┼Üroda 18 Maja 2022r. - 138 dz. roku,  Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka

| Strona g┼é├│wna | | Mapa serwisu 

dodano: 29.05.08 - 18:43     Czytano: [6124]

Kulturowa zapa┼Ť─ç

Jak pisze prof. Andrzej Kojder, autorytet, to czyja┼Ť, og├│lnie uznana, powaga, szczeg├│lny szacunek i uznani. To kto┼Ť, kto jest osob─ů godn─ů zaufania, na kt├│rej mo┼╝na polega─ç. Jest obdarzony powa┼╝aniem i respektem. Zawsze liczymy si─Ö z jego zdaniem, bierzemy pod uwag─Ö jego opinie, a jego s─ůdy s─ů dla nas drogowskazem. Najog├│lniej m├│wi─ůc, to cz┼éowiek, do kt├│rego mamy absolutne zaufanie. Przypisujemy mu zawsze, obok umiej─Ötno┼Ťci i do┼Ťwiadczenia, tak┼╝e walory moralne takie jak: prawo┼Ť─ç i sprawiedliwo┼Ť─ç, szlachetno┼Ť─ç intencji, czy bezstronno┼Ť─ç werdykt├│w. Ludzie posiadaj─ůcy autorytet, po┼Ťrednio, lub bezpo┼Ťrednio wskazuj─ů, jak nale┼╝y post─Öpowa─ç, co wolno, a czego nie wolno. Autorytetami s─ů nie tylko jednostki, czy tez okre┼Ťlone zbiorowo┼Ťci, lecz tak┼╝e instytucje.
W jaki spos├│b powstaj─ů autorytety, kto je tworzy? Ot├│┼╝ najcz─Ö┼Ťciej, nowe autorytety tworz─ů ci, kt├│rzy ju┼╝ maj─ů autorytet. To ci ludzie, obdarzeni spo┼éecznym zaufaniem, wskazuj─ů na innych, zapewniaj─ůc, i┼╝ s─ů oni miarodajnymi lud┼║mi i tak┼╝e godnymi zaufania.
Polska, w okresie posierpniowym, obdarowa┼éa swym pe┼énym zaufaniem wybitnych rodak├│w, kt├│rzy, jak si─Ö wydawa┼éo, w pe┼éni zas┼éu┼╝yli na miano autorytet├│w. To oni przecie┼╝, przez swoj─ů bezkompromisowo┼Ť─ç, wyraziste pogl─ůdy i walk─Ö o prawd─Ö i lepsz─ů Polsk─Ö byli przez miliony podziwiani i w pe┼éni, zdaniem rodak├│w, na to miano zas┼éugiwali.
Przyk┼éadem autorytetu zbiorowego sta┼é si─Ö zwi─ůzek „Solidarno┼Ť─ç”, a jej przewodnicz─ůcy, L. Wa┼é─Ösa, przeskakuj─ůc(?) przez p┼éot Stoczni Gda┼äskiej (wszyscy w to wierzyli┼Ťmy), na trwa┼ée wskoczy┼é do historii Polski i serc Polak├│w, (dop├│ki nie okaza┼éo si─Ö, kim by┼é naprawd─Ö).

Polacy stoj─ůcy u progu pe┼énych swob├│d obywatelskich, dramatycznie poszukiwali wybitnych osobowo┼Ťci, kt├│re natychmiast stawa┼éy si─Ö autorytetami. Im bezkrytycznie ufano. Powtarzane plotki o ich heroizmie w „internacie” i walce z czerwonymi przed 1989r., sta┼éy si─Ö tematem rozm├│w w tramwajach, w pracy i w domu. Na spotkania przedwyborcze np. z Kuroniem, przychodzi┼éy t┼éumy. Wpatrywano si─Ö w niego, jak w ┼Ťwi─Öty obrazek i konfrontowano zas┼éyszane opowie┼Ťci z tym, co m├│wi┼é sam bohater. A to, co powiedzia┼é, by┼éo dla nas niepodwa┼╝alne. By┼é niew─ůtpliwym autorytetem.
Wielu z nas, ze ┼ézami w oczach, przys┼éuchiwa┼éo si─Ö sejmowemu, programowemu wyst─ůpieniu pierwszego premiera wolnej Polski, Tadeusza Mazowieckiego. Jemu tak┼╝e wierzono, w pe┼éni ufano, tak jak innym bohaterom podziemia.

