Czwartek 11 Sierpnia 2022r. - 223 dz. roku,  Imieniny: Luizy, W┼éodzmierza

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.08.08 - 13:18     Czytano: [3986]

Drog─ů pod┼éo┼Ťci do ┼Ťwi─Öto┼Ťci (2)




Cz─Ö┼Ť─ç II. Kuro┼ä a niepodleg┼éo┼Ť─ç Polski

Jak Jacek Kuro┼ä i sp├│┼éka z jego KSS”KOR” pojmowali „demokracj─Ö”, ukaza┼éem wcze┼Ťniej na podstawie fakt├│w. Teraz przyjrzyjmy si─Ö, jak wygl─ůda┼éa „niepodleg┼éo┼Ťciowo┼Ť─ç” Kuronia – czyli jaki mia┼é on i jego stadnina stosunek do idei niepodleg┼éo┼Ťci pa┼ästwa polskiego.

Dwie znane propagandystki „Gazety Wyborczej”, Anna Bikont i Joanna Szcz─Ösna, pu┼Ťci┼éy si─Ö tak daleko, ┼╝e og┼éosi┼éy bez zmru┼╝enia oka J. Kuronia, „wsp├│┼étw├│rc─ů niepodleg┼éej Polski”.
(Zob. „Gaz. Wyb.” z 21 czerwca 2007). Po czym doda┼éy teatralnie: „By┼é sumieniem polskiej polityki”.

W pewnej znanej miejscowo┼Ťci w W. Brytanii co roku organizowane s─ů zawody, polegaj─ůce na wymy┼Ťleniu i opowiedzeniu na ┼╝ywo najbardziej za┼éganej historyjki, wygl─ůdaj─ůcej na prawdopodobn─ů. Nasze Cyganki z „Gazety Wyborczej” powinny wzi─ů─ç udzia┼é w tej konkurencji. Maj─ů du┼╝e szanse na nagrod─Ö.

Powiedzmy sobie od razu, ┼╝e J. Kuro┼ä i formacja spod znaku KSS”KOR” mieli taki sam stosunek do sprawy niepodleg┼éo┼Ťci Polski, jaki mia┼éa SDKPiL i KPP/PPR.

Wczorajsi i dzisiejsi apologeci Kuronia i jego stadniny mog─ů wymy┼Ťla─ç rozmaite historyjki na u┼╝ytek gawiedzi i swoich sitw; pisa─ç rozmaite opowiastki, panegiryki i ballady, ale to nie zmieni fakt├│w. A te s─ů bezlitosne.

Nie potrzeba tu si─Öga─ç do g┼éoszonych przez Kuronia pogl─ůd├│w przed 1976 rokiem. Zacznijmy wi─Öc od tego czasu. W tym┼╝e roku J. Kuro┼ä napisa┼é i og┼éosi┼é swoje „My┼Ťli o programie dzia┼éania”, gdzie wyra┼╝a gotowo┼Ť─ç do zrezygnowania z cz─Ö┼Ťci suwerenno┼Ťci narodu polskiego na rzecz komunist├│w u w┼éadzy i w ten spos├│b po┼Ťrednio na rzecz Zwi─ůzku Sowieckiego zwanego w├│wczas ZSRR. Celem Kuronia i jego stada by┼éa w najlepszym wypadku finlandyzacja Polski. I nic wi─Öcej. (Zob. „Ruch Oporu” z serii „Dokumenty”, wyd. „Instytut Literacki”, Pary┼╝, 1977, str.213).

Inny ideolog KSS”KOR”, Adam Michnik, nie by┼é ani lepszy, ani gorszy od wodza. We francuskim „Le Monde” (16 grudnia 1976 r.) zamie┼Ťci┼é artyku┼é pt. ”Vive la Pologne!”, gdzie komunikuje nam – cytuj─Ö:
„Analizuj─ůc kompleks stosunk├│w polsko-sowieckich odnotowa─ç nale┼╝y przede wszystkim zasadnicz─ů zbie┼╝no┼Ť─ç interes├│w kierownictwa politycznego ZSRR, kierownictwa politycznego w Polsce i polskiej opozycji demokratycznej.” (Zob. jak wy┼╝ej, „Ruch Oporu”, str. 163).
Pami─Ötaj─ůc, ┼╝e w propagandzie kuroniady i ich apologet├│w, „opozycj─ů demokratyczn─ů” w PRL-u by┼é tylko KSS”KOR” widzimy, kto z kim mia┼é zbie┼╝no┼Ť─ç interes├│w. I jakich interes├│w w sytuacji, kiedy komuni┼Ťci u w┼éadzy w Polsce byli gwarantami podleg┼éo┼Ťci pa┼ästwa polskiego Rosji sowieckiej.

