťci├│┼é. Jak wielki by┼é b├│l, kt├│ry musia┼é znosi─ç! Tak wielka tragedia tego cz┼éowieka, to si┼éa, kt├│ra mu pozwoli┼éa z u┼Ťmiechem patrze─ç w czy swym zab├│jcom.
Postawa Ko┼Ťcio┼éa, w tej ca┼éej tragicznej historii, to z pewno┼Ťci─ů jedna z najczarniejszych jego kart. Kult k┼éamstwa dotykaj─ůcego wielkiego Boles┼éawa ┼Ümia┼éego odbiera Ko┼Ťcio┼éowi prawo do g┼éoszenia prawdy, do kt├│rej jest powo┼éany. Dzisiaj Ko┼Ťci├│┼é nadal nie potrafi zdoby─ç si─Ö na prawd─Ö o m─ůdrym i wielkim kr├│lu i o wy┼Ťwi─Öconym zdrajcy, o kt├│rym prymas Glemp m├│wi┼é: „swoim przyk┼éadem daje nam zach─Öt─Ö”. Mo┼╝e dotychczasowi w┼éadcy Rzeczypospolitej zbyt dos┼éownie wzi─Öli sobie s┼éowa prymasa do serca. Jak tu wierzy─ç w nieomylno┼Ť─ç Ko┼Ťcio┼éa, kiedy k┼éamstwo jest nieustannie powielane i dzisiaj? Staje si─Ö prawd─ů historyczn─ů!
I w tym k┼éamstwie sprawowa┼é sw─ů pos┼éug─Ö Jan Pawe┼é II, a dzisiaj, bez sprostowania, jest wynoszony na o┼étarze.
To bardzo boli.

Teraz ju┼╝, za sw─ů postaw─Ö i bohaterstwo Boles┼éaw ┼Ümia┼éy ┼╝yje w chwale Najwy┼╝szego, a swym kraju, przez ca┼ée d┼éugie wieki, jego imi─Ö by┼éo i jest nieustannie bezczeszczone.


Andrzej Ruraż-Lipiński
24 listopada 2013

Wersja do druku

Jan Orawicz - 25.11.13 18:47
Pan A. Ruraż-Lipiński pragnie na siłę być kontrowersyjnym. Obawiam się,że w obliczu pełnej prawdy, ten zamiar się nie uda. Pozdrawiam

Lubomir - 25.11.13 10:49
Tego typu 'tw├│rczo┼Ť─ç' jak─ů prowadzi genossen Rurarz, zawsze nazywano wywrotow─ů robot─ů a samych 'tw├│rc├│w' okre┼Ťlano mianem wywrotowc├│w. My┼Ťl─Ö, ┼╝e sensacje towarzysza Rurarza ch─Ötnie opublikowa┼éby niemiecki brukowiec drukowany dla Polak├│w 'Fakt' i niemiecki brukowiec elektroniczny - 'Onet'. S─ů osobnicy, kt├│rych denerwuje wszelki ┼éad i denerwuj─ů wszelkie autorytety moralne. Oni wol─ů chaos i stawianie wszystkiego na g┼éowie. Pewnie nast─Öpny artyku┼é genossena Rurarza odkryje sensacje na temat nieznanych nikomu 'skandali obyczajowych' z ┼╝ycia ksi─Ödza Popie┼éuszki i ksi─Ödza kardyna┼éa Wyszy┼äskigo.

Agamemnon - 25.11.13 1:35
"który odbudował kraj gospodarczo i ekonomicznie."

Zwrot nosi nazwę błędu tautologii.

Stwierdzenia i opinie przytoczone w artykule nie s─ů dowodami. Autor artyku┼éu uto┼╝sami┼é poj─Öcie "dowodu" z poj─Öciem "opinii".

Ko┼Ťci├│┼é katolicki uzna┼é za ┼Ťwi─Ötego cz┼éowieka, kt├│rego sam pot─Öpi┼é. (Biskupa Stanis┼éawa pot─Öpi┼é biskup Bogumi┼é).

Takie rozumowanie przeprowadził autor artykułu.

"Tak oto zwyk┼éa prywata i zemsta, niegodna biskupa, sta┼éy si─Ö przyczyn─ů zniszczenia prawowitego kr├│la i sta┼éa si─Ö powrotem, do praktykowanych dot─ůd ┼éajdactw, rozpusty, gwa┼ét├│w i wszelakich innych spro┼Ťno┼Ťci, kt├│rymi charakteryzowa┼é si─Ö ├│wczesny kler. "

Pan Ruraż- Lipiński zapomniał dodać jeszcze jednaj ważnej informacji o anomalii kleru z tamtego okresu tj. o "księżach pedofilach".

Boles┼éaw ┼Ümia┼éy zosta┼é koronowany za zgod─ů papie┼╝a Grzegorza VII w roku 1176 a zgin─ů┼é w roku 1182. Odbudowa┼é kraj gospodarczo zatem w ci─ůgu niespe┼éna siedmiu lat jak twierdzi autor powy┼╝szego artyku┼éu. Od 40 tys. lat istnienia homo sapiens na ziemi nikomu si─Ö takiego dzie┼éa nie uda┼éo dokona─ç. Dokona┼é je wg pana Andrzeja Rura┼╝a- Lipi┼äskiego Boles┼éaw ┼Ümia┼éy.

Taki poziom przedstawiaj─ů ateistyczni intelektuali┼Ťci.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

24 Pa┼║dziernika 1931 roku
W USA ganster Al Capone został skazany za przestępstwa podatkowe.


24 Pa┼║dziernika 1956 roku
Manifestacja w Warszawie na rzecz uwolnienia księdza prymasa Stefana Wyszyńskiego.


Zobacz wi─Öcej