A p├│┼║niej, rozpocz─Ö┼éa sw─ů metodyczn─ů prac─Ö nad kreowaniem autorytet├│w, tzw. publiczna telewizja. Autorytet├│w, do kt├│rych w┼éadza mia┼éa pe┼éne zaufanie, a kt├│re potrafi┼éyby przekona─ç spo┼éecze┼ästwo, ┼╝e np. realizacja um├│w Okr─ůg┼éego Sto┼éu, to najlepsze, co Polsk─Ö mog┼éo spotka─ç. S┼éynne wieczorne „kazania” pana Ma┼éachowskiego, czy te┼╝ Jacka Kuronia, wprowadzi┼éy zam─Öt w g┼éowach rodak├│w. Zapomniano szybko o zbiorowej m─ůdro┼Ťci Narodu, a stara biblijna prawda, i┼╝ „po owocach ich poznacie”, zmusi┼éa Polak├│w do zastanowienia.
Jak to mo┼╝liwe – pytano, by ten, kt├│ry wypowiedzia┼é wojn─Ö w┼éasnemu narodowi, zosta┼é pierwszym prezydentem III Rzeczpospolitej, wybrany zreszt─ů g┼éosami solidarno┼Ťciowych pos┼é├│w? Dlaczego Wa┼é─Ösa wzmacnia „lew─ů nog─Ö”? Nikt komunist├│w nie chcia┼é skazywa─ç na ┼Ťmier─ç, lecz zdumienie ogarnia┼éo Nar├│d, gdy zamiast rozlicza─ç ich z 50-ciu lat dzia┼éalno┼Ťci antynarodowej, pan T. Mazowiecki wprowadzi┼é i realizowa┼é, wraz z innymi towarzyszami „Solidarno┼Ťci”, tzw. grub─ů kresk─Ö. A my oczekiwali┼Ťmy na prawd─Ö o minionych latach, tak jak liczyli┼Ťmy, ┼╝e z┼éo zostanie napi─Ötnowane i wskazane palcem; ┼╝e organizacja PZPR, zostanie oficjalnie uznana za zbrodnicz─ů, a jej prominenci, przynajmniej zostan─ů odsuni─Öci od rz─ůdzenia now─ů Polsk─ů. Inne kraje, np. Czechy, potrafi┼éy dokona─ç rozliczenia z przesz┼éo┼Ťci─ů, a nasz jeden z autorytet├│w – A. Michnik, pokrzykiwa┼é w Sejmie „ odpieprzcie si─Ö od genera┼éa”.
Proces lustracji by┼é tym, czego postkomuni┼Ťci i libera┼éowie najbardziej si─Ö obawiali i obawiaj─ů si─Ö nadal. Wszyscy dok┼éadnie pami─Ötamy, z jak─ů trudno┼Ťci─ů rozpocz─Ö┼éy si─Ö prace S─ůdu Lustracyjnego. Dzisiaj, nie ma ju┼╝ tego s─ůdu, a problem pozosta┼é. Wszystkie dotychczasowe rz─ůdy, wsp├│lnie z prezydentem nie wszystkich Polak├│w, robi┼éy wszystko, by praktycznie zdusi─ç proces lustracyjny. Kiedy┼Ť by┼éa ca┼éa nadzieja w nowym prezesie IPN i determinacji PiS-u. Dzi┼Ť ju┼╝ nie ma nadziei.