B─Öd─ůc przy Michniku, nale┼╝y tu przypomnie─ç jego wyst─ůpienie w sowieckiej „Literaturnaja Gazieta”, gdzie opowiedzia┼é si─Ö za kontynuacj─ů okupacji Polski przez wojska sowieckie. By┼éo to ju┼╝ po Magdalence i „okr─ůg┼éym stole”. Francuski filozof, A. Besacon tak potem skomentowa┼é wyst─ůpienie redaktora „Gaz. Wyb.” – cytuj─Ö:
„Michnik wyrazi┼é w Literaturnoj Gazecie zadowolenie z faktu, ┼╝e wojska sowieckie chc─ů pozosta─ç w Polsce. Zarzucano mi, ┼╝e wspomnia┼éem o Targowicy, a przecie┼╝ ta grupa zdrajc├│w nigdy nie opowiedzia┼éaby si─Ö za przed┼éu┼╝eniem okupacji, kt├│ra trwa ju┼╝ czterdzie┼Ťci pi─Ö─ç lat.” (Zob. „Kultura” paryska, nr. 6/513, 1990 r., str. 127).
Kuro┼ä, jak wiemy, nigdy nie odci─ů┼é si─Ö od tej wypowiedzi Michnika. Da┼é tym wyraz, ┼╝e podziela jego pogl─ůd. Tutaj Michnik i Kuro┼ä ukazali si─Ö jako zdrajcy wi─Öksi od Targowicy.

W „Kulturze” paryskiej (nr. 1-2, Stycze┼ä – Luty, 1979 r.), w artykule pt. „Drogi i podzia┼éy” J. Kuro┼ä g┼éosi┼é, ┼╝e m├│wienie o niepodleg┼éo┼Ťci Polski i domaganie si─Ö jej, to „deklaracje budz─ůce lito┼Ť─ç”.

W „Biuletynie Informacyjnym KSS”KOR” (nr. 3, 1979, str. 15 – 19), ukaza┼é si─Ö artyku┼é Kuronia pt. „Sytuacja kraju a program opozycji”, gdzie daje jasno wyraz temu, ┼╝e nie jest za niepodleg┼éo┼Ťci─ů, lecz zwolennikiem dialogu z Parti─ů oraz wsp├│┼épracy z jak─ů┼Ť jej frakcj─ů. Kuro┼ä bowiem taki g┼éupi nie by┼é, ┼╝eby nie wiedzia┼é, ┼╝e PZPR by┼éa gwarantem podleg┼éo┼Ťci Polski wobec wschodniego okupanta. Wyra┼╝aj─ůc gotowo┼Ť─ç wsp├│┼épracy z Parti─ů, da┼é tym samym wyraz, ┼╝e niepodleg┼éo┼Ť─ç Polski wcale go nie interesuje.

