Sobota 14 Lutego 2026r. - 45 dz. roku, Imieniny: Walentyny, Walentego
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 22.08.08 - 20:54
Czytano: [2780]
Dział: Co w prasie piszczy
Pieski Moskwy
Dlaczego niektórzy Polacy muszą się łasić wobec Rosji, podlizywać się jej, odgadywać jej życzenia i je spełniać?
Jest ich dużo, są wpływowi i z wielkim oddaniem służą sprawie. Zawsze znajdą wytłumaczenie działań swoich idoli, jakkolwiek karkołomnie by to brzmiało. I bardzo się troszczą, by to, co się w Polsce dzieje, nie uraziło tych idoli. To samozwańczy ambasadorowie Rosji w Polsce. Jedni są użytecznymi idiotami, inni nie mogą sobie wyobrazić świata bez Wielkiego Brata, jeszcze inni są po prostu agentami wpływu. Te role zresztą trudno oddzielić, bo skutki ich działań są takie same – szkodliwe dla Polski i korzystne dla Rosji.
Podczas agresji Rosji na Gruzję trudno było się nie zdumieć, że w polskich podobno telewizjach tak często pojawiał się rosyjski punkt widzenia. Czasem nawet gorliwiej eksponowany niż w rosyjskich stacjach. I robili to często młodzi ludzie, co jest tym bardziej zdumiewające. Chyba że tylko wypełniali czyjeś polecenia albo realizowali czyjeś zamówienie.
Urzekła mnie troska o Rosję i jej przywódców, którzy po prostu musieli zareagować na nieodpowiedzialne wybryki tego watażki Saakaszwilego. Zdumiewały słowa potępienia dla Lecha Kaczyńskiego, który ponoć w Tbilisi jątrzył, zaogniał i w ogóle był nieodpowiedzialny. Rzeczywiście, bo czy może być większa zbrodnia, niż jątrzenie za wolnością, prawami człowieka, suwerennością, poszanowaniem prawa międzynarodowego. Czy może być większa zbrodnia, niż reprezentowanie przez polskiego prezydenta polskiej racji stanu? Czy można nie potępić prezydenta, który w najbardziej krytycznym momencie wykazał się wielką odwagą na pograniczu brawury? I co z tego, że uratował honor Zachodu i Unii Europejskiej, skoro na Kremlu przestaną nas lubić.
Gdy tylko doszło do parafowania umowy między Polską a USA w sprawie instalacji elementów tarczy antyrakietowej, znowu w podobno polskich telewizjach zaczął się festiwal rosyjskich racji. Najpierw pojawili się rosyjscy eksperci, mówiący, jaką to głupotę Polska robi, bo zmusza Rosję do działań odwetowych. Potem polscy politycy i komentatorzy zaczęli się zastanawiać, jak by tu Rosjan uspokoić. I tłumaczyli, że trzeba nie tylko zrozumieć rosyjski punkt widzenia, ale się z nim liczyć. Bo jak nie, to Rosjanie się obrażą i zrobią nam krzywdę. I będą mieli powód, żeby tak postąpić. Szczególnie mnie wzrusza jeden profesor politologii, który prześciga się z samym sobą w rozumieniu Rosji, usprawiedliwianiu nawet najbardziej wrednych posunięć Kremla, piętnowaniu Ameryki i wyszydzaniu polskich prób umocnienia naszego bezpieczeństwa.
Co zatruło umysły tylu ludziom w Polsce, że prześcigają się w służalczości wobec Rosji? Co ich zmusza do tego, by to robić? Dlaczego liczni Polacy, wywodzący się z narodu tak mocno doświadczonego przez Sowiety, których Rosja jest spadkobiercą, muszą się łasić wobec Moskwy, podlizywać się jej, odgadywać jej życzenia i je spełniać? Dlaczego tak liczny jest gatunek salonowych piesków Moskwy? Nie sposób nie zapytać, czy części z nich nie paraliżuje paniczny strach przed tym, co się znajduje w archiwach Łubianki, osławionej siedziby KGB.
