Piątek 17 Lipca 2026r. - 198 dz. roku, Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 25.01.10 - 16:14
Czytano: [1991]
Dział: Śladami naszych przodków
Styczniowe zabawy
Aby nam wesoło było
Z dawien dawna, miesiąc styczeń, należał do tak zwanych dni wesela i uciech. Ucztowano wówczas jak tylko się dało, nie stroniono nawet od alkoholu i sprośnych przygód.
W okolicach miasta Bliżyna, mieszkała rodzina Świerszczów, już samo ich nazwisko, wprawiało w ubaw wszystkich mieszkańców tamtejszego terenu. Zapraszano ich na wszelkiego rodzaju styczniowe spotkania i zakrapiane biesiady, by wspólnie pośmiać się i pobawić. Pewnego razu, owa rodzina zaproszona została do remizy strażackiej. Po wysłuchaniu krótkiej mowy powitalnej, zaproszono wszystkich do salonu gościnnego na smażone w słonince świeżo upolowane zwierzęta. Wspomniana rodzina z uwagi na to, że może być wkrótce zjedzona, uciekła czym prędzej z remizy. Podczas tej niezwykłej eskapady, pani Świerszczowa zgubiła kolorowe majtasy, które przez długie lata były przedmiotem żartów i kpin.
Na terenach dzisiejszego województwa Pomorskiego, w miesiącu styczniu organizowano tak zwane bale dla czarnych gęb. Smarowno wówczas twarze na kolor czarny sadzami, a sprośnościom nie było końca. Ponieważ wtedy nikt nikogo nie mógł rozpoznać, tym bardziej oddawano się wszelkiego rodzaju psotom i figlom. Zdarzało się nawet i tak, że młody chłopiec zaręczał się ze starszą od niego matroną, a gdy tylko przetrzeźwiał, nie dawał o sobie znaku życia. A zakochana w nim paniusia, na próżno wypatrywała swojego wybranka, który obiecywał jej szczęście połączone blaskiem ślubnych obrączek.
W Warszawie, w miesiącu styczniu organizowano tak zwane podchmielaki. Były to te dni stycznia, podczas których był największy mróz i nikomu się nie chciało wziąć do uczciwej roboty. Zbierali się zatem młodzi chłopcy w karczmie i przy kilku kolejnych kuflach piwa, przechwali się oni ile każdy z nich panien wianka pozbawił. A po wypiciu kilku głębszych, chwalono się nawet tym, jakie który z nich ma plany, aby ożenić się z najbogatszą panną we wsi. Zabawy wówczas było co niemiara, ponieważ oprócz przechwałek, nie realizowali oni swoich planów i zamierzeń.
W okolicy Nowego Targu wierzono, że gdy któryś z gospodarzy zobaczy w swoim obejściu uśmiechnięte zwierzę, to nie tylko w styczniu, ale i w całym roku, będzie to dla niego dobrą wróżbą. Były też i takie rodziny, które psom i kotom wina dawali do popicia, aby choć raz zobaczyć u nich uśmiechniętą minkę. Mimo, że z dzisiejszego punktu widzenia, zwyczaje styczniowe należą już do przeszłości, dobrze je sobie przypomnieć, aby się trochę rozluźnić i pośmiać.
EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ
Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

Bitwa pod Grunwaldem
Bitwa pod Grunwaldem została stoczona przez wojska polskie i krzyżackie, w dniu 15 lipca 1410 roku. Na polach wsi Grunwald miała zatem największa w historii średniowiecznej Europy...
11.07.26 - 14:53 |
Czytaj więcej


17 Lipca 1944 roku
We wsi Bogusze NKWD podstępnie aresztowało zaproszonych na rozmowy dowódców AK okręgu wileńskiego.
17 Lipca 1850 roku
Zmarł Franciszek Kacper Fornalski, polski oficer Wojska Polskiego, uczestnik powstania listopadowego (ur. 1806)