Na gda┼äskim Zje┼║dzie „Solidarno┼Ťci” w 1981 roku ...”Jacek Kuro┼ä g┼éosi projekt stworzenia „Komitetu Ocalenia Narodowego”, w sk┼éad kt├│rego wchodziliby przedstawiciele PZPR, Ko┼Ťcio┼éa i „Solidarno┼Ťci”. Koncepcj─Ö t─Ö popar┼é ostatnio przewodnicz─ůcy PAX, R. Reiff.” – pisa┼é Andrzej Wo┼║nicki w swych relacjach ze Zjazdu. (Zob. „Solidarno┼Ť─ç Ziemi ┼ü├│dzkiej”
nr. 41/81 i „Magazyn Pism Zwi─ůzkowych i Zak┼éadowych” nr. 4, z 18 listopada 1981 r.).
I dalej kontynuuje:
„Jaki wp┼éyw na kierunki polityki tego Komitetu mia┼éoby spo┼éecze┼ästwo w sytuacji, gdy podstawowe instrumenty w┼éadzy – tj. wojsko, policja, administracja, informacja i polityka gospodarcza pozostaj─ů nadal poza spo┼éeczn─ů kontrol─ů? Czy nie oznacza┼éoby to utrzymanie obecnej sytuacji pod zmienion─ů nazw─ů?
Dotychczasowe do┼Ťwiadczenia polityki polskiej ka┼╝─ů ostro┼╝nie podchodzi─ç do wszelkich koncepcji, jakie nakierowane s─ů przede wszystkim na przej─Öcie w┼éadzy politycznej. (...).
...”Nasuwa si─Ö obawa, ┼╝e skutki tej koncepcji znaczy─ç b─Öd─ů powr├│t do smutnych czas├│w z ko┼äca XVIII w., kiedy to poszczeg├│lne koterie polityczne ubiega┼éy si─Ö w rosyjskiej ambasadzie o mandat sprawowania w┼éadzy w Polsce. W─ůtpliwe, by obecnie ZSRR zgodzi┼é si─Ö na udzielenie tego mandatu komukolwiek poza PZPR. Z pewno┼Ťci─ů jednak polityka rosyjska skorzysta z pojawienia si─Ö kontrkandydata. Zacz─ů┼éby si─Ö w ten spos├│b proces „ba┼ékanizacji” polityki polskiej; walka o rosyjski mandat nie przybli┼╝a┼éaby, lecz oddala┼éa szanse Polak├│w na odzyskanie niepodleg┼éo┼Ťci”...

Zostawmy to ocenie czytelnik├│w. Id┼║my dalej. Kuro┼ä nie by┼é wyj─ůtkiem w stadninie KORowskiej. Jako inny przyk┼éad niech pos┼éu┼╝y inny KORowiec, Zbigniew Romaszewski, (po „okr─ůg┼éym stole” te┼╝ u w┼éadzy w PRL-bis, dzi┼Ť senator). „Polemizowa┼é” on swego czasu publicznie z Alin─ů Grabowsk─ů (kto zacz? - odnotowa┼éem w poprzedniej cz─Ö┼Ťci), z „Wolnej Europy”. „Polemika” ta – sfingowana - by┼éa nadawana do Kraju przez RWE i potem zamieszczona w londy┼äskim pi┼Ťmie emigracyjnym „Orze┼é Bia┼éy –Na Antenie” (Nr. 197, Listopad 1979 r.). Swoje gadanie Romaszewski tak ko┼äczy – cytuj─Ö: ...”problem niepodleg┼éo┼Ťci (...) le┼╝y nie w sferze dzia┼éa┼ä, lecz w sferze mniej lub bardziej bu┼äczucznej deklamacji”. Takim stawianiem sprawy Romaszewski po prostu odci─ůga┼é Polak├│w od idei i dzia┼éalno┼Ťci na rzecz niepodleg┼éo┼Ťci Polski. Da┼é tym samym wyraz, ┼╝e niepodleg┼éo┼Ť─ç Polski go nie interesuje.

W 1978 roku ukaza┼é si─Ö w pi┼Ťmie „G┼üOS” tekst Jacka Kuronia, A. Michnika i A. Macierewicza, pt. „Sprawa polska – sprawa rosyjska”, gdzie czo┼éowi ideolodzy KOR-u postulowali program uzyskania przez Polsk─Ö suwerenno┼Ťci drog─ů popularyzowania w┼Ťr├│d Polak├│w idei prawa do niepodleg┼éo┼Ťci Bia┼éorusi, Ukrainy i Litwy.

W tym przypadku stawianie na porz─ůdku dziennym problemu niepodleg┼éo┼Ťci wschodnich s─ůsiad├│w mie┼Ťci┼éo si─Ö ju┼╝ w sferze dzia┼éa┼ä, a nie „w sferze mniej lub bardziej bu┼äczucznej deklamacji”. Ci sami ludzie, a wi─Öc i Kuro┼ä, nie uwa┼╝ali te┼╝ za stosowne powiedzie─ç, ┼╝e m├│wienie o niepodleg┼éo┼Ťci i domaganie si─Ö jej dla Ukrainy, Litwy i Bia┼éorusi, z pomini─Öciem Polski, to „deklaracje budz─ůce lito┼Ť─ç”.

