Sobota 10 Października 2026r. - 283 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Loretty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 19.09.26 - 20:18     Czytano: [234]

Tragiczny dzień 17 września 1939 roku


Dwa dni temu - 17 września obchodziliśmy kolejną rocznicę sowieckiej agresji na Polskę.

Kiedy Hitler postanowił napaść na Polskę wszedł w sojusz ze Związkiem Sowieckim Józefa Stalina celem wciągnięcia tego państwa do agresji na Polskę i dokonania ponownego rozbioru Polski. Stalin poszedł na to i w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku podpisany został przez ministrów spraw zagranicznych: Niemiec Joachima Ribbentropa i Związku Sowieckiego Wiaczesława Mołotowa pakt o nieagresji między III Rzeszą a Związkiem Sowieckim, w którego tajnym protokole ustalono podział stref wpływów w Polsce. Linia podziału przebiegała wzdłuż Narwi, Wisły i Sanu, co umożliwiło koordynację działań wojskowych obu państw i przygotowanie do wspólnego rozbioru Polski.

1 września 1939 roku Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę. Zgodnie z zawartymi porozumieniami wojskowymi i niezależnie od tego Anglia i Francji obiecały pomoc militarną w razie ataku niemieckiego na Polskę. Niestety ci wiarołomcy zdradzili Polskę i nasz kraj musiał sam walczyć z przeważającą siłą wroga. I walczył - nie poddawał się. 16 września bohatersko toczyła się jeszcze wielka bitwa na Bzurą (Kutno), bronił się Hel (do 2 października), twierdza Modlin (do 29 września) i Brześć, a przede wszystkim broniła się stolica Polski - Warszawa (do 28 września. A po 17 września toczyła się bitwa w Puszczy Kampinoskiej, toczyły się ciężkie walki o Kępę Oksywską, walczył Lwów z Niemcami oraz Wilno i Grodno z bolszewikami, toczyły się duże walki cofających się dywizji polskich na Lubelszczyźnie: pod Tomaszowem Lubelskim (17-26 września), Krasnymstawem, Cześnikami, Krasnobrodem, Szackiem, Wytycznem. Ostatnia bitwa podczas kampanii wrześniowej miała miejsce pod Kockiem w dniach 2-5 października, stoczona pomiędzy Samodzielną Grupą Operacyjną "Polesie" (dowódca gen. bryg. Franciszek Kleeberg) a niemiecką 13 Dywizją Zmotoryzowaną, dowodzoną przez gen. P. Otto.

Związek Sowiecki czekał na dogodny dla siebie z punktu widzenia politycznego dzień agresji na Polskę. Ambasador niemiecki w Moskwie Schulenburg raportował do Berlina 10 września, że Mołotow powiedział mu, że Związek ma oświadczyć - usprawiedliwić światu swoją agresję na Polskę tym, że Polska się rozpadła - przestała istnieć i że wobec tego stało się konieczne, aby Związek Sowiecki przyszedł z pomocą "zagrożonym" przez Niemcy Ukraińcom i Białorusinom. I tak właśnie Sowieci, a obecnie Rosja przedstawiali/przedstawia swoją agresję na Polskę. W historiografii sowieckiej określano ją jako "wyzwoleńczy pochód Armii Czerwonej", natomiast współcześnie w Rosji używa się określeń "polski pochód Armii Czerwonej" lub "radziecka inwazja na Polskę". Agresja ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku była de facto kolejnym rozbiorem Polski, otwierającym drugi front wojny, podczas gdy kraj walczył już z Niemcami na zachodzie. Z obszaru przedwojennej Polski, Niemcy zagarnęły obszar o powierzchni 188 152 km kw., a Związek Sowiecki 201 285 km kw. - Wschodnią Małopolskę, Wołyń, Polesie, Nowogródczyznę, Grodzieńszczyznę, Wileńszczyznę, część Podlasia.

