Wtorek 16 Czerwca 2026r. - 167 dz. roku, Imieniny: Aliny, Anety, Benona
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 07.03.11 - 11:39
Czytano: [3398]
Dział: Śladami naszych przodków
Kobiety w historii świata
Słaba płeć, na piedestale bohaterstwa
Kobiety na całym świecie od zawsze pokładały niebagatelne zasługi w kreowaniu naszej historii. Nawet wielki literat polski Henryk Sienkiewicz, który pisał ku pokrzepieniu serc mawiał... cóż by warta była ojczyzna każdego człowieka, gdyby w niej pierwszego głosu nie miały białogłowy...
Na uwagę zasługuje fakt, iż historia, od zawsze opierała się na stanowisku zajmowanym przez kobiety. W swoich traktatach filozoficznych, profesor Jan Gadowicz, zadaje pytanie retoryczne, czy Polska przyjęłaby kiedykolwiek chrzest, gdyby nie namowa Dobrawy, kierowana do Mieszka I. A przecież przyjęcie chrześcijaństwa, otwierało drzwi do nowoczesnej jak na owe czasy Europy. Czyli kobieca intuicja Dobrawy, znalazła swoje pięć minut w historii Polski. Dzięki przyjęciu przez nas chrześcijaństwa, papież prosił o zaprzestanie walk z Polską, niemieckiego księcia Hodona, który ruszył ze swym wojskiem na nasz kraj, w roku 972. Przypominając historię naszej ojczyzny nie możemy pominąć osoby królowej Jadwigi. Ta węgierska księżniczka, późniejsza królowa Polski urodziła się w około 1374 roku. Była córką Ludwika Wielkiego Andegawena i Elżbiety Bośniaczki. W wieku kilkunastu lat została za sprawą swej babki Elżbiety Łokietkówny władczynią Polski i położyła niebagatelne zasługi w utrzymaniu warunków pokojowych między naszym krajem, a zakonem krzyżackim. Gdyby nie warunki pokoju, które dyktowała Jadwiga, Polska tocząc wojny z zakonem byłaby na pozycji przegranej, gdyż nie byłaby aż tak świetnie przygotowana militarnie jak to miało miejsce w 1410 roku. Jak czytamy w wielu zapiskach historycznych, to właśnie królowa Jadwiga miała swój udział w połączeniu się poprzez Unię Personalną Polski i Litwy w 1385 roku. Jednak, nie tylko pod względem militarnym, kobiety zapisały się złotą czcionką w dziejach naszego narodu. Jak czytamy w powieści Henryka Sienkiewicza pod tytułem „Krzyżacy”, mężczyźni w wiekach średnich, ubóstwiali piękno dam, czego przykładem jest Zbyszko z Bogdańca, który nie zważając na trudy podróży i utratę swego życia pragnął wyrwać za wszelką cenę damę swego serca Danusię Jurandównę z rąk komtura krzyżackiego Zygfryda Deleve. Honor kobiety, był porównywalny z honorem ojczyzny. Literatura polska, posiada wiele przykładów kobiet, których życie i odwaga, zasługuje na przypomnienie. Gdy Polska znosiła jarzmo
zaborów, był to okres intensywnej walki kobiet o równouprawnienie, jest to również czas, w którym w literaturze polskiej powstało wiele wspaniałych i zróżnicowanych portretów literackich kobiet, zarówno mądrych, przewrotnych i zaangażowanych w walce o niepodległość naszego narodu. Autorzy dziewiętnastowieczni dostrzegają kobietę, mającą wpływ na swoją przyszłość, jednocześnie dokonującą wyborów stylu życia, jak również mężczyzny jako męża i przyjaciela. Interesującą kreację kobiety stworzyła Eliza Orzeszkowa w powieści „Nad Niemnem”. Bohaterka wspomnianej powieści, Justyna Orzelska, daleka krewna Benedykta Korczyńskiego, który zajął się nią po śmierci jej matki, to dumna, wrażliwa i piękna dziewczyna. Jest ona młodą, uczciwą, szczerą i szlachetną kobietą, potrafiącą właściwie oceniać ludzi i świat. Chce być niezależna, a żeby to osiągnąć, pracuje i wciąż zdobywa nowe umiejętności. Ma trwały i ugruntowany system wartości i musi sama decydować o własnym losie, ponieważ nie ma matki, a ojciec nie stanowi dla niej oparcia psychicznego. Nie wyraża zgody na małżeństwo z zamożnym arystokratą Teofilem Różycem, gdyż droga jej sercu Polska, nie stanowi dla niego żadnej wartości. Jest świadoma, że wstępuje w życie wypełnione ciężką pracą, stając się żoną chłopa, ale też i wielkiego patrioty, którego ojciec był naszym bohaterem narodowym. Nie obawia się tego, jest odważna, konsekwentna i uparta, z zaangażowaniem pracuje w polu swego narzeczonego Janka Bohatyrowicza w czasie żniw, gdyż wierzy, że praca nada sens każdemu, nawet bezwartościowemu życiu. Typową emancypantką i pozytywistką była również Stasia Bozowska, bohaterka