W wydawanym przez Ruch Obrony PCiO pi┼Ťmie podziemnym „U PROGU” (nr. 11) ukaza┼é si─Ö artyku┼é polemizuj─ůcy z w.w. KORowcami, gdzie zauwa┼╝ono, ┼╝e autorzy „Sprawy polskiej – sprawy rosyjskiej” – cytuj─Ö: „Zapomnieli, co prawda, o postulacie krzewienia nadziei odzyskania niepodleg┼éo┼Ťci w┼Ťr├│d samych Polak├│w, ale za to obiecuj─ů prowadzi─ç walk─Ö z ksenofobi─ů i szowinizmem we w┼éasnym narodzie.” Zauwa┼╝my tutaj, ┼╝e walk─Ö t─Ö prowadz─ů notorycznie do dzisiaj, ale z t─ů r├│┼╝nic─ů, ┼╝e dawne naganianie Polak├│w do Moskwy zast─ůpili naganianiem ich do Berlina poprzez Bruksel─Ö. To poprawia im samopoczucie dobrze spe┼énianego obowi─ůzku i poczucie, ┼╝e s─ů lud┼║mi post─Öpowymi i ┼Ťwiatowymi. Publicysta ROPCiO zapewni┼é w├│wczas Kuronia i sp├│┼ék─Ö, ┼╝e Ruch Obrony ze swej strony zadba o to, by tworzy─ç w┼Ťr├│d narodu polskiego wol─Ö do bycia niepodleg┼éym, co uj─ů┼é nast─Öpuj─ůco – cytuj─Ö:
„My ze swej strony zatroszczymy si─Ö o budzenie uczu─ç niepodleg┼éo┼Ťciowych w┼Ťr├│d Polak├│w.”

1 wrze┼Ťnia 1979 roku jeden z nurt├│w Ruchu Obrony PCiO proklamowa┼é powstanie Konfederacji Polski Niepodleg┼éej jako partii politycznej i og┼éosi┼é program polityczny, w kt├│rym zakwestionowano monopol komunist├│w spod znaku PZPR na uprawianie polityki polskiej i wezwano wprost do obalenia re┼╝ymu komunistycznego drog─ů rozwi─ůza┼ä politycznych, tj. poprzez tworzenie niezale┼╝nych formacji (partii) politycznych, nie podlegaj─ůcych obcemu pa┼ästwu i zast─ůpieniu nimi PZPR podleg┼éej Moskwie. Jak si─Ö wkr├│tce okaza┼éo, by┼é to cios zadany mi─Ödzy oczy nie tylko komunistom u w┼éadzy (Gierek-Jaruzelski-Kiszczak), ale r├│wnie – co wynik┼éo z p├│┼║niejszej reakcji – stalinowcom zepchni─Ötym po 56 i 68r. do opozycji PZPRowskiej, kt├│rych reprezentowa┼é Kuro┼ä, Michnik i sp├│┼éka KORowska.

Nie b─Öd─Ö tutaj wymienia┼é wszystkich re┼╝ymowych atak├│w na KPN i opluwania jej tw├│rc├│w przez takie stalinowskie szmat┼éawce jak m.in. „Trybuna Ludu”, czy „┼╗o┼énierz Wolno┼Ťci”. Ogranicz─Ö si─Ö tylko do paru przyk┼éad├│w dokumentuj─ůcych oblicze ideowe kliki komunistycznej i ich pacho┼ék├│w.

W PZPRowskiej „Polityce” (nr. 38-1229 z 20 wrze┼Ťnia 1980 r., str. 3), z atakiem wyst─ůpi┼éa czerwona propagandystka tej gadzin├│wki stalinowskiej, M. Weso┼éowska. Po wylaniu swojej porcji pomyj orzek┼éa ┼╝e KPN nie jest niebezpieczna poprzez zasi─Ög Konfederacji czy poprzez osob─Ö Moczulskiego, lecz poprzez – cytuj─Ö: „To co g┼éosi jest niebezpieczne – jako program czy koncepcja”... Przy tej okazji dowiedzieli┼Ťmy si─Ö, co by┼éo dla bandy komunistycznej rzeczywi┼Ťcie niebezpieczne.