Tylko co nas, Polaków, obchodzą problemy Rosji, kompleksy jej elit czy samopoczucie jej władców? Dlaczego mamy się liczyć z interesami Moskwy, a nie z naszym narodowym interesem? Więc niech ci wszyscy ochotniczy i przymusowi czynownicy obcego imperium w Polsce otwarcie powiedzą, czego chcą i kogo reprezentują. Po co tłumić w sobie prawdziwe poglądy, sympatie, marzenia i powinności? Bo przecież chyba się tego nie wstydzą?
Stanisław Janecki
Wprost nr 34/2008
Kacper - 31.08.08 16:46
U Was też pracuje cenzor?
Mickiewicz - 31.08.08 13:50
Pani Kruszewskiej można pogratulować takiej wersji chrześcijaństwa. Wynika z niej ,że biskupi polscy 1966 r. w którym wybaczyli Niemcom nie byli wyznawcami Ewangelii tylko chyba łączył ich z Niemacami dolar? Szukanie sprawiedliwości w wydaniu Szanownej Pani jest właśnie wyznaniem wiary bolszewickiej.
Mirosława Kruszewska - 30.08.08 19:22
Panu Mickiewiczowi polecam zejść z chmur i przesiąść się z Ewangelii na okrutną rzeczywistość historyczną. Warto też zajrzeć do pism filozoficznych hrabiego Lwa Nikołajewicza Tołstoja (1828-1910). Mam nadzieję, że to nazwisko jest Panu znane. On też zalecał zło dobrem zwyciężać. I co? Jego wspaniały i cywilizowany naród sam się wymordował w ilości ponad 20 milionów istnień ludzkich. Przy okazji zginęło kilka milionów Polaków. Nikt mi nie powie, że to była robota wyłącznie Żydów, gdyż tylu oprawców żydowskich wtedy na tej błogosławionej rosyjskiej ziemi jeszcze nie było. Sami się wyrzynali.
Jestem Amerykanką zalegalizowaną formalnie od lat 30-tu. Jakoś nie widać, aby ktokolwiek cokolwiek Japończykom czy Niemcom przebaczał czy bratał się. Po prostu godzi nas tylko dolar.
Kilka lat temu zamordowano nam 3 tysiące obywateli. Za nic. Nawet Chrystus takich rzeczy nie wybacza. W Ewangelii powiedziane jest, by walczyć o sprawiedliwość, "a kto pozostaje bierny w obliczu nieprawości, ten na nią przyzwala".
Widać, jest Pan bardzo pobieżnym chrześcijaninem, skoro o tym nie wie...
Mickiewicz - 30.08.08 10:42
Pani Kruszewska, czy nie słyszała Pani chrześcijańskiego hasła : "Zło dobrem zwyciężaj", albo psychologiczną prawidłowość, która mówi, że agresja rodzi agresję. Nie można żyć zawsze w zaklętym kręgu nienawiści, przecież przebaczono okrutnym Niemcom, Amerykanie pogodzili się z Japonią itd.
Mirosława Kruszewska - 29.08.08 12:43
Panu "Mickiewiczowi" polecam wiersz Adama Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali". Może zawstydzi się trochę swej krótkowzroczności.
Mój Boże, "stosunki z Rosją na zasadzie rowności". Gdzieś Ty się, synku, historii uczył?...
Mickiewicz - 28.08.08 20:48
W polityce trzeba być realistą, nie trzeba podskiwać , gdy nie ma szans na to by stać się mocarstwem. Niestety Prezydent i paru in. nadymają się i organizuja krucjatę antyrosyjską zamiast dążyc do zbliżenia na zasadach równości.Precedens Kosova dał Rosji wolną rękę na Kaukazie i te protesty przeciw uznaniu niepodległości Osetii przez Rosję są czystą hipokryzją i zadrażnianiem relacji z Rosją, chyba po to aby znowu nalożyła embargo na handel z Polską i podnosła cenę za gaz i ropę. Wtedy zapłacimy my z własnej kieszeni za awanturnictwo ludzi bez wyobraźni. Po co wysyła się okręt polski na M. Czarne, chyba po to aby poszedł na dno i zostaniemy bez "floty" wojennej. Liczenie na Zachód to dziecinna naiwność. Wiele razy naród polski został wystrychnięty na dudka przez pseudoprzyjaciół na Zachodzie. Czy historia niczego nie uczy pewnych dyplomatołków?