Fatalne rz─ůdy J. Buzka i jego ministr├│w, zmusi┼éy Nar├│d do gremialnego g┼éosowania, w poprzednich wyborach parlamentarnych, na SLD. Powiedzmy to sobie wreszcie jednoznacznie i wprost: to J. Buzek, wsp├│lnie z M. Krzaklewskim, odpowiedzialni s─ů za rozk┼éad i kompromitacj─Ö prawicy, za o┼Ťmieszenie jej. A potem, raz jeszcze uwierzyli┼Ťmy i w┼éadz─Ö przekazali┼Ťmy Kaczy┼äskim.
Dzisiaj ju┼╝ wiemy, ┼╝e nie by┼éo to my┼Ťlenie o dobru pa┼ästwa polskiego i Polak├│w. A skutki takiego rz─ůdzenia (entuzjastyczne oddanie suwerenno┼Ťci pa┼ästwa, obcej i wrogiej mu, strukturze, ju┼╝ ponosimy i ponosi─ç b─Ödziemy przez pokolenia.
Dzisiaj nadal wstyd jest komukolwiek przyzna─ç si─Ö, i┼╝ ma prawicowe pogl─ůdy na rzeczywisto┼Ť─ç. I nadal Nar├│d nie ma autentycznego, naturalnego, autorytetu, kt├│rego poparliby wszyscy. Nie ma niekwestionowanego przyw├│dcy, kt├│ry, z poparciem Narodu, pokierowa┼éby pa┼ästwem, dzia┼éaj─ůc w oczywistym jego interesie. Kt├│ry rzeczy nazywa┼éby po imieniu, kt├│ry wymusi┼éby respektowanie prawa, w tym tak┼╝e Ustawy Zasadniczej (kt├│r─ů szybko trzeba zmieni─ç), zapewni┼é rozw├│j gospodarczy, w┼éa┼Ťciw─ů polityk─Ö zagraniczn─ů pa┼ästwa, bezpiecze┼ästwo i ochron─Ö zdrowia swych obywateli.
Brak autorytet├│w i niski poziom zaufania, skutkuje nie tylko kosztami spo┼éecznymi, lecz tak┼╝e brakiem zaufania do instytucji pa┼ästwowych; ma r├│wnie┼╝ swoje wyra┼║ne skutki gospodarcze. Z┼éa reputacja jednej instytucji, rodzi nieufno┼Ť─ç do ca┼éego aparatu pa┼ästwowego i wytwarza przekonanie w spo┼éecze┼ästwie, ┼╝e ka┼╝dy „ma co┼Ť na sumieniu”, ┼╝e ka┼╝dego mo┼╝na przekupi─ç, ┼╝e wszystko mo┼╝na za┼éatwi─ç, tylko trzeba wiedzie─ç ile i komu da─ç. I wtedy ju┼╝ nie jeste┼Ťmy pewni, ┼╝e np. w s─ůdzie nie staniemy si─Ö ofiar─ů, w banku nie zostaniemy oszukani, a w supermarkecie nie sprzedadz─ů nam mi─Ösa z salmonell─ů. Wszyscy dotychczasowi nasi wybra┼äcy (pos┼éowie) chwal─ů si─Ö ilo┼Ťci─ů „wyprodukowanych” ustaw – bardzo cz─Östo nie dla dobra Narodu, lecz dla okre┼Ťlonej opcji politycznej, – a przecie┼╝ od ilo┼Ťci ustaw, pa┼ästwo nie stanie si─Ö praworz─ůdnym, dostatnim i bezpiecznym.