W 1982 r. Ukaza┼éa si─Ö na rynku ksi─ů┼╝ka pt. „KPN – Kulisy, Fakty, Dokumenty”, sfabrykowana przez SB i jej trzech ┼╝o┼édak├│w PZPRowskich, Mariana Reniaka, pu┼ék. Z. Pudysza i pu┼ék. T. Zalewskiego, wydana przez „Ksi─ů┼╝k─Ö i Wiedz─Ö”. Celem ww. SB-ek├│w by┼éo skompromitowanie KPNu i uzasadnienie przysz┼éych wyrok├│w, kt├│re spadn─ů na kierownictwo polityczne tej organizacji. Wszyscy trzej byli zgodni, ┼╝e KPN, to zaraza zagra┼╝aj─ůca komunistycznemu systemowi i klice pacho┼ék├│w moskiewskich, sprawuj─ůcej niepodzieln─ů w┼éadz─Ö w Polsce, czemu dali wyraz m.in. na str. 6.

W swych atakach na KPN i ide─Ö niepodleg┼éo┼Ťci, komuni┼Ťci u w┼éadzy konkurowali z KSS”KOR”-owsk─ů tzw. „opozycj─ů demokratyczn─ů” i na tym froncie przemawiali tym samym g┼éosem. Faktem bowiem jest, ┼╝e zaraz po og┼éoszeniu powstania KPN jako partii politycznej, stadnina kuroniowo-michnikowska te┼╝ spu┼Ťci┼éa z ┼éa┼äcucha swych asfaltintelektualist├│w przeciw tej inicjatywie obywatelskiej. Wymieni─Ö tutaj tytu┼éem przyk┼éadu M. Ksi─Ö┼╝czaka, „I┼Ť─ç krzycz─ůc Polska” („Robotnik” nr. 40 z 1 listopada 1979 r.), Stanis┼éawa Bara┼äczaka, „M─ů┼╝ opatrzno┼Ťciowy”, T. Folka, „Krok wstecz” w londy┼äskim „Tygodniu Polskim”, kontrolowanym przez by┼éych UB-ek├│w stalinowskich, Artura Kowalskiego i Tadeusza Szafara ps. „Mazur”, wesp├│┼é z socjalistk─ů, L. Cio┼ékoszow─ů, czy Jana Walca i jego „Drog─ů pod┼éo┼Ťci do niepodleg┼éo┼Ťci”, gdzie scharakteryzowa┼é Moczulskiego, jako „pochodz─ůcego od ma┼épy i to wyj─ůtkowo z┼éo┼Ťliwej”.

Warto tu zauwa┼╝y─ç, ┼╝e obie stadniny stalinowskie nie by┼éy zdolne do rzeczowej dyskusji. Jedni i drudzy si─Ögn─Öli po „argumenty” zarezerwowane dla ma┼éomiasteczkowych przekupek jarmarcznych, tj. insynuacji, k┼éamstwa, oszczerstwa, wyzwiska etc. Na wi─Öcej nie by┼éo ich sta─ç. Odezwa┼éo si─Ö tu przypuszczalnie pochodzenie spo┼éeczne wynik┼ée z KPP/PPRowskiego awansu spo┼éecznego. O jako┼Ťci tych „polemik” zadecydowa┼éy geny handlarzy z Nalewek i robotnik├│w folwarcznych.

Do odzyskania niepodleg┼éo┼Ťci pa┼ästwowej musz─ů zaistnie─ç sprzyjaj─ůce okoliczno┼Ťci. Jednak┼╝e jedna z tych okoliczno┼Ťci jest niezb─Ödna: Jest ni─ů wola narodu do bycia niepodleg┼éym. Co z tego, ┼╝e zaistniej─ů okoliczno┼Ťci sprzyjaj─ůce, kiedy nar├│d nie b─Ödzie na nie przygotowany, by je wykorzysta─ç i nie b─Ödzie chcia┼é niepodleg┼éo┼Ťci? Wol─Ö narodu do bycia niepodleg┼éym trzeba wywo┼éa─ç; trzeba j─ů wytworzy─ç. Robi si─Ö to wsz─Ödzie t─ů sam─ů drog─ů okre┼Ťlonej dzia┼éalno┼Ťci politycznej, polegaj─ůcej na g┼éoszeniu i popularyzowaniu idei niepodleg┼éo┼Ťci. Jednym z kierunk├│w takiej dzia┼éalno┼Ťci (obok np. wydawniczej) jest obchodzenie ┼Ťwi─ůt narodowych zwi─ůzanych z niepodleg┼éo┼Ťci─ů, np. „11 listopada”, sk┼éadanie kwiat├│w przed pomnikami bohater├│w narodowych-bojownik├│w o niepodleg┼éo┼Ť─ç, prelekcje, seminaria, konferencje czy manifestacje uliczne. I to jest w┼éa┼Ťnie to, co robi┼é ROPCiO, Komitet na Rzecz Samostanowienia Narodu (W. Ziembi┼äski), Konfederacja Polski Niepodleg┼éej i inne nurty polityczne, niezale┼╝ne od stadniny KORowskiej i PZPRowskiej.

