Wtorek 9 Grudnia 2025r. - 343 dz. roku,  Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.12.07 - 12:07     Czytano: [1773]

Virtuti Civili

9.IX.1914 – 26.XII 2007




Spotykamy w życiu ludzi, na wspomnienie których robi się ciepło koło serca, na twarzy wykwita uśmiech, stajemy się lepsi i życzliwsi wobec naszych bliźnich. Jednego z nich spotkałem w czerwcu 1989, na plebanii kościoła św. Katarzyny na Służewcu, dokąd przywiodła mnie perspektywa reaktywowania Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był to czas intensywnego przemalowywania najróżniejszych formacji, grup, struktur, ideologii i koncepcji politycznych, czas, w którym wczorajsi sekretarze komunistyczni zmieniali skórę, przeistaczając się z dnia na dzień w prawdziwych Polaków, patriotów, niepodległościowców od kołyski. Łakomym kąskiem była spuścizna po Stanisławie Mikołajczyku i jego Polskim Stronnictwie Ludowym, żyli jeszcze ludzie PSL-u, żyła pamięć, w Ruchu Ludowym lat osiemdziesiątych działali nawet bliscy współpracownicy Mikołajczyka. Do przejęcia tej spuścizny przygotowywała się komunistyczna agentura, zorganizowana w ZSL, dysponująca majątkiem i strukturami terenowymi.

Próba uratowania PSL nie powiodła się ani na Służewcu, ani w innych miejscach – siła złego na jednego – podobnie jak wyprowadzono sztandar PZPR, by na jej miejscu powstały kolejne mutanty, SdRP, SLD, SUPL, tak i sztandar Mikołajczyka nie dostał się w ręce patriotów o niekomunistycznym rodowodzie. Starszy, pogodnie uśmiechnięty, życzliwy ludziom Pan, którego wtedy miałem zaszczyt poznać, okazał się być Józefem Teligą, najstarszym więźniem politycznym PRL, który swoje 70 urodziny obchodził w więzieniu na Rakowieckiej. Józef Teliga, legenda akowskiego podziemia kielecczyzny, szef wywiadu AK w Okręgu Radomsko-Kieleckim w latach 1943 – 1945 (Habdank), a po rozwiązaniu AK żołnierz i szef wywiadu WiN na kielecczyźnie; potem założyciel i członek władz krajowych Solidarności Wiejskiej, jeden z twórców Ogólnopolskiego Komitetu Oporu Rolników, współpracownik Kornela Morawieckiego. To więcej niż władza ludowa mogła znieść, więc w grudniu 1983 zamknęła go, jako szpiega i terrorystę, w więzieniu na Rakowieckiej i stamtąd, na dobre, dopiero po dwóch latach, wypuściła na mocy amnestii.

Nie udało się z PSL, więc płk Teliga przyłączył się do grupy działaczy NSZZ Solidarność, którzy usiłowali przeciwstawić się magdalenkowo-okrągłostołowym uzurpatorom i uratować Związek Solidarność, doprowadzić do zjazdu zjednoczeniowego, w którym mogliby uczestniczyć wszyscy ci, którzy przez te długie lata walczyli w podziemiu, wysiadywali po więzieniach i internatach. Większość członków Komisji Krajowej powołała Porozumienie na rzecz Demokratycznych Wyborów w NSZZ Solidarność (Porozumienie Szczecińskie) i jeżdżąc od miasta do miasta, od regionu do regionu, próbowała przywrócić do życia Związek, który wprawdzie prezentował się na zewnątrz jako wielki historyczny zwycięzca, a w rzeczywistości był tylko mizerną swoją imitacją. Ruszył z nami Józef Teliga. Pamiętam, w szczególności, wspólną nocną podróż z Będzina do Wrocławia, po kolejnym zjeździe w Kopalni Grodziec, a potem długie rozmowy, w których Pułkownik dzielił się z nami swoim doświadczeniem i wiedzą.

Nie udało się uratować Solidarności, tak jak nie udało się uratować PSL. Mimo odwagi i determinacji wielu ludzi, sprytnie stosowana metoda kija i marchewki pozwoliła skruszyć te ruchy, a wielu znanych działaczy przeciągnąć na stronę stolarzy. Nie udało im się to z Józefem Teligą. Stary lis akowskiego wywiadu był nieczuły na kuszące propozycje, pozostał wierny sobie i tym zasadom i ideałom, które kazały mu, pół wieku wcześniej, wejść na drogę walki podziemnej i naziemnej. Może zresztą wierzył, że mundur pułkownika Wojska Polskiego do czegoś zobowiązuje, a dobre imię i cześć nie są do kupienia, że trzeba na nie zapracować całym życiem, a jak się zapracowało, to wypada ich strzec.

Pułkownik Józef Teliga szansę dla Polski dostrzegł w powstającym Ruchu Obywatelskim na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Był członkiem – założycielem Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego JOW. Był nie tylko urodzonym konspiratorem i wywiadowcą, był historykiem wykształconym przed wojną na Uniwersytecie Jagiellońskim i nauczycielem. Pamiętał, to co mówił Józef Piłsudski na Zjeździe Legionistów w Kaliszu:

Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym.

Józef Teliga zrozumiał od razu, że droga do wyzwolenia Polski spod wpływów agentury wiedzie poprzez uczciwy system wyborczy, który prawo kandydowania i wyłaniania posłów zabiera partyjnym koteriom i oddaje w ręce wyborców. Dlatego niestrudzenie, mimo swoich lat, jeździł z nami po Polsce, zachęcał, wspierał, przekonywał. Ostatni raz miałem przyjemność maszerować razem z Pułkownikiem, w galowym mundurze, na czele III Marszu na Warszawę. Weszliśmy razem do Pałacu Prezydenckiego, aby w imieniu Ruchu przedstawić Prezydentowi RP nasze żądanie.

I wierzę, że teraz, kiedy jest już po Tamtej Stronie, Józef Teliga będzie nam stale towarzyszył. A my możemy, za Poetą i jego Modlitwą do Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej prosić, aby Józef Teliga był tym, do którego przede wszystkim odnoszą się te słowa:

Policz wszystkich na cmentarzach skwerów.
Tam krzyż każdy kwiatem Ci się schyli.
Na schylone krzyże bohaterów
Zawieś order – Virtuti Civili.


Jerzy Przystawa
Wrocław, 27 grudnia 2007

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

09 Grudnia 1946 roku
Początek procesu kpt. S. Sojczyńskiego ps. "Warszyc" i jego podkomendnych z Konspiracyjnego Wojska Polskiego


09 Grudnia 1990 roku
W drugiej turze wyborów prezydenckich Lech Wałęsa wygrał ze Stanisławem Tymińskim.


Zobacz więcej