Jak kłamliwe było oświadczenie sowieckie, że państwo polskie upadło, świadczy m.in. to, że w chwili agresji sowieckiej na Polskę na terenie państwa polskiego przebywał cały rząd polski, prezydent i wódz naczelny armii. Co więcej, ten rząd zmuszony przez agresję sowiecką do opuszczenia Polski, przeniósł się do Londynu, gdzie pracował i był uznawany przez cały wolny świat do 5 lipca 1945 roku, kiedy to rządy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji bezwstydnie uznały władzę komunistyczną w Polsce, narzuconą naszemu krajowi przez Stalina.

Związek Sowiecki zaatakował Polskę od wschodu 17 września 1939 roku. Tego dnia o godzinie 4:20 rano oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) podjęły pierwszą walkę z Armią Czerwoną w rejonie Podwołoczysk w województwie tarnopolskim.

Zaraz po przekroczeniu granicy dowódca Frontu Ukraińskiego, który wkroczył do Małopolski Wschodniej i na Wołyń - komandor S. Timoszenko wydał odezwę do żołnierzy polskich na tych terenach następującej treści (pisownia oryginalna):

"Żołnierze!

W ciągu ostatnich dni armja polska została ostatecznie rozgromiona. Żołnierze miast: Tarnopol, Galicz, Równo, Dubno w ilości przeszło 60.000 osób dobrowolnie przeszli na naszą stronę (co było wierutnym kłamstwem - moja uwaga).
Żołnierze! Co pozostało wam? O co i z kim walczycie? Dla czego narażacie życie? Opór wasz jest bezskuteczny. Oficerowie pędzą was na bezsensowną rzeź. Oni nienawidzą was i wasze rodziny. To oni rozstrzelali waszych delegatów, których posłaliście z propozycją o poddaniu się (jeszcze jedno wierutne kłamstwo - moja uwaga). Nie wierzcie swym oficerom. Oficerowie i generałowie są waszymi wrogami, chcą oni waszej śmierci.
Żołnierze! Bijcie oficerów i generałów. Nie podporządkowujcie się rozkazom waszych oficerów. Pędźcie ich z waszej ziemi. Przechodźcie śmiało do nas, do waszych braci, do Armii Czerwonej. Tu znajdziecie uwagę i troskliwość.
Pamiętajcie, że tylko Armja Czerwona wyzwoli naród polski z nieszczęsnej wojny, i uzyskacie możność rozpocząć pokojowe życie.
Wierzcie nam! Armja Czerwona Związku Radzieckiego - to wasz jedyny przyjaciel.
Dowódca frontu Ukraińskiego S. Timoszenko."

Sowieckie siły atakujące Polskę liczyły około 617 tys. żołnierzy, wspieranych przez 4700 czołgów, 3300 samolotów, 5 tys. dział i moździerzy oraz 760 samochodów pancernych.

Polska Armia była wtedy zaangażowana w wojnie z Niemcami. Toteż, jak przypuszczano bezpiecznej Polski od wschodu (bowiem obowiązywał polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 roku), na Kresach przebywało tylko około 12 tys. funkcjonariuszy KOP, wspieranych przez lokalne jednostki rezerwowe i kawalerii. Chociaż oddziały te były prawdziwym biblijnym Danielem, podczas bohaterskich walk - według sowieckiego dziennika "Izwiestja" z 1 listopada 1939 roku (na pewno te dane są zaniżone), zabili w walkach 737 i ranili 1862 żołdaków Armii Czerwonej. Walki toczyły się o Wilno i Grodno, największe jednak na Wołyniu i północno-wschodniej części Lubelszczyzny. Mając tak wielką przewagę i z braku wojska polskiego na tym terenie Armia Czerwona zajęła duże obszaru kraju w zasadzie bez najmniejszego ruchu oporu. Toteż już 22 września obie wrogie nam armie po raz pierwszy spotkały się ze sobą w Brześciu, gdzie tego dnia odbyła się defilada Wehrmachtu i Armii Czerwonej. Do czerwca 1941 roku Związek Sowiecki był prawdziwym sprzymierzeńcem hitlerowskich Niemiec. Łączyła ich w zasadzie tylko jedna rzecz po dokonaniu podziału Polski - zniszczenie narodu polskiego, na początku przede wszystkim jego elit.