Komuni┼Ťci u w┼éadzy i stadnina KORowska, prowadzili dzia┼éalno┼Ť─ç zupe┼énie przeciwn─ů, bo polegaj─ůc─ů na t┼éumieniu woli narodu polskiego do bycia niepodleg┼éym. Formacje niepodleg┼éo┼Ťciowe i ludzie w nich aktywni bywali zwalczani z ca┼é─ů moc─ů, co udokumentowa┼éem wcze┼Ťniej na podstawie wymienionych fakt├│w i ┼║r├│de┼é. Wybijaj─ůcych si─Ö dzia┼éaczy ugrupowa┼ä niepodleg┼éo┼Ťciowych i walcz─ůcych o pluralizm polityczny, jako warunek prawdziwej demokracji, ┼Ťcigano, prze┼Ťladowano brutalnie, zamykano do wi─Özie┼ä, bito podczas manifestacji rocznicowych i n─Ökano na wszystkie mo┼╝liwe sposoby, m.in. rewizjami i konfiskat─ů instrument├│w potrzebnych do takiej dzia┼éalno┼Ťci. Stalinowska stadnina KORowska maszerowa┼éa tu w jednym szeregu z t─ů u w┼éadzy. Ide─Ö niepodleg┼éo┼Ťci zwalczali kpin─ů, szydzeniem i na┼Ťmiewaniem si─Ö z niej. Dzia┼éaczy formacji niepodleg┼éo┼Ťciowych zwalczali przy pomocy insynuacji, oszczerstw, pom├│wie┼ä, wyzwisk i denuncjacji.

W obliczu fakt├│w, kt├│re przypomnia┼éem dot─ůd, kreowanie Kuronia i jego stadniny na wsp├│┼étw├│rc├│w niepodleg┼éej Polski nie jest ju┼╝ jakim┼Ť nieporozumieniem, ale bezczeln─ů kpin─ů z rzeczywisto┼Ťci. Ludzie, kt├│rzy g┼éosz─ů tego rodzaju pogl─ůdy s─ů albo g┼éupi, albo brutalnymi i cynicznymi fa┼észerzami nie tak odleg┼éego czasu przesz┼éego, traktuj─ůcy Polak├│w jako ludzi niedorozwini─Ötych umys┼éowo i cierpi─ůcych na ┼Ťlepot─Ö i zanik pami─Öci.

Kto┼Ť przed dwoma laty powiedzia┼é g┼éo┼Ťno, ┼╝e miejsce Kuronia i jego stadniny w historii Polski powinno znajdowa─ç si─Ö gdzie┼Ť pomi─Ödzy Radziwi┼é┼éem a Szcz─Ösnym Potockim. I s┼éusznie. Najwy┼╝szy czas spu┼Ťci─ç zas┼éon─Ö ciszy nad tym ┼Ťmieciem politycznym.

Władysław Gauza
Oslo, sierpień 2008

Wersja do druku

J├│zwa z Wronek - 26.12.08 7:29
„GPU dokona┼éo najwi─Ökszego cudu wszechczas├│w. Zdo┼éa┼éo zmieni─ç natur─Ö Rosjanina, bowiem po raz pierwszy w Rosji uznano donosicielstwo za cnot─Ö, a funkcjonariuszy tajnej policji za bohater├│w „ – pisa┼é w 1925 roku Niko┼éaj Bucharin ( OGPU - Obiedinionnoje Gosudarstwiennoje Politiczeskoje Uprawlenije - Zjednoczony Pa┼ästwowy Zarz─ůd Polityczny ZSRR ).

W PRL i RP r├│wnie┼╝!

