Wtorek 16 Czerwca 2026r. - 167 dz. roku,  Imieniny: Aliny, Anety, Benona

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.09.11 - 13:45     Czytano: [2118]

Wrześniowy wieczór wspomnień



Wszystko robiliśmy dla ojczyzny

We wrześniowe wieczory, kiedy po mozolnych pracach na roli, można było sobie odpocząć, wielu naszych rodaków, zbierało się w izbach opalanych szczapami suchego drewna, by snuć długie opowieści o naszej historii narodowej.


Jak czytamy we wspomnieniach Jana Łukomskiego z Wilanowa, w XIX stuleciu w sobotnie wieczory września, w izbie czeladnej Tadeusza Tomasika, zbierali się okoliczni ziemianie, aby podtrzymać siebie na duchu opowiadali sobie o czasach, w których to nasza droga ojczyzna była potęgą ekonomiczną i militarną całej Europy. Co niektórzy z zebranych mężczyzn, mieli ze sobą stare książki, w których można było przeczytać o hołdzie pruskim mającym miejsce 8 kwietnia 1525 roku, czy też o ostatniej bitwie rozegranej w 1521 roku z zakonem krzyżackim.

- Pamiętam, jak przed wielu laty w pokoju jadalnym w domku moich rodziców, zbierali się okoliczni sąsiedzi, aby opowiadać o pierwszej wojnie światowej czy też o wygranej bitwie warszawskiej. Mój ojciec, aż podnosił się nerwowo z zajmowanego przez siebie krzesełka, gdy opowieści dotyczyły tego, jakim odważnym byliśmy narodem, jak ważną rolę odegrała bitwa warszawska dla całej Europy, o której oprócz Polaków, Europejczycy nawet nie wiedzą- dopowiada Tomasz Tomczyński z Paradyża.

- W moim rodzinnym domu, zawsze we wrześniowe wieczory, oglądaliśmy razem z przyjaciółmi obrazy dawnych mistrzów, którzy przedstawiali sceny dotyczące naszych żołnierzy w walce, czy też polskich szwoleżerów i partyzantów stacjonujących w lasach. Najwięcej obrazów mieliśmy pędzla Jana Nowaka, który malował polską wieś i ułanów. Każdy z oglądających te obrazy ludzi, miał niejednokrotnie w oczach łzy, które w ich pokoleniu skutecznie wytarła władza komunistyczna- wtrąca Sylwia Łomianowska.

-Wrześniowe wieczory, są bardzo odpowiednim czasem, do refleksji i zadumy. W niewielkim pokoiku mojej mamy, zawsze czuć było zapach świeżej herbaty, która podawana była do maślanych bułeczek z serem. Zaproszone do poczęstunku koleżanki mamy, zawsze zasiadały wokół stolika i opowiadały o swoich bohaterskich członkach rodziny lub znajomych, którzy poszczycić się mogli udziałem we wrześniowej bitwie obronnej w 1939 roku. Pamiętam, jak koleżanka mojej mamy, pani Klara Rostkowska, snuła długie opowieści o pułkowniku Stanisławie Dąbku, który bronił Kępy Oksywskiej i miasta Gdyni przed inwazją hitlerowską. Zaś pani Julia Wernerowa, prawiła w swoich wypowiedziach o Hubalu, który nigdy nie złożył broni, i walczył z najeźdźcą niemieckim do ostatnich dni swojego życia. Zawsze takie wieczorki, podsycały w moim, wówczas bardzo młodym życiu patriotyzm i to szczególne wyróżnienie od losu, że obdarzył nie polskością- dodaje Ewelina Czarnmecka.

Teraz też mamy piękny miesiąc wrzesień, kiedy to upalne dni już minęły i lekką piersią możemy odetchnąć w cieniu ogrodowej altany. Teraz też możemy powspominać o tych co odeszli, ale dali nam wolność.

Ewa Michałowska – Walkiewicz

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

16 Czerwca 1965 roku
Wystrzelono pierwszą polską rakietę meteorologiczną Meteor.


16 Czerwca 1957 roku
Stracono Imre Nagya premiera Węgier w czasie powstania 1956 roku.


Zobacz więcej