Wtorek 14 Lipca 2026r. - 195 dz. roku,  Imieniny: Kamili, Kamila, Marcelego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.07.26 - 11:06     Czytano: [85]

Dział: Głos Polonii

Ciekawa rozmowa





Wywiad z długoletnim działaczem ZKP w Chicago, honorowym Prezesem Janem Kopeć

Jest Pan od wielu lat aktywnym działaczem Związku Klubów Polskich jednej z najstarszych organizacji polonijnych, mającej za patrona trzykrotnego premiera RP Wincentego Witosa. Jak rozpoczęła się Pana działalność w ZKP? W jaki sposób trafił Pan do Związku i jak wspomina Pan początki swojej działalności w tej organizacji?

W Związku Klubów Polskich działam nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat, jednak moja znajomość tej zasłużonej organizacji sięga znacznie wcześniej. Już po przybyciu do Stanów Zjednoczonych w 1972 roku usłyszałem o Związku Klubów Polskich, który w tamtym czasie miał swoją siedzibę przy ulicy Noble w Chicago i odgrywał istotną rolę w życiu Polonii amerykańskiej.

Moja aktywna działalność w strukturach ZKP rozpoczęła się w 1995 roku, kiedy wspólnie z emigrantami pochodzącymi z Ziemi Ropczyckiej założyłem Klub Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej oraz Klub Piłkarski "Błękitni Ropczyce". Po formalnej rejestracji oba kluby przystąpiły do Związku Klubów Polskich, co otworzyło przede mną możliwość szerszej pracy społecznej na rzecz środowiska polonijnego. Początkowo pełniłem funkcję delegata, następnie zostałem wybrany na dyrektora, a podczas XXV Sejmu ZKP powierzono mi funkcję wiceprezesa. Największym zaszczytem było jednak dla mnie objęcie stanowiska prezesa Związku podczas XXVIII i XXIX Sejmu ZKP.

Okres mojej prezesury przypadł na czas wymagający odpowiedzialnych i zdecydowanych działań. Organizacja znajdowała się w trudnej sytuacji organizacyjnej i finansowej, dlatego priorytetem było uporządkowanie spraw wewnętrznych, przywrócenie stabilności oraz odbudowanie zaufania do Związku. Dzięki zaangażowaniu wielu oddanych działaczy udało się przezwyciężyć istniejące problemy i skierować organizację na właściwe tory rozwoju. Dopiero wtedy mogliśmy skupić się na realizacji długofalowych celów statutowych oraz pracach nad dalszym umacnianiem struktur ZKP.

Szczególnie ważnym elementem mojej działalności było pielęgnowanie tradycji patriotycznych oraz wzmacnianie więzi Polonii z Ojczyzną. Zawsze kierowałem się wartościami, które od pokoleń stanowią fundament polskiej tożsamości. Dewiza "Bóg, Honor, Ojczyzna" nie jest dla mnie jedynie hasłem, lecz życiowym drogowskazem i podstawą społecznego zaangażowania. Starałem się, aby wartości te znajdowały odzwierciedlenie w działalności Związku Klubów Polskich, zarówno poprzez inicjatywy patriotyczne i edukacyjne, jak i poprzez działalność charytatywną oraz wspieranie polskiej kultury i dziedzictwa narodowego.

Jak postrzega pan swoja działalność jako członka i delegata a także funkcyjnego w Zarządzie i dwukrotnego Prezesa ZKP?

Jako członek, delegat, dyrektor, wiceprezes i dwukrotny prezes ZKP miałem możliwość obserwowania rozwoju organizacji z różnych perspektyw. Uważam to za jedno z najważniejszych doświadczeń mojego życia społecznego. Jestem dumny, że mogłem służyć organizacji noszącej imię Wincentego Witosa - wybitnego męża stanu, trzykrotnego premiera Rzeczypospolitej Polskiej, którego idee odpowiedzialności społecznej, patriotyzmu oraz pracy dla dobra wspólnego pozostają aktualne również dzisiaj. Wierzę, że Związek Klubów Polskich nadal będzie odgrywał ważną rolę w integrowaniu Polonii i przekazywaniu młodemu pokoleniu wartości, które przez dziesięciolecia stanowiły fundament naszej wspólnoty.

Panie Prezesie, działalność w Związku Klubów Polskich ma charakter społeczny i jest wykonywana pro publico bono. Jak przez wszystkie te lata udawało się Panu godzić tak odpowiedzialną i wymagającą pracę społeczną z obowiązkami zawodowymi, życiem rodzinnym oraz czasem przeznaczonym na własne zainteresowania i odpoczynek?

Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ działalność społeczna wymaga nie tylko czasu, ale także ogromnego zaangażowania, odpowiedzialności i konsekwencji. Przez całe życie starałem się jednak kierować zasadą dobrej organizacji pracy oraz właściwego ustalania priorytetów. Dzięki temu mogłem łączyć obowiązki zawodowe z działalnością społeczną i życiem rodzinnym.

Najważniejsze było dla mnie zawsze wsparcie rodziny. Bez zrozumienia i życzliwości najbliższych trudno byłoby poświęcić tyle czasu działalności społecznej. Rodzina wielokrotnie akceptowała moją nieobecność podczas spotkań, uroczystości czy licznych wydarzeń organizowanych przez Związek Klubów Polskich. Jestem za to bardzo wdzięczny.

Działalność w ZKP nigdy nie była dla mnie obowiązkiem wykonywanym z konieczności. Traktowałem ją jako służbę na rzecz Polonii, polskiej kultury oraz wartości, które są mi szczególnie bliskie. Kiedy człowiek robi coś z przekonania i serca, łatwiej znajduje czas i energię do działania. Satysfakcja płynąca z pomocy innym, z realizacji wspólnych inicjatyw oraz z możliwości pracy dla dobra środowiska polonijnego rekompensowała wszelki wysiłek.

Oczywiście starałem się również znaleźć czas na własne zainteresowania i odpoczynek. Uważam, że zachowanie równowagi między pracą, działalnością społeczną i życiem prywatnym jest bardzo ważne. Pozwala zachować energię, świeże spojrzenie i motywację do dalszego działania.

Patrząc z perspektywy lat, mogę powiedzieć, że działalność społeczna dała mi nie tylko wiele obowiązków, ale także ogromną satysfakcję, liczne przyjaźnie i poczucie, że udało się zrobić coś wartościowego dla naszej społeczności. To właśnie było i pozostaje największą nagrodą za poświęcony czas i pracę.

Podczas XXIX Sejmu Związku Klubów Polskich został Pan uhonorowany tytułem Honorowego Prezesa ZKP. Powierzono Panu również funkcję przewodniczącego Komitetu Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską. To szczególna odpowiedzialność związana z pielęgnowaniem pamięci o ważnych i bolesnych wydarzeniach w historii Polski. Jakie znaczenie ma dla Pana ta funkcja i związana z nią działalność?

Nadanie mi tytułu Honorowego Prezesa Związku Klubów Polskich było dla mnie wielkim wyróżnieniem i wyrazem zaufania ze strony środowiska polonijnego. Z równie dużą odpowiedzialnością przyjąłem funkcję przewodniczącego Komitetu Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską, ponieważ jest ona związana z zachowaniem pamięci o ofiarach dwóch tragicznych wydarzeń, które na trwałe zapisały się w historii naszego narodu.

Pomnik Katyński oraz Tablica Smoleńska są miejscami szczególnymi dla Polonii i wszystkich osób, którym bliska jest polska historia. Naszym obowiązkiem jest nie tylko dbanie o ich właściwy stan, ale przede wszystkim przekazywanie kolejnym pokoleniom wiedzy o prawdzie historycznej i wartościach, za które ginęli polscy patrioci.

Każdego roku organizujemy uroczystości patriotyczne upamiętniające rocznicę agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku, tragedię smoleńską z 10 kwietnia 2010 roku oraz spotkania i modlitwy przy pomniku z okazji uroczystości Wszystkich Świętych. W wydarzeniach tych uczestniczą przedstawiciele organizacji polonijnych, duchowieństwa, kombatanci, młodzież polonijna. Delegacje z Polski regularnie odwiedzają pomnik, składają kwiaty i oddają hołd ofiarom Katynia oraz katastrofy smoleńskiej.

Bardzo ważnym elementem tej działalności jest zaangażowanie młodego pokolenia. W opiekę nad pomnikiem aktywnie włącza się młodzież ze Szkoły Polskiej im. generała Władysława Andersa. Ich obecność podczas uroczystości, udział w programach patriotycznych oraz troska o to miejsce pamięci dają nadzieję, że historia i wartości, które reprezentuje ten pomnik, będą przekazywane dalej. Cieszy także, że w obchody włączają się także inne szkoły polonijne, delegując poczty sztandarowe i reprezentacje uczniowskie.

Komitet Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską wykonuje ogromną pracę, aby miejsce to pozostawało godnym symbolem pamięci narodowej. Dla mnie osobiście jest to nie tylko funkcja społeczna, ale także patriotyczny obowiązek. Uważam, że naród, który pamięta o swojej historii i swoich bohaterach, buduje silną tożsamość i może z większą odpowiedzialnością patrzeć w przyszłość. Dlatego możliwość służenia tej sprawie traktuję jako wielki zaszczyt i zobowiązanie.