Ciekawscy weterani - 22.10.08 23:11
A co zrobi─ç p.Janie gdy pijak zza grobu k┼éamie ?Pozostawi┼é m┼éodych uczni├│w polskoj─Özycznych kt├│rzy dzielnie i dok┼éadnie wype┼éniaj─ů jego i przyjaci├│┼é nauk─Ö.M.in.szkol─ů polsk─ů biedn─ů m┼éodzie┼╝ aby wst─ůpi┼éa w ich szeregi i wykonywa┼éa ich zlecenia.

Adam - 26.09.08 17:35
Wladziu,
Jestes taki sam jak prze laty.Zawsze darzylem Cie szacunkiem i dalej darze.
Poznalismy sie przedlaty w Oslo razem z A.Jachowiczem
Pozdrawiam serdecznie.

Zygmunt Jan Prusiński - 11.09.08 5:38
Zygmunt Jan Prusiński

DAJCIE SPOKÓJ PIJAKOWI

Jackowi von Dehnelowi

Co chcecie od pijaka, w grobie le┼╝y.
Kogo zdradził to zdradził,
kogo uratował to uratował.

Szed┼é pijak drog─ů, urwa┼é ga┼é─ůzk─Ö.
Odp─Ödza┼é ni─ů muchy i komary,
zapisa┼é na tej drodze ┼Ťlad.

Umiał bywać pomiędzy biegunami.
Bankiety go rozsadza┼éy pust─ů gadk─ů,
wolał w różach posiedzieć...

Dla mnie Kuroń Jacek to watażka
pomi─Ödzy PZPR a Solidarno┼Ťci─ů -
umiał to rozebrać, jak dziewczynę.

1.09.2006 - Ustka

Zygmunt Jan Prusiński - 08.09.08 6:09
DZI─śKUJ─ś ZA LIST

Panie W┼éadys┼éawie, tak to chodzi o Witolda Gauz─Ö. Porz─ůdny cz┼éowiek - no chodzi mi o tamte lata. Co do politycznych stron polskiej rzeczywisto┼Ťci, to nie wiem czy bym znalaz┼é drugi kraj, od Atlantyku do rzeki Bug, ┼╝eby tak og┼éupie─ç. I o dziwo, przy tej technologii jakim jest Internet ! Panie W┼éadys┼éawie, a gdyby Internetu nie by┼éo, to co w├│wczas ? Chodziliby┼Ťmy jako "Dziady" z opuszczonymi g┼éowami... Ludzie, ci z chodnika nawet nie wiedz─ů - i chyba wiedzie─ç nie chc─ů, w jakim politycznym gnoju ┼╝yj─ů. Ale wida─ç nie ma w Polsce Polak├│w; chyba bractwo porozje┼╝d┼╝a┼éo si─Ö po ┼Ťwiecie a MATKA POLSKA, p┼éacze.
Panie W┼éadys┼éawie, ci kt├│rzy pozostali, mog─ů w og├│le na Wybory nie chodzi─ç, czy to wybory parlamentarne czy te na Wiejsk─ů 10, ┼╝eby posadzi─ç jakiego┼Ť nast─Öpnego na fotelu prezydenckim, go┼Ťcia w RP. Wrogowie maj─ů sw├│j elektorat. Ostatnio czyta┼éem "Tylko Polska" nr 36, to wystarczy do wybor├│w 6 milion├│w ludzi. Zawsze podadz─ů i tak w procentach.
To Prawda, wyczy┼Ťcili Polsk─Ö nale┼╝ycie - jakby z d┼éugiego Planu, wi─Öc uda┼é si─Ö w 1989 roku "Referat Jakuba Bermana"!
Co do tego ch┼éystka o kt├│rym Pan pisze, to w nast─Öpnej korespondencji przeka┼╝─Ö wiersz, bo po jego ┼Ťmierci co┼Ť tam bzykn─ů┼éem o nim. Wiersz lekki, z doz─ů poetyckiego westchnienia...
"Bohaterowie" s─ů chowani na Ska┼éce i w Alejach Zas┼éu┼╝onych, a prawdziwi polscy BOHATERZY zapomniani od zaraz. Ale tak dzia┼éa propaganda. A cenzura - jeszcze gorsza ani┼╝eli ta komunistyczna w PRL-PZPR. No w┼éa┼Ťnie, gdyby nie takie Pisma internetowe jak "Kworum", "Afery Prawa", "Now@" i wiele innych, to co by┼Ťmy wiedzieli o sobie ?