Mirosława Kruszewska - 27.08.08 12:59
Nie ma czegoś takiego, jak państwo rosyjskie i naród rosyjski. Jest jedna i ta sama mongolska swołocz.
Wystarczy przejść się dziś po ulicach rosyjskich miast i posłuchać tych naszych "dobrotliwych braci Słowian", jak wygadują na Polaków i odgrażają się. Szowinizm rosyjski jest stricte antypolski. Oni wiedzą dobrze, że tylko my możemy im powiedzieć "niet". Dzięki Bogu, że mamy oparcie w Wuju Samie. I jest to oparcie konkretne.
Pozdrowienia.
mk
Globtrotter - 26.08.08 9:44
Rosja... Hmm..
Zapominamy ze Rosja to nazwa panstwa, a Rosjanie to bliscy nam i mentalnie i kulturowo bracia Slowianie, ktorzy od komuny ucierpieli znacznie wiecej niz my Polacy. Narod Rosyjski nie jest winien tego co nas spotkalo.
Narod Rosyjski teraz pod kierownictwem najbardziej swiatlego polityka jaki zasiadal na "tronie" w Moskwie Putina jest w stanie nadrobic straty wyrzadzone przez apologetow "demokracji made in USA".
Czemu im w tym nie pomagamy? Ano bo my idziemy na smyczy ktorej drugi koniec trzyma Wujo Sam. Niefortunnie on sam juz od wielu lat nie bardzo wie co robi, stracil totalnie zaufanie i szacunek jakim go kiedys (po procesie w Norymberdze) dazono, co wiecej jego polityka zagraniczna nie reprezentuje juz interesow, wlasnego narodu amerykanskiego.
Jak tak dalej pojdzie to juz w niedlugim czasie nawa o nazwie USA zacznie tonac i moze pociagnac za soba tych ktorzy wdl. przyslowia; "przyczepilo sie g...o do okretu i mowi plyniemy" uwazaja sie za wiernych i rownorzednych sojusznikow. O tak, my Polacy mielismy zawsze zasoby wiernosci, nas natomiast nikt tym samym nigdy, jak historia dluga, nie obdarzyl. Nikt z naszych sojusznikow, w kazdym razie. Zrobil to natomiast nasz wiekowy lecz honorowy wrog - Turcja. Otoz na otwarciu pierwszej w roku sesji Dywanu (tureckiego parlamentu) bywali ambasadorowie akredytowani w Ankarze. Tradycyjnie, mimo ze Polska na wiele lat zostala wymazana z mapy Europy, otwierajacy sesje zadawal retoryczne pytanie: "A gdzie jest posel Lechistanu?", mimo ze wszyscy wiedzieli ze takowego nie bedzie. Gdy stanie sie to raz jeszcze nikt takiego pytania nie zada.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Morawiecki o Czarzastym
Koalicja Tuska ponosi dzisiaj pełną odpowiedzialność za to, że na marszałka Sejmu wyznaczyła postkomunistę z rosyjskimi powiązaniami. Polska potrzebuje dziś ludzi, którzy budują zaufanie, a nie generują...
06.02.26 - 18:59 |
Czytaj więcej


14 Lutego 2010 roku
Zmarł Jerzy Turek – jeden z najbardziej lubianych polskich aktorów, odtwórca wielu niezapomnianych ról. (ur. 1934 r)
14 Lutego 1935 roku
Urodziła się Krystyna Sienkiewicz, aktorka teatralna, filmowa i kabaretowa (zm. 2017 r.)