Związek Klubów Polskich to nie tylko organizacja zrzeszająca kluby i stowarzyszenia. To przede wszystkim ludzie ? członkowie, przyjaciele, znajomi oraz wieloletnie relacje budowane przez pokolenia działaczy. Od ponad trzech dekad wraz z małżonką, obecną Prezes ZKP Łucją Mirowską-Kopeć, aktywnie działacie Państwo na rzecz Związku. Co stanowi źródło tej wieloletniej motywacji i jakie wartości są fundamentem Państwa społecznego zaangażowania?

To prawda, Związek Klubów Polskich to przede wszystkim ludzie. Przez ponad trzydzieści lat działalności poznaliśmy wiele wspaniałych osób, z którymi nie tylko współpracowaliśmy społecznie, ale także nawiązaliśmy trwałe przyjaźnie. Dla wielu z nas ZKP stał się czymś więcej niż organizacją ? stał się częścią naszego życia i drugą rodziną.

Źródłem naszej motywacji od zawsze było przekonanie, że warto działać dla dobra wspólnego. Zarówno moja żona Łucja, jak i ja, wychowaliśmy się w duchu szacunku dla polskiej tradycji, kultury i historii. Gdy znaleźliśmy się na emigracji, naturalnym odruchem było zaangażowanie się w działalność społeczną i wspieranie środowiska polonijnego. Chcieliśmy nie tylko pielęgnować własne korzenie, ale również tworzyć przestrzeń, w której kolejne pokolenia będą mogły poznawać i rozwijać swoją polską tożsamość.

Praca społeczna nie zawsze jest łatwa. Wymaga poświęcenia czasu, cierpliwości, umiejętności współpracy i często rezygnacji z własnych planów. Bywają chwile trudne, kiedy trzeba podejmować odpowiedzialne decyzje lub mierzyć się z różnymi problemami organizacyjnymi. Jednak satysfakcja płynąca z realizacji wspólnych inicjatyw, z sukcesów organizacji i z wdzięczności ludzi sprawia, że ten wysiłek nabiera głębokiego sensu.

Ogromne znaczenie ma również fakt, że od wielu lat możemy działać razem. Wspólne wartości, wzajemne wsparcie i podobne spojrzenie na rolę działalności społecznej pozwalały nam realizować wiele przedsięwzięć na rzecz Związku Klubów Polskich. Cieszy mnie, że dziś moja małżonka kontynuuje tę misję jako Prezes ZKP, wnosząc do organizacji swoje doświadczenie, energię i zaangażowanie.

Uważam, że najważniejszym fundamentem tej pracy jest poczucie odpowiedzialności za pozostawienie po sobie czegoś trwałego. Organizacje takie jak Związek Klubów Polskich nie powstają dzięki pojedynczym osobom, lecz dzięki pracy wielu pokoleń społeczników. Jeśli przez lata udało nam się wnieść choć niewielki wkład w rozwój ZKP, umocnienie więzi polonijnych i zachowanie polskiego dziedzictwa, to jest to dla nas największa nagroda i powód do dumy.

Związek Klubów Polskich w USA od 35 lat jest organizatorem Parady Konstytucji 3 Maja. Jako koordynator tego największego wydarzenia polonijnego na świecie od wielu lat angażuje się Pan w jego rozwój i organizację. Parada z roku na rok przyciąga coraz większą uwagę zarówno Polonii, jak i gości z Polski, stając się ważnym symbolem jedności oraz siły polskiej społeczności. Proszę opowiedzieć o swojej roli oraz o znaczeniu tego wyjątkowego wydarzenia.

Parada Konstytucji 3 Maja to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie polonijne, które w wyjątkowy sposób pokazuje prawdziwe oblicze Polonii ? jej wielkość, różnorodność, aktywność i znaczenie. To wydarzenie jednoczy całą Polonię, niezależnie od pochodzenia, wieku czy przynależności organizacyjnej, a jednocześnie ukazuje jej faktyczną rolę w Chicago, Illinois oraz w całych Stanach Zjednoczonych. Szczególnego znaczenia nadaje naszej paradzie fakt, że odbywa się w centrum miasta, w najbardziej prestiżowym miejscu w Parku Millenium pomiędzy linią brzegową jeziora Michigan a najpiękniejsza ulicą naszego miasta, Michigen Avenue.

Jako koordynator Parady odpowiadam za wiele aspektów związanych z jej przygotowaniem i realizacją. Jednym z najważniejszych zadań jest pozyskiwanie sponsorów, ponieważ organizacja tak dużego przedsięwzięcia wiąże się z bardzo wysokimi kosztami, które z każdym rokiem rosną. Dzięki wsparciu sponsorów możemy utrzymać wysoki poziom wydarzenia i zapewnić jego dalszy rozwój.