noweli Stefana Żeromskiego pod tytułem „Siłaczka”. Jest ona młodą, gruntownie wykształconą kobietą oraz wielką altruistką. Jest wytrwała, konsekwentna, bezkompromisowa, odpowiedzialna, bezinteresowna, pełna wyrzeczeń oraz pełna samozaparcia. Porzuca marzenia o dalszych studiach, odrzuca możliwość realizowania się jako żona tylko po to, by z ogromnym zaangażowaniem pracować wśród wiejskich dzieci, dzieląc się z nimi swoją wiedzą i serdecznością. Pragnie zlikwidować ciemnotę ludu, aby przygotować go do równoprawnego uczestnictwa w życiu kraju. Żyje dla innych ludzi całkowicie zapominając o sobie. Postacią bardzo charakterystyczną jest panna Aleksandra Billewiczówna z powieści Henryka Sienkiewicza „Potop”. Jest ona wzorem wszelkich cnót, w tym pobożności, mądrości i roztropności. Przy tym jest to osoba piękna, odważna i dumna. Jej urodą zachwycało się wielu mężczyzn, między innymi książę Bogusław Radziwiłł. Jest to także osoba honorowa i wierna w miłości, jednakże na pierwszym miejscu stawia dobro ojczyzny i jej honor. Oleńka jest dziedziczką fortuny Billewiczów, którzy byli jedną z największych i najbardziej wpływowych rodzin laudańskich. Jej dziadek w swym testamencie wyraził życzenie, aby Oleńka wyszła za mąż za chorążego orszańskiego Andrzeja Kmicica, z którego ojcem od dawna się przyjaźnił. Podczas pierwszego spotkania Oleńki i Andrzeja oboje zakochali się w sobie. Miłość Oleńki była szczera i głęboka, lecz głęboka była również jej nienawiść do niego po zdradzie i czynach jakich dopuścił się on w Kiejdanach, w okresie służby u księcia hetmana. Oba te uczucia kłóciły się ze sobą, ale po późniejszych zasługach Kmicica w obronie Częstochowy przed najazdem szwedzkim, przebaczyła mu wszystko. Aleksandra Billewiczówna została przedstawiona jako osoba odpowiedzialna i inteligentna, głęboko wierząca w Boga i w wielkość swojej ojczyzny. Tyle o kobietach mówi nasza rodzima literatura, jednak wiele z autentycznych postaci historycznych zasługuje na miano kobiety ideału. Wielką bohaterką narodową jest Emilia Plater. Ona to, jako mała dziewczynka chłonęła z zainteresowaniem gawędy i opowiadania o bohaterskich czynach Polaków. Ideałem jej była, obok Tadeusza Kościuszki, Joanna D’Arc, która dla ratowania swej ojczyzny, musiała na jej ołtarzu złożyć swoje młode życie.
Emilia wyniosła z domu staranne wykształcenie. Uczyła się arytmetyki, interesowała się historią i literaturą polską. Na stole jej, wraz z książkami i materiałami edukacyjnymi leżały pistolety, jako atrybuty naszej wolności narodowej. Emilia znała Polskę, jej krainy geograficzne jak również i przeszłość. W 1829 roku, odbyła pierwszą podróż do Warszawy, Krakowa, widziała Ojców i Pieskową Skałę. Od zawsze interesowała się ludem, wśród którego mieszkała i zbierała teksty pieśni i podań ludowych. Znała historię procesu Filomatów i Filaretów, czytała ,,Ballady i romanse” Mickiewicza, a także jego „Sonety Krymskie”, w których poeta opisuje rodzimą, drogą jego sercu przyrodę. Emilia Plater, w dniu 29 listopada 1830 roku, gdy wybuchło w Warszawie powstanie, wzięła w nim udział, by jak mawiała krwią ratować ojczyznę. Oddział Emilii Plater brał udział w walkach z Rosjanami niedaleko Poniewiera, gdzie połączył się z obozem Karola Kałuskiego. Z czasem dołączył tam ze swym oddziałem generał Chłapowski, który z polecenia Rządu Narodowego miał podtrzymać walkę powstańców. Generał pochwalał bohaterstwo Emilii i jej niezrównane oddanie sprawie polskiej. Wkrótce zostaje mianowana dowódcą I Kompanii Pierwszego Pułku Litewskiego, od tej pory stając się obiektem powszechnego uwielbienia i szacunku. Dbała o swoich żołnierzy, a w walce była nieustraszona. Kiedy generał Chłapowski postanowił złożyć broń i przekroczyć pruską granicę oświadczyła mu, że ,,Lepiej byłoby umrzeć, niż skończyć walkę takim upokorzeniem. Nie poszła za Chłapowskim do Prus, postanowiła przedrzeć się do Królestwa Polskiego, aby tam walczyć za Polskę dalej. Podczas tej próby przedostania się przez bagna i lasy, Emilia ciężko zachorowała. Zabrali ją do swego majątku wielcy patrioci polscy, niejacy Abłamowiczowie. Mimo troskliwej opieki, którą została otoczona, Emilia Plater zmarła w dniu 23 grudnia 1831 roku, nie doczekawszy