Pozdrawiam - Zygmunt Jan Prusiński

Wladyslaw Gauza - 07.09.08 14:21
Do Pana Prusinskiego
Dziekuje za uwage. Pragne Pana poinformowac, ze ja nie jestem tym W.Gauza, o ktorym Pan pisze. Slyszalem o kuzynie, ktory zajmowal sie poezja, ale nazywal sie Witold Gauza. Natomiast o Wladyslawie Gauza w Slupsku nigdy nie slyszalem.
Jezeli takowy byl w Slupsku, to niewykluczone, ze pochodzi z mojej rodziny, bo Gauza, to poznanskie i Wielkopolska. Z tego co wiem, to z Wielkopolski rozeszli sie po Polsce i swiecie osoby o nazwisku Gauza. Mogli zatem byc tez i w Slupsku.
Jezeli chodzi o mnie, to krotko opowiem, ze wyrwalem sie z pazur bandy PZPRowskiej w pierwszej polowie lat 70-tych, po dokonanych prze nia mordach na Wybrzezu. W wymienionych przez Pana latach (1978-1981) organizowalem na Zachodzie - m.in. wraz z Tomaszem Strzyzewskim, (ktory skompromitowal i osmieszyl bande czerwonych, wywiezieniem i opublikowaniem dokumentow cenzury PRLowskiej) - pomoc propagandowa, moralna i materialna dla opozycji niepodleglosciowej i antytotalitarnej.
Do PRL-bis nie jezdze, bo nie czuje sie tam bezpiecznie (vide: "Parchata sprawiedliwosc" na portalu "Afery Prawa"), co wynika ze swiadomosci, ze wladze dzierzy tam ta sama banda, tyle ze wystepujaca w nowym opakowaniu; bardziej kolorowym i "lepiej wygladajacym".

Lacze serdeczne pozdrowienia
Wladyslaw Gauza

Zygmunt Jan Prusiński - 05.09.08 23:59
DO AUTORA WŁADYSŁAWA GAUZEGO

W m┼éodo┼Ťci literackiej w S┼éupsku (1978-1981, zna┼éem i lubi┼éem go┼Ťcia - poet─Ö o tym samym nazwisku: Gauza. Chyba mia┼é na imi─Ö W┼éadys┼éaw. By┼é t─Ö┼╝nej budowy, o 5 cm wy┼╝szy ode mnie.

Był w naszym Klubie Literackim Andrzej Guzek z Lęborka. Zawsze was musiałem po swojemu rozdzielać tymi nazwiskami: Gauza - Guzek...

Je┼Ťli to Ty jeste┼Ť, to Ci─Ö serdecznie pozdrawiam. Kilka lat temu wyda┼ée┼Ť W┼éadku jak─ů┼Ť ksi─ů┼╝k─Ö i w ZLP oddzia┼é S┼éupsk, mia┼ée┼Ť tam w siedzibie spotkanie. Czyta┼éem Twoje wiersze w gda┼äskim "Autografie", u Andrzeja Wa┼Ťkiewicza. Gdzie┼Ť te┼╝, chyba w s┼éupskiej prasie drukowali Twoje wiersze.

Dzi─Ökuj─Ö Ci za ten wa┼╝ny artyku┼é "Drog─ů pod┼éo┼Ťci do ┼Ťwi─Öto┼Ťci". Jest doskona┼éy !

Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 5 wrze┼Ťnia 2008 r.

Ps. Napisz do mnie. Redaktor Zbigniew Skowroński zna mój adres.

Admin - 01.09.08 10:12
Szanowny "konradzie", a może po prostu niepoprawnie został wysłany. Na KWORUM 'cenzor' ma wieczne wakacje.

konrad - 01.09.08 9:56
Szanowna Redakcjo,
Napisalem komentarz do w/w artykulu ale go nie widze czyzby niemiescil sie w "politycznej porawnosci "?

Konrad

Wszystkich komentarzy: (9)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

11 Sierpnia 1920 roku
Rada Obrony Państwa ustanowiła Krzyż Walecznych - polskie odznaczenie wojskowe.


11 Sierpnia 1944 roku
11 d. Powst. Warszaw.: Niemcy opanowuj─ů Wol─Ö i Ochot─Ö. Zaci─Öte walki o Bank Polski na Biela┼äskiej. Ukaza┼é si─Ö rozkaz Nr 14 p┼ék. "Montera" ws opasek


Zobacz wi─Öcej