Ogromne znaczenie ma również doskonała współpraca z władzami miejskimi oraz firmami usługowymi. Bez ich zaangażowania i profesjonalizmu przeprowadzenie tak dużego wydarzenia w centrum Chicago nie byłoby możliwe. Jestem wdzięczny wszystkim partnerom, którzy każdego roku wspierają nas w realizacji tego przedsięwzięcia.

Szczególną satysfakcję sprawia mi bardzo pozytywny odzew Polonii. Każdego roku obserwujemy coraz większe zainteresowanie udziałem w Paradzie ze strony organizacji, szkół, zespołów artystycznych, firm oraz rodzin polonijnych. Cieszy nas także stale rosnąca reprezentacja gości z Polski, którzy z podziwem obserwują rozmach wydarzenia i dostrzegają, jak ważną rolę odgrywa Polonia amerykańska.

Nie sposób nie wspomnieć o wolontariuszach. Ich praca i zaangażowanie są nieocenione. To właśnie dzięki nim wiele działań w dniu Parady przebiega sprawnie i bezpiecznie. Jesteśmy im ogromnie wdzięczni za poświęcony czas, energię i oddanie.

Po 35 latach organizacji przez Związek Klubów Polskich w USA Parada Konstytucji 3 Maja stała się nie tylko piękną tradycją, ale także wizytówką Polonii oraz symbolem jej siły, jedności i znaczenia. Jestem dumny, że mogę uczestniczyć w tworzeniu tego wyjątkowego wydarzenia i wspólnie z wieloma zaangażowanymi osobami przyczyniać się do jego dalszego rozwoju.

Panie Prezesie, dzisiejsze realia funkcjonowania organizacji polonijnych znacznie różnią się od tych sprzed trzech czy pięciu dekad. Zmieniają się potrzeby Polonii, sposoby komunikacji i zaangażowania społecznego. Jakie przesłanie chciałby Pan skierować do młodszego pokolenia działaczy oraz jakie wskazówki przekazałby Pan osobom, które będą w przyszłości kontynuować działalność Związku Klubów Polskich?

Każde pokolenie staje przed własnymi wyzwaniami. Kiedy moi rówieśnicy rozpoczynali działalność społeczną, Polonia miała inne potrzeby i inne cele. Dziś świat jest bardziej otwarty, a kontakt z Polską łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, że wartości, na których został zbudowany Związek Klubów Polskich, pozostają aktualne.

Młodemu pokoleniu chciałbym przede wszystkim przekazać, aby pielęgnowało swoją polską tożsamość, szanowało historię i tradycję oraz pamiętało o dorobku tych, którzy przez dziesięciolecia budowali życie polonijne w Ameryce. Naszym obowiązkiem jest nie tylko korzystać z owoców ich pracy, ale także rozwijać i wzbogacać to dziedzictwo.

Zachęcam młodych ludzi do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym i organizacyjnym. Związek Klubów Polskich potrzebuje nowych pomysłów, energii i nowoczesnego spojrzenia, ale jednocześnie powinien pozostać wierny swoim fundamentom: patriotyzmowi, pracy społecznej, wzajemnemu szacunkowi i służbie na rzecz wspólnoty.

Ważne jest również budowanie jedności. Możemy różnić się poglądami czy doświadczeniami, ale gdy działamy dla dobra Polonii i Polski, powinniśmy szukać tego, co nas łączy. Tylko współpraca i wzajemne wsparcie pozwolą organizacji rozwijać się i skutecznie realizować swoje cele.

Życzyłbym przyszłym liderom ZKP odwagi w podejmowaniu nowych inicjatyw, ale także szacunku dla tradycji i historii naszej organizacji. Niech pamiętają, że działalność społeczna nie jest drogą do osobistych korzyści, lecz służbą na rzecz innych. To właśnie dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu wielu pokoleń działaczy Związek Klubów Polskich przetrwał tyle lat i nadal może z dumą realizować swoją misję.

Wierzę, że młode pokolenie podejmie to wyzwanie i będzie kontynuowało dzieło swoich poprzedników, dbając o rozwój Związku, umacnianie polskiej tożsamości oraz przekazywanie wartości patriotycznych następnym generacjom Polonii.

Dziękuję Panie Prezesie za cenną rozmowę dotyczącą pańskiej działalności w ZKP na rzecz kultywowania polskości w Chicago jednocześnie życzę dużo zdrowia oraz dalszej kontynuacji dla dobra Polonii i Ojczyzny.

Z Honorowym Prezesem ZKP w Chicago rozmawiała Alina Szymczyk.

       

     



Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

14 Lipca 1933 roku
W Niemczech wszystkie partie polityczne oprócz Partii Nazistowskiej zostały zdelegalizowane.


14 Lipca 1928 roku
Urodziła się Lucyna Winnicka, polska aktorka i dziennikarka (Matka Joanna od Aniołów, Krzyżacy, Pociąg).


Zobacz więcej