Sobota 14 Lutego 2026r. - 45 dz. roku, Imieniny: Walentyny, Walentego
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 28.08.09 - 10:40
Czytano: [3047]
Dział: Co w prasie piszczy
Miasteczko przed domem Tuska

Stoczniowcy zamierzają demonstrować przed domem premiera Donalda Tuska. Protest ma rozpocząć się dziś po południu, a skończyć w niedzielę wieczorem. Zgodę na organizację pikiety wydał prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Związkowcy chcą zwrócić uwagę premiera na dramatyczną sytuację polskich stoczni. - Zaczyna się przekraczać pewne granice, w Polsce dotychczas nieprzekraczalne - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.
Graś powiedział o miasteczku namiotowym, które stoczniowcy chcą urządzić przed domem premiera Donalda Tuska, że to „niezwykle osobliwa” forma protestu, taka, która przyjmuje właściwie formy „szantażu” czy „zastraszania” i godzi przede wszystkim w rodzinę premiera.
Dodał, że nikt nie zakazuje protestów. - Ale wkraczanie przez demonstrantów do domów prywatnych, atakowanie rodziny, czy Bogu ducha winnych sąsiadów – tak jak na przykład w przypadku pana premiera – uważamy za formę, która łamie dobre zasady życia publicznego, dobre obyczaje, nie służy wyjaśnieniu jakichkolwiek postulatów, a tylko »zadymie« i medialnemu poklaskowi organizatorów tego protestu - powiedział Graś.
Zgodę na zorganizowanie pikiety wydały władze Sopotu. – Urząd przyjmuje do wiadomości zgłoszenie o planowanej pikiecie, mając jednocześnie nadzieję, że organizatorzy będą przestrzegać zadeklarowanych przez siebie warunków i ogólnie prawa, w tym m.in. prawa do ciszy nocnej – powiedział wiceprezydent Sopotu Wojciech Fułek.
Zaznaczył, że tereny zielone nie są właściwym miejscem do stawiania namiotów, czy przenośnych toalet. Poinformował też, że w przypadku łamania prawa będą interweniować powołane do tego służby.
Karol Guzikiewicz – wiceprzewodniczący stoczniowej Solidarności i organizator protestu – powiedział, że związek ma nadzieję, iż premier spotka się z uczestnikami pikiety. Dodał, że przed kamienicą, gdzie mieszka Tusk, ustawionych zostanie ok. 10-14 namiotów, w których na stałe będzie 50-osobowa grupa stoczniowców. Organizatorzy manifestacji przed domem premiera oczekują, że przyłączą się do niej pracownicy innych stoczni i zakładów związanych z przemysłem okrętowym.
Pikieta „Solidarności” ma związek z planowanymi zwolnieniami w Stoczni Gdańsk. Z zakładu, który od stycznia 2008 r. jest własnością ukraińskiej spółka ISD Polska, w ramach restrukturyzacji ma odejść ok. 300 osób. Ludzie ci mają - zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych, otrzymać odprawy w wysokości trzech, dwóch lub jednej pensji (w zależności od stażu pracy).
Związek chce, by pracownicy dostali taką samą pomoc, jak stoczniowcy w Gdyni i w Szczecinie w ramach specustawy stoczniowej: odszkodowania od 20 do 60 tys. zł, ofertę szkoleń zawodowych oraz zasiłek na czas przekwalifikowania się i poszukiwania zatrudnienia.
TVPInfo
Lubomir - 29.08.09 9:58
Polaków nie tak łatwo ubezwłasnowolnić. Rozgadany 'Papkin' udający polityka, nie wrócił ze strachu do domu w Sopocie. Zdesperowani stoczniowcy postanowili czekać na oszusta, aż do skutku. 'Detronizacja' renegata może być szybsza niż oczekiwał. Tylko kto po nim?. Wyprzedaż Polski zabrnęła tragicznie daleko. Obcym przyznano przywileje handlowe i podatkowe - rażąco większe od Polaków. Polaków zepchnięto do roli niemych tubylców. Trudno teraz zaspokoić oczekiwania oszukanych i ograbionych rodaków. Pan Michalkiewicz potrafiłby np pięknie pisać i mówić o Polsce, ale czy znalazłby armię ludzi gotowych go popierać i bronić?. Pewnie tak. Profesor Jerzy Robert Nowak także miałby większe pojęcie o gospodarce niż łgarz z Sopotu. Trzeba szukać przywódców wśród ludzi niezależnych a nie wśród partyjniackiej kołtunerii.
Elzbieta Gawlas - 28.08.09 18:51
Gdyby...
Gdyby Mieszko I przyjal chrzescijanstwo od Niemiec, panstwa polskiego nie byloby. Juz ponad 1 000 lat temu mielibysmy obecna sytuacje, Rzesza Niemiecka/Cesarstwo Niemieckie po Bug. Glosujac w referendum akcesyjnym Polacy wyrazili zgode na likwidacje panstwa polskiego. Nie zrobiono nic, zeby udowodnic, ze referendum zostalo sfalszowane. Obecne panstwo niemieckie nie zyczy sobie silnej Polski z rozwinietym przemyslem, silna armia. Zdradziecki Sejm akceptuje 80% prawa unijnego, mimo iz Unia Europejska prawnie nie istnieje. Albo biernosc narodu bedzie trwala nadal, albo sily patriotyczne stworza globalny plan ratowania Ojczyzny i podejmia zdecydowane dzialania. Elzbieta Gawlas http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=33&pid=1975#comments --- http://marucha.v3v.org/viewtopic.php?t=2220&start=225 --- hatra@interia.pl
Lubomir - 28.08.09 12:17
Męska rozmowa ze zdrajcą?. Koledzy z pracy widzą nikczemne zachowanie gaduły i łgarza - Thuzka, przepraszam - pana Tuska. Cóż, rewolucje pożerają własne dzieci. Nie tacy wielcy rewolucjoniści jak Tusk czy Wałęsa byli zdmuchiwani przez wiatr przemian. Gdańsk słynął z bohaterskich kaprów. Działali oni na zlecenie rady miejskiej albo władcy Polski. Skutecznie przeciwstawiali się dywersyjnym i jawnym działaniom obcych, szczególnie obcych flot. Chyba nadchodzi czas na kaperstwo. Czas czynnej obrony przed pokojowym niszczeniem polskiego przemysłu stoczniowego i polskiej floty. Już w czasach króla Kazimierza Jagiellończyka miejskie floty, zorganizowane przez rady miejskie Gdańska, Elbląga i Braniewa, skutecznie broniły polskich interesów na Bałtyku i nad Bałtykiem. Dzisiaj przy kosmopolityżmie, nijakości i sprzedajności centralnej władzy, warto organizować się oddolnie.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Morawiecki o Czarzastym
Koalicja Tuska ponosi dzisiaj pełną odpowiedzialność za to, że na marszałka Sejmu wyznaczyła postkomunistę z rosyjskimi powiązaniami. Polska potrzebuje dziś ludzi, którzy budują zaufanie, a nie generują...
06.02.26 - 18:59 |
Czytaj więcej


14 Lutego 1995 roku
Odbył się pogrzeb szczątków króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w katedrze św. Jana w Warszawie
14 Lutego 1942 roku
Urodził się Piotr Szczepanik, piosenkarz, aktor i gitarzysta