Sobota 5 Września 2026r. - 248 dz. roku, Imieniny: Doroty, Justyna, Wawrzyńca
| Strona główna | | Mapa serwisu
dodano: 31.05.26 - 13:20
Czytano: [266]
Dział: Śladami naszych przodków
Marek Jakimowski... czyli Polak potrafi
Polski szlachcic z Podola
Marek Jakimowski, pieczętujący się herbem Dąbrowa, był szlachcicem pochodzącym z Baru na Podolu. Niestety polska historia nie zna jego daty urodzin jak też i śmierci. W roku 1627, Jakimowski trafił do niewoli osmańskiej. Tam wraz z dwustoma innymi chrześcijanami ? galernikami brawurowo odbił turecką galerę, na której był zmuszony do pracy brawurowym atakiem, uwalniając swoich towarzyszy.
W tureckiej niewoli
Jakimowski dostał się do niewoli tureckiej, zaraz po bitwie mającej miejsce pod Cecorą. Jak nietrudno się domyśleć, został on zesłany na galery, a dokładnie na okręt beja Kassima. Tam oczywiście spotkał dwóch innych Polaków, z którymi mógł nawiązać jakikolwiek kontakt.
Plan ucieczki
Marek Jakimowski wspólnie ze Stefanem Satanowskim i Janem Stołczynem zaczął przygotowywać dobrze przygotowany plan ucieczki. Jednak udało się to za sprawą przypadku losowego. W dniu 12 listopada 1627 roku, galera zakotwiczyła przy brzegu wyspy Lesbos na Morzu Egejskim. Kapitan z częścią załogi w celu kontroli terenu zszedł na ląd. Marek Jakimowski i jego polscy towarzysze właśnie czekał na taką okazję. Traf sprawił, że żaden z trzech Polaków nie był w tej chwili przykuty do ławy galerniczej, ponieważ znajdowali się oni na posługach na górnym pokładzie.
Drewno jako najlepsza broń
Jakimowski wpadł nagle jak oszalały do kuchni, skąd porwał drewniane polano i pobiegł na rufę. Tam rzecz jasna znajdował się magazyn broni. W krótkiej walce zabił on Turka, który pilnował arsenału. Polak wyważył drzwi magazynu i razem z rodakami rozkuwał galerników i rozdawał im broń. Obecni na pokładzie członkowie tureckiej załogi szybko ponieśli śmierć, ponieważ galernicy wyrzucali ich na głęboką wodę. Następnie poprzecinano liny kotwiczne, a dotychczasowi galernicy z powrotem siedli do wioseł i statek wypłynął w morze.
Błaganiom nie było końca
Na brzegu nagle pojawił się turecki kapitan błagając buntowników, by powrócili. Nikt go rzecz jasna nie słuchał. W pościg ruszyły za uciekinierami trzy inne tureckie galery. Ale gdy przyszedł nagły sztorm, pogoń została wstrzymana. Po godzinie sztorm ucichł i Polacy z towarzyszami, powoli mogli płynąć do celu.
Dwa tygodnie wiosłowania
Po 15 dniach wiosłowania, załoga z Polakami dotarła do Mesyny na Sycylii. Polacy z towarzyszami udali się następnie do Rzymu, gdzie zostali serdecznie przyjęci. Zostali tam nawet hojnie obdarowani przez tamtejszych kardynałów. W Rzymie, Marek Jakimowski wziął ślub z uwolnioną z jasyru w czasie buntu polską szlachcianką imieniem Katarzyna, która znalazła się na galerze usługując uprowadzonej żonie beja Kasimma. Następnie Jakimowski z żoną i towarzyszami wyruszył do Krakowa. Tam dotarli 8 maja 1628 roku. W katedrze świętego Stanisława Polacy złożyli jako votum chorągiew turecką zdobytą na galerze.
Dalsze losy Marka Jakimowskiego nie są znane.
Ewa MICHAŁOWSKA- WALKIEWICZ
Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

Wspomnienie o wybuchu wojny
Miasto Skarżysko-Kamienna, położone jest w centralnej Polsce, nad rzeką Kamienną oraz jej dopływami Kamionką, Bernatką i Oleśnicą...
29.08.26 - 11:27 |
Czytaj więcej


05 Września 1939 roku
Stefan Stanisław Okrzeja, polski pilot wojskowy, uczestnik bitwy powietrznej o Warszawę, zginął w pobliżu Krąg. (ur. 1907)
05 Września 1915 roku
Zmarł Stanisław Witkiewicz, polski malarz i pisarz, propagator stylu zakopiańskiego; ojciec Witkacego (ur. 1851)