Agresja sowiecka a następnie okupacja zajętych ziem była wyjątkowo brutalna. Od pierwszych dni okupacji Armia Czerwona rozstrzeliwała masowo i ograbiała cywilów, zniszczono niektóre wsi polskie. Natomiast szybko zainstalowane władze sowieckie stosowały systematyczny i brutalny terror wobec ludności polskiej. Ofiarą pierwszych aresztowań padali pracownicy aparatu państwowego II Rzeczypospolitej, w tym urzędnicy państwowi, sędziowie, oficerowie WP i policjanci, inteligencja, działacze społeczni i polityczni oraz gospodarczy, ziemianie, osoby duchowne, nauczyciele (w tym profesorowie szkół wyższych we Lwowie i Wilnie), dziennikarze, osadnicy wojskowi, osoby uznawane za wrogów klasowych, prawdziwi i domniemani współpracownicy polskiego ruchu oporu, osoby złapane podczas prób nielegalnego przekroczenia granicy, osoby odmawiające przyjęcia obywatelstwa ZSRR, a także osoby oskarżane o przestępstwa gospodarcze lub naruszenie "socjalistycznej dyscypliny pracy". Zlikwidowaniu uległy nie tylko urzędy i sądy polskie, ale także większość szkół polskich, a z placówek religijnych klasztory, jak również wszystkie polskie dotychczas wydawane czasopisma i wydawnictwa, wszystkie polskie instytucje i organizacje społeczne, gospodarcze, zawodowe oraz kulturalne (m.in. chóry), polskie biblioteki i muzea. Narzucano Polakom sowietyzację życia, m.in. przez przymusowe nadawanie obywatelstwa sowieckiego, sowietyzację szkolnictwa, kolektywizację, konfiskatę majątków, niszczenie Kościoła i wiary katolickiej, przymusowe członkostwo w sowieckich organizacjach społecznych. Drukowano po polsku kilka sowieckich z ducha gadzinówek (czasopism).

W pamięci Polaków dzień 17 września 1939 roku to: utracone Kresy, dramat rodzin, deportacje, zniszczenie lokalnych elit.

Jednak dzień ten to przede wszystkim dzień, w którym nastąpiło prawdopodobnie nieodwracalne oderwanie od Polski Ziem Wschodnich II Rzeczypospolitej wraz z dwoma arcypolskimi miastami: Lwowem i Wilnem, które po Warszawie i Krakowie były trzecim i czwartym najważniejszym miastem Polski. Bez miast tych Polska nie jest i nigdy nie będzie Polską w całym tego słowa znaczeniu. Oderwano od Polski ziemię rodzinną wielu setek wybitnych Polaków, w tym Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Elizy Orzeszkowej, Jana Parandowskiego, Józefa Mackiewicza, Stanisława Lema, wielkich polskich uczonych, Tadeusza Kościuszki, Romualda Traugutta, marszałka Józefa Piłsudskiego i bardzo wielu generałów polskich, świętego Rafała Kalinowskiego, kardynałów polskich - Albina Dunajewskiego, Jana Puzyny, Władysława Rubina, Henryka Gulbinowicza, Mariana Jaworskiego i wielu biskupów polskich, Wojciecha Kilara, Artura Grottgera. W Muzeach Lwowa i Wilna były, a dziś są w łapach Ukraińców i Litwinów, bogate skarby polskiej sztuki i malarstwa polskiego (lwowska galeria ma ponad 2000 obrazów znanych polskich malarzy, w tam aż 8 obrazów Jana Matejki), a w bibliotekach (w tym lwowskim Ossolineum) i archiwach cenne polskie księgozbiory i dokumenty związane w historią Polski i Polaków na Kresach.

Oderwanie od Polski Ziem Wschodnich II Rzeczypospolitej to niewyobrażalny wprost sadyzm historii, wołający o pomstę do nieba.

Marian Kałuski

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

10 Października 1410 roku
Zwycięstwo wojsk Jagiełły pod Koronowem zakończyło wielką wojnę z Zakonem.


10 Października 1794 roku
Stoczono bitwę pod Maciejowicami.


Zobacz więcej