A wi─Öc co dalej?
Jak pisze prof. Kojder, wyrywanie z tkanki ┼╝ycia spo┼éecznego autorytet├│w i towarzysz─ůca temu zjawisku destrukcja zaufania w stosunkach mi─Ödzyludzkich, jest ┼Ťwiadectwem kulturowej zapa┼Ťci. Tej zapa┼Ťci, wyj─ůtkowo sprzyja, wszechobecny i obowi─ůzkowy liberalizm Jak d┼éugo jeszcze?
Wypada dzisiaj mie─ç nadziej─Ö, ┼╝e taki stan w miar─Ö szybko przeminie, ┼╝e skompromitowani politycy tzw. prawicy ( Platforma Obywatelska, to, wed┼éug medi├│w, te┼╝ prawica) zrozumiej─ů, ┼╝e polityka, jak m├│wi┼é prof. P. ┼ü─ůczkowski, to nie rodeo, na kt├│rym toczy si─Ö walka o utrzymanie si─Ö w siodle (fotelu) i sami si─Ö wycofaj─ů. Ich czas ju┼╝ si─Ö sko┼äczy┼é.
Wyra┼║ne zapotrzebowanie na spo┼éeczne autorytety, by─ç mo┼╝e wykreuje nowe twarze w┼Ťr├│d konserwatywnych polityk├│w, kt├│re cieszy─ç si─Ö b─Öd─ů trwa┼éym, powszechnym zaufaniem Polak├│w i nie zawiod─ů nas. Oby jak najszybciej.

Pilnie poszukiwany jest prawdziwy autorytet!

Andrzej Ruraż-Lipiński

Wersja do druku

ja - 09.11.08 14:05
To Ja.
Drazni mnie to co pisze Pan w swoim tekscie Panie Andrzeju.
Kulturowa zapasc istnieje oficjalnie w oficjalnych mediach, gdyz jak Pan i wszyscy widza to co maja oficjalnie widziec - fikcje kreowana w mediach. Skoro to fikcja , identyczna jak za PRL to niech Pan nie chrzani ze jest to kulturowa zapasc. Niech Pan nie probuje przerazic Polakow, ze to koncowka ich kultury, narodu a to co istnieje to ta sila zla ktora Pan nazywa Buzkiem, Krzaklewskim, Okraglostolowcami czy moze postkomunistami czy Eurolandem.

Gowno Prawda! Pisz Pan to co jest w Podziemiu Polskim. To co nieoficjalnie Polacy czytaja i pisza! Co Czuja! W co wierza!
W PRL odrodzila sie Polska Dusza po cholokauscie Polakow. Ta dusza dzalala w Polskim Kosciele, Solidarnosci i kazdym Polaku! Dlatego komunizm padl, ze Globalisci i Komunisci wiedzieli, ze na Modlacy sie tlum nie ma rady!Ja nie bylo rady na Gandiego.
W PRL - powstawaly cudowne narodowe piesni a historia prawdziwa Polski mimo proby jej zmiany wychodzila na wierzch z gloria i chwala.

To samo jest dzis i Pisz Pan o tym! NIE STRASZ DZIECI!!!!!!!!!!!!!!

Lubomir - 02.06.08 9:12
Kultura polska by┼éa zawsze naszym pot─Ö┼╝nym or─Ö┼╝em. Dzisiaj subkulturowy rynsztok usi┼éuje siebie okre┼Ťla─ç mianem kultury. Tragicznie ko┼äcz─ů wielcy kreatorzy polskiego s┼éowa pisanego i ┼Ťpiewanego - Rafa┼é Wojaczek, Ryszard Riedel i Miros┼éaw Bregu┼éa. Nie znajduj─ů ani zrozumienia, ani szcz─Ö┼Ťcia, ani zap┼éaty. To wszystko zgarniaj─ů bezwaro┼Ťciowe m─Öskie prostytutki, od lat demoralizuj─ůce swoimi gryzmo┼éami. Wielu zrozumie, ┼╝e chodzi zar├│wno o Jerzego Urbana, jak i Janusza G┼éowackiego.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze s─ů prywatnymi opiniami naszych Czytelnik├│w. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialno┼Ťci za tre┼Ť─ç opinii.

18 Maja 1944 roku
Zdobycie Monte Cassino przez Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Władysława Andersa


18 Maja 1920 roku
Urodził się Karol Wojtyła, polski duchowny katolicki, arcybiskup krakowski, kardynał, papież - Jan Paweł II, od 2014 roku Święty (zm. 2005)


Zobacz wi─Öcej