wolności drogiej ziemi jej ojców. Pochowana została w małej wiosce Kopców. Ale nie tylko Polki zasługują na miano wielkich kobiet. Warto jest podkreślić także istotną rolę Szkotek, które żyjąc na polskiej ziemi, trwały przy jej niepodległości do ostatnich tchnień swojego żywota. Walcząc w powstaniu warszawskim w 1944 roku, Wanda Machlejd udowodniła wszystkim, jaką wartość ma dla niej polska ziemia, na której przyszło jej żyć. Była ona łączniczką i telefonistką i narażając swoje młode życie jak tylko umiała najlepiej, pełniła swoją żołnierską służbę. Polka szkockiego pochodzenia Elwira Oresburg, przybyła wraz ze swoim ojcem ze Szkocji. Ojciec jej zaciągnął się w szeregi piechoty wybranieckiej za czasów miłościwie nam panującego króla Stefana Batorego, by ratować nasz kraj przed nawałą despotycznego cara Iwana IV Groźnego. Elwira nie znając się na kunszcie wojennym, pozostawała na dworze królowej Anny Jagiellonki, by posługiwać tam w należyty sposób, a przy okazji by czerpać polskie wzorce, z którymi musiała się oswoić żyjąc w nowej ojczyźnie. Nie zawsze była ona traktowana tak jak sobie na to zasłużyła, ale jej cierpliwość, dobro i wszechobecny spokój i nieskrywana religijność zacierały wszelkie zarzewia nieporozumień ówczesnego dworu polskiego, wobec jej skromnej osoby. Wiele polskich bohaterek narodowych, których rodowód wywodzi się ze Szkocji, zastała w początkach dwudziestego stulecia najokrutniejsza z wojen. One to wraz z innymi kobietami były za swój udział w polskim ruchu oporu, skazywane przez niemieckie wojska na pobyt w łagrach obozów koncentracyjnych. Tak też było z Anną Machlejtowicz, która wiedząc że nie jest rodowitą Polką, a jej korzenie są typowo szkockie, nie narzekała na swój los i tułaczy pobyt w polskim kacecie za kratami Oświęcimia. Wręcz przeciwnie każdą nawet ostatnią suchą kromką polskiego chleba, dzieliła się ze swoimi towarzyszkami codziennej niedoli. Wierzyła gorąco w Boga i tę wiarę w należyty sposób przekazywała swoim współwięźniarkom. Zginęła rozstrzelana za ojczyznę, w której walczyła u boku partyzanckiej braci, uskuteczniając na szkodę Niemców mały sabotaż. Warto jest także wspomnieć Ewę Bothwell, która urodziła się w Szkocji, a tylko poszukiwania zaginionego brata Jamesa, doprowadziły ją do Polski. Wspaniały klimat naszego Pomorza, zatrzymały ją nieco dłużej, tym bardziej, że spotkała tam Kamila Tewińskiego, z którym w czasach przed wojennych założyła mały pensjonat uzdrowiskowy. Z rodzinnym domem w Szkocji prowadziła jedynie korespondencję, ale za każdym listem donosiła rodzicom o niemożności trafienia na trop drogiego jej sercu Jamesa. Podczas działań wojennych, Ewa z mężem, w swoim domu uzdrowiskowym prowadziła ochronkę dla dzieci, których rodzice zginęli w pożodze wojennej. Niestety nie doczekała ona dni wyzwolenia, została rozstrzelana przed plażą w Sopocie, za odmowę udzielenia informacji niemieckiemu oficerowi. Ilon Bruce Szkotka z pochodzenia, założyła w początkach dziewiętnastego stulecia w Zakopanem pensjonat dla ubogich dziewczat z możliwością pobierania bezpłatnych nauk szycia, kroju, haftu i wszelkich robótek ręcznych. Poza właściwymi zajęciami dnia codziennego pani Ilon, uczyła młode dziewczęta znajomości biblii, co jak uważała nie tylko toruje drogę do nieba, ale ułatwia życie w doczesnym świecie. Ta wielka kobieta, niosła pomoc wszystkim tym, którzy byli obcy nawet dla własnych rodzin. Bo dla niej najmniej ważna osoba, stanowiła wartość najwiekszą. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że kobiety zasługują na miano bohaterek narodowych, nie ważne, z którego zakątka świata pochodzą. Są wzorem cnót niewieścich, a zarazem i patriotycznych.
Ewa Michałowska Walkiewicz
Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

August Kowalczyk
August Marian Kowalczyk przyszedł na świat dnia 15 sierpnia 1921 roku w Tarnawej Górze. Zmarł on dnia 29 lipca 2012 roku w Oświęcimiu. Znany był jako aktor telewizyjny i teatralny...
13.06.26 - 13:46 |
Czytaj więcej


16 Czerwca 1963 roku
Uruchomiono pierwszy polski laser w Instytucie Fizyki PAN w Warszawie.
16 Czerwca 2012 roku
Zmarł w tragicznych okolicznościach gen. brygady Sławomir Petelicki - twórca i pierwszy dowódca JW GROM (ur. 1946)